Dodaj do ulubionych

Telefony alarmowe do strażników

IP: *.opole.sdi.tpnet.pl 21.08.03, 08:54
Czyżby szef Straży Miejskiej widział nieprzydatność swej służby,
która poza wypisywaniem mandatów za złe parkowanie niczego
pożytecznego nie robi? No bo cóż inneg pomyśleć po takich jego
słowach: "Może jak będą mieli łatwiejszy dostęp do straży,
zaczną zgłaszać więcej spraw - przypuszcza Jan Piotrowski, szef
straży miejskiej w Opolu." Może boi się o swoją i kolegów
posadkę? No bo po co komu służba, która nie przynosi efektów, a
tylko kosztuje! Ponawiam sugestię do Rady Miasta, by zliwkidować
zdublowaną strukturę urzędników, a pięniądze - z większym
pożytkiem - przekazać na działania operacynje policji. No bo jak
nie trzeb utrzymywać dodatkowych budynków, iluś tam strażników,
którzy tylko siedzą na stołkach, te same pieniądze można
przenaczyć na sprzęt, paliwo i wypłaty dla policjantów. Tak
wyjdzie korzystniej, bo nie będzie się płacić za nieproduktywne
etaty i niepotrzebne wtedy biura. Może - panie radny Kowalski -
przeprowadziłby pan swoje ulubione konsultacje społeczne i
wykazał zasadność albo bezsadność w opinii opolskiego
społeczeństwa istnienia dublujących się służb!
Obserwuj wątek
    • Gość: VIP Re: Telefony alarmowe do strażników IP: *.opole.cvx.ppp.tpnet.pl 21.08.03, 21:05
      Po co IM te telefony alarmowe ? Po pierwsze teraz normalnie nie
      reagują. Po drugie .... i tak nic (hi!!! hi!!! hi!!!) nie mogą.
      • Gość: GoBo Policja nie lepsza... IP: *.opole.sdi.tpnet.pl 22.08.03, 11:44
        Policja za to ma szerokie uprawnienia, ale nie reaguje na
        wezwania. Nie tek niedawno, choć datę pamiętam dokładnie 15-VIII-
        2001 zgłszałem, że pod oknem mojej sypialni szczeniactwo w
        zdezelowanym samochodzie urządziło o godz. 2 nocy impreze z
        głośną muzyką, trzaskaniem butelek na parkingu, rzucaniem
        żelastwem. Nie dało się spać. Półtorej godziny stałem w oknie
        kompletnie rozbudzony w oczekiwaniu an gliny i... szczeniactwo
        się rozeszło, zanim ktokolwiek przyjechał.

        Za to mój przyjaciel w Warszawie został ofiarą stłuczki. Kazano
        mu czekać jakieś 6 godzin na partol, bo akurat "ochraniają"
        manifestację, ale najlepiej - jak mu powiedział dyżurny - żeby
        pojechał do swojej miejscowości zamieszkania i zgłosił, że
        sprawca zbiegł! Takie rzyczy policja mówi - namawia do składania
        fałszywych zeznań i w dodatku oczerniających sprawcę, który
        wcale nie uciekł.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka