jk1956
19.09.05, 22:31
Znajomy był na jakimś kursie dla bezrobotnych. Finansowanym ze środków
kontraktu wojewódzkiego, a więc tak naprawdę z budżetu. Nauczyli go tam jak
założyć firmę. Jak uzyskać wpis do rejestru, numer REGON, zgłoszenie do ZUS,
US, koncesje, pozwolenie, jak prowadzić księgę przychodów, jak wypełnić
deklarację podatkową, deklarację do ZUS, pozwolenie z sanepidu, straży
pożarnej, od kominiarza (tak, tak..). I wiele wiele innych rzeczy, które
stoją na drodze przyszłego przedsiębiorcy. Niektórzy słuchacze w trakcie
kursu – gdy dowiedzieli się o tym wszystkim – zdecydowali, że to przerasta
ich możliwości. Ich „biznes” to nie miała być wielka spółka obracajaca
milionami, z własnym zarządem, księgowością, biurem radców prawnych. Oni po
prostu chcieli np. zająć się praniem dywanów u klienta, usługami budowlanymi,
kafelkowaniem, naprawą rowerów , wypożyczaniem czegoś tam. Stwierdzili, że
lepiej będzie dalej robić to na czarno (szaro czy jakoś tam).
I tutaj naszła mnie taka refleksja: Państwo najpierw stwarza bariery dla
młodych przedsiębiorców. Przede wszystkim bariery biurokratyczne ale nie
tylko. Są jeszcze wysokie i trudne podatki – na dodatek samo płacenie
podatków jest niebezpieczne, wystarczy się pomylić, no a wtedy – egzekucja
komornik bankructwo. Brak sprawnego systemu prawnego też przedsiębiorcom nie
pomaga. A potem to samo Państwo, za pomocą środków z budżetu albo środków z
Unii Europejskiej uruchamia programy pomocy dla przedsiębiorców. Powstają
programy rozwoju regionalnego, kontrakty wojewódzkie, programy rozwoju
zasobów ludzkich, Komitety Sterujące, Panele Ekspertów, Komitety
Monitorujące. Jednym słowem wielka rzesza ludzi (urzędników) ma co robić,
czuje się ważna i uważa, że udzieliła znaczącej pomocy bezrobotnym i
przedsiębiorcom.
Przypomina mi to stare powiedzenie, definicję podaną chyba przez Stefana
Kisielewskiego: „Socjalizm to ustrój który wspaniale walczy z problemami,
które sam stworzył”
Co o tym sądzicie? Dalej jest tak samo?
Jurek