Dodaj do ulubionych

Bugaj i jemu podobni

19.02.16, 17:36
Ryszard Bugaj, profesor ekonomii, to kolejny tzw. „jajogłowy”, który opuścił zaplecze intelektualne partii rządzącej. Wcześniej dezaprobatę wyraziła prof. Staniszkis (socjolog), a ostatnio opisywałem prof. Wolniewicza (logik), który zakończył przed czasem dyskusję z red. Stankiewicz, w proteście przeciwko propagowaniu kłamstwa smoleńskiego. A jeszcze wcześniej ze środowiskiem prawicowym zerwał prof. Kieżun (ekonomista), żołnierz AK, uczestnik Powstania Warszawskiego. Wracając do Bugaja, zrezygnował z członkowstwa w Narodowej Radzie Rozwoju, powołany do niej przez prezydenta Dudę, w proteście przeciwko rządom „dyspozycyjnego chuligana” Jacka Kurskiego w TVPiS.

Trudno zaprzeczyć, że jest to seria i nie można mówić o sprawie w kategoriach incydentalnych. Nie sądzę żeby ta seria była specjalnie długa, bo też i znanych nazwisk po tej stronie wiele nie ma. Mam następujące refleksje na ten temat.

Po pierwsze nie rozumiem tych ludzi. Czego oni się spodziewali popierając PIS? Zakładam, że w przypadku zarówno Bugaja jak i Staniszkis motywem działania na rzecz PIS były względy tzw. socjalne. W swoich działaniach oboje koncentrują się na nierównościach ekonomicznych istniejących w społeczeństwie. Chcieli przeciwdziałać podziałowi społeczeństwa, likwidować wykluczenie społeczne powodowane biedą, wspierać szczególnie tych, którzy ucierpieli w wyniku zachodzących przemian w Polsce po upadku komuny. Wydaje się to być podstawowym motywem Bugaja, który był przecież założycielem Unii Pracy, partii politycznej o typowo lewicowym charakterze. Dlaczego Bugaj poparł PIS, a nie inną partię polityczną, na przykład Razem, do której na pewno jest mu bliżej światopoglądowo? Wydaje się, że jedynym uzasadnieniem jest skuteczność i prawdopodobieństwo realizacji postulatów. PIS, jako najsilniejsza i stabilna partia opozycyjna miała największe szanse na zdobycie władzy, i tak się stało. Problem w tym, że popierając kogoś, nie tylko uważa się na to, co ten mówi, ale też kim jest i co sobą reprezentuje. To zna prosty człowiek, na przykład zlecając wykonanie jakiegoś remontu w domu. Nie kieruje się jedynie słowami w stylu „…oczywiście, że się na tym znamy…, …bądź pan spokojny, damy radę …, …panie, będzie pan zadowolony…”, bo te frazesy są już kanonem określeń szeregu partactw i fuszerek szeroko opisywanych na forach budowlanych. Analogicznie. Prezes, jaki jest każdy widzi. Jakie ma cele i priorytety polityczne. Niezrównoważenie Macierewicza też jest oczywiste. Tak samo jak to, że Duda robi prezesowi za notariusza i podpisuje, co ten każe, nawet nie siląc się na pozory niezależności. Wiadomo było z góry, kto będzie pociągał za sznurki i co dla niego będzie ważne. Wiadomo, że prezesa nie interesuje ekonomia i różnice społeczne, jako sedno problemu, tylko bytowe niezadowolenie społeczne wykorzystuje instrumentalnie, w celu osiągnięcia władzy, która ma mu służyć do celu podstawowego, niszczenia wrogów politycznych, na przykład ostatnio Wałęsy. Tak było w latach jego rządów i to można było usłyszeć podczas jego nielicznych wystąpień w kampanii. Tylko trzeba było słuchać. No przecież realizuje się 500+. Jakby nie było, jest to zastrzyk dla sporej grupy biedniejszych. Może niesprawiedliwy, ale jest. O co zatem chodzi? Wydaje się, że inną przyczyną odejścia Bugaja i Staniszkis jest polityka. Zamiast scalać społeczeństwo, jeszcze bardziej je dzieli. Staniszkis protestowała przeciw ustawie o TK, Bugaj przeciw działaniom w TV. No, ale chwileczkę. Wiadomo było, że PISem rządzi autorytarnie Jarek. Jego styl był znany, nigdy nie był koncyliacyjny, a nawet jeżeli próbował udawać, to nieporadnie. Jest 60-latkiem, swojego charakteru już nie zmieni. Można było założyć, i pewnie tak się stało, że to tylko takie gadanie, i po wygranych wyborach wszystko się uciszy. No, ale z drugiej strony, gdzie jest odpowiedzialność za słowa? Tych o zdrajcach narodu i obywatelach polskojęzycznych, których trzeba … i tu cały repertuar - nie słyszymy i nie wierzymy. Natomiast te o 500 na KAŻDE dziecko i starych emeryturach - słyszymy i wierzymy. Na jakiej podstawie? Jak widać PIS robi, co mówili, tylko profesorowie raczyli nie słuchać.

Po drugie podczas kampanii wiele się mówiło o drugiej twarzy PISu. Jarek zniknął, Antka gdzieś zamknęli, Hofmann out, Kurski/Ziobro po cichu bokami. Brylowali Duda z Szydło. Ale to dla tzw. mas. Natomiast Bugaj i Staniszkis robili w mediach za wsparcie, za tę łagodną, rozumną stronę PISu. Kierowali słowa do elektoratu umiarkowanego, zniechęconego Platformą. Z pewnością wielu przekonali, a już na pewno spowodowali, że znaczna część która była krytyczna, od krytyki się powstrzymała. Bo przecież każdy, kto stara się rozważyć rozumnie swoje racje, nigdy też ich do końca nie jest pewny, i zawsze zostawia sobie miejsce na margines błędu. I Bugaj ze Staniszkis ten margines uwiarygodniali. Skutecznie.

Wcale nie jestem ucieszony ani decyzją Bugaja, ani Staniszkis. Sami się w ten sposób wykluczają, nie będą mieli wpływu na decyzję polityków, a przecież o to im chodziło. Tam nie będzie już umiarkowanych głosów, które byłyby przeciwwagą dla skrajności. Nie jestem socjologiem, ale widać w PISie syndrom oblężonej twierdzy. Zamkną się jeszcze bardziej w sobie i będzie „uczył Marcin Marcina”. Poza tym w tej autorytarnie prowadzonej partii, nie ma miejsca na głosy krytyczne. Natomiast każdy i tak chce zaistnieć, jak to w grupie. Krytykować poczynania prezesa to samobójstwo polityczne. Zatem najpewniejszym sposobem zaistnienia jest bycie bardziej papieskim niż sam papież. Prezes atakuje, my atakujemy mocniej. Najwyżej nam zwróci uwagę, ale za nadgorliwość kary nie ma. Dlatego bryluje Pawłowicz czy Pięta.
I co komu po tym geście Bugaja czy Staniszkis? Po elektoracie PIS spłynie to, jak przysłowiowo woda po kaczce. Baba z wozu (a teraz i chłop) – koniom lżej. Elektorat obecnej opozycji też nie przekonają. Teraz, kiedy klapki z oczu z padły, to nagle jakiś foch. Nawarzyli piwa, to teraz należałoby je uczciwie wypić.

Obserwuj wątek
    • lalecznik-7 Staniszkis 27.02.16, 19:18

      polska.newsweek.pl/jadwiga-staniszkis-o-rzadzie-pis-i-jaroslawie-kaczynskim,artykuly,380511,1.html
      Socjolog przyznaje też, że znając Jarosława Kaczyńskiego się jej, że „inteligencja jest mechanizmem zabezpieczającym przed błędami”. – Inteligentni ludzie – nie mówię: „przyzwoici” – pewnych rzeczy nie robią. Nawet ze względu na rachunek kosztów i korzyści, bo zło na dłuższą metę po prostu się nie kalkuluje (...). Widać nie znam się na ludziach – stwierdziła odnosząc się do swojej długiej znajomości z prezesem PiS i jej dobrej opinii o nim.
      – W jednym z poprzednich wywiadów nazwałam tę politykę „antykomunistycznym bolszewizmem” i w pełni to podtrzymuję – dodaje publicystka. Jej zdaniem krytyka płynąca z zagranicy niewiele może pomóc, choć PiS „nie spodziewał się reakcji zachodniej Europy i Stanów Zjednoczonych”.

      Nadal uważam ją za dobrego diagnostyka społecznego. Jednak co innego jest zidentyfikować dany problem, a co innego umieć go rozwiązać. To są zupełnie odmienne umiejętności. Jak widać Pani Profesor przecenia inteligencję Jarosława. Nadal nie rozumie, że zapobieganie problemom ekonomicznych najuboższej części społeczeństwa jest dla niego środkiem, a nie celem. Celem jest przeoranie świadomości społecznej według własnej wizji. Do tego potrzebuje, jak sam powiedział, 8 lat. 4 pierwsze lata potrzebuje na czystki personalne we wszystkich dziedzinach. 4 kolejne na utrwalenie i złamanie przeciwników. Liczy się też jego wiek i wiek przeciwników z historii Solidarności. 8 lat to tyle, aby większość z nich odeszła z czynnej polityki.
      • Gość: cair Re: Staniszkis IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.02.16, 12:28
        teraz kolej fiuciku byś napisał ileż to obietnic spełniła p.o. i to dwukrotnie w swoich setkach ?
        no, zobaczymy jaki jesteś kozak na argumenty ? ja twierdzę że takiego kozaka to mam w swoim rozporku!!! Udowodnij mi że się mylę www.youtube.com/watch?v=liPbwITE9Hc!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

        najkrócej o rządach p.o. - to było jedno, WIELKIE gó... !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka