Dodaj do ulubionych

PiS ratunkiem biednych i wsi

13.10.05, 13:14
o tym pewnie Radio Maryja nie mowi:

rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_051013/kraj/kraj_a_1.html
SAMORZĄDY PiS proponuje nowy podział przychodów podatkowych

Zamach na dochody gmin


PiS chce, by znaczna część podatku od osób fizycznych trafiała do gminy, w
której pracujemy, a tylko co piąta złotówka tam, gdzie mieszkamy. Spowoduje
to, że sypialnie dużych miast oraz biedne gminy będą mieć o wiele niższe
dochody



- Chcemy w ten sposób wspierać te samorządy, które inwestują w rozwój
przedsiębiorczości i starają się o zwiększenie zatrudnienia na swoim terenie -
mówi Cezary Mech, kandydat PiS na ministra finansów. Jego zdaniem taki
podział pieniędzy będzie sprawiedliwszy. - Te samorządy, na których konta
trafi o wiele więcej pieniędzy, będą musiały część z nich oddać w formie
podatku tzw. janosikowego, wpłacanego przez bogatych na rzecz
najbiedniejszych. Tym samym zostaną zniwelowane wszystkie różnice - twierdzi
Cezary Mech. Dodaje, że dzięki tym zmianom gminy będą się starały przyciągać
do siebie inwestorów i nie pozostaną jedynie sypialniami dużych miast. - W
ten sposób zlikwidujemy pewne nonsensy ekonomiczne - konkluduje kandydat na
ministra finansów.

Samorządowcy patrzą bardzo sceptycznie na te pomysły. - Skutki takich zmian
byłyby katastrofalne dla naszej gminy - twierdzi Joanna Kajdanowicz z
podwarszawskiej gminy Jabłonna, w której skład wchodzi 10 wsi. Gmina ma
bardzo duże potrzeby inwestycyjne. - Drogi, kanalizacja, wodociągi. Dochody z
PIT stanowią znaczącą, około 34 proc., pozycję w naszym budżecie. Takie
zmiany spowodowałyby, że zmalałyby one z obecnych ponad 7 do 1,5 mln zł. Na
pewno wpłynie to na spadek jakości życia naszych mieszkańców - dodaje Joanna
Kajdanowicz.

Podobne kłopoty miałby także Pruszcz Gdański. - W naszej gminie działki
kupują ludzie z całej Polski. I tak nie wszyscy z nich są tutaj zameldowani.
Obecnie z PIT otrzymujemy rocznie 5,1 mln zł i trudno wyobrazić sobie, że
nagle te wpływy miałyby zmaleć do 1 mln - mówi skarbniczka gminy Pruszcz
Gdański Mirosława Lica.

Najbardziej na nowych przepisach skorzystałyby duże miastaoraz samorządy, w
których znajdują się zakłady pracy zatrudniające bardzo wiele osób. Sama
Warszawa zyskałaby dodatkowe pół miliarda złotych. Nie wszyscy
przedstawiciele metropolii popierają jednak ten pomysł. - Związek Miast
Polskich nie zajął w tej sprawie stanowiska, gdyż propozycja tych zmian nie
jest jeszcze oficjalna - powiedział "Rzeczpospolitej" Andrzej Porawski ze
Związku Miast Polskich. Dodał, że kilka dni temu podczas zjazdu miast-
członków związku większość samorządowców bardzo negatywnie oceniła projekt
PiS. - Nawet prezydent Poznania, miasta, które na pewno zyskałoby na takich
rozwiązaniach, jest mu przeciwny - stwierdził Porawski.

ALEKSANDRA MYCZKOWSKA

------------------------------------------------------------------------------
--

Niektórzy szybko zbankrutują


Mariusz Poznański, przewodniczący Związku Gmin Wiejskich

Jest to jeden z najgorszych pomysłów dla samorządu terytorialnego i
demokracji biedni będą mieć jeszcze mniej, a bogaci więcej. Obywatel
mieszkający w gminie ma prawo wymagać od niej odpowiedniego standardu i
jakości życia. Samorząd musi mieć jednak środki, by realizować swoje zadania.
Zmiany proponowane przez PiS zrujnowałyby finanse wielu gmin. Zadłużone
musiałyby bardzo szybko spłacić kredyty, by nie przekroczyć ustawowych
ograniczeń. Nie jest wykluczone, że część samorządów po prostu by
zbankrutowała.

Obserwuj wątek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka