lalecznik-7
18.05.15, 20:28
Coś ucichły fora, w tym te nasze włącznie, po ostatniej debacie.
Ano wyszło, że Duda, który tak walczy o młodych, zajmuje etat na uczelni, na którym rozumiem zrobił doktorat, i który mógłby posłużyć innym młodym do zrobienia też doktoratu. Czytam w wikipedii życiorys ( pl.wikipedia.org/wiki/Andrzej_Duda ), że doktorat zrobił w 2005. W 2006 poszedł już do kancelarii prezydenckiej. Czyli od 10 lat trzepie kasiorę, między innymi w sejmie a obecnie jeszcze w euro w UE i ciężka to kasa jest. A etat stoi. To lekko ze dwóch mogłoby zrobić doktoraty, ale nie może, bo Duda w razie czego chce wylądować jak kot na czterech łapach gdyby nóżka się w polityce podwinęła. Tak to Duda walczy o młodych.
Wyszło też, że Duda to protegowanym Ziobry był, co to przez rok prawie zawiesił polską transplantologię.
Wyszło, że w SKOKi umoczony jest, a precyzyjnie, że to PISowy projekt polityczny, pod PISowym parasolem, i Duda wiele zrobił by się pod nadzorem bankowym nie znalazł, w wyniku czego stało się co się stało. Ale Polską flagą machało się przed oczami, by przykryć partyjne interesy.
Na koniec Jedwabne i żydzi, i przepraszać za spalonych żywcem w stodole nie należy, bo niby Polska ucierpi. WTF?
I teraz jak to wszystko się ma do ruchu Kukizowego i ludzi go tworzących, którzy w przypadku wygranej Dudy będą musieli się z nim układać, na dodatek z Jarkiem i Antkiem, których na czas wyborów chyba Marsjanie porwali na badania okresowe wszczepionych czipów. Toż to nawet Tusk Donald z samej Brukseli dał głos w obronie Bronka, co normalne przecież jest. To dlaczego nie wyjdzie prezes Kaczyński i nie powie parę ciepłych słów o kandydacie PIS, Dudzie? Nie jest to zastanawiające?