Dodaj do ulubionych

Uniwersytet ma znów kłopoty kadrowe

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.10.04, 09:01
to, że ktoś jest wybitnym biologiem czy historykiem wcale nie oznacza , że
będzie dobrym menagerem dużej firmy jaką jest bez wątpienia uniwersytet. I
taką sytuację mamy w Opolu. Tylko usiąść i płakać. Pogan, Dolata,
Zembaczyński, Musielok - ależ nam się trafiło.
Obserwuj wątek
    • Gość: wrx powtorza los psychologii!! IP: *.zaodrze.punkt.pl / *.zaodrze.punkt.pl 29.10.04, 09:38
      ten instytut nie ma przyszlosci - cos mi sie tak niestety widzi gdyz 99%
      pracownikow naukowych nie jest z opola i co roku kilku najlepszych odchodzi a
      wiekszosc traktuje ten instytut jako 5 zrodlo swojego dochodu :(
      • jirzi Re: powtorza los psychologii!! 25.11.04, 17:50
        Psychologowie nie traktowali pracy w UO jako piątego żródła dochodu. Przecież
        pracowali tu na pierwszych etatach. Nie szanowano ich, więc powiedzieli do
        widzenia. Teraz władze robią pompki i przysiady, aby reaktywować psychologię.
        Czy to sie uda? Wątpię. A nawet jesli to w takim składzie, że nikt w Polsce nie
        będzie nawet znał tych nazwisk. Profesorów można lubic, albo nie, ale jesli sa
        dobrzy, to trzeba ich szanować. W przeciwnym razie nie bedzie w Opolu nie tylko
        psychologii, germanistyki, admionistracji, ale wkrótce nawet... fizyki.
    • Gość: Bartek Re: Uniwersytet ma znów kłopoty kadrowe IP: *.zwm.punkt.pl / *.zwm.punkt.pl 29.10.04, 09:41
      ..a jak ktos taki jak p. Prof Stadniczeńko wogóle jest szefem tego wszystkiego.
      Ten facet dba tylko o swoje układy,interesy i kasę. Kiedyś także znalazłęm się
      w takiej sytuacji jak ten student i usłyszałem cos podobnego. Nie rozumiem ?
      kto tu jest dla kogo ? profesorowie dla samych siebie czy dla studentów ?
      Zobaczmy zresztą kto ma zajęcia i wykłady na tym niby-prawie ? wogóle kto to
      wymyslił, żemy coś takiego było w opolu ? chyba sam pan Leszek. Wrocławia i
      Warszawy i tak nie dogonimy.. i to nie ilościa studentów ale tymi dziadowskimi
      wykładowcami z szefem na czele. Jak on może tak odpowiadac studentom !
      skandal ! poprostu. Ludzie często biorą kredyty wieloletnie na tą nauke i co
      dostają w odpowiedzi... , "że jeśli myślimy o zrobieniu magistra w Opolu, to
      raczej minęliśmy się z nadziejami". Kierunek do zamknięcia a pan profesor na
      kuroniówke.. tak byłoby w cywilizowanym kraju. Tutaj mamy jednak
      kraj/uniwersytet raczej wschodni ! niż zachodni ! na wschód Panie profesorze z
      takimi odpowiedziami.. na wschód. Tam też robi się kierunki żeby dac zarobić
      znajomym sędziom i innym !
      • Gość: ergo Re: Uniwersytet ma znów kłopoty kadrowe IP: 217.197.78.* 29.10.04, 11:09
        Kto doradził Papieżowi,Kaczorowskiemu,Kutzowi,Różewiczowi..itd,by doktoratami
        honoris causa uświetnili tak plugawą uczelnię.
        • Gość: magisterek Re: Uniwersytet ma znów kłopoty kadrowe IP: 195.136.191.* 29.10.04, 12:30
          Dobre pytanie - dla mnie ta szkolka wyzsza jest jedna wielka pomylka i nie
          dziwia mnie jej problemy finansowe, ludzie tutaj nie chca studiowac, bo ta
          szkola nie gwarantuje ukonczenia studiow. Wiec mamy ciag, psychologia,
          germanistyka a teraz administracja... jak widac cos ma zla passe to UO pod
          rzadami pana rektora Musieloka - przeciez jego Instytut Fizyki to wybitna
          jednostka badawcza na skale Polski!!
      • Gość: de la croix Re: Uniwersytet ma znów kłopoty kadrowe IP: *.gsk.pl / *.gsk.pl 30.10.04, 15:31
        Panie Bartek! Proszę nie zachłystywać się zbytnio swoim bohaterstwem! Za 2
        tygodnie zostanie Pan sam w swoim proteście. Jednak myślę, że teraz naprawdę
        powinien się Pan wziąć do nauki, aby ukończyć przynajmniej licencjat i w ogóle
        myśleć o magisterce. Gdziekolwiek. A propos, pięknieś Pan wyszedł na zdjęciu w
        GW w towarzystwie tej archaicznej lampy. Tata z mamą i narzeczona oraz babcia
        już widzieli? Zatem Pańskie 5 minut już powoli mija......
        • Gość: opolek do pana de la croix IP: *.zwm.punkt.pl / *.zwm.punkt.pl 05.11.04, 16:52
          A czego się czepiasz Bartka skoro on ma racje!To student ma śledzić przepisy by
          wiedziec czy nadal studiuje?A za co w takim razie ta cała kadra bierze pensje?
          Nie właż w dupę bezmyślnie pomyśl zanim zaczniesz pisać bzdety!!
      • Gość: Rybk@ z administra Re: Uniwersytet ma znów kłopoty kadrowe IP: *.mofnet.gov.pl 02.11.04, 08:29
        wiecie co sami szkodzicie nam jak można pisać tak o moim kochanym uniwerku i o
        moim ukochanym profesorze co?
        człowiek stara się by w tym zapyziałym Opolu coś się działo i by było nam
        lepiej a tu takie g...o piszecie

        przecież Prof. Stadniczeńko dawno może być już na emerturze a jednak coś chce
        dla nas młodych zrobić tworzy prawo

        a co do brakujących pracowników to nie wiem czy to prawda bo z tego co widzę
        jako Aktywnie działający na UO student że to jakaś fikcja którą tworzą
        Pustogłowi studenci, którzy nastawien są tylko roszczeniowo wobec świata...

        ...bo kadra cały czas się tworzy i kto wie czy za np. miesiąc tych niby 4
        profesorów nie znajdzie się tak jak było to z prawem

        A do końca roku studenckiego wiele wody w Odrze jeszcze upłynie i wiele może
        się zdarzyć!!!!
      • Gość: Były student Re: Uniwersytet ma znów kłopoty kadrowe IP: *.opole.cvx.ppp.tpnet.pl 02.11.04, 19:28
        Bartek, gdybyś znał tego faceta tak jak ja przez 5 lat to byś takich pierdół
        nie sadził bo krzywdzisz ludzi.
      • Gość: Odp. dla Bartka Re: Uniwersytet ma znów kłopoty kadrowe IP: *.zwm.punkt.pl / *.zwm.punkt.pl 02.11.04, 22:44
        drogi kolego Bartku
        możesz napisać mi skąd posiadasz informacje, że Pan Prof. Stadniczeńko robi
        cokolwiek dla kasy i układów!!!
        ty chyba naprawdę nie masz zielonego pojęcia o sytuacji panującej na Uniwerku.
        chyba a raczej NA PEWNO nie jesteś i nie byłeś związany z tym Instytutem, bo
        inaczej znałbyś intencje władz Instytutu, która zawsze otwarcie i bez owijania
        w bawełnę informowała swoich studentów o wydarzeniach i planach dotyczących
        Instytutu.
        A co sie tyczy Pana Profesora to chyba nie znasz go zupełnie bo układy i
        Stadnik to nie trzyma się kupy kolego!!!!!
        to sie po prostu wyklucza wzajemnie!!!!
        dlatego zastanawiam się jakie masz w tym interes, że piszesz takie bzdury!???!!
        i na jakiej podstawie????
      • Gość: Były student Re: Uniwersytet ma znów kłopoty kadrowe IP: *.opole.cvx.ppp.tpnet.pl 03.11.04, 21:59
        Ej, stary skąd czerpałeś takie wieści? może nawet z własnej głowy?! Pomyśl
        zanim coś chlapniesz językiem a nie chwal się swoją zaściankowością i
        prymitywizmem. niczego nie rozumiesz!
    • Gość: student II roku Re: Uniwersytet ma znów kłopoty kadrowe IP: *.airnet.opole.pl / *.airnet.opole.pl 29.10.04, 12:44
      wydaje mi sie ze ktos zupelnie zapomnial o istocie studiow, o jej glownym
      podmiocie, ktorym,ku pewnie ogromnemu zdziwieniu wielu,wcale nie sa
      wykladowcy!!!czy taka oczywista rzecz, jaka jest to ze zadaniem Uczelnie jest
      ksztaltowanie i udoskonalanie wiedzy i umiejetnosci studentow, uszla w
      zapomnienie tym ktorzy ciagna za sznurki!!!w mojej opni skandalem jest to, ze
      ja jako zwykly szary student, ucze sie-tak naprawde nie wiedzac czy to ma jakis
      sens!!!nikt, powtarzam nikt ani razu nie poinformowal mnie ze nie bede mial
      mozliwosc dokonczenia studiow z tytulem magisterskim!!!dla mnie to jest
      smieszne!!oszukuja nas caly czas, wymyslajac co chwila jakies inne wersje na
      nasza przyszlosc, a nie trafil do nas zaden oficjalny komunikat- co z nasza
      przyszoscia!nagle czytam w gazecie ze nie zrobie magisterki, bo ktos wymyslil
      sobie nowy kierunek-prawo, z ktorego cala Polska szydzi!!!nie oszukujmy sie!!!
      nikt tego powaznie nie traktuje!!!zamiast skupic sie na kierunku administracji-
      psuje sie wszystko!!!to chyba typowe!!!mam nadzieje, a nawet rzadam ze w koncu
      dowiemy sie oficjanie, jakie,jako studenci administracji,mamy mozliwosci po
      licencjalcie!czy jest jakas szansa dokonczenia magisterki, chocby
      zaocznie!!!????niech ktos wreszcie sie okresli i powie nam prawde!!!zapewniam
      ze jezli od pocatku wiedzialbym ze w Opolu mozna zrobic tylko licencjat napewno
      nie wybralbym tego kierunku!dlatego czuje sie oszukany!!
      • qwasyx ..."mam nadzieje, a nawet rzadam"... 29.10.04, 14:56
        Przepraszam - a czy ja moge miec Zyczenie?
        Ja Zycze sobie i innym czytelnikom "Zadan" przez Z.
        Pzdr
      • Gość: ktos Re: Uniwersytet ma znów kłopoty kadrowe IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.11.04, 23:54
        zgadzam się z Tobą, gdybym wiedział,ze skoncze studia tylko licencjatem to bym
        się wogule na nie nie wybierał. Idąc na studia mialiście wybór, a teraz
        stoicie przed faktem dokonanym. Tak się nie robi, chodzi o zasade.
    • Gość: Opolanin Bronię Profesora IP: 213.17.146.* 29.10.04, 13:07
      Odnośnie jednej z wypowiedzi, któregoś z przedmówców - otóż - Pan Prof.
      Stadniczeńko to bardzo zacny Człowiek i Profesor. Udało mu się uruchomić
      kierunek prawa w Opolu co już jest wielkim sukcesem, nie licząc tego, że ma on
      wiele innych zasług.
      Nie od razu Kraków zbudowano - stąd też niektóre trudności choćby kadrowe.
      Trzeba cierpliwości, wzajemnego zrozumienia. Przy zaistniałej trudnej sytuacji
      nie deprecjonujmy czyichś osiągnięć i zasług.
      • Gość: Classik Re: Bronię Profesora IP: *.zwm.punkt.pl / *.zwm.punkt.pl 01.11.04, 00:28
        hi hi właśnie dobrześ pan napisał "udało mu się" i nic więcej.. tylko się udało
      • Gość: studentka III Adm Re: Bronię Profesora IP: *.dominet.pl / 217.30.157.* 05.11.04, 12:16
        ALE CZY KTOŚ TU Z OBECNYCH MYŚLI O STUDENTACH??
        ZGADZA SIĘ, PRAWO OTWARTO ITD ALE JAKIM KOSZTEM?? JEDEN KIERUNEK KOSZTEM
        DRUGIEGO!
        PROPONUJĘ ZAMKNĄC PRAWO I WRÓCIC Z KADRĄ I NIECH BĘDZIE TAK JAK 3 LATA TEMU W
        INFORMATORZE! DLACZEGO MAJĄ BYĆ NA TYM STRATNI STUDENCI ADMINISTRACJI?? KTOŚ MI
        ODPOWIE NA TO PYTANIE? A CZY PROF.STADNICZENKO TO CZYTA??
      • Gość: opolek OPOLANINIE! IP: *.zwm.punkt.pl / *.zwm.punkt.pl 05.11.04, 16:55
        Wymień choć jedną zasługę! Proszę
    • Gość: KshaQ Re: Uniwersytet ma znów kłopoty kadrowe IP: 217.173.203.* 29.10.04, 13:58
      A za dwa lata wykładowcy z Prawa powrócą na Administrację żeby udobruchać
      protestujących studentów. Wówczas do Wrocka będą jeżdzili niedoszli magistrowie
      prawa.
      To żenujące jak ten pseudouniwersytet próbuje budować swoją renomę poprzez
      tworzenie wydziałów do których nie jest przygotowany.
      Moja propozycja nowego wydziału:
      Tresura delfinów z rejonów Vanuatu i Kiribati (raz w miesiącu zajęcia w terenie)
    • Gość: Majkel Re: Uniwersytet ma znów kłopoty kadrowe IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.10.04, 14:00
      To po cholerę było prawo robic,skoro kadry brakuje??? Dla prestiżu???
      • Gość: non Re: Uniwersytet ma znów kłopoty kadrowe IP: *.gsk.pl / *.gsk.pl 30.10.04, 15:34
        tak właśnie, Majkel, baranie!
    • qwasyx licencjaci -> kombinatorzy -> studenci -> itd 29.10.04, 15:11
      Oto jaka jest droga przyszej elity. Brrr... niedobrz sie robi!

      Szanowni Licencjaci,
      tylko patrzycie jak tu lekko papierek dostac!

      A jak nie daj Bog trzeba problem rozwiazac to w KRZYK!

