Gość: Krzychu
IP: *.hist.uni.wroc.pl
23.05.01, 13:52
No cóż, Miłośników Kolei ta wiadomośc poraziła niczym przysłowiowy grom...
Linia do z Namysłowa do Kępna jest jedną z piękniejszych w naszym regionie,
wiedzie przekopem z Namysłowa, potem zakrętami aż do rychtala, po czym wjeżdża
do pięknych lasów, by wyjechać w Mroczeniu skąd już tylko rzut beretem do
Kępna. Co prawda ruch na tej trasie był niewielki (3 pary pociągów dziennie),
ale podróż była naprawdę przyjemna - parowóz (ostatnio Tkt 48) i dwa, trzy
stare oliwkowe "ryflaki". Szkoda tej trasy, jej walory są naprawdę niemałe.
Pozostaje nadzieja (na ile realna?), że na miejsce torów powstanie ścieżka
rowerowa, którą można by dojechać do samego Kępna (unikając w ten sposób
ruchliwej i niebezpiecznej szosy). Po torach można przecież zostawić (nawet na
nasypie) polną drogę. Byłoby super...
Druga trasa, z Namysłowa do Opola (przez Jełowę) jest też w opłakanym stanie.
Za Dąbrową Namysłowską w stronę Opola na torach stoi koziołek oporowy, a za nim
na nasypie rosną drzewa samosiejki. Cóż, trzeba by jechać z jakąś porządną
piłą... Pierwszy raz słyszę, że namysłowski powiat zainteresował się tą trasą
(w tekście jest napisane: "jej częścią" - ?). Tutaj, w odróżnieniu od trasy do
Kepna, rych z pewnością byłby większy, szczególnie w dni targowe, a przede
wszystkim w dni weekendowe, kiedy to jeździliby na tej trasie studenci (dzienni
w piątki i niedziele, zaoczni i podyplowomi w soboty i niedziele). Myślę że
skład byłby wypełniony w te dni nakazanym minimum - 60 % (+/- 5%). Dlaczego
zarabiać ma PKS, jeśli kolej o tym nie myśli, niech pomyśli urząd powiatowy! Ma
zupełną rację! tylko dlaczego "część trasy"??? Czy dojedziemy jeszcze do Opola
kiedyś pociągiem???