Dodaj do ulubionych

Komisja do prokuratury: Cimoszewicz zataił ..."

IP: *.centrum.punkt.pl / *.centrum.punkt.pl 31.07.05, 14:21
Komisja do prokuratury: Cimoszewicz zataił

Włodzimierz Cimoszewicz przesłuchiwany przez komisję śledczą ds. Orlenu
Fot. Wojciech Olkuśnik


ZOBACZ TAKŻE


• Publicyści o przesłuchaniu Cimoszewicza przed komisją śledczą (30-07-05,
21:11)
• Wyjście Cimoszewicza (11-07-05, 01:00)
• Prawnicy komentują spór Cimoszewicza z komisją (11-07-05, 00:00)
• Co miał Cimoszewicz do Orlenu - analiza (11-07-05, 00:00)





SERWISY


¤ Sprawa Orlenu






SONDAŻ


Kto jest bardziej przekonujący podczas dzisiejszego przesłuchania?

komisja
Cimoszewicz







IAR 30-07-2005, ostatnia aktualizacja 31-07-2005 00:05

Zeznający w sobotę przed komisją śledczą ds. Orlenu Włodzimierz Cimoszewicz
powiedział, że popełnił nieświadomy błąd, gdy wypełniając oświadczenie
majątkowe w kwietniu 2002 roku nie podał w nim stanu majątku za poprzedni
rok, lecz stan na dzień wypełniania oświadczenia..

Włodzimierz Cimoszewicz zeznał przed komisją śledczą, że jako premier nie
wiedział o dominującej pozycji spółki J&S na polskim rynku paliwowym.
Powiedział, że nie interesował się kontraktami podpisywanymi przez tę firmę
handlującą rosyjską ropą.

Cimoszewicz powiedział, że popełnił nieświadomy błąd, gdy wypełniając
oświadczenie majątkowe w kwietniu 2002 roku nie podał w nim stanu majątku za
poprzedni rok, lecz stan na dzień wypełniania oświadczenia. Cimoszewicz
powiedział, że nie uwzględnił akcji omyłkowo, gdyż sprzedał je już wcześniej,
na początku stycznia 2002 roku. Kwota sprzedaży wyniosła około 750 tysięcy
złotych.

Cimoszewicz przyznał również, że w oświadczeniu majątkowym składanym w
kwietniu 2002 rok nie uwzględnił pieniędzy ze sprzedaży tych akcji.
Tłumaczył, że zrobił tak, gdyż akcje kupił wprawdzie on, ale zrobił to na
prośbę córki i w większości za jej pieniądze. Jak tłumaczy traktował je jako
własność córki dlatego nie uwzględnił zysku w swoim oświadczeniu majatkowym.

We wcześniejszym oświadczeniu złożonym w październiku 2001 roku marszałek
Sejmu posiadane akcje PKN Orlen zgłosił.

Roman Giertych zwrócił uwagę, że Cimoszewicz sprzedał akcję na miesiąc przed
zatrzymaniem byłego prezesa PKN Orlen Andrzeja Modrzejewskiego w lutym 2002
roku. W tym czasie Urząd Ochrony Państwa planował postawienie Modrzejewskiemu
zarzutów związanych z kierowaniem spółką. Cimoszewicz odparł, że termin
sprzedaży przez niego akcji i zatrzymania prezesa PKN Orlen nie mają ze sobą
nic wspólnego. Dodał, że musiał sprzedać akcje ze względu na objęcie w
październiku 2001 roku stanowiska ministra spraw zagranicznych, a fakt
piastowania tej funkcji nie miał wpływu na termin sprzedaży akcji po
atrakcyjnym kursie. Cimoszewicz powiedział, że od czasu zostania szefem MSZ
zwlekał ze sprzedażą blisko 3 miesiące ze względu na słaby kurs akcji PKN
Orlen.

Komisja podjęła decyzję o przesłaniu do prokuratora generalnego wniosku o
podejrzeniu popełnieniu przestępstwa przez Włodzimierza Cimoszewicza
polegającego na nieprzedstawieniu w oświadczeniu majątkowym akcji PKN Orlen.

Złamanie ustawy antykorupcyjnej?

Cimoszewicz zeznał przed orlenowską komisją śledczą, że w 1997 roku był
współzałożycielem spółki BMC. Razem z nim założyli ją członkowie jego rządu
po przegranych przez lewicę wyborach.

Cimoszewicz dodał, że zrezygnował w udziału w spółce gdy został ministrem w
rządzie Leszka Millera, nie pamięta jednak dokładnie kiedy. Pytany przez
Zbigniewa Wassermanna marszałek sejmu nie wykluczył, że przez krótki czas,
jak powiedział dzień czy dwa, mógł łączyć funkcję ministra z funkcją w spółce.

Marszałek sejmu kwestionował związek pytań o tę spółkę z zakresem prac
komisji, podkreślał, że była to firma doradcza. Zbigniew Wassermann
podkreślił że komisja dysponuje dokumentami mającymi świadczyć, że spółka
miała pośredniczyć w sprzedaży oleju napędowego dla maszyn górniczych.

Oświadczenie: komisja jest stronnicza

W oświadczeniu, które rozpoczęło dzisiejsze przesłuchanie, Cimoszewicz
zarzucił komisji stronniczość, niereprezentatywność i nadużywanie
komptetencji. Zdaniem marszałka Sejmu, prezydium Sejmu - nakazując mu
stawienie się przed komisją - uciekło od swojej odpowiedzialności.

Cimoszewicz powiedział, że czuje się jako pierwszy niesprawiedliwie
pozbawiony prawa do składania wniosków o wykluczenie członków komisji PKN
Orlen. Dodał, że prezydium sejmu i komisja nie zdała testu na bezstronność.
Marszałek Sejmu zaznaczył, że rezygnuje z ponowienia swoich wnioskow, gdyż -
jak powiedział - znając styl pracy komisji nie przyniosłyby one zamierzonego
skutku. Obszerne oświadczenie Cimoszewicza bezskutecznie próbował przerwać
przewodniczący komisji Andrzej Aumiller.

Podczas wystąpienia marszałek Sejmu często pouczał posłów. Powiedział, że w
przeciwieństwie do komisji on sam szanuje prawo, czego dowodem jest stawienie
się dziś na przesłuchanie. Marszałek powtarzał wielokrotnie, że nie ma jednak
komisji wiele do powiedzenia, nie miał nic do czynienia ze sprawą zatrzymania
byłego prezesa PKN Orlen

Andrzeja Modrzejewskiego w lutym 2002 roku. Dodał, że zatrzymaniu go przez
UOP dowiedział się z mediów.

Zaznaczył, że nie ma również nic do powiedzenia na temat tego, czy kontraktom
paliwowym towarzyszyły prowizje. Dodał, że jako premier w latach 1996-97
sporadycznie miał do czynienia ze sprawami paliwowymi. Uznał bowiem w tym
względzie kompetencje swoich ministrów.

Marszałek Sejmu wypowiadał się także w sprawie pożyczki i zakupionych przez
niego akcji PKN Orlen. Powiedział, że kupił je w lipcu 2000 roku w ofercie
publicznej, tak jak inni obywatele. Dwie trzecie akcji nabył z pieniędzy
córki. Powiedział, że córka i zięć faktycznie byli ich właścicielami.

Cimoszewicz zagroził procesem karnym członkom komisji orlenowskiej, którzy
sugerowaliby jego związki z decyzją o odsunięcie przedsiębiorstwa CIECH od
handlu rosyjską ropą. W latach 90-tych firmę zastąpiła spółka J&S, jeden z
głównych bohaterów prac komisji. Cimoszewicz, który w latach 90-tych pełnił
stanowisko premiera, twierdzi, że z tą operacją nie ma nic wspólnego.

Według marszałka Sejmu, uszczuplony skład przesłuchującej go komisji nie jest
reprezentatywny dla Sejmu, co będzie miało przełożenie na wartość prawną
raportu z jej prac.

Cimoszewicz pytany o kwestie polityki energetycznej kraju, a także stosunki z
Rosją w kontekście ewentualnych transakcji paliwowych, mówił kilka razy, że
może się na te tematy wypowiedzieć jedynie po zwolnieniu z obowiązku
zachowania tajemnicy państwowej i w trybie tajnym. Po godz. 16 więc
posiedzenie utajniono.

Według marszałka Sejmu, uszczuplony skład przesłuchującej go komisji nie jest
reprezentatywny dla Sejmu, co będzie miało przełożenie na wartość prawną
raportu z jej prac.


Wydrukuj Wyślij znajomym Podyskutuj na forum





Wasze opinie (892) + DODAJ swoją opinię

------------------------------------------------------------------------------
--

• Cimoszewicz kontra komisja: runda druga t324911, 30.07.2005 09:16
Okazuje sie ze mial co ukrywac




wszystkie opinie na forum »

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść
wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające
wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą
ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Więcej informacji.


Więcej wiadomości
Obserwuj wątek
    • Gość: Kinga Re: Komisja do prokuratury: Cimoszewicz zataił .. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.08.05, 11:44
      Jak kupiłam kiedyś starego Fiata 125, a dołożył mi się tatuś i brat, a jak
      wezwano mnie do US o ujawnienie źródeł posiadania pieniędzy, to zrobili ze mnie
      wiatrak, także z taty i brata. Kara była b. dotkliwa dla wszystkich plus
      zeznania i przesłuchania. Na koniec dowiedziałam się że było to z donosu. A tu
      proszę, można tak robić bezkarnie. Co za kraj....
      Uprzejmie więc donoszę że p. Cimoszewicz zataił przed US fakt przyjęcia
      pieniędzy, a następnie ponownie zadysponował je bez zapłacenia podatku. Proszę
      sprawdzić jeszcze jak to odnotowały amerykańskie i polskie urzędy skarbowe ze
      względu na przekraczająca kwotę wynikającą z tzw ochrony dewizowej państw. A
      pracuje w banku więc wiem o czym piszę. Umowy kredytowe wkład własny traktują
      tylko jako własny a jakikolwiek depozyt jest opodatkowany.
      • Gość: bankolo Re: Komisja do prokuratury: Cimoszewicz zataił .. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.08.05, 15:18
        zgadza sie a ciekawe jak te dolaria przejal od dzieci pewnie jak moskiwewska
        pozyczke?
        • zielonaramka Re: Komisja do prokuratury: Cimoszewicz zataił .. 01.08.05, 18:32
          za 0.10 zł nie odprowadzone( błeny przeliczenie) na bacznośc potrafią postawić
          i straszyc sądem do 10 pokolenia wstecz. Natomiast w przypadku Pana
          Cimoszewicza wszystko jest ok. Zapomiał biedak. Ma tak mało pieniędzy ze az
          zapomiał. o tak bagatelnej kwocie. Jak to sie ma do ściagania za 0,10 zł
          zwykłego szarego człowieka?!
          • Gość: bmx Re: Komisja do prokuratury: Cimoszewicz zataił .. IP: *.local.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 01.08.05, 19:44
            Ciekawe, naocznie teraz się przekonamy jak na tym przykładzie kandydata na
            prezydenta RP
            WC-imoszenki, działa konstytucyjna zasada równośći obywateli wobec prawa , pod
            rządami SLD-owskich postkomunistów a raczej już - liberałów w III RP.

            Czyż trzeba lepszego dowodu winy od przyznania się do niej - oskarżonego?

            Co zrobi teraz z tą mega-kompromitacją , zazwyczaj restrykcyjny Urząd Skarbowy
            i prokuratura? Prawda o wielomilionowym przestępstwie podatkowym jest bowiem
            już dowiedziona i znana publicznie !
            Czy nadal pozwolą mu kandydować i robić w TV za "gwiazdę" przestępczej, nie
            rozliczonej z przekrętów, przestepstępstw i kryminalnych afer - lewicy.
            Komisje jeszcze działają.
            Jakie będą wnioski oraz kiedy obwiniony ( sam przez siebie - to taka ucieczka
            sprytna - do przodu) - WC poniesie za to konsekwencje ?

            Ci którzy jeszcze mają złudzenia co do l e w i z n y - lewicy , powinni kłaść
            się spać codziennie zadając sobie na noc te pytania.
            Udowodniona wina WC rozkłada się bowiem po części także na nich.Ich to głosami
            takie kanalie doszły w III RP do władzy.
            Stało się to głosami tych krótkowzrocznych i naiwnych, którzy nie powinni teraz
            mieć do tego żadnych pretensji twierdzac nadal o sobie, że jak głosowali tak
            głosowali ale oni sami to są nadal uczciwymi ludźmi. Już nie.

            Cała historia dziejów dowodzi, że lewizna nigdy nie była l u d z k a i uczciwa.


        • Gość: OP A SKĄD WIESZ, CZY NIE SĄ TO PIENIĄDZE MOSKIEWSKIE IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.08.05, 19:04
          A SKĄD WIESZ, CZY NIE SĄ TO PIENIĄDZE MOSKIEWSKIE! CHOĆ LEPIEJ BRZMI ŻE OD
          CÓRKI!
      • Gość: OP ALE ON MA OPINIĘ PRAWNĄ PROFESORA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.08.05, 19:01
        ALE ON MA OPINIĘ PRAWNĄ PROFESORA (OPINIA NA ZAMÓWIENIE cha cha cha). Ponadto
        co sądzić o kwalifikacjach merytorycznych faceta, który nie potrafi wypełnić
        prostego druku! Kłamie jak z nut!!!

        Ma rację gość portalu: Kinga pisząc(a):

        > Jak kupiłam kiedyś starego Fiata 125, a dołożył mi się tatuś i brat, a jak
        > wezwano mnie do US o ujawnienie źródeł posiadania pieniędzy, to zrobili ze
        mnie
        > wiatrak, także z taty i brata. Kara była b. dotkliwa dla wszystkich plus
        > zeznania i przesłuchania. Na koniec dowiedziałam się że było to z donosu. A tu
        > proszę, można tak robić bezkarnie. Co za kraj....
        > Uprzejmie więc donoszę że p. Cimoszewicz zataił przed US fakt przyjęcia
        > pieniędzy, a następnie ponownie zadysponował je bez zapłacenia podatku. Proszę
        > sprawdzić jeszcze jak to odnotowały amerykańskie i polskie urzędy skarbowe ze
        > względu na przekraczająca kwotę wynikającą z tzw ochrony dewizowej państw. A
        > pracuje w banku więc wiem o czym piszę. Umowy kredytowe wkład własny traktują
        > tylko jako własny a jakikolwiek depozyt jest opodatkowany.
        • Gość: bmx Re: ALE ON MA OPINIĘ PRAWNĄ PROFESORA IP: *.local.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 02.08.05, 21:23
          Gdzie się podział niejaki- Mieszaniec (vel.Mleszaniec)
          zagorzały socjalista obrońca WC i jego internetowy - propagandysta-propagator ?
          Wychwalał go tu aż pod niebiosa.
          Ohom i ahom - nie było końca.
          Tak bardzo- JUŻ NA WYROST - się cieszył biedak z Cimoszki zwycięstwa. Phi !

          Pewnie zaraz się odezwie ?
          • Gość: zollamter Re: ALE ON MA OPINIĘ PRAWNĄ PROFESORA IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.08.05, 08:54
            fakycznie, jak bylem na szkoleniu to za taki nr w Stanach to byłby szczyszczony
            na amen, wpisany do rejestru komputerowego na całe życie. Ciekawe co będzie jak
            zainteresują się dziatwą Cimoszki w Stanach ich policja skarbowa. Czy była
            deklaracja wywozu, przelewu czy nie. Jak będą niejasności, a niedaj Boh
            szmugiel, to ratuj sie kto może, a Cimoszko będzie miał problem z wjazdem do USA!
            • Gość: bmx Re: ALE ON MA OPINIĘ PRAWNĄ PROFESORA IP: *.local.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 03.08.05, 10:53
              Jak to,
              to WC jest już - m i ę d z y n a r o d o w y m przestępcą podatkowym ?
              Czy to możliwe by tak szybko
              " awansował" w tym swoim przekręcie ?
          • Gość: MIeszaniec Jeszcze żyję IP: *.pl / 217.173.202.* 03.08.05, 15:49
            Komisja doniosła do prokuratury doniesienie o złożeniu fałszywego oświadczenia
            majątkowego, które w istocie sprowadzało się do podania stanu faktycznego na
            dzień złożenia zeznania, a nie na koniec roku. Nie sposób jednak mówić o
            zatajeniu, skoro WC w poprzednim zeznaniu posiadanie akcji, a w następnych ich
            nie zgłosił. To znaczy, że w międzyczasie coś musiało się z nimi stać (czytaj -
            zostały sprzedane). Zakładam się o każdy pieniądz, że prokuratura odmówi
            wszczęcia postępowania lub je umorzy.
            Natomiast kwestia własności środków, za które WC kupował akcje może być
            przedmiotem zainteresowania urzędu skarbowego. Lech Wałęsa, po problemach
            skarbowych, zabezpieczył się w ten sposób, że dająć synowi pieniądze spisał z
            nim notarialną umowę o pożyczkę (nie darowiznę!). W tym momencie US może mu
            nadmuchać. WC powinien był zrobić to samo i nic by mu nie zrobili.
            Natomiast ani jedna, ani druga sprawa nie należała do komisji.
            Ta komisja nie miała takiego mandatu (czytać zadania komisji). Moim zdaniem
            doniesienie do prokuratury mógł zrobić każdy z posłów oddzielnie, ale jako
            komisja - nie mieli takiego prawa, bo nie mieli prawa się tym zajmować.
            Każdy z nich mógł też złożyć doniesienie do US. Poza tym, sprawa fałszywego,
            czy też nieprawidłowo wypełnionego zeznania majątkowego należy przede wszystkim
            do właściwości komisji etyki poselskiej. Dopiero ta komisja mogła złożyć
            stsowane doniesienie na marszałka do prokuratury.
            Ale to wszytsko są szczegóły. Po pierwsze - wszędzie w rodzinach rodzice dają
            lub pożyczają dorosłym dzieciom pieniądze, i dzieci dają pieniądze rodzicom.
            Robienie takich wolt jak robił Lech Wałęsa świadczy tylko o głupocie naszego
            prawa. Bo z kim do diaska ma się dzielić zamożny Lech Wałęsa, jak nie ze swoimi
            mniej zamożnymi dziećmi, choćby już były dorosłe? I tak dziedziczą. Przytoczony
            przez forumowiczkę przykład rodzinnej pożyczki ze ściaganiem przez US to
            najlepszy dowód tej paranoi. Ciekawe kto doniósł? Niezadowolony brat?
            Cała sprawa doniesienia na WC ma charakter jedynie polityczny. Uwalić
            czerwonego za wszelką cenę i wszelkimi metodami. Tak jakby panowie z komisji
            byli tymi świętymi, co im wolno rzucać kamieniami. Giertych powinien był z
            komisji już dawno wylecieć z hukiem za jasnogórskie kuszenie Kulczyka.
            Maciarewicz wogóle siętam nie powinien znaleźć ze względu na łatwość z jaką
            rzuca fałszywe oświadczenia. Mało kto pamięta kogo zrobił ten pan agentem SB.
            Nawet Wiesława Chrzanowskiego.
            Całe wasze forumowicze widzenie sprawy z akcjami WC polega na tym, że macie
            moralność Kalego. Gdyby Giertychowi znaleźli taki niestotny błąd w
            oświadczeniu, to byście mówili, że chłop się pomylił. Natomiast czerwony -
            wiadomo - popełnił przestępstwo. Jak mawiał stary saper Vodiczka - każdy
            Madziar winien temu, że Madziar.
            Zachowujecie się dokładnie tak samo jak Ruscy. W Moskwie za pół roku tylko w/g
            oficjalnych statystyk popełniono ponad 2600 przestępstw przeciwko cudzoziemcom.
            W tym jest spora licza pobić Azjatów dokonanych przez moskiewskich skinhedów.
            I nic! Ale jak w Warszawie skini pobili 3 młodych Rosjan - to od razu jest
            skandal międzynarodowy. Wy jesteście dokładnie tacy sami. Moralność Kalego.

            Dla mnie Giertych, Maciarewicz czy Miodowicz niewiele się różnią takich Poganów
            czy innych Millerów. Porządnych ludzi w Polsce nie brakuje, z tym, że z reguły
            nie ma ich w polityce. Jak się trafi jakiś w rodzaju WC, to tym bardziej trzeba
            go zgnoić, bo do towarzystwa nie pasuje. W końcu dla Giertycha i Maciarewicza
            zapewne Lepper lepszy od WC. Obrzydliwość!
            Zakładam, że Cimoszewicz wygra wybory. Jeśli nie wygra, to też nie będzie
            tragedii, bo nie wygra ich żaden Tymiński czy też Lepper lub Giertych, czy też
            nie daj Boże pani Henryka, a co najwyżej Lech Kaczyński. Ten ostatni jest
            politykiem, nawet jak na PiS - dość umiarkownym i coraz bardziej dojrzałym (w
            odróżnieniu od brata bliźniaka).
            Gorzej mnie martwi, że zbyt silną pozycję w przyszłym Sejmie będzie miało PO.
            Najważniejsze jednak, że mamy demokrację, wybory będą uczciwe, a wyniki
            niesfałszowane. To jest najwyższa wartość.
            • Gość: jolka Re: Jeszcze żyję IP: *.centrum.punkt.pl / *.centrum.punkt.pl 03.08.05, 19:07
              nikt nie pasuje, kazdy ma znamię na swojej przeszłosci. Kto zatem ma tworzyc
              nowy , dobry, praworzadny, uczciwy idt.RZĄD RZECZPOSPOLITEJ POLSKIEJ?
              • Gość: bmx Re: Jeszcze żyję IP: *.local.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 03.08.05, 21:25
                Mieszaniec:
                dużo demagogicznego textu, mało treści i prawie żadnej słuszności ani racji.
                Tak wygląda mleszanie-lewicowego troglody tęskniącego za PRL-owskim socjalizmem.

                A oto co o przestępstwie podatkowym skompromitowanego do cna WC-imoszki, sądzi
                znany liberalny publicysta - R.Z.
                Porównajcie oba teksty.

                "Wielu wierzy, że Włodzimierz Cimoszewicz zostanie prezydentem Polski. Pierwsze
                uwierzyły w to jego własne dzieci i na wszelki wypadek nawiały do Chicago.
                Dziadek w NKWD, tata w PZPR, dzieci w Ameryce - głosuj na zaradnych!

                Gotów jestem tanio sprzedać sztabowi pana marszałka kopyrajt do tego hasła, idę
                o zakład, że może ono wzbudzić w polactwie podobne uwielbienie dla
                Cimoszewicza, jak swego czasu zdemaskowane kłamstwo o wyższym wykształceniu
                wzbudziło je dla Kwaśniewskiego. Mówię zupełnie poważnie. To w Ameryce
                przeciętny wyborca domaga się od swoich reprezentantów, aby stanowili wzór
                moralnych cnót i srodze karze ich za ujawnione małości. U nas cwaniactwo,
                mierność i drobne szwindelki nie tylko politykowi w oczach elektoratu nie
                szkodzą, ale wręcz pomagają. Kombinuje, znaczy - swój chłop! W Stanach czy
                innej starej demokracji ujawnienie takiego numeru, jak wspomniane już podawanie
                się Kwaśniewskiego za magistra, wywołałoby oburzenie. U nas wywołało raczej
                radosną ulgę, przypominającą tę sławną scenę z "Rewizora", gdy wychodzący od
                Chliestakowa prowincjonalny cwaniaczek, cały szczęśliwy, komunikuje innym
                cwaniaczkom: bierze! Skoro rewizor bierze w łapę, to wiemy na czym stoimy,
                wszystko jest ok.
                Skoro kandydat kombinuje, znaczy, że to nie jakiś nadęty mędrek, tylko swój
                chłop, jeden z nas! Niestety, członkowie sejmowej komisji śledczej chyba sobie
                z tego nie zdają sprawy. Wydaje im się, że łapiąc Cimoszewicza na niezgodnym z
                prawem handelku orlenowskimi akcjami, jakoby na rzecz córki (jakoś musiał
                biedactwo ustawić w tej Ameryce, przecież nie za ministerialną pensyjkę) i
                ogłaszając to publicznie, zdołali "kandydatowi ponadpartyjnemu" zaszkodzić. Nic
                bardziej błędnego. Raczej mu w ten sposób przysporzyli uznania wśród szerokich
                rzesz narodu, który kombinowanie i omijanie przepisów od pokoleń przywykł
                uważać za cnotę."
                Rafał A. Ziemkiewicz





            • Gość: op MIESZANIEC ZACIERA RÓŻNICE czyli relatywizuje IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.08.05, 06:13
              Gość portalu: MIeszaniec napisał:> Dla mnie Giertych, Maciarewicz czy Miodowicz
              niewiele się różnią takich Poganów
              >
              > czy innych Millerów. Porządnych ludzi w Polsce nie brakuje, z tym, że z
              reguły
              > nie ma ich w polityce. Jak się trafi jakiś w rodzaju WC, to tym bardziej
              trzeba
              >
              > go zgnoić, bo do towarzystwa nie pasuje. W końcu dla Giertycha i Maciarewicza
              > zapewne Lepper lepszy od WC. Obrzydliwość!
              MUSZĘ PRZYZNAĆ, ŻE NIE SŁYSZAŁEM ŻEBY Giertych, Maciarewicz czy Miodowicz
              ZAWŁASZCZYLI JAKĄŚ KASĘ WIĘC PORÓWNYWANIE ICH Z ŁAPÓWKARZAMI I AFERZYSTAMI A
              MOŻE NAWET ZŁODZIEJAMI STANOWI PRZESADĘ. A TO ŻE PYTAJĄ PRZESADNIE DOCIEKLIWIE
              POZWALA MI POZNAĆ SŁABOŚCI IDOLA NA PREZYDENTA!!! STĄD CHOĆ ROBAKI TO JEDNAK
              POŻYTECZNE!!!
            • Gość: bmx Re: Jeszcze żyję IP: *.local.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 04.08.05, 10:17
              Mieszaniec napisał:

              > Robienie takich wolt jak robił Lech Wałęsa świadczy tylko o głupocie naszego
              > prawa.... W tym momencie US może mu nadmuchać. WC powinien był zrobić to
              > samo i nic by mu nie zrobili.

              Ot przewrotność w myśleniu czerwonych mieszańców.
              To ja się pytam - kto takie głupie prawo nam wyszykował ? Kto ?
              Czy to nie był przypadkiem ten Włodzimierz C i inne twoje czerwone kanalie ,
              które tak jak on, teraz ich kandydat na prezydenta ( sic ! ) WCimoszenko od 16
              lat bez przerwy siedzą w parlamencie ? CO ? Próżno i śmiesznie ronić teraz
              krokodyle łzy.
              Po drugiej - co to za dr prawa , który go nie zna i okazuje się być głupszy od
              Wałęsy ?
              Czerwoniv - kogo wy nam tu na prezydenta raicie ?

              >Giertych powinien był z
              > komisji już dawno wylecieć z hukiem za jasnogórskie kuszenie Kulczyka.

              Spotkanie zostało podstępnie wyproszone na Giertychu przez Kulczyka, który miał
              do niego jakąś prośbę.By byli świadkowie, Giertych zgodził się warunkowo,
              własnie na Jasnej Górze, w towarzystwie ojców. I odbyło się na kilka miesięcy
              przed powołaniem sejmowej komisji śledczej. Nikt jeszcze wtedy nie wiedział,
              że taka zostanie powolana, ani nie znał jej osobowego składu.
              Robienie z tego zarzutu teraz Giertychowi - wskazuje na NKW-udowski typ
              myślenia niejakiego Mieszańca, tak charakterystyczny dla całej post-
              pezetpeerowskiej sejmowej sfory. Odwaracać kota- ogonem gdzie sie tylko da!

              dalej mamy mieszańcowe kuriozum:

              > Maciarewicz wogóle siętam nie powinien znaleźć ze względu na łatwość z jaką
              > rzuca fałszywe oświadczenia. Mało kto pamięta kogo zrobił ten pan agentem SB.
              > Nawet Wiesława Chrzanowskiego.

              Bardziej absurdalnego zdania, nie ma w całej mieszańcowej wypowiedzi.
              Maciarewicz - realizował Uchwałę Sejmu i korzystał z zachowanych przed
              spaleniem przez czerwonych - istniejących zasobów SB. Nie mógł nikoko pominąć,
              ani nikogo kreacyjnie - jak chce teraz Mieszaniec - zrobić agentem lub TW - SB.
              To oczywiste. Dlatego na przygotowanej liście, na pierwszym miejscu znalazł się
              słusznie - agent BOLEK, i w ten sam sposob wszyscy pozostali parlamentarzysci
              razem z Chrzanowski. Gdyby ich pominął, a byliby ujęci w zasobach SB -
              Maciarewicz stałby się fałszerzem i przestępcą. A tego mu nikt odpowiedzialny
              i przy zdrowych zmysłach - nie może zarzucić.
              ( a jednak znalazł się jeden - Mleszaniec ) ;-)

              Śmieszne są także pozostałe , "poważne" wywody - Mieszańca i szkoda mi na ich
              prostowanie po prostu czasu.
              Niech mu się dalej wydaje, tak jak mu w głowie czerwoni skromny rozumek -
              "umeblowali". Pewnie zasypia z przekonaniem, że ma rację ! Phi !

            • Gość: PIT_mu_w_oko WC, Kaczka, czy Madagaskar? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.08.05, 12:05
              Ale nudzisz i mieszasz ludziom w łepetynach. WC to b. niebezpieczny facet.
              Groźba paraliżu konstytucyjnego po wyborach WC na preziego jest klarowna. Kaczor
              ale jeden by wystarczył. I co tu kombinować i marudzić? A rozliczenia pitów
              familii WC to z urzędu niech biurwy to rozstrzygną, ukarają jak każdego i cacy.
              I na Madagaskar całe to postsowieckie szambo!
              • Gość: MIeszaniec Kij w mrowisko IP: *.pl / 217.173.202.* 04.08.05, 19:03
                Aleście sobie ulżyli! Teraz nie zapomnijcie pójść na wybory.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka