maksik9 30.11.04, 21:10 Proponuję tu wpisywać znanych Strzelczan na przestrzeni historii, którzy osiągnęli coś na szerszej arenie, z krótkim życiorysem i osiągnięciami. Dla sportowców osobny wątek. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
maksik9 Dr Erich Mende 30.11.04, 21:38 urodz. 28.10.1916 r. w Gross Strehlitz, w latach 1945 - 1948 studiował prawo w Bonn i Köln. Od 1949 r do 1980 poseł do Bundestagu. W latach 1960-1967 Przewodniczący FDP. W latach 1963-1966 Vice-kanclerz Niemiec w rządzie Erharda. Napisał kilka książek, traktujących głównie o polityce i jego drodze w polityce. Jego syn Walter Mende był w latach 1994 do 1999 burmistrzem w Leverkusen. Zmarł 6.05.1998 w Bonn. Odpowiedz Link Zgłoś
arno10 Jak- Jan Krawiec stal sie Giovannim Sarto 20.09.05, 21:52 I ojcem PiusaX pochodzil z ziemi Strzeleckiej a dokladnie z Jemielnicy Odpowiedz Link Zgłoś
stefan_ems Re: Jak- Jan Krawiec stal sie Giovannim Sarto 21.09.05, 00:09 arno10 napisał: > I ojcem PiusaX pochodzil z ziemi Strzeleckiej a dokladnie z Jemielnicy Hmm, ciekawe! Kilka cytatów na ten temat z różnych stron internetowych: "...Najprawdopodobniej po Powstaniu Listopadowym 1830 r. Jan Krawiec pochodzący z Wielkopolski opuścił ojczyste strony, gdy ta część kraju dostała się pod panowanie Prus. Jako uchodźca polityczny wyjechał do Włoch..." "...Pochodzi z rodziny Krawców z Wielkopolski, z których wyszedł ojciec... papieża Piusa X. Historia (W skrócie) była następująca. Na początku XIX wieku ze wsi Jemianica na Śląsku Opolskim, wówczas pod zaborem pruskim [Jemielnica nigdy nie była pod zaborem pruskim - stefan], wyemigrował "za chlebem" Jan Krawec. Dotarł on do miejscowości Riese Fod Wenecją, gdzie został listonoszem...." "...Około 1790 r. przywędrował do wsi Jemielnica na Śląsku Opolskim młynarz, Józef Krawiec, który w przysiółku Gajdowo zbudował młyn i założył gospodarstwo. Jeden z jego synów, Jan, wyemigrował w poszukiwaniu pracy najpierw do Niemiec, a później do północnych Włoch. Tam, w miejscowości Riese na północ od Wenecji, został listonoszem, ożenił się z włoską szwaczką i miał z nią dzieci..." Czyli dziadek Piusa X Józef Krawiec przybył do Jemielnicy z Wielkopolski, dla jego syna Jana (ojca Papieża), Jemielnica mogła być tylko przystankiem w dalszej podróży przez Niemcy do Włoch. Okazuje się, że w wyborze Piusa X w 1903 roku ogromną rolę odegrał kardynał z Krakowa, który zastosował prawo veta na prośbę Franciszka Józefa – cesarza Austrii i króla Węgier w celi wyeliminowania innego kandydata na stolicę apostolską, który nie był po myśli cesarza. www.promemoria.pl/arch/2004_11/pius_x.html Kurde, poczytałbym jeszcze, ale już późno a jutro cza do roboty ;-) Pzdr. Odpowiedz Link Zgłoś
stefan_ems Re: Znani Strzelczanie 01.12.04, 01:07 Tutaj jest ciekawa strona na ten temat: www.wodip.opole.pl/opolszczyzna/gminy/strzelce_opolskie/g2_strzelce_opolskie/ Dziwne, że nie znalazł się tam wspomniany Erich Mende. Odpowiedz Link Zgłoś
stefan_ems Teophil Woschek 02.12.04, 11:03 Urodził się 11 kwietnia 1888 roku w Kadłubie. Był drugim i zarazem ostatnim gubernatorem (naczelnikiem) prowincji Górny Śląsk. Adwokat z zawodu, był w latach 1919 – 1930 radnym miasta Gliwice i jego honorowym obywatelem. W 1930 roku został przewodniczącym Plenum Prowincji oraz przewodniczącym Partii Centralnej na Górnym Śląsku. Jego następca dr.h.c H. Piotka, kontynuował Woschek trudny proces odbudowy, który Piontek po podziale Górnego Śląska wskutek traktatu wersalskiego, skutecznie rozpoczął. Opieka społeczna, budowa dróg, budownictwo wodne, podobnie jak sztuka i nauka były dla Woschka, jako przewodniczącego różnych instytucji, związków i zrzeszeń, szczególnie ważne. Sprawą priorytetową było utrzymanie samodzielności, tej dopiero w 1919 roku utworzonej prowincji. W1933 roku Woschek został zmuszony przez narodowych socjalistów do ustąpienia ze stanowiska gubernatora. Zabroniono mu również sprawowania, pełnionego urzędu rejenta. W ten sposób podzielił los dr H. Lukaschka, prezydenta Górnego Śląska, zdymisjonowanego w 1933 roku. Po dymisji T.Woschek podjął obowiązki adwokata i doradcy hrabiowskich zakładów Schaffgotsch oraz pracę w dyrekcji dóbr hrabiowskich Ballestrem. Jako adwokat, który nie przystąpił ani do NSDAP, ani do żadnej innej organizacji partyjnej, udowodnił swoją niezłomność charakteru, nacechowanego chrześcijańskimi, humanitarnymi i demokratycznymi ideałami. W szczególności bronił ludzi prześladowanych ze względów politycznych i rasowych. Mimo to, po przejęciu ziem śląskich przez Polskę, również władze polskie zabroniły, temu powszechnie na Górnym Śląsku lubianemu i cenionemu byłemu gubernatorowi, dalszej praktyki adwokackiej. W 1946 roku T.Woschek wraz z żoną został wysiedlony do zachodnich Niemiec. Tam znalazł zajęcie w zarządzaniu Zjednoczonego Terytorium Gospodarczego we Frankfurcie. Od 1949 roku podjął pracę jako radca ministerialny w Federalnym Ministerstwie ds. wysiedleńców. Zmarł 3 stycznia 1952 roku. Ta postać powinna być bliska sercu radnemu P. Karolowi Cebula, gdyż, o ile się nie mylę mieszka w Gliwicach. Odpowiedz Link Zgłoś
stefan_ems Piotr Gaszowiec z Rozmierzy 02.12.04, 12:50 Wśród uczonych Ślązaków, którzy kroczyli w pierwszych szeregach humanistów krakowskich, Piotr Gaszowiec z Rozmierzy Polskiej pod Strzelcami zajmuje szczególne miejsce. Urodził się prawdopodobnie około roku 1425 jako heres – dziedzic Rozmierzy (...) Za panowania Henryka Piastowicza powstała w Strzelcach w roku 1379 szkoła miejska. Przypuszczać należy, że młody Piotr uczęszczał do tej szkoły, a skończywszy lata nauki oraz kurs wyższy, immatrykulował się w roku 1447 na uniwersytecie krakowskim. Zastanawia fakt otrzymania już w 1448 roku tytułu bakałarza, a w roku 1452 liberalium artium. Piotra Gaszowca nie zatrzymała krakowska uczelnia. Żądny wiedzy i rozmiłowany w studium medycyny udał się na uniwersytet do Perugii 9 miasto środkowych Włoszech). Rozpoczął swe studia medyczne wPerugii w roku 1452, a zakończył je w Koloni w 1456. Skończywszy studia za granicą wrócił Piotr Gaszowiec do Krakowa i został profesorem medycyny oraz lekarzem nadwornym Kazimierza Jagielończyka. Umarł 18 maja 1464 roku. W 1453 opracował Gaszowiec katalog 15 jasnych gwiazd stałych. Z zagranicy Gaszowiec pełen nowej głębokiej wiedzy. W Krakowie zajął od razu wybitne stanowisko w życiu miasta. Trzykrotnie piastował godność rektora wszechnicy krakowskiej, na której też był do końca życia profesorem medycyny. Jako rajca miejski wygłaszał przez szereg lat wspaniałe mowy o duchu humanistycznym. Z techniką kompozycyjną takich mów wraz ze sposobami ich wygłaszania musiał się zaprzyjaźnić bliżej jeszcze we Włoszech. Gaszowiec zrestą to jeden z pierwszych humanistów polskich. W 1471 roku znajdował się Gaszowiec w orszaku zdążającym pod przewodem Jana Długosza do Pragi celem obięcia tronu dla królewicza Władysława. Postępowość Gaszowca, jego krytyczny stosunek do otoczenia, przejęcie się nowymi prądami i nowym sposobem życia, jaki szedł do nas z Włoch, widać choćby tym, że nie zważając na głosy opinii ani też na swoje szlacheckie pochodzenie pojął za żonę zwykłą mieszczkę krakowską. --- Na ścianie Ratusza, (ale nie jestem pewny) wmurowana jest tablica ku jego czci. Nasuwa mi się pytanie autorom: Skąd wzięli oni nazwę "Rozmierz Polska" obowiązującą niby w XIVw.? Odpowiedz Link Zgłoś
stefan_ems Alfons Sznura 02.12.04, 12:55 Honorowy obywatel Strzelec Opolskich roku 2000, strzelecki radny, orędownik pojednania między narodami polskim i niemieckim, autor filmu „Strzelce Opolskie przez stulecie” i książki autobiograficznej „Miłość a wielka niewiadoma”, inicjator remontu szpitala i laudacji hrabiego Andreja Marii Renarda – ostatniego właściciela zamku i Strzelec Wielkich, który doprowadził nasze miasto – Strzelce Opolskie do niebywałego rozkwitu. Alfons Sznura urodził się 10 kwietnia 1930 roku w rodzinie robotniczo- chłopskiej na Mokrych Łanach, gdzie mieszka do dziś w domu, który pamięta jego dzieciństwo. Okres dzieciństwa były to trudne lata, ponieważ kryzys gospodarczy i bezrobocie dawały się we znaki 8-osobowej rodzinie, posiadał bowiem jeszcze pięcioro rodzeństwa: 3 siostry i dwóch braci. W 1936 roku rozpoczął naukę w niemieckiej szkole na Mokrych Łanach, którą mimo wybuchu II wojny światowej, ukończył w 1944 roku. Mając niespełna 14 lat, musiał wyjechać do Dąbrowy Górniczej, aby nauczyć się zawodu tokarza w Hucie Bankowej. Po rozwiązaniu szkoły, 19 stycznia 1945 roku, zaczęła się jego tułaczka „za chlebem”. Zanim powrócił do domu rodzinnego pracował u niemieckich gospodarzy. W1946 roku, dzięki zabiegom rodziny i za pośrednictwem „Czerwonego Krzyża”, udało mu się powrócić do Polski i postanowił, że za wszelką cenę musi nauczyć się mówić „po polsku”. Z wykształcenia tokarz, ale posiadający talent i zmysł artystyczny. Do jego wytworów rękodzielniczych zaliczyć możemy: tabernakulum i świeczniki znajdujące się w Kaplicy na Osiedlu Piastów Śląskich w Strzelcach Opolskich, tabernakulum w kościele w Jemielnicy, w Błotnicy Strzeleckiej, w Opolu, w Częstochowie, w Warszawie oraz obraz z metaloplastyki ks. Josefa Glowatzkiego – budowniczego szpitala w Strzelcach Opolskich. W 1988 został wybrany na radnego w Strzelcach Opolskich, był członkiem fundacji remontu szpitala, który wspomagany był także przez wnuka przedwojennego burmistrza – Andrzeja Gundruma. Otwarcie szpitala nastąpiło 19 czerwca 1994 roku. Od 1990 roku uczestniczy w kontaktach z zaprzyjaźnionym, partnerskim miastem Soest. „Alfons Sznura z uporem, pasją i dociekliwością historyka gromadzi dokumenty dotyczące przeszłości miasta, wykorzystując je w kontaktach z byłymi mieszkańcami Strzelec Opolskich. Stara się zachować dla potomnych pamiątki z przeszłości, utrwalając je w różny sposób: przy pomocy pisma, taśmy filmowej, tablic pamiątkowych, pomników i albumów. Ogniskuje wokół siebie ludzi różnych orientacji i światopoglądów, dążąc do prawdziwego pojednania” --- Państwo Sznura fajrowali niedawno "Złote Gody"! Gratulujemy!! www.strzelceopolskie.pl/?aid=939 Odpowiedz Link Zgłoś
adam630 Re: Alfons Sznura 07.02.06, 15:49 Stefan, dwia drobne uzupełnienia: Alfons Schnura. Tak się obecnie nazywa. I wydał jeszcze jedną książkę - Powrót do przeszłości, z własnym zapisem historii jego ukochanych Mokrych Łanów. Opisał to na podstawie, między innymi, wielu rozmów z ludźmi, którzy już odeszli i własnych wspomnień z dzieciństwa. Jak piszesz, z tej książki wyraźnie wychodzi Jego patriotyzm lokalny i miłość do pojednania. Wspaniały, ciepły człowiek. Pozdrawiam. Adam. Odpowiedz Link Zgłoś
stefan_ems Re: Alfons Sznura 07.02.06, 22:48 Serwus! Nie jestem autorem tego tekstu. Zacytowałem tylko pracę dzieci z gimnazjum nr 2 w Strzelcach ze strony, do której link jest gdzieś poniżej. Trudno mieć im te niedociągnięcia za złe, choć Twoje uwagi są jak najbardziej na miejscu. Dzięki i pozdr. Odpowiedz Link Zgłoś
adam630 Re: Alfons Sznura 08.02.06, 17:22 Cześć! Teraz zauważyłem link:)) No cóż, pewnie dzieci pisały pracę kiedy książki nie było, albo nauczyciel "nie doczytał". Maczałem paluchy w tym wydawnictwie, nie było ono w powszechnej sprzedaży, więc nie każdy je miał możliwośc kupić. Takie realia. A przy okazji - maczam też paluchy w innym przedsięwzięciu, do którego zapraszam i Ciebie i pozostałych forumowiczów, także jako współredaktorów. www.cyberportal.pl - taki to ma adres, dopiero się zaczyna, ale mamy nadzieję, że się ładnie rozwinie i pozostanie na długo :)))) Pozdrówka, Adam. Mój mail: apochron@cyb.pl. Zapraszam, czekamy na pomysły i nie tylko. Odpowiedz Link Zgłoś
stefan_ems Re: Alfons Sznura 08.02.06, 21:23 No no... ciekawie się zapowiada. Jedyny mankament, którego ośmielę się uczepić to to, że design strony głównej jakoś nie świadczy o tym, że portal dotyczy Ziemi Strzeleckiej. Dodałem do opisu tego forum. Pzdr. Odpowiedz Link Zgłoś
adam630 Re: Alfons Sznura 09.02.06, 16:58 Zgadza się, ale mamy problem - nie chcemy się ograniczać tylko do Strzelec Opolskich, a symbolika strzelca wszędzie używanego jakoś nie za bardzo kojarzy się z Lesnicą, czy Zawadzkiema a już zupełnie z Kolonowskim. Ale czekamy na cenne rady i pomysły :D:D:D:D Adam Odpowiedz Link Zgłoś
stefan_ems Jerzy Gorecki 02.12.04, 12:58 Jedną z najciekawszych postaci w długiej historii Leśnicy był Jerzy Gorecki. Urodził się w tym miasteczku w drugiej połowie XVI wieku jako syn młynarza Po odbyciu studiów medycznych dał się poznać jako nieprzeciętny lekarz. Z czasem Gorecki dostał się na dwór cesarski w Wiedniu i został lekarzem przybocznym cesarza. Otrzymawszy godność hrabiego dworu zaczął się tytułować „Claramontanus de monte Galea”, niewątpliwie do Góry Chełmskiej, czyli obecnej Góry Św. Anny. Z dworu cesarskiego przeniósł się Gorecki na dwór królewski w Warszawie. Tutaj był on lekarzem królów polskich: Zygmunta III i Władysława IV. W roku 1634 sporządzając testament, medyk królewski pragnął ufundować w Leśnicy kolegium. Na ten cel przeznaczył on wszystkie zaoszczędzone pieniądze. Po śmierci Jerzego Goreckiego fundacja jego uległa w roku 1653 przekształceniu w stypendium dla młodzieży studiującej. Ze stypendium korzystała przez długie wieki – aż do czasów II wojny światowej – liczna grupa młodzieży z terenu całej Opolszczyzny. Odpowiedz Link Zgłoś
stefan_ems Andreas Maria Renard 02.12.04, 12:59 Hrabia Andreas Maria Renard urodził się w roku 1795, w Strzelcach Opolskich. Jako potomek przybyłej z Francji około roku 1600 rodziny Renard, odziedziczył w roku 1815 od ojca Johanna Babtisty II i matki – hrabiny Gaschin, wielki majątek pochodzący od bezdzietnie zmarłego, spowinowaconego z księżną Gaschin hrabiego Philipa Colonny. Andreas, nie tylko zarządzał odziedziczonym majątkiem, lecz także znacznie go powiększył. Należały do niego nie tylko włości w powiecie strzeleckim, oleskim, lublinieckim, raciborskim i bytomskim, ale także majątki w okolicach Troppau i Bielska, posiadłości Jastrembica iNadworna w Galicji oraz majątek koło Tarvis w Alpach Karniskich.. Całą swoją energię zainwestował w budowę i modernizację odziedziczonych od hrabiego Colonny hut. Został drugim po hrabim Henckelu Von Donnersmarcku, producentem żelaza na Górnym Śląsku. W 1819 roku Renard wybudował po prawej i lewej stronie Małej Panwi hutę. Zaledwie parę lat później jej udział w produkcji blachy na Górnym Śląsku wynosił 50%. Wiele uwagi Renard poświęcił także zakładom w Żędowicach, które w roku 1837 zmodernizował. W okresie późniejszym zakłady te należały do najważniejszych jego przedsiębiorstw. Najważniejszym jednak przedsięwzięciem księcia, było wybudowanie w 1836 roku po lewej stronie Małej Panwi huty w Zawadzkiem, nazywanej imieniem pełnomocnika hrabiego, barona Zawadzkiego. Dyrektor Korszusek, który w 1841 roku przejął kierownictwo przedsiębiorstwa, rozbudował hutę, uruchamiając odlewnię stali tyglowej. Jakość wytwarzanej w hucie „Zawadzkie stali nie ustępowała wysokojakościowej stali pochodzącej z Anglii. Z tego też względu huta w Zawadzkiem stała się jednym z najznaczniejszych przedsiębiorstw Górnego Śląska. W roku 1845, na targach wrocławskich, produktom tej huty przyznano najwyższe wyróżnienie jakościowe. W roku 1854 zmarła żona hrabiego, w roku 1855 zginął na polowaniu jego najmłodszy syn. Sześćdziesięcioletni wówczas Renard przekształcił przedsiębiorstwo rodzinne w hutniczo – górniczo – drzewną spółkę akcyjną „Minerva S.A.”, która w roku 1871 przeszła w posiadanie Śląskich kolei Żelaznych S.A.,Huta Pokoju S.A. Hrabia Renard zmarł w roku 1875. Jego syn, prawnik, hrabia Johannes Renard, urodzony 24 marca 1829 roku w Strzelcach Opolskich, był w latach 1861 – 1874 członkiem parlamentu pruskiego, w latach 1867 – 1874 był przewodniczącym niemieckiego Reichstagu. W latach 1868 – 1874 był przewodniczącym „Minervy”. Zmarł, przed swoim ojcem, 7 marca 1874. Odpowiedz Link Zgłoś
stefan_ems Stanisław Smoleń 02.12.04, 13:00 Urodził się 1 listopada 1938 roku w Ligocie Mur w powiecie zawierciańskim w rodzinie chłopskiej. Szkołę podstawową ukończył w Kroczycach, a następnie uczęszczał do Liceum Pedagogicznego w Zawierciu. Po ukończeniu rozpoczął naukę w Studium Nauczycielskim w Raciborzu, na kierunku filologia polska, które ukończył w 1958 roku. Następnie przeniósł się do Opola na filologię polską w Wyższej Szkole Pedagogicznej. Dyplom magisterski otrzymał w 1961 roku. W tym samym roku podejmuje pracę w Liceum Ogólnokształcącym w Strzelcach Opolskich w charakterze nauczyciela, wiążąc się już na stałe z tym miastem. W 1967 roku przenosi się do Techniku Mechanicznego w Strzelcach Opolskich. W 1978 roku obejmuje stanowisko wicedyrektora w tejże szkole, które piastuje aż do odejścia na emeryturę. W 1974 roku obronił dysertację doktorską pt. „Walka o polskość na ziemi strzeleckiej” na uniwersytecie Wrocławskim. Otrzymuje tytuł doktora nauk humanistycznych. Doskonalił również swoje kwalifikacje zawodowe zdobywając II stopień specjalizacji nauczycielskiej z zakresu języka polskiego. Z wykształcenia filolog, z zamiłowania badacz historii Śląska, ze szczególnym akcentem na ziemię strzelecką Otrzymał mnóstwo ważnych odznaczeń i nagród Zasłużony Działacz Towarzystwa Rozwoju Ziem Zachodnich Srebrna Oznaka honorowa „Zasłużony popularyzator Wiedzy” Oznaka „Zasłużony Działacz Kultury” Złoty Krzyż Zasługi” Krzyż Kawalerski Orderu Odrodzenia Polski i wiele innych Był także historykiem ziemi strzeleckiej. Małżeństwo z rodowitą Ślązaczką i nawiązanie bliskich stosunków z rodzinami śląskimi przybliżyło Stanisławowi Smoleniowi język śląski, zwyczaje i tradycje. Jako nauczyciel na co dzień miał kontakty z młodzieżą wywodzącą się z okolicznych wsi i umiał czerpać z tego żywego źródła. Do dziś zachowały się liczne wywiady przeprowadzone przez uczniów z „omami” i „opami” na temat tradycji świątecznych i innych obyczajów śląskich. Był to początek jego prac na temat folkloru ziemi strzeleckiej. St. Smoleń przemierza również prawie każdy zakątek ziemi strzeleckiej, głównie jako prelegent Towarzystwa Wiedzy Powszechnej. Każde spotkanie ze Ślązakami w wiejskim klubie owocowało nowymi materiałami historycznymi i folklorystycznymi. Gromadził każdy dokument, kalendarz, widokówki, spisywał rozmowy. Materiały te zarówno języku niemieckim jak i polskim stanowią część domowego archiwum. Są to śpiewniki, modlitewniki itp. Prawdziwym białym krukiem w zbiorach są mapy strzeleckiego powiatu: dwujęzyczna, polsko-niemiecka i niemiecka oraz Księga Protokołów Urzędu Powiatowego w Strzelcach Opolskich od 1885 do 1912 prowadzona częściowo w języku polskim a częściowo w języku niemieckim. Zbierając materiały do pracy doktorskiej przeprowadził około 150 wywiadów z byłymi aktywistami o polskość lub członkami rodzin nie żyjących już działaczy. Ta, licząca ponad 500 stron książka, jest próbą zbadania i obiektywnej oceny całokształtu dziejów ruchu polskiego w powiecie strzeleckim. Postaciom, którą darzył szczególnym szacunkiem był Tomasz Skowronek, pierwszy powojenny burmistrz w Strzelcach Opolskich. Dzieje cmentarzy, parafii, a także wybitne indywidualności duchowe – to kolejne źródło badań Smolenia. Wśród nich na szczególną uwagę zasługuje postać arcykapłana Maksymiliana Gancarskiego – proboszcza parafii pw. św. Wawrzyńca. O Stanisławie Smoleniu możemy powiedzieć: „Na wieczny odpoczynek odchodzi najbardziej znany ze współczesnych piewców tej Ziemi”. Pozostało po nim wiele pięknych wierszy (nie opublikowanych), książki (Strzelce znane i nieznane”), artykuł publikowane w „Głosie św. Wawrzyńca”. Odpowiedz Link Zgłoś
stefan_ems Theodor Aufrecht 02.12.04, 13:02 Prof. dr T. Aufrecht, wybitny językoznawca i indolog, urodził się 7 stycznia 1821 roku w Leśnicy w wielodzietnej rodzinie żydowskiej. Po ukończeniu gimnazjum w Opolu studiował w latach 1842 - 1846 w Berlinie filologię i językoznawstwo porównawcze. W 1847 roku w Halle otrzymał tytuł doktora filologii. W latach 1849/50 wydał dzieło „Uber die umbrischen Sprach - denkmoler”, dzięki któremu zapewnił sobie miejsce wśród wielkich językoznawców. Nieco później habilitował się na Uniwersytecie Berlińskim. Jako nieetatowy docent uczył języka staroangielskiego oraz staronordyckiego. W roku 1852 wyjechał do Oxfordu, a po roku do Cambridge. Tam współpracował nad wydaniem „Rygwedy”, najstarszego i najcenniejszego pomnika literatury indyjskiej, który w latach 1861/63 wydał w języku łacińskim. W 1862 roku został powołany przez Uniwersytet w Edynburgu na nowo założoną katedrę sanskrytu i językoznawstwa porównawczego. Wtedy też ożenił się z Helen Mary, która okazała się pełną zrozumienia i poświęcenia towarzyszką życia. W roku 1875 rozpoczął pracę na Uniwersytecie w Bonn. W trzytomowym wydaniu „Catalogus Catalogorum” zreasumował wszystkie rękopisy sanskrytu włącznie z biografiami autorów. Na polu literatury indyjskiej stały się one dla każdego naukowca niezastąpioną i bezcenną pomocą. T. Aufrecht był typem naukowca starej daty. Nigdy nie gonił za sławą, a mimo to dużą popularność przyniosło mu jedynie wydane drukiem w 1873 r. dzieło „Kwiaty z Hindostanu”. Zmarł 4 kwietnia 1907 r. w wieku 86 lat w Bonn. Brytyjskie Królewskie Towarzystwo Azji, którego był honorowym członkiem, umieściło w swym żurnalu nekrolog, w którym jego osobę wspominały inne towarzystwa uczonych. Uniwersytet w Cambridge nadał mu tytuł doktora literatury, natomiast Uniwersytet Edynburski tytuł doktora prawa. Odpowiedz Link Zgłoś
stefan_ems Marek (?) z Jemielnicy 02.12.04, 13:03 O tym, co było, najlepiej porozmawiać z osobami leciwymi. Marek Prawy? Jaki on tam prawy, przecież to był lump, złodziej i rozbójnik, któremu nie chciało się pracować i tyle. Jak widać nie ma w tym cienia sympatii, a raczej drwina. To nie był nasz człowiek, którym można się chwalić. W świadomości przeciętnego jemielnicznina Marek został określony jako postać tajemnicza (mityczna). Od 1965 roku budynek szkoły podstawowej w Jemielnicy zdobi pamiątkowa tablica, na której Marek został określony jako rewolucjonista. Rewolucja jawi się zazwyczaj jako gwałtowna zmiana, przewrót. Cała nasza wiedza o Marku ogranicza się do świadectw niemieckiego historyka Johannesa Ziekurscha, który w książce pt. „Hundert Jahre Agrargschichte” opisał wystąpienie tego słynnego jemielniczanina. Jego relacja została oparta na dokumentach sądowych z końca XVIII wieku. Rok 1794 stał się pamiętnym dla Jemielnicy. Tutejsi chłopi byli poddanymi oo. Cystersów, jak również króla Prus. Przełożony cystersów, opoat Eugan Staniczka, który urodził się w Strzelcach był zaprzyjaźniony z hrabiami Colonnami. Poprzednicy Staniczki wprowadzili bardzo ekstensywną gospodarkę w klasztornych lasach, gdzie zostało już tylko mniej wartościowe drewno miękkie. Staniczka próbował temu zaradzić, wprowadzając racjonalne gospodarowanie drewno stanem. Ograniczono wyrąb, a chłopi otrzymali niewielką ilość lichego drewna na opał i do budowy domów. Ta decyzja wywołała niezadowolenie wśród chłopów, ponieważ według dawnych praw mieli oni swobodny dostęp do klasztornych lasów. Jeden z nich, którego zwano Markiem (dokładnie nie wiadomo czy to imię czy nazwisko) oświadczył publicznie wobec mieszkańców wioski : „O ile wieś nie otrzyma lepszego drzewa, to będzie w naszej wsi tak samo jak działo się we Francji, lepszego drzewa chociażby siłą weźmy”. W sytuacji, gdy do Jemielnicy docierały luźne informacje o rewolucji we Francji, które przynosili chłopi będący żołnierzami armii pruskiej, słowa Marka tak mocno wypowiedziane były bardzo niebezpieczne. Należy pamiętać o tym, że Prusy były wtedy z Francją w stanie wojny. W tym świetle Marek był zdrajcą, a jego słowa mogły stać się iskrą zapalną kolejnego buntu na wsi śląskiej. O słowach Marka doniesiono ministrowi śląskiemu Hoymowi. Ten zareagował błyskawicznie. Rozkazał generałowi Mannsteinowi aresztować Marka, a następnie dla postrachu przepędzić go przez rózgi. Marka porwano w Jemielnicy i przewieziono do Opola. W dniu 17 marca 1794 roku, a był to dzień targowy i wielu ludzi przyjechało do Opola, na rynku na oczach zgromadzonych gapiów, przeprowadzono Marka sześć razy przez dwa szpalery żołnierzy zaopatrzonych w rózgi. Po tej procedurze Marek nie był w stanie podnieść się z miejsca, gdzie upadł. Skrwawionym nieszczęśnikiem musiał się zająć pułkowy felczer. Dwa dni później aby zastraszyć okolicznych chłopów, przewieziono posiniaczonego Marka na odkrytym wozie do Jemielnicy. Według nie potwierdzonych przypuszczeń Marek zmarł w 1812 roku (urodził się w 1747 roku). Na tym kończy się cała prawda o chłopie pańszczyźnianym, Marku z Jemielnicy. Po drugiej wojnie światowej władze komunistyczne usilnie szukały takich postaci, których poczynania prawdziwie umacniały ich wzorce ideowe. Robotnicy, jak i chłopi byli w cenie. Na tej podstawie wykreowano chłopskiego bohatera i buntownika Marka, któremu ładnie dodano przydomek Prawy. Tuż po wojnie wymyślono „Pieśń o Marku Prawym”, wydając jej XVIII-wieczną metrykę. Na temat Marka napisano również kilka książek. Korneli Dobkiewiczowa skreśliła powieść kierowaną do młodzieży pt. „O Marku Prawym z Jemielnicy”. Powieść pt. „W Jemielnicy sądny dzień” napisał Zbigniew Zielonka. Natomiast Wilchelm Szewczyk w pracy pt. „Trzynaście portretów śląskich” jeden z nich poświęcił Markowi. Ponadto co jakiś czas tu i tam pojawiały się wzmianki dotyczące Marka. W sumie stworzono całkiem kolorową ni to baśń, ni to legendę. Na jednej szali ziarno prawdy, na drugiej wielka masa zmyśleń. Tu nicpoń, a tam bohater. Nieraz wraca ów dylemat. Jedno jest pewne Marek był odważnym człowiekiem. Trzeba pamiętać o tym, że Marek był zwykłym chłopem pańszczyźnianym, czyli według ówczesnych norm nikim. Mimo to zaistniał, a pamięć o nim przetrwała. Odpowiedz Link Zgłoś
stefan_ems Dziękuję autorom! ;-) 02.12.04, 13:21 Za kawał dobrej roboty! Uważam, że niektóre teksty są kontrowersyjne, np. ten dotyczący Twórców Banku, ale nie jestem historykiem i być może się mylę. Pozdrawiam. Materiały zebrali i opracowali: Natalia Sosnowska i Grzegorz Wojda, uczniowie Publicznego Gimnazjum nr 2 w Strzelcach Opolskich Pod kierunkiem nauczycieli: Barbary Skrzypulec Beaty Bogackiej Andrzeja Olewicza. www.wodip.opole.pl/opolszczyzna/gminy/strzelce_opolskie/g2_strzelce_opolskie/ludz.htm Odpowiedz Link Zgłoś
rakfiol dr Bernard Maseli 03.12.04, 10:55 Wibrafonista, kompozytor, aranżer, producent, pedagog. Urodzony w Strzelcach Opolskich, laureat nagrody specjalnej gali Laurów Ziemi Strzeleckiej za rok 2002, przyznanej przez Stowarzyszenie Ziemii Strzeleckiej. Nie wymawia "r" ;). Jak mówił ze sceny podczas zawadczańskiego koncertu: "moje "r" jest karykaturalne" (kalykatulalne). Karierę na polskiej scenie jazzowej rozpoczął w 1985 roku wraz z zespołem "WALK AWAY" na festiwalu "Jazz nad Odrą" we Wrocławiu, gdzie zdobył główną nagrodę solistyczną, a zespół pierwsze miejsce w swojej kategorii. Wraz z zespołem "WALK AWAY" nagrał dziesięć płyt długogrających i brał udział we wszystkich największych festiwalach jazzowych w kraju i za granicą (czterokrotnie festiwal "Jazz Jamboree" w Warszawie, "Jak-Jazz" w Indonezji, wielkie trasy koncertowe wraz z Urszulą Dudziak, wspólna trasa koncertowa z legendarnym trębaczem Milesem Davisem jako tzw. support). W latach 1985-87 współpracował z zespołem "YOUNG POWER", z którym nagrał dwie płyty. W 1992 roku wraz z pianistą Zbigniewem Jakubkiem zakłada duet pod nazwą "BACK IN" (dwie płyty). Od 1995 roku rozpoczyna trwająca do dziś współpracę ze znakomitym basistą Krzysztofem Ścierańskim (początkowo jako trio "MUSIC PAINTERS" wraz z perkusjonalistą Jose Torresem, ostatnio jako duet "Big 2"). Od kilku lat zajmuje się również produkcją muzyczną. Jako producent zaistniał płytami "Tylko Chopin" dla Lory Szafran, oraz płytą "Melodies" Anny Serafińskiej. Od 12 lat zajmuje pierwsze miejsce w kategorii wibrafon, w ankiecie "Jazz Top" miesięcznika "Jazz Forum" oraz wysokie miejsca jako kompozytor i aranżer. Również od 12 lat jest wykładowcą na Wydziale Jazzu i Muzyki Rozrywkowej, Katowickiej Akademii Muzycznej. Ostatnio wraz z saksofonistą Jerzym Główczewskim i wokalistą Kubą Badachem, utworzył pierwszy swój projekt autorski pod nazwą "The Globetrotters". Zespół w krótkim czasie zdobył dużą popularność wśród fanów, czego wyrazem są dwie płyty oraz blisko 130 zagranych koncertów i współpraca z gwiazdą instrumentów perkusyjnych Nippy Noya (Indonezja). Bernard Maseli współpracował między innymi z takimi muzykami jak: Urszula Dudziak, Michał Urbaniak, Mino Cinelu, Nippy Noya, Bill Bruford, Dean Brown, Mike Stern, Frank Gambale, David Fiuczyński, Eric Marienthal, Bob Malach , Matthew Garrison, Dave Samuels, Ewa Bem, Lora Szafran, Mieczysław Szcześniak i wielu innych. Jest autorem wielu kompozycji i aranżacji (również produkcje radiowe) i nagrał ponad trzydziesci płyt. WYBRANA DYSKOGRAFIA Z WALK AWAY PENELOPA - Emscherland Sound Studio WALK AWAY - Polskie Nagrania SX2749 WALK AWAY - LIVE-Polskie Nagrania SX2919 HELP YOURSELF - Zic-Zac 0010 FX-Walk Away Records WALKING AROUND - Walk Away Records DOUBLE WALK - Walk Away Records Z URSZULĄ DUDZIAK MAGIC LADY - IN-Out Records SATURATION - Walk Away Records ZE STANISŁAWEM SOJKĄ SOYKA ACOUSTIC - Zic-Zac Z MUSIC PAINTERS MUSIC PAINTERS - Gowi Records INNA BAJKA - Gowi Records Z LORĄ SZFRAN TYLKO CHOPIN - Polskie Nagrania Edition Z ANNĄ SERAFIŃSKĄ MELODIES - Sony Music ZE ZBIGNIEWEM JAKUBKIEM ELECTRIC LIVE- Polonia Records Z YOUNG POWER YOUNG POWER - Polish Jazz,vol.75-Polskie Nagrania SX 2525 NAM MYO HO RENGEKYO - Polskie Nagrania SX2797 Z THE GLOBETROTTERS THE GLOBETROTTERS - Futurex FAIRY TALES OF THE TREES - Soliton Z KASIĄ KLICH LEPSZY MODEL - Sony Music Z ANNĄ MARIĄ JOPEK UPOJENIE - Warner Music Poland Z PH CONNECTION 1 CONNECTION - Yellow Records Informacje o Bernardzie Maselim pochodza ze strony: www.globetrotters.vernet.pl/mainpl.htm na stronie opisane także sylwetki pozostałych czlonków zespołu The Globetrotters W działach Movies i Mp3 do pobrania (legalne) pliki z muzyką grupy oraz filmy przedstawiające fragmenty koncertów Globetrotterów. Odpowiedz Link Zgłoś
maksik9 Mirosław Sekuła 03.12.04, 19:22 Mirosław Sekuła urodził się 20 czerwca 1955 r. w Strzelcach Opolskich. Jest żonaty, ma dwoje dzieci – córkę i syna. W 1980 r. ukończył studia na Wydziale Chemii Politechniki Śląskiej w Gliwicach. Po studiach, w latach 1980-84 podjął pracę w Instytucie Chemicznej Przeróbki Węgla w Zabrzu, najpierw jako asystent, później członek Rady Naukowej. W 1990 roku wybrany do Rady Miejskiej Zabrza został jej przewodniczącym, w latach 1994 – 1998 pełnił funkcję wiceprezydenta Miasta Zabrza. W 1997 r. wybrany został na posła do Sejmu RP z listy Akcji Wyborczej Solidarność. Od grudnia 1999 r. przewodniczył sejmowej Komisji Finansów Publicznych, był też członkiem Komisji Samorządu Terytorialnego i Polityki Regionalnej. Sejm Rzeczypospolitej Polskiej powołał Mirosława Sekułę na stanowisko Prezesa Najwyższej Izby Kontroli 6 lipca 2001 r. Po wyrażeniu zgody przez Senat RP, w dniu 20 lipca 2001 r. Mirosław Sekuła objął stanowisko Prezesa NIK. Odpowiedz Link Zgłoś
