Dodaj do ulubionych

Olgaaa Tokarczuuuukk......

IP: *.punkt.pl 23.02.08, 23:54
rozpoczyna zajęcia na UO z creative writig i to jest very good.
Nie możemy dopuścić, żeby na zajęciach znalazły się przypadkowe osoby -
tłumaczy prof. Nicieja. I to już nie jest very good, to jest do doopy. Choć
nic Tokarczukowej nie czytałem,jak niejaki Guzik, to chciałem jako wolny
słuchacz, ekstern po ....ęćdziesiątce wziąć udział w ćwiczeniach wrajtessy,
zobaczyć na żywca, jak miazmaty i bebechy wyłażą na kartki, na twardy dysk lub
inny nośnik. Albo jak bez bebechów, na zimno powstaje fikcja literacka, jak
rodzi się narrator pierwszo, drugo, lub trzecioosobowy,a nawet zbiorowy, albo
jak strumień świadomości zalewa w/w nośniki.
A tu beka, bo najpierw jest casting.Olga sama (co daj jej Boże)lub w
porozumieniu z naszymi pracownikami wybierze studentów, z którymi będzie
pracować - mówi rektor.
Według prof. Stanisława Niciei największe szanse mają osoby z
doświadczeniem.No to jak mają doświadczenie to wrajtessa cóż im podpowie?
- Ci, którzy już coś publikowali - mówi.
A dlaczego pytam się ja? Czego rektor gada za Tokarczukową? Coś publikowanie o
niczym nie świadczy, a sformułowanie - publikowanie - jest jak Bajkał wielkie
i głębokie.
No pewnie by my i z Górniakiem zasiedli w ławach u Tokarczukowej, na creative
writing w sali na 150 osób, posłuchali, pospierali się,popiół od diamentu sam
by się oddzielił w naturalnej eliminacji, albo jak ongiś w KZT.A tak, jakoś
nie po uniwersytecku, klasówka(Staś Gajda sprawdzi ortografię) i wybierzemy
20-tkę, ja nieprzymierzając do nauki jazdy samochodem.Olgaa chciałbym
uczestniczyć. Jak większość adeptów, publikuję w pod ksywką(behemot) w necie
na gazecie.Jest tego ze 2000, przeczytaaj choć trochę, do serca przytul kota,
no popatrz pchła, to też istota....
A tak se myślę, że Górniak ma w doopie ten cały creative writing.
Obserwuj wątek
    • Gość: doda Re: Oooooolgaaaa Tokaaaarczuuuuk ...... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.02.08, 06:30
      masz racje. to takie chwyty marketingowe ssn, zreszta swietne.
      szkoda tylko ze za panstwowe pieniadze. skoro p.tokarczuk ma byc
      prof. to jej zajecia powinny byc otwarte dla studentow, ktorzy mysla
      o pisarstwie. i tyle. a ty gorniaku nie musisz udawac, sam pieknie
      piszesz, certyfikatu p.tokarczuk nie potrzebujesz.te cholerne
      kompleksy prowincjuszy opolskich.jestesmy zakompleksieni
      prowincjusze dlatego tak krytykujemy wszystko, to nasza skumulowana
      agresja wobec wszystkiego co nas otacza.
      • Gość: Monika Re: Oooooolgaaaa Tokaaaarczuuuuk ...... IP: 77.223.225.* 24.02.08, 07:41
        Zajęcia nie mogą byc dostępne dla wszystkich, bo to mają być
        warsztaty. Wykład dla 150 osob na temat twórczego pisania nie ma
        sensu. Dlatego warsztaty będą dostępne dla najlepszych - studenci
        mają przedłożyc próbki pisarskie, a uczestników wybierze Olga
        Tokarczuk. Jeśli mają już jakieś publikacje, to jest to dodatkowy
        atut.
        Nie rozumiem stwierdzenia: "szkoda, że za państwowe pieniądze"? A z
        jakich pieniędzy ma być opłacany nauczyciel akademicki w publicznej
        uczelni? Zajęcia są otwarte dla najlepszych studentów, którzy myślą
        o pisarstwie, podobnie jak staże zagraniczne nie są dostępne dla
        wszystkich chetnych (trzeba znać język i miec wysoką srednią ocen).
        Certyfikat Olgi Tokarczuk ma swoją wartość, ale nie jest
        najważniejszy. Istotne jest to, że właśnie ze względu na formę
        warsztatową zajęć można się dużo nauczyć i udoskonalić swoje
        pisarskie umiejętności.
        • Gość: behemot Góóórniak.... IP: *.punkt.pl 24.02.08, 10:31
          stawiasz flaszkę z lodem. Znów Ci zrobiłem pi-ar..znów Ci posłodzili..o
          kurde..Dobrze w niedzielę zwlec się ze szezlonga, odpalić peceta i ujrzeć mniód.
          Górniak śpi, a rzesze fanów przyrastają jak kasa na kontach w Jersey, albo w
          innym ING...
          Ech upić się tylko z rozpaczy, ale za wcześnie. No nic, biorę dożycę i idę na
          łono....natury.
        • Gość: Aa Re: Oooooolgaaaa Tokaaaarczuuuuk ...... IP: *.punkt.pl 24.02.08, 11:32
          Czy stawka godzinowa jest tajemnicą, czy Monika może ją zdradzić (byle tylko nie
          wpędzić w kompleksy zwyczajnych profesorów i profesorów zwyczajnych,w mediach
          nie bywających)?
          • Gość: ślepa wrona Po co nam Olga? IP: *.punkt.pl 24.02.08, 19:15
            Po co nam Olga Tokarczuk na UO? Mamy już dr.Adama W. On wie
            najlepiej jak pisze się genialne dzieła. No, i już jest opłacony,
            nie trzeba wywalać nowej kasy!
          • Gość: Monika Re: do AA IP: 77.223.225.* 25.02.08, 11:00
            Olga Tokarczuk nie została zaproszona na UO z powodu częstego
            pojawiania się w mediach.
            Poczytaj:
            www.wrotaopolszczyzny.pl/pl/aktualnosci/informacje/2008/02/spotkanie+z+olga+tokarczuk.htm
            • Gość: AA Re: do AA IP: *.punkt.pl 25.02.08, 16:24
              Wszystko to chyba wiadomo przeciętnemu zjadaczowi chleba. Nadal
              jednak nie znam odpowiedzi na postawione wcześniej pytanie, którą
              zapewne chcieliby poznać przede wszystkim pracownicy UO. Domyślam
              się bowiem, że honorarium nie było ustalane na podstawie siatki płac
              czy wynafrodzen za godziny ponadwymiarowe. Tym bardziej więc
              ciekawi: ile? Moniko - to takie ludzkie przecież. Pewno i Behemot
              chciałby wiedzieć - ułatwiłoby mu to przyszłe negacjacje płacowe.
              • Gość: inż. Re: do AA IP: 38.101.222.* 25.02.08, 16:32
                Po co wogóle utrzymywać takie bezsęsowne kierónki? Nawet pracy po tym ni ma.
                • Gość: 4.5% Re: do AA IP: *.chello.pl 25.02.08, 17:18
                  Najlepsze jest zawsze w kanałach płatnych. Można to obejść, ale
                  wtedy KODY znać trzeba.
                • Gość: zz Re: do AA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.02.08, 17:56
                  do pana inż. sądząc po ortografii potrzebnie panu nie "twórcze pisanie" u Olgi
                  Tokarczuk, tylko lekcje pisana u pani od polskiego w pierwszej klasie podstawówki
            • Gość: AA Re: do AA IP: *.punkt.pl 25.02.08, 19:29
              Ups.. Napisałem się, napociłem, i przypadkowo skasowałem. A chciałem wyjaśnić
              małe co nieco.
              Nawet mi do głowy nie przyszło, że UO zaprasza p. Olgę Tokarczuk z powodu jej
              obecności w mediach. Tych "profesorów zwyczajnych,w mediach nie bywających"
              skojarzyłem tak raczej luźno. Przypomniałem sobie, jak to kiedyś prof. J.
              Czapiński walczył o polepszenie bytu proletariuszy z uczelni. Walczył tak długo,
              aż go zauważyła TV. Od tej pory już walczyć nie musi, a chyba wkrótce potem
              pojawił sie podział profesorów na nadzwyczajnych, zwyczajnych i telewizyjnych (w
              niczym prof. Czapińskiemu nie ujmując).
              Mnie jednak nurtuje pytanie, czy takie zabiegi - moim zdaniem PR-owskie - mają
              sens. Bo przecież zajęcia dla 20 wybrańców nie wpłyną ani na poziom dydaktyki na
              UO, ani tym bardziej na stan badań, choć mogą (?) skusić parę osób do
              studiowania na UO.
              Pytanie to wydaje mi się ważne zwłaszcza wobec wyraźnej tendencji do
              zmniejszania liczby godzin zajęć dydaktycznych. Niestety, zgodnie z tzw. (tfu!)
              standardami. Ale standardy określają tylko minimum! Pamiętam jeszcze te odległe
              czasy, gdy wykład kursowy z przedmiotu podstawowego dla danego kierunku liczył
              90 godzin (za dużo). Potem "zredukowano" go do 60 godzin (mogło tak zostać),
              później jeszcze do 30 (optimum), a teraz tylko do 15 h. Czy mam spróbowac
              opowiedzieć, co można zrobić w 15 godzin?
              Do tego dodajmy coraz liczniejsze grupy ćwiczeniowe / laboratoryjne /
              seminaryjne. Wspomnijmy o pracach licencjackich, za które uczelnia nie płaci
              promotorowi (no tak, płaci za seminaria - wypada po ok. 1,5 godziny na studenta
              w semestrze!). I można by tak dalej.
              (Przy okazji: polecam felieton KTT o roli uniwersytetu w dzisiejszym
              "Przeglądzie").
              Dlatego uzasadnione wydaje się pytanie: Moniko, kiedy ostatnio były znaczące
              (takie "prawdziwe") podwyżki płac pracowników n-b na UO? A może też dowiemy się,
              ile wynoszą średnie (niech będzie!) pensje poszczególnych grup pracowniczych? No
              nie, w to jednak ja sam już nie wierzę. Zapytam więc inaczej: na jakim poziomie
              procentowym w ustawowych "widełkach" mieszczą się na UO pensje asystentów,
              adiunktów i "samodzielnych" (w tym ostatnim przypadku informacja i tak będzie na
              tyle "rozmazana", że właściwie nieczytelna).
              Spodziewałbym się, że i tego rodzaju pytania padną podczas spotkania z
              kandydatami (?) na rektora. Ale obawiam się, że nie zostaną postawione. Dlatego
              stawiam je tutaj.
              • Gość: jest ok. Re: do AA IP: *.punkt.pl 25.02.08, 19:56
                Nie zostaną postawione, bo rektor...jest już znany. Będzie nim
                miłościwie panujący nam dziś SSN. A sprowadzenie Tokarczuk do Opola
                i nagłaśnianie sprawy, to tylko jeden z jego chwytów przedwyborczych.
                • Gość: AA Re: do AA IP: *.punkt.pl 26.02.08, 15:58
                  Z przykrością przyznaję Ci rację, Gościu. Widać to choćby po
                  wybieranych elektorach, gwarantujących zachowanie status quo. No, to
                  sobie pogadaliśmy.
    • Gość: maniek Mooooniaaa też potrafi!!!!! IP: *.punkt.pl 25.02.08, 18:53
      Monia-Danka jak zwykle wije się, skręca na boki, jak nie chce
      konkretnie odpowiedzieć...
      • Gość: Pulpiarz Fikcyjny Re: Mooooniaaa też potrafi!!!!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.02.08, 14:30
        Szanowny Behemocie,

        nie śpię. Nie śpię i w tym problem, bo spać nie mogę. Za Chiny nie
        mogę, qooooooorwa match!!!!!!!!!!!!!!
        I w tym stanie chronicznego niedospania ciągnę resztką sił z mózgiem
        wyjałowionym niczym kibel chlustem silnego domestosa.
        Pozdrawiam!!!!
        P.S. Ja tez mialem nadzieje, ze to bedzie wyklad otwarty, ze se
        siędę gdzieś z boczku po cichutku i posłucham wywodu. No ale nie
        wtrącam się w dyskusję, bo nie mam zdania, a nie mam go, bo... patrz
        wyżej.
        • Gość: woland Re: Mooooniaaa też potrafi!!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.02.08, 14:38
          behemocie kocie paskudny, przestań miałczeć, spróbuj wytężyć kumatą i bystrą
          mózgownicę, a dojdziesz sam do wniosku, że wykład to wykład, a warsztaty to
          warsztaty, różnica jest zasadnicza.
        • Gość: woland Re: Mooooniaaa też potrafi!!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.02.08, 14:39
          jeszcze jedna uwaga: na pierwszy wykład może przyjść każdy, sala 301 jest
          pojemna, nawet na schodach mozna usiąść.
        • Gość: woland Re: Mooooniaaa też potrafi!!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.02.08, 14:42
          przepraszam, to było do niejakiego Pulpiarza - z jakiej fikcji się urwałeś?
          Jezyk masz barwny, ale raczej z Masłowskiej. Tokarczuk chyba nie czytałeś?
        • Gość: ala Re: Mooooniaaa też potrafi!!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.02.08, 16:31
          Zbychu, nie gadaj sam ze sobą
          • Gość: Pulpiarz Fikcyjny Re: Mooooniaaa też potrafi!!!!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.02.08, 18:38
            Czytalem Tokarczk, ale czy to znaczy, ze mam gadac jej językiem????
            A jakbym czytal Norwida, albo tego męczydupę Żeromskiego, to miałbym
            tak gadać? No i nie jest to też język Maslowskiej.
            Z jakiej ja fikcji? Z pulpianej.
            • mieszaniec-zopola Re: Mooooniaaa też potrafi!!!!! 26.02.08, 19:10
              Chłopaki! To, że Tokarczukowa się dobrze sprzedaje, to jeszcze nie
              znaczy, że to wzór pisarstwa. Każde warsztaty artystyczne wzbogacają
              (nie "ubogacają". Jak ja, curva hiperbolica, nienawidzę tego
              kleszego neologizmu !), Tokarczukowej pewnie też, ale Wam chłopaki
              te warsztaty na niewiele się przydadzą, bo macie już swoje własne
              warsztaty literackie. Niech się młodzież uczy ...
              • Gość: takajedna Re: Mooooniaaa też potrafi!!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.02.08, 19:58
                Mądrze gadasz. Toż te warsztaty dla młodzieży uniwersyteckiej, a nie dla starych
                repów opolskich. Od początku impreza tak była zaprogramowana. Szum na forum
                funta kłaków nie wart, oprócz tego, że pisarce reklamę robi (choć ona już jej
                nie potrzebuje). Ahoj, chłopaki pismaki, mieszańce, behemoty i różne klekoty.
                Nie macie innych problemów? Wiosna idzie, ludzie już chodzą parami... tylko
                Serbów żal. Szczerze.
                • Gość: Mooooniaaa Re: Mooooniaaa też potrafi!!!!! IP: 77.223.225.* 27.02.08, 03:59
                  Wszystkich zainteresowanych uprzejmie informuję, że w czwartek o
                  godz. 12.00 w Auli Błękitnej Collegium Maius (pl. Kopernika 11)
                  odbędzie się wykład otwarty Olgi Tokarczuk.
                  W związku z dużym zainteresowaniem zajęciami z pisarką, utworzone
                  zostały dwie grupy. Szczegóły:
                  www.pol.uni.opole.pl/show.php?id=49&lang=pl
                  Do AA:
                  Jesteś pracowikiem uniwersytetu. Nic nie stoi na przeszkodzie, żeby
                  zadać nurtujące Ciebie pytanie na spotkaniu z kandydatami na
                  rektora. Możesz równiez zwrócić się osobiście lub za
                  pośrednictwem "S" do działu płac z prośbą o informację na temat
                  struktury wynagrodzeń. Nie dysponuję bowiem takimi szczegółowymi
                  danymi.
                  Pewnie zdziwisz się, ale UO jest na I miejscu w rankingu, jesli
                  chodzi o wynagrodzenie pracowników naukowo-dydaktycznych w
                  poszczególnych kategoriach, czego nie mozna powiedziec o innych
                  rankingach (np. liczba projektów grantów na pracownika).
                  Jeśli chcesz zarabiać więcej, to ubiegaj się o grant (ministerialny
                  lub unijny). Od liczby realizowanych projektów (chociaż nie
                  wyłącznie - istotna też jest liczba studentów i pracowników, studiów
                  doktoranckich itd.) zależy finansowanie uczelni przez ministerstwo.
                  Przy okazji muszę jeszcze raz podkreślić, że inwestycje nie są i nie
                  mogą być finansowane kosztem funduszu płac. Nie można też uzyskanych
                  środków na inwestycje przeznaczyć na podwyżki. Uczelnie otrzymują
                  tzw. znaczone pieniądze.
                  Jeśli chciałeś, aby byli wybrani inni elektorzy, to mogłeś prowadzić
                  kampanię na ich rzecz wśród pracowników, przekonać do głosowania na
                  innych kandydatów.
                  Co do liczby godzin zajęć - skoro od liczby studentów zależy fundusz
                  płac, to trzeba poszerzać i uatrakcyjniać ofertę edukacyjną (także w
                  języku angielskim), dawać studentom możliwość wyboru zajęć zgodnie z
                  ich zainteresowaniami, czego przecież dawniej nie było w takim
                  zakresie.
                  Skończyło się finansowanie uczelni na zasadzie "czy się stoi czy sie
                  leży..." To se ne vrati! To od jakości pracy i zaangazowania każdego
                  z nas zależy, ilu będziemy mieć studentów, jaki będzie poziom
                  zatrudnienia i w konsekwencji poziom wynagrodzeń.
                  Na razie jeszcze nie odczuwamy zbyt dotkliwie skutków niżu
                  demograficznego, ale w kolejnych latach niż będzie się pogłębiał.
                  Jeśli nie sprostamy coraz ostrzejszej konkurencji, to czeka nas
                  redukcja zatrudnienia i/lub obniżka wynagrodzeń, a nawet zamykanie
                  kierunków.
                  • Gość: AA Re: Mooooniaaa też potrafi!!!!! IP: *.punkt.pl 27.02.08, 18:31
                    "Monia-Danka jak zwykle wije się, skręca na boki, jak nie chce
                    konkretnie odpowiedzieć..."
                    Można powiedzieć - rzecznik idealny: tyle się napisać, żeby ostatecznie nie
                    odpowiedzieć na żadne z pytań. Zwłaszcza o honorarium p. O. Tokarczuk, czy o
                    strukturę wynagrodzeń. Zwłaszcza, że " UO jest na I miejscu w rankingu, jeśli
                    chodzi o wynagrodzenie pracowników naukowo-dydaktycznych w poszczególnych
                    kategoriach". Rozumiem jednak z tego, że takie dane są dostępne, a nawet w
                    jakiejś formie udostępniane. Pytanie komu (sama piszesz, że nie dysponujesz
                    "takimi szczegółowymi danymi")? Bo nie chciałbym, aby miłe panie z działu płac
                    skonały ze śmiechu, gdy zwrócę się do nich z tym pytaniem (dlaczego miałbym przy
                    tym korzystać akurat z pośrednictwa S?).
                    Niestety, reszta wypowiedzi jest w podobnym stylu. I nie wiem tylko, czy
                    zabawniejsza jest rada, bym więcej pracował, to więcej zarobię, czy może raczej
                    próba obarczenia mnie - szaraka obowiązkami,na które nie mam wielkiego wpływu, a
                    przynależnymi raczej rektorom, dziekanom czy dyrektorom. Szeregowi pracownicy
                    mogą tylko "robić swoje".
                    Na koniec pytanie dodatkowe: podaj proszę, Moniko, ile miesięcznie może sobie
                    wypłacić kierownik grantu krajowego. Choć w tym malutkim fragmencie mówmy o
                    realiach, zamiast odwracać uwagę, sugerować, że można zrobić coś, co ja uważam
                    za niemożliwe, no, jednym słowem - uprawiać PR.
                    • Gość: Monika Re: Mooooniaaa też potrafi!!!!! IP: 77.223.225.* 29.02.08, 10:54
                      Zadałeś pytania:
                      1. "Czy stawka godzinowa (Olgi Tokarczuk) jest tajemnicą"?
                      Nie jest, ale sie nie interesowalam, więc jej nie znam.
                      2. "Mnie jednak nurtuje pytanie, czy takie zabiegi - moim zdaniem PR-
                      owskie - mają sens. Bo przecież zajęcia dla 20 wybrańców nie wpłyną
                      ani na poziom dydaktyki na UO, ani tym bardziej na stan badań, choć
                      mogą (?) skusić parę osób do studiowania na UO". Własnie! Dlatego
                      mają sens. Uzasadnienie podałam w powyższym poście. Dodam jeszcze,
                      że obecnie kładzie sie duży nacisk, aby studiowanie nie polegało
                      jedynie na zdobywaniu wiedzy teoretycznej. Studenci powinni miec
                      mozliwość doskonalenia umiejętnosci praktycznych. Np. na politologii
                      i socjologii ten trend jest juz bardzo widoczny. Zajęcia Olgi
                      Tokarczuk wychodzą naprzeciw tym oczekiwaniom. A oczekiwania były
                      duże, skoro tak duzo osób chciało uczestniczyc w jej zajęciach.
                      3. "kiedy ostatnio były znaczące (takie "prawdziwe") podwyżki płac
                      pracowników n-b na UO?"
                      Jeśli dobrze pamiętam, to bylo to chyba w 2004 roku. Jednak tak
                      krawiec kraje, jak mu materii staje. Od czgo zależą srodki, jakimi
                      dysponuje uniwersytet naisałam powyżej. Są to uregulowania prawne -
                      opracowano algorytmy (liczba pracowników w poszczegolnych
                      kategoriach, liczba studentów, liczba grantow, itd.).
                      Dane dotyczace struktury sa dostępne w postaci wykresów
                      (opracowanych chyba przez ministerstwo). Były one prezentowane na
                      posiedzeniu senatu.
                      Nie rozumiem, dlaczego mam Panu odpowiadać na forum, skoro jako
                      pracownik uczelni może Pan sam sie zapytac przy okazji załatwiania
                      jakichś sraw w Col. Minus.
                      Najprościej jest dorobić w grancie.
                      4. "podaj proszę, Moniko, ile miesięcznie może sobie
                      > wypłacić kierownik grantu krajowego"?
                      Nie wiem. Sama bylam kierownikiem grantu UE i zrezygnowałam z
                      honorarium (wykonywałam pracę w ramach obowiązków, bo brakowało na
                      środki własne). Jednak otrzymalam honoraria za prace badawcze. Bez
                      środków unijnych nie moglabym przeprowadzic badan na dużej próbie,
                      bo niestety są kosztowne. Wolałam więc zrezygnowac z wynagrodzenia
                      za kierowanie i zrobić badania, których inaczej nie mogłabym
                      przeprowadzić.
                      Oswieć mnie, co przynalezy rektorom, a ja przypisałam pracownikom,
                      bo nie wiem.
                      PR nie moze być skuteczny, jesli nie ma co promować. Na całe
                      szczęście w wielu Instytutach zaczynają nadawać ton ci, którym chce
                      się pisać projekty grantów i prowadzić badania.
    • Gość: behemot No jak tam IP: *.punkt.pl 28.02.08, 16:53
      po wykładzie? NIe mogłem przybyć, bom pały stawiał jak chciał mieszaniec. Czekam
      na wrażenia, zwłaszcza szczęśliwców co będą robić w warsztacie Olgi.
      • Gość: tarka Re: No jak tam IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.02.08, 19:30
        Piszę bezpośrednio po wykładzie i zajęciach z panią Olgą Tokarczuk: było
        świetnie, jestem zachwycona, z przyjemnością przyjdę na następne spotkanie w marcu.
        • Gość: behemot Re: No jak tam IP: *.punkt.pl 29.02.08, 09:01
          Bardzo wyczerpująca odpowiedż, wyczerpujaca piszącego i męcząca czytającego.Jak
          na zakwalifikowaną do warsztatu, znakomicie operujesz egzaltacją, a prostota
          środków wyrazu jest znakomita.
          • Gość: zyga Re: No jak tam IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.02.08, 09:12
            w marcu? to znaczy zajecia raz na miesiac? kazdy by tak chcial !
            Prosimy rektora o ujawnienie stawki!? Monika, czy to prawda ze mozna
            miec zajecia raz w miesiacu? Juz slysze odpowiedz: słodka tajemnica
            rektora !
            • Gość: Monika Re: No jak tam IP: 77.223.225.* 29.02.08, 10:20
              Oczywiście, ze pracownicy, ktorzy nie są zatrudnieni na etacie, mogą
              mieć zajęcia raz w miesiącu. Nie są to przeciez zajęcia z tzw.
              kanonu, tylko warsztaty, które mają umozliwić studentom doskonalenie
              swoich umiejętności pisarskich.
              Nie znam stawki pani Olgi Tokarczuk - to mnie nie interesowało.
              Przekażę rektorowi Pańską prośbę.
          • Gość: tarka Re: No jak tam IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.02.08, 09:24
            do behemota: No cóż, twoje wielosłowie jest "porażające", znam je z postów, bo
            chętnie i obficie komentujesz wszystko, co ci do głowy wpadnie. Oszczędność w
            gadaniu ma jednak swoje zalety.Twój zaczepny ton w stosunku do kogoś, kto wyraża
            się pozytywnie o czymkolwiek dowodzi, że byłbyś zadowolony, gdyby się tu polały
            kubły pomyj na głowę Olgi Tokarczuk. A niedoczekanie twoje!
            • Gość: Est Re: No jak tam IP: *.uni.opole.pl 01.03.08, 13:52
              nie chce wnikac w klotnie z Behemotem :)

              Ale czy moglabys napisac cos wiecej o przebiegu zajec? Co p. Olga robila z
              waszymi tekstami, jak dokladnie wygladaly zajecia, co robiliscie? Bylbym
              wdzieczny :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka