Gość: zen37
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
18.09.06, 20:55
Taki obrazek: pani stojąca nad gazową kuchnią na której na patelni
podgrzewaja się gołąbki, trzyma na jednym ręku 10-miesięczne dziecko, które
bawi się pudełkiem zapałek, w drugiej dłoni trzyma zapalona zapałkę. Po
zabraniu jej dziecka i zaniesieniu do pokoju, w którym siedzi reszta
domowników (mama dziecka, dziadek), pani komentuje: dziecko nie może już
wchodzić do kuchni babci. Co sądzicie, co radzicie na przyszłosć?