stefan_ems Hubertus Mynarek 17.09.05, 23:52 Naukowiec do spraw religii, filozof, teolog i pisarz. Jest jednym z najwybitniejszych krytyków Kościoła XX wieku. Jako profesor wykładał na uniwersytetach w Bambergu i w Wiedniu religioznawstwo, filozofię religii oraz teologię fundamentalną. Mynarek od roku 1958 mieszka w Niemczech. Były ksądz, autor takich ksążek jak "Mistyka i rozsądek", "Eros i kler", czy "Zakaz myślenia". de.wikipedia.org/wiki/Hubertus_Mynarek www.revo.org/pl/archiwum/Nr12/nr12_Mynarek.html Odpowiedz Link Zgłoś
stefan_ems Joachim Gabor 03.10.05, 00:44 Joachim Gabor urodził się 6 lutego 1929 roku w Strzelcach Wielkich. Jego ojciec prawdopodobnie w 1919 roku otworzył sklep obuwniczy w tym mieście. Początki butów Gabor sięgają roku 1924, kiedy to w Strzelcach powstały pierwsze, ręcznie robione modele. W latach trzydziestych firma Gabor zatrudniała ok. trzydziestu pracowników. Rodzice Joachima Gabora nie przeżyli "wyzwolenia" w 1945 roku a ich dom został zniszczony. W 1949 roku Bernhard i Joachim Gabor założyli w Barmstedt koło Hamburga pierwszą fabrykę obuwia. Od przeszło 50 lat Gabor jest symbolem najwyższej kultury obuwia. Jest synonimem idealnie dopasowanego kształtu, doskonałej jakości wykonania i modnego design. www.mittelalter-genealogie.de/_comics/jpegs/19_Strzelce_Opolskie_GroB_S.htm Odpowiedz Link Zgłoś
stefan_ems Re: Joachim Gabor 05.10.05, 21:31 Zostałem pouczony, że jest również polska wersja tego komiksu. Do prawdy - nie wiedziałem ;-) www.glubczyce.pl/komiks/StrzelceO.htm Polecam również przejrzenie innych – ciekawa forma prezentacji historii Śląska Opolskiego. www.glucholazy.info/index2.php?textid=344 Pzdr. Odpowiedz Link Zgłoś
maksik9 Jan Gabryel Maria Andrzej hr Renard 08.10.05, 17:23 Urodzony 24 III 1829 r w Gross Strehlitz. Był najstarszym synem Andrzeja hr Renarda. Od 1861 roku był posłem regencji opolskiej do pruskiej Izby Deputowanych , a później od 1871 roku do Reichstagu. Jako członek powiatowej komisji szkolnictwa i poseł powiatu położył wielkie zasługi dla podniesienia szkolnictwa powszechnego na Śląsku. Miał bardzo poważny udział w założeniu w Gross Strehlitz gimnazjum, które na jego cześć nazwano "Johanneum". Podarował 6 morgowy plac pod budowę, a w testamencie umieścił zapis dwóch fundacji, jedna 60 tys., druga 3 tys. marek. Odsetki z pierwszej miały być rozdzielane przez właściciela Strzelec dla trzech uczniów gimnazjum urodzonych w powiecie Gross Strzelitz, a z drugiej miały być rozdzielane przez kolegium profesorskie. Jego wielką pasją był sport konny. Od 1861 prowadził stajnię wyścigową w Olszowej.Hodowla koni pełnej krwi w Olszowej była jedną z najlepszych w Europie. Konie z Olszowej biegały po wszystkich najważniejszych torach europejskich, wygrywając ogromne sumy.Rocznie przybywało około 12 szt źrebiąt, sprzedawanych we Wrocławiu po bardzo wysokiej cenie. "Daily Telegraph" zaliczyło go w poczet najbardziej znanych koryfeuszy sportu konnego."Breslauer Zeitung" z 1874 r w artykule pośmiertnym napisała "Uważamy, że nie będzie za dużo powiedziane, że Hrabia Jan Renard był jednym z bardziej znanych i popularnych osób w całej Rzeszy Niemieckiej. Zwracająca uwagę kolosalna postać i szeroka, świeża, jowialna twarz Hrabiego były dobrze znane i przyjmowane tak w Berlinie jak i we wszystkich niemieckich miastach do których w czasie sezonu wyscigów,sprowadzały go interesy sportu i hodowli koni. W kręgach parlamentarnych był Hrabia w dużej mierze lubiany, też przez politycznych przeciwników, ktorzy jego gościnny dom chętnie odwiedzali, tak jak i jego polityczni przyjaciele". Jan hr. Renard zmarł w pełni sił mając 45 lat w Wiedniu 7 III 1874 roku, po przeprowadzonej operacji wrzodu ucha, po której nastąpił krwotok i zakażenie. Trumna ze zwłokami została przewieziona pociągiem do Strzelec.Na pogrzebie w ktorym brało udział tysiące ludzi obecny był premier von Hagemeister, książe Hohenlohe-Oeringen oraz inni przedstawiciele władz. Odpowiedz Link Zgłoś
stefan_ems Re: Jan Gabryel Maria Andrzej hr Renard 18.10.05, 22:57 A propos Jana hr. Renarda to w dzisiejszym "Strzelecu" można znaleźć artykuł, w którym wspominają tragiczną śmierć jego brata – Hipolita. www.strzelecopolski.pl/index.php?id=1322 Odpowiedz Link Zgłoś
maksik9 Re: Jan Gabryel Maria Andrzej hr Renard 30.10.05, 20:46 w Strzelceu brak bardzo istotnego fragnentu relacji; .."Tok tej sprawy według opowiadania obecnych myśliwych i panów jest mniej więcej następujący: Panowie są ustawieni. Pędzenie zaczęło się, ale nie było strzałów z powodu braku słonek. Nagonka jest oddalona od strzelców jedynie 10 kroków. Hrabia oddaje stojącemu za nim strzelcowi swoja strzelbę i przyklękuje do swojej żony, która siedzi przy nim na krzesełku myśliwskim. Żartują i pieszczą się nawzajem. Nagle pada strzał. Hrabia wywraca sie trafiony w tył głowy i toczy się na ziemię. Pół godziny jest bez przytomności; później przychodzi do siebie ale stracił wzrok. Został tak szybko, jako możliwe, przeniesiony na noszach do pobliskiego budynku (Schweizerei) i tam też umarł... Odpowiedz Link Zgłoś
stefan_ems Re: Jan Gabryel Maria Andrzej hr Renard 29.11.05, 23:33 Może doczekamy się godnego upamiętnienia rodziny Renardów w naszym mieście(?) Nieśmiało wspomina o tym nowa gazeta regionalna - "Kurier Strzelecki": forum-strzelce1.fm.interia.pl/KS/str4.pdf Odpowiedz Link Zgłoś
maksik9 Helmut W.Klein 20.01.06, 21:13 Helmut Walter Klein urodził się 7.11.1918 r w Gross Strehlitz. W latach 1937 - 1939 studiował sztukę na Uniwersytecie we Wrocławiu (wtedy Breslau). W 1944 r opuścił swoją ziemię ojczystą i znalazł się w Hamburgu. Długoletnia ciężka praca i rozwijanie pewnego, tylko jemu znanego procesu eksperymentalnej grafiki i malarstwa olejnego sprawiły że stał się znany. Od 1973 do 1978 roku pracował jako Docent w Wyższej Szkole Ludowej w Hamburgu i Norderstedt, w latach 1978 - 1990 jako prywatny docent w grafice, rysownictwie i malarstwie olejnym. Oprócz tego kierował szkołą mistrzów dla artystów nieprofesjonalnych oraz kierował północnoniemieckim Mal-Clubem w Hamburgu. We wrześniu 1996 r odwiedził rodzinne miasto i spędził w Strzelcach Op. 3 tygodnie. Tu stworzył serię obrazów miasta i jego okolic, między innymi namalował obraz olejny(73x102 cm) przedstawiający Górę Św. Anny. Ostatnim razem odwiedził ojczyste strony w 1997 r. Obrazy swoje podpisywał "Parvus" ". Bardziej znane obrazy to "Schlitenfart", Walpurgisnacht", "maritim spirit" . Odpowiedz Link Zgłoś
achim1 Pinkepaula po wojnie najbardziej znana mieszkanka 05.02.06, 15:12 Morze to smieszne ale najbardziej znana mieszkanka strzelec po wojnie byla ww.Pinkepaula osoba ktora juz w tamtych czasach przwodzila gangowi zlodzieji i szulerow byla znana w calym wojewodztwie . Odpowiedz Link Zgłoś
stefan_ems Re: Pinkepaula po wojnie najbardziej znana mieszk 05.02.06, 16:27 achim1 napisał: > Morze to smieszne ale najbardziej znana mieszkanka strzelec po wojnie byla > ww.Pinkepaula osoba ktora juz w tamtych czasach przwodzila gangowi zlodzieji i > szulerow byla znana w calym wojewodztwie . To ciekawe Achim! Nigdy o niej nie słyszałem. Napisz proszę coś więcej na jej temat. Pzdr Odpowiedz Link Zgłoś
arno10 Re: Pinkepaula po wojnie najbardziej znana mieszk 06.02.06, 18:24 pul zycia spedzila w resteueracij --Polonia Odpowiedz Link Zgłoś
arno10 Re: Pinkepaula po wojnie najbardziej znana mieszk 06.02.06, 18:32 stefan_ems napisał: > achim1 napisał: > > > Morze to smieszne ale najbardziej znana mieszkanka strzelec po wojnie byl > a > > ww.Pinkepaula osoba ktora juz w tamtych czasach przwodzila gangowi zlodzi > eji i Acha i jeszcze bola bywalczynom zlotego rogu to jest tam kolo Kosmidra fotografa fajnol mordownia tam bola czesc same zumowiny ze strzelec sie tam spotykaly bo bol tam i na rynku dworzec autobusowy > > szulerow byla znana w calym wojewodztwie . > > To ciekawe Achim! Nigdy o niej nie słyszałem. Napisz proszę coś więcej na jej t > emat. > Pzdr > > Odpowiedz Link Zgłoś
stefan_ems Re: Pinkepaula po wojnie najbardziej znana mieszk 06.02.06, 23:27 No faktycznie, mam zaległości :-( Pewnie dlatego, że nie jestem z samych Strzelec. Zawsze mi się marzyła swoja knajpa w Strzelcach. Marzenia zostały, ale nazwa już jest – "PINKEPAULA" ;-))) Ewentualnych udziałowców zapraszam do współpracy. Tylko zaraz zaraz .... to chyba nie jest ta pani, która często widoczna była na poboczu trasy E4 pomiędzy Izbickiem a Nakłem? A może to ta córka, tylko że to nie pasuje do Twojego opisu "fajnol" (?) ;-) Pzdr. Odpowiedz Link Zgłoś
jorgel Re: Pinkepaula po wojnie najbardziej znana mieszk 24.01.07, 02:53 stefan_ems napisał: > Zawsze mi się marzyła swoja knajpa w Strzelcach. Marzenia zostały, ale nazwa > już jest – "PINKEPAULA" ;-))) Chopie, jak sie puff założisz to sie go mogesz tak zwać. :)) A Pinkepaula tak nołprawdy to sie zwała Inga Nowak. jorg Odpowiedz Link Zgłoś
chris722 Re: Pinkepaula po wojnie najbardziej znana mieszk 29.01.07, 21:10 Bardzo znanymi osobami w Strzelcach sa...a moze byli takze: RYSIU i MIECIU z Domu Opirki Spolecznej, mozna ich bylo spotkac na placu Zeromskiego!! :-) Niestety nie wiem jak ich losy sie dalej potoczyly, slyszelem, ze jeden znich niedawno zmarl! Mysle ,ze wielu strzeleczczan, szczegolnie ludzi w moim sedziwym wieku (34) przypomina ich sobie!! Oni nalezeli poprost do Obrazu Miasta, tak jak Pinkepaula..... :-) Odpowiedz Link Zgłoś
johanna1973 Re: Pinkepaula po wojnie najbardziej znana mieszk 02.02.07, 18:12 drogi chris, ja nie pamietam rysia ani miecia...ale wiem co czujesz...ja znalam pewnego krzysia z rychla...ciagle o nim mysle...on byl, najfajniejszym, najprzystojniejszym mezczyzna ze strzelec opolskich.. pozdrowienia Odpowiedz Link Zgłoś
dorfer Re: Pinkepaula po wojnie najbardziej znana mieszk 01.03.07, 20:44 Ta co stoła między Izbickiem a Nakłem to "DZIURKACZ".Pseudonim ten mówi sam za siebie.Była tak "piękna" ze musiala stołć tyłem do drogi. Odpowiedz Link Zgłoś