Gość: Meki
IP: *.opole.cvx.ppp.tpnet.pl
13.03.01, 13:16
Tajemnicą poliszynela jest kondycja finansowa Społem w Opolu. Wystarczy wybrać
się na zakupy do jej sztandarowej placówki - Opolanina. Trudno określic co się
tam właściwie dzieje, ale z działalnościa handlową to ma niewiele wspólnego.
Chociaz ma to jedną zaletę - dla osób uważających, że za komuny było lepiej
jest to doskonały skansen tychże czasów.
Jedno jest pewne. Społem w Opolu padnie i tylko kwestią czasu jest kiedy i w
jakiej formie to nastąpi. W tymże czasie pracownicy Społem będą nadal wierzyć,
że władze spólki w końcu coś mądrego zrobią, a znając tych drugich jedyną mądrą
rzeczą jaką potrafią zrobić jest utrzymanie się na stołku i to na jak
najwyższym, bo przecież w firmie może być biednie, ale na dyrektorskim, ciężko
wypracowanym stołku zawsze musi byc dobrze. I powiem wam coś jeszcze. Wcale nie
należy tego wszystkiego krytykować. Taka sytuacja jest najnormalniejsza w
świecie. Tam gdzie nie ma gospodarza (jak to mówiono kiedyś, a obecnie częściej
używa się określenia "właściciel") ludzie rozkradną wszystko co się da. Jaka
jest odpowiedź na pytanie - kto jest właścicielem opolskiego Społem? Własność
spółdzielcza, czyli niczyja. A ludzie są tylko ludźmi: ci sprytni są od kasy, a
ci mniej - od roboty.