      To jak pojdziecie do pracy i problemy beda to tez je krzykiem roziazywac
      bedziecie?
      • Gość: Teściowa Re: licencjaci -> kombinatorzy -> studenc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.10.04, 15:24
        Milcjant ze Szczytna doktorem.
        Koś samozwańczym Profesorem
        Nabiera się biedne dzieci a kapucha leci oj leci....I TO JAKA KOCHANI
        ZA TO ŻE JESTEŚCIE NABIERANI!
        • Gość: behemot Re: licencjaci -> kombinatorzy -> studenc IP: *.zwm.punkt.pl / *.zwm.punkt.pl 29.10.04, 22:25
          Jakiś młodogramatyk się wtrącił.Człek jak zestresowany to i języka w gębie
          zapomni,a cóż dopiero zasad ortografii.Rozumiem studenta i Jego
          wzburzenie.Tylko młodzi zapomnieli o jednej zasadzie.Wybierasz kierunek
          studiów,to wybierz porządną uczelnię.Zainteresuj się jej historią,renomą,jakie
          ma miejsce wśród innych uniwersytetów,jaką ma kadrę.Tak postępuj jak chcesz
          zdobyć rzetelną wiedzę i umiejętności.Gdy zaś chcesz lekko ,łatwo i
          przyjemnie,to wybieraj dawn WSP,WSI,Tylko wtedy musisz się liczyć,że albo
          zlikwidują Ci kierunek który rozpocząłeś,albo nie dokończysz studiów,albo
          rozpoczynając administrację skończysz jzyk biznesu.Wybór należy do ćiebi,ale
          skąd maturzysta ma o tym wiedzieć.
          Rozszyfruj mi tego milicjanta ze Szczytna,doktora droga teściowo!
          • Gość: sweet Re: licencjaci -> kombinatorzy -> studenc IP: *.zaodrze.punkt.pl / *.zaodrze.punkt.pl 30.10.04, 09:58
            nie tylko brakuje tam kadry ale i calej infrastruktury - nie ma sal wykladowych
            normalnych no i nie ma biblioteki!! mowiac delikatnie i oglednie to jest tam
            balagan straszny - ciekawe co na to komisja akredytacyjna???
          • Gość: Teściowa Re: licencjaci -> kombinatorzy -> studenc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.10.04, 12:25
            DR nauk wyzwolonych T. Cielecki były komendant, szef sławnej szkółki- kuźni
            talentów
            MO!HO, HO,HO!
            • Gość: behemot Re: licencjaci -> kombinatorzy -> studenc IP: 217.197.78.* 30.10.04, 12:57
              A W JAKIEJ ON TO TERAZ KUŻNI KADRY WYKUWA,DROGA TEŚCIOWO,CHODZI MI O ZAKŁAD
              ALBO KIERUNEK.
              • Gość: zobaczyszkto Re: licencjaci -> kombinatorzy -> studenc IP: *.gsk.pl / *.gsk.pl 30.10.04, 15:20
                Behemot, Misiu Puszysty. Gardłujesz tu jak prawdziwy sarmacki warchoł!!
                Odważnyś niepomiernie, chłopcze. Ale proszę Cię przedstaw się, przedstaw się
                aniele słodki!!! A już teraz zacznij się uczyć do najbliższego egzaminu!
                Wykorzystaj wolne dni....
    • Gość: insanemoon Re: Uniwersytet ma znów kłopoty kadrowe IP: *.swic.dialup.inetia.pl 30.10.04, 14:20
      Tak trzymać!Nie powinniśmy schylać głowy przed nieprofesjonalizmem tylko
      dlatego że się chroni za machoniowym biurkiem, finansowanym z kredytów
      studenckich,pieniędzy podatników i ciężko zarobionych pieniędzy przez rodziny
      studentów.Jak widać w tą sprawę zaangażowani powinni czuć się wszyscy. Na
      zieloną trawkę z panami za wielkich biurek, na zieloną trawkę z kiepskimi
      dyrektorami.Pozdrowienia dla Maćka, dobra robota
      • Gość: endrju Re: Uniwersytet ma znów kłopoty kadrowe IP: *.gsk.pl / *.gsk.pl 30.10.04, 14:30
        Chłopie, mahoń pisze się przez samo "h". Sam dajesz sobie świadectwo. Dlaczego
        krytukujesz innych, skoro sam jesteś półanalfabetą???
        • Gość: skeen Re: Uniwersytet ma znów kłopoty kadrowe IP: *.gsk.pl / *.gsk.pl 30.10.04, 14:43
          Studenci kochani!!!
          Każdy jest odważny na forum. Odwaga tu jest taniutka. Narzekacie na kadrę, ale
          gdyby Wam postawić takie wymagania jak chciażby we Wrocku, długo nie
          postudiowalibyście. Chwyćcie za słowniki ortograficzne, potem się się
          wymądrzajcie. Studenci do nauki!
          • Gość: la piovra Re: Uniwersytet ma znów kłopoty kadrowe IP: *.gsk.pl / *.gsk.pl 30.10.04, 14:55
            Coś w tym jest, skeen!
            Większość studentów opolskich studiuje tu nie dlatego, że tak kocha to miasto,
            ale dlatego, ŻE NIE MA SZANS DOSTAĆ SIĘ NA BARDZIEJ UTYTUŁOWANĄ UCZELNIĘ!!!
            Jednak do krytyki są pierwsi i wylewją swe smieszne żale łamaną polszczyzną.
            Oceniacie kogoś negatywnie, bo pracował w Policji? A co Wyście dokonali w życiu
            oprócz drenowania rodzicielskich kieszeni? Gdy pojawiają się problemy, dramat
            jest wielki!!! Weźcie się w garść, a nie płaczcie tu, ludkowie. Nie ma
            magisterki w Opolu - iźcie do Wrocławia, albo na UJ. Tam pokażcie, jacy mądrzy
            jesteście!! Uniwersytet Opolski ratuje wam życie, nie opluwajcie go, bo możecie
            trafić tam, gdzie naprawdę wychwycą Wasz poziom, bracia nielaty!!!
            • Gość: magisterek Re: Uniwersytet ma znów kłopoty kadrowe IP: 195.136.191.* 30.10.04, 15:29
              Jak jest poziom Uniwersytetu Opolskiego, widac na kazdym kroku - nawet nie
              potrafi nauczyc ortografii, taka tutaj prawda!
              • Gość: okwijazgrongo Re: Uniwersytet ma znów kłopoty kadrowe IP: *.gsk.pl / *.gsk.pl 30.10.04, 15:43
                Niewątpliwą winą komisji rekrutacyjnej jest przepuszczenie takich asów. A
                uniwersytet, Magisterku, nie uczy gramatyki. To by wypadało już umieć na
                studiach. Uniwersytet może jedynie odsiać tych, którzy potrafią jedynie wyrażać
                się "po polskiemu". Rozumiem, że ty ukończyłeś już studia na UO (na to wygląda)
                i wylewasz swoje kompleksy przed młodszymi?
                • Gość: magisterek Re: Uniwersytet ma znów kłopoty kadrowe IP: 195.136.191.* 30.10.04, 21:29
                  Owszem, studia skonczylem na UO dobrych pare lat temu, nie wylemam tutaj moich
                  kompleksow i rozterek, patrze tylko na to, co dzieje sie z uczelnia, ktorej mam
                  dyplom i z kazdym dniem wstydze sie tego coraz bardziej - to miedzy innymi
                  zasluga nowych wladz tej uczelni. Ciesze sie, ze Ty masz sporo powodow do dumy,
                  bo ja ich oprocz bunczucznych budynkow UO jakos nie potrafie dostrzec.
            • Gość: behemot Re: Uniwersytet ma znów kłopoty kadrowe IP: 217.197.78.* 30.10.04, 15:40
              A kto by tu skin miał takie wymagania postawić?Studenci do nauki,literaci do
              piór,Polska dla Polaków,aziemia dla ziemniaków,syjoniści do Syjamu.La Piovra?
              Cóż to takiego?może piovarra,to już lepiej.Nie w Policji,ale w MIlicji,a to
              różnica.A u nas na UO to już poziomu nie potrafią "wychwycić"? Brakuje
              waserwagi?
              • Gość: bagi Re: Uniwersytet ma znów kłopoty kadrowe IP: *.gsk.pl / *.gsk.pl 30.10.04, 15:48
                Behemocie, potrafią- to akurat nie jest trudne! Ale może leoiej dla niektórych,
                aby tego wobec nich nie próbowano? Naprawdę, wśród studentów UO niewielu jest
                geniuszów. PS. Co to piovarra?
                • Gość: la piovra Re: Uniwersytet ma znów kłopoty kadrowe IP: *.gsk.pl / *.gsk.pl 30.10.04, 15:57
                  La piovra- to po włosku ośmiornica. Nick dobry jak każdy inny. Policja,
                  Milicja, to nie jest aż takie ważne teraz. Masz coś konkretnego na gościa- wal
                  smiało! Nie oszczędzaj. Ale nie grzebmy ciągle w życiorysach i nie przylepiajmy
                  etykietek bez końca! Podejrzewam,że wielu za komuny pracowało na państwowym,
                  czy to wszystko kolaboranci? Taki podtekst wyczuwam u Ciebie, stary. A w ogóle
                  ta cała dyskusja schodzi na manowce i zamienie się w pyskówkę. Spadam, bye,
                  kochane studenciaki i inne magisterki tudzież teściowe!!!
        • Gość: koledzy studenci Re: Uniwersytet ma znów kłopoty kadrowe IP: *.zwm.punkt.pl / *.zwm.punkt.pl 02.11.04, 23:17
          wy dobrze sie zastanówcie nad swoimi wypowiedziami
          po pierwsze szkalować Uczelnię jest łatwo tylko czemu wszyscy robicie to
          incognito???
          po drugie jeśli jest wam tak niby źle to dla czego nie mówicie o tym otwarcie
          władzom uczelni, albo nie studiujecie gdzie indziej
          droga wolna ktoś was tu trzyma???
          wszędzie przyjmą was z otwartymi rękoma a my przynajmniej pozbędziemy się osób
          z liczbą iq poniżej 70, osób tutaj zbędnych i zaniżających poziom uczelni
          student 2 roku
        • Gość: PÓłgłÓwekLovers Re: Uniwersytet ma znów kłopoty kadrowe IP: *.swic.dialup.inetia.pl 06.11.04, 11:53
          Jestem dysortografikiem, a nie półanalfabetą. a z kąd ty wytRZasnąłeś takie
          sprytne słowo jak półanalfabeta, a dlaczego nie pojechać po całości i
          powiedzieć analfabeta. KrytyUję bo to daje mi wolnośc słowa w Polsce.Naprawdę
          nie miałeś nić ciekawszego do powiedzenia?
      • Gość: mongke Re: Uniwersytet ma znów kłopoty kadrowe IP: *.gsk.pl / *.gsk.pl 30.10.04, 16:13
        Maciek K.może i robotę dobrą robi, w gazetach się fotografuje etc. Ale chłop
        sobie w stopę strzela!! Teraz będzie miał cholerne problemy choćby z
        licencjatem. Kadra mu nie przepuści! Albo materiał na blaszkę, albo w drogę!!
        Nie pierwszy to przypadek na UO.
        • Gość: aga.s Re: Uniwersytet ma znów kłopoty kadrowe IP: *.zaodrze.punkt.pl / *.zaodrze.punkt.pl 30.10.04, 16:29
          szkoda mi troche tych studentow bo zostali na lodzie - ale nie obrazajmy
          siebie ani uniwersytetu i nie szufladkujmy - Ktos kto ukonczyl albo skonczy UO
          nie musi byc zaraz kretynem i malo ambitnym leniem gorszym od innych studentow!
          mogli otworzyc prawo i zamknac administracje definitywnie gdy ostatni rocznik w
          pelni ukonczy edukacje na tym kierunku - wtedy prawo mialo by wiecej kasy a
          studenci nie byli rozgoryczeni...
          • Gość: Jarenty aus Cosel Re: Uniwersytet ma znów kłopoty kadrowe IP: *.gsk.pl / *.gsk.pl 30.10.04, 17:09
            Aga S,tak się stało! Studia magisterskie na administracji cały czas trwają!!
            Dopiero za rok są wygaszane. Obecnym drugoroczniakom nikt nie gwarantował, że
            ukończą magisterkę w Oplu. Było o tym w zasadzie wszystkim wiadomo już przed
            wakacjami. Dziwię się, że temat wybuchł teraz. Gdzie mieli napisane, że ukończą
            magisterkę w Opolu? Ktoś im powiedział na zasadzie "nagadali babie w maglu"?
            Sorry, ale nie ma wielkich podstaw do takiego hallo! Stadnik chcąc utrzymać
            prawo, musi zwinąć część administracji. Gdyby tego teraz nie uczynił, nie
            mielibyśmy prawa w Opolu i za 100 lat!!! Wrocław, Kraków i Katowice nigdy by do
            tego nie dopuściły! I tak chcą Opolskie prawo utopić w łyżce wody. A Opole
            zasługuje na prawo! A może głos zabiorą tu studenci I roku prawa? W końcu o
            nich też tu się kłócimy!!!
          • Gość: BEHEMOT Re: Uniwersytet ma znów kłopoty kadrowe IP: 217.197.78.* 30.10.04, 17:11
            1.BOGI-ZGADZM SIĘ,ALE POZIOM NALEŻY PODNOSIĆ.
            2.zobaczyszkto-pięknie mnie połechtałaś,apieszczochem jestem,tyle miodu na mnie
            wylałaś.Ostatnio byłem kotem,przynajmniej u Bułhakowa,ale misiu to też
            ładnie.Nawet sarmacki warchoł brzmi w twoich ustach pieszczotliwie.Poważnie
            zastanawiam się nad przdstawieniem,ale chyba rozumiesz,że w okolicznościach
            bardziej intymnych.Owszem uczę się bo mam do przeprowadzenia w najbliższej
            sesji kilka egzaminów.
            3.Aga (czy może od porkingu podziemnego?},zgadzam się z Tobą.
            4.Piovra-jest różnica między pracą w sklepie,a w Milicji?
            Spadasz??? łap za czerwone,za czerwooooone aaaaa....kolor jest ważny.
            • Gość: l.p. Re: Uniwersytet ma znów kłopoty kadrowe IP: *.gsk.pl / *.gsk.pl 30.10.04, 19:23
              Behemocie, kocie czy nie kocie! Po co się przedstawiać, to w końcu forum
              internetowe a nie flirt towarzyski. Tym bardziej, że chyba Cię kojarzę z
              uczelni. ale jak sam mówisz trzeba to sprawdzić w okolicznościach intymnych. I
              to da się zrobić! Obawiam się jednak, że jako koteczek, nie bardzo masz z czym
              startować...Wybacz, to żart. Co do czerwonego, to nie trafiłeś- mam tyle
              wspólnego z komuną, co Hitler z Żydami. jednak w moim wieku myśli się już
              trochę dojrzalej chyba. Sam zobaczysz w swoim czasie.Ale miło z Tobą pogadać,
              bo niegłupi z Ciebie facet jest. Tylko trochę trudno skumać, o co chodzi w
              Twoich niektórych textach. Po prostu nie trzeba się tym emocjonować- to
              przecież zabawa!! Zatem- DO ZOBACZENIA NA UO. I ucz się, ucz.....
        • Gość: snerg Re: Uniwersytet ma znów kłopoty kadrowe IP: *.gsk.pl / *.gsk.pl 30.10.04, 16:53
          Kochani forumowicze!
          Z uniwersytetem jest jak z angielskim trawnikiem- dobrze wyglada gdy jest 300
          lat przystrzygany. Nie jest łatwo w prowincjonalnym Opolu utworzyć wszechnicę,
          nie jest łatwo otworzyć w niej wszędzie elitarny wydział prawa. Trudności były
          i BĘDĄ- może nawet jeszcze gorsze. To prawda, komisje akredytacyjne też nie
          śpią. Macie wiele racji, jednak w wielu tekstach górę biorą emocje. Pracownicy
          UO dalecy są od samozadowolenia, zdają sobie sprawę, że dużo trzeba zrobić i
          wiele poprawić. Ale nikt nie ma zamiaru się poddać- i w końcu powstanie w Opolu
          dobry (choć zawsze prowincjonalny)uniwersytet z porządnym wydziałem prawa.
          Napewno nie jest łatwo. A kto nie chce studiować w UO, doprawdy nie musi. Może
          wybrać uczelnię dowolną w kraju, tak jak ja to uczyniłem. Jeśli wybrał jednak
          UO niech będzie konsekwentny. Opluwając swoją Alma Mater opluwa też po części
          samego siebe! Narka i papatki!
          • Gość: behemot Re: Uniwersytet ma znów kłopoty kadrowe IP: 217.197.78.* 30.10.04, 18:00
            Jak bym SS Nicieję słyszał.Wszelki duch,,,,,,
            • Gość: behemot Re: Uniwersytet ma znów kłopoty kadrowe IP: 217.197.78.* 30.10.04, 22:11
              Ośmiornico sycylijska,grozą powiało jak będziesz sprawdzał w okolicznościach
              bardziej intymnych.Czy jesteś T.W.,lub może byłeś?UO to nie zabawa dla
              tych,którzy rzetelnie i z troską o nim myślą,jak o dobrym trawniku.
              • Gość: magisterek Re: Uniwersytet ma znów kłopoty kadrowe IP: 195.136.191.* 31.10.04, 10:34
                A moze juz podjeto jakies proby reform na UO??
                • Gość: Rostia Re: Uniwersytet ma znów kłopoty kadrowe IP: *.zwm.punkt.pl / *.zwm.punkt.pl 01.11.04, 00:43
                  niestety... już ktoś kiedys to pisał... jest to twór ściśle niereformowalny...
                  zbyt wiele koligacji układzików rodzin i wsjech drugich
                  • Gość: arctan Re: Uniwersytet ma znów kłopoty kadrowe IP: *.gsk.pl / *.gsk.pl 01.11.04, 16:56
                    Bracia i Siostry Forumowe! Bądźmy optymistami- tzw. życie wymusi normalność.
                    Trzeba czekać. Nie pytajcie mnie, ile czasu....
                    • Gość: behemot Re: Uniwersytet ma znów kłopoty kadrowe IP: 217.197.78.* 01.11.04, 17:43
                      Oby nie tyle co Jan Dobry na postawienie pomnika.(knot artystyczny jakich mało
                      zresztą,ale co się dziwić,jaki mecenat-sponsor-taka sztuka)
                      • Gość: student Re: Uniwersytet ma znów kłopoty kadrowe IP: *.zwm.punkt.pl / *.zwm.punkt.pl 01.11.04, 19:13
                        a jaka uczelnia tacy profesorowie i odwrotnie
                        • Gość: magisterek Re: Uniwersytet ma znów kłopoty kadrowe IP: 195.136.191.* 01.11.04, 20:14
                          Przy takiej renomnie jaka ma ta szkola, nikt nie bedzie chcial w niedalekiej
                          przyszlosci pracowac, a i tak coraz wiecej Opolan wybiera inne miejsce studiow
                          niz UO.
    • Gość: student 2 roku Re: Uniwersytet ma znów kłopoty kadrowe IP: *.mofnet.gov.pl 02.11.04, 08:14
      wiecie co dziwię się wam bardzo koledzy!!!!!
      kogo wy interesy reprezentujecie !!!!!
      kto za Wami stoi!
      przecież wszystko było załatwione byśmy magisterkę mięli we Wrocku a teraz to
      nie wiadomo
      jesteście buraki krutkowzroczne nie widzicie co wy robicie NAM normalnym
      studentom zrzytym z uczelnią i aktywnie działającym w ruchu studenckim!!!!!
      tak a propos to mięliśmy kończyć studia magisterskie w OPolu a papierek tj
      dyplom dostać z Wrocka
      cczyżby nie było fajnie
      teraz podobno dzieki takim ..... jak autor tekstu i Wam prawdopodobnie nici
      beda z tego
      jestem wsciekły bo wolę dyplom z Wrocka niż z Opola i to z możliwośćią
      kończenia studiów TU na miejscu
      panowie podobno inteligentni wstyd!!!!
      a fe
      BUraki
      • Gość: a ortografia na poziomie 2 klasy podstawowej IP: 141.48.168.* 02.11.04, 18:30
        jak "cos" takiego dostalo sie na studia?? Tacy studenci tez swiadcza o "klasie"
        uczelni!
    • Gość: pracownik Re: Uniwersytet ma znów kłopoty kadrowe IP: *.mofnet.gov.pl 02.11.04, 08:48
      zastanawiam się czy ktoś z was zastanowił się nad tym co pisze do końca roku
      studenckiego jeszcze macie mnostwo czasu a znając dyrekcję mojego i waszego
      instytutu to znajdzie rzekomo 4 brakujących profesorów tylko...
      jeżeli będziecie głosić głośno takie herezje to nikt do nas nie bedzie chciał
      przyjsć!!!
      zastanówcie się mocno
    • Gość: studentka Ala Re: Uniwersytet ma znów kłopoty kadrowe IP: *.mofnet.gov.pl 02.11.04, 08:57
      tak a propo wypowiedzi mojego kolegi udzielonej dla Gazety to:
      rozmawiałam z władzami instytutu i o likwidacji administracji nie ma mowy to
      raz
      dwa to to że kolega bardzo chętnie zmieniłby uczelnie na wrocław i to co robi
      ma na celu likwidacje i Prawa i Administracji i konieczności przejscia na te
      kierunki do Wrocławia, bo niedługo wizyta komisji akredytacyjnej w Opolu

      po trzy to jak czegoś nie wiem to nie sieje fermentu

      po czwarte jak coś to dziwne że część studentów moich koleżanek i kolegów
      wiedziało że podobna sytuacja może mieć miejsce i przechodza na prawo!!!
      dziwne nie prawdaż
      a to dla tego że nie czekają na to że ktoś ich poiformuje tylko sami dowiaduja
      się o wszystkim co ich dotyczy

      ludzie bądzmy dorośli

      całe życie nikt wam papu pod ryjek nie będzie podsuwał
    • Gość: olo Re: Uniwersytet ma znów kłopoty kadrowe IP: 217.197.78.* 02.11.04, 20:18
      ooooo
      • Gość: Kasia Re: Uniwersytet ma znów kłopoty kadrowe IP: *.zwm.punkt.pl / *.zwm.punkt.pl 02.11.04, 23:26
        drodzy studenci mam dla was jedną radę lepiej bądzcie bardziej zainteresowani
        losami swojego Instytutu ponieważ ja jako osoba nie związana z Waszą uczelnią
        już dawno (w tamtym roku) wiedziałam, że administracja będzie kończyła się na
        licencjacie

        nie rozumiem więc waszego oburzenia i szkalowania swoich własnych profesorów
        (bo to działanie nie polityczne)

        jest taka zasada we własne gniazdo się nie s........
        • Gość: magisterek Re: Uniwersytet ma znów kłopoty kadrowe IP: 195.136.191.* 03.11.04, 00:09
          UO - tez mi to gniadzo!
          • Gość: brhemot Re: Uniwersytet ma znów kłopoty kadrowe IP: 217.197.78.* 03.11.04, 07:54
            i tą maksymą droga Kasiu zamykasz wszelkie dyskusje na temat
            UO,miasta,Sląska,regionu,Polski,Orlenu,itd.Matkę ma sią jedną i nie wolno o
            niej mówić żle,a brudy pierzemy zawsze w swoim domu.
            • Gość: magisterek Re: Uniwersytet ma znów kłopoty kadrowe IP: 195.136.191.* 03.11.04, 11:56
              Popytaj sie po Polsce, co sadza o UO, to moze wowczas przejrzysz na oczy!
              • Gość: student WSZA Re: Uniwersytet ma znów kłopoty kadrowe IP: *.opole.cvx.ppp.tpnet.pl 03.11.04, 21:52
                zacznij oczyszczanie własnego miasta, nie, musisz zajmować sie całą Polską!
                zerknij do wyższej szkoły zażądzania i administracji jacy są tam wybitni
                specjaliści!
                • Gość: magisterek Re: Uniwersytet ma znów kłopoty kadrowe IP: 195.136.191.* 04.11.04, 08:18
                  Widze klopoty z wlasciwym odczytaniem mojej wczesniejszej wypowiedzi :-) Nie
                  chodzi mi o oczyszczanie Polski, tylko o to, co sadza o UO w tzw. szerszym
                  srodowisku, to ze UO jest kiepskie lokalnie, to juz chyba zadna tajemnica.
                  Rektor daje asumpt zbyt czesto poprzez stale nowe arguemnty wynikajace z jego
                  dzialania, a ktore tylko potwierdzaja te teze! :-)
    • Gość: Mario Znowu moje hehe... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.11.04, 12:20
      W tym University of Kozia Wólka, zostanie tylko Nicieja i sprzątaczki.
      I bardzo dobrze.
      • Gość: insanemoon Re: Znowu moje hehe... IP: *.swic.dialup.inetia.pl 06.11.04, 12:17
        Zgłaszam samokrytykę za błąd ortograficzny w mahoniu. Nie mniej nie zmienia to
        sytuacji, a ni mojej ani tych studentów, studentów, których przyszłości
        decydują niekompetentni ludzie. Nie jest też prawdą, że są to matoły, które
        zasłużyły sobie na taki los, bo nie zdawali na UJ czy UW. Nie można powiedzieć:
        Tu nie Kraków, więc żadne zasady nas nie obowiązują. A ci ludzie coś próbują
        robić, czego przykładem jest Maciek. Koleś udzielił gazecie wywiadu i nie
        ukrywając swojej tożsamości, miejmy nadzieję, że za walkę o swoje prawa nie
        będzie szykanowany. Przebiegle, napisałam to w „Wordzie”, aby nie razić
        błędami, jak widać różnie sobie można poradzić z problemem, bez względu czy to
        dysortografia czy studia
        • Gość: reck Re: Znowu moje hehe... IP: *.gsk.pl / *.gsk.pl 09.11.04, 09:42
          Kolo, "niemniej" pisze się razem!! Zbastuj już może...
        • Gość: uske Re: Znowu moje hehe... IP: *.gsk.pl / *.gsk.pl 09.11.04, 09:48
          Nie, Mój Drogi! Odważny Chłopiec Maciejaszek nie będzie szykanowany! Jego
          wiedza będzie sumiennie sprawdzona! W tym przypadku nikt nie powie, że UO nie
          pilnuje poziomu swoich asów. A nota bene, pan M. jest raczej miernym studentem
          i chyba w wiadomy sposób chciał szerzej zaistnieć i mieć swoje 5 minutek. Ale
          teraz nie wyściubia noska z książek, prawda?...
        • Gość: scartoon Re: Znowu moje hehe... IP: *.gsk.pl / *.gsk.pl 09.11.04, 14:54
          Misiątko! Nie ma czegoś takiego jak dysortografia!!!!! Jest tylko lenistwo i
          matołectwo tych, którzy nie potrafią opanować polskiej ortografii. Chciałbym
          widzieć jednego z drugim dysortografa pokrzywdzonego przez los, jak wręcza
          potencjalnemu pracodawcy podanie o pracę pełne błędów ortograficznych. Na pewno
          zaświadczenie o tzw. dysortografii załatwi tu sprawę. Nie mów mi bracie o
          dysortografii- to przepustka, dzięki której wielu matołów prześlizgnęło się
          przez maturę. Jak widać, są wśród nas i nie wstydzą się swej ignorancji.
          Ciekawe, kto ich zatrudni. Jak myślisz, Puszku??? Przecież kiedyś będziecie
          musieli dorosnąć. A może nie???
          • Gość: tofik Re: Znowu moje hehe... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.11.04, 23:29
            az sie dziwie ze taki buc potrafi cos na forum napisac, pokrzywdzony jestes ze
            nie jestes dysortografem pajacu??
            • Gość: agas Re: Znowu moje hehe... IP: *.zaodrze.punkt.pl / *.zaodrze.punkt.pl 10.11.04, 09:44
              dlaczego jedna i ta sama osoba -jak mniemam- podpisuje sie ciagle innym nickiem?
          • Gość: Moriss Do półanalfabetów z zaświadczeniami... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.11.04, 09:58

            Dla mnie większego obciachu jak walenie błędów chyba nie ma. Nie wiem jak wy,
            ale ja, gdy poznam człowieka który potem pisze mi maila faszerowanego takimi
            bykami, traktuję jak niedorowoja, i jest u mnie spalony.
            Człowiek niby wykształcony, a potem idzie na pocztę wysłać paczkę, i baba z
            okienka poprawia błędy. Hehe. No to jej możesz pokazywać swoje zaświadczenia,
            ale ona swoje i tak będzie wiedziała.
            Ta pseuochoroba została wymyślona przez współczesnych półanalfabetów, bo kiedyś
            nie istniała. A ci którzy nie dawali rady, zajęli się kopaniem rowów i myciem
            zwłok, gdzie znajomość ortografii nie była potrzebna...
            • Gość: tofik Re: Do półanalfabetów z zaświadczeniami... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.11.04, 20:08
              czy wy oszolomy nie znacie innego tematu niz dysortografia? az tak bardzo was
              boli ze nie macie zaswiadczen i piszecie pierdoly o ludziach ktorzy je maja?
              P.S. to jes podobno forum o uniwerku a nie na temat waszych bzdurnych opini na
              temat ortografii
              • Gość: Viciu Re: Do półanalfabetów z zaświadczeniami... IP: *.net.external.hp.com 12.11.04, 01:00
                Wiesz, na czym polega Twoj problem ? To ze w zyciu po skonczeniu uczelni nikt
                nie bedzie sie pytal czy masz takie zaswiadczenie czy nie....
                Po prostu - jak zblaznisz swoja firme piszac do klienta takie "klocki" to
                kariery ci nie wroze zbyt dlugiej....
                • Gość: behemot Re: Do półanalfabetów z zaświadczeniami... IP: *.zwm.punkt.pl / *.zwm.punkt.pl 12.11.04, 09:30
                  Proponuję rozpocząć nowy wątek Panie Admin.Dyskusja zaczyna się
                  robićzbyt "akademicka".
                  • Gość: byly Opolanin Re: Do półanalfabetów z zaświadczeniami... IP: *.proxy.aol.com 12.11.04, 17:40
                    Uwaznie przeczytalem wszystkie posty i teraz jest mi przykro.
                    Poczatkowo bylem dumny z faktu powstania UO w Opolu pod moja nieobecnosc w
                    kraju. Teraz stwierdzam, ze to wielka pomylka. Z zalem zapoznalem sie z
                    tekstami studentow - analfabetow i z przykroscia dowiaduje sie o fatalnej
                    reputacji UO.
                    Nie pozdrawiam nikogo. Trudno w tym temacie znalezc osobe kompetentna i godna
                    pozdrowien, a temat nalezy niezwlocznie zamknac.
    • gaia80 Re: Uniwersytet ma znów kłopoty kadrowe 13.11.04, 18:13
      www.forumakad.pl/archiwum/2004/11/17-listy_do_redakcji.htm

      Czas bezetatowców
    • Gość: Wsip Re: Uniwersytet ma znów kłopoty kadrowe IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.11.04, 14:09
      Rozwiązać uniwersytet jak było WSP to nie było kłopotów.
    • dichydroksyaceton Re: Uniwersytet ma znów kłopoty kadrowe 21.11.04, 22:00
      I już po wszystkim…
      Złożoność problemu i jednocześnie poczucie rzetelnego obowiązku opisania
      każdego ze składających się nań aspektów determinuje niestety rozmiar
      poniższego tekstu (piszę „niestety” bo najpewniej właśnie rozmiar zdecydowaną
      większość potencjalnych odbiorców odstraszy…), uważam jednak że powinienem
      wyrazić swoje zdanie. Po pierwsze po to, ażeby sprostować kilka spraw, a po
      wtóre - by co poniektórzy przedmówcy zamiast krzyczeć (a właściwie ujadać
      zgryźliwie) i obrażać się na osaczający ich świat, zaczęli wreszcie myśleć.
      Sytuacja dotycząca studiów magisterskich na Administracji jest zainteresowanym
      znana od dawna, inna sprawa, że głównie docierały do nas informacje z drugiej
      ręki, nieoficjalne, w zasadzie plotki. Z perspektywy czasu myślę sobie, że
      wystarczyłoby wtedy choć jedno spotkanie dyrekcji naszego Instytutu z nami i
      krótkie „nie wiemy czy uda nam się zapewnić wam możliwość zdobycia tytułu
      magistra na naszej uczelni, ale staramy się jak możemy i o wszystkim na bieżąco
      będziemy was informować.” Bo wtedy każdy z nas wiedziałby na czym stoi, że ktoś
      się nim przejmuje i że jest traktowany jako PODMIOT, a nie jako przedmiot (w
      dodatku kłopotliwy) całej sprawy. A takie wrażenie odnosiliśmy chyba wszyscy, i
      chociaż teraz wiem że było to wrażenie mylne, to w dalszym ciągu uważam, że na
      tamten czas, całkowicie usprawiedliwione. Daleki jestem tutaj od wytaczania
      najcięższych dział przeciwko dyrekcji i wyraźnie odcinam się od „krytycznych”
      głosów moich przedmówców, które traktuję w 99% jako tandetne oszczerstwa. Nie
      mniej uważam, iż brakuje w naszym Instytucie partnerskiej relacji na
      płaszczyźnie dyrekcja - student, i pewnie gdyby ona była to dałoby się uniknąć
      tej, w gruncie rzeczy nieprzyjemnej dla nas wszystkich, sprawy. Panie
      Profesorze, my naprawdę czasem czujemy się jak piąte koło u wozu, a przecież
      stanowimy integralną część społeczności akademickiej, chcielibyśmy więc być
      partnerem, szczególnie jeśli chodzi o sprawy tak dla nas istotne jak np.
      kontynuacja studiów. A jak „strona” - większość z nas poczuła się dopiero w
      ostatni piątek, po mojemu trochę późno…
      Wszystko to nie zmienia jednak faktu, że od przynajmniej roku „coś było na
      rzeczy” i likwidacja magisterki była wśród studentów tematem częstych rozmów… I
      na tym się kończyło, nikt nic nie robił ponadto, że czasem ponarzekał sobie w
      gronie wtórujących mu znajomych. Zwyciężyło bardzo mało konstruktywne
      podejście „jakoś to będzie”, bo z jednej strony wszyscy po cichu wierzyliśmy,
      że się załapiemy, a z drugiej strony nikt nie chciał się wychylić i po prostu
      zapytać CO Z NAMI BĘDZIE. Niby jedno proste pytanie i 60 wydawałoby się
      dorosłych i troszczących się o swoją przyszłość osób… I nic! Ba, nikt z nas
      nawet nie zainteresował się problemem na tyle, żeby sprawdzić, jakie są jego
      rzeczywiste przyczyny! Skonstatowaliśmy jedynie mało wesoły dla nas stan
      faktyczny i dumni ze swej przenikliwości przysiedliśmy w pełnym oczekiwania
      napięciu, krótko - nie zrobiliśmy nic i nawet nie staraliśmy się zrobić.
      W końcu jednak przyszedł III rok i dotarło wreszcie do większości, że to może
      być nasz ostatni etap studenckiego życia i że wypadałoby wykazać choć odrobinę
      aktywności w tej materii. Padło parę pytań i mało obiecujących odpowiedzi,
      ostatecznie powstało pismo z prośbą o spotkanie z Dyrektorem Instytutu.
      Profesor Stadniczeńko zadeklarował następnie, że do spotkania dojdzie, ale
      wtedy, gdy będzie mógł nam na nim coś konstruktywnego przekazać, ponieważ póki
      co pracuje nad tym. I właśnie wtedy stała się rzecz niedobra, mianowicie część
      z nas poczęła doszukiwać się w tym wszystkim jakiegoś dziwnego spisku,
      zwodzenia nas do momentu kiedy będzie już za późno na jakiekolwiek działanie
      (swoją drogą to ciekaw jestem o jakie działanie mogło chodzić). I nagle z tych
      60 milczących do tej pory i zupełnie na nic nie zdecydowanych osób wyłoniła się
      spora grupa szalenie aktywnych „krzykaczy” (i to bardzo delikatnie mówiąc, tyle
      że nie chcę tutaj nikogo obrażać, tylko naświetlić mechanizmy którym niestety
      ulegliśmy i trzeba to sobie prosto w oczy powiedzieć). Nagle wszyscy mieli
      bardzo dużo do powiedzenia, i to na każdy temat - począwszy od narzekania na
      kadrę, przez ordynarne podsumowania np. Prof. Stadniczeńki (głupio Wam teraz
      chociaż trochę? Bo mi cholernie.), a skończywszy na tym, że cała nasza uczelnia
      to jedno wielkie bagno. Tak pokrótce sytuacja wyglądała i wygląda niestety,
      choć w mniejszym na szczęście stopniu, nadal, najlepszym zresztą dowodem na to
      są powyższe wypowiedzi na forum. Początkowo miałem zamiar do paru wypowiedzi i
      osób odnieść się osobno, ale tak sobie myślę że nikt nie lubi być nazywany
      idiotą (a parokrotne użycie tego słowa wydaje się być konieczne) i prędzej czy
      później z merytorycznego sporu przekształciłoby się to wszystko w jedną, wielką
      pyskówę. Ograniczę się więc tylko do pytania - Czy po piątkowym spotkaniu swoje
      krzywdzące opinie podtrzymujecie, czy może wypadałoby parę osób, chociażby tą
      samą, anonimową drogą przeprosić?
      Na koniec temat słynnego artykułu prasowego (też miało być ostro, ale nie
      będzie). A to dlatego bo w trakcie pisania dotarło do mnie, że nic już nie da
      wyładowanie złości, chodzi tylko o to żeby niektórzy coś sobie przemyśleli,
      żeby takie „Maćki Krupniewskie” zanim coś zrobią pomyślały o konsekwencjach,
      szczególnie jeśli dotyczą one nie tylko ich samych. Pewne dziś jest, że
      spontaniczna inicjatywa kolegi Maćka wyrządziła cholernie dużo szkód i niewiele
      pożytku, do tego była kompletnie irracjonalna (czekaliśmy wtedy na spotkanie z
      Dyr. Stadniczeńko, do którego ostatecznie przecież doszło!), krzywdząca poprzez
      zawarte przekłamania i wreszcie - z nikim z nas niekonsultowana! (Brawo,
      zaistniałeś, ba - nawet zgromadziłeś dość sporą grupę ludzi wokół siebie… I
      jeśli to było Twoim celem to, muszę przyznać, po mistrzowsku to rozegrałeś.
      Narobiłeś jednak przy okazji strasznego bagna i dlatego proponuję abyś już nam
      więcej nie „pomagał”, a jeśli tak Ci zależy na studiowaniu i taki strasznie
      załamany byłeś groźbą likwidacji magisterium, to do nauki! I to ostro, bo to
      akurat chyba Twoją najmocniejszą stroną nie jest, co?) A potem wybuchła wielka
      afera, ludzie stali się mocni i waleczni (szkoda, że tylko w takich momentach
      Jesteśmy aktywni) i rozpoczęła się kampania oszczerstw (Niech ktoś mi odpowie
      po co to wszystko było, do czego dobrego doprowadziło oprócz tego że paru
      osobom zrobiło się przykro, a innym wręcz niedobrze). Objechaliście wszystko co
      tylko się dało, paradoksalnie najwięcej krzywdy wyrządzając samym sobie i w
      ogóle nam wszystkim, dzięki wielkie! A potem całe grono (no może prawie całe,
      np. tak bardzo przejęty naszym losem kolega Maciek nie raczył zaszczycić nas
      swoją obecnością - i to było naprawdę żałosne Maćku) zasiadło naprzeciwko Prof.
      Stadniczeńko i w milczeniu wysłuchało co ma nam do zaoferowania, po czym w
      milczeniu powstało i z uśmiechami zadowolenia na twarzach się rozeszło.
      Załatwił wszystko, co? W końcu przecież się Nam należało, tak mężnie
      walczyliśmy o tą magisterkę - szkalowaliśmy na forum, szkalowaliśmy na
      korytarzu, w gazecie… I wysiłki nasze wynagrodzono! Powrócić więc można do
      słodkiego „nicnierobienia” i czekać aż machina uczelni zrobi z nas magistrów
      administracji, aby każdy z nas mógł stanąć wreszcie do równie szlachetnej walki
      w dorosłym życiu. Najlepiej też nikogo nie przepraszajmy, bo niby za co? I
      cieszmy się z naszego „wielkiego sukcesu”…

      PS. I nie traktujcie ludziska tekstu powyższego jako peanu na cześć Dyrekcji,
      bo intencją nie było wejście Prof. Stadniczeńce czy komukolwiek innemu „w
      tyłek”, tylko w miarę obiektywne zrelacjonowanie ostatnic
      • Gość: behemot Re: Uniwersytet ma znów kłopoty kadrowe IP: *.zwm.punkt.pl / *.zwm.punkt.pl 22.11.04, 12:37
        Vivat Akademia!Vivat Profesores!
        No aceton walnąłeś tekst,który stawia Cię wśród czołowych twórcówliteratury
        panegirycznej.Odciąłeś się od studentów warchołów i
        krzykaczy,nieodpowiedzialnych matołów,dając odpór niesłusznej krytyce
        wydziału.Z czujnością godną czekisty wskazałeś prowokatora i zagoniłeś go do
        książek bo tam jego miejsce.Wskazałeś na słuszny brak partnerstwa i 99%
        oszczerstw.Po co waśnie spory głupie,przecieżnas nie mają w dupie.Napiętnowałeś
        krzykaczy,dzięki którym podniosły się liczne głosy krytyki profesora i całej
        uczelni.Na końcu zaś bijesz się w cudze piersi i nakazujwesz
        przeprosiny,strzeliste akty pokuty i pielgrzymki do Canossy.Po co to wszystko
        było?przeciez ONI są dobrzy i załatwili wszystko.Ja cicho siedziałem i na
        koniec wszystko podsumowałem.Niczym Piszczyk.
        Sądziłem,że z taką poetyką wypowiedzi się już nie spotkam,że zdechła ona wraz z
        systemem słusznie minionym.Myślałem,że nie będą mnie straszyć takie potworki
        rodem SZSP-owskich agitek z domieszką lizodupstwa.
        Aceton!Gdzie się tak nauczyłeś?Bo jak w tamtych czasach to Cię dokładnie
        ozumiem i wybaczam.Jak współcześnie to zmień styl myśląc o tych którzy nie chcą
        przeżywać kolejnego dejavu.
        • dichydroksyaceton Re: Uniwersytet ma znów kłopoty kadrowe 24.11.04, 01:41
          Chyba Behemocie nie zrozumiałeś tekstu który komentujesz, co dziwi tym
          bardziej, że sądząc po sposobie wypowiedzi to głupi nie Jesteś. Zatem dla
          jasności:
          1. Nie odcinam się od studentów, ale jak to ująłeś – od „warchołów,
          krzykaczy, nieodpowiedzialnych matołów” jak najbardziej – na szczęście
          normalnych jest więcej, tylko jest może trochę ciszej o nich (bo to chyba mało
          atrakcyjny światopogląd dzisiaj jest)... Tym bardziej nie odcinam się od
          krytyki instytutu / uczelni, tyle że krytyka jest wtedy sensowna, kiedy jest
          konstruktywna, a nie wtedy, kiedy wszyscy wyleją swe frustracje objeżdżając
          przy tym kogo się tylko da, i na tym koniec. A w zdecydowanej większości
          wypowiedzi powyższych mamy do czynienia raczej z tym drugim przypadkiem. Chodzi
          o to, że jak krytykujesz – używaj argumentów, a nie bezpodstawnie obrażaj. I
          najlepiej nie na forum internetowym, tylko np. na Senacie uczelni (bo chyba
          chodzi o to żeby nie tylko opisywać rzeczy, ale przede wszystkim je zmieniać,
          nie uważasz?). Znowu Ci zapachniało poprzednią epoką? Otóż wiedz, że jest mi
          ona równie odległa jak Tobie... Koncepcję mam taką – jest problem, szukam
          realnych możliwości rozwiązania, myślę, nie gadam tylko działam. I pewnie mniej
          to efektowne, ale efektywne.
          2. Jednak okazało się, że w dupie nas nie mają, chociaż faktycznie, o czym
          też z resztą pisałem, wydawało się przez czas długi że mają, i to bardzo
          głęboko. Załatwili co mogli i nadal się starają, przy czym wcale nie twierdzę
          że na kolana w podzięce powinniśmy padać, bo w zasadzie zrobili to od czego są.
          I cały czas to robili, a myśmy już z góry położyli krzyżyk na magisterce i
          objechali z góry na dół całe UO – i to nazywasz działaniem „dzięki któremu
          podniosły się głosy krytyki profesora i całej uczelni”. Zgodnie z klimatem tych
          głosów chciałoby się rzec – jaka uczelnia, taka krytyka...
          4. Co do Maćka, to ciężko będzie Mi polemizować z jego bohaterskim
          wizerunkiem, kiedy Ty oceniasz go przez pryzmat ostatniego artykułu, a ja
          zderzam się na codzień z rzeczywistością... Ten temat lepiej więc odpuśćmy.
          5. Jeśli chodzi o forum to może faktycznie trochę jak Piszczyk... Ale, w
          odróżnieniu od co poniektórych, nie wyrażam swoich opinii jedynie w formie
          anonimów, ale i na co dzień – w zwykłej rozmowie. A to wyprzedzanie się w
          wypisywaniu coraz większych bzdur przeplatane idiotycznymi sporami o ortografię
          na pewno nie było dla mnie polem do popisu. Skąd więc mój głos tutaj? Stąd, że
          dopiero niedawno tu zajrzałem i po prostu chciałem także opinię na, chociaż
          niektóre z poruszanych kwestii, wyrazić.
          4. Skoro już wiesz Behemocie jak definiuję krytykę to może wykminisz, że
          poprzedni tekst włazidupski nie był, tylko opisywał rzeczywistość mi znaną (no
          i oczywiście subiektywnie odbieraną). Krytykować uniwerek? Czemu nie?! Tylko z
          głową! Kolejne dejavu? Pewnie coś zmieniają...
          • Gość: behemot Re: Uniwersytet ma znów kłopoty kadrowe IP: *.zwm.punkt.pl / *.zwm.punkt.pl 24.11.04, 13:44
            Apel o zmiannę stylu wypowiedzi nie poskutkował.Uprawiasz wyrażny przerost
            formy nad treścią.Brak spójności logicznej wypowiedzi,liczne błędy rzeczowe
            "normalnych jestwięcej,tylko może trochę ciszej o nich(bo to mało atrakcyjny
            światopogląd)?????
            Krytyka ma być skuteczna,a nie konstruktywna.
            Wysyłasz studentów z krytyką do senatu,tak jakby to było powszechnie dostępne
            miejsce do składania skarg i wniosków.
            Odżegnujesz się od internetu jako miejsca anonimowych wystąpień by w końcu
            samemu zabrać na nim głoś uzurpując sobie prawo do obiektywnego opisu
            zaistniałych zdarzeń.Nie o to chodzi by opisywać,ale by zmieniać rzeczywistość .
            Nie jesteś anonimowy bo rozmawiasz z ludżmi.
            Jako przyszły pracownik administracji musisz popracować nad zwięzłą i pełną
            treści wypowiedzią ułożoną w logiczną całość zawierającą powszechnie zrozumiałe
            pojęcia i terminy.Zycze sukcesów w trudzie zmagania się z materią słowa.

            • qwasyx Zycze sukcesów w trudzie zmagania się z materią... 24.11.04, 23:58
              slowa.
              Panie Behemot nie powiem zebym z zapartym tchem sledzil wydarzenia na opolskim
              Uniwersytecie - wiele szczegol mi z pewnoscia umknelo. Nie umknely jednak mojej
              uwadze "osobiste wycieczki" uprawiane przez dyskutantow! Nie byloby to takie
              szokujace gdyby nie fakt iz bioracy udzial w tym wytykaniu sobie bledow byli
              RZECZYWISCIE lepsi - czego o Panu Panie Behemot powiedziec nie moge - a jak
              sadze reprezentuje Pan tutaj grupe spoleczna o ktorej mozna powiedziec, ze jest
              czynna zawodowo!
              Na zakonczenie pozwole sobie postawic jedno "pytanko" bo czegos nie rozumiem
              jak to jest z ta krytyka - bo mnie w szkole to uczyli, ze krytyka ma byc
              KONSTRUKTYWNA - ale ja moze czegos w szkole nie zrozumialem bo nie konczylem
              polskich uniwersytetow. No chyba ze(...) "Krytyka ma być skuteczna,a nie
              konstruktywna" (...) to byl cytat. To ja przepraszam
              Lacze wyrazy szacunku
              Qwasyx
              • Gość: ABC Re: Zycze sukcesów w trudzie zmagania się z mater IP: 217.197.78.* 25.11.04, 10:51
                Ja w kwestii formalnej do pana acetona: "chydroksy"?
                • Gość: BEHEMOT Re: Zycze sukcesów w trudzie zmagania się z mater IP: 217.197.78.* 28.11.04, 12:58
                  Stosowanie argumentum ad personam już Schoppenhauer zalecał w swojej
                  Heurystyce,ja nie korzystam z tego zabiegu zbyt często no chyba,że sam zostanę
                  w podobny sposób potraktowany.
                  Piszesz nie kończyłem polskich uniwersytetów.....,ko nczyłem inne lepsze i może
                  czegós nie zrozumiałem.To może być prawda.
                  Kiedyś miliony Polaków kończyło znakomite uczelnie WUML /Wieczorowy Uniwersytet
                  Marksizmu - Leninizmu/ i tam lansowano pojęcie krytyki konstruktywnej.W tym
                  idealnym ustroju wszysko było najlepsze,a więc nie mogło podlegać
                  krytyce.Jdynie krytyka konstruktuwna była możliwa,czyli taka z której nic nie
                  wynikało dla osoby,rzeczy krytykowanej,a potrzeba krytyki była zaspokojona.
                  Pozdrawiam.
                  • qwasyx (..) nie korzystam z tego zabiegu zbyt często(..) 29.11.04, 18:18
                    Niestety nie mam mozliwosci przejrzenia materialow nauczania na WUML (dziekuje
                    za wyjasnienie skrotu!) dotyczacych pojecia krytyki konstruktywnej. Dziekuje
                    wiec za wyjasnienie pojecia (zaluje tylko, ze bez konkretnych danych jak:
                    Autor, Tytul, itp.)
                    W moim pojeciu konstruktywna krytyka nie sluzy zaspokajaniu potrzeb w senisie
                    krytyki samej w sobie, ale jak juz wspomnialem w poprzednim poscie polskich
                    uniwersytetow nie skonczylem, a Pani w szkole to definiowala krytyke
                    konstruktywna inaczej. W jej pojeciu,a taki zostalo w mojej glowie,
                    konstruktywna krytyka ma sie przyczynic do znalezienia konkretnego rozwiazania
                    krytykowanego problemu.

                    Pozdrawiam

                    PS

                    Poniewaz w mojej wypowiedzi NIE MA stwierdzenia o tym, ze ukonczylem
                    cytuje ..."ko nczylem inne lepsze"... uniwersytety a jedynie, ze nie ukonczylem
                    polskich uniwersytetow - czuje sie zobowiazany zacytowac tekst w jego
                    oryginalnym brzmieniu
                    ..."Na zakonczenie pozwole sobie postawic jedno "pytanko" bo czegos nie
                    rozumiem jak to jest z ta krytyka - bo mnie w szkole to uczyli, ze krytyka ma
                    byc KONSTRUKTYWNA - ale ja moze czegos w szkole nie zrozumialem bo nie konczylem
                    polskich uniwersytetow. No chyba ze(...) "Krytyka ma być skuteczna,a nie
                    konstruktywna" (...) to byl cytat. To ja przepraszam"...

                    Wierze, ze te przez Pana "dolozone" do mojej wypowiedzi slowa o lepszych
                    uniwersytetach to zupelny PRZYPADEK!



                  • dichydroksyaceton Re: Zycze sukcesów w trudzie zmagania się z materi 30.11.04, 11:11
                    Aż cały płonę ze wstydu po przeczytaniu zwięzłej i pełnej treści recenzji mojej
                    ostatniej wypowiedzi, którą był łaskaw kolega Behemot ułożyć w spójną, logiczną
                    całość i ,zawierając w niej powszechnie zrozumiałe pojęcia i terminy,
                    uzmysłowił mi jaki jestem malutki. Biję się więc w piersi (wyjątkowo w swoje…),
                    nabieram wody w usta plugawe i poświęcam grzęźnięciu w meandrach logicznej
                    konstrukcji zdania.
                    Zanim jednak niepyszny pocznę wnikliwie studiować gimnazjalne podręczniki
                    gramatyki języka polskiego, pozwolę sobie jeszcze raz napisać po swojemu…
                    Skąd wziął się w Twojej głowie pomysł, że odżegnuję się od Internetu jako
                    miejsca anonimowych wystąpień?! Toż przecież cała jego idea polega właśnie na
                    tym! Czy muszę tłumaczyć, że chodzi mi o bezmyślne i chamskie wystąpienia?
                    Wydawało mi się że nie…
                    Kolejna sprawa – uzurpuję sobie prawo do obiektywnego opisu zaistniałych
                    zdarzeń?! Czy ja ostatnio nie użyłem czasem słowa SUBIEKTYWNY? Radzę więc
                    poświęcić więcej uwagi na czytanie (bo, jak mniemam, pisanie opanowałeś
                    perfekcyjnie). Co do opisywania rzeczywistości – według mnie jest to jedno z
                    narzędzi służących do jej zmiany, Ty natomiast chyba widzisz w pisaniu cel sam
                    w sobie…
                    „Nie jesteś anonimowy bo rozmawiasz z ludźmi” – dobitnie, krótko, brawo! Tyle
                    że znowu jakoś płytko… Chodzi o stałość w prezentowanych poglądach, zarówno
                    TUTAJ jak i NA ZEWNĄTRZ, i o sam fakt że się je zarówno tu jak i tam ma odwagę
                    wyrażać.
                    Sformułowania „skuteczna” zamiast „konstruktywna” krytyka aż nie chce się
                    komentować…
                    Po przeczytaniu Twoich wypowiedzi nasuwa mi się jedno pytanie – czy Ty w ogóle
                    zajmujesz jakieś stanowisko? Bo póki co, to głównie wszędzie dopatrujesz się
                    aluzji do czerwonych czasów - Tobie nawet słowo konstruktywny kojarzy się z
                    komunizmem, to jest autentycznie przykre bo do głowy by mi coś takiego nie
                    przyszło! Odsyłam więc do Słownika języka polskiego, który, miejmy nadzieję,
                    rozwieje wszelkie wątpliwości. Wracając – uporczywie krytykujesz język, sposób
                    budowania wypowiedzi, ironizujesz – ale po co?! Czy jakieś wnioski z tego
                    płyną?! Zakończę cytatem z Ciebie: „Jedynie krytyka konstruktywna była
                    możliwa, czyli taka z której nic nie wynikało dla osoby, rzeczy krytykowanej, a
                    potrzeba krytyki była zaspokojona.” Jakiś Ty „konstruktywny”… Pozdrawiam.
                    • Gość: behemot Re: Zycze sukcesów w trudzie zmagania się z mater IP: *.zwm.punkt.pl / *.zwm.punkt.pl 01.12.04, 16:05
                      Pisaćkażdy może trochę lepiej lub gorzej,ale nie o to chodzi co komu
                      wychdzi,być moze dla kariery wali się takie numery.....
                      Dalsze przerzucanie się argumentami nie ma sensu i może być niezrozumiałe dla
                      czytelników tego wątku.Załować należy,ze nie podjąłeś aceton konstruktuwnej
                      krytyki problemu kiedy on zaistniał i poruszał emocje osób,których dotyczył.
                      Poczekałes do końca,zrobiłeś zgrabne podsumowanie,w którym nie zostawiłeś
                      suchej nitki na tych,którzy ośmielili sie walczyć o swoje,nagłaśniać sprawę w
                      mediach itd.Walnąłeś ogniem krytyki nie po tych,którzy na nią zasługiwali,ale
                      po tych,którzy stanęli w obronie swoich praw.
                      To jest właśnie bolszewickie postępowanie i to bulwersuje co starałem się Ci
                      wykazać.Pozdrawiam.
                      • dichydroksyaceton Re: Zycze sukcesów w trudzie zmagania się z mater 07.12.04, 15:22
                        Faktycznie bezsensem jest kontynuacja sporu, jednak nie dlatego że może być
                        niezrozumiały dla czytelników wątku, a dlatego że Ty mijasz się z jego
                        przedmiotem. A porównanie mojego postępowania do metod bolszewickich jest tego
                        najlepszym dowodem... Szkoda.
      • Gość: Lexus Re: Uniwersytet ma znów kłopoty kadrowe IP: *.zwm.punkt.pl / *.zwm.punkt.pl 25.02.05, 18:33
        Dobrze , że sie przyznałes..do tego wchodzenia w du.. prof. Stadniczeńce. Tak
        właśnie ten artykuł jest 100% wchodzeniem w ta część ciała. Nie przejmuj sie
        jednak bo p.Stadniczeńko swoja funkcję,stanowisko układy zawdzięcza w
        decydującej części wchodzeniu w dup.. innym ludziom bo pedagag z niego nijaki a
        naukowiec żaden. Potrafi sie ustawic w życiu i tyle. Ty pisząć to pewnie
        liczysz na to samo. Obys sie nie przeliczył !
        • Gość: abc Re: Uniwersytet ma znów kłopoty kadrowe IP: *.zwm.punkt.pl / *.zwm.punkt.pl 26.02.05, 19:36
          Umiejętność "ustawiania się" staje się najważniejszą cnotą tam, gdzie brak
          kryteriów obiektywnej oceny (naukowej, dydaktycznej, organizacyjnej).
    • Gość: kazek Re: Uniwersytet ma znów kłopoty kadrowe IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.12.04, 20:30
      Mowcie co chcecie ale jak rektorem był Nicieja to nie było kłopotów
      • pk19744 Re: Uniwersytet ma znów kłopoty kadrowe 27.02.05, 14:12
        Nie, bo Nicieja jako jedyny to facet z klasą.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka