Gość: trzezwo myslacy
IP: *.punkt.pl
13.12.07, 14:40
Od pewnego czasu z coraz większym zdumieniem obserwuję rozwijającą się batalie
,,Gazety Wybiórczej” skierowaną w
stronę.Kinoplexu.miasta.gazeta.pl/opole/1,35114,4733090.html
miasta.gazeta.pl/opole/1,35086,4745911.html
Pani Dmitruczuk chyba nie zauważyła że od roku 89 nam się trochę system
gospodarczy zmienił, albo może nie potrafi przeboleć tego że już nie ma
gospodarki centralnie sterowanej i tego że przebrzydli kapitaliści są na tyle
bezczelni że prowadzą własne firmy – a każda firma jak wiadomo z definicji
jest nastawiona na maksymalizacje zysków.
Jaki jest sens tej wojny? Pani Anito tak to już jest w kapitalizmie że nie
każdego na wszystko stać. Ani Pani ani mnie nie stać na to aby kupować ubrania
w Butikach u Prady , ale nikt nie robi problemu z tego powodu że tam są ciuchy
o kilka tysięcy procent droższe niż w osiedlowym sklepie ,,u Pani Stasi” – a
Pani walka z Kinoplexem właśnie tak wygląda.
Jeśli na dany towar ( w tym wypadku bilety do kina ) jest popyt ( a widać go
zwłaszcza w weekendy w Kinolexie ) przy założonych aktualnych cenach to
przedsiębiorca ( Hellios ) jeszcze raz przypomnę nastawiony na maksymalizację
zysków nie będzie obniżał ceny, mimo tego że ludzi gorzej sytuowanych nie stać
na bilet – podobnie jak właściciel butiku z ciuchami Prady, który ma doskonałe
obroty nie obniży cen sprzedawanych ubrań do zbliżonych cen w sklepie
osiedlowym. W ostatnim artykule opisuje Pani Kino w MDK i zachęca dalej do
bojkotu Kinoplexu. Droga Pani Anito to że ludzie przestali chodzić do MDK
wynika po prostu z tego że po pierwsze KDF praktycznie się nigdzie nie
reklamuje – a tak to już jest w dzisiejszych czasach że bez reklamy nie ma
szans na sukces rynkowy. Po drugie repertuar od dłuższego czasu jest żenujący,
sam jestem w stanie wymienić kilkadziesiąt świetnych filmów z ostatnich 2-3
lat niekomercyjnych produkcji europejskiej których Kinoplexie nie pokazywał ,
a w KDF nie wpadli na pomysł żeby je wyszukać. W złą stronę Pani przeprowadza
atak, jeśli chce Pani obniżenia cen w Kinoplexie , radził bym zachęcać
czytelników Wybiórczej do pisania tysięcy listów dziennie do konkurencyjnych
sieci kinowych w Polsce alarmujących o strasznym monopoliście opolskim
Kinoplexie, jeśli któraś firma zdecyduje się zainwestować w Opolu w drugie
duże kino , problem rozwiąże się sam pojawi się konkurencja, zacznie się walka
o klienta – czyli ceny biletów spadną. Niech Pani nie oczekuje od monopolisty
jakim jest Kinoplex że nagle wystraszy się Pani przemyśleń na temat tego że
Opolan nie stać na bilety. Prosta sprawa kogo nie stać nie idzie – czeka aż
film ukaże się na dvd i będzie mógł go obejrzeć w domu po rozsądnej cenie, a
kogo stać to idzie do kina – po prostu kapitalizm.