Dodaj do ulubionych

Znani Strzelczanie

30.11.04, 21:10
Proponuję tu wpisywać znanych Strzelczan na przestrzeni historii, którzy
osiągnęli coś na szerszej arenie, z krótkim życiorysem i osiągnięciami.
Dla sportowców osobny wątek.
Obserwuj wątek
    • maksik9 Dr Erich Mende 30.11.04, 21:38
      urodz. 28.10.1916 r. w Gross Strehlitz, w latach 1945 - 1948 studiował prawo
      w Bonn i Köln. Od 1949 r do 1980 poseł do Bundestagu.
      W latach 1960-1967 Przewodniczący FDP.
      W latach 1963-1966 Vice-kanclerz Niemiec w rządzie Erharda.
      Napisał kilka książek, traktujących głównie o polityce i jego drodze w polityce.
      Jego syn Walter Mende był w latach 1994 do 1999 burmistrzem w Leverkusen.
      Zmarł 6.05.1998 w Bonn.
      • arno10 Jak- Jan Krawiec stal sie Giovannim Sarto 20.09.05, 21:52
        I ojcem PiusaX pochodzil z ziemi Strzeleckiej a dokladnie z Jemielnicy
        • stefan_ems Re: Jak- Jan Krawiec stal sie Giovannim Sarto 21.09.05, 00:09
          arno10 napisał:

          > I ojcem PiusaX pochodzil z ziemi Strzeleckiej a dokladnie z Jemielnicy

          Hmm, ciekawe! Kilka cytatów na ten temat z różnych stron internetowych:

          "...Najprawdopodobniej po Powstaniu Listopadowym 1830 r. Jan Krawiec pochodzący
          z Wielkopolski opuścił ojczyste strony, gdy ta część kraju dostała się pod
          panowanie Prus. Jako uchodźca polityczny wyjechał do Włoch..."

          "...Pochodzi z rodziny Krawców z Wielkopolski, z których wyszedł ojciec...
          papieża Piusa X. Historia (W skrócie) była następująca. Na początku XIX wieku ze
          wsi Jemianica na Śląsku Opolskim, wówczas pod zaborem pruskim [Jemielnica nigdy
          nie była pod zaborem pruskim - stefan], wyemigrował "za chlebem" Jan Krawec.
          Dotarł on do miejscowości Riese Fod Wenecją, gdzie został listonoszem...."

          "...Około 1790 r. przywędrował do wsi Jemielnica na Śląsku Opolskim młynarz,
          Józef Krawiec, który w przysiółku Gajdowo zbudował młyn i założył gospodarstwo.
          Jeden z jego synów, Jan, wyemigrował w poszukiwaniu pracy najpierw do Niemiec, a
          później do północnych Włoch. Tam, w miejscowości Riese na północ od Wenecji,
          został listonoszem, ożenił się z włoską szwaczką i miał z nią dzieci..."

          Czyli dziadek Piusa X Józef Krawiec przybył do Jemielnicy z Wielkopolski, dla
          jego syna Jana (ojca Papieża), Jemielnica mogła być tylko przystankiem w dalszej
          podróży przez Niemcy do Włoch.
          Okazuje się, że w wyborze Piusa X w 1903 roku ogromną rolę odegrał kardynał z
          Krakowa, który zastosował prawo veta na prośbę Franciszka Józefa – cesarza
          Austrii i króla Węgier w celi wyeliminowania innego kandydata na stolicę
          apostolską, który nie był po myśli cesarza.
          www.promemoria.pl/arch/2004_11/pius_x.html
          Kurde, poczytałbym jeszcze, ale już późno a jutro cza do roboty ;-)
          Pzdr.
    • stefan_ems Re: Znani Strzelczanie 01.12.04, 01:07
      Tutaj jest ciekawa strona na ten temat:
      www.wodip.opole.pl/opolszczyzna/gminy/strzelce_opolskie/g2_strzelce_opolskie/
      Dziwne, że nie znalazł się tam wspomniany Erich Mende.
    • stefan_ems Teophil Woschek 02.12.04, 11:03
      Urodził się 11 kwietnia 1888 roku w Kadłubie. Był drugim i zarazem
      ostatnim gubernatorem (naczelnikiem) prowincji Górny Śląsk. Adwokat z zawodu,
      był w latach 1919 – 1930 radnym miasta Gliwice i jego honorowym obywatelem. W
      1930 roku został przewodniczącym Plenum Prowincji oraz przewodniczącym Partii
      Centralnej na Górnym Śląsku.

      Jego następca dr.h.c H. Piotka, kontynuował Woschek trudny proces
      odbudowy, który Piontek po podziale Górnego Śląska wskutek traktatu
      wersalskiego, skutecznie rozpoczął. Opieka społeczna, budowa dróg, budownictwo
      wodne, podobnie jak sztuka i nauka były dla Woschka, jako przewodniczącego
      różnych instytucji, związków i zrzeszeń, szczególnie ważne. Sprawą priorytetową
      było utrzymanie samodzielności, tej dopiero w 1919 roku utworzonej prowincji.

      W1933 roku Woschek został zmuszony przez narodowych socjalistów do
      ustąpienia ze stanowiska gubernatora. Zabroniono mu również sprawowania,
      pełnionego urzędu rejenta. W ten sposób podzielił los dr H. Lukaschka,
      prezydenta Górnego Śląska, zdymisjonowanego w 1933 roku.

      Po dymisji T.Woschek podjął obowiązki adwokata i doradcy hrabiowskich
      zakładów Schaffgotsch oraz pracę w dyrekcji dóbr hrabiowskich Ballestrem. Jako
      adwokat, który nie przystąpił ani do NSDAP, ani do żadnej innej organizacji
      partyjnej, udowodnił swoją niezłomność charakteru, nacechowanego
      chrześcijańskimi, humanitarnymi i demokratycznymi ideałami. W szczególności
      bronił ludzi prześladowanych ze względów politycznych i rasowych. Mimo to, po
      przejęciu ziem śląskich przez Polskę, również władze polskie zabroniły, temu
      powszechnie na Górnym Śląsku lubianemu i cenionemu byłemu gubernatorowi, dalszej
      praktyki adwokackiej.

      W 1946 roku T.Woschek wraz z żoną został wysiedlony do zachodnich
      Niemiec. Tam znalazł zajęcie w zarządzaniu Zjednoczonego Terytorium
      Gospodarczego we Frankfurcie. Od 1949 roku podjął pracę jako radca ministerialny
      w Federalnym Ministerstwie ds. wysiedleńców. Zmarł 3 stycznia 1952 roku.


      Ta postać powinna być bliska sercu radnemu P. Karolowi Cebula, gdyż, o ile się
      nie mylę mieszka w Gliwicach.
    • stefan_ems Piotr Gaszowiec z Rozmierzy 02.12.04, 12:50
      Wśród uczonych Ślązaków, którzy kroczyli w pierwszych szeregach humanistów
      krakowskich, Piotr Gaszowiec z Rozmierzy Polskiej pod Strzelcami zajmuje
      szczególne miejsce. Urodził się prawdopodobnie około roku 1425 jako heres –
      dziedzic Rozmierzy (...) Za panowania Henryka Piastowicza powstała w Strzelcach
      w roku 1379 szkoła miejska. Przypuszczać należy, że młody Piotr uczęszczał do
      tej szkoły, a skończywszy lata nauki oraz kurs wyższy, immatrykulował się w roku
      1447 na uniwersytecie krakowskim. Zastanawia fakt otrzymania już w 1448 roku
      tytułu bakałarza, a w roku 1452 liberalium artium. Piotra Gaszowca nie
      zatrzymała krakowska uczelnia. Żądny wiedzy i rozmiłowany w studium medycyny
      udał się na uniwersytet do Perugii 9 miasto środkowych Włoszech). Rozpoczął swe
      studia medyczne wPerugii w roku 1452, a zakończył je w Koloni w 1456.
      Skończywszy studia za granicą wrócił Piotr Gaszowiec do Krakowa i został
      profesorem medycyny oraz lekarzem nadwornym Kazimierza Jagielończyka. Umarł 18
      maja 1464 roku.

      W 1453 opracował Gaszowiec katalog 15 jasnych gwiazd stałych.

      Z zagranicy Gaszowiec pełen nowej głębokiej wiedzy. W Krakowie zajął od
      razu wybitne stanowisko w życiu miasta. Trzykrotnie piastował godność rektora
      wszechnicy krakowskiej, na której też był do końca życia profesorem medycyny.
      Jako rajca miejski wygłaszał przez szereg lat wspaniałe mowy o duchu
      humanistycznym. Z techniką kompozycyjną takich mów wraz ze sposobami ich
      wygłaszania musiał się zaprzyjaźnić bliżej jeszcze we Włoszech. Gaszowiec zrestą
      to jeden z pierwszych humanistów polskich.

      W 1471 roku znajdował się Gaszowiec w orszaku zdążającym pod przewodem
      Jana Długosza do Pragi celem obięcia tronu dla królewicza Władysława.
      Postępowość Gaszowca, jego krytyczny stosunek do otoczenia, przejęcie się nowymi
      prądami i nowym sposobem życia, jaki szedł do nas z Włoch, widać choćby tym, że
      nie zważając na głosy opinii ani też na swoje szlacheckie pochodzenie pojął za
      żonę zwykłą mieszczkę krakowską.

      ---

      Na ścianie Ratusza, (ale nie jestem pewny) wmurowana jest tablica ku jego czci.
      Nasuwa mi się pytanie autorom: Skąd wzięli oni nazwę "Rozmierz Polska"
      obowiązującą niby w XIVw.?
    • stefan_ems Alfons Sznura 02.12.04, 12:55
      Honorowy obywatel Strzelec Opolskich roku 2000, strzelecki radny, orędownik
      pojednania między narodami polskim i niemieckim, autor filmu „Strzelce Opolskie
      przez stulecie” i książki autobiograficznej „Miłość a wielka niewiadoma”,
      inicjator remontu szpitala i laudacji hrabiego Andreja Marii Renarda –
      ostatniego właściciela zamku i Strzelec Wielkich, który doprowadził nasze miasto
      – Strzelce Opolskie do niebywałego rozkwitu.

      Alfons Sznura urodził się 10 kwietnia 1930 roku w rodzinie robotniczo-
      chłopskiej na Mokrych Łanach, gdzie mieszka do dziś w domu, który pamięta jego
      dzieciństwo.

      Okres dzieciństwa były to trudne lata, ponieważ kryzys gospodarczy i bezrobocie
      dawały się we znaki 8-osobowej rodzinie, posiadał bowiem jeszcze pięcioro
      rodzeństwa: 3 siostry i dwóch braci.

      W 1936 roku rozpoczął naukę w niemieckiej szkole na Mokrych Łanach,
      którą mimo wybuchu II wojny światowej, ukończył w 1944 roku.

      Mając niespełna 14 lat, musiał wyjechać do Dąbrowy Górniczej, aby
      nauczyć się zawodu tokarza w Hucie Bankowej.

      Po rozwiązaniu szkoły, 19 stycznia 1945 roku, zaczęła się jego tułaczka
      „za chlebem”. Zanim powrócił do domu rodzinnego pracował u niemieckich gospodarzy.

      W1946 roku, dzięki zabiegom rodziny i za pośrednictwem „Czerwonego
      Krzyża”, udało mu się powrócić do Polski i postanowił, że za wszelką cenę musi
      nauczyć się mówić „po polsku”.

      Z wykształcenia tokarz, ale posiadający talent i zmysł artystyczny. Do
      jego wytworów rękodzielniczych zaliczyć możemy: tabernakulum i świeczniki
      znajdujące się w Kaplicy na Osiedlu Piastów Śląskich w Strzelcach Opolskich,
      tabernakulum w kościele w Jemielnicy, w Błotnicy Strzeleckiej, w Opolu, w
      Częstochowie, w Warszawie oraz obraz z metaloplastyki ks. Josefa Glowatzkiego –
      budowniczego szpitala w Strzelcach Opolskich.

      W 1988 został wybrany na radnego w Strzelcach Opolskich, był członkiem
      fundacji remontu szpitala, który wspomagany był także przez wnuka przedwojennego
      burmistrza – Andrzeja Gundruma. Otwarcie szpitala nastąpiło 19 czerwca 1994 roku.

      Od 1990 roku uczestniczy w kontaktach z zaprzyjaźnionym, partnerskim
      miastem Soest.

      „Alfons Sznura z uporem, pasją i dociekliwością historyka gromadzi
      dokumenty dotyczące przeszłości miasta, wykorzystując je w kontaktach z byłymi
      mieszkańcami Strzelec Opolskich. Stara się zachować dla potomnych pamiątki z
      przeszłości, utrwalając je w różny sposób: przy pomocy pisma, taśmy filmowej,
      tablic pamiątkowych, pomników i albumów.

      Ogniskuje wokół siebie ludzi różnych orientacji i światopoglądów, dążąc
      do prawdziwego pojednania”

      ---
      Państwo Sznura fajrowali niedawno "Złote Gody"! Gratulujemy!!
      www.strzelceopolskie.pl/?aid=939
      • adam630 Re: Alfons Sznura 07.02.06, 15:49
        Stefan, dwia drobne uzupełnienia: Alfons Schnura. Tak się obecnie nazywa. I
        wydał jeszcze jedną książkę - Powrót do przeszłości, z własnym zapisem historii
        jego ukochanych Mokrych Łanów. Opisał to na podstawie, między innymi, wielu
        rozmów z ludźmi, którzy już odeszli i własnych wspomnień z dzieciństwa. Jak
        piszesz, z tej książki wyraźnie wychodzi Jego patriotyzm lokalny i miłość do
        pojednania. Wspaniały, ciepły człowiek. Pozdrawiam. Adam.
        • stefan_ems Re: Alfons Sznura 07.02.06, 22:48
          Serwus! Nie jestem autorem tego tekstu. Zacytowałem tylko pracę dzieci z
          gimnazjum nr 2 w Strzelcach ze strony, do której link jest gdzieś poniżej.
          Trudno mieć im te niedociągnięcia za złe, choć Twoje uwagi są jak najbardziej na
          miejscu.
          Dzięki i pozdr.
          • adam630 Re: Alfons Sznura 08.02.06, 17:22
            Cześć! Teraz zauważyłem link:)) No cóż, pewnie dzieci pisały pracę kiedy
            książki nie było, albo nauczyciel "nie doczytał". Maczałem paluchy w tym
            wydawnictwie, nie było ono w powszechnej sprzedaży, więc nie każdy je miał
            możliwośc kupić. Takie realia. A przy okazji - maczam też paluchy w innym
            przedsięwzięciu, do którego zapraszam i Ciebie i pozostałych forumowiczów,
            także jako współredaktorów. www.cyberportal.pl - taki to ma adres, dopiero się
            zaczyna, ale mamy nadzieję, że się ładnie rozwinie i pozostanie na długo :))))
            Pozdrówka, Adam. Mój mail: apochron@cyb.pl. Zapraszam, czekamy na pomysły i nie
            tylko.
            • stefan_ems Re: Alfons Sznura 08.02.06, 21:23
              No no... ciekawie się zapowiada. Jedyny mankament, którego ośmielę się uczepić
              to to, że design strony głównej jakoś nie świadczy o tym, że portal dotyczy
              Ziemi Strzeleckiej. Dodałem do opisu tego forum.
              Pzdr.
              • adam630 Re: Alfons Sznura 09.02.06, 16:58
                Zgadza się, ale mamy problem - nie chcemy się ograniczać tylko do Strzelec
                Opolskich, a symbolika strzelca wszędzie używanego jakoś nie za bardzo kojarzy
                się z Lesnicą, czy Zawadzkiema a już zupełnie z Kolonowskim. Ale czekamy na
                cenne rady i pomysły :D:D:D:D
                Adam
    • stefan_ems Jerzy Gorecki 02.12.04, 12:58
      Jedną z najciekawszych postaci w długiej historii Leśnicy był Jerzy Gorecki.
      Urodził się w tym miasteczku w drugiej połowie XVI wieku jako syn młynarza Po
      odbyciu studiów medycznych dał się poznać jako nieprzeciętny lekarz. Z czasem
      Gorecki dostał się na dwór cesarski w Wiedniu i został lekarzem przybocznym
      cesarza. Otrzymawszy godność hrabiego dworu zaczął się tytułować „Claramontanus
      de monte Galea”, niewątpliwie do Góry Chełmskiej, czyli obecnej Góry Św. Anny. Z
      dworu cesarskiego przeniósł się Gorecki na dwór królewski w Warszawie. Tutaj był
      on lekarzem królów polskich: Zygmunta III i Władysława IV. W roku 1634
      sporządzając testament, medyk królewski pragnął ufundować w Leśnicy kolegium. Na
      ten cel przeznaczył on wszystkie zaoszczędzone pieniądze. Po śmierci Jerzego
      Goreckiego fundacja jego uległa w roku 1653 przekształceniu w stypendium dla
      młodzieży studiującej. Ze stypendium korzystała przez długie wieki – aż do
      czasów II wojny światowej – liczna grupa młodzieży z terenu całej Opolszczyzny.
    • stefan_ems Andreas Maria Renard 02.12.04, 12:59
      Hrabia Andreas Maria Renard urodził się w roku 1795, w Strzelcach Opolskich.
      Jako potomek przybyłej z Francji około roku 1600 rodziny Renard, odziedziczył w
      roku 1815 od ojca Johanna Babtisty II i matki – hrabiny Gaschin, wielki majątek
      pochodzący od bezdzietnie zmarłego, spowinowaconego z księżną Gaschin hrabiego
      Philipa Colonny.

      Andreas, nie tylko zarządzał odziedziczonym majątkiem, lecz także
      znacznie go powiększył. Należały do niego nie tylko włości w powiecie
      strzeleckim, oleskim, lublinieckim, raciborskim i bytomskim, ale także majątki w
      okolicach Troppau i Bielska, posiadłości Jastrembica iNadworna w Galicji oraz
      majątek koło Tarvis w Alpach Karniskich..

      Całą swoją energię zainwestował w budowę i modernizację odziedziczonych
      od hrabiego Colonny hut. Został drugim po hrabim Henckelu

      Von Donnersmarcku, producentem żelaza na Górnym Śląsku.

      W 1819 roku Renard wybudował po prawej i lewej stronie Małej Panwi
      hutę. Zaledwie parę lat później jej udział w produkcji blachy na Górnym Śląsku
      wynosił 50%.

      Wiele uwagi Renard poświęcił także zakładom w Żędowicach, które w roku
      1837 zmodernizował. W okresie późniejszym zakłady te należały do najważniejszych
      jego przedsiębiorstw. Najważniejszym jednak przedsięwzięciem księcia, było
      wybudowanie w 1836 roku po lewej stronie Małej Panwi huty w Zawadzkiem,
      nazywanej imieniem pełnomocnika hrabiego, barona Zawadzkiego. Dyrektor
      Korszusek, który w 1841 roku przejął kierownictwo przedsiębiorstwa, rozbudował
      hutę, uruchamiając odlewnię stali tyglowej. Jakość wytwarzanej w hucie
      „Zawadzkie stali nie ustępowała wysokojakościowej stali pochodzącej z Anglii. Z
      tego też względu huta w Zawadzkiem stała się jednym z najznaczniejszych
      przedsiębiorstw Górnego Śląska. W roku 1845, na targach wrocławskich, produktom
      tej huty przyznano najwyższe wyróżnienie jakościowe.

      W roku 1854 zmarła żona hrabiego, w roku 1855 zginął na polowaniu jego
      najmłodszy syn. Sześćdziesięcioletni wówczas Renard przekształcił
      przedsiębiorstwo rodzinne w hutniczo – górniczo – drzewną spółkę akcyjną
      „Minerva S.A.”, która w roku 1871 przeszła w posiadanie Śląskich kolei Żelaznych
      S.A.,Huta Pokoju S.A.

      Hrabia Renard zmarł w roku 1875. Jego syn, prawnik, hrabia Johannes
      Renard, urodzony 24 marca 1829 roku w Strzelcach Opolskich, był w latach 1861 –
      1874 członkiem parlamentu pruskiego, w latach 1867 – 1874 był przewodniczącym
      niemieckiego Reichstagu. W latach 1868 – 1874 był przewodniczącym „Minervy”.
      Zmarł, przed swoim ojcem, 7 marca 1874.
    • stefan_ems Stanisław Smoleń 02.12.04, 13:00
      Urodził się 1 listopada 1938 roku w Ligocie Mur w powiecie zawierciańskim w
      rodzinie chłopskiej. Szkołę podstawową ukończył w Kroczycach, a następnie
      uczęszczał do Liceum Pedagogicznego w Zawierciu. Po ukończeniu rozpoczął naukę w
      Studium Nauczycielskim w Raciborzu, na kierunku filologia polska, które ukończył
      w 1958 roku. Następnie przeniósł się do Opola na filologię polską w Wyższej
      Szkole Pedagogicznej. Dyplom magisterski otrzymał w 1961 roku. W tym samym roku
      podejmuje pracę w Liceum Ogólnokształcącym w Strzelcach Opolskich w charakterze
      nauczyciela, wiążąc się już na stałe z tym miastem. W 1967 roku przenosi się do
      Techniku Mechanicznego w Strzelcach Opolskich. W 1978 roku obejmuje stanowisko
      wicedyrektora w tejże szkole, które piastuje aż do odejścia na emeryturę. W 1974
      roku obronił dysertację doktorską pt. „Walka o polskość na ziemi strzeleckiej”
      na uniwersytecie Wrocławskim. Otrzymuje tytuł doktora nauk humanistycznych.

      Doskonalił również swoje kwalifikacje zawodowe zdobywając II stopień
      specjalizacji nauczycielskiej z zakresu języka polskiego. Z wykształcenia
      filolog, z zamiłowania badacz historii Śląska, ze szczególnym akcentem na ziemię
      strzelecką

      Otrzymał mnóstwo ważnych odznaczeń i nagród

      Zasłużony Działacz Towarzystwa Rozwoju Ziem Zachodnich

      Srebrna Oznaka honorowa „Zasłużony popularyzator Wiedzy”

      Oznaka „Zasłużony Działacz Kultury”

      Złoty Krzyż Zasługi”

      Krzyż Kawalerski Orderu Odrodzenia Polski i wiele innych



      Był także historykiem ziemi strzeleckiej. Małżeństwo z rodowitą Ślązaczką i
      nawiązanie bliskich stosunków z rodzinami śląskimi przybliżyło Stanisławowi
      Smoleniowi język śląski, zwyczaje i tradycje. Jako nauczyciel na co dzień miał
      kontakty z młodzieżą wywodzącą się z okolicznych wsi i umiał czerpać z tego
      żywego źródła. Do dziś zachowały się liczne wywiady przeprowadzone przez uczniów
      z „omami” i „opami” na temat tradycji świątecznych i innych obyczajów śląskich.
      Był to początek jego prac na temat folkloru ziemi strzeleckiej.

      St. Smoleń przemierza również prawie każdy zakątek ziemi strzeleckiej,
      głównie jako prelegent Towarzystwa Wiedzy Powszechnej. Każde spotkanie ze
      Ślązakami w wiejskim klubie owocowało nowymi materiałami historycznymi i
      folklorystycznymi. Gromadził każdy dokument, kalendarz, widokówki, spisywał
      rozmowy. Materiały te zarówno języku niemieckim jak i polskim stanowią część
      domowego archiwum. Są to śpiewniki, modlitewniki itp. Prawdziwym białym krukiem
      w zbiorach są mapy strzeleckiego powiatu: dwujęzyczna, polsko-niemiecka i
      niemiecka oraz Księga Protokołów Urzędu Powiatowego w Strzelcach Opolskich od
      1885 do 1912 prowadzona częściowo w języku polskim a częściowo w języku niemieckim.

      Zbierając materiały do pracy doktorskiej przeprowadził około 150 wywiadów z
      byłymi aktywistami o polskość lub członkami rodzin nie żyjących już działaczy.
      Ta, licząca ponad 500 stron książka, jest próbą zbadania i obiektywnej oceny
      całokształtu dziejów ruchu polskiego w powiecie strzeleckim. Postaciom, którą
      darzył szczególnym szacunkiem był Tomasz Skowronek, pierwszy powojenny burmistrz
      w Strzelcach Opolskich.

      Dzieje cmentarzy, parafii, a także wybitne indywidualności duchowe – to kolejne
      źródło badań Smolenia. Wśród nich na szczególną uwagę zasługuje postać
      arcykapłana Maksymiliana Gancarskiego – proboszcza parafii pw. św. Wawrzyńca.

      O Stanisławie Smoleniu możemy powiedzieć:

      „Na wieczny odpoczynek odchodzi najbardziej znany ze współczesnych piewców tej
      Ziemi”.

      Pozostało po nim wiele pięknych wierszy (nie opublikowanych), książki
      (Strzelce znane i nieznane”), artykuł publikowane w „Głosie św. Wawrzyńca”.
    • stefan_ems Theodor Aufrecht 02.12.04, 13:02
      Prof. dr T. Aufrecht, wybitny językoznawca i indolog, urodził się 7 stycznia
      1821 roku w Leśnicy w wielodzietnej rodzinie żydowskiej. Po ukończeniu gimnazjum
      w Opolu studiował w latach 1842 - 1846 w Berlinie filologię i językoznawstwo
      porównawcze. W 1847 roku w Halle otrzymał tytuł doktora filologii. W latach
      1849/50 wydał dzieło „Uber die umbrischen Sprach - denkmoler”, dzięki któremu
      zapewnił sobie miejsce wśród wielkich językoznawców. Nieco później habilitował
      się na Uniwersytecie Berlińskim. Jako nieetatowy docent uczył języka
      staroangielskiego oraz staronordyckiego. W roku 1852 wyjechał do Oxfordu, a po
      roku do Cambridge. Tam współpracował nad wydaniem „Rygwedy”, najstarszego i
      najcenniejszego pomnika literatury indyjskiej, który w latach 1861/63 wydał w
      języku łacińskim. W 1862 roku został powołany przez Uniwersytet w Edynburgu na
      nowo założoną katedrę sanskrytu i językoznawstwa porównawczego. Wtedy też ożenił
      się z Helen Mary, która okazała się pełną zrozumienia i poświęcenia towarzyszką
      życia.

      W roku 1875 rozpoczął pracę na Uniwersytecie w Bonn. W trzytomowym wydaniu
      „Catalogus Catalogorum” zreasumował wszystkie rękopisy sanskrytu włącznie z
      biografiami autorów. Na polu literatury indyjskiej stały się one dla każdego
      naukowca niezastąpioną i bezcenną pomocą. T. Aufrecht był typem naukowca starej
      daty. Nigdy nie gonił za sławą, a mimo to dużą popularność przyniosło mu
      jedynie wydane drukiem w 1873 r. dzieło „Kwiaty z Hindostanu”. Zmarł 4 kwietnia
      1907 r. w wieku 86 lat w Bonn. Brytyjskie Królewskie Towarzystwo Azji, którego
      był honorowym członkiem, umieściło w swym żurnalu nekrolog, w którym jego osobę
      wspominały inne towarzystwa uczonych. Uniwersytet w Cambridge nadał mu tytuł
      doktora literatury, natomiast Uniwersytet Edynburski tytuł doktora prawa.
    • stefan_ems Marek (?) z Jemielnicy 02.12.04, 13:03
      O tym, co było, najlepiej porozmawiać z osobami leciwymi. Marek Prawy? Jaki on
      tam prawy, przecież to był lump, złodziej i rozbójnik, któremu nie chciało się
      pracować i tyle. Jak widać nie ma w tym cienia sympatii, a raczej drwina. To nie
      był nasz człowiek, którym można się chwalić. W świadomości przeciętnego
      jemielnicznina Marek został określony jako postać tajemnicza (mityczna).

      Od 1965 roku budynek szkoły podstawowej w Jemielnicy zdobi pamiątkowa
      tablica, na której Marek został określony jako rewolucjonista. Rewolucja jawi
      się zazwyczaj jako gwałtowna zmiana, przewrót.

      Cała nasza wiedza o Marku ogranicza się do świadectw niemieckiego
      historyka Johannesa Ziekurscha, który w książce pt. „Hundert Jahre
      Agrargschichte” opisał wystąpienie tego słynnego jemielniczanina. Jego relacja
      została oparta na dokumentach sądowych z końca XVIII wieku.

      Rok 1794 stał się pamiętnym dla Jemielnicy. Tutejsi chłopi byli
      poddanymi oo. Cystersów, jak również króla Prus. Przełożony cystersów, opoat
      Eugan Staniczka, który urodził się w Strzelcach był zaprzyjaźniony z hrabiami
      Colonnami. Poprzednicy Staniczki wprowadzili bardzo ekstensywną gospodarkę w
      klasztornych lasach, gdzie zostało już tylko mniej wartościowe drewno miękkie.
      Staniczka próbował temu zaradzić, wprowadzając racjonalne gospodarowanie drewno
      stanem. Ograniczono wyrąb, a chłopi otrzymali niewielką ilość lichego drewna na
      opał i do budowy domów. Ta decyzja wywołała niezadowolenie wśród chłopów,
      ponieważ według dawnych praw mieli oni swobodny dostęp do klasztornych lasów.
      Jeden z nich, którego zwano Markiem (dokładnie nie wiadomo czy to imię czy
      nazwisko) oświadczył publicznie wobec mieszkańców wioski : „O ile wieś nie
      otrzyma lepszego drzewa, to będzie w naszej wsi tak samo jak działo się we
      Francji, lepszego drzewa chociażby siłą weźmy”. W sytuacji, gdy do Jemielnicy
      docierały luźne informacje o rewolucji we Francji, które przynosili chłopi
      będący żołnierzami armii pruskiej, słowa Marka tak mocno wypowiedziane były
      bardzo niebezpieczne. Należy pamiętać o tym, że Prusy były wtedy z Francją w
      stanie wojny. W tym świetle Marek był zdrajcą, a jego słowa mogły stać się iskrą
      zapalną kolejnego buntu na wsi śląskiej.

      O słowach Marka doniesiono ministrowi śląskiemu Hoymowi. Ten zareagował
      błyskawicznie. Rozkazał generałowi Mannsteinowi aresztować Marka, a następnie
      dla postrachu przepędzić go przez rózgi. Marka porwano w Jemielnicy i
      przewieziono do Opola. W dniu 17 marca 1794 roku, a był to dzień targowy i wielu
      ludzi przyjechało do Opola, na rynku na oczach zgromadzonych gapiów,
      przeprowadzono Marka sześć razy przez dwa szpalery żołnierzy zaopatrzonych w rózgi.

      Po tej procedurze Marek nie był w stanie podnieść się z miejsca, gdzie upadł.
      Skrwawionym nieszczęśnikiem musiał się zająć pułkowy felczer.

      Dwa dni później aby zastraszyć okolicznych chłopów, przewieziono
      posiniaczonego Marka na odkrytym wozie do Jemielnicy. Według nie potwierdzonych
      przypuszczeń Marek zmarł w 1812 roku (urodził się w 1747 roku). Na tym kończy
      się cała prawda o chłopie pańszczyźnianym, Marku z Jemielnicy.

      Po drugiej wojnie światowej władze komunistyczne usilnie szukały takich
      postaci, których poczynania prawdziwie umacniały ich wzorce ideowe. Robotnicy,
      jak i chłopi byli w cenie. Na tej podstawie wykreowano chłopskiego bohatera i
      buntownika Marka, któremu ładnie dodano przydomek Prawy. Tuż po wojnie wymyślono
      „Pieśń o Marku Prawym”, wydając jej XVIII-wieczną metrykę. Na temat Marka
      napisano również kilka książek. Korneli Dobkiewiczowa skreśliła powieść
      kierowaną do młodzieży pt. „O Marku Prawym z Jemielnicy”. Powieść pt. „W
      Jemielnicy sądny dzień” napisał Zbigniew Zielonka. Natomiast Wilchelm Szewczyk w
      pracy pt. „Trzynaście portretów śląskich” jeden z nich poświęcił Markowi.
      Ponadto co jakiś czas tu i tam pojawiały się wzmianki dotyczące Marka. W sumie
      stworzono całkiem kolorową ni to baśń, ni to legendę.

      Na jednej szali ziarno prawdy, na drugiej wielka masa zmyśleń. Tu
      nicpoń, a tam bohater. Nieraz wraca ów dylemat. Jedno jest pewne Marek był
      odważnym człowiekiem. Trzeba pamiętać o tym, że Marek był zwykłym chłopem
      pańszczyźnianym, czyli według ówczesnych norm nikim. Mimo to zaistniał, a pamięć
      o nim przetrwała.
    • stefan_ems Dziękuję autorom! ;-) 02.12.04, 13:21
      Za kawał dobrej roboty! Uważam, że niektóre teksty są kontrowersyjne, np. ten
      dotyczący Twórców Banku, ale nie jestem historykiem i być może się mylę. Pozdrawiam.

      Materiały zebrali i opracowali:

      Natalia Sosnowska i Grzegorz Wojda, uczniowie Publicznego Gimnazjum nr 2 w
      Strzelcach Opolskich

      Pod kierunkiem nauczycieli:

      Barbary Skrzypulec

      Beaty Bogackiej

      Andrzeja Olewicza.

      www.wodip.opole.pl/opolszczyzna/gminy/strzelce_opolskie/g2_strzelce_opolskie/ludz.htm
    • rakfiol dr Bernard Maseli 03.12.04, 10:55

      Wibrafonista, kompozytor, aranżer, producent, pedagog. Urodzony w Strzelcach
      Opolskich, laureat nagrody specjalnej gali Laurów Ziemi Strzeleckiej za rok
      2002, przyznanej przez Stowarzyszenie Ziemii Strzeleckiej. Nie wymawia "r" ;).
      Jak mówił ze sceny podczas zawadczańskiego koncertu: "moje "r" jest
      karykaturalne" (kalykatulalne).
      Karierę na polskiej scenie jazzowej rozpoczął w 1985 roku wraz z zespołem "WALK
      AWAY" na festiwalu "Jazz nad Odrą" we Wrocławiu, gdzie zdobył główną nagrodę
      solistyczną, a zespół pierwsze miejsce w swojej kategorii.
      Wraz z zespołem "WALK AWAY" nagrał dziesięć płyt długogrających i brał udział
      we wszystkich największych festiwalach jazzowych w kraju i za granicą
      (czterokrotnie festiwal "Jazz Jamboree" w Warszawie, "Jak-Jazz" w Indonezji,
      wielkie trasy koncertowe wraz z Urszulą Dudziak, wspólna trasa koncertowa z
      legendarnym trębaczem Milesem Davisem jako tzw. support).

      W latach 1985-87 współpracował z zespołem "YOUNG POWER", z którym nagrał dwie
      płyty.

      W 1992 roku wraz z pianistą Zbigniewem Jakubkiem zakłada duet pod nazwą "BACK
      IN" (dwie płyty). Od 1995 roku rozpoczyna trwająca do dziś współpracę ze
      znakomitym basistą Krzysztofem Ścierańskim (początkowo jako trio "MUSIC
      PAINTERS" wraz z perkusjonalistą Jose Torresem, ostatnio jako duet "Big 2").

      Od kilku lat zajmuje się również produkcją muzyczną. Jako producent zaistniał
      płytami "Tylko Chopin" dla Lory Szafran, oraz płytą "Melodies" Anny
      Serafińskiej. Od 12 lat zajmuje pierwsze miejsce w kategorii wibrafon, w
      ankiecie "Jazz Top" miesięcznika "Jazz Forum" oraz wysokie miejsca jako
      kompozytor i aranżer. Również od 12 lat jest wykładowcą na Wydziale Jazzu i
      Muzyki Rozrywkowej, Katowickiej Akademii Muzycznej.

      Ostatnio wraz z saksofonistą Jerzym Główczewskim i wokalistą Kubą Badachem,
      utworzył pierwszy swój projekt autorski pod nazwą "The Globetrotters". Zespół w
      krótkim czasie zdobył dużą popularność wśród fanów, czego wyrazem są dwie płyty
      oraz blisko 130 zagranych koncertów i współpraca z gwiazdą instrumentów
      perkusyjnych Nippy Noya (Indonezja).

      Bernard Maseli współpracował między innymi z takimi muzykami jak: Urszula
      Dudziak, Michał Urbaniak, Mino Cinelu, Nippy Noya, Bill Bruford, Dean Brown,
      Mike Stern, Frank Gambale, David Fiuczyński, Eric Marienthal, Bob Malach ,
      Matthew Garrison, Dave Samuels, Ewa Bem, Lora Szafran, Mieczysław Szcześniak i
      wielu innych.
      Jest autorem wielu kompozycji i aranżacji (również produkcje radiowe) i nagrał
      ponad trzydziesci płyt.

      WYBRANA DYSKOGRAFIA

      Z WALK AWAY
      PENELOPA - Emscherland Sound Studio
      WALK AWAY - Polskie Nagrania SX2749
      WALK AWAY - LIVE-Polskie Nagrania SX2919
      HELP YOURSELF - Zic-Zac 0010
      FX-Walk Away Records
      WALKING AROUND - Walk Away Records
      DOUBLE WALK - Walk Away Records

      Z URSZULĄ DUDZIAK
      MAGIC LADY - IN-Out Records
      SATURATION - Walk Away Records

      ZE STANISŁAWEM SOJKĄ
      SOYKA ACOUSTIC - Zic-Zac
      Z MUSIC PAINTERS
      MUSIC PAINTERS - Gowi Records
      INNA BAJKA - Gowi Records

      Z LORĄ SZFRAN
      TYLKO CHOPIN - Polskie Nagrania Edition

      Z ANNĄ SERAFIŃSKĄ
      MELODIES - Sony Music

      ZE ZBIGNIEWEM JAKUBKIEM
      ELECTRIC LIVE- Polonia Records

      Z YOUNG POWER
      YOUNG POWER - Polish Jazz,vol.75-Polskie Nagrania SX 2525
      NAM MYO HO RENGEKYO - Polskie Nagrania SX2797

      Z THE GLOBETROTTERS
      THE GLOBETROTTERS - Futurex
      FAIRY TALES OF THE TREES - Soliton

      Z KASIĄ KLICH
      LEPSZY MODEL - Sony Music

      Z ANNĄ MARIĄ JOPEK
      UPOJENIE - Warner Music Poland

      Z PH CONNECTION
      1 CONNECTION - Yellow Records

      Informacje o Bernardzie Maselim pochodza ze strony:
      www.globetrotters.vernet.pl/mainpl.htm
      na stronie opisane także sylwetki pozostałych czlonków zespołu The
      Globetrotters W działach Movies i Mp3 do pobrania (legalne) pliki z muzyką
      grupy oraz filmy przedstawiające fragmenty koncertów Globetrotterów.
    • maksik9 Mirosław Sekuła 03.12.04, 19:22

      Mirosław Sekuła urodził się 20 czerwca 1955 r. w Strzelcach Opolskich. Jest
      żonaty, ma dwoje dzieci – córkę i syna. W 1980 r. ukończył studia na Wydziale
      Chemii Politechniki Śląskiej w Gliwicach. Po studiach, w latach 1980-84 podjął
      pracę w Instytucie Chemicznej Przeróbki Węgla w Zabrzu, najpierw jako asystent,
      później członek Rady Naukowej. W 1990 roku wybrany do Rady Miejskiej Zabrza
      został jej przewodniczącym, w latach 1994 – 1998 pełnił funkcję wiceprezydenta
      Miasta Zabrza. W 1997 r. wybrany został na posła do Sejmu RP z listy Akcji
      Wyborczej Solidarność. Od grudnia 1999 r. przewodniczył sejmowej Komisji
      Finansów Publicznych, był też członkiem Komisji Samorządu Terytorialnego i
      Polityki Regionalnej. Sejm Rzeczypospolitej Polskiej powołał Mirosława Sekułę na
      stanowisko Prezesa Najwyższej Izby Kontroli 6 lipca 2001 r. Po wyrażeniu zgody
      przez Senat RP, w dniu 20 lipca 2001 r. Mirosław Sekuła objął stanowisko Prezesa
      NIK.
    • stefan_ems Hubertus Mynarek 17.09.05, 23:52
      Naukowiec do spraw religii, filozof, teolog i pisarz. Jest jednym z
      najwybitniejszych krytyków Kościoła XX wieku. Jako profesor wykładał na
      uniwersytetach w Bambergu i w Wiedniu religioznawstwo, filozofię religii oraz
      teologię fundamentalną. Mynarek od roku 1958 mieszka w Niemczech. Były ksądz,
      autor takich ksążek jak "Mistyka i rozsądek", "Eros i kler", czy "Zakaz myślenia".

      de.wikipedia.org/wiki/Hubertus_Mynarek
      www.revo.org/pl/archiwum/Nr12/nr12_Mynarek.html
    • stefan_ems Joachim Gabor 03.10.05, 00:44
      Joachim Gabor urodził się 6 lutego 1929 roku w Strzelcach Wielkich. Jego ojciec
      prawdopodobnie w 1919 roku otworzył sklep obuwniczy w tym mieście. Początki
      butów Gabor sięgają roku 1924, kiedy to w Strzelcach powstały pierwsze, ręcznie
      robione modele. W latach trzydziestych firma Gabor zatrudniała ok. trzydziestu
      pracowników. Rodzice Joachima Gabora nie przeżyli "wyzwolenia" w 1945 roku a ich
      dom został zniszczony.
      W 1949 roku Bernhard i Joachim Gabor założyli w Barmstedt koło Hamburga pierwszą
      fabrykę obuwia. Od przeszło 50 lat Gabor jest symbolem najwyższej kultury
      obuwia. Jest synonimem idealnie dopasowanego kształtu, doskonałej jakości
      wykonania i modnego design.

      www.mittelalter-genealogie.de/_comics/jpegs/19_Strzelce_Opolskie_GroB_S.htm
      • stefan_ems Re: Joachim Gabor 05.10.05, 21:31
        Zostałem pouczony, że jest również polska wersja tego komiksu. Do prawdy - nie
        wiedziałem ;-)
        www.glubczyce.pl/komiks/StrzelceO.htm
        Polecam również przejrzenie innych – ciekawa forma prezentacji historii Śląska
        Opolskiego.
        www.glucholazy.info/index2.php?textid=344

        Pzdr.
    • maksik9 Jan Gabryel Maria Andrzej hr Renard 08.10.05, 17:23
      Urodzony 24 III 1829 r w Gross Strehlitz. Był najstarszym synem Andrzeja hr
      Renarda. Od 1861 roku był posłem regencji opolskiej do pruskiej Izby
      Deputowanych , a później od 1871 roku do Reichstagu.
      Jako członek powiatowej komisji szkolnictwa i poseł powiatu położył wielkie
      zasługi dla podniesienia szkolnictwa powszechnego na Śląsku. Miał bardzo poważny
      udział w założeniu w Gross Strehlitz gimnazjum, które na jego cześć nazwano
      "Johanneum". Podarował 6 morgowy plac pod budowę, a w testamencie umieścił zapis
      dwóch fundacji, jedna 60 tys., druga 3 tys. marek. Odsetki z pierwszej miały być
      rozdzielane przez właściciela Strzelec dla trzech uczniów gimnazjum urodzonych w
      powiecie Gross Strzelitz, a z drugiej miały być rozdzielane przez kolegium
      profesorskie. Jego wielką pasją był sport konny. Od 1861 prowadził stajnię
      wyścigową w Olszowej.Hodowla koni pełnej krwi w Olszowej była jedną z
      najlepszych w Europie. Konie z Olszowej biegały po wszystkich najważniejszych
      torach europejskich, wygrywając ogromne sumy.Rocznie przybywało około 12 szt
      źrebiąt, sprzedawanych we Wrocławiu po bardzo wysokiej cenie. "Daily Telegraph"
      zaliczyło go w poczet najbardziej znanych koryfeuszy sportu konnego."Breslauer
      Zeitung" z 1874 r w artykule pośmiertnym napisała "Uważamy, że nie będzie za
      dużo powiedziane, że Hrabia Jan Renard był jednym z bardziej znanych i
      popularnych osób w całej Rzeszy Niemieckiej. Zwracająca uwagę kolosalna postać i
      szeroka, świeża, jowialna twarz Hrabiego były dobrze znane i przyjmowane tak w
      Berlinie jak i we wszystkich niemieckich miastach do których w czasie sezonu
      wyscigów,sprowadzały go interesy sportu i hodowli koni. W kręgach
      parlamentarnych był Hrabia w dużej mierze lubiany, też przez politycznych
      przeciwników, ktorzy jego gościnny dom chętnie odwiedzali, tak jak i jego
      polityczni przyjaciele".
      Jan hr. Renard zmarł w pełni sił mając 45 lat w Wiedniu 7 III 1874 roku, po
      przeprowadzonej operacji wrzodu ucha, po której nastąpił krwotok i zakażenie.
      Trumna ze zwłokami została przewieziona pociągiem do Strzelec.Na pogrzebie w
      ktorym brało udział tysiące ludzi obecny był premier von Hagemeister, książe
      Hohenlohe-Oeringen oraz inni przedstawiciele władz.
      • stefan_ems Re: Jan Gabryel Maria Andrzej hr Renard 18.10.05, 22:57
        A propos Jana hr. Renarda to w dzisiejszym "Strzelecu" można znaleźć artykuł, w
        którym wspominają tragiczną śmierć jego brata – Hipolita.

        www.strzelecopolski.pl/index.php?id=1322
        • maksik9 Re: Jan Gabryel Maria Andrzej hr Renard 30.10.05, 20:46
          w Strzelceu brak bardzo istotnego fragnentu relacji;
          .."Tok tej sprawy według opowiadania obecnych myśliwych i panów jest mniej
          więcej następujący: Panowie są ustawieni. Pędzenie zaczęło się, ale nie było
          strzałów z powodu braku słonek. Nagonka jest oddalona od strzelców jedynie 10
          kroków. Hrabia oddaje stojącemu za nim strzelcowi swoja strzelbę i przyklękuje
          do swojej żony, która siedzi przy nim na krzesełku myśliwskim. Żartują i
          pieszczą się nawzajem. Nagle pada strzał. Hrabia wywraca sie trafiony w tył
          głowy i toczy się na ziemię. Pół godziny jest bez przytomności; później
          przychodzi do siebie ale stracił wzrok. Został tak szybko, jako możliwe,
          przeniesiony na noszach do pobliskiego budynku (Schweizerei) i tam też umarł...

          • stefan_ems Re: Jan Gabryel Maria Andrzej hr Renard 29.11.05, 23:33
            Może doczekamy się godnego upamiętnienia rodziny Renardów w naszym mieście(?)
            Nieśmiało wspomina o tym nowa gazeta regionalna - "Kurier Strzelecki":

            forum-strzelce1.fm.interia.pl/KS/str4.pdf
    • maksik9 Helmut W.Klein 20.01.06, 21:13
      Helmut Walter Klein urodził się 7.11.1918 r w Gross Strehlitz. W latach 1937 -
      1939 studiował sztukę na Uniwersytecie we Wrocławiu (wtedy Breslau). W 1944 r
      opuścił swoją ziemię ojczystą i znalazł się w Hamburgu. Długoletnia ciężka praca
      i rozwijanie pewnego, tylko jemu znanego procesu eksperymentalnej grafiki i
      malarstwa olejnego sprawiły że stał się znany. Od 1973 do 1978 roku pracował
      jako Docent w Wyższej Szkole Ludowej w Hamburgu i Norderstedt, w latach 1978 -
      1990 jako prywatny docent w grafice, rysownictwie i malarstwie olejnym. Oprócz
      tego kierował szkołą mistrzów dla artystów nieprofesjonalnych oraz kierował
      północnoniemieckim Mal-Clubem w Hamburgu. We wrześniu 1996 r odwiedził rodzinne
      miasto i spędził w Strzelcach Op. 3 tygodnie. Tu stworzył serię obrazów miasta i
      jego okolic, między innymi namalował obraz olejny(73x102 cm) przedstawiający
      Górę Św. Anny. Ostatnim razem odwiedził ojczyste strony w 1997 r. Obrazy swoje
      podpisywał "Parvus" ". Bardziej znane obrazy to "Schlitenfart", Walpurgisnacht",
      "maritim spirit" .
      • achim1 Pinkepaula po wojnie najbardziej znana mieszkanka 05.02.06, 15:12
        Morze to smieszne ale najbardziej znana mieszkanka strzelec po wojnie byla
        ww.Pinkepaula osoba ktora juz w tamtych czasach przwodzila gangowi zlodzieji i
        szulerow byla znana w calym wojewodztwie .
        • stefan_ems Re: Pinkepaula po wojnie najbardziej znana mieszk 05.02.06, 16:27
          achim1 napisał:

          > Morze to smieszne ale najbardziej znana mieszkanka strzelec po wojnie byla
          > ww.Pinkepaula osoba ktora juz w tamtych czasach przwodzila gangowi zlodzieji i
          > szulerow byla znana w calym wojewodztwie .

          To ciekawe Achim! Nigdy o niej nie słyszałem. Napisz proszę coś więcej na jej temat.
          Pzdr
          • arno10 Re: Pinkepaula po wojnie najbardziej znana mieszk 06.02.06, 18:24
            pul zycia spedzila w resteueracij --Polonia
          • arno10 Re: Pinkepaula po wojnie najbardziej znana mieszk 06.02.06, 18:32
            stefan_ems napisał:

            > achim1 napisał:
            >
            > > Morze to smieszne ale najbardziej znana mieszkanka strzelec po wojnie byl
            > a
            > > ww.Pinkepaula osoba ktora juz w tamtych czasach przwodzila gangowi zlodzi
            > eji i
            Acha i jeszcze bola bywalczynom zlotego rogu to jest tam kolo Kosmidra
            fotografa fajnol mordownia tam bola czesc same zumowiny ze strzelec sie tam
            spotykaly bo bol tam i na rynku dworzec autobusowy
            > > szulerow byla znana w calym wojewodztwie .
            >
            > To ciekawe Achim! Nigdy o niej nie słyszałem. Napisz proszę coś więcej na jej
            t
            > emat.
            > Pzdr
            >
            >
            • stefan_ems Re: Pinkepaula po wojnie najbardziej znana mieszk 06.02.06, 23:27
              No faktycznie, mam zaległości :-(
              Pewnie dlatego, że nie jestem z samych Strzelec.

              Zawsze mi się marzyła swoja knajpa w Strzelcach. Marzenia zostały, ale nazwa już
              jest – "PINKEPAULA" ;-)))

              Ewentualnych udziałowców zapraszam do współpracy.

              Tylko zaraz zaraz .... to chyba nie jest ta pani, która często widoczna była na
              poboczu trasy E4 pomiędzy Izbickiem a Nakłem? A może to ta córka, tylko że to
              nie pasuje do Twojego opisu "fajnol" (?) ;-)

              Pzdr.
              • jorgel Re: Pinkepaula po wojnie najbardziej znana mieszk 24.01.07, 02:53
                stefan_ems napisał:


                > Zawsze mi się marzyła swoja knajpa w Strzelcach. Marzenia zostały, ale nazwa
                > już jest – "PINKEPAULA" ;-)))

                Chopie, jak sie puff założisz to sie go mogesz tak zwać. :)) A Pinkepaula tak
                nołprawdy to sie zwała Inga Nowak.

                jorg



                • chris722 Re: Pinkepaula po wojnie najbardziej znana mieszk 29.01.07, 21:10
                  Bardzo znanymi osobami w Strzelcach sa...a moze byli takze: RYSIU i MIECIU z
                  Domu Opirki Spolecznej, mozna ich bylo spotkac na placu Zeromskiego!! :-)
                  Niestety nie wiem jak ich losy sie dalej potoczyly, slyszelem, ze jeden znich
                  niedawno zmarl! Mysle ,ze wielu strzeleczczan, szczegolnie ludzi w moim sedziwym
                  wieku (34) przypomina ich sobie!! Oni nalezeli poprost do Obrazu Miasta, tak jak
                  Pinkepaula..... :-)
                  • johanna1973 Re: Pinkepaula po wojnie najbardziej znana mieszk 02.02.07, 18:12
                    drogi chris,
                    ja nie pamietam rysia ani miecia...ale wiem co czujesz...ja znalam pewnego
                    krzysia z rychla...ciagle o nim mysle...on byl, najfajniejszym,
                    najprzystojniejszym mezczyzna ze strzelec opolskich..
                    pozdrowienia
              • dorfer Re: Pinkepaula po wojnie najbardziej znana mieszk 01.03.07, 20:44
                Ta co stoła między Izbickiem a Nakłem to "DZIURKACZ".Pseudonim ten mówi sam za
                siebie.Była tak "piękna" ze musiala stołć tyłem do drogi.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka