Dodaj do ulubionych

Kanal Gleiwitz-Klodnitz

08.07.06, 02:07
Niemcy chcą pływać do Gliwic
Małgorzata Goślińska 07-07-2006, ostatnia aktualizacja 07-07-2006 21:29

Jeżeli Kanał Gliwicki nie zostanie zmodernizowany, Górny Śląsk może być
odcięty od żeglugi śródlądowej na Odrze i port w Gliwicach straci na znaczeniu


- To cud techniki - mówi wojewoda śląski Tomasz Pietrzykowski o Kanale
Gliwickim.

Piątek, płyniemy barką, na pokładzie urzędnicy i biznesmeni. Andrzej Klimek,
prezes OdraTrans, największego armatora w Polsce, uśmiecha się na słowa
wojewody: - To zabytek.

Zbudowany przez Niemców ponad 60 lat temu. Przez 41,2 km ciągnie się przez
województwa opolskie i śląskie. Różnicę poziomów między portami w
Kędzierzynie-Koźlu i Gliwicach reguluje sześć dwukomorowych śluz.

Oto pierwsza w Kłodnicy. Brama południowa zamknięta od dziesięciu lat. - W
poniedziałki są kolejki, na przepływ czeka się godzinę - mówi Jerzy
Pietraszewski, kierownik śluzy.

Długa na 72 m mieści tylko jedną barkę. Zanim ją przepuści, mija 20 min.
Takie są śluzy na całym Kanale Gliwickim. - Powinny być dwa razy dłuższe, na
dwie barki, tak jak z Koźla do Brzegu Dolnego. To standard europejski -
wytyka Klimek.

Gdyby było szybciej, to byłoby taniej. I dla właściciela, i dla klienta. A
tak przepływ pustą barką między Koźlem a Gliwicami kosztuje 300 zł. Za to
samo ze Szczecina do Berlina zapłacimy jedyne trzy euro.

Klimek wyrokuje: - Jeżeli Kanał Gliwicki nie zostanie zmodernizowany, Górny
Śląsk może być odcięty od żeglugi śródlądowej na Odrze i port w Gliwicach
straci na znaczeniu.

Pietraszewski pamięta stare, dobre czasy: kanałem płynęła ruda żelaza do hut
oraz fosforyty do zakładów chemicznych. Dziś już tylko węgiel, w śladowych
ilościach, nieco ponad 20 barek dziennie z wyłączeniem niedziel, w które
wracają bez towaru.

Klimek wylicza: rzeka ma znikomy udział w polskim transporcie, zaledwie 0,6
proc., podczas gdy w Niemczech to 44 proc. Dalej: na jedną barkę można
załadować tysiąc ton węgla. Żeby przewieźć taką ilość drogą, potrzeba 50
tirów!

- Transport rzeczny jest tańszy i bardziej ekologiczny - zgodzili się na
barce wszyscy. Mówiono o turystyce. - To kanał typowo towarowy - podkreślał
Mariusz Przybylski, dyrektor Urzędu Żeglugi Śródlądowej w Kędzierzynie-Koźlu.
Z wodą pozaklasową, słabo zasilaną z Kłodnicy nie nadaje się do śluzowania
kajaków. Ale od maja do Łabęd i Pławniowic pływają dwa statki na 12 i 30
miejsc. A chętnych? Setka ludzi dziennie!

Dzień wcześniej Klimek był w Szczecinie na statku z Bazylei, podsłuchał
Niemców i Szwajcarów. - Chcieli popłynąć do Gliwic. Wróciliby do siebie i
rozpowiadali: ale tam jest super! Przyciągnęliby następnych turystów. Ale
droga wodna do Gliwic jest za płytka dla takich statków.

Trzeba więc: pogłębić dno, wydłużyć śluzy, wybudować przystanie, bo oferty
dla turystów wzdłuż kanału nie ma żadnej. Jego właściciel - Rejonowy Zarząd
Gospodarki Wodnej - nie ma pieniędzy nawet na zatrudnienie tylu śluzowych,
żeby otwierać bramy również w niedziele.

Przez ostatnie lata kanał był dofinansowywany z programu "Odra 2006". Miał
dostać 10 mln zł i już dawno przekroczył ten limit. Na modernizację
potrzebuje jeszcze 80 mln zł. - Spotkaliśmy się tutaj, żeby znaleźć inne
źródło finansowania - dodaje Pietrzykowski. Zaprosił na barkę wojewodów
opolskiego i dolnośląskiego, bo do tamtych regionów kanałem płynie ze Śląska
węgiel. Widzi trzy możliwości: wspólny projekt unijny, kilka regionalnych i
udział prywatnych przedsiębiorców. - Niech się dołożą kopalnie, elektrownie,
fabryki - mówi.

Obserwuj wątek
    • Gość: behemot Re: Kanal Gleiwitz-Klodnitz IP: *.nowyzwm.punkt.pl / 217.197.79.* 08.07.06, 12:32
      Odra za sprawą polityki transportowej,rzecznej i morskiej staje sie martwą
      rzeką.Znów za jej przyczyną zacznie się mówić o Polnische wirtschaft, że nie
      potrafimy utrzymać tego co na skutek podziałów uzyskaliśmy.Padają porty Kożle i
      Gliwice niegdyś wizytówki śródlądowych portów Sląska.Rzeka zarasta,zawęża swe
      koryto,pojawiają się płycizny i mielizny a ekolodzy pieją z zachwytu, że fauna i
      flora rozwija sie w zawrotnym tempie i rzeka wraca do swego pierwotnego dzikiego
      stanu.Rzeka zawsze była motorem rozwoju, siłą napędową terenów wokół niej
      położonych.Ludzie żyli na rzece i z rzeki.W Opolu padła stocznia, padł port i
      znakiem czasu jest propozycja by w porcie uczynić muzeum Odry.Piękny port we
      Wrocławiu tez sie sypie,węgiel wozimy ciężarówkami i koleją a rzeka umiera.No
      cóż nie potrafimy...
      • Gość: behemot Re: Kanal Gleiwitz-Klodnitz IP: *.nowyzwm.punkt.pl / 217.197.79.* 08.07.06, 13:08
        Skansen na rzece wychodzi nam bardzo dobrze.Coś pokazuje i czegoś
        uczy.Puszczanie wianków również.Ale nieszcześciem naszym będzie fakt, jak tylko
        do tych celów wykorzystywać będziemy uregulowaną rzekę.
        serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34309,3469342.html
      • Gość: robert Re: Kanal Gleiwitz-Klodnitz IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.07.06, 14:07
        Gość portalu: behemot napisał(a):

        > ....... No cóż nie potrafimy...

        Czyli też jesteś w tej mafii, skoro mówisz: "nie potrafimy". Plus dla Ciebie, że
        się jednak do tego przyznałeś, bo cała reszta patałachów u władzy uważa się za
        niewinną.
        Ja bym nie napisał: "nie potrafimy", bo w tym nie uczestniczę, boleję jednak nad
        marnotrastwem społecznego grosza.
        • Gość: aa Re: Kanal Gleiwitz-Klodnitz IP: *.zwm.punkt.pl / *.zwm.punkt.pl 08.07.06, 14:22
          polskiej nazwy to to cos nie ma?
        • Gość: behemot Re: Kanal Gleiwitz-Klodnitz IP: *.nowyzwm.punkt.pl / 217.197.79.* 08.07.06, 14:31
          Jeżeli mieszkasz tutaj nie chodzisz na wybory lub chodzisz to w tym
          uczestniczysz czy chcesz czy nie.Tobie sie tylko wydaje, że nie uczestniczysz w
          tej mafii.
          • Gość: Kris Re: Kanal Gleiwitz-Klodnitz IP: *.chello.pl 08.07.06, 19:33
            Polska nazwa jest, ale niemiecka była inna. Ten "cud techniki" nazywał się
            Adolf Hitler Kanal, ale o tym nikt "nie pamięta" :)
          • Gość: robert Re: Kanal Gleiwitz-Klodnitz IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.07.06, 19:45
            Gość portalu: behemot napisał(a):

            > Jeżeli mieszkasz tutaj nie chodzisz na wybory lub chodzisz to w tym
            > uczestniczysz czy chcesz czy nie.Tobie sie tylko wydaje, że nie uczestniczysz w
            > tej mafii.

            Wymigać chcesz się mój/moja drogi/droga, tym wybiegiem o wyborach. Jednak jeżeli
            już chcesz się przyczepić do mnie w ten sposób, to Ci powiem, że regularnie
            chodzę na wybory, tylko moje typy nie przechodzą. Jak widzisz, tak czy tak, nie
            mam z tym bagnem nic wspołnego. Jedyny zarzut jaki mam do siebie, to to, że za
            mało skutecznie protestuję w sprawie marnotrawienia przez władzę pieniędzy z
            moich podatków.
            • Gość: behemot Re: Kanal Gleiwitz-Klodnitz IP: *.nowyzwm.punkt.pl / 217.197.79.* 09.07.06, 01:22
              No to zasadne jest sformułowanie, ze nie potrafimy...
              • Gość: robet Re: Kanal Gleiwitz-Klodnitz IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.07.06, 09:22
                Gość portalu: behemot napisał(a):

                > No to zasadne jest sformułowanie, ze nie potrafimy...

                Jesteś w błędzie!! Nie będę Ci robić jednak wielkich wykładów, tylko wspomnę, ze
                nawet w najbardziej demokratycznym systemie społecznym pośrednio za sprawowanie
                władzy odpowiadają li tylko ci, którzy w wyborach na tą władzę głosowali!! Ci
                zaś co głosowali na innych (może gorszych, może lepszych) nie odpowiadają i nie
                masz prawa im to imputować! Co więcej, właśnie ci ostatni mają prawo wystawić
                rachunek tym co złą/kiepską władzę wybrali. Myśl, to nie boli.
                • piotr_badura Trzeba myśleć, ale to nie wystarczy 09.07.06, 10:44
                  Szanowny Panie Robercie
                  Myśleć oczywiście trzeba - ma Pan rację. Myślenie nie boli - też ma Pan rację.
                  Ale jeśli uważa Pan, że samo myślenie wystarczy, to jest Pan w błędzie. Trzeba
                  jeszcze danych źródłowych, czyli liczb (których tak strasznie nie znosi pan
                  Behemot).
                  Ktoś bardzo mądrze zrobił zamieszczając tu na forum tekst Małgorzaty
                  Goślińskiej o Kanale Gliwickim. Jednak nawet w tym tekście znalazły się myśli
                  co najmniej dziwne. W jego zakończeniu wojewoda śląski Tomasz Pietrzykowski
                  mówi: "Niech się dołożą kopalnie, elektrownie, fabryki" (chodzi o pieniądze na
                  Kanał Gliwicki).
                  Dlaczego nikt nie proponuje kopalniom, elektrowniom i fabrykom, by dołożyły się
                  do budowy szos i autostrad? Transport rzeczny jest najtańszy, a kolejowy też
                  dużo tańszy od drogowego. My rozwijamy najdroższy i najuciążliwszy transport
                  drogowy. Domagamy się cały czas, by kolej i żegluga wychodziły na swoje.
                  Dlaczego nie utworzymy przedsiębiorstwa "Drogi Polskie" i nie każemy mu
                  wychodzić na swoje? Budowałoby ono drogi za tyle, ile ściągnęłoby od ich
                  użytkowników. Opłaty za drogi poszybowałyby wówczas tak ostro w górę, że
                  większość przerzuciłaby się jednak na koleje i rzeki.
                  Jeśli chcemy uczciwego rachunku ekonomicznego to nie może być tak, że jedna
                  forma transportu towarów (ciężarówki) jest potężnie dotowana, a inne (barki,
                  kolej) albo wcale, albo śladowo.
                  Pozdrawiam serdecznie
                  Piotr Badura
    • k100 Re: Kanal Gleiwitz-Klodnitz 08.07.06, 21:42
      To smutne i przykre ze Odra umiera. Ale to symbol naszej umiejstnosci
      organizacyjnej. Rzeka umiera drogi przeciazone i zapchane, padaja. Kolej tez
      pada nic sie nie oplaca. Caly nasz ukochany kraj to kupa nieudacznikow przy
      sterze.
      • Gość: Pamietam Re: Kanal Gleiwitz-Klodnitz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.07.06, 23:18
        Pamietam za dawnych lat 70-tych wielkie dyskusje na identyczny temat. Wszystkie
        argumenty zostaly wowczas wypowiedziane, mowiono dokladnie to samo co dzis.
        Partia i rzad bardzo martwily sie o Odre. I co ? I g... ! Dzis to samo !? Otoz
        ja widze takie wyjscie: musi powstac w trybie blyskawicznym wielki projekt
        unijny na sfinansowanie modernizacji. Byl program Odra 2006, ale sie skonczyl,
        a Odry nie mozna po prostu tak zostawic. Kto ma zrobic projekt ? Opole ! Razem
        z Gliwicami ! Kto ma powolac blyskawicznie zespol projektowy ? Marszalek
        Sejmiku ! Do opisu ideowego wystarczy to co napisal 100k, najwazniejszy jest
        projekt techniczny ! A moze gdzies lezy w szufladzie ~!?
        • piotr_badura Chyba jednak Pan nie pamięta 09.07.06, 10:20
          Szanowny Panie Pamiętam
          Transport rzekami rozwijał się aż do końca lat Gomółki. W 1970 roku mieliśmy w
          Polsce 4.615 km żeglownych rzek. Dziś mamy ich o tysiąc kilometrów mniej. Zwrot
          w polityce transportowej dokonał się już za Gierka. To wówczas uznano, że kolej
          i żegluga śródlądowa to "siermiężny socjalizm", a nowoczesność to motoryzacja.
          III RP zdecydowanie pogłębiła ten "słuszny" proces unowocześniania kraju.
          Za ilustrację niech służy tylko jeden fakt. Przewozy ładunków (w
          tonokilometrach)są dziś mniej więcej takie same jak w ostatnim roku Gomółki
          (1970). Różnica jest tylko taka, że wtedy 90 proc. przewoziła kolej (i barki),
          a dziś ok. 70 proc. wożą ciężarówki, co widać na szosach.
          Pozdrawiam serdecznie
          Piotr Badura
          • Gość: Pamietam lepiej Re: Chyba jednak Pan nie pamięta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.07.06, 16:35
            jak w polowie lat 70-tych na Komisji Odry ktora obradowala raz w Opolu raz we
            Wroclawiu raz w Szczecinie argumenty na rzecz rozwoju odrzanskiej drogi wodnej
            walkowane byly po stokroc. Z marnym skutkiem, bowiem nie docieraly do komuchow
            z KC argumenty ekonomiczne. Ale dzis chyba juz pora naprawiac tamte bledy. Kro
            ma zainicjowac zmiane ? Warszawa ? Slabo to widze, bowiem zajeta jest czyms
            innym. Upieral bym sie przy projekcie europejskim na przyklad razem z Holandia,
            ktora kanaly i transport wodny ma w jednym palcu !
            • piotr_badura Liczą się fakty, a nie słowa 09.07.06, 17:20
              Szanowny Panie Pamiętam Lepiej
              W polityce stosuje się różne techniki. Jedna z nich jest taka, że gdy planujemy
              skręcić w lewo, to gadamy w kółko o potrzebie skręcenia w prawo. Budowanie więc
              czegokolwiek na słowach polityków, to budowanie na niepewnym gruncie.
              Jeśli chodzi o przeszłość, to nie musimy już patrzeć na gadaninę, bo są fakty.
              A fakty są takie, że z chwilą nadejścia lat Gierka priorytet uzyskał transport
              ciężarówkami. Przekonać się o tym można nadzwyczaj prosto. Wystarczy sprawdzić
              jaki udział w przewozach miały w poszczególnych latach żegluga śródlądowa,
              kolej i transport samochodowy. Można też sprawdzić od kiedy maleje w Polsce
              długość dróg wodnych i od kiedy maleje długość linii kolejowych. Szos nadal
              przybywa (z wyjątkiem jednego jedynego katastrofalnego roku 2001, kiedy dzięki
              rządowi Buzka-Balcerowicza więcej szos się rozsypało niż zbudowano nowych).
              Dopóki nasze państwo będzie potężnie dotować transport ciężarówkami (a tak
              robi), to mówienie o transporcie rzecznym i kolejowym nie będzie miało sensu.
              Rachunek ekonomiczny wykaże bowiem, że najbardziej opłaca się wozić
              ciężarówkami.
              Pozdrawiam serdecznie
              Piotr Badura
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka