Dodaj do ulubionych

Fragmenty kroniki szkoły w Brońcu pod Olesnem

IP: 62.8.156.* 08.05.02, 08:58
Podesłał mi to kolega, myślę, że trochę może to dać do myślenia tym, którzy
twierdzą, że na Sląsku nie mówiło się po polsku.
Jurek

A teraz fragmenty kroniki:

Aus der Bronietzer Schulchronik

 Seite 48:
... Ende März 1906 besuchten die Schule 43 Kn. 38 Mäd. Zus. 71 Kath. Kinder.
Davon kamen 2 Knaben u. 3 Mädchen zu Entlassung, es blieben also noch 66
schulpflichtige Kinder. Da am 1.4.06 5 Knaben und nur 4 Mädchen = 9 Kinder in
das schulpflichtige Alter kamen, so wurde das neue Schuljahr mit 75 Kinder
eröffnet. Die Schulanfänger konnten nur polnisch sprechen. ....

 Seite 50:
... Am 27 März 1907 kamen 10 Kinder der hiesigen Schule zur Entlassung. 8
Kinder wurden neu aufgenommen. Sämtliche Schulanfänger konnten nur polnisch.
Bei Beginn des Schuljahres 1907/08 hatte die Schule 67 Kinder aufzuweisen. ...

 Seite 51:
... Schuljahr 1908
In diesem Jahre wurden 12 Kinder in die Schule aufgenommen. Alle waren nur der
polnischen Sprache mächtig. Das Schuljahr begann mit 75 Kindern. ....

 Seite 54:
... Schuljahr 1909
Am 1. April d.J. wurden 15 neue polnisch sprechende Kinder in die Schule
aufgenommen. Die Schüllerzahl betrug am Anfange des Schuljahres 77 Kinder. ...

 Seite 56:
... Schuljahr 1910/11
Es wurden in diesem Jahr nur 5 Kinder in die Schule aufgenommen. Keines davon
ist deutsch. Das Schuljahr begann mit 71 Kinder.
Am 22 August 1910 wurde dem hiesigen Lehrerstelle, Ignaz Gensior, die
Verwaltung einer Präparandenlehrerstelle an der Kgl. Präparandenanstalt zu Zülz
übertragen. An seiner Stelle trat Schulamtskandidat Johannes Prenzel,
vorgebildet am Seminar zu Frankenstein. ...

 Seite:57:
... Schuljahr 1911/12
Am 31. März 1911 kamen 7 Kinder der hiesigen Schule zur Entlassung. Es wurden
am 1. April 1911 sieben Kinder in die Schule aufgenommen, die nur der
polnischen Sprache mächtig sind.
Der am 1. Oktober nach Eilguth versetzten, hiesigen Inhaber der hiesigen
Lehrstelle, Johannes Prenzel, folgte auf seine Stelle der am Könglichen Seminar
zu Ziegenhals O/S vorgebildete Schulamtsbewerber Max Schmidt. ...

 Seite: 60
... Am 29. Mai (1913) machten die Mittel- u. Oberklasse einen Ausflug nach
Rosenberg. Die Schulkasse bewilligte eine Beihilfe von 10 Mk., der Ausflug
wurde mit einem Leiterwagen unternommen. Im Schützenhausgarten wurde gerastet.
Nachher fanden Wettspiele unter den einzelnen Abteilungen statt. Auch Herr
Kreisschulinspektor war auf dem Platze. An die Spiele schloß sich die
Besichtigung der Stadt, dabei wurden besonders betrachtet: das Denkmal auf der
Promenade, die wundervolle, neue Kirche, der Bahnhof. In der lustigen Stimmung
wurde die Nachhause fahrt angetreten. ...

Obserwuj wątek
    • Gość: Oppelner Re: Fragmenty kroniki szkoły w Brońcu pod Olesnem IP: *.proxy.aol.com 08.05.02, 10:21
      Czy ktos kiedykolwiek twierdzil ,ze na Slasku nie mowilo sie po polsku (gwara
      slaska) ???
      W jezyku niemieckim w 1900 roku slowo "polnisch" oznaczalo zreszta jezyk slaski.
      To jest zreszta tylko dowod,ze Niemcy nigdy nie germanizowali tutaj nikogo na
      sile.
      Juz podczas plebiscytu 30% mieszkancow glosowala za Niemcami.
      A dzisiaj w Broncu mniejszosc niemiecka jest w wiekszosci.Dzieci chca uczyc sie
      niemieckiego,a wladze stawiaja temu przeszkody,nie przyjmujac ich do jedynaj w
      regionie szkoly dwujezycznej w Olesnie ,wybudowanej za niemieckie pieniadze.
      Mimo to istnieje tutaj jedno z preznych osrodkow BJDM (Zwiazku Mlodziezy
      Mniejszosci Niemieckiej).
      • Gość: Jureek Re: Fragmenty kroniki szkoły w Brońcu pod Olesnem IP: 62.8.156.* 08.05.02, 11:20
        Gość portalu: Oppelner napisał(a):

        > Czy ktos kiedykolwiek twierdzil ,ze na Slasku nie mowilo sie po polsku (gwara
        > slaska) ???

        Często na tym forum można spotkać się z twierdzeniem, że przed 1945 rokiem Sląsk
        był zamieszkały w większości przez Niemców, a dopiero po 1945 pojawili się tam
        Polacy. No to wydało mi się trochę dziwne, jak to na tym niemieckim Sląsku 100%
        dzieci przed pójściem do szkoły mówiło wyłącznie po polsku.

        > W jezyku niemieckim w 1900 roku slowo "polnisch" oznaczalo zreszta jezyk slaski
        > .

        No popatrz, Niemcom wybaczasz, jeśli zrównują gwarę śląską z językiem polskim, a
        od Polaków domagasz się uznania, że istnieje język śląski? Nie jest to
        przypadkiem stosowanie podwójnej miary?

        > To jest zreszta tylko dowod,ze Niemcy nigdy nie germanizowali tutaj nikogo na
        > sile.

        No to jeszcze mały fragment kroniki:
        " Seite: 95
        (1919)
        ... Freilich hat die alte deutsche Regierung schwer am Volke gesündigt und so muß
        die neue Regierung alle Künste anwenden um es zu beruhigen. So wurde dem Volke in
        Oberschlesien die polnische Sprache in der Schule frei gegeben. Es wird in vielen
        Schulen poln. Religions- u. Schreiblehrunterricht erteilt. Die hiesige Gemeinde
        beschloß einstimmig nur den Religionsunterricht in poln. erteilt zu müssen. Alle
        höheren Stellen wurden mit zweisprachigen Beamten besetzt. So ist der
        Regierungspräsident von Oppeln Bitta beider Sprache mächtig und streng
        katholisch. Der Seminardirektor von Rosenberg O/S ein geistlicher Herr, wurde als
        Regierungsrat nach Oppeln berufen. Am Gericht und Landratsamt wurden zweispr.
        Beamten berufen. ....."

        > Juz podczas plebiscytu 30% mieszkancow glosowala za Niemcami.
        > A dzisiaj w Broncu mniejszosc niemiecka jest w wiekszosci.Dzieci chca uczyc sie
        >
        > niemieckiego,a wladze stawiaja temu przeszkody,nie przyjmujac ich do jedynaj w
        > regionie szkoly dwujezycznej w Olesnie ,wybudowanej za niemieckie pieniadze.

        A w domu nie mogą się nauczyć? Skoro tak prężna niemiecka mniejszość tam działa,
        to nie powinno to chyba stanowić problemu. Moje dzieci np. dobrze znają język
        polski, chociaż nigdy się go w szkole nie uczyli.

        > Mimo to istnieje tutaj jedno z preznych osrodkow BJDM (Zwiazku Mlodziezy
        > Mniejszosci Niemieckiej).

        Ciekawe, jakiego języka używają na swoich zebraniach.
        Pozdrawiam
        Jurek
    • Gość: peter Re: Fragmenty kroniki szkoły w Brońcu pod Olesnem IP: *.dip.t-dialin.net 08.05.02, 10:52
      Piyknie Cie witom Jureek,
      tosz kronika (jeszcze nie publikuwanol) ze mojy wsi mjyndzy Raciborzym a Kojzlym tysz mom.
      To je kronika od roku 1893 do 1945.
      Gynou tak samo jak we twoji kronice, rechtory piszom o polsko godajoncym dzieciom.
      Problym w tim, co do rechtorow i Schulratu we tich czasach slonski jynzyk byl tlumaczoni jako polski abo
      czeski jynzyk (a propo na Morawach se Schulraty pisaly o czeskim jynzyku).
      To se biere z tygo, co do niymieckich wladz (niymiec pacz do slowianina znaczi niemowa) nie rozczulali se nad
      tim jaki to jeslowianski jynzyk (tak samo bylo po czynsci we Luzycach i Kroacji), a skuli tygo ize polouki byli
      niedaleko za Brynicom, tak tysz pisali.
      Tu pytaniy: Jak byjs pojechol do Finlandjy piyrszi rolz a osluchol byjs se ze wyngierskim to byjs tysz padol co zejs
      je na Wyngrach.
      Tak tysz bylo ze podolwaniym nazwy jynzyka we Slonsku na poczontku XX wieku.
      Po drugy: Jak by to bol polski jynzyk, to by po II wojnie nie naposylali polskich nauczycieli, chtorzi mieli uczac ISCIE
      POLSKIEGO JYNZYKA. Nie widzisz tu paranoji we tfojim rozumowaniu.
      Piszam to boch som przerzol jako to je byc pouczanim od drugich, "kapsa to nie jest prawidlowo, mowi sie
      kieszen". Na szczynsciy doma mje nauczyli mje tela co tsza pszi swoji goudce stolc, tak ech tysz odpowiadol,
      "prosze Pani, jak se tak u was mowi, to niech se mowi, u nols se godol kapsa".
      Ciongnyciy Slonsokow do sfojy nacjy (narodowojsci) je podstawowim prawym demokratycznim jednostki
      spoleczny. Skuli tygo, co we Slonsku jeszcze nigdy nie bylo demokracjy nie bylo to jeszcze mozliwy.
      Tera prziszol na to czas, i beztosz se Slonsouki organizujom (i to niezaleznie od tygokaj myszkajom-obej se moj
      wpis Forum-Opole-Jednojsc slonska) i szlus
      • Gość: Jureek Re: Fragmenty kroniki szkoły w Brońcu pod Olesnem IP: 62.8.156.* 08.05.02, 11:58
        Gość portalu: peter napisał(a):

        > Piyknie Cie witom Jureek,

        Ja też Cię pięknie witam, Peter.

