Otyłość omal go nie zabiła

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.01.07, 15:27
Czyli Dieta Optymalna dr.Kwaśniewskiego. Ja jestem już 15 lat, a lekarze cały
czas mnie straszą zawałem.Mam lat60 ciśnienie 120/80 po ostatnim badaniu
okazało się że mam za niski cholestrol.
    • Gość: Adam Re: Otyłość omal go nie zabiła IP: *.chello.pl 25.01.07, 00:02
      Chciałbym bardzo znów spróbować tej wspaniałej diety.
      Ale w Opolu nie ma gdzie kupić chleba -pieczonego
      wg. przepisu dr Kwaśniewskiego. To największa obecnie bariera.
      Czy wiesz może mad23, gdzie można go kupić, lub kto go produkuje?
      Bez chleba, nie da rady. Próbowałem.
      Czy któryś z piekarzy w Opolu, mógłby go dla nas upiec ?
      A może ktoś prywatnie, w domu by to robił ?
      Przy odrobinie reklamy w NTO, zrobi na nim - złoty interes !




      • Gość: nonadam Re: Otyłość omal go nie zabiła IP: 217.197.79.* 26.01.07, 09:31
        a czy mógłbyś się leczyć potem za swoje pieniądze??
        • Gość: Adam Re: Otyłość omal go nie zabiła IP: *.chello.pl 26.01.07, 09:50
          A czy mółbyś nie zadawać GŁUPICH pytań
          z fałszywej "troski" o moje zdrowie i nie twoje pieniądze ?


          mad23 - czekam na odpowiedź !






    • Gość: lekmed Otyłość omal go nie zabiła IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.01.07, 10:43
      "kompresor tlenu" coooo??? chyba koncentrator jaśnie ciemniaki z GW a ta
      opowiastka o OIOM-ie co podaje "tłuszcze rybie na podniesienie odporności" to
      tak pomiedzy "kotem w Butach" a "Calineczką"!!! czyżby jakiś dealer preparatów
      z Omega-3 zadziałał?????
      • sharleena Re: Otyłość omal go nie zabiła 25.01.07, 11:15
        czyli taK:
        1. otyłość tego człowieka wynikła z bezrozumnego obżarstwa a nie problemów
        medycznych!
        2. za moje pienądze zastosowano kurację odchudzającą dla grubasa kompletnie
        bezwolnego!
        wypraszam sobie.
        • Gość: gosc Re: Otyłość omal go nie zabiła IP: *.dnet.pl 25.01.07, 13:51
          jakbys znala tego goscia to napewno nie mowilabys tak. ja znam i wiem jakim
          jest czlowiekiem.dobry mezem i ojcem. po prostu zachorowal
          • sharleena Re: Otyłość omal go nie zabiła 25.01.07, 14:10
            jakby to było tak, że po prostu zachorował, to nic bym nie pisała. w artykule stoi:
            "- Wcześniej jadł przede wszystkim węglowodany; jasne pieczywo, ciasta, słodycze."

            facet nie był cukrzykiem - zapasł się po prostu prawie na śmierć - dlaczego ja
            mam za to płacić? a jak zacznie znowu wpie..ć wszystko jak leci?
            dobry mąż i ojciec? z trudem poruszający się na trasie lodówka - sracz? toż to
            paranoja....
            • Gość: behemot Re: Otyłość omal go nie zabiła IP: 217.197.79.* 26.01.07, 00:39
              Oyezooo sharleena,wyloozooj,Za Twoją kasę nie takie rzeczy sie dzieją a Ty
              czepiasz się grubasa.A tak chciałem być żelowym siodełkiem u Twego bicykla.
              • sharleena Re: Otyłość omal go nie zabiła 26.01.07, 08:18
                może i masz rację.
                wczoraj ktoś wydał z moich pieniędzy 40 milionów na budowę Obiektu Mądrości
                Wiekuistej - a ilu grubasów możnaby za to uratować???!!
                ---
                akrylowe tipsy, silikonowe piersi, stalowa wola, żelowe siodełko: Twoja S.
                • Gość: choody Re: Otyłość omal go nie zabiła IP: *.chello.pl 26.01.07, 10:01
                  Twoje, to jest TO co zostawiasz za sobą w ustępie lub kiblu.
                  • sharleena Re: Otyłość omal go nie zabiła 26.01.07, 10:08
                    i tu się PT Chudziaku mylisz.
                    moje jest to co zarobię. mój jest udział w podatkach, mój jest pieniądz w ZUSie
                    (mały ale zawsze)!!
                    wszyscy powinni mieć osobisty stosunek do prawidłowego wydawania 'naszej',
                    'publicznej' kasy! może wtedy byłoby chociaż mniej głupio.
                    pamiętasz co to znaczy 'własność prywatna' czy też miałeś zajęcia z ekonomii
                    politycznej socjalizmu z prof. jagasem???
                • Gość: ewa Re: Otyłość omal go nie zabiła IP: 195.245.213.* 26.01.07, 10:47
                  > może i masz rację.
                  > wczoraj ktoś wydał z moich pieniędzy 40 milionów na budowę Obiektu Mądrości
                  > Wiekuistej - a ilu grubasów możnaby za to uratować???!!

                  Wybacz, ale chyba troche przesadzasz, przynajmniej w kwestii wysokosci kwot.
                  Bardzo watpie, zeby z twojej kasy poszlo az tyle pieniedzy ;-) A grubas, jak go
                  nazywasz, zapewne tak jak ty placi podatki, wiec skoro placi, to jest leczony.
                  Obys za swoje leczenie mogla placic zawsze tylko z wlasnej kieszeni. W artykule
                  na kilkaset znakow nie dowiesz sie o czlowieku wszystkiego, nie wiesz zatem,
                  czy utyl, bo byl tylko leniwy, czy moze miały na to wplyw takze inne czynniki.
                  Gdyby walka z nadwagą byla taka latwa, jak uwazasz, to nie mielibysmy problemów
                  otylosci, bulimii czy anoreksji - wszystkie, jak pewnie wiesz, sa zaburzeniami
                  zwiazanymi z jedzeniem. twoje sformulowania o "spasieniu sie" przez tego
                  czlowieka sa po prostu chamskie, ale na forum to uchodzi. No i akcent
                  optymistyczny. Fajnie spotkać wreszcie ideal - bo pewnie nim jestes:
                  niespasiona, madra, taktowna, delikatna i CHOJNA. tak trzyamc.

                  PS. Pociesz sie, ze moze pana z Prudnika leczyli tez za MOJE pieniadze. A od
                  moich pieniedzy tobie wara.
                  • sharleena Re: Otyłość omal go nie zabiła 26.01.07, 11:07
                    > > wczoraj ktoś wydał z moich pieniędzy 40 milionów na budowę Obiektu Mądroś
                    > ci
                    > > Wiekuistej - a ilu grubasów możnaby za to uratować???!!
                    >
                    > Wybacz, ale chyba troche przesadzasz, przynajmniej w kwestii wysokosci kwot.
                    > Bardzo watpie, zeby z twojej kasy poszlo az tyle pieniedzy ;-)

                    nie chodzi o kwoty - chodzi o zasady!


                    A grubas, jak go
                    >
                    > nazywasz, zapewne tak jak ty placi podatki, wiec skoro placi, to jest leczony.
                    > Obys za swoje leczenie mogla placic zawsze tylko z wlasnej kieszeni. W artykule
                    >
                    > na kilkaset znakow nie dowiesz sie o czlowieku wszystkiego, nie wiesz zatem,
                    > czy utyl, bo byl tylko leniwy, czy moze miały na to wplyw takze inne czynniki.
                    > Gdyby walka z nadwagą byla taka latwa, jak uwazasz, to nie mielibysmy problemów
                    >
                    > otylosci, bulimii czy anoreksji - wszystkie, jak pewnie wiesz, sa zaburzeniami
                    > zwiazanymi z jedzeniem. twoje sformulowania o "spasieniu sie" przez tego
                    > czlowieka sa po prostu chamskie, ale na forum to uchodzi.

                    artykuł dośc lakoniczny ale akurat w kwestii przyczyn 'spasienia' dośc jasny. na
                    koniec przecież żona grubasa mówi:'teraz już będziemy uważać' (dośc
                    symptomatyczne - pewnie sama go zatuczyła)



                    No i akcent
                    > optymistyczny. Fajnie spotkać wreszcie ideal - bo pewnie nim jestes:
                    > niespasiona, madra, taktowna, delikatna i CHOJNA. tak trzyamc.

                    Och, mój piękny ideale!
                    Pewnie Ciebie nie ma wcale...



                    >
                    > PS. Pociesz sie, ze moze pana z Prudnika leczyli tez za MOJE pieniadze. A od
                    > moich pieniedzy tobie wara.


                    Twoje pieniądze?a kogo to obchodzi?
                    • Gość: ewa Re: Otyłość omal go nie zabiła IP: 195.245.213.* 26.01.07, 11:17
                      > > > wczoraj ktoś wydał z MOICH pieniędzy...

                      > Twoje pieniądze?a kogo to obchodzi?

                      wlasnie.
          • Gość: tera Re: Otyłość omal go nie zabiła IP: 217.197.79.* 26.01.07, 09:30
            na co zachorował? na obżeranie się bez umiaru.I faktycznie za leczenie powinien
            zapłacić ze swojego ubezpieczenia
    • Gość: maja Re: Otyłość omal go nie zabiła IP: 217.197.79.* 26.01.07, 09:27
    • Gość: konica Re: Otyłość omal go nie zabiła IP: 217.197.79.* 26.01.07, 09:37
      to po co Pan chodzi do lekarzy, zawraca im głowę i sprawdza sobie cholesterol.
      Lekarze nie straszą. Im jest wszystko jedno, co Pan zrobi ze swoim zdrowiem i
      życiem.
      • Gość: a Re: Otyłość omal go nie zabiła IP: 195.245.213.* 26.01.07, 10:33
Inne wątki na temat:
Pełna wersja