Dodaj do ulubionych

Posłowie chcą utrudnić życie rowerzystom. Dla i...

    • baby1 Posłowie chcą utrudnić życie rowerzystom. Dla i... 14.11.12, 21:55
      W Polsce wszystko robi się "dla dobra". A może zacząć robić coś z sensem?
    • Gość: AnWB Posłowie chcą utrudnić życie rowerzystom. Dla i... IP: *.free.aero2.net.pl 14.11.12, 22:02
      Jeżdżę często na rowerze (samochodem też), ale mimo najszczerszych chęci uważam, że posłowie mają rację. Uważam na rowerzystów ale wypatrzeć rowerzystę wpadającego na ulicę to nieprawdopodobieństwo nawet przy małej prędkości samochodu. Mimo oznaczenia przejazdu dla rowerów. Tak będzie lepiej. Dla wszystkich.
    • make_tea_not_war Posłowie chcą utrudnić życie rowerzystom. Dla i... 14.11.12, 22:20
      Od kilku miesięcy jeżdżę regularnie po mieście rowerem. Dla mnie największym przekleństwem są kierowcy którzy nie używają kierunkowskazów. Zawsze przed skrzyżowaniami i przejazdami się rozglądam, ale czasami trafia się baławan i nie wiadomo czy prosto pojedzie czy skręci.
      • carrel Od ekstremalnego rowerzysty 14.11.12, 23:35
        Przeczytałem cale 170 postów i nieodparcie naszła mnie chęć podzielenia się z Wami kilkoma przemyśleniami. Jestem rowerzystą całorocznym poruszającym się wyłacznie w ruchu drogowym (po drogach publicznych)
        Po pierwsze: powiedzmy sobie raz a dobrze. [b]W krajach Unii nie wolno od dorosłych wymagać dokumentów uprawniających do poruszania się rowerami po drogach publicznych.[b] Reguluje to Konwencja Wiedeńska o Ruchu Drogowym (DU nr. 5 z 1988 roku, poz. 40 i 44). Nie zwalnia to oczywiście rowerzystów i innych użytkowników dróg (skuterów, motorowerów poniżej 50cc) od znajomości PoRD. Innymi słowy jak mówi stara rzymska zasada - "nieznajomość prawa nie zwalnia od jego przestrzegania"
        Po drugie: drugą stroną medalu są obowiązki, które ma każdy uczestnik ruchu drogowego. W tym przypadku chodzi mi o skuteczniejsze egzekwowanie prawa wobec rowerzystów. Nieoświetlony rower, brak sygnału, czy też jazda stanowiąca zagrożenie (tak, tak rowerzysta również może być sprawcą śmiertelnego wypadku) powinny być surowo karane mandatami. Samego mnie krew zalewa kiedy widzę cyklistów albo zupełnie bez świateł albo z jakimiś rachitycznymi karbidówkami. Im lepiej cię widać tym jesteś bezpieczniejszy.
        Po trzecie: chyba najważniejsze zasada ograniczonego zaufania. Rowerzysta z założenia jest mniej chronionym uczestnikiem ruchu i powinien zwracać dużo większą uwagę na to co dzieje się wokół niego na drodze. Zwłaszcza, ze nie posiada ograniczających mu widoczność elementów takich jak słupki czy martwe strefy. Oczywiście nie mówię tutaj o paranoicznym zachowaniu, ale wykonywaniu manewrów w sposób przemyślany i przewidywalny dla innych uczestników ruchu. Dobrym przykładem jest tu bardzo rzadko używane sygnalizowanie zmiany kierunku ruchu.
        Po czwarte: załóżmy, że istnieje rowerzysta jeżdżący wg wszystkich w/w wytycznych. Czy takie jego zachowanie zadowala kierowców? Otóż nie! Sam poruszam się po drogach wg przepisów, mam prawo jazdy i staram się współpracować z kierowcami na drodze, żebyśmy nawzajem nie zaburzali płynności naszych ulic. Ale ileż to razy miałem niebezpieczne sytuacje wynikające wyłącznie z winy kierowców. Nie sygnalizowanie skrętu, wymuszanie pierwszeństwa podczas wyjazdów zarówno z prawej jak i lewej strony, nie zachowywanie odstępów od krawężnika, czy rażące przekraczanie prędkości na wąskich ulicach. Wielu kierowców wciąż nie może się nadziwić kiedy widzą mnie wyprzedzającego ich z lewej strony, przeciskającego się między nimi w korku czy też sygnalizującego zmianę trzech pasów ruchu na dużej arterii w centrum miasta. Ale nigdy jeszcze nie miałem bardzo groźnej sytuacji, ponieważ jeżdżę uważnie, "ogarniam się" na ulicy, przewiduję zachowania samochodów. Do tego jeżdżę bardzo szybko i większość kierowców nawet nie zauważa moich manewrów, bo zanim zareagują jestem już daleko przed nimi. Nie oznacza to, że jeżdżę niebezpiecznie, po prostu zawszę myślę o kilka sekund dalej niż kierowca samochodu.

        Reasumując: przepisy. wyobraźnia, zasada ograniczonego zaufania, widoczność na drodze i zdrowy rozsądek. Mając te cechy można z powodzeniem śmigać miedzy samochodami uwięzionymi w korkach, wymieniać uprzejmości z kierowcami i partnersko koegzystować na wspólnym pasie asfaltu. Czego Sobie i Wam życzę serdecznie.

        Pozdrawiam z Łodzi. Szerokości i przyczepności.
        • Gość: Boddoxx Bardzo dobry post, ale IP: 194.8.126.* 16.11.12, 13:27
          troszkę z Tobą się nie zgodzę.

          >Rowerzyst
          > a z założenia jest mniej chronionym uczestnikiem ruchu i powinien zwracać dużo
          > większą uwagę na to co dzieje się wokół niego na drodze.

          Powinien zwracać dużą uwagę, ale kierowcy nie mniejszą - rowerzysta bardzo rzadko doprawdza do śmierci lub cięzkich obrażeń u innych użytkowników dróg, zagraża w zasadzie wyłącznie sobie w przypadku nieodpowiedzialnej jazdy; kierowcy często powodują śmierć lub kalectwo u osób nie ponoszących winy za wypadek.

          Wyjeżdżając na drogi bierzemy odpowiedzialność nie tylko za samych siebie; bierzemy odpowiedzialność także za innych poprzez rozsądną i zgodną z przepisami jazdę. Opdowiedzialność (nie w sensie prawnym) powinna być tym większa, im większe szkody możemy wyrządzić innym ludziom. Wielu kierowców powie, że przecież przez miasto można przejechać bezpiecznie samochodem jadąc 70-80km/h - tak, ale stwarza to bardzo duże zagrożenie np. dla pieszych.

          > (tak, tak rowerzysta również może być sprawcą śmiertelnego wypadku)

          Owszem, chociaż na 99% zginie on sam. W ubiegłym roku z winy rowerzystów zginęły 143 osoby, z czego 142 to sami winowajcy. Łącznie zginęło 313 rowerzystów w wypadkach w Polsce w 2011r.

          Charakterystyczne jest to, że w Polsce większość rowerzystów zginęła nie z własnej winy. W Austrii większość rowerzystów ginie z własnej winy, gdyż kierowcy jeżdżą z dużo większą ostrożnością wobec niechronionych użytkowników dróg.

          > Im lepie
          > j cię widać tym jesteś bezpieczniejszy.

          Nie do końca. Przestałem jeździć w kamizelce odblaskowej, gdyż kierowcy dopuszczali się częściej niebezpiecznych zachowań wobec mnie w porównaniu z teraz, gdy nie jeżdżę w kamizelce - zwłaszcza często wyprzedzali "na gazetę".

          ================

          Po ulicach jeżdżę od 35 lat - gdy jako 10-latek zdałem egzamin na kartę rowerową (prawo jazdy 6 lat później, wtedy można było mieć prawko od 16-ego roku życia); prawie wyłącznie po jezdni ze względu na bardzo słabą sieć dróg dla rowerów. Zgadzam się z Tobą, że przestrzeganie przepisów powoduje, że nasze zachowania są przewidywalne. Dzięki temu po jezdni naprawdę da się bezproblemowo jechać. Miałem trochę groźnych sytuacji, ale wszystkie z winy kierowców (zajeżdżanie drogi, wymuszanie pierwszeństwa, usiłowanie zepchnięcia poza jezdnię). Sam jeżdżę bardzo uważnie. Polecam rower każdemu kierowcy jako ćwiczenie do utrzrymywania odpowiedniej koncentracji i uwagi podczas jazdy - na rowerze nie możesz sobie pozwolić na moment nieuwagi, bo nie masz karoserii.

          Co do błędów kierowców, dodam jeszcze wyprzedzanie "na gazetę" czyli bez zachowania bezpiecznego odstępu, jazda "na błotniku" roweru (bardzo niebezpieczna dla rowerzysty - moją reakcją na taką jazdę jest zatrzymanie kręcenia pedałami), nieustępowanie pierwszeństwa rowerzyście, znajdującemu się na ddr w ciągu drogi z pierwszeństwem przejazdu przez samochody wyjeżdżąjące z drogi podporządkowanej lub włączające się do ruchu.

          No i to pouczanie rowerzystów przez kierowców, jak powinno się jeździć na rowerze; że obok jest ddr, chociaż znaku C-13 nie ma; że mam się obejrzeć do tyłu, jak przygotowuję się do manewru zmiany pasa ruchu lub skrętu w lewo, chociaż mój rower jest wyposażony w lusterko wsteczne, w którym dobrze widzę, czy nikomu nie zajadę drogi.

          Reasumując, zamiast wprowadzać dodatkowe idiotyczne przepisy należy skupić się na bezwględnym egzekwowaniu przestrzegania przepisów od wszystkich grup użytkowników dróg. Rowerzystów powinno się wyrzucać z chodników na jezdnie, tam gdzie nie ma ddr (więcej rowerzystów na jezdni to większe bezpieczeństwo dla pojedynczego rowerzysty), tępić przejeżdżanie przez przejścia dla pieszych wzdłuż, egzekwować posiadanie sprawnego oświetlenia.

          W tym ostatnim przypadku rowerzysta zamiast mandatu powinien w ciągu dwóch dni roboczych pokazać na komendzie rower z oświetleniem oraz dowód zakupu oświetlenia (żeby nie pożyczył od kogoś). I wprowadzić zakaz sprzedaży rowerów bez oświetlenia na dynamo lub prądnicę (z wyjątkiem rowerów dla małych dzieci).

          Pozdrawiam serdecznie wszystkich.
    • Gość: jegomość Re: Posłowie chcą utrudnić życie rowerzystom. Dla IP: *.dynamic.chello.pl 14.11.12, 22:38
      Brawo, to oczywiście dla dobra poszkodowanych i w ramach propagowania ekologicznego trybu życia.. Proponuje jeszcze obowiązek pokłonu w stronę przejeżdżającego samochodu.
      W Polsce trudno też zaparkować, więc trzeba dodać przepis umożliwiający parkowanie na ścieżkach rowerowych. To logiczne im mniej osób jeżdzi na rowerach tym mniej rowerzystów ginie!
    • tomjani Posłowie chcą utrudnić życie rowerzystom. Dla i... 14.11.12, 22:53
      Co za jełopy z tych POpaprańców! Odtąd każdy kto jeszcze kiedykolwiek zagłosuje na PO - niech się czuje wymóżdżonym lemingiem.
    • Gość: Pomysłodawca Mam pomysła dla naszych posłów - rewolucyjnego! IP: *.websafe.pl 15.11.12, 05:59
      Zróbcie płatne bramki dla rowerzystów na przejściach :D
    • Gość: Podobno wolny Posłowie chcą utrudnić życie rowerzystom. Dla i... IP: *.play-internet.pl 15.11.12, 09:19
      Proponuję zakazać rowerzystom poruszania się po ulicach i innych drogach, zezwolić im jazdę jedynie polami i to własnymi. To dla ich dobra. Posłowie osiągnęli apogeum głupoty.
    • Gość: msh Idealne rozwiązanie IP: *.ssp.dialog.net.pl 15.11.12, 09:20
      Ja mam super pomysł: zdelegalizujmy rowery. To takie proste! Jak nie będzie rowerzystów to nie będzie wypadków rowerowych.

      A pomyślcie ile żyć moglibyśmy uratować, gdybyśmy zdelegalizowali samochody! W końcu Polska to nie Zachód Europy i panuje tu inna mentalność. Ochrońmy Polaków przed nimi samymi i wróćmy do chodzenia piechotą.

      Chociaz nie wiem, czy chodzenie jest takie bezpieczne... zawsze można sie potknać... Niech lepiej siedza w domu i już.
      • polujacy_na_kaczki Re: Idealne rozwiązanie 15.11.12, 09:49
        Gość portalu: msh napisał(a):

        > Ja mam super pomysł: zdelegalizujmy rowery. To takie proste! Jak nie będzie row
        > erzystów to nie będzie wypadków rowerowych.
        >
        > A pomyślcie ile żyć moglibyśmy uratować, gdybyśmy zdelegalizowali samochody! W
        > końcu Polska to nie Zachód Europy i panuje tu inna mentalność. Ochrońmy Polaków
        > przed nimi samymi i wróćmy do chodzenia piechotą.
        >
        Pójdźmy dalej- odbierzmy ludziom całą własność. Gdy ludzie nic nie będą mieli, to nikt ich nie okradnie. W ten sposób na zawsze pozbędziemy się kradzieży. Potem można by jeszcze wymordować wszystkich ludzi- nikt nigdy nie popełni już żadnego przestępstwa czy wykroczenia.
        > Chociaz nie wiem, czy chodzenie jest takie bezpieczne... zawsze można sie potkn
        > ać... Niech lepiej siedza w domu i już.
      • tomjani Re: Idealne rozwiązanie 15.11.12, 11:09
        Odpowiadasz na:

        > Niech lepiej siedza w domu i już.

        I gapią się w jakieś Tańce na rurze z gwiazdami. W Mast Bi De Mjuzik Got Tu Dens.
        • polujacy_na_kaczki Re: Idealne rozwiązanie 15.11.12, 11:30
          tomjani napisał:

          > Odpowiadasz na:
          >
          > > Niech lepiej siedza w domu i już.
          >
          > I gapią się w jakieś Tańce na rurze z gwiazdami. W Mast Bi De Mjuzik
          > Got Tu Dens.

          >
          Lepiej niech jeżdżą samochodami. Szybciej, wygodniej i jeszcze posłowie pozwolą łamać przepisy, np. wymuszając pierwszeństwo na rowerzystach.
    • borus6 Wzorem Białegostoku 15.11.12, 13:27
      polskanarowery.sport.pl/blogi/rowerowo-wyciec/2012/11/bialystok_wyrozniony_w_konkursie_pttk/1?bo=1

      Gość portalu: rowerzysta napisał(a):

      > jedyna myśląca osoba to posłonka WOLAK - cytuję:
      > Myślę, że powinniśmy się skupić na tym, by na kierowcach wymóc przestrzegania o
      > bowiązujących przepisów ruchu drogowego. By zwracali szczególną uwagę na pieszy
      > ch i rowerzystów. W tę stronę zmierzają rozwiązania zachodniej Europy i nasza p
      > olityka również powinna iść w tym kierunku - podkreśla posłanka Wolak.
      >
      > I ma pani 100 % racji i niech pani broni tego w sejmie !
    • Gość: LOL Re: Posłowie chcą utrudnić życie rowerzystom. Dla IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.11.12, 14:35
      Pani poseł ma pomysły i iloraz inteligencji jak jej nazwisko wskazuje.
    • Gość: Martin Posłowie chcą utrudnić życie rowerzystom. Dla i... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.11.12, 14:44
      "- Dziś skręcający w prawo kierowca nie ma pewności, czy nie potrąci pędzącego po przejeździe rowerzysty. Wprowadzając poprawki, uregulujemy sytuację na przejazdach rowerowych, eliminując niebezpieczeństwo - dodaje posłanka Bublewicz."

      Co to znaczy "pędzący" że jedzie za szybko? Jedzie zgodnie z przepisami najczęściej 15-25 km na godzinę, a samochody obok jadą "normalne" nie pędzą 50 km/h (zakładając że jadą z przepisową prędkością). I gdzie tu pędzenie? Chyba "pełzanie", bo rowerem mogę zgodnie z przepisami jechać tyle ile pozwalają przepisy czyli 50km/h w obszarze zabudowanym tak jak samochód. Bo jak się jedzie rowerem z tą samą prędkością po ulicy to się tamuje ruch, ale już na drodze dla rowerów i przejeździe rowerowym to się już pędzi.

      Ale to nic, najgorsi to i taks są pędzący piesi, jeszcze na podwójny pędzie po procentach wypędzonych w domowej bimbrowni.
    • Gość: mal111 Posłowie chcą utrudnić życie rowerzystom. Dla i... IP: *.emea.ibm.com 15.11.12, 15:30
      słuchałam wczoraj rozmowy z pania posłanką Bublewicz, w radiu TokFm.

      To było dramatyczne przeżycie - pani posłanka nie tylko kompletnie nie rozumiała, do czego służy prawo - ale też kompletnie nie rozumiała, co sama mówi. Dramat, czy w sejmie nie ma systemu Oceny Skutków Regulacji?
      Albo chociaż korepetycji z logiki?
    • Gość: Uthark Święte krrowy naszych dróg czyli IP: 194.8.126.* 15.11.12, 16:55
      kierowcy.

      Czego to dka nich się nie robi. Większość "ścieżek" rowerowych jes dla nich, bo z pewnością nie dla rowerzystów. Jedynym celem tych "ćwiczeń" jest wyeliminowanie rowerzystów z jezdni, a docelowo z ruchu drogowego.
    • Gość: Boddoxx Akurat pierwszeństwo dla pieszych to dobry projekt IP: 194.8.126.* 15.11.12, 17:09
    • mistrz_liu A mi się ten przepis podoba. 15.11.12, 19:36
      Jest prosty, logiczny, poprawia bezpieczeństwo. Proszę tylko, aby równocześnie wprowadzono inny przepis, zobowiązujący matki z wózkami aby wchodziły na przejście dla pieszych TYŁEM. Tak, tyłem, i to z dwóch powodów:
      1. wchodząc przodem najpierw wprowadzają do strefy zagrożenia (dawniej zwanej: ulicą) wózek, a powinna najpierw narazić na niebezpieczeństwo siebie, a nie słabszego uczestnika ruchu jakim jest dziecko.
      2.jeśli wejdzie przed wózkiem ma większe pole widzenia i może wcześniej zauważyć pędzący samochód (który co prawda powinien się zatrzymać, ale jak wiemy - nie zatrzymuje się).
      Na środku przejścia zostanie narysowana strefa obrotu i tylko w tym miejscu będzie wolno przejść za wózek. Wydaje mi się, że przepis ten jest równie logiczny co propozycje pani Bubel, to jest przepraszam: Bublewicz.
      • Gość: Boddoxx Nie poprawi bezpieczeństwa. IP: 194.8.126.* 16.11.12, 13:35
        Żaden rowerzysta nie będzie się zatrzymywać. Policja nie będzie go egzekwować - nie egzekwuje przecież obowiązku zatrzymania pojazdu przed zapaloną zieloną strzałką pod czerwonym światłem; tego obowiązku nie przestrzega nikt.

        Co nie znaczy, że skoro przepis jest nieprzestrzegany, to trzeba go znieść. Trzeba zacząć go egzekwować. Nie będzie problemu, jeśli kierowcy będą przestrzegać art.27 ust.1a PoRD. Na razie jest z tym bardzo krucho. Policja powinna wziąć się do roboty.
    • Gość: rapf Posłowie chcą utrudnić życie rowerzystom. Dla i... IP: *.0.199.109.static.rdi.pl 15.11.12, 21:36
      co za jeb... pomysl? kto to wogole wymysla, marnowanie czasu i naszych pieniedzy!!!!!!!!!!!!!!!!!!
      • Gość: Boddoxx Wymyśla to lobby samochodowe. IP: 194.8.126.* 16.11.12, 13:36
        Wygląda to na początek kampanii, mającej na celu wyeliminowanie rowerzystów z ruchu drogowego. Komfort jazdy kierowcy jest wartością najwyższą.
    • Gość: Trzynasty Posłowie chcą utrudnić życie rowerzystom. Dla i... IP: *.adsl.inetia.pl 16.11.12, 21:21
      To w takim razie niech jeszcze wprowadzą przepis, że każdy kierowca samochodu powinien się zatrzymać na skrzyżowaniu mimo, że ma zielone światło i ma prawo wjechać skrzyżowanie tylko wtedy gdy się upewni, że kierowcy z bocznych dróg na pewno ustępują mu pierwszeństwa. W końcu będzie to dla ich bezpieczeństwa.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka