Dodaj do ulubionych

Kanclerz kurii za czasów PRL: spalić archiwa es...

IP: 217.197.79.* 06.01.07, 19:03
kolejny przyklad jak czlowiek z prlu ma skrzywione pojecie o dobru i zlu
Obserwuj wątek
    • Gość: Radomir Kanclerz kurii za czasów PRL: spalić archiwa es... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.01.07, 19:22
      Emerytowany ks. kanclerz w odpowiedzi na pytanie, czy Kościół nie straci
      wiernych w związku z powołaniem byłego agenta SB na stolicę arcybiskupią:
      "Niektórzy być może odejdą, ale nie wszyscy". Nigdy nie spodziewałbym się
      takich słów z ust kapłana, którego zawsze darzyłem głębokim szacunkiem. Czy
      kościelny awans jednego dawnego agenta wart jest utraty choć jednej duszy z
      grona wiernych? Czy dla zaspokojenia czyichś osobistych ambicji warto jest
      płacić taką cenę? Chrystus w jednej z przypowieści nauczał, że dobry pasterz,
      któremu zaginie choćby jedna owca, nie spocznie dopóki jej nie odnajdzie i że
      gotów jest nawet oddać życie za swoje owce. A tu słyszymy, że można przystać
      na utratę pewnej liczby wiernych, byle tylko osobiste interesy hierarchów
      kościelnych nie zostały naruszone. Skąd taka nonszalancja w postawie kapłana,
      który tak pięknie spisał się w trudnych czasach stanu wojennego? Odnoszę
      wrażenie, że solidarność grupowa kleru zaczyna coraz bardziej brać górę nad
      dbałością o interesy Kościoła pojmowanego jako wspólnota kapłanów i wiernych.
      Przedtem widzieliśmy to na przykładzie sprawy kapłanów pedofilów, a teraz na
      przykładzie sprawy kapłanów agentów. Kościół instytucjonalny sam zaczyna
      niszczyć ogromny kapitał zaufania, jakim darzono go do tej pory. Obawiam, się
      że na skutek tego Kościół polski wejdzie w stan głębokiego kryzysu, który
      podkopie jego mocną dotychczas pozycję społeczną. Do tego te słowa na temat
      palenia dokumentów.... przypominają się czasy Świętej Inkwizycji! Czy tak ma
      wyglądać nowe oblicze Kościoła polskiego w trzecim tysiącleciu
      chrześcijaństwa?!
      • Gość: BRO Re: Kanclerz kurii za czasów PRL: spalić archiwa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.01.07, 19:57
        Gość portalu: Radomir napisał(a):
        > Emerytowany ks. kanclerz w odpowiedzi na pytanie, czy Kościół nie straci
        > wiernych w związku z powołaniem byłego agenta SB na stolicę arcybiskupią:
        > "Niektórzy być może odejdą, ale nie wszyscy". Nigdy nie spodziewałbym się
        > takich słów z ust kapłana, którego zawsze darzyłem głębokim szacunkiem. Czy
        > kościelny awans jednego dawnego agenta wart jest utraty choć jednej duszy z
        > grona wiernych? Czy dla zaspokojenia czyichś osobistych ambicji warto jest
        > płacić taką cenę? Chrystus w jednej z przypowieści nauczał, że dobry pasterz,
        > któremu zaginie choćby jedna owca, nie spocznie dopóki jej nie odnajdzie i że
        > gotów jest nawet oddać życie za swoje owce. A tu słyszymy, że można przystać
        > na utratę pewnej liczby wiernych, byle tylko osobiste interesy hierarchów
        > kościelnych nie zostały naruszone. Skąd taka nonszalancja w postawie kapłana,
        > który tak pięknie spisał się w trudnych czasach stanu wojennego?

        Nie moja konfesja, nie zamierzam nawet dotykac sprawy abpa Wielgusa. Ale chyba
        dorabiasz gebe emerytowanemu i zacnemu ksiedzu. Z jego wypowiedzi rozumiem
        ubolewanie, ze niektorzy odejda i nadzieje, ze nie wszyscy. Ot i wszystko. To
        wcale nie znaczy, ze wyinterpretowane przez Ciebie dalsze zdania sa prawdziwe.
        Ci co odejda, odejda nie ze wzgledu na postawe jakiegos ksiedza ale z braku
        osobistej wiezi z Chrystusem.
        Problemem przywodcow koscielnych nie jest nieskazitelne zycie ale zwiazanie
        ludzi z soba a nie z Panem Bogiem. Doskonalych ludzi nie ma. Zawsze znajdzie sie
        cos, co kogos moze zrazic. Jesli jednak czlowiek ma osobista wiez z Bogiem to
        nic go nie oderwie od Kosciola.
        Pozdrawiam
        BRO
        • Gość: Radomir Re: Kanclerz kurii za czasów PRL: spalić archiwa IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.01.07, 20:16
          To, jaka jest siła więzi łączącej poszczególnych wiernych z Chrystusem, nie
          zależy tylko od nich samych, ale również od tego, jak są oni formowani duchowo
          przez swoich opiekunów i wychowawców, a w szczególności przez wychowawców z
          kręgu duchowieństwa. Gdyby było inaczej, to Kościół instytucjonalny byłby
          ludziom niepotrzebny. Dobrzy kapłani pomagają ludziom w pogłębianiu więzi z
          Chrystusem, źli potrafią siać zgorszenie i w ten sposób więź tę podkopywać, albo
          przeszkadzać w jej pogłębianiu. Dlatego osobista sylwetka moralna poszczególnych
          hierarchów kościelnych jest sprawą niezmiernej wagi. Świecenie osobistym
          przykładem należy do najważniejszych czynników wychowawczych. Poza tym nie
          zapominajmy, że według słów Chrystusa, wszyscy jesteśmy ludźmi małej wiary
          (Chrystus wytykał to nawet apostołom!), a więc trzeba unikać wystawiania tej
          wiary na próbę.
          • polonus3 Re: Kanclerz kurii za czasów PRL: spalić archiwa 06.01.07, 20:44
            Ksieze kanclerzu wszystko sie zgadza w ksiedza wypowiedzi oprocz czasu. Trzeba
            bylo tak mowic glosno i donosnie SIEDEMNASCIE LAT TEMU a nie teraz!
            Jan Pawel II nie zyje ale zyje Jego zaufany osobisty sekretarz i mozna Go spytac
            dlaczego nie wyslali z Watykanu sygnalu do pojednania narodowego rodakow i nie
            powiedzieli tego w stosownym czasie? To taki Mazowiecki przewidzial co moze byc
            a dwoch Polakow na najwyzszych stanowiskach w Watykanie nie przewidzialo?
            • Gość: MIeszaniec Re: Kanclerz kurii za czasów PRL: spalić archiwa IP: 217.173.202.* 06.01.07, 21:02
              Dlaczego ten cały lustracyjny Dreck nie był ruszony za życia JP II?
              Przecież PiS (PiS = Kaczory + ZCHN) współtworzyły rząd AWS i mogły robić co
              chciały i nic?
              Odpowiedź jest prosta. Papież przejechałby się im po fiutach bieżnikiem
              papamobile i zaśpiewałoby toto zaraz cienkim głosem. Oni o tym dobrze
              wiedzieli.
              • Gość: bugs-01 Re: Kanclerz kurii za czasów PRL: spalić archiwa IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.01.07, 21:26
                Nie pisz bdzur, Mieszańcu! Jest dokładnie odwrotnie niż ci się wydaje. To nie
                JP II blokował sprawę lustracji w Polsce, ale przez kilkanaście lat robiły to
                z powodzeniem zupełnie inne czynniki: postkomuniści, michnikowcy, Wałęsa itp.
                JP II doskonale wiedział, że Kościół w Polsce jest naszpikowany agentami i
                dlatego za jego czasów wstrzymywano się z mianowaniem nowych kardynałów spośród
                polskich biskupów. Zastanów się, dlaczego w kolegium kardynalskim jest dzisiaj
                tak mało Polaków, choć przecież Kościół polski to obecnie jeden z głównych
                filarów Kościoła powszechnego. Księża i zakonnicy z Polski obługują misje w
                całym świecie, ale polskich kardynałów jest tyle co kot napłakał. Aktualnie
                tylko czterech kardynałów polskich jest uprawnionych do udziału w konklawe,
                sześciu innych przekroczyło już limit wieku - proporcje te mówią same za siebie,
                to wymowne świadectwo zwlekania z nominacjami. JP II nie chciał ryzykować
                wynoszenia ewentualnych agentów do tej godności, a brak procedur lustracyjnych w
                Polsce uniemożliwiał mu wyjaśnienie sytuacji w tym zakresie. Wolał więc
                przezornie wstrzymywać się z nominacjami. Teraz, gdy JP II zabrakło, a jego
                następca jest słabo zorientowany w realiach polskich, dawni agenci zaczynają
                podnosić głowy. Awans Wielgusa jest wyraźną tego oznaką. Obawiam się, że nie
                ostatnią.
                • Gość: MIeszaniec Re: Kanclerz kurii za czasów PRL: spalić archiwa IP: 217.173.202.* 06.01.07, 21:48
                  Naucz się grzmocie logiki. Odwrotnie to byłoby gdybyś napisał, ża JPII Był
                  orędownikiem lustracji, a wymienieni przez ciebie blokowali.
                  Pewnie, że nie JPII blokował. Ale dziadostwo i czerwone małpiarstwo dobrze
                  wiedziało, jakie cięgi od Niego zebraliby za gnojenie starszego i zasłużonego
                  abp. Trzeba być kompletnym idiotą o 17 zwojach, żeby tego nie rozumieć.
                  Ponieważ dziadostwo ma nieco więcej niż owe 17, więc przezornie nie ruszali
                  tematu. Poczekali, aż wyzionie ducha. Teraz takie toto , co jeszcze do szkoły
                  nie chodziło jak stan wojenny nastał wystawia certyfikaty moralności starszemu
                  panu. A gdyby tak zrobić fiutowi profil psychologiczny, to okazałoby się, że za
                  komuny byłby najlepszym kandydatem na esbeckiego kapusia. Chętnie bym mu
                  natrzaskał po tym tłustym ryju gębie i na okulary nie oglądałbym się. I to bez
                  strachu, bo przecież jako katolik nastawiałby się, żeby mu jeszcze przywalić.
                  • Gość: bugs-01 Re: Kanclerz kurii za czasów PRL: spalić archiwa IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.01.07, 22:01
                    Mieszańcu, twoje agresywne chamstwo dyskwalifikuje cię jako partnera poważnej
                    dyskusji. Gdy brakuje ci argumentów, potrafisz tylko sypać wyzwiskami, prostaku!
                    Spadaj pod budkę z piwem, by kontuować debatę z menelstwem, które chętne
                    dostosuje się do twojego poziomu "kultury dyskusji".
                    • Gość: bugs-01 Re: Kanclerz kurii za czasów PRL: spalić archiwa IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.01.07, 22:02
                      Mieszańcu, twoje agresywne chamstwo dyskwalifikuje cię jako partnera poważnej
                      dyskusji. Gdy brakuje ci argumentów, potrafisz tylko sypać wyzwiskami, prostaku!
                      Spadaj pod budkę z piwem, by kontynuować debatę z menelstwem, które chętne
                      dostosuje się do twojego poziomu "kultury dyskusji".
                      • Gość: MIeszaniec Re: Kanclerz kurii za czasów PRL: spalić archiwa IP: 217.173.202.* 07.01.07, 17:23
                        To po zniżasz się do dyskusji ze mną, skoro jesteś człowiekiem o tak wysojiej
                        kulturze osobistej. For your information, czegoś takiego jak budka z piwem nie
                        ma już od czasów wczesnego Gierka, a menele piwa nie pijają, bo w przeliczeniu
                        na alkohol, taniej im wychodzi czar teściowej lub denaturat.
                        Co do mnie to piwo pijam tylko latem.
                        A poważnie mówiąc, to żeby była dyskusja musi być jakaś przestrzeń. Ja znam
                        wszystkie argumenty lustratorów i dalej uważam je wielki shit, przede wszystkim
                        dlatego, że nie biorą pod uwagę realiów historycznych i w ogóle ich nic nie
                        obchodzą argumenty przeciwników lustracji. Tacy panowie jak Żaryn, zamiast
                        wykazać się zimnym osądem, jak na historyka przystało, realizują swojąchorą
                        misję (vide Hejmo), zachowując się jak gdyby wtedy ich na świecie nie było i
                        jakby za grosz wyohbraźni nie mieli. Przed 1980 niejeden z dzisiejszych
                        gierojów rżnąłby w portki przed byle lokalnym ubekiem. Tyle, że nie mieli
                        okazji sprawdzić się w sytuacji w jakiej znalazł się abp. Teraz mają nie
                        wiedziećskąd mandat do osądzania. Inni, ci jak napisałem, rżnęli w tych czasach
                        w pieluchy tetrowe (pampersów jeszcze nie było), dołączają się do sędzio-katów,
                        a pprawdobodobnie kablowaliby gdyby się odpowiednio wcześnie urodzili i
                        znaleźli się w polu zainteresowania. Za Gomuły każdy, kto dostawał paszport na
                        Zachód, choćby najwięszy pionek, musiał przejść przez SB. Chciałby widzieć tych
                        smarkatych gierojów przed gomułczaną SBcją. Dzisiejsi sędziowe po prostu nie
                        nadstawiali karku jak Jacek Kuroń i nie byli potem gwałceni przez
                        kryminalistów. Dzisiaj uważają, że mają prawo tegoż Kuronia obrzucić gnojem.
                        Cały ten historyczny shit to jest jeden wielki relatywizm moralny, w którym
                        dobro pomieszano ze złem, ofiarami tak, że nie sposób już nic odróżnić. W tej
                        sytuacji rzeczywiście zdecydowanie najlepszym byłoby spalenie tego całego
                        esbeckiego archiwum i poproszenie panów Żarynów i Dudków o poszukanie sobie
                        innego zajęcia. Świat zmienia się w szalonym tempie, niedługo stopnieje
                        Arktyka, nie będzie co żryć i czym oddychać, a Polacy dalej będą się grzebaćsię
                        w tym gnoju i za pieniądze z podatków uprawiać moralny relatywizm w/g jedynie
                        słusznego prawicowego wzorca na licencji Kalego.
                        • Gość: bugs-01 Re: Kanclerz kurii za czasów PRL: spalić archiwa IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.01.07, 17:43
                          Polacy ciągle jeszcze muszą grzebać się w tym gnoju, bo tacy jak ty, Mieszańcu,
                          od 17 lat robią co mogą, by odwieść nas od zrobienia tego, co tacy Niemcy czy
                          Czesi zrobili zaraz po upadku komuny. Tam nikomu nie przychodziło do głowy, by
                          wołać o palenie dokumentów, i dlatego oni od dawna już nie muszą emocjonować się
                          przeszłością. Niemcy zdążyli rozliczyć się z historią i zamknąć ją raz na
                          zawsze, a my ciągle jeszcze mamy to przed sobą. Za sprawą takich jak ty,
                          Mieszańcu, przeszłość ciągle pozostaje dla nas kulą u nogi.

                          p.s.

                          przyjmuję do wiadomości, że lepiej ode mnie znasz się na gustach i obyczajach
                          dzisiejszego menelstwa i nie zamierzam prowadzić dyskusji na ten temat.
                          • Gość: bugs-01 Re: Kanclerz kurii za czasów PRL: spalić archiwa IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.01.07, 17:44
                            Polacy ciągle jeszcze muszą grzebać się w tym gnoju, bo tacy jak ty, Mieszańcu,
                            od 17 lat robią co mogą, by odwieść nas od zrobienia tego, co tacy Niemcy czy
                            Czesi zrobili zaraz po upadku komuny. Tam nikomu nie przychodziło do głowy, by
                            wołać o palenie dokumentów, i dlatego oni od dawna już nie muszą emocjonować się
                            przeszłością. Niemcy i Czesi zdążyli rozliczyć się z historią i zamknąć ją raz
                            na zawsze, a my ciągle jeszcze mamy to przed sobą. Za sprawą takich jak ty,
                            Mieszańcu, przeszłość ciągle pozostaje dla nas kulą u nogi.

                            p.s.

                            przyjmuję do wiadomości, że lepiej ode mnie znasz się na gustach i obyczajach
                            dzisiejszego menelstwa i nie zamierzam prowadzić dyskusji na ten temat.
      • Gość: Ja Re: Kanclerz kurii za czasów PRL: spalić archiwa IP: 195.116.231.* 07.01.07, 11:28
        Poczekajcie aż przestanie obowiązywać tajemnica służbowa oficerów SB. To
        dopiero ludziom oczy się otworzą.
    • Gość: uczeń ks. Alojzego Kanclerz kurii za czasów PRL: spalić archiwa es.. IP: *.adsl.inetia.pl 06.01.07, 21:21
      popieram stanowisko ks. Alojzego który uczył mnie w czasach prl religii i
      głosił słowo boże w kluczborku. Akta sb powinny być dawno spalone a nie robić
      teraz ludziom wodę z muzgu.
      • Gość: bugs-01 Re: Kanclerz kurii za czasów PRL: spalić archiwa IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.01.07, 21:28
        Taka gadka to nawoływanie do przestępstwa. Niszczenie dokumentów o wartości
        historycznej jest zbrodnią.
        • Gość: MIeszaniec Re: Kanclerz kurii za czasów PRL: spalić archiwa IP: 217.173.202.* 06.01.07, 21:49
          > historycznej ....
          Chyba "histerycznej" ?
          • Gość: bugs-01 Re: Kanclerz kurii za czasów PRL: spalić archiwa IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.01.07, 22:03
            komentarz jak wyżej
    • Gość: skrzywdzony postepowanie Sitka IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.01.07, 09:36
      Kilka lat temu wobec poniesienia szkody finansowej,oraz krzywdy
      moralnej/powmowienie/ wniosłem pismo do Kurii / do arcb-a/ , prezentujacy Kurię
      Sitek osobscie aluzyjnie stwierdził ,iz postepowanie człowieka determinuje jego
      przeszłość ,komunikujac w tym trybie .iz dał posłuch pomówieniom mnie, a sprawę
      poniesionej szkody przeze mnie / w znacznej kwocie ...z kilkoma zerami / ,z
      uwagi na fakt.iz sprawczynia była pracownica Kurii,przejmuje Kuria, zadeklarował
      iż otrzymam
      pismo potwierdzające jego decyzję,skoro pisemnie zwróciłem sie w tej
      kwesti..............


      Minąl tydzien,miesiąc rok. drugi trzeci ani pisma.,ani zadośuczynienia
      finansowego.ani moralnego., A wszystko to, dlatego ,iz jako kogo opluje sie sie
      ,pomawiajac o bycie funkcjonariuszem Wydz IV bezpieki, to pierwszy kanclerz S.
      daje temu posłuch ,krzywdząc człowieka,jego rodzinę ......
      Teraz od kilku lat Kuria ma dostep do IkPN, biskup Jan spedził tam miesiace, a
      bezpodstawne milczace oddalenie mych roszczeń, z jednoczesnym opluciem byłó
      sprawstwa kanclerza....
      Mierzmy wszystko jedna miara,jak kogoś opluc to niepotrzebne akta, a jak sa akta
      to spalić, ,,,,,
      Jest taka prawda ,najpierw palili/1933 r/ książki ,potem ludzi........

      Czyżby lokalna minipowtórka z historii.....

      • Gość: historyk Re: postepowanie Sitka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.01.07, 10:06
        Za czasów Ks. Sitka nie było jeszcze arcybiskupa! Coś ci się pomyliło:)
      • Gość: autor Re: postepowanie Sitka IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.01.07, 18:06
        spalic akta, potem spalic heretykow,bezboznikow,bezpieke itd,czasy inkwizycji
        mineły,jdnk mentalność pozostała, Nie chodzi o to,ze w akzej grupie społecznej,
        w każdym ustroju współpracuja niejawnie jako agencji ,takze księża, ale o
        zakłamanie,bezwstyd ,kłamstwo przed ujawniem prawdy,która mogła wyswolic...
        Taka postaw jak u Sitka, niue nie do wytępienia, milczenie wobec 3x krotnego
        wyparcia sie jak w Biblii,Wielgusa ,gdy prawde ujawniono, ale ,tez wielkszosc
        kleru przyjla zasade milczenia, zapominujac,iż ktomilczy wobec zła,ten,,,ech,ech
        po czynach ich poznacie, tylu zakłamanych faryzeuszy uwidoczniło sie, ,,,,nie
        jest złem,ze ktos był agentem bo wielu było ,wielu tez czynnie budowało tzw PRL
        i komunizm, ale o to ,ze WYPERAJA SIE ,JAK W OPOWIASTKACH BIBLIJNYCH,cóz,po
        czynach ich poznacie, Ciekawe kiedy beda palic ludzi,bo to nastepny krok
    • Gość: Kuba Re: Kanclerz kurii za czasów PRL: spalić archiwa IP: *.chello.pl 07.01.07, 10:01
      Mój komentarz jest krótki i wyrażony słowami wielkiego myśliciela i nauczyciela
      Konfucjusza "O sprawach dokonanych nie należy rozprawiać. Nie należy też rad
      udzielać, gdy rzecz już zbyt daleko zaszła, ani wyrzutów czynić, gdy już coś
      minęło." - to do internautów oraz dla arcybiskupa "Człowiek szlachetny, który
      ma światem kierować, niczego z uporem trzymać się nie powinien ani niczego z
      góry odrzucać, a zawsze stawać po stronie tego, co prawe."

    • Gość: Radomir nie będzie ingresu agenta! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.01.07, 11:17
      Roma locuta, causa finita! Fałszywi przyjaciele Kościoła za wcześnie święcili
      swój triumf. Dawny agent SB nie zasiądzie na warszawskiej stolicy
      arcybiskupiej. Teraz czas na generalną lustrację w Kościele polskim, żeby
      podobne sytuacje nie powtrzały się w przyszłości.
    • Gość: Byly katolik W dawnych czasach na stosie palono czarownice... IP: *.dip.t-dialin.net 07.01.07, 12:56
      ... teraz dla dobra ogolu (czyt. niektorych wybranych) najlepiej spalic historie!
      Hmmm... skad my to znamy? Nie czasem z czasow kiedy do kosciola biegali
      wszyscy, zeby wysluchac jak to duchowienstwu zle pod rzadami przewodniej sily
      narodu - PZPR? A tu teraz prosze takie rzeczy: nieskazitelne szat Szanownych
      Duchownych okazuja sie nieco hmm... przybrudzone.
      • Gość: opolczyk Re: W dawnych czasach na stosie palono czarownice IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.01.07, 13:05
        Kiedy bysmy dokladnie wczytali sie w slowa ksiedza, to bysmy powiedzieli, ze
        ma racje...Tak ...ja tez twierdze, ze my z teczek nie umielismy skorzystac...Te
        teczki trzeba bylo spalic...moze to sami SB, podrzucaja nam co jakis czas takie
        padliny....To jest ciagle wladza SB...niech ktos powie, teraz ze jej nie
        widzi...?
        • Gość: bugs-01 Re: W dawnych czasach na stosie palono czarownice IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.01.07, 13:30
          Opolczyku, nie bredź! SB-cy na odchodnym masowo palili teczki, żeby chronić
          własne d... oraz d... swoich agentów. Wiele zdążyli zniszczyć, ale na szczęście
          nie wszystko. Zabrakło im czasu, żeby doprowadzić sprawę do końca. Co, którzy
          apelują o spalenie tego, co pozostało, zabiegają o oto, by zrealizować
          pierwotne zamiary esboli. Może czynią to nieświadomie, ale taki jest obiektywny
          sens ich postulatów.
    • Gość: agnus Re: Kanclerz kurii za czasów PRL: spalić archiwa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.01.07, 13:27
      Spalić? Teraz? Dlaczego? A tych skrzywdzonych bez procesów? Gdzie i jak bedą
      dochodzić sprawiedliwości? Nasz Abp wykazał klasę nie biorąc udziału w tej
      ponurej uroczystości. Dzięki takiej postawie można wierzyć w ludzi i w kościół.
      Mataczenie i ukrywanie prawdy historycznej niegdy się nie opłacało. W tym
      przypadku prawda jest okrutna i przykra. trzeba tę przykrość przeżyć z godnością
      i nie dopuścić żeby się powtórzyła.
    • renebenay Re: Prawda.... 07.01.07, 18:16
      Kosciol tak wspaniale mowi o prawdzie ale swojej nie chce widziec.
    • Gość: :) Czyżby Sitek się bał? IP: *.adsl.inetia.pl 08.01.07, 10:44
      Jak wiadomo na razie rozpatrzono tylkoaspekt agenturalny Wielgusa. Pozostał
      wątek nazwijmy to erotyczny. A wtedy wielu moze byźć w to wmieszana!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka