Gość: Sercowiec
IP: *.opole.dialup.inetia.pl
01.10.04, 11:24
Faktycznie, jest to wspaniały gest! Ale.... No właśnie, ale. Mam 43 lata i
wiem, że mam kłopoty z sercem. Na codzień nie mogę pozwolić sobie na wyjście z
pracy do lekarza, bo wiadomo, nasza rzeczywistość! Wracając wczoraj z pracy
około 18 dowiedziałem się, że już po badaniu i trzeba przyjść dzisiaj.....
Przyszedłem bardzo wcześnie, i co? Kilkadziesiąt osób w wieku późnoemerytalnym
przyprawiało "pupę" opolskim lekarzom, wymieniało uwagi o lekach, itp. itd.
Przykro mi się zrobiło i pognałem do mojego kieratu, może dożyję czasów, że
pójdę do przychodni i w szybkim, humanitarnym badaniu uratuję swe życie! Dla
kogo robicie te akcje??? Chyba dla polepszenia swego samopoczucia i rzeszy
znudzonych emerytów... Emerycie przecież w przychodni jest cieplej, dlaczego
marzniesz??