Dodaj do ulubionych

SAMOCIAK W ŻYCIU WARSZAWY !!!

24.11.05, 08:02
ARTYKUŁ Z WYDANIA Z 24.11.2005- ŻYCIE WARSZAWY. !!!

Rachunki po kampanii

Okradł nas na 17 tys. zł – mówią sztabowcy niedoszłego senatora

Członkowie sztabu Przemysława Samociaka, kandydata Samoobrony na senatora,
nie mogą odzyskać pieniędzy, jakie wyłożyli z własnej kieszeni na jego
kampanię.A sam Samociak zniknął.


Do Prokuratury Rejonowej w Gorzowie Wielkopolskim wpłynęło zawiadomienie o
popełnieniu przestępstwa przez Samociaka. Złożyło je jego trzech sztabowców,
którzy próbują odzyskać pieniądze. Wydali je m.in. na paliwo do wyborczych
aut, druk ulotek, noclegi oraz wyżywienie kilkunastu wolontariuszy.


Zapadł się po ziemię

– Nie zapłacił mi 6,5 tys. zł. Próbowałem się z nim skontaktować, ale nie
odbiera telefonów. Dzień po wyborach zapadł się po ziemię – mówi Rafał
Adamski, który wydrukował Samociakowi kilkadziesiąt tysięcy ulotek. Drugi
pokrzywdzony Krzysztof Bula pokazuje faktury i paragony na 6 tys. zł, m.in.
za zakupy na cele kampanii. Trzeci sztabowiec Mariusz Wójcik mówi, że dwa
miesiące pracował na rzecz Samociaka na podstawie ustnej umowy. – Po wyborach
miał mi wypłacić po 2,5 tys. na rękę za każdy miesiąc. Byłem naiwny, że mu
uwierzyłem – skarży się dziś.

– Samociak zmienił numer komórki i mój kontakt z nim urwał się tuż po
wyborach. Docierają do mnie jakieś sygnały o nieprawidłowościach, ale żadnego
wewnętrznego śledztwa nie wszczynałem. Poza tym Samociak nie jest członkiem
Samoobrony, tylko kandydował z naszej listy – mówi poseł Waldemar Starosta,
p.o. przewodniczącego Samoobrony w woj. lubuskim.


Obiecanki–cacanki

W doniesieniu są i inne zarzuty. „W trakcie kampanii wyborczej pan Samociak
pozyskiwał środki finansowe obiecując załatwienie po wyborach środków z
funduszy Unii Europejskiej na rzecz różnych firm lub obiecując pracę w tychże
funduszach dla osób, które pracowały w kampanii wyborczej. Wiele osób
pożyczyło mu w ten sposób kilka tysięcy złotych”. Sztabowcy uważają, że w ten
sposób doszło do płatnej protekcji.

Poszkodowani przez Samociaka zarzucają mu też złamanie przepisów ordynacji
wyborczej. Tłumaczą, że kampania powinna być finansowana wyłącznie ze środków
komitetu wyborczego, a ich rachunki wystawione są na warszawską firmę
Samociaka, czyli Zespół Europejskich Audytorów Jakości.

– W najbliższych dniach złożę donos do Państwowej Komisji Wyborczej i urzędu
skarbowego – zapowiada Bula. Jego zdaniem przez przekręty niedoszłego
senatora sprawozdanie finansowe komitetu wyborczego Samoobrona powinno zostać
odrzucone, a partia nie powinna dostać zwrotu kosztów za kampanię wyborczą i
dotacji dla partii.


Partii nie mieszać

Mirosława Ekiert, dyr. zespołu kontroli finansowania partii politycznych i
kampanii wyborczych PKW, uważa, że skoro kandydat sam finansował kampanię, to
jest to sprzeczne z prawem, ale trudno obciążać za jego działania
pełnomocnika finansowego partii.

– Jeśli sztabowcy Samociaka przepuszczali pieniądze przez jego firmę zamiast
przez konto partii, sami złamali prawo – kontruje Janusz Maksymiuk z
Samoobrony. Bula tłumaczy: – Samociak mówił, że to legalne, bo ma w tej
sprawie podpisane porozumienie z Samoobroną.

– Żadnego porozumienia nie było. Nasz komitet żadnych lewych rachunków nie
uznał, a przewodniczący Lepper zawsze podkreślał, że pieniądze na kampanię
mają iść przez jedno konto w banku. Każdy kandydat dostał instrukcję i numer
konta – mówi Maksymiuk. I dodaje, że jeśli Samociak złamał prawo, to odpowie
za to karnie. – A partii nie można w to mieszać – podkreśla.


Data: 2005-11-24

PAWEŁ SZANIAWSKI


Obserwuj wątek

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka