Gość: Ja IP: *.icm.edu.pl 11.03.07, 21:51 Gdzie się podziali na forum wszyscy malkontenci? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: theologus Re: Europejscy doktorzy honorowi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.03.07, 10:25 Ks. prof. Stanisław Rabiej, nie Rabieja. Odpowiedz Link Zgłoś
kolumb4601 Europejscy doktorzy honorowi-"who is who" 12.03.07, 11:28 Walter Kasper (ur. 5 marca 1933 w Heidenheim/Brenz), niemiecki duchowny katolicki, wysoki urzędnik Kurii Rzymskiej, kardynał. Studiował w seminarium w Tübingen (gdzie obronił doktorat z teologii) i Monachium; święcenia kapłańskie przyjął 6 kwietnia 1957 w Rottenburgu. Pracował jako wikary parafii Najświętszego Serca Jezusa w Stuttgarcie, następnie wykładał w seminarium w Tübingen, gdzie w czasie przygotowań do obrony doktoratu z teologii był asystentem prof. Leo Scheffczyka (późniejszego kardynała). W latach 1961-1969 wykładał teologię dogmatyczną w Münster (był dziekanem Wydziału Teologii), potem w Tübingen (również pełnił funkcję dziekana Wydziału Teologii); w 1983 gościnnie wykładał w Waszyngtonie. Został powołany w skład Międzynarodowej Komisji Teologicznej oraz Akademii Nauk w Heidelbergu (1985). Na II nadzwyczajnej sesji Światowego Synodu Biskupów w Watykanie (listopad-grudzień 1985) był specjalnym sekretarzem; brał udział w późniejszych latach w kolejnych sesjach Synodu już jako biskup. 4 kwietnia 1989 został wybrany na biskupa Rottenburga-Stuttgartu; Jan Paweł II zatwierdził go 17 kwietnia 1989, a sakry udzielił Kasperowi 17 czerwca 1989 Oskar Saier (arcybiskup Freiburga). Od 1994 biskup Kasper był współprzewodniczącym Katolicko-Luterańskiej Komisji Promowania Jedności Chrześcijan. W marcu 1999 przeszedł do pracy w Kurii Rzymskiej i został powołany na sekretarza Papieskiej Rady do spraw Popierania Jedności Chrześcijan; w maju 1999 złożył rezygnację z rządów diecezją Rottenburg- Stuttgart. W lutym 2001 Jan Paweł II wyniósł go do godności kardynalskiej, z nadaniem diakonii Ognissanti in Via Appia Nuova, a miesiąc później powołał na prezydenta Papieskiej Rady do spraw Popierania Jedności Chrześcijan. Po śmierci papieża Jana Pawła II (2 kwietnia 2005) pełnienie funkcji prezydenta Rady przez kardynała Kaspera uległo zawieszeniu. Powrócił na stanowisko 24 kwietnia 2005 po objęciu tronu papieskiego przez Benedykta XVI. pl.wikipedia.org/wiki/Walter_Kasper Hans-Gert Pöttering (ur. 15 września 1945 w Bersenbrücku w Dolnej Saksonii) - niemiecki polityk chadecki (CDU), od 1979 europarlamentarzysta, członek frakcji Europejska Partia Ludowa - Europejscy Demokraci, której od 1999 jest przewodniczącym. Jest jednym z wąskiej grupy 14 europosłów, którzy sprawują swą funkcję od pierwszych bezpośrednich wyborów do Parlamentu Europejskiego (1979). Od 16 stycznia 2007 przewodniczący Parlamentu Europejskiego. Zastąpił na tym stanowisku Josepa Borrella. Studiował prawo, politologię i historię w Bonn, Genewie i w Nowym Jorku (Columbia University). Mieszka w miejscowości Bad Iburg w powiecie Osnabrück. Jest katolikiem i ojcem dwóch synów. www.cdu-lkos.de/poettering/2/index.php Wszyscy, wiadomej masci forumowicze, cierpiacy na "germanofobie" w stanie katatonii podwineli ogon. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: absolwentka Re: Europejscy doktorzy honorowi-"who is who" IP: *.broker.com.pl 12.03.07, 14:53 Zglasza sie malkontent! Owe doktoraty to taki kwiatek do kozucha, nie wiem, czy ludzie ci znaja oblicze UO tak naprawde... A tak poza tym, to UO stroi sie w obce piorka! Moze wyliczymy ile doktoratow honoriscausa przyznano pracownikom UO, to bedzie jakas miarodajna ocena wartosci i uznania uczelni i jej ludzi w srodowisku i w Polsce i poza nia! Kto wyliczy, ja moge podac owszem znakomita postac prof. Gajda, ale to jedna z niewielu osob na UO, ktora ma klare i wiedze i moze byc czy wrecz jest tzw. okretem flagowym opolskiej polonistyki! A reszta?? Moze UO pochwali sie osiagnieciami, moze Monika nam pomoze?? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: blog dr. hab. Re: Europejscy doktorzy honorowi-"who is who" IP: 12.165.167.* 12.03.07, 17:25 honor do honoru, jak kolor do koloru; ladna ceremonia do kolekcji innych ceremonii, przypominajaca,ze gdzies ktos kogos oficjalnie docenil. Nie zalujmy ludziom radosci z utytulowan. Cieszmy sie radoscia utytulowanych i sami stawiajmy sobie tytuly przed nazwiskiem! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: znowu...? Europejscy doktorzy honorowi- masoni wybier.siebie IP: *.chello.pl 12.03.07, 17:27 Masoni swoich.. wybierają - zawsze z pośród siebie ! Taki prowincjonalny masoński cyrk - dla ubogich. Phi ! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: absolwentka Re: Europejscy doktorzy honorowi- masoni wybier.s IP: *.broker.com.pl 12.03.07, 18:30 A ja pytam jednak powaznie, ilu pracownikow UO dostalo honory na innych uczelniach, w Polsce i poza nia - ostatnio na UO jest moda na doktoraty dla zagranicznych :-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Monika Re: Europejscy doktorzy honorowi- masoni wybier.s IP: *.atol.com.pl 12.03.07, 21:50 Ks. arcybiskup prof. Nossol ma kilka tytułów doktora honoris causa (w tym zagranicznych uniwersytetów) i zapewne są też inni profesorowie (np. wspomniany przez Ciebie prof. Gajda). Absolwentko, UJ i UW są w ostatniej setce w światowym rankingu pięciuset uniwersytetów, bo jednym z kryteriów jest liczba laureatów nagrody Nobla, a pozostałe uniwersytety w Polsce nie zmieściły się w rankingu. Czy to oznacza, ze należy im to na każdym kroku wytykać i oczekiwać, że szybko doszlusują do światowej czołowki i będzie wysyp laureatów nagrody Nobla. Nie chce mi się powtarzać argumentów, że pozycje wyższych uczelni wypracowuje się przez dziesięciolecia, o ile nie setki lat (nie jest przypadkiem, że żaden uniwersytet krajów postkomunistycznych (oprócz Uniwersytetu Łomonosowa w Moskwie) nie zmieścił się w pierwszej dwusetce. Jednak nawet te uczelnie, które nie należą do światowej lub krajowej I ligi mogą dobrze spełniać swoje zadania, co byłaś łaskawa odnotować przy okazji komentowania kategorii poszczególnych wydziałów. Doktoraty honorowe pozwalają tworzyć szacowne grono przyjaciół uniwersytetu, którzy często pomagają np. sprowadzić potrzebnych profesorów chociażby jako visiting professors. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: absolwentka Re: Europejscy doktorzy honorowi- masoni wybier.s IP: *.broker.com.pl 13.03.07, 08:13 Dziekuje za wyjasnienie i informacje. Ale mam wrazenie, ze mowimy o dwoch roznych rzeczach - Nobel jest za osiagniecia naukowe, a doktorat honorowy to przede wszystkim uznanie srodowiskowe - jak widac opolskie srodowisko dostrzega ludzi, widac tez, ze potrzebuje tych przyjaciol, na dzis jak najbardziej!, ale szkoda, ze tak malo dostrzega sie wlasnie to opolskie srodowisko poza! Prof. Gajda i ks. prof. Nossol to przeciez nie jedyne osoby na UO, samodzielnych ma ta uczelnia z 200, wiec co robia, ze nie sa dostrzegani?? Wnioskuje, ze brak jest osob wybitnych. No i jeszcze jedna kawestia, dlaczego tak aktywny rektor, ponoc bardzo zasluzony dla srodowiska kresow nie otrzymal jeszcze doktoratu honorowego? Prawda jest taka, ze lepiej jest, kiedy to nas chwala, a nie kiedy to my sami robimy wokol siebie wielka piane! I drobna uwaga: co maja kategorie przy ocenie parametrycznej do doktoratow honoriscausa? Jakos dziwnie te rzeczy tutaj Moniko polaczylas?? Dziekuje za wszystkie wyjasnienia i pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Monika Re: Europejscy doktorzy honorowi- masoni wybier.s IP: *.atol.com.pl 13.03.07, 10:51 Uznanie środowiskowe, jeśli chodzi o naukowców, zwykle jest efektem wybitnych osiągnięć w nauce. Inni są wyrózniani za twórczość artystyczną czy wspieranie uniwersytetu. Ty pytałaś o profesorów, dla których podstawą uznania środowiska są przede wszystkim ich osiągnięcia naukowe podobnie jak nagrody Nobla (oczywiście ranga jest inna). Na każdej uczelni są wybitni naukowcy i dobrzy rzemieślnicy - na najlepszych uczelniach również. W przypadku młodych uczelni te proporcje są mniej korzystne. Przypomniałam ci ocenę parametryczną, która jest wskaźnikiem aktywności naukowej i osiągnięć nie w kontekście doktoratów, tylko twojego ciągłego utyskiwania w rodzaju: no proszę, co to za uczelnia - sama nadaje tytuły, a co z jej pracownikami. Czemu oni takich nie dostają. Niemal każdą informację o uniwersytecie wykorzystujesz, aby wbić szpilę. Przypominam ci, ze uniwersytet się rozwija i trudno, zeby na otwartych kilka let temu kierunkach mieć wybitnych profesorów. Chyba, że władze miasta wezmą przykład z władz Gdańska i Rzeszowa, i udostępnią uczelni mieszkania na wynajem lub jak w Rzeszowie - domki dla profesorów. Czytaj Forum Akademickie, może uzmysłowisz sobie, że wszystkie uczelnie borykają się z podobnymi problemami. Jeśli znasz jakiś sposób, co zrbić, żeby w krótkim czasie z UO zrobić jedną z najlepszych uczelni w kraju, napisz. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: absolwentka Re: Europejscy doktorzy honorowi- masoni wybier.s IP: *.broker.com.pl 13.03.07, 13:25 Fakt, wbicie szpili nie zawsze jest dobra strategia, ale ma ten plus, ze pozwala zmniejszyc nadecie! Sluchajac rektora nawet na nadaniu owych doktoratow znow pobrzmiewalo to jego nadasanie sie, ile to nie osiagnieto - fakt, tego nie da sie zaprzeczyc, ze udalo sie postawic pare budynkow! I brawo warto bic! Problem w tym, ze to nadymanie sie, nie przynosi jakos poprawy jakosciowej calosciowo i tutaj jest problem... Co do mieszkan i domkow, to prawda jest taka, ze sa uczelnie bardziej i mniej zaradne, sa tez i takie, ktore nic nie daja, a maja na tyle dobra renome, ze ludzie sami sobie cos znajduja, ba nawet sa w stanie wziac kredyt na budowe lub kupno domu/mieszkania, wazne, aby uczelnia dawala stabilizacje i perspektywy rozwoju. Nie rozumiem jednak dlaczego wymagasz pomocy od miasta, uczelnia moze zaproponowac np. dom goscinny dla pracownikow, mozna go po prostu samemu wybudowac, moze warto byloby poszukac sponsorow na ten cel, a nie stawiac figury na wzgorzu?? Choc to mniej spektakularne! A ocena srodowiskowa jest wazna, ocena parametryczna to osobna rzecz, a dobra marka w ogole jeszcze inna. Wiec nie wrzucajmy wszytkiego do jednego worka. Forum Akademickie rozpisuje sie ogolenie o problemach polskiej nauki, co ciekawe, jakos tematyka opolska rzadko sie tam pojawia. Czyzby nie bylo o czym pisac?? I jeszcze kwestia poprawy sytuacji na UO: rzecz prosta, dlaczego nie weryfikuje sie dyrektorow instytutow za osiagniecia jednostek, sa tacy, ktorzy od lat siedza i niewiele czynia dla rozwoju jednostki, nie wspomne o takich, co od lat maja ten stolek i raczej niszcza anizeli rozwijaja instytut, no chyba, ze uwazasz, ze rozwojem jest to, iz zatrudnia sie emerytow... Dlaczego tak malo mlodych ma cos do powiedzenia na UO?? Podazajc tym tropem myslowym, mozna zapytac dlaczego sklad Senatu jest taki a nie inny, ze wlasnie ludzie sie dubluja, ze pracownicy nie wybieraja szefow w wolnych wyborach, dlaczego nie ma otwartych konkursow na stanowiska itp./itd. - problem UO to problem systemowo- strukturalny i gdy sie go z tej strony nie ugryzie, nie bedzie lepiej, oby nie bylo gorzej - co niektorzy mysla, ze jeszcze mamy dawne czasy i monokulture jednej drogi... a to blad! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: absolwentka Re: Europejscy doktorzy honorowi- masoni wybier.s IP: *.broker.com.pl 13.03.07, 13:34 Uwazam, ze wlasnie ten fragment z najnowszego FA oddaje najtrafniej problem miedzy innymi UO i to co wszesniej zostalo przeze mnie napisane. Autorem tych slow jest prof. Józef Kalisz z warszawskiego WAT'u: "Zbyt mało jest w Polsce liczących się na świecie osiągnięć naukowych. Jest to skutkiem nie tylko ubogiego finansowania, ale również słabego poziomu naukowego wielu polskich pracowników naukowych oraz kierowników jednostek i zespołów badawczych. Obserwuje się nieefektywne planowanie i wykorzystanie środków finansowych oraz deformację procesów awansowych. Najlepsi polscy naukowcy często emigrują do innych krajów. Doskonałą diagnozę tej sytuacji przedstawił M. Narkiewicz („FA” 10/2006). Obok licznej grupy rzetelnych naukowców istnieje duża grupa osób, których dorobek naukowy jest tworzony sztucznie. M. Żylicz trafnie zauważa („FA” 6/2006): (…) odziedziczona struktura nauki polskiej, z czasów „tak zwanych minionych”, pełna jest nadal pseudonaukowców, którzy jak ognia boją się jakichkolwiek konkursów, rankingów oraz porównań, które obnażyłyby ich słabość. Można sformułować wniosek, że najcięższą chorobą polskiej nauki jest nagminnie spotykane pozoranctwo naukowe." I nie o domki i mieszkanka tutaj chodzi :-) Nie banalizujmy i trywializujmy problemu! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ...znowu ? Re: Europejscy doktorzy honorowi- masoni wybiera.s IP: *.chello.pl 13.03.07, 11:34 Absolwentko. Ja też poważnie. Dlaczego sugerujesz, że moja uwaga o samonagradzających się masonach (i ich protegowanych ) może być niepoważna ? A może naiwnie zakładasz, że UO pod wodzą :. N, jest od tego wolny ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: absolwentka Re: Europejscy doktorzy honorowi- masoni wybiera. IP: *.broker.com.pl 13.03.07, 13:36 Nie uwazam, ze piszesz niepowaznie, mnie nie chodzi o kastowosc, choc i ta ma miejsce na UO, ale o fakt, dlaczego naukowcy na UO nie dostaja tytulow na innych uczelniach?? Moze ich sie nie zna? A moze ich dorobek nie jest wazny, a moze sa poza gra?? Odpowiedz Link Zgłoś
sebush Re: Europejscy doktorzy honorowi- masoni wybiera. 13.03.07, 14:47 Problem UO to raczej odchodzacy pracownicy. Monika prezentuje dziwnie roszczeniowa postawe wobec miasta i jego wlodarzy. Ciekawi mnie, stad to sie bierze? Opole to jednak nie tylko uniwersytet. Poza tym w dziwny sposob Monika zapomina o tym, ze UO nie powstalo na ugorze, ale mial swoja poprzedniczke - WSP? Czy ta tradycja jest dzis niewygodna? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Monika Re: Europejscy doktorzy honorowi- masoni wybiera. IP: *.atol.com.pl 14.03.07, 00:00 Jaka to roszczeniowa postawa wobec władz miasta? Na całym swiecie władze określają w strategii cele, jakie chcą osiągnąć. Np. jesli Birningham chce być miastem, w którym znajdą zatrudnienie absolwenci wyższych uczelni, to w ramach programów UE oferują środki na rozpoczęcie działalności w tzw. creative industry, oferują taniej mieszkania dla programistów, grafików komputerowych itp. Na tym forum promowałam aktywną politykę miast: New Jersey i Rybnika, dzięki której przekształcają się z miast przemysłowych w centra kultury, usług edukacyjnych, osrodki usługowo handlowe. Nie będę tu powtarzać jakie systemy zachęt stosuja władze tych miast. Podałam przykład Rzeszowa i Gdańska, bo są to miasta, których władze stawiają na rozwój usług edukacyjnych i oferują profesorom mieszkania lub domki na wynajem na czas pracy w tych miastach. Podawanie takich przykładów to roszczenia? Dzisiaj dowiedziałam się, że dzięki wspólpracy władz miasta Olsztyna i wojewody na Uniwersytecie Warmińsko Mazurskim powstaje wydział Medyczny (wojewoda daje pieniądze na budynki i wyposazenie laboratoriów, miasto mieszkania na wynajem po konkurencyjnych cenach dla profesorów. Tylko przez system zachęt można odwrócić tendencję, która jest od dziesięcioleci, jesli nie setek lat - drenowania wybitnych jednostek z prowincji do centrum. Dzisiaj bwiem reprezentanci twórczych zawodów, dzieki Internetowi i autostradom mogą mieszkać wszędzie, niekoniecznie w metropolii. Własnie, poprzedniczką uniwersytetu była uczelnia pedagogiczna bez prawa, filozofii, kulturoznawstwa, socjologii, psychologii, informatyki, biotechnologii itd. Powstanie nowych kierunków jest przejawem rozwoju uczelni, co nie oznacza, że od razu na tych kierunkach jest kadra marzeń. W dyskusji z absolwentką cały czas powtarzam: nie od razu Kraków zbudowano, na całym swiecie są uczelnie I ligi i takie, o których nigdy nie słyszeliśmy (np. uniwersytet stanowy w Albuquerque). Te słabsze uniwersytety sa ośrodkami naukowymi o regionalnym znaczeniu i z pewnością ułatwiają dostęp do wyższego wykształcenia. Dla zdolnych i pracowitych studentów stwarzają perspektywy rozwoju, mozliwość staży zagranicznych czy studiowanie na innych polskich uniwersytetach w ramach programu MOST, dostęp do zasobów bibliotecznych i mozliwośc uczestnictwa w badaniach. Absolwentka widzi źródło słabości w braku wyborów na stanowiska dyrektorów instytutów i podcinaniu skrzydeł młodym. Mogę podać przykłady młodych pracowników, którzy wydają swoje książki w USA, dzięki własnej przebojowości, którzy stratują w konkursach o staże zagraniczne i je wygrywają (informacje o konkursach są wywieszane na tablicach w instytutach), mogą wreszcie pisac projekty grantów unijnych. Do tych działań nie jest potrzebne błogosławieństwo władz instytutu, a nie wierzę, że jakiś dyrektor torpedowałby takie inicjatywy, skoro są brane pod uwagę w parametrycznej ocenie kierunków i wydziałów. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: blog.dr.hab. Re: Europejscy doktorzy honorowi- masoni wybiera. IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 14.03.07, 01:02 Czyli wszystko dobrze, co tytulem zakonczone. Co zrobilby ten uniwerek gdyby nie rzeczowe rzecznictwo Moniki? Proponuje tytuly przed nickami. Kto nastepny? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: prof nadzwyczajny Re: Europejscy doktorzy honorowi- masoni wybiera. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.03.07, 04:05 A mimo wszystko nie jest tak do konca pieknie: ten zdolny naukowiec Moniko ktory wydal ksiazke w Stanach nie mogl opublikowac swej recenzji w renomowanym pismie wychodzacym w Opolu, bo fanaberyczna dyrektorka miala widzimisie ! Ta stara mentalnosc jeszcze z czasow slusznie minionych nadal tula sie po korytarzach, coz z tego ze pieknych, budowli UO. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: absolwentka Re: Europejscy doktorzy honorowi- masoni wybiera. IP: *.broker.com.pl 14.03.07, 07:36 Dzieki za przyklad! Wlasnie w tym problem, ze ludzie doceniani sa poza swoimi murami pracy, a nie w nich - publikuja w Stanach, maja uznanie, ceni sie ich, i to wlasnie jest zagrozeniem dla UO w jego 'starominionych' strukturach! Bo ta mloda osoba, wlasnie majac argument, ze gdzie indziej mozna pomysli i zadziala - a wierze tutaj w przebojowosc osoby publikujacej poza instytutem/ uczelnia macierzysta - i mowiac najprosciej UCIEKNIE z UO. Czyli to co pisze sebush sie zgadza. Problem na UO to odchodzacy ludzie! Piszesz Moniko o pomocy z zewnatrz, a ja sie pytam, co czyni UO dla swych ludzi, aby im pomoc?? Jak na dzis widac, to stawia figury i rozdaje nagrody, ale to inwestowanie w fasade, i nawet jesli ona jest piekna, to musi miec jeszcze fundament! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Monika Re: Europejscy doktorzy honorowi- masoni wybiera. IP: *.atol.com.pl 14.03.07, 12:04 Nie pisałam, ze jest idealnie, w każdej dużej instytucji zdarzają się ludzie nieżyczliwi. Absolwentko, czy tego chcesz czy nie liczy sie aktywność w pisaniu projektów i pozyskiwaniu srodków na badania np. z UE (jest podstawą obliczania algorytmu finansowania uczelni). Te czasy, kiedy można było otrzymywać duże pieniądze na badania z funduszu uczelni się skończyły. Mozna ubiegać się o granty promotorskie. Uczelnia wspiera tych, którzy uzyskali dofinansowanie badań przeznaczając fundusze na środki własne, pozyskano też sponsorów na stypendia doktoranckie dla młodych pracowników. Młodzi, zdolni przebojowi uciekają nie tylko z UO, bo dużo więcej srodków na badania w krajach UE umożliwia szybszy rozwój naukowy. Polska jest w ogonie w UE jeśli chodzi o nakłady na badania (0, 56 % produktu krajowego brutto, średnia UE - 1,95% w 2003 r.) a woj. opolskie na 15 miejscu w kraju (O, 16%). W programie operacyjnym woj. opolskiego można przeczytać, że jest niezadowalający system wsparcia rozwoju sektora badawczo-rozwojowego. Absolwentko figury są stawiane nie za pieniądze uniwersytetu. UO jest uczelnią publiczną i nie może dowolnie wydawać pieniędzy. Ilość środków finansowych, jakimi dysponuje ogólnie rzecz biorąc zależy od liczby studentów, liczby samodzielnych pracowników, liczby realizowanych projektów unijnych, grantów itp). Fundamenty najmłodszych uniwersytetów są słabe, dlatego władze wojewódzkie i miejskie udzielają uczelniom wsparcia, aby je wzmocnić i ściągnąć profesorów. 15 miejsce w kraju (za nami jest tylko świętokrzyskie) najlepiej wskazuje na wielkość wsparcia. Odpowiedz Link Zgłoś