bezsilność

13.04.12, 09:22
Jestem załamana i nie wiem co mam zrobić. Pracuję za granicą i teraz przyjechałam na dwa tygodnie na święta. Mam 14letniego syna, którego sama wychowuję bo mąż 6 lat temu zmarł na raka. Pomagają mi rodzice w opiece nad synem. Podczas świąt dowiedziałam się, że syn popadł w konflikt z prawem i został złapany przez policje. Rodzice wcześniej nie chcieli mi tego mówić, żebym się nie denerwowała. Dużo rozmawiałam z synem dlaczego to zrobił. Podczas rozmowy wyjawił mi jeszcze większą tragedię, która mną wstrząsnęła. Syn jak został złapany to najpierw policjanci go poszarpali, a potem jeden z nich jak byli sam na sam wsadził mu ręke w rozporek i powiedział, że może przymknąć oko na jego przewinienia. Syn wpadł w szał i wtedy został uderzony i policjant powiedział,że go załatwi. To, że syn ma konflikt z prawem jest dla mnie osobistą tragedią, ale zachowanie policjanta zbulwersowało mnie. Byłam na komisariacie na cmentarnej w opolu, bo tam to miało miejsce, ale powiedziano mi, że pewnie gó...arz wymyśla, bo go złapali i , żebym zajęła się wychowaniem dziecka to nie będzie miał problemów. Dzwoniłam na infolinie , ale powiedzieli, że jak nie mam obdukcji to o pobiciu nie ma mowy, a wsadzenie ręki w rozporek jest nie do udowodnienia.Poradzono mi wynajęcie prawnika i szukanie drogi prawnej
Nie stać mnie na adwokata. Nie wiem co mam robić. Nie wiem czy ten wpis coś mi da. Jest mi lżej, że mogłam się gdzieś wyżalić. Jest to na tyle wstydliwa sprawa, że nikomu nie mówilam.
    • Gość: Zdrowy Rozsądek Re: bezsilność IP: *.g1.citymedia.pl 13.04.12, 12:58
      @edyta5917
      Bezpłatnych porad prawnych udzielają w Opolu:
      - Towarzystwo Przyjaciół Dzieci,
      - Stowarzyszenie „Zagubieni w świecie”,
      - Fundacja Pomocy Dzieciom „Bądź Dobroczyńcą”.
      Kontakt z nimi pozwoli ci także uzyskać pomoc psychologiczną i pedagogiczną.

    • gupek_wioskowy Re: bezsilność 14.04.12, 12:02
      A skąd ten policjant ma pieniądze na te sportowe furki???
    • myrdin Re: bezsilność 14.04.12, 22:33
      A czy przypadkiem nie jest możliwe że syn po prostu kłamie by umniejszyć swoje przewinienie? Na samym wstępie bardzo poważnie bym się nad tym zastanowił.

      Jeśli syn nie kłamie (a raczej stawiałbym na to że kłamie) to jeśli chcesz coś w tej sprawie zrobić to bezwzględnie znajdź adwokata (to wcale nie są duże pieniądze).
      W porozumieniu z adwokatem powinnaś o sprawie zawiadomić prokuraturę (zapewniam że zajmą się sprawą). Gdyby prokuratura coś sknociła (zdarza się) to możesz zażalić się do sądu. Jeżeli sąd dopatrzy się uchybień (często tak bywa) to prokuratura znów zajmie się sprawą. (Jeśli sąd uzna że wszystko było OK to pozostaje przetrzepać synowi skórę i pouczyć że nie należy kłamać.) Jeżeli prokuratura nadal nie będzie chciała wnieść aktu oskarżenia to wtedy możesz sama (tzn. Twój adwokat, sama tego nie zrobisz) wnieść subsydiarny akt oskarżenia.
      Oczywiście jeśli przegrasz to licz się z przykrymi konsekwencjami, tak więc jeszcze raz przeczytaj pierwsze zdanie tego postu.

      Tomasz Myrdin
      • Gość: Zdrowy Rozsądek Re: bezsilność IP: *.g1.citymedia.pl 16.04.12, 09:42
        @myrdin
        Oj, niedobrze jest gdy prawnik publicznie namawia do łamania prawa. Niedobrze.
        • myrdin Re: bezsilność 17.04.12, 20:59
          Czyżby chodziło Ci o to „przetrzepanie skóry”? ;)

          No cóż, racja. Dura lex sed lex – co w tym wypadku powinno się tłumaczyć „durne prawo ale prawo”. ;)

          Tomasz Myrdin
    • Gość: Zdrowy Rozsądek Re: bezsilność IP: *.g1.citymedia.pl 18.04.12, 09:09
      Dyscyplinowanie – niestety - zbyt wielu rodzicom kojarzy się z karą cielesną.

      A przecież badania psychologów dowodzą, że kary cielesne wzmagają agresję dziecka. Czyżbyśmy więc chcieli, by czternastolatek, który już ma kłopoty z prawem był bardziej agresywny?

      Niezależnie od tego jak potoczy się sprawa z policjantem, nieletniego i jego mamę najpewniej czeka wizyta w sądzie, który określi przyszłość tej rodziny.

      A nie wygląda ona zbyt różowo: czternastolatek, który wszedł w konflikt z prawem; matka pracująca za granicą; sierota, pozostawiona dziadkom, którzy nie dają sobie rady z wnukiem.

      Klapsy nie polepszą sytuacji tej rodziny. Im potrzeba całościowej pomocy: prawnej psychologicznej, pedagogicznej i socjalnej. Sąd powinien docenić dążenia matki do uzyskania profesjonalnej pomocy. Wątpię zaś czy pozytywnie oceni fakt, że matka stosuje bicie jako metodę wychowawczą.

      Wcześniej podałem nazwy trzech organizacji które mogą bezpłatnie, całościowo pomóc,
      jeszcze raz link www.opole.pl/miasto/artykuly/32819-1032-Article-Poradnictwo_prawne#paragraph3344.
      • Gość: Marek M Re: bezsilność IP: *.com 18.04.12, 11:19
        Namawianie do przetrzepania skóry,i skrzyknięcie się małolatów aby zeznawali przeciw policjantowi to namawianie do łamania prawa i czynienie jeszcze większego zła.
        Jak matka może przetrzepać skórę 14 latkowi,to fizycznie niewykonalne,to 14 latek może matce przetrzepać skórę.Brak ojcowskiego pokierowania.
        • myrdin Re: bezsilność 21.04.12, 22:37
          Mylisz się.

          Nie namawiałem do przetrzepania skóry, tylko (niekoniecznie dosłownie) napisałem że gdyby okazało się (dopiero w przyszłości) że dzieciak kłamał (przed sądem, oskarżając niewinnego) to pozostaje tylko mu przetrzepać skórę i pouczyć że tak nie należy robić. Nie widzisz różnicy?
          Co się zaś tyczy „skrzyknięcia małolatów”.
          Nie namawiałem nikogo do skrzykiwania się, napisałem jedynie że jeżeli faktycznie jakiś policjant dopuszcza się zarzucanych mu tu (nie przeze mnie) różnych wybryków seksualnych to należy tym zainteresować prokuraturę. Jeżeli to jest prawda to złem jest nie reagowanie na tak obrzydliwe zachowanie policjanta (sam brak reakcji jest obrzydliwością). Jeżeli natomiast to nie jest prawda, to obrzydliwi są ci którzy na tym forum kłamią o tym policjancie.

          Co do możliwości matek i nastolatków też się mylisz, ale to już jest mało istotne. ;)

          Tomasz Myrdin
      • myrdin Re: bezsilność 21.04.12, 22:26
        Dyscyplinowanie to nie wyłącznie kary cielesne, więcej, to przede wszystkim nie są kary cielesne, nie zmienia to jednak faktu że kary cielesne zaliczają się do środków wychowawczych.

        Twierdzisz że badania psychologów… Tak, tak, oczywiście. Problem w tym że jedni mówią tak a drudzy mówią siak.
        Patrząc wstecz na to co mówili różni specjaliści (w tym psychologowie) można zauważyć jedno – przeważnie się mylą (co z czasem wychodzi). Dlaczego uważasz że teraz właśnie jest ta wspaniała chwila w której wreszcie przestali się mylić?
        Wydaj mi się że trzeba zachować minimum zdrowego rozsądku. Są różne dzieci dla których właściwe są różne metody wychowawcze. Nie bez znaczenia wydaje mi się i to że dla dziecka konieczne jest by nauczyło się funkcjonować w sytuacjach dla niego trudnych. To jest jednak chyba temat na znacznie dłuższą dyskusję.

        Tomasz Myrdin
Inne wątki na temat:
Pełna wersja