judyta8
09.05.05, 10:12
Wszedzie wybory. Papieza nam wybrali, cale szczescie, ze mozna jeszcze komus
ufac... W Anglii wlasnie byly wybory w czwartek, narod wybral rozsadnie, bo
choc to nie jest dobrze dla zadnego kraju, aby jedna partia rzadzila przez 3
kadencje, to jednak biorac pod uwage konkurencje (zenujaca), to jednak Partia
Pracy byla i jest jedynym sensownym wyjsciem. Michael Howard, przywodca
konserwatystow jest jednym z najbardziej nieszczerych politykow jakich
kiedykolwiek obserwowalam. Ten facet sie nie nadaje na prowadzenie kraju.
Charles Kennedy tym bardziej, jest wiecznie o cos zly i na cos wsciekly. A
taka mieli okazje, zeby zaistniec naprawde - demokraci znaczy sie... No wiec
mamy Tony Blaira po raz trzeci pod numerem 10 i moim zdaniem - dzieki Bogu.
Tym czasem czeka nas Polakow wybor prezydenta i jak tak czytam Wyborcza to
mnie ciarki przechodza. To znaczy ze ja mam wybierac miedzy Kaczynskim i
Tuskiem?.... To jest mniej wiecej wybor, czy zastrzelic sie pistoletem czy
popelnic harakiri. Oba warianty sa w konsekwencji niebezpieczne dla
zdrowia... Tak sobie myslalam, ze jak Kaczor wygra, bo on gra na emocjach
bardzo emocjonalnego narodu, wiec wszystko sie moze zdarzyc, to ja moze
obywatelstwa sie nie zrzekne, ale przestane sie przyznawac skad jestem...
Tylko nam teraz nacjonalisty na stolku prezydenckim brakuje...