Dodaj do ulubionych

Kim jesteśmy?

10.07.04, 18:24
Kraj
PAP, jkl /2004-07-10 16:33:00

Ujęto sprawców makabrycznej zbrodni w pociągu



Prokuratura Rejonowa w Łowiczu skierowała do sądu wnioski o aresztowanie
dwóch bandytów, którzy dla "uczczenia" urodzin jednego z nich, zabili i
wyrzucili z pociągu młodą kobietę.

Sąd podejmie decyzję w niedzielę - poinformowała nadkom. Joanna Kącka z
Komendy Wojewódzkiej Policji w Łodzi.

Obaj podejrzani, w wieku 22 i 23 lat, a nie jak wcześniej informowała policja
23 i 24 lat - mieszkańcy Torunia i okolic - przyznali się do dokonania tej
makabrycznej zbrodni. Grozi im dożywocie.

Ofiarą zabójców była 21-letnia mieszkanka województwa zachodniopomorskiego,
która jechała pociągiem z Kołobrzegu do Warszawy, gdzie miała zdawać egzaminy
wstępne na wyższą uczelnię. Jej zwłoki znaleziono 2 lipca w pobliżu torów
kolejowych w miejscowości Zduny koło Łowicza w województwie łódzkim.

Według Kąckiej, policjanci poszukiwali sprawców na terenie całego kraju;
wielokrotnie przemierzali trasę, którą podróżowała ofiara chcąc znaleźć punkt
zaczepienia, dzięki któremu śledztwo mogłoby ruszyć z miejsca. Przyjęto kilka
wersji śledczych. Rzeczywistość okazała się przerażająca.

W piątek późnym popołudniem na dworcu kolejowym w Toruniu policjanci
zatrzymali jednego z podejrzanych - 23-letniego mężczyznę, a w sobotę nad
ranem, w jednej z miejscowości w okolicach Torunia, jego o rok młodszego
wspólnika.

Z zebranego materiału dowodowego wynika, że mordercy, którzy poznali się na
dworcu kolejowym, wsiedli około 3 w nocy w Toruniu do pociągu, którym jechała
21-latka. Jak się później okazało, rozpoczęli tę podróż w dniu urodzin
jednego z nich - 22 latka - z makabrycznym zamiarem "uczczenia" tego dnia
zabiciem człowieka.

Upatrzyli sobie jadącą samotnie w przedziale 21-letnią dziewczynę. Podali się
za studentów i nawiązali rozmowę. Później zasłonili okna. Zakneblowali,
pobili i dusili swoją ofiarę. Następnie wyrzucili ją z jadącego pociągu.
Zabrali należący do dziewczyny telefon komórkowy i pierścionki, które
zastawili w lombardach (policjanci odzyskali te przedmioty), a później
spokojnie wrócili do domów.

Obaj mężczyźni byli już wcześniej karani - jeden za rozbój, drugi za
kradzieże. Obaj przyznali się do tej makabrycznej zbrodni. Utrzymują, że
poznali się na dworcu i tam zaplanowali zabójstwo, do którego namawiali też
innego spotkanego przypadkowo mężczyznę. Został on już przesłuchany przez
policję i będzie świadkiem w tej sprawie.

Sprawcy odpowiadać będą za zabójstwo z motywacji zasługującej na szczególne
potępienie. Grozi im kara dożywotniego więzienia.


Obserwuj wątek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka