Dodaj do ulubionych

Europejscy doktorzy honorowi

IP: *.icm.edu.pl 11.03.07, 21:51
Gdzie się podziali na forum wszyscy malkontenci?
Obserwuj wątek
    • Gość: theologus Re: Europejscy doktorzy honorowi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.03.07, 10:25
      Ks. prof. Stanisław Rabiej, nie Rabieja.
      • kolumb4601 Europejscy doktorzy honorowi-"who is who" 12.03.07, 11:28
        Walter Kasper
        (ur. 5 marca 1933 w Heidenheim/Brenz), niemiecki duchowny katolicki, wysoki
        urzędnik Kurii Rzymskiej, kardynał.

        Studiował w seminarium w Tübingen (gdzie obronił doktorat z teologii) i
        Monachium; święcenia kapłańskie przyjął 6 kwietnia 1957 w Rottenburgu. Pracował
        jako wikary parafii Najświętszego Serca Jezusa w Stuttgarcie, następnie
        wykładał w seminarium w Tübingen, gdzie w czasie przygotowań do obrony
        doktoratu z teologii był asystentem prof. Leo Scheffczyka (późniejszego
        kardynała). W latach 1961-1969 wykładał teologię dogmatyczną w Münster (był
        dziekanem Wydziału Teologii), potem w Tübingen (również pełnił funkcję dziekana
        Wydziału Teologii); w 1983 gościnnie wykładał w Waszyngtonie. Został powołany w
        skład Międzynarodowej Komisji Teologicznej oraz Akademii Nauk w Heidelbergu
        (1985). Na II nadzwyczajnej sesji Światowego Synodu Biskupów w Watykanie
        (listopad-grudzień 1985) był specjalnym sekretarzem; brał udział w późniejszych
        latach w kolejnych sesjach Synodu już jako biskup.

        4 kwietnia 1989 został wybrany na biskupa Rottenburga-Stuttgartu; Jan Paweł II
        zatwierdził go 17 kwietnia 1989, a sakry udzielił Kasperowi 17 czerwca 1989
        Oskar Saier (arcybiskup Freiburga). Od 1994 biskup Kasper był
        współprzewodniczącym Katolicko-Luterańskiej Komisji Promowania Jedności
        Chrześcijan. W marcu 1999 przeszedł do pracy w Kurii Rzymskiej i został
        powołany na sekretarza Papieskiej Rady do spraw Popierania Jedności
        Chrześcijan; w maju 1999 złożył rezygnację z rządów diecezją Rottenburg-
        Stuttgart. W lutym 2001 Jan Paweł II wyniósł go do godności kardynalskiej, z
        nadaniem diakonii Ognissanti in Via Appia Nuova, a miesiąc później powołał na
        prezydenta Papieskiej Rady do spraw Popierania Jedności Chrześcijan.

        Po śmierci papieża Jana Pawła II (2 kwietnia 2005) pełnienie funkcji prezydenta
        Rady przez kardynała Kaspera uległo zawieszeniu. Powrócił na stanowisko 24
        kwietnia 2005 po objęciu tronu papieskiego przez Benedykta XVI.

        pl.wikipedia.org/wiki/Walter_Kasper

        Hans-Gert Pöttering
        (ur. 15 września 1945 w Bersenbrücku w Dolnej Saksonii) - niemiecki polityk
        chadecki (CDU), od 1979 europarlamentarzysta, członek frakcji Europejska Partia
        Ludowa - Europejscy Demokraci, której od 1999 jest przewodniczącym. Jest jednym
        z wąskiej grupy 14 europosłów, którzy sprawują swą funkcję od pierwszych
        bezpośrednich wyborów do Parlamentu Europejskiego (1979).

        Od 16 stycznia 2007 przewodniczący Parlamentu Europejskiego. Zastąpił na tym
        stanowisku Josepa Borrella.

        Studiował prawo, politologię i historię w Bonn, Genewie i w Nowym Jorku
        (Columbia University). Mieszka w miejscowości Bad Iburg w powiecie Osnabrück.
        Jest katolikiem i ojcem dwóch synów.

        www.cdu-lkos.de/poettering/2/index.php

        Wszyscy, wiadomej masci forumowicze, cierpiacy na "germanofobie" w stanie
        katatonii podwineli ogon.
        Pozdrawiam






        • Gość: absolwentka Re: Europejscy doktorzy honorowi-"who is who" IP: *.broker.com.pl 12.03.07, 14:53
          Zglasza sie malkontent! Owe doktoraty to taki kwiatek do kozucha, nie wiem, czy
          ludzie ci znaja oblicze UO tak naprawde... A tak poza tym, to UO stroi sie w
          obce piorka! Moze wyliczymy ile doktoratow honoriscausa przyznano pracownikom
          UO, to bedzie jakas miarodajna ocena wartosci i uznania uczelni i jej ludzi w
          srodowisku i w Polsce i poza nia! Kto wyliczy, ja moge podac owszem znakomita
          postac prof. Gajda, ale to jedna z niewielu osob na UO, ktora ma klare i wiedze
          i moze byc czy wrecz jest tzw. okretem flagowym opolskiej polonistyki! A
          reszta?? Moze UO pochwali sie osiagnieciami, moze Monika nam pomoze??
          • Gość: blog dr. hab. Re: Europejscy doktorzy honorowi-"who is who" IP: 12.165.167.* 12.03.07, 17:25
            honor do honoru, jak kolor do koloru; ladna ceremonia do kolekcji innych
            ceremonii, przypominajaca,ze gdzies ktos kogos oficjalnie docenil. Nie zalujmy
            ludziom radosci z utytulowan. Cieszmy sie radoscia utytulowanych i sami
            stawiajmy sobie tytuly przed nazwiskiem!
          • Gość: znowu...? Europejscy doktorzy honorowi- masoni wybier.siebie IP: *.chello.pl 12.03.07, 17:27
            Masoni swoich.. wybierają - zawsze z pośród siebie !
            Taki prowincjonalny masoński cyrk - dla ubogich. Phi !
            • Gość: absolwentka Re: Europejscy doktorzy honorowi- masoni wybier.s IP: *.broker.com.pl 12.03.07, 18:30
              A ja pytam jednak powaznie, ilu pracownikow UO dostalo honory na innych
              uczelniach, w Polsce i poza nia - ostatnio na UO jest moda na doktoraty dla
              zagranicznych :-)
              • Gość: Monika Re: Europejscy doktorzy honorowi- masoni wybier.s IP: *.atol.com.pl 12.03.07, 21:50
                Ks. arcybiskup prof. Nossol ma kilka tytułów doktora honoris causa (w tym
                zagranicznych uniwersytetów) i zapewne są też inni profesorowie (np. wspomniany
                przez Ciebie prof. Gajda).
                Absolwentko, UJ i UW są w ostatniej setce w światowym rankingu pięciuset
                uniwersytetów, bo jednym z kryteriów jest liczba laureatów nagrody Nobla, a
                pozostałe uniwersytety w Polsce nie zmieściły się w rankingu. Czy to oznacza,
                ze należy im to na każdym kroku wytykać i oczekiwać, że szybko doszlusują do
                światowej czołowki i będzie wysyp laureatów nagrody Nobla. Nie chce mi się
                powtarzać argumentów, że pozycje wyższych uczelni wypracowuje się przez
                dziesięciolecia, o ile nie setki lat (nie jest przypadkiem, że żaden
                uniwersytet krajów postkomunistycznych (oprócz Uniwersytetu Łomonosowa w
                Moskwie) nie zmieścił się w pierwszej dwusetce.
                Jednak nawet te uczelnie, które nie należą do światowej lub krajowej I ligi
                mogą dobrze spełniać swoje zadania, co byłaś łaskawa odnotować przy okazji
                komentowania kategorii poszczególnych wydziałów.
                Doktoraty honorowe pozwalają tworzyć szacowne grono przyjaciół uniwersytetu,
                którzy często pomagają np. sprowadzić potrzebnych profesorów chociażby jako
                visiting professors.
                Pozdrawiam
                • Gość: absolwentka Re: Europejscy doktorzy honorowi- masoni wybier.s IP: *.broker.com.pl 13.03.07, 08:13
                  Dziekuje za wyjasnienie i informacje. Ale mam wrazenie, ze mowimy o dwoch
                  roznych rzeczach - Nobel jest za osiagniecia naukowe, a doktorat honorowy to
                  przede wszystkim uznanie srodowiskowe - jak widac opolskie srodowisko dostrzega
                  ludzi, widac tez, ze potrzebuje tych przyjaciol, na dzis jak najbardziej!, ale
                  szkoda, ze tak malo dostrzega sie wlasnie to opolskie srodowisko poza! Prof.
                  Gajda i ks. prof. Nossol to przeciez nie jedyne osoby na UO, samodzielnych ma
                  ta uczelnia z 200, wiec co robia, ze nie sa dostrzegani?? Wnioskuje, ze brak
                  jest osob wybitnych. No i jeszcze jedna kawestia, dlaczego tak aktywny rektor,
                  ponoc bardzo zasluzony dla srodowiska kresow nie otrzymal jeszcze doktoratu
                  honorowego? Prawda jest taka, ze lepiej jest, kiedy to nas chwala, a nie kiedy
                  to my sami robimy wokol siebie wielka piane!
                  I drobna uwaga: co maja kategorie przy ocenie parametrycznej do doktoratow
                  honoriscausa? Jakos dziwnie te rzeczy tutaj Moniko polaczylas??
                  Dziekuje za wszystkie wyjasnienia i pozdrawiam!
                  • Gość: Monika Re: Europejscy doktorzy honorowi- masoni wybier.s IP: *.atol.com.pl 13.03.07, 10:51
                    Uznanie środowiskowe, jeśli chodzi o naukowców, zwykle jest efektem wybitnych
                    osiągnięć w nauce. Inni są wyrózniani za twórczość artystyczną czy wspieranie
                    uniwersytetu. Ty pytałaś o profesorów, dla których podstawą uznania środowiska
                    są przede wszystkim ich osiągnięcia naukowe podobnie jak nagrody Nobla
                    (oczywiście ranga jest inna).
                    Na każdej uczelni są wybitni naukowcy i dobrzy rzemieślnicy - na najlepszych
                    uczelniach również. W przypadku młodych uczelni te proporcje są mniej korzystne.
                    Przypomniałam ci ocenę parametryczną, która jest wskaźnikiem aktywności
                    naukowej i osiągnięć nie w kontekście doktoratów, tylko twojego ciągłego
                    utyskiwania w rodzaju: no proszę, co to za uczelnia - sama nadaje tytuły, a co
                    z jej pracownikami. Czemu oni takich nie dostają.
                    Niemal każdą informację o uniwersytecie wykorzystujesz, aby wbić szpilę.
                    Przypominam ci, ze uniwersytet się rozwija i trudno, zeby na otwartych kilka
                    let temu kierunkach mieć wybitnych profesorów. Chyba, że władze miasta wezmą
                    przykład z władz Gdańska i Rzeszowa, i udostępnią uczelni mieszkania na wynajem
                    lub jak w Rzeszowie - domki dla profesorów.
                    Czytaj Forum Akademickie, może uzmysłowisz sobie, że wszystkie uczelnie
                    borykają się z podobnymi problemami. Jeśli znasz jakiś sposób, co zrbić, żeby w
                    krótkim czasie z UO zrobić jedną z najlepszych uczelni w kraju, napisz.
                    • Gość: absolwentka Re: Europejscy doktorzy honorowi- masoni wybier.s IP: *.broker.com.pl 13.03.07, 13:25
                      Fakt, wbicie szpili nie zawsze jest dobra strategia, ale ma ten plus, ze
                      pozwala zmniejszyc nadecie! Sluchajac rektora nawet na nadaniu owych doktoratow
                      znow pobrzmiewalo to jego nadasanie sie, ile to nie osiagnieto - fakt, tego nie
                      da sie zaprzeczyc, ze udalo sie postawic pare budynkow! I brawo warto bic!
                      Problem w tym, ze to nadymanie sie, nie przynosi jakos poprawy jakosciowej
                      calosciowo i tutaj jest problem...
                      Co do mieszkan i domkow, to prawda jest taka, ze sa uczelnie bardziej i mniej
                      zaradne, sa tez i takie, ktore nic nie daja, a maja na tyle dobra renome, ze
                      ludzie sami sobie cos znajduja, ba nawet sa w stanie wziac kredyt na budowe lub
                      kupno domu/mieszkania, wazne, aby uczelnia dawala stabilizacje i perspektywy
                      rozwoju. Nie rozumiem jednak dlaczego wymagasz pomocy od miasta, uczelnia moze
                      zaproponowac np. dom goscinny dla pracownikow, mozna go po prostu samemu
                      wybudowac, moze warto byloby poszukac sponsorow na ten cel, a nie stawiac
                      figury na wzgorzu?? Choc to mniej spektakularne!
                      A ocena srodowiskowa jest wazna, ocena parametryczna to osobna rzecz, a dobra
                      marka w ogole jeszcze inna. Wiec nie wrzucajmy wszytkiego do jednego worka.
                      Forum Akademickie rozpisuje sie ogolenie o problemach polskiej nauki, co
                      ciekawe, jakos tematyka opolska rzadko sie tam pojawia. Czyzby nie bylo o czym
                      pisac??
                      I jeszcze kwestia poprawy sytuacji na UO: rzecz prosta, dlaczego nie weryfikuje
                      sie dyrektorow instytutow za osiagniecia jednostek, sa tacy, ktorzy od lat
                      siedza i niewiele czynia dla rozwoju jednostki, nie wspomne o takich, co od lat
                      maja ten stolek i raczej niszcza anizeli rozwijaja instytut, no chyba, ze
                      uwazasz, ze rozwojem jest to, iz zatrudnia sie emerytow... Dlaczego tak malo
                      mlodych ma cos do powiedzenia na UO?? Podazajc tym tropem myslowym, mozna
                      zapytac dlaczego sklad Senatu jest taki a nie inny, ze wlasnie ludzie sie
                      dubluja, ze pracownicy nie wybieraja szefow w wolnych wyborach, dlaczego nie ma
                      otwartych konkursow na stanowiska itp./itd. - problem UO to problem systemowo-
                      strukturalny i gdy sie go z tej strony nie ugryzie, nie bedzie lepiej, oby nie
                      bylo gorzej - co niektorzy mysla, ze jeszcze mamy dawne czasy i monokulture
                      jednej drogi... a to blad!
                      • Gość: absolwentka Re: Europejscy doktorzy honorowi- masoni wybier.s IP: *.broker.com.pl 13.03.07, 13:34
                        Uwazam, ze wlasnie ten fragment z najnowszego FA oddaje najtrafniej problem
                        miedzy innymi UO i to co wszesniej zostalo przeze mnie napisane. Autorem tych
                        slow jest prof. Józef Kalisz z warszawskiego WAT'u:

                        "Zbyt mało jest w Polsce liczących się na świecie osiągnięć naukowych. Jest to
                        skutkiem nie tylko ubogiego finansowania, ale również słabego poziomu naukowego
                        wielu polskich pracowników naukowych oraz kierowników jednostek i zespołów
                        badawczych. Obserwuje się nieefektywne planowanie i wykorzystanie środków
                        finansowych oraz deformację procesów awansowych. Najlepsi polscy naukowcy
                        często emigrują do innych krajów. Doskonałą diagnozę tej sytuacji przedstawił
                        M. Narkiewicz („FA” 10/2006). Obok licznej grupy rzetelnych naukowców istnieje
                        duża grupa osób, których dorobek naukowy jest tworzony sztucznie. M. Żylicz
                        trafnie zauważa („FA” 6/2006): (…) odziedziczona struktura nauki polskiej, z
                        czasów „tak zwanych minionych”, pełna jest nadal pseudonaukowców, którzy jak
                        ognia boją się jakichkolwiek konkursów, rankingów oraz porównań, które
                        obnażyłyby ich słabość. Można sformułować wniosek, że najcięższą chorobą
                        polskiej nauki jest nagminnie spotykane pozoranctwo naukowe."

                        I nie o domki i mieszkanka tutaj chodzi :-) Nie banalizujmy i trywializujmy
                        problemu!

              • Gość: ...znowu ? Re: Europejscy doktorzy honorowi- masoni wybiera.s IP: *.chello.pl 13.03.07, 11:34
                Absolwentko. Ja też poważnie. Dlaczego sugerujesz, że moja uwaga o
                samonagradzających się masonach (i ich protegowanych ) może być niepoważna ?
                A może naiwnie zakładasz, że UO pod wodzą :. N, jest od tego wolny ?
                • Gość: absolwentka Re: Europejscy doktorzy honorowi- masoni wybiera. IP: *.broker.com.pl 13.03.07, 13:36
                  Nie uwazam, ze piszesz niepowaznie, mnie nie chodzi o kastowosc, choc i ta ma
                  miejsce na UO, ale o fakt, dlaczego naukowcy na UO nie dostaja tytulow na
                  innych uczelniach?? Moze ich sie nie zna? A moze ich dorobek nie jest wazny, a
                  moze sa poza gra??
                  • sebush Re: Europejscy doktorzy honorowi- masoni wybiera. 13.03.07, 14:47
                    Problem UO to raczej odchodzacy pracownicy. Monika prezentuje dziwnie
                    roszczeniowa postawe wobec miasta i jego wlodarzy. Ciekawi mnie, stad to sie
                    bierze? Opole to jednak nie tylko uniwersytet. Poza tym w dziwny sposob Monika
                    zapomina o tym, ze UO nie powstalo na ugorze, ale mial swoja poprzedniczke -
                    WSP? Czy ta tradycja jest dzis niewygodna?
                    • Gość: Monika Re: Europejscy doktorzy honorowi- masoni wybiera. IP: *.atol.com.pl 14.03.07, 00:00
                      Jaka to roszczeniowa postawa wobec władz miasta? Na całym swiecie władze
                      określają w strategii cele, jakie chcą osiągnąć. Np. jesli Birningham chce być
                      miastem, w którym znajdą zatrudnienie absolwenci wyższych uczelni, to w ramach
                      programów UE oferują środki na rozpoczęcie działalności w tzw. creative
                      industry, oferują taniej mieszkania dla programistów, grafików komputerowych
                      itp. Na tym forum promowałam aktywną politykę miast: New Jersey i Rybnika,
                      dzięki której przekształcają się z miast przemysłowych w centra kultury, usług
                      edukacyjnych, osrodki usługowo handlowe. Nie będę tu powtarzać jakie systemy
                      zachęt stosuja władze tych miast.
                      Podałam przykład Rzeszowa i Gdańska, bo są to miasta, których władze stawiają
                      na rozwój usług edukacyjnych i oferują profesorom mieszkania lub domki na
                      wynajem na czas pracy w tych miastach. Podawanie takich przykładów to
                      roszczenia? Dzisiaj dowiedziałam się, że dzięki wspólpracy władz miasta
                      Olsztyna i wojewody na Uniwersytecie Warmińsko Mazurskim powstaje wydział
                      Medyczny (wojewoda daje pieniądze na budynki i wyposazenie laboratoriów, miasto
                      mieszkania na wynajem po konkurencyjnych cenach dla profesorów. Tylko przez
                      system zachęt można odwrócić tendencję, która jest od dziesięcioleci, jesli nie
                      setek lat - drenowania wybitnych jednostek z prowincji do centrum. Dzisiaj
                      bwiem reprezentanci twórczych zawodów, dzieki Internetowi i autostradom mogą
                      mieszkać wszędzie, niekoniecznie w metropolii.
                      Własnie, poprzedniczką uniwersytetu była uczelnia pedagogiczna bez prawa,
                      filozofii, kulturoznawstwa, socjologii, psychologii, informatyki,
                      biotechnologii itd. Powstanie nowych kierunków jest przejawem rozwoju uczelni,
                      co nie oznacza, że od razu na tych kierunkach jest kadra marzeń. W dyskusji z
                      absolwentką cały czas powtarzam: nie od razu Kraków zbudowano, na całym swiecie
                      są uczelnie I ligi i takie, o których nigdy nie słyszeliśmy (np. uniwersytet
                      stanowy w Albuquerque). Te słabsze uniwersytety sa ośrodkami naukowymi o
                      regionalnym znaczeniu i z pewnością ułatwiają dostęp do wyższego wykształcenia.
                      Dla zdolnych i pracowitych studentów stwarzają perspektywy rozwoju, mozliwość
                      staży zagranicznych czy studiowanie na innych polskich uniwersytetach w ramach
                      programu MOST, dostęp do zasobów bibliotecznych i mozliwośc uczestnictwa w
                      badaniach.
                      Absolwentka widzi źródło słabości w braku wyborów na stanowiska dyrektorów
                      instytutów i podcinaniu skrzydeł młodym. Mogę podać przykłady młodych
                      pracowników, którzy wydają swoje książki w USA, dzięki własnej przebojowości,
                      którzy stratują w konkursach o staże zagraniczne i je wygrywają (informacje o
                      konkursach są wywieszane na tablicach w instytutach), mogą wreszcie pisac
                      projekty grantów unijnych. Do tych działań nie jest potrzebne błogosławieństwo
                      władz instytutu, a nie wierzę, że jakiś dyrektor torpedowałby takie inicjatywy,
                      skoro są brane pod uwagę w parametrycznej ocenie kierunków i wydziałów.
                      • Gość: blog.dr.hab. Re: Europejscy doktorzy honorowi- masoni wybiera. IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 14.03.07, 01:02
                        Czyli wszystko dobrze, co tytulem zakonczone. Co zrobilby ten uniwerek gdyby
                        nie rzeczowe rzecznictwo Moniki? Proponuje tytuly przed nickami. Kto nastepny?
                        • Gość: prof nadzwyczajny Re: Europejscy doktorzy honorowi- masoni wybiera. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.03.07, 04:05
                          A mimo wszystko nie jest tak do konca pieknie: ten zdolny naukowiec Moniko
                          ktory wydal ksiazke w Stanach nie mogl opublikowac swej recenzji w renomowanym
                          pismie wychodzacym w Opolu, bo fanaberyczna dyrektorka miala widzimisie ! Ta
                          stara mentalnosc jeszcze z czasow slusznie minionych nadal tula sie po
                          korytarzach, coz z tego ze pieknych, budowli UO.
                          • Gość: absolwentka Re: Europejscy doktorzy honorowi- masoni wybiera. IP: *.broker.com.pl 14.03.07, 07:36
                            Dzieki za przyklad! Wlasnie w tym problem, ze ludzie doceniani sa poza swoimi
                            murami pracy, a nie w nich - publikuja w Stanach, maja uznanie, ceni sie ich, i
                            to wlasnie jest zagrozeniem dla UO w jego 'starominionych' strukturach! Bo ta
                            mloda osoba, wlasnie majac argument, ze gdzie indziej mozna pomysli i zadziala -
                            a wierze tutaj w przebojowosc osoby publikujacej poza instytutem/ uczelnia
                            macierzysta - i mowiac najprosciej UCIEKNIE z UO. Czyli to co pisze sebush sie
                            zgadza. Problem na UO to odchodzacy ludzie!
                            Piszesz Moniko o pomocy z zewnatrz, a ja sie pytam, co czyni UO dla swych
                            ludzi, aby im pomoc?? Jak na dzis widac, to stawia figury i rozdaje nagrody,
                            ale to inwestowanie w fasade, i nawet jesli ona jest piekna, to musi miec
                            jeszcze fundament!
                            • Gość: Monika Re: Europejscy doktorzy honorowi- masoni wybiera. IP: *.atol.com.pl 14.03.07, 12:04
                              Nie pisałam, ze jest idealnie, w każdej dużej instytucji zdarzają się ludzie
                              nieżyczliwi. Absolwentko, czy tego chcesz czy nie liczy sie aktywność w pisaniu
                              projektów i pozyskiwaniu srodków na badania np. z UE (jest podstawą obliczania
                              algorytmu finansowania uczelni). Te czasy, kiedy można było otrzymywać duże
                              pieniądze na badania z funduszu uczelni się skończyły. Mozna ubiegać się o
                              granty promotorskie. Uczelnia wspiera tych, którzy uzyskali dofinansowanie
                              badań przeznaczając fundusze na środki własne, pozyskano też sponsorów na
                              stypendia doktoranckie dla młodych pracowników.
                              Młodzi, zdolni przebojowi uciekają nie tylko z UO, bo dużo więcej srodków na
                              badania w krajach UE umożliwia szybszy rozwój naukowy.
                              Polska jest w ogonie w UE jeśli chodzi o nakłady na badania (0, 56 % produktu
                              krajowego brutto, średnia UE - 1,95% w 2003 r.) a woj. opolskie na 15 miejscu
                              w kraju (O, 16%). W programie operacyjnym woj. opolskiego można przeczytać, że
                              jest niezadowalający system wsparcia rozwoju sektora badawczo-rozwojowego.
                              Absolwentko figury są stawiane nie za pieniądze uniwersytetu. UO jest uczelnią
                              publiczną i nie może dowolnie wydawać pieniędzy. Ilość środków finansowych,
                              jakimi dysponuje ogólnie rzecz biorąc zależy od liczby studentów, liczby
                              samodzielnych pracowników, liczby realizowanych projektów unijnych, grantów
                              itp). Fundamenty najmłodszych uniwersytetów są słabe, dlatego władze
                              wojewódzkie i miejskie udzielają uczelniom wsparcia, aby je wzmocnić i ściągnąć
                              profesorów. 15 miejsce w kraju (za nami jest tylko świętokrzyskie) najlepiej
                              wskazuje na wielkość wsparcia.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka