Dodaj do ulubionych

Ruch wokół największej budowy w mieście

IP: *.karo.punkt.pl / 10.0.0.* 21.08.03, 00:13
Byleby tylko nasze szanowne władze nie użyły jak zwykle do
rozpalenia płomyka nadzieji - kubła lodowatej wody.
Obserwuj wątek
    • Gość: Aika Re: Ruch wokół największej budowy w mieście IP: *.opole.sdi.tpnet.pl 21.08.03, 06:47
      A miało być tak pięknie...Znowu schody...
      • Gość: kaz Re: Ruch wokół największej budowy w mieście IP: 213.17.145.* 21.08.03, 09:13
        w naszym miescie na wiele inwestycyjnych cudow liczyc nie mozna - wiec dla
        obecnej ekipy to byc moze ostatnia szansa na utrzymanie dobrego wyniku w
        nastepnych wyborach... no ciekawe jak to sie skonczy bo poprzednie historie
        rozmow z inwestorami napawaja pesymizmem, wszyscy teraz raczej czekaja - co
        oni wymysla zeby przegonic inwestora z budowy copernicusa :(
    • Gość: GoBo Kto lansuje kogo? IP: *.opole.sdi.tpnet.pl 21.08.03, 09:20
      Abstrahując absurdów wokól wszystkich(!) inwestycji w Opolu,
      zastanawiam się, czy nie byłoby grzecznie i zgodnie z linią GW
      lansować jednak polską nazwę dla tego typu obiektów?
      Przecież "Cepernicus Center" nie jest inwetycją niemiecko-
      amerykańską. Nie ma powodu więc nazywać Kopernika w sposób
      przulegający do tezy Niemców, iż był on ich rodakiem, a nie
      naszym. Dalej - miast pisać z angielska i to z amerykańską
      ortografią (bryt. "centre", amer. "center") można
      napisać "Centrum" - polskie słowo pochodzące z tego samego
      źródłosłowu. I tak byśmy otrzymali "Centrum Kopernika",
      tudzież "Centrum Kopernikowskie". Chyba żaden naród na świecie
      nie wstydzi się tak jak niektórzy Polacy swojego języka,
      ortografii... Wystarczy pojechać do także słowiańskich Czechów -
      tam nie znajdzie się tylu amerykanizmów. Nie bez powodu u nas
      już dawno wymyślono słowo "makaronizm"; widać, że z taką
      tendencją nasze społeczeństwo miało już do czynienia. A potem
      Polacy zapominają, jak pisze się, jak mówi się, jak nazywa się
      najbliższe im rzeczy. Potem kupujemy chleb za peeleny, zamiast
      za złotówki, mamy softłer w hardłerze, miast programów w
      komputerze, samochód naprawimy w carcentrze miast w warsztacie,
      a zamiast robić interesy zaczynamy dilować...

      Ale GW wydaje się mieć ostatnimi czasy, szczególnie na Górnym
      Śląsku tendencję odpolszczającą. Niemało było tekstów
      uwznioślających pruską przeszłość historyczną Śląska, a nie
      udało mi się znaleźć tyluż artukułów w jakikolwiek sposób
      sławiacych polskość. Czyżby to zamierzone działanie, czy tylko
      bezmyślne wazeliniarstwo, by nie zadzierać z powodów
      politycznych z tzw. mniejszością na Śląsku?

      Więcej patriotyzmu, redakcjo GW!
      • Gość: Cuś Re: Kto lansuje kogo? IP: *.airlan.pl 21.08.03, 09:59
        Popieram w pełni, Panie GoBo, tylko ten tekst nadaje się raczej
        na list do Redakcji. Tu, w zalewie komentarzy mądrych i głupich,
        pewnie go nikt z Sz. Dziennikarzy nie przeczyta.
      • Gość: komarek Re: Kto lansuje kogo? IP: *.karo.punkt.pl / 10.0.0.* 21.08.03, 18:04
        Gość portalu: GoBo napisał(a):


        > mamy softłer w hardłerze, miast programów w
        > komputerze, samochód naprawimy w carcentrze miast w
        warsztacie,
        > a zamiast robić interesy zaczynamy dilować...

        Wyrazy "program", "komputer" i "interes" również pochodzą z
        importu. Natomiast rodzime określenie "samochód" jest skopcone z
        założenia gdyż chodzi przecież po pierwsze o urządzenie które
        jeździ nie chodzi i nie samo lecz napędzane silnikiem. Dzięki
        wprowadzaniu do naszego słownika anglicyzmów szczególnie z
        zakresu nowoczesnych technologii, coraz łatwiej przychodzi nam
        nauka angielskiego.
        A co do Copernicus Center to nazwa Centrum Kopernika jako
        facetowi póki co z jajami, kojarzy mi się jednak z konkretnym
        miejscem na ciele tego wybitnego astronoma (tym bardziej jeśli
        zamiast obrzydliwie obcojęzycznego wyrazu: "centrum" użyjemy
        uroczego polskiego: "środek").
        • Gość: GoBo Etymologia IP: *.opole.sdi.tpnet.pl 22.08.03, 11:50
          Widzisz - nie chodzi o etymologię słownictwa. Bodaj większość
          obecnie uzywanych słów pochodzi czy to ze wspólnego rdzenia z
          językami zachodnimi, czy z łaciny, greki, włoskiego,
          francuskiego, niemieckiego, rosyjskiego i coraz więcej z
          angielskeigo. Nie chodzi mi o słowa "oswojone" obcego
          pochdzenia, tylko o bezmyślne używanie OBCYCH, dla których jest
          polska alternatywa. Teraz jaśniej się wyrażam?
        • Gość: GoBo Szare komórki w ruch! IP: *.opole.sdi.tpnet.pl 22.08.03, 11:54
          Gość portalu: komarek napisał(a):
          (...)
          > A co do Copernicus Center to nazwa Centrum Kopernika jako
          > facetowi póki co z jajami, kojarzy mi się jednak z konkretnym
          > miejscem na ciele tego wybitnego astronoma (tym bardziej jeśli
          > zamiast obrzydliwie obcojęzycznego wyrazu: "centrum" użyjemy
          > uroczego polskiego: "środek").

          Widzisz, wiele słów ma po kilka (czasem i do kilkudziesięciu)
          znaczeń. Natomiast mówiąc "centrum" mówi się np. o centrum
          miasta, o ośrodku (a nie o "środku"), a nigdy o wnętrzu
          organizmu bardziej, czy mniej żywaego. Coś słabo z kojarzeniem i
          tymi twoimi jajami...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka