Dodaj do ulubionych

Na dzień dobry,pod kawke poranną......

    • Gość: behemot Re: Na dzień dobry,pod kawke poranną...... IP: 217.197.74.* 30.03.06, 07:45
      Fiat Panda jako jedyny w swej klasie posiada podgrzewaną powierzchnię klapy
      bagażnika. Teraz podczas pchania nie zmarzną Wam ręce!

      * * *

      Producent Fiata Pandy zrezygnował z montowania dodatkowej poduszki powietrznej
      po serii crash-testów, w których wybuch jednocześnie dwóch poduszek powodował
      rozerwanie karoserii.

      * * *

      Z jakiegoś powodu hasło "Samochód to nie luksus!" do serca wzięli sobie tylko
      projektanci Fiata Pandy.
    • Gość: ryfka Re: Na dzień dobry,pod kawke poranną...... IP: 217.197.74.* 05.04.06, 10:15
      - Witek, co sie stalo...??
      - Wyrzucili mnie z uniwerka...
      - Nie płacz, żołnierz nie płacze...
    • Gość: fr Re: Na dzień dobry,pod kawke poranną...... IP: 217.197.74.* 13.04.06, 08:05
      Jedziemy w autobusie ze szkoły do domu. Ciąg skojarzeń:
      Młodzież --> po szkole --> wiosna --> hormony --> rozmowy --> SEKS.
      Zeszło na prezerwatywy. Ktoś nagle z tłumu mówi:
      - No najgorzej, to jak prezerwatywa pęknie, bo wtedy to wszystko do dupy...

    • marmullo Re: Na dzień dobry,pod kawke poranną...... 14.04.06, 07:52
      Nie wiem co poeta miał na myśli....

      Bo ja zupełnie słabnę przy metaforach Pawlaka:
      "To nie może być tak, że my teraz będziemy skakać do basenu, a potem będziemy
      sprawdzać, czy w tym basenie jest woda, a poza tym nie wiemy, czy na dnie tego
      basenu jest beton czy coś innego".

      Nie wiem, co ten facet bierze, ale poproszę to samo
    • marmullo Re: Na dzień dobry,pod kawke poranną...... 14.04.06, 08:06
      www.joemonster.org/mg/displayimage.php?album=45&pos=7
    • Gość: behemot Re: Na dzień dobry,pod kawke poranną...... IP: 217.197.74.* 15.04.06, 12:03
      www.joemonster.org/mg/displayimage.php?album=45&pos=2
      • Gość: behemot Ach te dziewczyny part 1 IP: 217.197.74.* 26.04.06, 11:36
        Byl konkurs na najwieksza ladacznice. Tlum ludzi na stadionie. Na centralnym
        miejscu, na srodku murawy stoi stol. Wchodzi kelner z taca, na ktorej lezy
        pomarancza i kladzie ja na stole.
        Wchodzi Niemka, siada na pomaranczy, cos cmoknelo i.......... nie ma pomaranczy.
        Tlum bije brawo.
        Wchodzi kelner z taca, na ktorej lezy arbuz i kladzie ja na stole.
        Wchodzi Rosjanka, siada na arbuzie, cos cmoknelo i........... nie ma arbuza.
        Tlum szaleje na trybunach.
        Wchodzi kelner z taca, na ktorej lezy fistaszek i kladzie ja na stole.
        Tlum gwizdze, wrzeszczy, ze nie takie rzeczy sie tu dzialy, precz z zawodniczka,
        itp.
        Wchodzi Polka, siada na fistaszku, cos cmoknelo i........... nie ma stolu.


        - Mamusiu - mowi 14-letnia Basia - dzisiaj w szkole badal nas wszystkich pan
        doktor...
        - No i co?
        - Okazalo sie, ze tylko jedna z nas jest jeszcze dziewica.
        - Oczywiscie ty.
        - Nie, nasza pani profesor.


        Synek mowi do tatusia:
        - Calowalem sie z dziewczyna!
        - I co mowila?
        - Nie slyszalem bo uszy mi zatkala udami.


        Pan poderwal sobie na dancingu panienke, prowadzi ja do domu,
        rozbieraja sie. Pan pyta:
        - A ty panienko, to ile masz lat?
        - Trzynascie - odpowiada ona.
        - Dalej jazda, wynocha - mowi pan.
        - A cos ty taki przesadny, odpowiada panienka.


        - Czy umiesz prowadzic jedna reka? - pyta dziewczyna podrywajacego
        ja chlopaka podczas przejazdzki samochodem.
        - Oczywiscie!
        - To masz jablko.


        Nastolatka wraca nad ranem do domu. Mama jej otwiera, a ona krecac
        majtkami na palcu mowi:
        - Mamo, nie wiem co to za sport, ale to bedzie moje hobby.


        Podczas seansu w kinie dziewczyna szepce do sasiada:
        - Wspaniale calujesz, Karolu. Czy to dlatego, ze siedzimy dzis w ostatnim rzedzie?
        - Nie, to dlatego, ze nazywam sie Andrzej.


        W pewnej rodzince byl taki zwyczaj, ze rodzice co dwa, trzy dni
        wyjezdzali do znajmych na noc, wiec jedyny syn mial cala chate wolna
        przez caly wieczor i noc. Wiec skwapliwie z tego korzystal sprowadzajac
        sobie swoja dziewczyne i razem "figlowali" korzystajac z nieobecnosci
        starszych. Az pewnego pieknego dnia znajomych nie bylo w domu i rodzice
        z kwitkiem wrocili spowrotem i przylapali mlodych (jak ktos to ladnie
        ujal) "in figlanti".
        Chlopak przylapany na "goracym" uczynku pomyslal sobie :
        - O, cholera, mam za niedlugo mature, mialem dostac samochod, uwazali
        mnie za takiego porzadnego, a tu co ? A trudno.
        Dziewczyna sobie mysli :
        - Aj, mialo byc fajnie, mial mnie przedstawic rodzicom, mialo byc milo,
        kolacja itp., a tu mnie jak ostatnia k*.* poznali.
        Ojciec sobie mysli :
        - Moja krew ! Dobrze synku, dobrze, calkiem niezla d*.* !
        A serce matki :
        - Jak ta k*.* nogi trzyma ! Przeciez mu niewygodnie !


        Pietnastoletni chlopak byl w lesie i widzial, jak
        przyjechal samochod i wysiedli facet i dziewczyna.
        Facet mowi do dziewczyny:
        - No, zlotko, teraz cnotka albo piechotka.
        Dziewczyna odpowiedziala:
        - Piechotka.
        Facet wsiadl do auta i odjechal. Dziewczyna poszla
        piechota. Chlopak tez przygadal sobie dziewczyne,
        ale nie mial auta. Wzial ja na rame roweru,
        przywiozl do lasu i mowi:
        - No, zlotko, teraz cnotka albo piechotka.
        - Cnotka- mowi dziewczyna.
        Chlopak zastanowil sie chwile i mowi:
        - No to wez rower, a ja pojde piechota.


        - Wiesz Ada - mowi przez telefon Monika do kolezanki - ja i Jacek
        kochamy sie ...
        - To nie moglas zadzwonic jak juz skonczycie ...


        Agnieszka zastanawiala sie jak sklonic Roberta, zeby sie z nia przespal. Nie
        to, zeby Robert sie nia nie interesowal, ale byl bardzo niesmialy i w ogole
        chyba sie seksem nazbyt nie interesowal. Poprosila o rade kilka kolezanek. Te
        jej odpowiedzialy:
        - Pozbadz sie ojca!
        - Wygon gdzies matke.
        - Splaw brata.
        - Zaslon okno!
        - Posciel lozko.
        - Upij Roberta.
        - Zepsuj swiatlo.
        - A wtedy juz na pewno zrobi to o co ci chodzi!
        Nastepnego dnia Anna spotkala swoje kolezanki, a te zaczely ja pytac:
        - No i co?
        - Przelecial cie??
        - Jak bylo???
        Agnieszka powiedziala:
        - Zrobilam tak jak mi powiedzialyscie: ojca poprosilam, zeby pozniej wrocil z
        pracy, matke pognalam do sasiadow, bratu dalam na kino, rozscielilam lozko,
        zaserwowalam wino, wykrecialm korki, ale wszystko na nic! Ten dran zabral sie
        nie za mnie, a za naprawianie swiatla!!!


        Jasiek przed slubem bardzo prosil swoja Hanusie, zeby mu sie oddala przed
        slubem.
        - Jasiu, nie oddam ci sie, bo chce byc do slubu czysta jak lilia...,
        a poza tym to po rypaniu zawsze mnie glowa boli.


        Matka zwraca sie do corki:
        - Skonczylas 16 lat i musimy powaznie porozmawiac. Jak ci sie
        podobaja mezczyzni?
        - No coz mamusiu, to juz nie to, co dawniej...


        Corka do matki:
        - Wiesz mamusiu, wszyscy mezczyzni sa jednakowi.
        - Masz racje kochanie, ale to nie znaczy, ze musisz to codzienie sprawdzac.


        Piesci chlopak - dziewczyne.
        On: - Kochanie, czy ty masz piersi ?
        Ona: - Glupie pytanie, oczywiscie ze mam !!!
        On: - To czemu nie nosisz ???!!!!!!!


        Siedza na lawce dziewczyna i chlopak.
        W pewnej chwili ona mowi do niego zalotnie
        "Poloz reke na mym lonie"
        On pyta cichutko "A co to jest mymlon?"


        Wieczorem na lawce w parku siedzi chlopak z dziewczyna. Chlopak namietnie
        obmacuje jej plecy. Wreszcie dziweczyna sie pyta :
        - Co robisz ?
        - Szukam piersi.
        - Piersi sa z przodu.
        - Tam juz szukalem ....
        • Gość: behemot Re: Ach te dziewczyny part 2 IP: *.nowyzwm.punkt.pl / 217.197.79.* 27.04.06, 08:39
          Poznym wieczorem, lezac w lozkach, mlode dziewczyny zwierzaja sie sobie
          z problemow milosnych.
          - Postanowilam zerwac za swoim chlopakiem - mowi jedna z nich. - Traktuje
          mnie jak psa!
          - Jest ci tak zle? - dziwia sie przyjaciolki. - Bije cie? Trzyma cie ciagle
          przy sobie?
          - Gorzej! Wymaga ode mnie, abym mu byla wierna.


          Otoz pewien koles poszedl na impreze do swojej dziewczyny. Tam
          wypil sobie troche i przy okazji z ta swoja dziewczyna niezle sie
          poklocil. Goscie powoli sie rozeszli, zostali tylko oni we dwoje.
          Dziewczyna poszla wziac prysznic, a on czekal (moze chcial przeprosic).
          W pewnym momencie zachcialo mu sie... kupe. Niestety pech chcial, ze
          w tym mieszkaniu WC i lazienka byly w jednym pomieszczeniu. A jego coraz
          bardziej cisnelo...
          Siedzial wiec sobie chlopak w fotelu, a w glowie niezle mu juz szumialo.
          Ale - patrzy - na przeciw niego, pod sciana, siedzi pies i patrzy mu sie
          prosto w oczy. Pomyslal wiec sobie: zrobie tam pod sciana, i powiem, ze to
          pies. Jak pomyslal, tak uczynil i z powrotem usiadl w fotelu. Dziewczyna
          wyszla z lazienki, popatrzyla na podloge i pokazujac palcem spytala sie:
          - A co to jest?
          - To? To pies przed chwila zrobil?
          - Ale przeciez ten pies jest pluszowy?!!!


          Nad siedzaca w autobusie dziewczyna stoi mlody chlopak i uporczywie wpatruje sie
          w jej dekolt. W koncu ona nie wytrzymuje:
          - Chcesz w gebe??
          - Oj tak, a drugiego do reki.


          W parku ; na laweczce ; chlopak z dziewczyna ...
          dziewczyna: zdejmij okulary - pozadzierasz mi rajstopy !
          ... po chwili zrezygnowana : zaloz - lizesz lawke.


          Idzie sobie ulica dziewczyna z lodem. Podchodzi do niej chlopak:
          - Nie chcialbym Cie urazic, ani nie chcialbym, zebys mnie zle
          zrozumiala, ale chcialbym, zebys mi dala polizac.
          - ... ???!!! - ale wyciaga w kierunku chlopaka reke z lodem.
          - Wiedzialem, ze mnie zle zrozumiesz.


          Do ginekologa (w USA) przychodzi dziewczyna. Jak to zwykle bywa, ginekolog
          prosi ja zeby sie rozebrala. Dziewczyna rozbiera sie, a na jej klatce
          piersiowej widnieje duza litera 'Y'.
          Zaciekawiony doktor pyta skad ta litera na jej ciele?
          - "Mam chlopaka w Yale, ktory jest bardzo dumny ze swojej uczelni i caly
          czas nosi jej koszulke, nawet wtedy gdy sie kochamy".
          Po pewnym czasie do tego samego ginekologa znowu przychodzi, tym razem inna,
          dziewczyna, rozbiera sie, a na jej ciele, widnieje duza litera 'H'.
          - "Co to za litera?" - pyta doktor.
          - "Mam chlopaka na Harwardzie, jest tak dumny ze swojej uczelni, ze caly
          czas nosi jej koszulke, nawet wtedy gdy sie kochamy".
          Po pewnym czasie, do tegoz ginekologa przychodzi nastepna dziewczyna, z
          duza litera 'W' na swej klatce piersiowej.
          - "Co, masz chlopaka w Wiskonsin?" - pyta doktor
          - "Nie, ale mam dziewczyne w Minnesocie. A dlaczego pytasz?"


          Jada dwie dziewczyny w autobusie, tez jest straszny tlok. Jedna mowi:
          - Wiesz, chyba zajde w ciaze.
          - Tak! A z kim?
          - Nie wiem, nie chce mi sie obrocic.


          Przychodzi 18 letnia dziewczyna do apteki i mowi :
          - Poprosze dowcipne srodki antykoncepcyjne
          - Jakie ? - pyta sie sprzedawczyni
          - No dowcipne - odpowiada dziewczyna - kolezanka mi mowila, ze srodki
          antykoncepcyjne dzieli sie na doustne i dowcipne


          Dwie mlode dziewczyny rozmawiaja ze soba:
          - Jaki piekny lancuszek! Ile dalas za niego?
          - A, z piec razy...


          Pewien gosciu chcial przyszpanowac przed dziewczyna, ze zna angielski
          mimo, ze znal ledwie kilka liczebnikow, zwroty typu i love you, good
          morning i te powszechnie uwazane, za niekulturalne. tak wiec poszedl
          do dziewczyny do domu. Siedza sobie. W koncu on zbiera sie na odwage
          i mowi jej :
          - I Love You.
          na to panna (poniewaz byl calkiem calkiem ... )
          - I Love You too
          A na to gosciu :
          - I Love You three.


          Pociag gwaltownie zachamowal i mloda dziewczyna z rozpedem wpada na ksiedza.
          - Przepraszam , tak szybko stanal ....
          - Alez skad moje dziecko , to jest klucz od plebani .


          W autobusie straszny scisk. Nagle hamowanie, pisk opon i mloda
          dziewczyna wpada na starszego pana.
          - Taki tlok - usprawiedliwia sie
          - To moj - mowi chlopak obok.


          W autobusie :
          Na jednym z przystankow wsiada dziewczyna i od razu podchodzi
          do kasownika chcac skasowac bilet .
          Autobus rusza a dziewczyna traci rownowage i siada na kolanach
          faceta , ktory siedzial w poblizu .
          Oczywiscie zrywa sie natychmiast i przeprasza go :
          - Przepraszam , myslalam ze zdaze jak stal .


          Na dworcowym peronie mezczyzna podchodzi do atrakcyjnej
          blondynki.
          - Za ile...?
          Dziewczyna niewiele myslac wymierza mu siarczysty policzek.
          Skonfundowany mezczyzna konczy szeptem:
          -... minut odchodzi pociag do Elku?


          - Zosiu, pan Nowak poprosil o twoja reke, ale ze slubem bedziecie musieli
          poczekac, az twoja starsza siostra wyjdzie za maz.
          - To niesprawiedliwe !! Przeciez zawsze jako mlodsza musialam pierwsza
          isc do lozka !
          • Gość: behemot Re: Ach te dziewczyny part 3 IP: *.nowyzwm.punkt.pl / 217.197.79.* 28.04.06, 09:04
            W parku na lawce siedzi mloda atrakcyjna dziewczyna i czyta
            ksiazke. Dosiada sie do niej mlody chlopak. Chce ja poderwac.
            - Jaka ksiazke pani czyta?
            - "Geografie seksu".
            - I jaka jest glowna mysl tej ksiazki?
            - Ze najlepszymi kohcankami sa Zydzi i Indianie.
            - Pani pozwoli ze sie przedstawie. Nazywam sie Mojzesz Winnetou.


            W sadzie odbywa sie rozprawa o kradziez pieniedzy. Sedzia kaze
            opowiedziec, jak to sie stalo.
            - Prosze wysokiego sadu, jak usiadlam w kinie, to ten lajdak
            przysiadl sie do mnie na wolne krzeslo. Najpierw mowil ladne slowka,
            a jak sie zrobilo ciemno, to mi podniosl sukienke i siegnal reka
            za podwiazke, a tam wlasnie mialam pieniadze.
            - To czemu pani nie krzyczala ?
            - Bo ja myslalam, ze on w uczciwyh zamiarach !


            Proboszcz egzaminuje z katechizmu pare, ktora wkrotce ma stanac na slubnym
            kobiercu. Narzeczonej idzie swietnie, narzeczony metnie duka odpowiedzi.
            - Pani zdala, a pan musi jeszcze raz przyjsc za miesiac.
            Para przychodzi po tygodniu.
            - Przeciez mowilem: za miesiac!
            - Ksieze proboszczu, to nie tamten! Znalazlam takiego narzeczonego, co zna
            katechizm na pamiec!


            - Mamusiu, jezdem w ciazy.
            - Boj sie Boga! Dwa miesiace przed matura, a ty mowisz "jezdem"?


            - Panie doktorze, w jakiej pozycji bede rodzic?
            - W takiej samej w jakiej nastapilo poczecie.
            - Niech mnie pan nie straszy! Jak ja urodze na tylnym siedzeniu samochodu
            z noga wysunieta przez okno?!


            W trakcie filmu dziewczyna zwraca sie do swojej kolezanki siedzacej obok:
            - Sluchaj ten facet obok mnie onanizuje sie.
            - Cos ty! No to powiedz mu, zeby natychmiast przestal!
            - Nie moge!
            - Dlaczego?!
            - Bo on uzywa mojej reki.


            - Na poczatek proponuje pani 10 milionow plus premia - mowi prezes do nowo
            przyjmowanej sekretarki, po czym dodaje, lustrujac ja wzrokiem: - Choc, hmmm, z
            przyjemnoscia dalbym pani dwanascie...
            Na to sekretarka:
            - Z przyjemnoscia, panie prezesie, to ja biore dwadziescia!


            - Kiedy zaczal sie do mnie dobierac, powiedzialam, ze nie chce go widziec.
            - No i co ?
            - Zgasilismy lampe.


            - Ty juz mnie nie kochasz! - wzdycha dziewczyna jadaca
            z chlopakiem przez las na motorze.
            - Alez kocham cie! Dlaczego tak uwazasz?
            - Bo zawsze w tym zagajniku psul ci sie motor...


            Rozmawiaja dwie kolezanki:
            - Czy udala ci sie randka?
            - Nie!
            - Dlaczego?
            - Bo on ma mnie za co zlapac, a ja jego nie!


            Matka krzyczy na corke:
            - Zabraniam ci wracac tak pozno do domu. Masz dopiero 17 lat. Ja w twoim
            wieku...
            - Wiem, wiem. - przerywa corka - Siedzialas stale w domu... Bo ja mialam
            piec miesiecy...


            Sprzeczka miedzy siostra a bratem ktory wrocil z wojska. Dochodzi do
            ostrej wymiany zdan. W koncu dochodzi do ostatnich argumentow.
            on: Ty sie bedziesz mnie sluchala, ja bylem podporucznikiem!
            ona: A ja bylam pod generalem!


            - O czym marzysz kochanie ? - pyta sie jej chlopak podczas stosunku.
            - Zeby ci slon na tylek nadepnal ! - ona na to.


            - Jesli bedziesz sie dobrze sprawowac - mowi ojciec do 17-letniej corki - to na
            urodziny kupie ci srebrna bransolete!
            - Kiedy widzisz, ja wczoraj za zle sprawowanie dostalam zlota...
    • aparatgolgiego No to coś z ICQ.. 27.04.06, 11:16
      <2032554> mam na imie Aneta a ty?
      <Arbuz>sorki, nie praktykuje znajomości w celu towarzyskim/matrymonialnym
      przez internet.
      <2032554> ja tez i co z tego
      <2032554>to jak masz na imie
      <Arbuz>kultura jest przereklamowana. Wypie..j!


      <LuckerInPLD> dzisiaj mialem git motyw ... obudzilo mnie cos
      <radosna> dzis o 5.30 obudził mmie sms:]
      <LuckerInPLD> podnosze leb z poduszki i slysze cos co mi wygladalo na piosenke
      hiphopowa
      <LuckerInPLD> podnosze leb wyzej - wygladam przez okno a tu dwoch gosci prowadzi
      taczki i glosno gadaja
      <radosna> LuckerInPLD: i odkryłes tajemnice tworzenia hiphopu;)


      <napalony23>caluje ci piersi...
      <napalony23>i szyje...
      <kasia18>co szyjesz??

      <barca> powiedzcie mi co ma wspolnego MediaMarkt i Urzad Skarbowy ;]
      <Gumiratizmaj> powinni tego zabronic!
      <Gumiratizmaj> ;p

      (celtique) czach: W ogóle, to dzisiaj widziałem _NIESAMOWITĄ_ akcję, jak szedłem
      z psem.
      (celtique) Po prostu obraz tego, co dzieje się w moim mieście.
      (celtique) Otóż spokojnie sobie idę, pies coś węszy na drugim końcu smyszy
      (celtique) I widzę, idzie sobie taki zestrachany koleś.
      (celtique) Nagle podchodzid o niego 4 dresów 2x2, i do niego:
      (celtique) - Wpiedol, ku..?
      (celtique) - Ee..
      (celtique) - Wyskakuj z komóry i z kasy.
      (celtique) - Ale.
      (celtique) - Jakie ale? Wpizdę chcesz?
      (celtique) Koleś wyjmuje telefon
      (celtique) hahaha
      (celtique) a boss szajki
      (celtique) - Prima aprillis!
      (celtique) I poszli.
      (celtique) Normalnie padłem.

      <Zokor> jak maszna imie ?
      <FAJNA20> iwona
      <FAJNA20> aty
      <Zokor> Krzysiek
      <Zokor> skad jestes Iwonko ??
      <FAJNA20> skad znasz moje imie


      <6172340>podaj mi chociaż jeden żetelny powód świadczący o mojej głupocie
      <Kaldrick>Pisze się rzetelny.


      <[psv]sEt-> ksiadz sprawdzal dzisiaj zeszyt i pytal czemu mam tylko co 3 lekcje
      <[psv]sEt-> to mu powiedzialem ze to wersja demo a za pelna musi zaplacic


      <kvltdrak> Poszedlem do klubu studenckiego, w ktorym trzeba okazac legitymacje
      przed wejsciem, a ja legitymacje zostawilem w domu.
      <kvltdrak> Sprobowalem wiec zrobic "fast talk" i pytam " - Moze odpowiem na
      jakies pytanie testowe, zeby udowodnic ze jestem studentem?"
      <kvltdrak> Ochroniarz na to " - Dobra, moze byc test. To bedzie pytanie z
      historii filozofii. Jakie byly poglady Platona na temat duszy ludzkiej?"
      <kvltdrak> Ja: "- ..."
      <kvltdrak> Ochroniarz : " - No dobra, cos latwiejszego. Jaka byla natura rzeczy
      wedlug Heraklita?"
      <kvltdrak> Ja: "- ..."
      <kvltdrak> Ochroniarz, z wyrazem politowania na twarzy: " - Dobra, wchodz pan,
      panie student. Jak jeszcze pan powie, ze z uniwersytetu, to juz wstyd totalny."

      <S.>Ukradli mi samochód
      <Ja>A byłeś na policji?
      <S.>Tak, to nie oni..


      <korzen> ty ej czemu magda taka uwzieta na ciebie chodzi jakbys ja pobil ;o
      <lupa|dupa> no wlasnie w tym rzecz
      <lupa|dupa> wyslalem jej esa
      <lupa|dupa> "zrób mi łaske i przyjdź na moje urodziny"
      <korzen> ?
      <korzen> no i co o to taka wkurzona jest? : |
      <lupa|dupa> nie do konca...
      <lupa|dupa> ja mam ericsona
      <lupa|dupa> cos mi sie nie chca robic polskie litery...


      <Zangusta> Moskiewskie zakłady spirytusowe "Duch Lenina" rozpoczęły produkcję
      wódki w butelkach z lewym gwintem. Ten podły chwyt poniżej pasa przyprawił o
      czarną rozpacz tysiące zdezorientowanych skacowanych obywateli.


      <Nara>60% polaków pierwszy stosunek odbyło pod prysznicem
      <Nara>reszta nie była w wojsku

      <wizjoner> pewnego razu RM zwiekszy moc nadajnikow na cala europe
      <wizjoner> i holendrom jointy z ust powypadaja na mysl, ze mozna cos takiego
      tolerowac

      <typ> Ej wiecie moze czemu mam czarne paski na dole ekranu?
      <domaz> Masz monitor adidasa.
    • Gość: behemot Re: Na dzień dobry,pod kawke poranną...... IP: 217.197.74.* 11.05.06, 09:40
      Nadchodzą coroczne o tej porze Bachanalia studenckie

      Student do studenta:
      - piłeś kiedyś piwo bezalkoholowe?
      - a po co?
    • Gość: behemot Re: Na dzień dobry,pod kawke poranną...... IP: *.nowyzwm.punkt.pl / 217.197.79.* 12.05.06, 09:55

      6:00 "Kawa, herbata czy yerba mate" - program poprowadzi Wojciech Cejrowski,
      zwolennik tego trzeciego napoju

      9:00 Dla dzieci: "Martyrologia dzieci polskich" - film dokumentalny

      10:30 Transmisja z obrad Sejmowej Komisji Prawdy i Sprawiedliwości. W
      przerwie, ok. godz. 12:00 - "Wiadomości".

      14:00 "To my, chłopcy z lasu" - wspomnienia kombatantów z organizacji "Wolność
      i niezawisłość"

      14:30 "Bigosowa zaprasza" - talk-show

      15:00 "Ósemka u Semki" - program publicystyczny

      W dzisiejszym wydaniu gośćmi Piotra Semki będą Roman Giertych oraz jak zwykle
      siedmiu polityków Prawa i Sprawiedliwości.

      16:00 "Wakacje z agentem" - reality show

      17:00 "Ubecy są wśród nas" - program publicystyczny Antoniego Macierewicza

      17:30 "Plebania" - serial TVP

      18:05 "Wielkie samobójstwo" - film dokumentalny

      Film ujawnia nowe fakty o rzekomej "zbrodni" w Jedwabnem

      19:00 Wieczorynka: "Lolek" - serial animowany

      Drugi z bohaterów kreskówki został komputerowo usunięty ze względu na
      agenturalną przeszłość

      19:15 Wieczorynka: "Miś kolabor"

      19:30 Wiadomości

      19:50 "Dosyć wściekłych ataków na rząd!" - apel dziennikarzy "Wiadomości" do
      konkurencyjnych mediów

      20:00 Cotygodniowe orędzie Prezydenta RP

      20:15 Cotygodniowe orędzie Prymasa Polski

      20:30 "Rycerze i kapusie" - serial TVP

      Nowy serial sensacyjny, którego bohaterem jest nieustraszony historyk z IPN
      tropiący agenturalną przeszłość osób ze szczytów władzy i tzw. "łże-elit". W
      dzisiejszym odcinku dr Maj odkryje, że starosta Kaczogrodu Aleksander
      Kwasiborski naprawdę nazywa się Itzhak Schulz, a w latach 1975-79 był
      przywódcą lokalnej siatki konfidentów SB. Życie naszego bohatera znajdzie się
      w śmiertelnym niebezpieczeństwie - wynajęty przez "układ" zbir w przebraniu
      hydraulika już podąża do jego skromnego domku z zamiarem podłączenia jego
      wanny do prądu.

      21:30 Debata TVP: "Czy Jaruzelski powienien siedzieć czy wisieć?" - program
      publicystyczny. Debatę poprowadzi Jan Pospieszalski.

      22:35 "Jan Pietrzak na stojaka" - program kabaretowy

      W dzisiejszym programie Jan Pietrzak opowie garść najnowszych kawałów o
      Gomułce, Chruszczowie i Jaruzelskim.

      23:15 Wieczór z poezją patriotyczną

      23:50 Capstrzyk

      0:10 "Dla tych którzy nadal nie mogą zasnąć..." - listę tajnych
      współpracowników SB czyta osobiście Pan Prezes TVP



      - Kogo robimy prezesem?
      - A kogo poparł Jarek?
      - Bronka.
      - No to Bronka bierzemy!

      No jaja jajami, pośmiać się można i trzeba, ale Bronek to postać wyrazista.

    • Gość: behemot Nowe przedmioty w szkole od 1.09.2006 IP: *.nowyzwm.punkt.pl / 217.197.79.* 16.05.06, 10:12
      - religia z elementami fizyki
      - religia z elementami biologii
      - dewocjonalia- zajecia praktyczno-techniczne
      Jest również propozycja nowej
      skali ocen z zachowania
      - przewielebny
      - wielebny
      - ledwie wielebny
      - niewielebny
    • Gość: behemot Re: Na dzień dobry,pod kawke poranną...... IP: *.nowyzwm.punkt.pl / 217.197.79.* 17.05.06, 20:46
      Do reprezentacji Polski trafil nowy Murzyn. Na pierwszej odprawie
      przed treningiem Pawel Janas
      narysowal na tablicy wielki prostokat i zaczal uderzac w niego pilka.
      - Pilka, rozumiesz? Bramka, tu, prostokat. Bramka, pilka do bramki to
      dobrze, rozumiesz?
      Wstal nasz nowy Murzyn, lekko poszarzaly i odzywa sie do trenera Janasa:
      - Panie trenerze, ja od kilkunastu lat mieszkam w Polsce, mam tu zone,
      dziec,i a studiowalem filologie polska i mowie w tym jezyku lepiej niz niejeden
      Polak!
      Pawel Janas popatrzyl na niego ze zdumieniem i powiedzial:
      - Siadaj synu, ja mowie do Rasiaka.
      • Gość: Ala Re: Na dzień dobry,pod kawke poranną...... IP: *.nowyzwm.punkt.pl / 217.197.79.* 04.06.06, 19:59
        Ale się zrobił długi wątek. zrobimy jakiś rekord czy co?
        • citizen_opole Re: Na dzień dobry,pod kawke poranną...... 30.06.07, 11:30
          Alu, rekord w długości wątku należy do wyjatkowego serialu:
          "Tadeusz Pabisiak na Krakowskiej" - ów "smakowity wącior" - jak go nazywa
          Behemot, jest aktualnie najdłuższym wątkiem na forum!
          I pomyśleć, że to wszystko dzieje się w małym prowincjonalnym Opolu.
    • Gość: behemot Re: Na dzień dobry,pod kawke poranną...... IP: *.nowyzwm.punkt.pl / 217.197.79.* 17.05.06, 20:55
      W takim składzie po eliminacjach grupowych w dalszym etapie nasza kadra spotka
      się z kibicami na Okęciu.


      Dość późno wróciłem
      po ciężkiej naradzie,
      kopłem psa z woleja
      - co sie będzie sadził

      Łyknąłem METAXY
      jak mnie uczył Listek,
      potem to juz chlałem
      wódki zapas wszystek

      Usiadłem przy stole
      wyciągłem karteczki
      co tu z kadrą zrobić?
      - znów łyka z flaszeczki

      Wpisałem nazwiska
      przy nich też numery
      Lecz tabelka krzywo
      wyszła do cholery!

      Ujdzie jakoś w tłoku
      skład z ostatniej chwili
      jest Franek i Dudek,
      brak Rasiaka, Mili

      Kibic się ucieszy:
      "Kadra ukochana,
      ta to wszystkich wrogów
      rzuci na kolana".

      Wszyscy będą śpiewać
      pieśni o mej chwale
      A i sam Kaczyński
      przypnie mi medale

      Tak sie rozmarzyłem,
      a późna godzina,
      czas w Polsat wyruszać
      gdzie ta limuzyna?

      Wyszłem na podwórek
      psa kopłem po nerach
      co się głupi patrzysz-
      Nie poznał trenera!

      Do studia ja wchodzę
      wyciągam karteczkę -
      co jest do cholery!
      - pomyślę troszeczkę

      Co za baran zrobił
      głupie zestawienie
      jak go tylko dorwę
      kopne go w siedzenie.

      Nic mi nie pasuje
      a czas dać nazwiska
      Listek, co tu robić ?!
      chwila klęski bliska

      Nazwiska nie weszły
      w odpowiednie kratki
      oj przyjdzie mi chyba
      pakować manatki.

      Ale juz za późno -
      skład w eter podany
      cała Polska w szoku,
      ja rozdygotany.

      Wszyscy patrzą na mnie
      co tu im powiedzieć
      dobrze na tym stołku
      i z miesiąc posiedziać

      Idę ja w zaparte: -
      "Tak postanowiłem
      i myślą genialną
      ten skład ustawiłem".

      Wróciłem do domu
      pies dostał z woleja
      co będzie, to będzie
      - chyba się nachleję.
      anonim.


      A teraz na ucztę z Ronaldiniem......il grande finale.
    • Gość: b Re: Na dzień dobry,pod kawke poranną...... IP: *.nowyzwm.punkt.pl / 217.197.79.* 19.05.06, 10:30
      Po bachanaliach.

      Koło budki telefonicznej przechodzą studenci. Zobaczyli książkę telefoniczną.
      Weszli do środka i zaczęli ją przeglądać. Po chwili jeden mówi do drugiego:
      - Rozumiesz coś z tego?
      - Nie.

      - No to wkuwamy!
    • Gość: b Re: Na dzień dobry,pod kawke poranną...... IP: *.nowyzwm.punkt.pl / 217.197.79.* 23.05.06, 00:43
      - Mamo! Mamo! - krzyczy synek na podwórku.
      Matka wychyla sie z okna:
      - Czego chcesz, pieroński mozolu?!
      - Tomek nie chciał uwierzyć, że masz zeza...
    • Gość: behemot Re: Na dzień dobry,pod kawke poranną...... IP: *.nowyzwm.punkt.pl / 217.197.79.* 25.05.06, 10:58
      Dlaczego Chińczycy nie palą?
      - A po co? Już są mali i żółci...
    • Gość: behemot Re: Na dzień dobry,pod kawke poranną...... IP: *.nowyzwm.punkt.pl / 217.197.79.* 30.05.06, 18:32


      Test dzięki któremu można sprawdzić swój poziom upojenia, ale tak życiowego to
      jeszcze nie było...

      Wchodzisz do kibla i...

      A) Wyciągasz fiuta, oddajesz mocz. --> Trzeźwy.

      B-U) (niemierzalne ze względu na rozrzut i różnorodność parametrów).

      W) Wyciągasz fiuta, oblewasz pół ściany i sąsiadów --> Jesteś mocno wstawiony,
      czas zwolnić tempo.

      X) Wyciągasz fiuta, widzisz dwa, więc jednego chowasz. O mały włos a zeszczałbyś
      się w gacie --> Czas zamówić ostatnią kolejkę, ewentualnie ostatnie dwie.

      Y) W prawej dłoni ściskasz lewy kciuk, szczasz w gacie --> Czas do domu.

      Z) Etap ekstra - tylko dla championów: batalia o podzielność uwagi - albo sikasz
      albo stoisz. Wybór należy do ciebie.
    • Gość: behemot Re: Na dzień dobry,pod kawke poranną...... IP: *.nowyzwm.punkt.pl / 217.197.79.* 31.05.06, 08:35
      Przyjechał facet do Las Vegas rozerwać się. Naturalnie na początek kasyno, no i
      jak z to nowicjuszami bywa, wygrał kilkaset zielonych. Oczywiście trzeba to było
      uczcić... Mówiąc w skrócie - ostatnim jego wspomnieniem tego dnia była balanga w
      jakimś obskurnym barze pełnym ku..szonów...
      Następnego ranka obudziwszy się z pękającą z bólu głową stwierdził, że obok
      niego śpi najpaskudniejsze straszydło, jakie w życiu widział. Ubrał się
      przerażony pośpiesznie i zostawiwszy na stoliku nocnym pięćdziesiąt dolców
      ruszył na palcach ku drzwiom. Patrzy, a tu na podłodze pod drzwiami leży drugie
      równie szpetne straszydło, które ochrypłym sznapsbarytonem spytało:
      - A druhnie to się nic nie należy?

    • Gość: behemot Re: Na dzień dobry,pod kawke poranną...... IP: *.nowyzwm.punkt.pl / 217.197.79.* 03.06.06, 09:42


      Pewien poeta zorganizował sobie wieczorek deklamacyjny w szpitalu -
      charytatywnie dla pacjentów i personelu. Godzinkę to trwało, wreszcie koniec. Na
      sali cisza. Do artysty podchodzi jeden z anestezjologów, i serdecznie ściska
      jego prawicę.
      - Szacuneczek, mistrzu...
    • Gość: behemot Re: Na dzień dobry,pod kawke poranną...... IP: *.nowyzwm.punkt.pl / 217.197.79.* 03.06.06, 09:50
      NIE MILKNĄ ECHA CHORZOWSKIEGO MECZU.

      - SONDA: Czy Ekwador strzeli nam bramkę z autu?

      - Z szatni albo z hotelu.

      - Albo jeszcze z samolotu.

      - 1 gola strzeli nam sędzia.

      - Sądzę, że z autokaru lub ze skutera. Pewno ich trener strzeli nam bramkę z ławki.
      • Gość: behemot Re: Na dzień dobry,pod kawke poranną...... IP: *.nowyzwm.punkt.pl / 217.197.79.* 05.06.06, 10:09
        Jak niektórzy wiedzą, pod moim balkonem mam mały sklepik alkoholowy. Wczoraj
        (ostatni dzień prohibicji z okazji wizyty B16), tuż przed północą, wybrałem się
        do rzeczonego sklepiku, coby zapasy uzupełnić. Sklepik jest mały, ale raptem
        zebrało nas się kiele 20 osób.
        Szefowa mówi:
        - Moi drodzy, jeszcze dwie minuty, musicie poczekać, bo te mendy ze straży
        miejskiej tu się kręcą. Nie mogę nabić nic na kasę przed północą... Cierpliwości!
        OK. Wszyscy patrzą na zegarki. A szefowa kasę odkręciła w naszą stronę i mówi:
        - Jeszcze 30 sekund... 20 sekund... 15...
        I nagle tak jakoś wszyscy razem żeśmy się dobrali:
        - Dziesięć... dziewięć... Osiem... siedem... ... cztery... ... jedeeeen! Huraaaaa!
        A kolo ostatni w kolejce:
        - K**wa! Lepiej niż w sylwestra!
    • Gość: behemot Re: Na dzień dobry,pod kawke poranną...... IP: *.nowyzwm.punkt.pl / 217.197.79.* 06.06.06, 12:15
      - Czym się zajmujecie?
      - Sadzam.
      - Ogrodnik?
      - Prokurator

      Stare, bo dziś ogrodnik cześciej sadza niż prokurator.Dzis sadza sąd, acz
      niechętnie jak w Kożlu.
      • Gość: behemot Re: Na dzień dobry,pod kawke poranną...... IP: 217.197.79.* 26.10.06, 09:37
        Roman Giertych poszedł na pocztę wypłacić pieniądze z konta, ale zapomniał
        dowodu. Kasjerka
        tłumaczy mu:
        - Nie mogę wypłacić pieniędzy, dopóki nie udowodni mi pan swojej tożsamości.
        - No jak to? Jestem Roman Giertych, Liga Polskich Rodzin, komisja
        śledcza...Niech pani pani zapyta
        kogokolwiek na ulicy!
        Kasjerka:
        - Ponieważ nie ma pan przy sobie dowodu, niech Pan w jakiś inny sposób
        potwierdzi swoją tożsamość
        - zgadza się kasjerka.
        - W jaki sposób?
        - Kilka dni temu w podobnejej sytuacji był senator Lato. Zagrał z naczelnikiem w
        piłkę i zaraz
        wypłaciłam mu pieniądze bez problemów, poseł Gabriel Janowski odtańczył
        kazaczoka sejmowego i
        także otrzymał przelew bez dowodu...Niech pan coś wymyśli...
        Giertych podrapał się po głowie, zamyślił się, głupio usmiechnął, a po chwili mówi:
        - Wie pani, same głupoty mi w tej chwili przychodzą do głowy...
        - Wspaniale pośle Giertych, wspaniale!!! Już nie musi pan pokazywać dowodu!


        Facet wybrał się na ryby. Zarzuca wedkę, czeka, nagle spławik się rusza, więc
        gość wyciąga rybkę.
        - Powiedz rybko, jesteś może ze złota?
        - Nie. Z SLD.
        - Eee, to ty pewnie nie spełniasz życzeń?
        - Nie, ja tylko obiecuję.

        Stary
        Żyd opowiada o swoich synach;
        - najstarszy syn jest w Związku Radzieckim
        - i co robi?
        - buduje komunizm, średni syn mieszka w Polsce
        - i co robi?
        - buduje socjalizm, a najmłodszy syn jest w Izraelu
        - i co robi, też buduje socjalizm?
        - co ty, we własnym kraju?

        On siedzi przed komputerem w swoim pokoju gdzieś w południowej Polsce. Ma
        włączone GG.
        Ona siedzi przed komputerem w swoim pokoju gdzieś w północnowschodniej
        Polsce. Ma włączone GG.
        ON: "Fajnie mi sie z tobą rozmawia"
        ONA: "Mi też sie fajnie z tobą rozmawia"
        ON: "Słuchaj rozmawiamy już tak długo przez internet może byśmy w końcu
        spoktali się w realu?"
        ONA: "To przyjedź do mnie. Tylko jest mały problem"
        ON: "Jaki?"
        ONA: "U nas nie ma Reala. Spotkajmy sie w Biedronce".
    • Gość: behemot Re: Na dzień dobry,pod kawke poranną...... IP: *.nowyzwm.punkt.pl / 217.197.79.* 09.06.06, 09:20
      Mazurek Kaczyńskiego.Strach po plecach ciarami przechodzi.Mogą walnąć za
      paragraf o profanacji hymnu.

      I zwrotka
      Jeszcze Polska nie zginęła
      póki my śpiewamy
      co nam Górniakowa wzięła
      śpiewem odzyskamy

      ref.
      Marsz, marsz PiSowski
      Z ziemi polskiej do wolski
      Za Twoim przewodem
      źle będzie z narodem


      II zwrotka
      Jak Pan Roman w telewizji
      mówił wielokrotnie
      dla ojczyzny promowania
      trzeba śpiewać godnie

      ref.

      III zwrotka
      Będziem ryczeć, będziem harczeć.
      Będziem Polakami.
      Dał nam przykład Pan Kaczyński.
      Jak to śpiewać mamy.

      ref.

      P.S.
      Nie zgadzam się, że żle będzie z narodem.
    • Gość: ryba4567 Re: Na dzień dobry,pod kawke poranną...... IP: 82.152.204.* 09.06.06, 13:05
      ...dlatego boli nas glowa...
    • Gość: wzc Re: Na dzień dobry,pod kawke poranną...... IP: *.nowyzwm.punkt.pl / 217.197.79.* 13.06.06, 20:47
      Wchodzi mlody chlopak do baru:
      - Barman 6 piw.
      - Az 6? Swietujesz cos?
      - Tak. Pierwszy raz byl robiony lodzik.
      - No to gratuluje, dam Ci siodme piwo na koszt firmy.
      - Nie, dzieki. Jak 6 piw nie zabije tego smaku, to siodme tez nie...
    • Gość: chomofob Re: Na dzień dobry,pod kawke poranną...... IP: *.nowyzwm.punkt.pl / 217.197.79.* 17.06.06, 16:22

      Mówi pedał do pedała
      - Jadę na Mundial
      - ale po co? nie ma już po co.
      - jest jest, mówią że Janas daje dupy
    • Gość: behemot Re: Na dzień dobry,pod kawke poranną...... IP: *.nowyzwm.punkt.pl / 217.197.79.* 23.06.06, 07:33
      Od kiedy zacząłem pić syrop na przerost prostaty, widoczna jest zasadnicza
      zmiana: wcześniej sikałem sobie na buty, teraz na kolana...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka