Gość: ??? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.06.08, 10:43 Relatywizm moralny czy co ? internowani.xg.pl/index.php?type=article&aid=632 Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
mieszaniec-zopola Proponuję wypłacić kasę pod warunkiem 21.06.08, 13:55 obcięcia włosów! :-) Poważnie. O ile mi wiadomo, pna Ukleja jest człowiekiem zamożnym. Nie rozumiem dlaczego chce obciążać dzisiejszych podatników. I tak mamy przerąbane, bo musimy płacić emerytury dla SBków i utrzymywać IPN. Może pan Ukleja raczyłby w swojej pożądliwości państwowej kasy pohamować się. Jeśli mu tak pieniążki potrzebne, to nie widzę przeszków, żeby domagał się ich od osób fizycznych - stupajek z więzienia i osób, które wydały nakaz jego internowania. Odpowiedz Link Zgłoś
antars Re: Proponuję wypłacić kasę pod warunkiem 21.06.08, 16:08 Ukleji nie chodzi o kasę. Do biednych faktycznie się nie zalicza. Jak zwykle stara się publicznie zaistnieć i chyba głównie po to wystąpił do sądu. Oczywiście od razu z listem otwartym, żeby znowu wszyscy o nim usłyszeli. Odpowiedz Link Zgłoś
mieszaniec-zopola Re: Proponuję wypłacić kasę pod warunkiem 21.06.08, 18:06 Też tak uważam. Jeśli takie są jego motywy, to mogę tylko wyrazić opinię, że motywy to burdzące we mnie obrzydzenie. Palec w gardziel! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: PBH-1 Re: Proponuję wypłacić kasę pod warunkiem IP: *.adsl.inetia.pl 22.06.08, 23:30 A jednak relatywizm moralny górą. Wiesiek czemu to robisz mało Ci, a może faktycznie jak pisze mieszaniec chcesz rozgłosu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: cdj Re: Proponuję wypłacić kasę pod warunkiem IP: 77.252.18.* 25.06.08, 00:37 Widzę chłopaki że nie jesteście w "kursie dzieła". Wiesiu jest spłukany. Zrobił dla Z.B remont mieszkania piece gazowe, instalacje, rury itp. Inne chłopaki z OSPN też biegały załatwiały u Ząbka rady nadzorcze dla geniusza. Z.B jako szanujący się menel gdy przyszło do zapłaty wywołał konflikt niby to polityczny. Obraził się o to że chłopcy z OSPN zabierają mu "Dorobek". Tym sposobem wyłgał się z długów i idei, i poszedł do czerwońca Nicieji a w przerwach robi dla Michnika za eksperta od historii, jak niegdyś Kozera od moralności. Ideowcy z OSPN do dzisiaj zastanawiają się co się stało ich "Filarowi", największemu pióru rejencji opolskiej że ich opuścił. Nawet nie zauważyli że ich oskubał.O tempora mores... Odpowiedz Link Zgłoś
z.bereszynski Re: Proponuję wypłacić kasę pod warunkiem 25.06.08, 11:05 Widzę, że pseudostowarzyszenie OSPN, czyli panowie Ukleja, Klusik i Łysiak (z przyległościami), z godną lepszej sprawy konsekwencją, kontynuują kampanię zniesławiania mojej osoby. Najwyraźniej nie stać ich na inną formę działalności. Nic innego nie potrafią. Artykułu czy rozprawy naukowej żaden z nich napisze. Potrafią pisać tylko paszkwile. Nie zamierzam wdawać się z tymi panami w internetowe pyskówki. Prowadzona przez nich kampania spotka się ze stosowną odpowiedzią w innej formie i w innym miejscu. Zbigniew Bereszyński Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tao szatanski odezwał się dziejownik IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.06.08, 13:12 Ciężko sie zmierzyć z faktami. Do roboty dziejowniku! tao szatanski ps. a teraz dowal mi i CDJ (jak to zwykle czynisz) pod innym nikiem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Waldemar Okrutny Re: odezwał się dziejownik IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.06.08, 15:22 panie Bereszyński, po co tyle zachodu? Najlepiej worek z kamulkami do nóg i do jeziora. Kiedyś to były czasy, hej Odpowiedz Link Zgłoś
z.bereszynski odezwali się oszczercy 25.06.08, 15:56 Fakty? jakie? Instalacje gazowe w moim mieszkaniu wykonywała firma Dariusza Sołoniewicza w 2000 r. - osiem lat temu! Wiesław Ukleja pośredniczył w załatwieniu tej sprawy i do tego ograniczyła się jego rola. W żadnej mierze nie pokrywał on związanych z tym kosztów. Nie pożyczałem od niego żadnych pieniędzy. Nie jestem mu winien ani złotówki. Jeżeli dzisiaj Wiesław Ukleja rozgłasza coś podobnego, to po prostu kłamie. Nie po raz pierwszy zresztą. Funkcję w RN ZK Sp. z o.o. Opole sprawuję aktualnie na podstawie uchwały Prezydenta Miasta Opola z czerwca ub.r. Uchwała ta została podjęta w czasie, gdy od dawna (od listopada 2006 r.) nie byłem już członkiem OSPN. Ludzie występujący pod tym kryptonimem (trudno w tym wypadku mówić o nazwie stowarzyszenia, bo stowarzyszenie było i jest fikcją) już wtedy ostro mnie zwalczali. Utrzymywanie, że to im zawdzięczam podjęcie owej uchwały, jest w tej sytuacji po prostu śmieszne. Wszystko to ma pełne odzwierciedlenie w przechowywanych przeze mnie dokumentach (przydadzą się one, gdy sprawa dojrzeje do tego, by skierować ją do sądu). Moja "kolaboracja" z "czerwonymi" polega na tym, że w piśmie "Indeks" publikuję teksty o charakterze historycznym, w których ujawniam personalia esbeków i agentów SB działających w środowisku WSP i Instytutu Śląskiego w Opolu. Przykładem tego może być ujawniona przeze mnie sprawa bardzo niebezpiecznego agenta SB, jakim był tw ps. "Jan" -Jan Karol Tkocz. Tymczasem atakujący mnie ludzie z kręgu OSPN wykorzystali ostatnio łamy "Indeksu" dla przypuszczenia personalnego ataku na mnie (paszkwil autorstwa Tadeusza Kasprowicza, oparty w szczególności na informacjach spreparowanych i fałszywie naświetlonych przez Wiesława Ukleję). Nie na SB i jej agentów, ale na dawnego kolegę z "Solidarności"! I kto tu bardziej przysłużył się "czerwonym" swoimi tekstami na łamach "Indeksu"? Kto próbuje wykorzystywać to pismo dla szkodzenia ludziom z "Solidarności"? Zainteresowani mogą łatwo zweryfikować to, co piszę, wchodząc na stronę internetową "Indeksu" UO. Najświeższym przejawem mojej "kolaboracji" z "czerwonymi" jest tekst opublikowany w najnowszym numerze "Kuriera Brzeskiego" (numer ten znalazł się w sprzedaży akurat dzisiaj, jest więc łatwo dostępny). W tekście tym opisuję działalność sędziego Kazimierza Bartmańskiego (aktualnie Sąd Okręgowy w Opolu, wcześniej SR w Brzegu), który w latach 80. uczestniczył w represjonowaniu działaczy "Solidarności", a ostatnio wypuścił z więzienia słynnego aferzystę Stanisława Dolatę. Rzeczywiście wielka przysługa dla "czerwonych"! Przypuszczam, że również ten tekst będzie niedługo dostępny w internecie i każdy będzie miał możność osobistego sprawdzenia, jak po raz kolejny "przysłużyłem" się "czerwonym". Atakowanie mnie z tego powodu, że publikuję w "Gazecie Wyborczej" jest zjawiskiem więcej niż groteskowym w sytuacji, gdy czynią to ludzi, którzy - jak Wiesław Ukleja i jego koledzy z OSPN - regularnie wypowiadają się i reklamują na łamach tego dziennika. Typowy dla OSPN przejaw moralności Kalego... Mam odwagę występować z otwartą przyłbicą. Nie muszę uciekać się do ataków z ukrycia lub zza cudzych pleców. Nie muszę kryć się za pseudonimami. Mam odwagę podpisywać się swoim własnym imieniem i nazwiskiem. Między innymi tym właśnie różnię się od moich oszczerców. Z całą odpowiedzialnością za słowo oświadczam: Wiesław Ukleja, Zbigniew Szatyński (ps. "Tao Szatański") i inni ludzie z tego kręgu są kłamcami i intrygantami. Za chętnie klepanymi przez nich frazesami na temat moralności, honoru itp. kryje się przewrotna natura ludzi nie gardzących kłamstwem jako środkiem realizacji chorobliwych ambicji osobistych. Prowadzona przeze mnie działalność, polegająca na gruntownym badaniu i opisywaniu przeszłości, jest solą w oczach tych ludzi, bo grozi zburzeniem mitów, jakie szerzą oni na swój temat. Nie chcę uprawiać hagiografii i, jak sądzę, głównie z tego powodu, stałem się wrogiem publicznym nr 1 tych panów. Błąd tych ludzi polega na tym, że za bardzo wierzą oni w skuteczność kłamstwa jako instrumentu działania. Nie rozumieją, że kłamstwo ma krótkie nogi. Ten, kto ucieka się do tego środka walki, prędzej czy później sam na tym traci. Towarzystwo spod znaku OSPN jeszcze nieraz się o tym przekona. Podpisuję te słowa własnym imieniem i nazwiskiem Zbigniew Bereszyński p. s. Nie chciałem pisać tego co zostało powyżej napisane. Zostałem do tego zmuszony. Trudno. Odpowiedz Link Zgłoś
mieszaniec-zopola Zwykłe świnie! 25.06.08, 18:14 Co innego sobie dworować, czy też krytykować działania publiczne. Anonimowe rozsiewanie oszczerstw to zwykłe zbydlęcenie i wielkie Schweinerei. Wielcy w mordę narodowi katolicy mają w odbytnicy 8 przykazanie. Zresztą inne też. Zauważcie, że takie obmawianie to rzecz gorsza od tak krytykowanego dziś tak donosicielstwo. O ile bowiem donosicielstwo, jest mówieniem prawdy niekorzystnej dla ofiary donosicieltwa, najczęściej bez wyraźnego celu jej pognębienia lub nawet w nieświadomości cudzej krzywdy , o tyle oszczerstwo jest mówieniem nieprawdy wyjątkowo w celu pognębienia i zdyskredytowania ofiary. Tej ch... co wypisuje tu anonimowo jakieś potwarze i nie raczy się podpisać choćby zarejestrowanym nickiem, to tak k... niczym Maleszka do kwadratu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: G.Jaś Re: odezwali się oszczercy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.06.08, 23:09 Ustalmy fakty: 1. Jesteś Pan Zdrajcą Dowody: Pańscy dotychczasowi wrogowie stali się przyjaciółmi,godnymi adoracji, obrony a nawet chlebodawcami, Czerwona Sorbona, Michnik, Kozera, Nicieja, TW "Piast" Całka, Kobiałko itp. itd. Pańscy wieloletni przyjaciele nierzdko od przedszkola, stali się obiektem knajackich ataków , obelg, insynuacji z Pana strony, za to tylko, że nie pochwalają tego, co Pan robisz ostatnio. 2. Jesteś pan kłamcą Dowody: Masz Pan Rady Nadzorcze wyłącznie dzięki staraniom swoich byłych kolegów. Przemilczałeś Pan podczas ostatnich obchodów na UO i w swoich penegirykach na cześć Czerwonej Sorbony haniebną rolę Borkowskiego jako SB-ckiego Dialogu Operacyjnego. Pewnie ze względu na swoich nowych chlebodawców. Panie Bereszyński jesteś Pan jak Wałęsa zdrajcą, musisz kłamać jak Wałęsa. Do końca życia będziesz we wszystkich swoich niepowodzeniach widział rękę Uklei,Łysiaka, Klusika i OSPN-u. Ale to nie oni, ani OSPN, to sumienie Panie Bereszyński, to sumienie. Dokąt jeszcze gryzie masz Pan szansę. Odpowiedz Link Zgłoś
z.bereszynski Re: odezwali się oszczercy 26.06.08, 14:08 Obiektem knajackich ataków jest tutaj moja osoba, o czym wymownie świadczy m. in. treść wpisów w tym wątku (i nie tylko w tym). Każdy może zobaczyć na własne oczy, kto kogo tutaj po chamsku atakuje. Ja do takich chamskich pyskówek się nie zniżam. Mam odwagę krytykować ludzi (także tych spod znaku OSPN) otwarcie, podpisując swoje wypowiedzi swoim imieniem i nazwiskiem, a nie jakimiś knajackimi ksywami typu "G.Jaś". Natomiast atakujący mnie ludzie są żałosnymi tchórzami, działającymi z ukrycia. Ludzie z OSPN są nie tylko kłamcami, ale także tchórzami. Pozują oficjalnie na bohaterów, ale ich tchórzliwe działania na tym forum pokazują, kim są naprawdę. Zdanie cyt. "Masz Pan Rady Nadzorcze wyłącznie dzięki staraniom swoich byłych kolegów" (w domyśle - OSPN) to kłamstwo. Rok temu, w czerwcu 2007 r. powołano mnie do RN ZK Sp. z o.o. bez żadnej pomocy "byłych kolegów" (OSPN), z którymi nie miałem już wtedy nic wspólnego, a nawet byłem ostro przez nich atakowany. Gdyby to od nich zależało, na pewno nigdy bym tej funkcji nie dostał. Na szczęście ich ręce były na to za krótkie. Bogusław Bardon, który w 2003 r. pomógł mi w uzyskaniu funkcji w RN ECO SA, nigdy nie był członkiem OSPN, które powstało dopiero w 2005 r. Nigdy nie adorowałem żadnej z wymienionych przez "G. Jasia" postaci. O każdej z nich wypowiadałem się także w sposób krytyczny. Bodaj jako jedyna osoba w Polsce napisałem i opublikowałem w grudniu 2006 r. krytyczną recenzję książki prof. Nicieji o zamkach kresowych. www.gandalf.com.pl/b/twierdze-kresowe-rzeczypospolitej/ Wypowiadając się na temat prof. Kozery w listopadzie 2007 r. wyraźnie pisałem, że nie zasłużył on to, by występować na akademii z okazji święta 11 listopada, aczkolwiek polemizowałem z niektórymi nieprawdziwymi stwierdzeniami na jego temat. Toczyłem ostre polemiki z Wojciechem Gilewiczem (tw ps. "Piast") i jego kolegami, m. in. na forum "Kulis Powiatu", co jest łatwe do sprawdzenia. Otwarcie krytykowałem Jana Całkę w liście opublikowanym w opolskim wydaniu "GW" w listopadzie 2006 r. - też łatwe do sprawdzenia. Itd. Itd. Krytykując kogoś nie posuwam się jednak do skrajności, staram się działać w sposób racjonalny. Nie szkaluję kogoś jako agenta SB tylko dlatego, że mam krytyczny stosunek do jego działań (np. sprawa Całki). Pod tym względem bardzo różnię się od moich "byłych kolegów" z OSPN, którzy potrafią polemizować i krytykować tylko w taki prostacki i prymitywny sposób jak czynili to Lenin i Stalin. Nie potrafią widzieć szarości. Widzą tylko czerń i biel (na dodatek często na zasadzie negatywu, z totalnym odwróceniem znaków). I odpowiednio do tego ułomnego spojrzenia postępują. O sprawie dialogu operacyjnego, jaki prowadzono z Borkowskim w 1982 r., pisałem wstępnie już rok temu na łamach "Indeksu" (aczkolwiek bez podania personaliów, bo tekst dotyczył spraw ogólnych związanych z zasadami lustracji). Sprawa ta zostanie obszerniej przedstawiona w innej publikacji, nad którą jeszcze pracuję. Zajmowanie się tą sprawą podczas konferencji dotyczącej Marca 68 byłoby gadaniem nie na temat, bo chodzi to o zupełnie inne czasy i sprawy. Niczego nie zatajam z powodów koniunkturalnych itp. Robią to natomiast moi "byli koledzy" spod znaku OSPN. Przykład pierwszy z brzegu. Parę lat temu na stronie internetowej "Stop Korupcji" umieszczono wybór dokumentów wydanych przez IPN Antoniemu Klusikowi. Ten ostatni zaczął się wówczas reklamować jako "elektroniczny lustrator" i robi to dzisiaj. Wśród wydanych Klusikowi dokumentów znalazła się m. in. nota ujawniająca personalia tw ps. "Jan" (Jan Karol Tkocz), agenta funkcjonującego w latach 80. w środowisku Instytutu Śląskiego. "Elektroniczny lustrator" Klusik nie odważył się jednak na publiczne ujawnienie danych tego agenta. Na stronie internetowej "Stop Korupcji" ujawnił tylko personalia tw ps. "Zych" i tw ps. "Franek", których nazwiska pojawiły się już wcześniej na łamach prasy. Ograniczył się tyko do wymienienia samego pseudonimu „Jana” i jego miejsca pracy . Personalia tw ps. "Jan" zostały ujawnione dopiero przeze mnie na łamach "Indeksu". Wszystko to jest łatwe do sprawdzenia. Podaję odnośne linki. www.stopkorupcji.org/aktualnosci/antoniklusik.html indeks.uni.opole.pl/ To moi "byli koledzy" okazali się zdrajcami, bo na łamach pisma piętnowanego przez nich jako "komunistyczne" ("Indeks") opublikowali ostatnio chamski paszkwil na mój temat. Ja publikowałem w tym piśmie wyłącznie teksty o tematyce historycznej. To oni zdradzili naszą wspólną sprawę na rzecz swoich chorobliwych ambicji osobistych. Ludzie ci stoczyli się do żałosnej roli dywersantów, próbujących rozwalić prowadzoną przeze mnie pracę, której celem jest odkrywanie całej prawdy na temat przeszłości. Moi "byli koledzy" nie chcą prawdy o przeszłości. Chcą heroicznych mitów na swój temat, które starają się szerzyć na wszelkie możliwe sposoby (bardzo przypominają pod tym względem Wałęsę, którego skądinąd tak ostro krytykują). Ja jednak nie zamierzam uprawiać żadnej hagiografii. Interesuje mnie wyłącznie prawda, jaka by ona nie była. To jeden z głównych powodów rozejścia się naszych dróg. Moi "byli koledzy" piali kiedyś z zachwytu nad tym, co robię. Dopóki sądzili, że służy to ich interesom, a konkretnie - publicznemu promowaniu ich osób. Towarzystwo spod znaku OSPN zaistniało medialnie dzięki mojej ciężkiej pracy, jaką wykonałem m. in. w 2006 r. wykonując z ramienia OSPN gros prac związanych z przygotowaniem dwóch konferencji naukowych. Niestety ten wielki sukces medialny najwyraźniej bardzo im zaszkodził. Przysłowiowa woda sodowa uderzyła im do głów. Uznali, że chwycili za nogi samego Pana Boga, a ja zacząłem być przez nich traktowany na zasadzie: "Murzyn zrobił swoje, Murzyn może odejść". I odszedłem. Miałem dość manipulacji, hipokryzji, instrumentalnego traktowania spraw i ludzi, a w szczególności mojej osoby. Przez pewien czas łudziłem się, że nawet po formalnym wystąpieniu z OSPN będziemy mogli nadal współpracować, tyle że na nieco innych zasadach, z jasnym i wyraźnym rozgraniczeniem zakresów odpowiedzialności (chciałem odpowiadać sam za siebie, a nie za cudze błędy i zaniedbania). Niestety, okazało się to niemożliwe, ponieważ moich "byłych kolegów" taki partnerski układ nie interesował. Szybko zaczęły się ataki pod moim adresem, pomówienia, potwarze itd. Kampania ta trwa po dziś dzień, czego wyrazem jest m. in. akcja podjęta w ramach tego wątku. Odpowiedz Link Zgłoś
z.bereszynski Re: odezwali się oszczercy - c.d. 26.06.08, 14:10 Moi "byli koledzy" nie potrafią niczego zbudować, nadają się tylko do niszczenia. Potrafią uprawiać jedynie destrukcję, choć nawet w tym są nieudolni (ich kłamstwa mają krótkie nogi). Jeżeli chodzi o mnie, to nie tracę czasu bezowocnie. Od czasu odejścia z OSPN opublikowałem wiele tekstów o charakterze źródłowych, ujawniających działania SB, funkcjonariuszy zaangażowanych w działania represyjne, agenturę. Przykładem tego mogą być moje publikacje "Indeksie", "Studiach Śląskich", "Gazecie Wyborczej", "Naszej Polsce", "Kurierze Brzeskim" i "Tygodniku Prudnickim”. Ujawniłem m. in. personalia tw ps. "Pilny" (Piotr Król), który przez wiele lat działał na szkodę Karola Smoczkiewicza, lidera opolskiej "Solidarności" rzemieślniczej. Ujawniłem personalia tw ps. "Jan" (Jan Karol Tkocz), który przez wiele lat denuncjował pracowników Instytutu Śląskiego. Opisałem działalność sędziego Kazimierza Bartmańskiego,. który w latach 80. uczestniczył w represjonowaniu działaczy "Solidarności", a ostatnio ułaskawił aferzystę Dolatę. Co w tym samym czasie zrobili moi "byli koledzy" z OSPN? Niech pochwalą się na tym forum. Z tego co widzę, to ich aktywność nie wykracza poza działania autopromocyjne, połączone z chamskim zwalczaniem konkurencji, jaką widzą w mojej osobie. Moi "byli koledzy" najwyraźniej nie mogą przeboleć tego, że przestałem pracować na ich konto, a sami niestety niewiele potrafią i trudno jest im walczyć o utrzymanie się na powierzchni życia publicznego. Na tym polega moja "zdrada" w stosunku do nich. Muszą radzić sobie sami, a to nie takie proste. A więc mszczą się na mnie jak mogą za "niesubordynację" i otwarte manifestowanie własnego zdania, także w formie publicznych polemik z nimi. Zachowują się mniej więcej tak jak Stalin wobec Trockiego, Bucharina, Zinowiewa czy Kamieniewa. Dobrze, że nie mają takich środków działania jak Stalin, bo kto wie, co jeszcze mogłoby spotkać mnie z ich strony. Mogą mnie tylko opluwać i to też czynią konsekwentnie przy każdej nadarzającej się okazji. Nie będę nawet pytać, czy moi „byli koledzy” mają jakieś wyrzuty sumienia z powodu tego, co czynią. Nie warto. Obawiam się, że ich sumienia już nigdy się nie przebudzą. Zbigniew Bereszyński p.s. Nie chciałem toczyć żadnych polemik z anonimowymi, tchórzliwymi oszczercami w ramach tego wątku. Zostałem jednak do tego zmuszony. Chciałem udzielić moim wrogom odpowiedzi w innej formie i w innym miejscu. I tak też się stanie. Mają to u mnie jak w banku. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: do Pana B. Re: odezwali się oszczercy - c.d. IP: *.dip.t-dialin.net 26.06.08, 14:54 Zalosne. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ale jaja Re: Następny ideolog chce kasy za internowanie IP: *.chello.pl 26.06.08, 04:24 I kto kiedyś do Solidarności należał? Każdy widzi! A teraz jeszcze kasę dostają za wyprzedaż i rozkradanie dawnej wspólnej własności społecznej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tao szatanski dziejownik do kwadratu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.06.08, 15:17 Schizofrenia wyuczona. Wszedłeś w ubeckie akta i myślisz jak ubek. To uleczalne. Wali mnie to. Po coś mnie ruszał? – gnojku. Bredzisz o moich „..chorobliwych ambicji osobistych” Jakich? Z własnej woli jestem nikim i dobrze mi z tym, jestem wolnym człowiekiem, intelektualnym singlem, nie interesuje mnie OSPN, ba, wielu z nich zastanawia się czy podać mi rękę. Mam gdzieś religie i ideologie świata. Tu chodzi o ZASADY, uczciwość intelektualną, ludzką. Ideologia nie jest ważna. Dziejownik nie ma tego co człowiekowi przyrodzone. Jesteś moralnie i intelektualnie chory, gardzisz tym co inaczej się rusza, myśli, nie rozumiesz elementarnych oczywistości człowieczeństwa: miłość, uczciwość, przyjaźń, oddania. Religie i ideologie to znaki wtórności, wytwory myśli, ucieczki w niewiedzę, opoki iluzorycznej prawdy przez małe p, to zmienne w przeciwności do miłości, uczciwości, przyjaźni, oddania. Nie jesteś w stanie tego zrozumieć. Masz problem. Zostańmy przy uczciwości. Zapomniałeś jak osiem lat temu byłeś bez kasy, w domu małe dzieci i zimno. Przyjaciele zrobili ci ogrzewanie. Szczątkowy rachunek został wystawiony tylko dlatego, tak myślę, żebyś nie poczuł się upokorzony. Jesteś psychicznie i fizycznie niezdarą życiową, napakowałeś mózg informacjami ale użytku z tego nie potrafisz zrobić. Ziejesz atawistyczną nienawiścią a w swojej manipulacji doszedłeś do tego, że stałeś się jej ofiarą. Synekura w radzie nadzorczej. Masz dobrą pamięć szperając w aktach IPN a zapomniałeś jak prosiłeś i wydzwaniałeś żeby ją dostać. Dobrze wiesz kto i jak ci to załatwił. Nie mogę pisać o szczegółach bo nie wiadomo jakbyśmy to nazwali była to ścieżka układowa, taka którą w owych czasach zwalczaliśmy. Jak masz krótką pamięć to zbieraj naklejki po piwie a nie baw się w historyka. Tu chodzi o ZASADY gamoniu a nie twoją światopoglądową drogę. Jako człowiekowi z zanikiem oczywistości przyrodzonych jest ci ciężko, to choroba nieuleczalna ale człowiek inteligentny uczy się gry. Ciebie na to nie stać. Paranoicznym atakiem potwierdzasz swoje istnienie . Byli przyjaciele dawno by o tobie zapomnieli gdyby nie twoja atawistyczna furia i kłamstwa. Dołożyłeś mi kilka miesięcy temu. Zapytałem sam siebie: kto to jest? Wykonałem kilka telefonów, rozmawiałem z ludźmi których wcześniej nie znałem i szczęka mi opadła. Napisałem tekst, który z powodu mojej niewiedzy nie ukazał się w całości. Zresetowałem dziejownika. Tadeusz cię atakuje „..w szczególności na informacjach spreparowanych i fałszywie naświetlonych prze Wiesława Ukleje”. To bardzo niebezpieczny przypadek psychiatryczny. Tadeusz jest wolnym erudytą i (jestem przekonany) ma w dupie takiego gnojka jak ty, twoja manipulacja dotyczyła go osobiście. Nie jesteś godzien butów mu czyścić. Możesz manić miernoty swojego pokroju ale nie mnie, Tadeusza i swoich dawnych przyjaciół. tao szatanski ps. nie jestem anonimowy, podpisuję się nazwiskiem, które używam od 40 lat, pod prawdziwym nikt mnie nie zna a poza tym to zmiana jednej literki "y" na "a". Odpowiedz Link Zgłoś
z.bereszynski Re: dziejownik do kwadratu 26.06.08, 15:50 Zbigniew Szatyński alias "Tao Szatański" nie miał ze mną kontaktu od ćwierć wieku, od czasu gdy jesienią 1982 r. odwiedziłem go w szpitalu po wyjściu z internowania. Od tego czasu rozmawialiśmy ze sobą tylko raz, przez parę minut, w grudniu 2004 r., na parkingu przed ówczesną siedzibą opolskiej delegatury IPN, gdy obaj trafiliśmy tam celem złożenia wniosków. To cała nasza "znajomość" od 1982 r.! Zbigniew Szatyński "wie" na mój temat tylko to, co naopowiadali mu moi "byli koledzy" spod znaku OSPN. Nigdy nie zadał sobie trudu, by zweryfikować ich opowieści na mój temat. Odpowiednio podkręcony przez intrygantów i manipulatorów z OSPN, bezmyślnie i bezkrytycznie powiela ich kłamstwa i złośliwe plotki na mój temat. Sprawa wymienionego tu Tadeusza Kasprowicza przedstawia się jeszcze gorzej. W 1986 r. okazał się on nieuczciwy, gdy próbowałem wciągnąć go do działalności kolportażowej. Od tego czasu, przez ponad 20 lat, nie mieliśmy ze sobą żadnej styczności (on sam unikał kontaktu, nie chcąc rozliczyć się z pieniędzy za kolportaż). Także on ma tylko taką "wiedzę" na mój temat, jaką spreparowali na jego użytek goście spod znaku OSPN. Wiesław Ukleja wiedział o moim zatargu z Kasprowiczem z 1986 r. i cynicznie wykorzystał tę wiedzę dla zwerbowania Kasprowicza do akcji przeciwko mnie. Człowiek ten (W.U.) jest urodzonym intrygantem i sprawa ta pokazuje to z całą wyrazistością. Zbigniew Bereszyński ps. Gubicie się w swoich kłamstwach (czyż nie pisałem, że kłamstwo ma krótkie nogi?). Wcześniej pisano tu, że podobno nie oddałem W.U. długów związanych z założeniem instalacji gazowej. Teraz pojawia się wersja taka, że wystawiono mi szczątkowy rachunek. Sami sobie zadajecie kłam. Prawda jest taka, że koszty założenia instalacji pokrywała firma Dariusza Sołoniewicza, a nie Wiesław Ukleja, któremu nigdy nie byłem winien ani złotówki. Człowiek ten jak zwykle przypisuje sobie cudze zasługi. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bulzoo Re: dziejownik do kwadratu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.06.08, 16:29 ale bagno.I to to niby miał być najtwardszy rdzeń Solidarności.konspiry czy Solidarności Walczącej????Wam wszyscy panowie kury szcz.. prowadzić a nie konspirę wspomniać i rozliczać kolegow i sbecję. Udowadniacie,że wy do niczego się nie nadajecie a co dopiero do polityki. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Rzygacz Re: dziejownik do kwadratu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.06.08, 16:49 Taki, kuuuuuhhhwa, porąbany opolski odprysk kaczyzmu-macierewizmu. Zamknąc ich w klatce, niech się pozżerają nawzajem. Do misek sypac im tylko ubeckie akta, to ich najsmakowitsze danie. Pokazywac wycieczkom i wzdychac do Boga dziękczynnie, że po 89 jednak nie zdobyli w pełni władzy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: audibank Re: dziejownik do kwadratu IP: *.dip.t-dialin.net 26.06.08, 19:08 hm,kiedys bylo cos takiego jak honor:jak wspolczesnie dwoch dzentelmenow zalatwia porachunki miedzy soba? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość Re: (o)polskie piekło IP: *.pools.arcor-ip.net 26.06.08, 20:29 Mieszaniec, przy całym szacunku dla Ciebie. Obmawianie to rzecz obrzydliwa, tym bardziej godna potępienia, że autor jest anonimowy. Jednakże czy naprawdę jest to bardziej obrzydliwe niż donosicielstwo? Ofiara publicznego pomówienia przynajmniej wie co w trawie piszczy. Nie ma nawet konieczności na taki anonim odpowiadać. Donosy niekiedy też były wyssane z palca, w celu pognębienia i zdyskredytowania ofiary donosu. Niejeden kapuś w ten sposób potajemnie załatwiał prywatne porachunki. Tak więc nie wszystkie donosy były mówieniem prawdy na niekorzyść ofiary donosów. Dziwię się, że ofiara obrzydliwej plotki w ogóle odpowiedziała na nią. Ja bym co najwyżej zapytał autora plotki o nazwisko. Od sprawy donosiciela Maleszki historia ta różni się jednym szczegółem. Jedna z ofiar donosów Maleszki zamordowana została przez SB. Krótko później w dziwnych okolicznościach „utonąła” jeszcze jedna osoba zamieszana w sprawę. W sprawie obrzydliwego, i godnego potępienia oszczerstwa nie ma jeszcze ofiar śmiertelnych. Pfuj, oszczerco. Miej odwagę podpisać się pod takim tekstem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Rasowy Re: (o)polskie piekło IP: *.punkt.pl 26.06.08, 21:48 To piekło jest w Tobie. Siejesz nim dookoła. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Rasowy Re: dziejownik do kwadratu IP: *.punkt.pl 26.06.08, 21:44 Dla zdrajców była gałąź ! Zawsze ! Odpowiedz Link Zgłoś
z.bereszynski prawdziwe oblicze OSPN 26.06.08, 22:21 No właśnie, "kto nie z Mieciem, tego zmieciem". Filozofia polityczna OSPN w całej okazałości. Mocni w pysku, chętni do moralnego linczowania, pryncypialni jak CzeKa, Robespierre i Savonarola w jednym wcieleniu, tylko odwagi za mało, żeby podpisać imieniem i nazwiskiem się pod własnymi słowami. Hipokryzja pod rękę z tchórzostwem. Oto prawdziwe oblicze OSPN. Sami sobie wystawiacie świadectwo. Zbigniew Bereszyński Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tao szatanski dziejownik do sześcianu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.06.08, 23:45 W trosce o twój stan psychiczny, ostatni wpis i rada. Tekst przed wysłaniem należy przeczytać. W twoim przypadku zalecam kilka razy. Ani mi znajomym, przyjacielem czy bratem byłeś, nawet intelektualnie czy światopoglądowo. To wszystko. Jak zostałem przez ubecję w '82 zamknęty w Branicach nikt mnie nie odwiedzał. Kłam inteligentniej. Poza tym JA to nie OSPN i anonimy. JA to JA - tao szatański. W przeciwieństwie do ciebie to JA wiem co piszę i biorę za to pełną odpowiedzialność. tao szatański ps. Nie oczekuje odpowiedzi. Wal się. Odpowiedz Link Zgłoś
z.bereszynski potrafisz tylko kłamać 27.06.08, 08:21 Kłamcą jesteś Ty i Twoi kumple spod znaku OSPN. W Branicach odwiedziłem Cię w październiku 82 r. Zawiózł mnie tam wtedy swoim samochodem Tadeusz Kubów, członek "Solidarności" z Opolskich Zakładów Koncentratów Spożywczych - człowiek, z którym od tego czasu przez wiele lat współpracowałem w działalności konspiracyjnej. Pamiętam to wyraźnie do dziś. Oczywiście teraz będziesz kłamał, że to nieprawda. Tylko na to Cię stać. Zbigniew Bereszyński Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Rasowy Re: prawdziwe oblicze OSPN IP: 77.252.18.* 27.06.08, 14:27 Gałąź to nie szubienica ! Nie przekręcaj znaczeń Odpowiedz Link Zgłoś
z.bereszynski Re: prawdziwe oblicze OSPN 27.06.08, 15:29 Widzę, że już się pogubiłeś w tych swoich internetowych harcach, "były kolego". Próbujesz się klonować. Zmieniasz ksywy, zmieniasz miejsca nadawania, ale robisz to sposób mało inteligenty i właśnie się zdradziłeś. Pisałeś już z tego ostatniego IP jako "cdj", ale widać o tym zapomniałeś. Przedtem pisałeś jako "Rasowy" z innego IP. Czyż nie prościej i uczciwiej byłoby podpisać się własnym imieniem i nawiskiem? Dlaczego ani razu się na to nie zdobyłeś? Brak Ci odwagi czy sam wstydzisz się tego, co robisz? Masz wszystkich za idiotów i myślisz, że nikt nie zorientuje się, jaką grę tutaj prowadzisz? Naprawdę tak myślisz? I naprawdę Ci nie wstyd, "były kolego"? Zbigniew Bereszyński Odpowiedz Link Zgłoś
drugilink Byli koledzy 27.06.08, 16:54 Co z wami?? Przestańcie!! I to są wykształceni ludzie?? Spotkajcie się razem i porozmawiajcie osobiście. Jak będzie potrzeba dajcie sobie po razie a potem pójdźcie na piwo. SB ma radochę bo po czasie udało im się was skłócić. Dogadać się można. Jest na to dowód i to niedawny jak słyszałem. Jest tylko pytanie kto zrobi pierwszy krok. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Rasowy Re: Byli koledzy IP: *.punkt.pl 27.06.08, 17:16 Naoglądałeś się człowieku filmów z happy endem. Historia Judasza nie miała happy endu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: margot Re: Byli koledzy IP: *.punkt.pl 30.06.08, 16:18 Sam zdradził i wystawił do wiatru swoich najbliższych a innego bedz9ie oskarzał o zdradę. To się nazywa tupet. Jak on kogos zostawia na lodzie to wszystko jest OK, samo życie, wicie rozumicie. Ale zostawic jego, odsunąc się od niego? Toż to zbrodnia nad zbrodniami! Szczyty zakłamania. Myslisz że jestes anonimowy, że ludzie nic o tobie nie wiedzą. NIe wiedza co w życiu robileś? Mylisz sie. Wiele osób cie zna i wie że zdrada to twoja specjalność. To twój sposób na zycie/ Sądzisz innych według siebie. Nie wyleziesz z piekła obłudniku, fałszywy moralisto. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ! Re: Byli koledzy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.07.08, 09:20 No właśnie. Nic dodać nic ując. Odpowiedz Link Zgłoś
mieszaniec-zopola Ale się pan dał sprowokować panie Bereszyński! 27.06.08, 17:15 Taki poważny facet i ta cała szarpanina z facetem, który ma, oględnie mówiąć, zadziorność i pyskatość wpisaną w geny. Nawet sąd nie zdzierżył, a pan chcesz? Nie wstyd Panu? Co było do wyjaśnienia, to rozumiem, ale żeby to ciągnąć i ciągnąć? Ale niech mi Pan też coś powie. Wiesław Ukleja i Kajetan Szatański poszli kolędować do państwa Najjaśniejszej (czytaj dzisiejszych podatników) po pieniążki za internowanie. Szatański zrobił przy tym niezłe przedstawienie, zaś Ukleja, moim zdaniem, wyraźnie chciał sprawę załatwić cichcem, bez rozgłosu. To już wiemy. Pytanie do Pana brzmi: Czy Pan też kolędował lub zamierza? Ukłony. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Klara M. Re: Ale się pan dał sprowokować panie Bereszyński IP: 77.252.18.* 27.06.08, 18:17 Pan Bereszyński też brał odszkodowanie. Ale z jaką klasa! Opowiadał, ze nikt mu nie pomaga finansowo, ani miasto ani "Solidarność". A przecież powinni! Takiemu geniuszowi!!! Jaka przenikliwość... Jak czujnie Pan znalazł tego Ukleję, że dla rozgłosu tylko! (Nie jesteś tak bystry Mieszańcu jak Pan Bereszyński). A teraz tylko do Pana Zbigniewa. Jestem zafascynowana Pańska inteligencją! Czy jest Pan wolny? :)Czy można sie z Panem umówić? Moc serdeczności. Wyrazy uwielbienia..Klara Odpowiedz Link Zgłoś
drugilink IP 27.06.08, 18:41 Czy to przypadek ze Klara i rasowy maja ten sam adres IP ? Odpowiedz Link Zgłoś
drugilink Re: IP 27.06.08, 18:53 I gość: cdj tez. Ale mi dyskusja. Rozmawiają sami ze sobą. Fajna prowokacja. A niektórzy dają się nabrać. Odpowiedz Link Zgłoś
mieszaniec-zopola Zwyczaj to niemiły. 27.06.08, 19:58 Dlatego się zarejstrowałem i mam określony nick, a dla wiedzy organów upoważnionych - moje personalia są dostępne. Mimo to zastanawiam się, czy nie zacząć podpisywać się imieniem i nazwiskiem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Klara M. Re: Zwyczaj to niemiły. IP: 77.252.18.* 27.06.08, 21:06 Z jaką pasja poszukuje Pan IP !!! ... Podniecające ! No.... i ten Pański dorobek !!! Podoba mi się w Panu ta dociekliwość Panie Zbigniewie !!! Moc serdeczności. Klara Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Piotr Badura Proszę się nie zastanawiać IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.07.08, 21:57 Szanowny Panie MIeszańcze Proszę się nie zastanawiać. Proszę się podpisywać imieniem i nazwiskiem. Ja np. z panem Zbigniewem Bereszyńskim w pewnych sprawach absolutnie się nie zgadzam, ale mój szacunek dla niego pozostaje niezmienny, właśnie dlatego, że podpisuje się on imieniem i nazwiskiem. Podobnie jest z panem Kajetanem Tao Szatańskim. Podpisując swe posty imieniem i nazwiskiem wejdzie Pan do takiego lepszego klubu. Pozdrawiam serdecznie Piotr Badura Odpowiedz Link Zgłoś
z.bereszynski Re: Ale się pan dał sprowokować panie Bereszyński 28.06.08, 19:49 W odpowiedzi na pytanie zadane przez Mieszańca-zopola podaję link do odnośnego tekstu z "Gazety Opolskiej": opole.naszemiasto.pl/wydarzenia/833037.html Nie mam nic do ukrycia. Dodam tylko, że około 1/3 środków uzyskanych tytułem zadośćuczynienia za internowanie wydałem już na pokrycie kosztów związanych z moją działalnością badawczą (zakup literatury, środków technicznych jak np. sprzęt do wykonywania kopii z mikrofilmów, papier, tonery do kopiarki, opłaty za kopie wykonywane w Archiwum Państowym itd.). Nie ma tygodnia, żebym nie ponosił tego typu wydatków, których nikt w żadnej formie mi nie refunduje. Środki z zadośćuczynienia traktuję w kategoriach swoistego stypendium badawczego. Nie wydatkuję ich na żadne cele prywatne. Co do innych kwestii, to faktycznie niepotrzebnie dałem się tutaj sprowokować ludziom spod znaku OSPN. Szkoda czasu na spieranie się z kimś, kto działa w ewidentnie złej wierze. Nie zamierzam więcej odpowiadać na żadne zaczepki i prowokacje z tej strony. Psy szczekają, karawana idzie dalej. Zbigniew Bereszyński Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Klara M. Re: Ale się pan dał sprowokować panie Bereszyński IP: *.punkt.pl 28.06.08, 20:05 Chyba nie zrozumiał Pan moich intencji Panie Zbigniewie. Współczuję ogromnie z powodu niewdzięczności byłych kolegów i "Solidarności", którzy zawiedli Pańskie oczekiwania. Pozostaję pełna uznania i podziwu dla Pańskich wysiłków i poświęcenia tak niespotykanego w dzisiejszych czasach! Oczekuję z niecierpliwością kolejnych publikacji. Moc serdeczności. Klara Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ??? Re: Do Zbyszka IP: *.adsl.inetia.pl 28.06.08, 23:57 Sorry nie chciałem wywoływać tej wojny ale jak przeczytałem że "Guru" chce kasę za internat to mnie nagła krew zalała i dałem to na sieć. Nie podoba mi się to, taki "autorytet moralny" a bierze kasę podatników. A ty może faktycznie Zbyszku napiszesz w końcu prawdę o tym jak wszystkie partie na poczatku roku 1989, były tworzone przez Wieśka za twoją wydatną pomocą, on pociągał za sznurki jak tracił nad kimś kontrolę to sprawy szły podobnie jak z twoją osobą . p.s. mieściliśmy się wtedy na dwóch kanapach razem z Guru. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: cdj Re: Ale się pan dał sprowokować panie Bereszyński IP: *.punkt.pl 29.06.08, 01:24 Widzę chłopaki że kupiliście kit który wam wciska Bereszyński. Jak to on "wydaje środki" na pomoce naukowe, tusz gumkę i bibułkę, ą i ę. Nie to, co ten cham Tao, czy inny Ukleja, którzy biorą państwowe pieniądze powiedzmy kasę, szmal, i to przepuszczają na niegodne cele. Uczony mąż schodzi a jakoby wchodził, zdradza a jakoby ocalał, toczy jadem, ależ to nie jest jad; to lekarstwo. Uczony mąż Bereszyński nie wydaje pieniędzy, on używa środków. Rzygać się chce. Odpowiedz Link Zgłoś
mieszaniec-zopola Nie kupiliśmy kitu 29.06.08, 22:33 Ludziom takim jak Ukleja i Bereszyński należą się ordery i medale i inne możliwe honory. Natomiast kwestia odszkodowań jest dwuznaczna. Wydaje mi się, że bardziej elegancko byłoby, gdyby panowie pieniążków od Najjaśniejszej nie poprosili, a medale wzięli. Obydwaj uczyniliście dokładnie na odwrót. W moim przekonaniu, mówiąc eufemistycznie, postąpiliście głupio i nieładnie. Nie wierzę, że taki tytan pracy jak pan Bereszyński, czy taki fachowiec od silników jak Ukleja cierpią na brak środków finansowych, zaś ordery wam się należały jak psu kość. Dostaliście je od Najjaśniejszej i g... ma znaczenie, że akurat Kwach był w tym czasie prezydentem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Rasowy Re: Ale się pan dał sprowokować panie Bereszyński IP: *.punkt.pl 29.06.08, 01:00 Chciałbyś być w karawanie. Życie to nie internet. Odpowiedz Link Zgłoś
drugilink Re: Ale się pan dał sprowokować panie Bereszyński 29.06.08, 09:12 Jeden pisze jako trzech i jest dyskusja. W kolko to samo. Juz nudne. A czwarty daje się sprowokować. NNUUDDAA Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Dytylius Re: Ale się pan dał sprowokować panie Bereszyński IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.06.08, 15:09 Powstaje w USA kolejna wersja filmu "Walka o ogien" kolega W.U. napewno wygra casting... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rysik Re: dziejownik do kwadratu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.07.08, 00:32 rzygacz - to prawda co piszesz? No że ci z Solidarności nie zdobyli jednak pełni władzy w 89? A ja cały czas byłem przekonany że to Solidarność nas tak załatwiła? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: xwive Re: Następny ideolog chce kasy za internowanie IP: *.airmax.pl 30.06.08, 22:16 Zwracam uwagę na kodeks karny, daje możliwość wystąpienia o zadośćuczynienie i odszkodowanie za niesłuszne skazanie bądź aresztowanie. Takie są zasady w państwie demokratycznym. A to na co ktoś wyda te pieniądze jest jego INDYWIDUALNĄ SPRAWĄ I DORABIANIE DO TEGO IDEOLOGII JEST ŻENUJĄCE. ps. może wydać je na korzystanie z najstarszego zawodu świata Odpowiedz Link Zgłoś
mieszaniec-zopola Bardzo słuszna uwaga. 01.07.08, 23:44 Odszkodowania za niesłuszne aresztowania są elementem państwa demokratycznego. Nie są natomiast elementem państwa niedemokratycznego. Jeśli panowie walczyli o państwo demokratyczne, to chyba nie po to dawali się zamykać w pierdlu, żeby teraz domagać się odszkodowań. Oczywiście, jeśli ktoś dziś bieduje, to inna sprawa. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: KASA Re: do Pana Wiesława IP: *.adsl.inetia.pl 06.07.08, 21:08 Po co panu ta kasa. Myślałem że robiliście to wszystko dla idei jestem zaskoczony jednak dla szmalu :-( Odpowiedz Link Zgłoś
mieszaniec-zopola Potrzebna kasa na przeszep włosów wokół 08.07.08, 17:05 polanki w celu utrzymania kultowego wyglądu a la Predator. Ponieważ i tak ma za mało proponuję, żeby jako wzorowy katolik udał się po kolędzie do sióstr od św. Wincentego a Paolo. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: akcje-wprost! Re: Potrzebna kasa na =żAłOSNE IP: 77.252.18.* 08.07.08, 18:25 Tutaj rzeczywiście też jest ten milicjant Mieszaniec. Nadal opluwa-tu internowanych. Boże co za paskudny człowiek... nie pozwólcie mu już tu nic dopisywać!!!Moderatorze gdzie jesteś??? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ??? znajome towarzystwo IP: 77.223.226.* 08.07.08, 18:46 Do "akcje-wprost!". Zamknąłbyś jadaczkę, hipokryto. Każdy kto umie czytać szybko zorientuje się, kto w tym wątku zajmuje się opluwaniem innych ludzi. To tu mieszałeś tutaj z błotem jednego z dawnych internowanych. Ubliżaleś mu od zdrajców itp. Myślisz, że jak bedziesz zmieniac nicki i miejsca nadawania, to nikt cie nie rozpozna? Zdradza cię twoje IP i nie tylko. Wiadomo kogo bronisz i kogo atakujesz, nietrudno domyślić się kim jesteś. To twoje oszczercze wpisy na tym forum powinny być kasowane w pierwszej kolejności. Odpowiedz Link Zgłoś
mieszaniec-zopola A gdzie poczucie humoru? 08.07.08, 18:48 :-) Chyba sam Jaroslav The Great Sztywniak zawitał na opolskie forum! :-) Odpowiedz Link Zgłoś