        > tosz kronika (jeszcze nie publikuwanol) ze mojy wsi mjyndzy Raciborzym a Kojzly
        > m tysz mom.
        > To je kronika od roku 1893 do 1945.
        > Gynou tak samo jak we twoji kronice, rechtory piszom o polsko godajoncym dzieci
        > om.
        > Problym w tim, co do rechtorow i Schulratu we tich czasach slonski jynzyk byl t
        > lumaczoni jako polski abo
        > czeski jynzyk (a propo na Morawach se Schulraty pisaly o czeskim jynzyku).
        > To se biere z tygo, co do niymieckich wladz (niymiec pacz do slowianina znaczi
        > niemowa) nie rozczulali se nad
        > tim jaki to jeslowianski jynzyk (tak samo bylo po czynsci we Luzycach i Kroacj
        > i), a skuli tygo ize polouki byli
        > niedaleko za Brynicom, tak tysz pisali.

        W tym przypadku nie za Brynicą, tylko za Liswartą :)
        Ale świadczy to też o tym, że miejscowa gwara była bardziej słowiańska niż
        germańska, inaczej pisaliby, że dzieci mówią "schlesische Mundart".

        > Tu pytaniy: Jak byjs pojechol do Finlandjy piyrszi rolz a osluchol byjs se ze w
        > yngierskim to byjs tysz padol co zejs
        > je na Wyngrach.
        > Tak tysz bylo ze podolwaniym nazwy jynzyka we Slonsku na poczontku XX wieku.
        > Po drugy: Jak by to bol polski jynzyk, to by po II wojnie nie naposylali polski
        > ch nauczycieli, chtorzi mieli uczac ISCIE
        > POLSKIEGO JYNZYKA. Nie widzisz tu paranoji we tfojim rozumowaniu.

        Nie, nie widzę. Wiadomo było, że na Sląsku zaraz po wojnie nie było miejscowych
        nauczycieli, którzy pokończyli polskie szkoły i byli w stanie nauczać
        literackiego języka polskiego. Teraz już jest inaczej i nie widzę niczego
        dziwnego w nauczaniu języka urzędowego państwa, w którym się mieszka. Na Bawarii
        dzieci w szkołach też uczą się "hochdeutsch".

        > Piszam to boch som przerzol jako to je byc pouczanim od drugich, "kapsa to nie
        > jest prawidlowo, mowi sie
        > kieszen". Na szczynsciy doma mje nauczyli mje tela co tsza pszi swoji goudce st
        > olc, tak ech tysz odpowiadol,
        > "prosze Pani, jak se tak u was mowi, to niech se mowi, u nols se godol kapsa".

        W podstawówce miałem podobne sytuacje, do tych które opisujesz. Też kłóciłem się
        z polonistką, bo wydawało mi się, że uważa ona Slązaków za coś gorszego. Ale już
        w szkole średniej przekonałem się, że po prostu jej zadaniem nie jest oduczyć
        mnie gwary śląskiej, ale nauczyć literackiego języka polskiego, choćby po to, bym
        mógł dalej kształcić.

        > Ciongnyciy Slonsokow do sfojy nacjy (narodowojsci) je podstawowim prawym demokr
        > atycznim jednostki

        Zgadzam się. O przynależności narodowej decyduje to, kto kim się czuje. Nie może
        być ona narzucana z góry i jako taka jest kategorią subiektywną.
        Natomiast język jest kategorią obiektywną i dopóki nie zostanie upowszechniona
        śląska gramatyka, ortografia, reguły składni, dopóki nie zobaczę Biblii
        przetłomaczonej na śląski, będę twierdził, że jest to gwara, a nie język.

        > spoleczny. Skuli tygo, co we Slonsku jeszcze nigdy nie bylo demokracjy nie bylo
        > to jeszcze mozliwy.
        > Tera prziszol na to czas, i beztosz se Slonsouki organizujom (i to niezaleznie
        > od tygokaj myszkajom-obej se moj
        > wpis Forum-Opole-Jednojsc slonska) i szlus

        Pozdrawiam
        Jurek
        • Gość: peter Re: Fragmenty kroniki szkoły w Brońcu pod Olesnem IP: *.dip.t-dialin.net 08.05.02, 12:34
          Piyknie Cie witom Jureek,
          fajnie, co idzie se tysz na tymat pogodac.
          1. Co do szkol.
          Tyn problym istnieje u mje do dzisiej, a je mi 39.
          We technikum, na studiach we Wroclawiu i we Berlinie a i we zyciu zawodowim mom na kozdi dziyn z
          tim do czyniyniou.
          To je jak kalyka, co mu noga urwalo.
          Caly zyciy bydam mjol z tim do czyniyniol.
          Jol mom znajomich Kazachow, Ukraincow, Chiapa (Meksik), Barbarow (algeria) Chorwatow i
          Bosniakow itd. Oni majom abo mjeli gynol taki som problym. Na szczynsciy dlo niechtorich z nich se
          to skonczylo, bo majom swoj paszport i mogom padac, co SOM KIM SOM.
          A propo Kazachow, ejli wjysz to po niepodleglojsci poura lout potrzebuwali coby ustalic jaky pismo
          majom wybrac (cyrylskie, turecky, abo arabsky). Tak ize co do Slonska nie robiam se zoudnich
          animozow, bydzie do tygo powolany we swojim czajsie grymium, to bydzie se tim zajmuwalo. Taky nie
          polsko-nacjonalni, abo przed wojnom niymiecko-nacjonalni, abo czesko-nacjonalni INSTYTUT
          SLONSKI. Bo przecam roboty co Instytut slonski we Uopolu napisol nie som niczym inszym jak
          pisaniym pod nuta polsky polityki wewe- i zewnytrzny. Ta jich robota je dekonstruktywnol dlo Slonska,
          co nie znaczi ize nie je konstruktywnol dlo polski.
          • Gość: Jureek Re: Fragmenty kroniki szkoły w Brońcu pod Olesnem IP: 62.8.156.* 08.05.02, 15:02
            Przepraszam, Peter, dzisiaj raczej nie będę miał czasu, żeby Ci odpowiedzieć,
            ale wrócę z długiego weekendu (za parę godzin wyjeżdżam do Polski), wrócę do
            tematu.
            Pozdrawiam
            Jurek
          • Gość: Jureek Re: Do Petera o tożsamości IP: 62.8.156.* 15.05.02, 21:31
            Witaj Peter,
            nie bardzo rozumiem, co chcesz powiedzieć, gdy piszesz, że przez całe Twoje
            życie (trochę jesteś ode mnie młodszy)- szkołę, studia, pracę zawodową - czułeś
            się jak kaleka. Czyżby polska szkoła nie dała Ci należytego przygotowania? Ja
            akurat nie miałem z tym problemów, nie studiowałem tak jak Ty w Niemczech, ale
            tam pracuję i jakoś nie narzekam na przygotowanie jeszcze z polskiej szkoły.
            Powiem więcej, uważam, że jeśli chodzi o matematykę na przykład, to jestem
            lepiej przygotowany niż moi niemieccy koledzy. Nie potrzebuję więc mieć żadnych
            kompleksów.
            Podajesz przykłady kolegów z innych krajów w podobnej do Twojej sytuacji.
            Niektórym z nich zazdrościsz, że mają swój paszport i mogą powiedzieć kim są.
            Znowu nie bardzo rozumiem Twojej zazdrości. To nie posiadając śląskiego
            paszportu nie możesz powiedzieć, że jesteś Slązakiem? Czyż nie to jest ważne,
            co w sercu, a niekoniecznie na papierku? Czy wiesz, ile jest na świecie narodów
            bez własnego państwa? Czy do istnienia narodu koniecznie potrzebne jest własne
            państwo? I to w czasach, gdy w ogóle rola państw narodowych maleje?
            Ty porównujesz się do przedstawicieli mniejszości narodowych, a ja raczej
            odniósłbym się do modelu "Heimat-Vaterland". Bawarczyk pozostaje jednocześnie
            Bawarczykiem i Niemcem. Dlaczego więc ktoś odmawia mi prawa bycia Slązakiem,
            jeśli jednocześnie czuję się Polakiem?
            No i jeszcze krótka uwaga dotycząca działalności Instytutu Sląskiego w Opolu.
            Co w tym dekonstruktywnego dla Sląska, jeśli instytut ten dokumentuje gwarę i
            zwyczaje różnych stron Sląska?

            Obiecałem odpowiedź, a właściwie postawiłem więcej pytań niż odpowiedzi. Ciekaw
            jestem, jak Ty widzisz te sprawy. Wydajesz mi się bowiem dużo bardziej
            tolerancyjny niż większość piszących tutaj śląskich, polskich i niemieckich
            nacjonalistów.
            Pozdrawiam
            Jurek
        • Gość: Hanys II Slonsko Biblia/Echo Slonska IP: *.dip.t-dialin.net 08.05.02, 21:25
          Do Jurka !

          Polecam lekture Echa Slonsa:

          "Tak to narichtowane bouy niebo i ziymia, a ku tymu couko mocka stworzyn. A kej
          Pon Bog byli fertich na szosty dziyn ze od Nich robotom , kero zrobiyli,
          odpoczynli se Ponboczek we siodmy dziyn, i zrobiyli tyn dziyn dniym swiyntym.
          Tako je geszichta poczontku po narichtowaniu nieba i ziymi. Kej Pon Bog
          narichtowali ziymia i niebo, niy bouo jeszcze zodnego krzoka polnego na ziymi
          ani zodno trowa polno jeszcze niy rosua - bo Ponboczek jeszcze niy pokropiou
          dyszczym na ziymia i niy bouo jeszcze zodnego czuowieka, kery by robiou kole
          ziymi i przikopow, coby couko ziymia dostowaua woda - tak tysz ulepiyli
          Ponboczek czuowieka ze prochu i ziymi, i dychnyli we niego zyciym, i bou
          czuowiek zywy. Kej Ponboczek zaflancowou ogrod w Edyn, na wschodzie, dali tam
          tysz czuowieka, kerego ulepiyli. Zrobiyli tysz Pon Bog , ize urosli z ziymi
          wszyske drzewa, fajne z wyglondu, kere i dobre owoce dowauy; a w samym srodku
          tego ogrodu drzewo zycia i drzewo poznanio tego co je dobre i co je zue. Ze
          Edynu puynoua rzeka, kero dowaua woda do tego ogrodka, i tam tysz sie
          rozuazioua i dowaua poczontek cztyrym inkszym rzekom.

          Piyrszo rzeka - Piszon; to je ta, kero okronzo couki couki kraj Chawila, kaj je
          zuoto. A zuoto tam je nojlepsze; tam tysz je zywica co fajnie wonio i kamiyn
          czerwony. Drugo rzeka - Gichon; ta okronzo couki kraj Kusz. Czecio rzeka -
          Chiddekel; ta puynie na wschod od Aszszuru. Czworto rzeka - to Perat. I wziynli
          Ponboczek tysz czuowieka, i dali go do orodu Edyn, coby tam robiou kole ogrodka
          i dbou o tyn ogrod. Przi tym rozkozali tak czuowiekowi: Z coukich drzewow sam
          we ogrodzie mozesz jesc i maszkycic, ale ze drzewa poznania tego co je dobre i
          co je zue, niy mosz pozwolynia jesc, bo jak z tego drzewa zjysz, to mosz zicher
          ze umrzesz. Potym Ponboczek pedzieli: - Niy ma dobre, co czuowiek je som;
          zrobiymy ci tysz hilfa. Kej Ponboczek ulepiyli ze gliny couke zwierzynta na
          ziymi i ptoki we lufcie, przikludziyli je ku czuowiekowi coby widziec jake on
          im do miano. Kozde ze stworzyn zywych dostauo miano od czuowieka. Tak czuowiek
          mianowou wszyske bydlontka, ptoki we lufcie i wszystke dzike zwierzynta. Ale
          zodno hilfa sie do czuowieka niy znodua. Wtedy tysz Pon Bog narichtowali, co
          prziszou ciynzki syn na czuowieka. Kej czuowiek usnou, wyciongli mu Ponboczek
          jedna ze ripow, a na tym placu zalepiyli wszysko ciauym. Potym Ponboczek ze tyj
          ripy, kero wyciongli czuowiekowi, ulepiyli kobiyta, i przikludziyli jom do
          czuowieka.

          A kej jom przikludziyli, to czuowiek pedziou: - Ono dopiyro je kosciom ze moich
          kosciow i ciauym ze ze mojego ciaua! Onyj bydzie niywiasta, bo ona ze chopa je
          wziynto. Bezto tysz chop idzie furt ze doma, od ojca i matki, i stowo sie tak
          ze zonom cuzamyn fest jednym ciauym. Chocioz chop i od niego zona byli nage, to
          niy bouo im jedne przi drugim ganba."

          • Gość: Jureek Re: Slonsko Biblia/Echo Slonska IP: *.wsercumiasta.wroclaw.net.pl 10.05.02, 11:02
            Dziękuję za zacytowanie fragmentu Biblii, wypiszę sobie z tego tekstu rzeczowniki
            i zrobimy sobie test podobieństw do języka polskiego i niemieckiego. Przekonamy
            się, czy prawdziwa jest przedstawiona przez kogoś na tym forum teza, jakoby
            większość rzeczowników w gwarze śląskiej była zrozumiała dla Niemca:

            1. niebo P
            2. ziymia P
            3. stworzynie P
            4. Pan Bóg P
            5. dziyń P
            6. robota P
            7. geszichta N
            8. poczontek P
            9. narichtowanie N
            10. krzok P
            11. trowa P
            12. dyszcz P
            12. czuowiek P
            13. przikop Cz
            14. woda P
            15. proch P
            16. zycie P
            17. ogrod P
            18. wschod P
            19. owoce P
            20. srodek P
            21. rzeka P
            22. kraj P
            23. zuoto P
            24. zywica P
            25. kamiyn P
            26. poznanie P
            27. pozwolynie P
            28. zicher N
            29. hilfa N
            30. glina P
            31. zwierzynta P
            32. ptoki P
            33. luft N
            34. miano Cz
            35. bydlontka P
            34. syn P (ale nie jako syn, tylko sen)
            35. ripa N
            36. ciauo P
            37. kobiyta P
            38. kosc P
            39. niywiasta P
            40. dom P
            41. ojciec P
            42. matka P
            43. zona P
            44. ganba P

            Na 44 znalezione rzeczowniki 6 byłoby zrozumiałych dla Niemca, 2 dla Czecha, a 36
            dla Polaka. Wyniki pozostawiam bez komentarza.
            Jurek
            • Gość: Oppelner Re: Slonsko Biblia/Echo Slonska IP: *.proxy.aol.com 10.05.02, 18:41
              Jak "po slasku" Muter to Matka ,a kobiyta to ZONA to jest to richtik Ganba.
              A jeszcze sa takie slowa jak np.zupa (P czy N?)
              Slazacy uzywaja tez takich arcypolskich slow jak szlaban i plandeka.
              Prosze przetlumaczyc ze slaskiego:uun uunego uunym wyuunacyu !
              • Gość: Jureek Re: Slonsko Biblia/Echo Slonska IP: 62.8.156.* 15.05.02, 21:33
                Oppelner, to nie było moje tłumaczenie Biblii, więc pretensje miej raczej do
                autorów tłumaczenia.
                Jurek
    • byt Re: Fragmenty kroniki szkoły w Brońcu pod Olesnem 10.05.02, 15:18
      Napracowałeś się Jureek. Udowodniłeś, że język którym mówią Ślązacy ma bardzo
      dużo współnego z językiem polskim. I metoda, którą się posłużyłeś jest bardzo
      śląska (vide śląska kasa versus minister zdrowia).
      Niestety Twoja praca i tak na nic się nie zda. Wiesz, jakie konotacje ma
      Polska, polskość, u przeciętnego Niemca. Nie dziw się, że liczni Ślązacy na
      siłę udowadniają, że z Polska nie mieli i nie mają nic wspólnego. Za biedni
      jesteśmy, żeby mieć dobre notowania.
      Ktoś już na forum pytał skąd określenie wasserpolnisch. Dlaczego księża
      pracujący na Śląsku za niemieckich czasów znali język polski. Skąd w kościołach
      kazania i śpiewy w języku polskim. Ktoś kiedyś powiedział: jeżeli takie są
      fakty, to gorzej dla faktów.
      Ostatnio w prasie polskiej pisze się o wielu mitach, przekłamaniach w historii
      Polski. Wiele z nich dotyka spraw związanych z niemcami. Treść nie budzi
      zastrzeżeń i linki często są widoczne w wypowiedziach.
      Jestem ciekaw, czy Ślązacy są gotowi do walki ze swoimi mitami i przekłamaniami
      w swoijej historii. Niech każdy bije się w swoją pierś.
      • Gość: achim Re: Fragmenty kroniki szkoły w Brońcu pod Olesnem IP: *.opole.cvx.ppp.tpnet.pl 10.05.02, 22:52
        A jou by chciou sie yno spytac jakou je roznica we jynzyku miendzy Czechami a
        Słowakami ?
        A tes sie podouwajom za osobne narody.
        • Gość: Jureek Re: Fragmenty kroniki szkoły w Brońcu pod Olesnem IP: *.pl / *.DziwneDni.pl 11.05.02, 12:17
          Gość portalu: achim napisał(a):

          > A jou by chciou sie yno spytac jakou je roznica we jynzyku miendzy Czechami a
          > Słowakami ?

          Naprawdę chcesz wiedzieć, czy pytasz tulko retorycznie? Gdybyś był rzeczywiście
          tak chętny wiedzy, to mogę Ci pomóc zaspokoić Twoją ciekawość. Nie mam teraz zbyt
          dużo czasu, więc tylko to, co mi od razu przychodzi do głowy. Tam, gdzie w
          czeskim jest odpowiednik naszego rz czyli r z daszkiem, w języku słowackim
          występuje miękkie r, dużo mniej jest też w słowackim długich samogłosek, no i
          wiele słów też jest innych. Ale na ogół Słowak rozumie Czecha i na odwrót.

          > A tes sie podouwajom za osobne narody.

          A Niemcy i Austriacy lub Szwajcarzy? Ten sam język i różne narody. Właśnie
          dlatego nie rozumiem, dlaczęgo autonowmiści śląscy tak kurczowo trzymają się
          nieuzasadnionej naukowo tezy o istnieniu śląskiego języka. Przecież istnieją
          narody bez własnego języka.
          Jurek
          • Gość: ??? Re: Fragmenty kroniki szkoły w Brońcu pod Olesnem IP: *.dip.t-dialin.net 11.05.02, 12:23
            Chorwaty a Serby ??? -
            • Gość: peter Powstowanie slonskygo jynzyka IP: *.dip.t-dialin.net 11.05.02, 13:10
              Piyknie Wous witom,
              niech by to dlo nols bol bajspil (srufnaniy).
              Jou pisol we aprilu we EchoSlonska/forum/slonskou goudka/Plattdeutsch wird Amtssprache,
              mozecie se poczytac.
              Ku tymu douwom tyn tekst sam jeszcze rolz:
              09.04.02
              Piyknie Wous witom,
              Jak nom nasza szpracha je waznou, nie tsza godac. Taki som problym jak my mieli tysz retroromany
              we szwajcaryji. Podlug ksionzki "Leksikon, Etniczny mynszojsci we europie" Klemensa Ludwig,
              Verlagu: C.H.Beck, Sajta 79 i 80.
              Retroromany nie chcieli, coby jejich kultura umrzyla, i to bol poczontek ize zaczli cos skuli tygo robic.
              We roku 1919 stforzyli jich "domowina" - "Lia Rumantscha / Ligia Romontscha". Tyn verajn zrobiol se
              motroym ty bitfy o przezyciy sfojy autochtoniczny kultury. Problymy gospodarczy, polityczny i problymy
              goudki i mowy byly na poczontek do przelomaniou. We wyizoluwanich dolinach alpof poludniowich
              bez ty wszystky wieki zrobiyl se miszung piynciu dialektof/idiomof (Sursilvan 21000 godajoncich,
              Vallader 6600 god. Puter 4400 god. Surmiran 4000 god i Sutsivan 1800 god.).
              Na poczontek chcieli se sami ta szpracha ujednolicic, ale se to nie udalo, skuli patriotizmu lokalnygo
              samich retroromanof (poruwnej bitwa oplosky/katowicky przi podziale administracyjnym we 1998
              roku). Kozdi, chto to ze sfojich retroromanof prubuwol splajtuwol, bo nie bol przez drugy idiomy uznani.
              Dziepiyro nie retroroman, lingwista Heinrich Schmidt to szafnol. Uon to zaczon jedna goudka
              entwickluwac/wymyjslac we 1981 roku, podlug auftragu "Lia Rumantscha".
              Ferajnowi "Lia Rumantscha" tsza bylo aze 62 lata niz se kapli, ize we czasach mobilnojsci i
              telekomunikacjy we swiecie, uwziyncie se na sfojy idiomy nic nie dol i yno we jednojsci poradzom se
              we tim nowim swiecie pokouzac i przezyc. Ta nowou goudka se nazywou "Romansch Grischun" i je
              akzwptuwanou. Pszi tim ni mou ta goudka starich idiomof wymiynic/ersetzen, ale jako prawdziwou
              "Amtszpracha" uotfiyrou nnowy perspektywy.
              Bis zas
              Peter
              • Gość: Szwager Re: Powstowanie slonskygo jynzyka IP: *.dip.t-dialin.net 11.05.02, 14:10
                Pyrsk !

                Pozwol, co i jo sie pod tym tekstym podpisza.

                Pyrsk !
                • Gość: mazur Re: Powstowanie slonskygo jynzyka IP: *.dialup.optusnet.com.au 12.05.02, 10:56
                  Skoro juz wyjezdzamy poza granice Slaska to moze pare przykladow z Chicago.
                  Podane cytaty dotycza mieszkancow polskiej dzielnicy - Jackowa:

                  Prosze o blejde do najfa - Prosze o ostrze do noza.
                  Cincowalem oliwe tu tygodnie ego - Zmienilem olej w samochodzie dwa tygodnie
                  temu.
                  Jak sie filujesz - Jak sie czujesz.
                  Na holidej trzeba skatowac hery - Na swieta trzeba sie ostrzyc.
                  Luknij no na jarde - Wyjrzyj na ogródek.
                  Wez doga na loka - Wyprowadz psa na spacer
                  Trzeba wyklinowac karpety w karze - Trzeba wyczyscic wykladziny w samochodzie.
                  Jaki lork taka pejda - Jaka praca tak placa
                  On mnie lowuje - On mnie kocha.
                  Bumy mieli mityng - Wlóczedzy spotkali sie
                  Nie dzampuj po stepsach bo sobie legsy pobrejkujesz - Nie skacz po schodach bo
                  sobie nogi polamiesz.
                  Ta boksa jest dobrze zatejpowana - To pudelko jest dobrze opakowane


                  Zastanawiam sie czy w tym wypadku tez mozna juz mowic o nowym jezyku czy tez
                  jest to gwara ?

                  Pozdrowienia,
                  mazur
                  • Gość: Artur Re: Powstowanie slonskygo jynzyka IP: *.dip.t-dialin.net 12.05.02, 11:45
                    Idąc tym tropem można by obalic fakt istnienia języka i narodu polskiego.

                    • Gość: peter Re: Powstowanie slonskygo jynzyka IP: *.dip.t-dialin.net 13.05.02, 09:01
                      Piyknie Cie witom Artur,
                      sam zoudyn nie chce obalic jynzyka polskygo, yno roschodzi se uznaniy goudki slonsky jak i morawsky.
                      Jak godolsz, ize to je dialekt polski, to odpowiadom Ci ize to je nieprouwda.
                      Zgodzam se ize to je dialekt slowianski, chtori od 19 wieku ulegol wplywom czeskim i polskim (slowianom) jak i
                      wplywom goudki niymiecky.
                      Od tygo czasu tysz liczi se edukacja ludzi ze nizszych stanow.
                      Co do narodowojsci slonsky, to ni mom nojmynszich wontpliwojsci, co to jusz bydziymy mieli uznanom.
                      Jak by tak bylo co piszom przeciwnicy narodu slonskygo:"nie ma narodu slonskygo", to je to logicznol paranoja.
                      Powiydz mi, jak wszyjscy slonsouki som abo to poloukami, abo czechami, abo Volksdojtczami, to czamu
                      poradzicie ich rozroznic od prawdziwych poloukow/czechow/niymcow.
                      I w tim sami definiujecie nasz norod slonski. Wy definiujecie nols przez waszy (przewaznie) negatywny kryterja.
                      My slonsouki znomy tysz ze naszy strony kryterja, chtory nas odruzniajom od drugicj, i nie je to zoudyn
                      rewanzyzm yno ajnfach prawo jednostki osobowy.
                      Obej, czi zgodziol byjs se na to, co by Ci zmiyniyli nazwisko na Kowalski, bo tak se wszyjscy nazywajom.
                      Abo, czi wszyjscy co mjyszkajom we familijolku (bloku) muszom se nazywac Nowak.
                      Gynol tak samo je ze slonsoukami. My nie negujymy was, ale przistouwomy na to, co by nas zoudyn nie negowol.
                      We demokracji je to pszecysz mozliwy, abo?
                      Jak ni, to cojs ze tom demokracjom nie je we porzondku. Abo ludzie we polsce nie dorojsli do niy, abo zle jom
                      interpretujom.
                      Skuli tygo majom slonsouki swoj plac we Strasburgu.
                      • Gość: Artur Re: Powstowanie slonskygo jynzyka IP: *.dip.t-dialin.net 13.05.02, 11:02
                        Moja riposta byla wprawdzie skierowana do "Mazura", ale mozna ja bylo i tak
                        zrozumiec. Oczywiscie ze masz racje. Jezeli zostanie skodyfikowany jezyk slaski
                        i oficjalnie uznany ten narod(to jest rzecza nieunikniona) to dyskusja ta
                        bedzie bezsesowna. A jak to wyglada z narodem i jezykiem morawskim? Trzeba
                        pamietac ze narod i jezyk nie zawsze sie, jako pojecia jednoznacznie w porze
                        idace, musza pokrywac.
                        • Gość: peter Re: Powstowanie slonskygo jynzyka IP: *.dip.t-dialin.net 13.05.02, 11:39
                          Piyknie Cie witom Artur,
                          molsz recht, jynzyk ni musi se pokrywac ze narodowojsciom.
                          Ksztaltowaniy jynzyka trwol niekedy setki abo dzeisiontki lout.
                          Co nie znaczi ize przed abo po samoustanowiyniu ludzi SIEBIE nazywajoncych SLONZOUKAMI, nie je
                          to mozliwy.
                          Je to sprawa inszol do sprawy narodowojsci.
                          • Gość: AC Re: Powstowanie slonskygo jynzyka IP: *.opole.cvx.ppp.tpnet.pl 13.05.02, 22:40
                            Peter i Artur - dobrze goudoucie !
      • Gość: Jureek Re: Fragmenty kroniki szkoły w Brońcu pod Olesnem IP: 62.8.156.* 15.05.02, 21:39
        byt napisał(a):

        > Napracowałeś się Jureek. Udowodniłeś, że język którym mówią Ślązacy ma bardzo
        > dużo współnego z językiem polskim. I metoda, którą się posłużyłeś jest bardzo
        > śląska (vide śląska kasa versus minister zdrowia).

        Dziękuję za uznanie :-)))

        > Niestety Twoja praca i tak na nic się nie zda. Wiesz, jakie konotacje ma
        > Polska, polskość, u przeciętnego Niemca. Nie dziw się, że liczni Ślązacy na
        > siłę udowadniają, że z Polska nie mieli i nie mają nic wspólnego. Za biedni
        > jesteśmy, żeby mieć dobre notowania.

        Zdaję sobie z tego sprawę, ale może chociaż co bardziej myślący nie będą już
        teraz wypisywać takich rzeczy, że większość rzeczowników w gwarze śląskiej
        pochodzi z języka niemieckiego.

        > Ktoś już na forum pytał skąd określenie wasserpolnisch. Dlaczego księża
        > pracujący na Śląsku za niemieckich czasów znali język polski. Skąd w kościołach
        >
        > kazania i śpiewy w języku polskim. Ktoś kiedyś powiedział: jeżeli takie są
        > fakty, to gorzej dla faktów.

        To niestety postawa powszechna u wszelkiego rodzaju nacjonalistów, nie
        dopuszczających do świadomości niewygodnych dla własnego narodu faktów.

        > Ostatnio w prasie polskiej pisze się o wielu mitach, przekłamaniach w historii
        > Polski. Wiele z nich dotyka spraw związanych z niemcami. Treść nie budzi
        > zastrzeżeń i linki często są widoczne w wypowiedziach.
        > Jestem ciekaw, czy Ślązacy są gotowi do walki ze swoimi mitami i przekłamaniami
        >
        > w swoijej historii. Niech każdy bije się w swoją pierś.

        Fajnie by było. Na tym forum jednak nie za bardzo się na to zanosi, tutaj raczej
        trwa przerzucanie się zarzutami.
        Pozdrawiam
        Jurek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka