Gość: ktos
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
15.07.07, 12:17
poszlismy wczoraj ze znajomymi do tegoż ogródka. godzina 19, klientów mało bo
sporo stolików miało rezerwcje na 20.30 ze względu na mecz. siedzimy i czekamy
az panienka podejdzie. długo to trwało ale wreszcie przyszła. mąz wział piwo,
ja kawe mrożoną. na piwo czekał około 15 minut (!!!), w tym czasie przyszła
nasza znajoma. zamówiła piwo. po kolejnym kwadransie dostała. ja swojej kawy
mrożonej dalej nie mam mimo ze przeciez była zamówiona wczesniej. wreszcie maż
sie upomniał. panienka ze zaraz bedzie, ze ma duzo klientów (a stoliki dalej
puste bo rezerwacja), maz sie wkurzył i głosno powiedział ze na piwo tez
czekał kwadrans, na co ona bezczelnym tonem ze pan chyba zartuje. wreszcie
kawa przyszła a panienka zaczeła sie lepiej sprawowac, na piwo czekało sie
krócej, podchodziła kiedy kufle były puste.
w koncu przyszło do płacenia. okazało sie ze w tej knajpie nawet na rachunek
czeka sie długo. wreszcie dostalismy. karteczke z odręcznym pismem co było
zamówione i w jakich ilosciach, oraz ile suma sumarum mamy za to zapłacic.
niestety ilosc piw ze spritem nie zgadzala nam sie o dwie sztuki (ja wypiłam
jedno kolezanka 2 co razem daje 3 a nie 5). nasi męzowie pii czyste piwo wiec
o pomyłce nie mogło byc mowy.
zgłaszamy panience problem, na co ona ze na pewno sie zgadza i o zadnej
pomyłce nie ma mowy i ona jest pewna ze własnie 5 piw wypiłysmy.
no ale my uparcie ze tez jestesmy pewni wiec jak zrozumiała ze nie odpuscimy
to pól minuty pozniej juz było ze widocznie musiała sie pomylic.
przy okazji zarządalismy normalnych wydruków w kasy a nie świstka odręcznego.
po chwili sie znalazły na prawie wszystko co zamówilismy (pomijając
nieszczęsną kawe mrożoną).
mąż placąc dodał jeszcze ze mielismy pani dac napiwek ale ze wyszło jak wyszło
to nie damy. uwierzcie ze gdyby wzrok umiał zabijac to juz by nas nie było.
dodam tylko ze tydzien wczesniej bylismy z innymi znajomymi w tym samym lokalu
i tez zamiast wydruku z kasy dostalismy odreczny papierek. ale wtedy wszystko
sie zgadzało. kolega dostał nawet gratis włosa w sałatce nicejskiej.
reasumując: idąc do maski-labolatorium szukajcie czy nie ma włosów w jedzeniu
i pilnujcie ile pijecie.
panienka szczupla wysoka ciemne wlosy biale rybaczki.
co do odręcznych paragonów to chyba nie nabijają na kase zeby uniknąc płacenia
podatków. a zresztą cholera ich wie.
a Wy nie dajcie sie oszukać