Dodaj do ulubionych

Następny ideolog chce kasy za internowanie

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.06.08, 10:43
Relatywizm moralny czy co ?
internowani.xg.pl/index.php?type=article&aid=632
Obserwuj wątek
    • mieszaniec-zopola Proponuję wypłacić kasę pod warunkiem 21.06.08, 13:55
      obcięcia włosów!
      :-)
      Poważnie. O ile mi wiadomo, pna Ukleja jest człowiekiem zamożnym.
      Nie rozumiem dlaczego chce obciążać dzisiejszych podatników.
      I tak mamy przerąbane, bo musimy płacić emerytury dla SBków i
      utrzymywać IPN. Może pan Ukleja raczyłby w swojej pożądliwości
      państwowej kasy pohamować się. Jeśli mu tak pieniążki potrzebne, to
      nie widzę przeszków, żeby domagał się ich od osób fizycznych -
      stupajek z więzienia i osób, które wydały nakaz jego internowania.
      • antars Re: Proponuję wypłacić kasę pod warunkiem 21.06.08, 16:08
        Ukleji nie chodzi o kasę. Do biednych faktycznie się nie zalicza.
        Jak zwykle stara się publicznie zaistnieć i chyba głównie po to wystąpił do
        sądu. Oczywiście od razu z listem otwartym, żeby znowu wszyscy o nim usłyszeli.
        • mieszaniec-zopola Re: Proponuję wypłacić kasę pod warunkiem 21.06.08, 18:06
          Też tak uważam.
          Jeśli takie są jego motywy, to mogę tylko wyrazić opinię, że motywy
          to burdzące we mnie obrzydzenie.
          Palec w gardziel!
          • Gość: PBH-1 Re: Proponuję wypłacić kasę pod warunkiem IP: *.adsl.inetia.pl 22.06.08, 23:30
            A jednak relatywizm moralny górą. Wiesiek czemu to robisz mało Ci, a
            może faktycznie jak pisze mieszaniec chcesz rozgłosu.
            • Gość: cdj Re: Proponuję wypłacić kasę pod warunkiem IP: 77.252.18.* 25.06.08, 00:37
              Widzę chłopaki że nie jesteście w "kursie dzieła". Wiesiu jest spłukany. Zrobił
              dla Z.B remont mieszkania piece gazowe, instalacje, rury itp. Inne chłopaki z
              OSPN też biegały załatwiały u Ząbka rady nadzorcze dla geniusza. Z.B jako
              szanujący się menel gdy przyszło do zapłaty wywołał konflikt niby to polityczny.
              Obraził się o to że chłopcy z OSPN zabierają mu "Dorobek". Tym sposobem wyłgał
              się z długów i idei, i poszedł do czerwońca Nicieji a w przerwach robi dla
              Michnika za eksperta od historii, jak niegdyś Kozera od moralności. Ideowcy z
              OSPN do dzisiaj zastanawiają się co się stało ich "Filarowi", największemu pióru
              rejencji opolskiej że ich opuścił. Nawet nie zauważyli że ich oskubał.O tempora
              mores...
              • z.bereszynski Re: Proponuję wypłacić kasę pod warunkiem 25.06.08, 11:05
                Widzę, że pseudostowarzyszenie OSPN, czyli panowie Ukleja, Klusik i
                Łysiak (z przyległościami), z godną lepszej sprawy konsekwencją,
                kontynuują kampanię zniesławiania mojej osoby. Najwyraźniej nie stać
                ich na inną formę działalności. Nic innego nie potrafią. Artykułu
                czy rozprawy naukowej żaden z nich napisze. Potrafią pisać tylko
                paszkwile. Nie zamierzam wdawać się z tymi panami w internetowe
                pyskówki. Prowadzona przez nich kampania spotka się ze stosowną
                odpowiedzią w innej formie i w innym miejscu.

                Zbigniew Bereszyński
                • Gość: tao szatanski odezwał się dziejownik IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.06.08, 13:12
                  Ciężko sie zmierzyć z faktami. Do roboty dziejowniku!
                  tao szatanski
                  ps.
                  a teraz dowal mi i CDJ (jak to zwykle czynisz) pod innym nikiem.
                  • Gość: Waldemar Okrutny Re: odezwał się dziejownik IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.06.08, 15:22
                    panie Bereszyński, po co tyle zachodu? Najlepiej worek z kamulkami
                    do nóg i do jeziora. Kiedyś to były czasy, hej
                  • z.bereszynski odezwali się oszczercy 25.06.08, 15:56
                    Fakty? jakie? Instalacje gazowe w moim mieszkaniu wykonywała firma
                    Dariusza Sołoniewicza w 2000 r. - osiem lat temu! Wiesław Ukleja
                    pośredniczył w załatwieniu tej sprawy i do tego ograniczyła się jego
                    rola. W żadnej mierze nie pokrywał on związanych z tym kosztów. Nie
                    pożyczałem od niego żadnych pieniędzy. Nie jestem mu winien ani
                    złotówki. Jeżeli dzisiaj Wiesław Ukleja rozgłasza coś podobnego, to
                    po prostu kłamie. Nie po raz pierwszy zresztą. Funkcję w RN ZK Sp. z
                    o.o. Opole sprawuję aktualnie na podstawie uchwały Prezydenta Miasta
                    Opola z czerwca ub.r. Uchwała ta została podjęta w czasie, gdy od
                    dawna (od listopada 2006 r.) nie byłem już członkiem OSPN. Ludzie
                    występujący pod tym kryptonimem (trudno w tym wypadku mówić o nazwie
                    stowarzyszenia, bo stowarzyszenie było i jest fikcją) już wtedy
                    ostro mnie zwalczali. Utrzymywanie, że to im zawdzięczam podjęcie
                    owej uchwały, jest w tej sytuacji po prostu śmieszne.

                    Wszystko to ma pełne odzwierciedlenie w przechowywanych przeze mnie
                    dokumentach (przydadzą się one, gdy sprawa dojrzeje do tego, by
                    skierować ją do sądu).

                    Moja "kolaboracja" z "czerwonymi" polega na tym, że w
                    piśmie "Indeks" publikuję teksty o charakterze historycznym, w
                    których ujawniam personalia esbeków i agentów SB działających w
                    środowisku WSP i Instytutu Śląskiego w Opolu. Przykładem tego może
                    być ujawniona przeze mnie sprawa bardzo niebezpiecznego agenta SB,
                    jakim był tw ps. "Jan" -Jan Karol Tkocz.

                    Tymczasem atakujący mnie ludzie z kręgu OSPN wykorzystali ostatnio
                    łamy "Indeksu" dla przypuszczenia personalnego ataku na mnie
                    (paszkwil autorstwa Tadeusza Kasprowicza, oparty w szczególności na
                    informacjach spreparowanych i fałszywie naświetlonych przez Wiesława
                    Ukleję). Nie na SB i jej agentów, ale na dawnego kolegę
                    z "Solidarności"! I kto tu bardziej przysłużył się "czerwonym"
                    swoimi tekstami na łamach "Indeksu"? Kto próbuje wykorzystywać to
                    pismo dla szkodzenia ludziom z "Solidarności"?

                    Zainteresowani mogą łatwo zweryfikować to, co piszę, wchodząc na
                    stronę internetową "Indeksu" UO.

                    Najświeższym przejawem mojej "kolaboracji" z "czerwonymi" jest tekst
                    opublikowany w najnowszym numerze "Kuriera Brzeskiego" (numer ten
                    znalazł się w sprzedaży akurat dzisiaj, jest więc łatwo dostępny). W
                    tekście tym opisuję działalność sędziego Kazimierza Bartmańskiego
                    (aktualnie Sąd Okręgowy w Opolu, wcześniej SR w Brzegu), który w
                    latach 80. uczestniczył w represjonowaniu działaczy "Solidarności",
                    a ostatnio wypuścił z więzienia słynnego aferzystę Stanisława
                    Dolatę. Rzeczywiście wielka przysługa dla "czerwonych"!
                    Przypuszczam, że również ten tekst będzie niedługo dostępny w
                    internecie i każdy będzie miał możność osobistego sprawdzenia, jak
                    po raz kolejny "przysłużyłem" się "czerwonym".

                    Atakowanie mnie z tego powodu, że publikuję w "Gazecie Wyborczej"
                    jest zjawiskiem więcej niż groteskowym w sytuacji, gdy czynią to
                    ludzi, którzy - jak Wiesław Ukleja i jego koledzy z OSPN -
                    regularnie wypowiadają się i reklamują na łamach tego dziennika.
                    Typowy dla OSPN przejaw moralności Kalego...

                    Mam odwagę występować z otwartą przyłbicą. Nie muszę uciekać się do
                    ataków z ukrycia lub zza cudzych pleców. Nie muszę kryć się za
                    pseudonimami. Mam odwagę podpisywać się swoim własnym imieniem i
                    nazwiskiem. Między innymi tym właśnie różnię się od moich
                    oszczerców.

                    Z całą odpowiedzialnością za słowo oświadczam: Wiesław Ukleja,
                    Zbigniew Szatyński (ps. "Tao Szatański") i inni ludzie z tego kręgu
                    są kłamcami i intrygantami. Za chętnie klepanymi przez nich
                    frazesami na temat moralności, honoru itp. kryje się przewrotna
                    natura ludzi nie gardzących kłamstwem jako środkiem realizacji
                    chorobliwych ambicji osobistych. Prowadzona przeze mnie działalność,
                    polegająca na gruntownym badaniu i opisywaniu przeszłości, jest solą
                    w oczach tych ludzi, bo grozi zburzeniem mitów, jakie szerzą oni na
                    swój temat. Nie chcę uprawiać hagiografii i, jak sądzę, głównie z
                    tego powodu, stałem się wrogiem publicznym nr 1 tych panów.

                    Błąd tych ludzi polega na tym, że za bardzo wierzą oni w skuteczność
                    kłamstwa jako instrumentu działania. Nie rozumieją, że kłamstwo ma
                    krótkie nogi. Ten, kto ucieka się do tego środka walki, prędzej czy
                    później sam na tym traci. Towarzystwo spod znaku OSPN jeszcze nieraz
                    się o tym przekona.

                    Podpisuję te słowa własnym imieniem i nazwiskiem

                    Zbigniew Bereszyński

                    p. s.

                    Nie chciałem pisać tego co zostało powyżej napisane. Zostałem do
                    tego zmuszony. Trudno.
                    • mieszaniec-zopola Zwykłe świnie! 25.06.08, 18:14
                      Co innego sobie dworować, czy też krytykować działania publiczne.
                      Anonimowe rozsiewanie oszczerstw to zwykłe zbydlęcenie i wielkie
                      Schweinerei.
                      Wielcy w mordę narodowi katolicy mają w odbytnicy 8 przykazanie.
                      Zresztą inne też. Zauważcie, że takie obmawianie to rzecz gorsza od
                      tak krytykowanego dziś tak donosicielstwo. O ile bowiem
                      donosicielstwo, jest mówieniem prawdy niekorzystnej dla ofiary
                      donosicieltwa, najczęściej bez wyraźnego celu jej pognębienia lub
                      nawet w nieświadomości cudzej krzywdy , o tyle oszczerstwo jest
                      mówieniem nieprawdy wyjątkowo w celu pognębienia i zdyskredytowania
                      ofiary.
                      Tej ch... co wypisuje tu anonimowo jakieś potwarze i nie raczy się
                      podpisać choćby zarejestrowanym nickiem, to tak k... niczym
                      Maleszka do kwadratu.
                    • Gość: G.Jaś Re: odezwali się oszczercy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.06.08, 23:09
                      Ustalmy fakty:
                      1. Jesteś Pan Zdrajcą
                      Dowody:
                      Pańscy dotychczasowi wrogowie stali się przyjaciółmi,godnymi
                      adoracji, obrony a nawet chlebodawcami, Czerwona Sorbona, Michnik,
                      Kozera, Nicieja, TW "Piast" Całka, Kobiałko itp. itd.

                      Pańscy wieloletni przyjaciele nierzdko od przedszkola, stali się
                      obiektem knajackich ataków , obelg, insynuacji z Pana strony, za to
                      tylko, że nie pochwalają tego, co Pan robisz ostatnio.

                      2. Jesteś pan kłamcą
                      Dowody:
                      Masz Pan Rady Nadzorcze wyłącznie dzięki staraniom swoich byłych
                      kolegów.
                      Przemilczałeś Pan podczas ostatnich obchodów na UO i w swoich
                      penegirykach na cześć Czerwonej Sorbony haniebną rolę Borkowskiego
                      jako SB-ckiego Dialogu Operacyjnego. Pewnie ze względu na swoich
                      nowych chlebodawców.
                      Panie Bereszyński jesteś Pan jak Wałęsa zdrajcą, musisz kłamać jak
                      Wałęsa. Do końca życia będziesz we wszystkich swoich niepowodzeniach
                      widział rękę Uklei,Łysiaka, Klusika i OSPN-u. Ale to nie oni, ani
                      OSPN, to sumienie Panie Bereszyński, to sumienie. Dokąt jeszcze
                      gryzie masz Pan szansę.
                      • z.bereszynski Re: odezwali się oszczercy 26.06.08, 14:08
                        Obiektem knajackich ataków jest tutaj moja osoba, o czym wymownie
                        świadczy m. in. treść wpisów w tym wątku (i nie tylko w tym). Każdy
                        może zobaczyć na własne oczy, kto kogo tutaj po chamsku atakuje. Ja
                        do takich chamskich pyskówek się nie zniżam. Mam odwagę krytykować
                        ludzi (także tych spod znaku OSPN) otwarcie, podpisując swoje
                        wypowiedzi swoim imieniem i nazwiskiem, a nie jakimiś knajackimi
                        ksywami typu "G.Jaś". Natomiast atakujący mnie ludzie są żałosnymi
                        tchórzami, działającymi z ukrycia. Ludzie z OSPN są nie tylko
                        kłamcami, ale także tchórzami. Pozują oficjalnie na bohaterów, ale
                        ich tchórzliwe działania na tym forum pokazują, kim są naprawdę.
                        Zdanie cyt. "Masz Pan Rady Nadzorcze wyłącznie dzięki staraniom
                        swoich byłych kolegów" (w domyśle - OSPN) to kłamstwo. Rok temu, w
                        czerwcu 2007 r. powołano mnie do RN ZK Sp. z o.o. bez żadnej
                        pomocy "byłych kolegów" (OSPN), z którymi nie miałem już wtedy nic
                        wspólnego, a nawet byłem ostro przez nich atakowany. Gdyby to od
                        nich zależało, na pewno nigdy bym tej funkcji nie dostał. Na
                        szczęście ich ręce były na to za krótkie. Bogusław Bardon, który w
                        2003 r. pomógł mi w uzyskaniu funkcji w RN ECO SA, nigdy nie był
                        członkiem OSPN, które powstało dopiero w 2005 r.

                        Nigdy nie adorowałem żadnej z wymienionych przez "G. Jasia" postaci.
                        O każdej z nich wypowiadałem się także w sposób krytyczny. Bodaj
                        jako jedyna osoba w Polsce napisałem i opublikowałem w grudniu 2006
                        r. krytyczną recenzję książki prof. Nicieji o zamkach kresowych.
                        www.gandalf.com.pl/b/twierdze-kresowe-rzeczypospolitej/
                        Wypowiadając się na temat prof. Kozery w listopadzie 2007 r.
                        wyraźnie pisałem, że nie zasłużył on to, by występować na akademii z
                        okazji święta 11 listopada, aczkolwiek polemizowałem z niektórymi
                        nieprawdziwymi stwierdzeniami na jego temat. Toczyłem ostre polemiki
                        z Wojciechem Gilewiczem (tw ps. "Piast") i jego kolegami, m. in. na
                        forum "Kulis Powiatu", co jest łatwe do sprawdzenia. Otwarcie
                        krytykowałem Jana Całkę w liście opublikowanym w opolskim
                        wydaniu "GW" w listopadzie 2006 r. - też łatwe do sprawdzenia. Itd.
                        Itd. Krytykując kogoś nie posuwam się jednak do skrajności, staram
                        się działać w sposób racjonalny. Nie szkaluję kogoś jako agenta SB
                        tylko dlatego, że mam krytyczny stosunek do jego działań (np. sprawa
                        Całki). Pod tym względem bardzo różnię się od moich "byłych kolegów"
                        z OSPN, którzy potrafią polemizować i krytykować tylko w taki
                        prostacki i prymitywny sposób jak czynili to Lenin i Stalin. Nie
                        potrafią widzieć szarości. Widzą tylko czerń i biel (na dodatek
                        często na zasadzie negatywu, z totalnym odwróceniem znaków). I
                        odpowiednio do tego ułomnego spojrzenia postępują.

                        O sprawie dialogu operacyjnego, jaki prowadzono z Borkowskim w 1982
                        r., pisałem wstępnie już rok temu na łamach "Indeksu" (aczkolwiek
                        bez podania personaliów, bo tekst dotyczył spraw ogólnych związanych
                        z zasadami lustracji). Sprawa ta zostanie obszerniej przedstawiona w
                        innej publikacji, nad którą jeszcze pracuję. Zajmowanie się tą
                        sprawą podczas konferencji dotyczącej Marca 68 byłoby gadaniem nie
                        na temat, bo chodzi to o zupełnie inne czasy i sprawy.

                        Niczego nie zatajam z powodów koniunkturalnych itp. Robią to
                        natomiast moi "byli koledzy" spod znaku OSPN. Przykład pierwszy z
                        brzegu. Parę lat temu na stronie internetowej "Stop Korupcji"
                        umieszczono wybór dokumentów wydanych przez IPN Antoniemu Klusikowi.
                        Ten ostatni zaczął się wówczas reklamować jako "elektroniczny
                        lustrator" i robi to dzisiaj. Wśród wydanych Klusikowi dokumentów
                        znalazła się m. in. nota ujawniająca personalia tw ps. "Jan" (Jan
                        Karol Tkocz), agenta funkcjonującego w latach 80. w środowisku
                        Instytutu Śląskiego. "Elektroniczny lustrator" Klusik nie odważył
                        się jednak na publiczne ujawnienie danych tego agenta. Na stronie
                        internetowej "Stop Korupcji" ujawnił tylko personalia tw ps. "Zych"
                        i tw ps. "Franek", których nazwiska pojawiły się już wcześniej na
                        łamach prasy. Ograniczył się tyko do wymienienia samego
                        pseudonimu „Jana” i jego miejsca pracy . Personalia tw ps. "Jan"
                        zostały ujawnione dopiero przeze mnie na łamach "Indeksu". Wszystko
                        to jest łatwe do sprawdzenia. Podaję odnośne linki.
                        www.stopkorupcji.org/aktualnosci/antoniklusik.html
                        indeks.uni.opole.pl/
                        To moi "byli koledzy" okazali się zdrajcami, bo na łamach pisma
                        piętnowanego przez nich jako "komunistyczne" ("Indeks") opublikowali
                        ostatnio chamski paszkwil na mój temat. Ja publikowałem w tym piśmie
                        wyłącznie teksty o tematyce historycznej. To oni zdradzili naszą
                        wspólną sprawę na rzecz swoich chorobliwych ambicji osobistych.
                        Ludzie ci stoczyli się do żałosnej roli dywersantów, próbujących
                        rozwalić prowadzoną przeze mnie pracę, której celem jest odkrywanie
                        całej prawdy na temat przeszłości.

                        Moi "byli koledzy" nie chcą prawdy o przeszłości. Chcą heroicznych
                        mitów na swój temat, które starają się szerzyć na wszelkie możliwe
                        sposoby (bardzo przypominają pod tym względem Wałęsę, którego
                        skądinąd tak ostro krytykują). Ja jednak nie zamierzam uprawiać
                        żadnej hagiografii. Interesuje mnie wyłącznie prawda, jaka by ona
                        nie była. To jeden z głównych powodów rozejścia się naszych dróg.

                        Moi "byli koledzy" piali kiedyś z zachwytu nad tym, co robię. Dopóki
                        sądzili, że służy to ich interesom, a konkretnie - publicznemu
                        promowaniu ich osób.

                        Towarzystwo spod znaku OSPN zaistniało medialnie dzięki mojej
                        ciężkiej pracy, jaką wykonałem m. in. w 2006 r. wykonując z ramienia
                        OSPN gros prac związanych z przygotowaniem dwóch konferencji
                        naukowych. Niestety ten wielki sukces medialny najwyraźniej bardzo
                        im zaszkodził. Przysłowiowa woda sodowa uderzyła im do głów. Uznali,
                        że chwycili za nogi samego Pana Boga, a ja zacząłem być przez nich
                        traktowany na zasadzie: "Murzyn zrobił swoje, Murzyn może odejść". I
                        odszedłem. Miałem dość manipulacji, hipokryzji, instrumentalnego
                        traktowania spraw i ludzi, a w szczególności mojej osoby.

                        Przez pewien czas łudziłem się, że nawet po formalnym wystąpieniu z
                        OSPN będziemy mogli nadal współpracować, tyle że na nieco innych
                        zasadach, z jasnym i wyraźnym rozgraniczeniem zakresów
                        odpowiedzialności (chciałem odpowiadać sam za siebie, a nie za
                        cudze błędy i zaniedbania). Niestety, okazało się to niemożliwe,
                        ponieważ moich "byłych kolegów" taki partnerski układ nie
                        interesował. Szybko zaczęły się ataki pod moim adresem, pomówienia,
                        potwarze itd. Kampania ta trwa po dziś dzień, czego wyrazem jest m.
                        in. akcja podjęta w ramach tego wątku.

                        • z.bereszynski Re: odezwali się oszczercy - c.d. 26.06.08, 14:10
                          Moi "byli koledzy" nie potrafią niczego zbudować, nadają się tylko
                          do niszczenia. Potrafią uprawiać jedynie destrukcję, choć nawet w
                          tym są nieudolni (ich kłamstwa mają krótkie nogi).

                          Jeżeli chodzi o mnie, to nie tracę czasu bezowocnie. Od czasu
                          odejścia z OSPN opublikowałem wiele tekstów o charakterze
                          źródłowych, ujawniających działania SB, funkcjonariuszy
                          zaangażowanych w działania represyjne, agenturę. Przykładem tego
                          mogą być moje publikacje "Indeksie", "Studiach Śląskich", "Gazecie
                          Wyborczej", "Naszej Polsce", "Kurierze Brzeskim" i "Tygodniku
                          Prudnickim”. Ujawniłem m. in. personalia tw ps. "Pilny" (Piotr
                          Król), który przez wiele lat działał na szkodę Karola Smoczkiewicza,
                          lidera opolskiej "Solidarności" rzemieślniczej. Ujawniłem personalia
                          tw ps. "Jan" (Jan Karol Tkocz), który przez wiele lat denuncjował
                          pracowników Instytutu Śląskiego. Opisałem działalność sędziego
                          Kazimierza Bartmańskiego,. który w latach 80. uczestniczył w
                          represjonowaniu działaczy "Solidarności", a ostatnio ułaskawił
                          aferzystę Dolatę.

                          Co w tym samym czasie zrobili moi "byli koledzy" z OSPN? Niech
                          pochwalą się na tym forum. Z tego co widzę, to ich aktywność nie
                          wykracza poza działania autopromocyjne, połączone z chamskim
                          zwalczaniem konkurencji, jaką widzą w mojej osobie.

                          Moi "byli koledzy" najwyraźniej nie mogą przeboleć tego, że
                          przestałem pracować na ich konto, a sami niestety niewiele potrafią
                          i trudno jest im walczyć o utrzymanie się na powierzchni życia
                          publicznego. Na tym polega moja "zdrada" w stosunku do nich. Muszą
                          radzić sobie sami, a to nie takie proste. A więc mszczą się na mnie
                          jak mogą za "niesubordynację" i otwarte manifestowanie własnego
                          zdania, także w formie publicznych polemik z nimi. Zachowują się
                          mniej więcej tak jak Stalin wobec Trockiego, Bucharina, Zinowiewa
                          czy Kamieniewa. Dobrze, że nie mają takich środków działania jak
                          Stalin, bo kto wie, co jeszcze mogłoby spotkać mnie z ich strony.
                          Mogą mnie tylko opluwać i to też czynią konsekwentnie przy każdej
                          nadarzającej się okazji.

                          Nie będę nawet pytać, czy moi „byli koledzy” mają jakieś wyrzuty
                          sumienia z powodu tego, co czynią. Nie warto. Obawiam się, że ich
                          sumienia już nigdy się nie przebudzą.

                          Zbigniew Bereszyński

                          p.s.

                          Nie chciałem toczyć żadnych polemik z anonimowymi, tchórzliwymi
                          oszczercami w ramach tego wątku. Zostałem jednak do tego zmuszony.
                          Chciałem udzielić moim wrogom odpowiedzi w innej formie i w innym
                          miejscu. I tak też się stanie. Mają to u mnie jak w banku.




                          • Gość: do Pana B. Re: odezwali się oszczercy - c.d. IP: *.dip.t-dialin.net 26.06.08, 14:54
                            Zalosne.
    • Gość: ale jaja Re: Następny ideolog chce kasy za internowanie IP: *.chello.pl 26.06.08, 04:24
      I kto kiedyś do Solidarności należał?
      Każdy widzi!
      A teraz jeszcze kasę dostają za wyprzedaż i rozkradanie dawnej
      wspólnej własności społecznej.
      • Gość: tao szatanski dziejownik do kwadratu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.06.08, 15:17
        Schizofrenia wyuczona. Wszedłeś w ubeckie akta i myślisz jak
        ubek. To uleczalne. Wali mnie to. Po coś mnie ruszał? – gnojku.
        Bredzisz o moich „..chorobliwych ambicji osobistych” Jakich? Z
        własnej woli jestem nikim i dobrze mi z tym, jestem wolnym
        człowiekiem, intelektualnym singlem, nie interesuje mnie OSPN, ba,
        wielu z nich zastanawia się czy podać mi rękę. Mam gdzieś religie
        i ideologie świata. Tu chodzi o ZASADY, uczciwość intelektualną,
        ludzką. Ideologia nie jest ważna. Dziejownik nie ma tego co
        człowiekowi przyrodzone. Jesteś moralnie i intelektualnie chory,
        gardzisz tym co inaczej się rusza, myśli, nie rozumiesz
        elementarnych oczywistości człowieczeństwa: miłość, uczciwość,
        przyjaźń, oddania. Religie i ideologie to znaki wtórności, wytwory
        myśli, ucieczki w niewiedzę, opoki iluzorycznej prawdy przez małe
        p, to zmienne w przeciwności do miłości, uczciwości, przyjaźni,
        oddania. Nie jesteś w stanie tego zrozumieć. Masz problem.
        Zostańmy przy uczciwości. Zapomniałeś jak osiem lat temu byłeś bez
        kasy, w domu małe dzieci i zimno. Przyjaciele zrobili ci
        ogrzewanie. Szczątkowy rachunek został wystawiony tylko dlatego,
        tak myślę, żebyś nie poczuł się upokorzony. Jesteś psychicznie i
        fizycznie niezdarą życiową, napakowałeś mózg informacjami ale
        użytku z tego nie potrafisz zrobić. Ziejesz atawistyczną
        nienawiścią a w swojej manipulacji doszedłeś do tego, że stałeś
        się jej ofiarą. Synekura w radzie nadzorczej. Masz dobrą pamięć
        szperając w aktach IPN a zapomniałeś jak prosiłeś i wydzwaniałeś
        żeby ją dostać. Dobrze wiesz kto i jak ci to załatwił. Nie mogę
        pisać o szczegółach bo nie wiadomo jakbyśmy to nazwali była to
        ścieżka układowa, taka którą w owych czasach zwalczaliśmy. Jak
        masz krótką pamięć to zbieraj naklejki po piwie a nie baw się w
        historyka. Tu chodzi o ZASADY gamoniu a nie twoją światopoglądową
        drogę. Jako człowiekowi z zanikiem oczywistości przyrodzonych jest
        ci ciężko, to choroba nieuleczalna ale człowiek inteligentny uczy
        się gry. Ciebie na to nie stać. Paranoicznym atakiem potwierdzasz
        swoje istnienie . Byli przyjaciele dawno by o tobie zapomnieli
        gdyby nie twoja atawistyczna furia i kłamstwa. Dołożyłeś mi kilka
        miesięcy temu. Zapytałem sam siebie: kto to jest? Wykonałem kilka
        telefonów, rozmawiałem z ludźmi których wcześniej nie znałem i
        szczęka mi opadła. Napisałem tekst, który z powodu mojej niewiedzy
        nie ukazał się w całości. Zresetowałem dziejownika.
        Tadeusz cię atakuje „..w szczególności na informacjach
        spreparowanych i fałszywie naświetlonych prze Wiesława Ukleje”. To
        bardzo niebezpieczny przypadek psychiatryczny. Tadeusz jest wolnym
        erudytą i (jestem przekonany) ma w dupie takiego gnojka jak ty,
        twoja manipulacja dotyczyła go osobiście. Nie jesteś godzien
        butów mu czyścić.
        Możesz manić miernoty swojego pokroju ale nie mnie, Tadeusza i
        swoich dawnych przyjaciół.

        tao szatanski
        ps. nie jestem anonimowy, podpisuję się nazwiskiem,
        które używam od 40 lat, pod prawdziwym nikt mnie
        nie zna a poza tym to zmiana jednej literki "y"
        na "a".

        • z.bereszynski Re: dziejownik do kwadratu 26.06.08, 15:50
          Zbigniew Szatyński alias "Tao Szatański" nie miał ze mną kontaktu od
          ćwierć wieku, od czasu gdy jesienią 1982 r. odwiedziłem go w
          szpitalu po wyjściu z internowania. Od tego czasu rozmawialiśmy ze
          sobą tylko raz, przez parę minut, w grudniu 2004 r., na parkingu
          przed ówczesną siedzibą opolskiej delegatury IPN, gdy obaj
          trafiliśmy tam celem złożenia wniosków. To cała nasza "znajomość" od
          1982 r.! Zbigniew Szatyński "wie" na mój temat tylko to, co
          naopowiadali mu moi "byli koledzy" spod znaku OSPN. Nigdy nie zadał
          sobie trudu, by zweryfikować ich opowieści na mój temat. Odpowiednio
          podkręcony przez intrygantów i manipulatorów z OSPN, bezmyślnie i
          bezkrytycznie powiela ich kłamstwa i złośliwe plotki na mój temat.

          Sprawa wymienionego tu Tadeusza Kasprowicza przedstawia się jeszcze
          gorzej. W 1986 r. okazał się on nieuczciwy, gdy próbowałem wciągnąć
          go do działalności kolportażowej. Od tego czasu, przez ponad 20 lat,
          nie mieliśmy ze sobą żadnej styczności (on sam unikał kontaktu, nie
          chcąc rozliczyć się z pieniędzy za kolportaż). Także on ma tylko
          taką "wiedzę" na mój temat, jaką spreparowali na jego użytek goście
          spod znaku OSPN. Wiesław Ukleja wiedział o moim zatargu z
          Kasprowiczem z 1986 r. i cynicznie wykorzystał tę wiedzę dla
          zwerbowania Kasprowicza do akcji przeciwko mnie. Człowiek ten (W.U.)
          jest urodzonym intrygantem i sprawa ta pokazuje to z całą
          wyrazistością.

          Zbigniew Bereszyński

          ps. Gubicie się w swoich kłamstwach (czyż nie pisałem, że kłamstwo
          ma krótkie nogi?). Wcześniej pisano tu, że podobno nie oddałem
          W.U. długów związanych z założeniem instalacji gazowej. Teraz
          pojawia się wersja taka, że wystawiono mi szczątkowy rachunek.
          Sami sobie zadajecie kłam. Prawda jest taka, że koszty założenia
          instalacji pokrywała firma Dariusza Sołoniewicza, a nie Wiesław
          Ukleja, któremu nigdy nie byłem winien ani złotówki. Człowiek
          ten jak zwykle przypisuje sobie cudze zasługi.
          • Gość: bulzoo Re: dziejownik do kwadratu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.06.08, 16:29
            ale bagno.I to to niby miał być najtwardszy rdzeń
            Solidarności.konspiry czy Solidarności Walczącej????Wam wszyscy
            panowie kury szcz.. prowadzić a nie konspirę wspomniać i rozliczać
            kolegow i sbecję. Udowadniacie,że wy do niczego się nie nadajecie a
            co dopiero do polityki.
            • Gość: Rzygacz Re: dziejownik do kwadratu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.06.08, 16:49
              Taki, kuuuuuhhhwa, porąbany opolski odprysk kaczyzmu-macierewizmu.
              Zamknąc ich w klatce, niech się pozżerają nawzajem. Do misek sypac
              im tylko ubeckie akta, to ich najsmakowitsze danie. Pokazywac
              wycieczkom i wzdychac do Boga dziękczynnie, że po 89 jednak nie
              zdobyli w pełni władzy.
              • Gość: audibank Re: dziejownik do kwadratu IP: *.dip.t-dialin.net 26.06.08, 19:08
                hm,kiedys bylo cos takiego jak honor:jak wspolczesnie dwoch
                dzentelmenow zalatwia porachunki miedzy soba?
                • sen_esp (o)polskie piekło 26.06.08, 19:37
                  • Gość: gość Re: (o)polskie piekło IP: *.pools.arcor-ip.net 26.06.08, 20:29
                    Mieszaniec, przy całym szacunku dla Ciebie.
                    Obmawianie to rzecz obrzydliwa, tym bardziej godna potępienia, że
                    autor jest anonimowy.
                    Jednakże czy naprawdę jest to bardziej obrzydliwe niż donosicielstwo?
                    Ofiara publicznego pomówienia przynajmniej wie co w trawie piszczy.
                    Nie ma nawet konieczności na taki anonim odpowiadać.
                    Donosy niekiedy też były wyssane z palca, w celu pognębienia i
                    zdyskredytowania ofiary donosu. Niejeden kapuś w ten sposób
                    potajemnie załatwiał prywatne porachunki.
                    Tak więc nie wszystkie donosy były mówieniem prawdy na niekorzyść
                    ofiary donosów.
                    Dziwię się, że ofiara obrzydliwej plotki w ogóle odpowiedziała na
                    nią. Ja bym co najwyżej zapytał autora plotki o nazwisko.
                    Od sprawy donosiciela Maleszki historia ta różni się jednym
                    szczegółem. Jedna z ofiar donosów Maleszki zamordowana została przez
                    SB. Krótko później w dziwnych okolicznościach „utonąła” jeszcze
                    jedna osoba zamieszana w sprawę. W sprawie obrzydliwego, i godnego
                    potępienia oszczerstwa nie ma jeszcze ofiar śmiertelnych.
                    Pfuj, oszczerco. Miej odwagę podpisać się pod takim tekstem.
                  • Gość: Rasowy Re: (o)polskie piekło IP: *.punkt.pl 26.06.08, 21:48
                    To piekło jest w Tobie.
                    Siejesz nim dookoła.
                • Gość: Rasowy Re: dziejownik do kwadratu IP: *.punkt.pl 26.06.08, 21:44
                  Dla zdrajców była gałąź !
                  Zawsze !
                  • z.bereszynski prawdziwe oblicze OSPN 26.06.08, 22:21
                    No właśnie, "kto nie z Mieciem, tego zmieciem". Filozofia polityczna
                    OSPN w całej okazałości. Mocni w pysku, chętni do moralnego
                    linczowania, pryncypialni jak CzeKa, Robespierre i Savonarola w
                    jednym wcieleniu, tylko odwagi za mało, żeby podpisać imieniem i
                    nazwiskiem się pod własnymi słowami. Hipokryzja pod rękę z
                    tchórzostwem. Oto prawdziwe oblicze OSPN. Sami sobie wystawiacie
                    świadectwo.

                    Zbigniew Bereszyński
                    • Gość: tao szatanski dziejownik do sześcianu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.06.08, 23:45
                      W trosce o twój stan psychiczny, ostatni wpis i rada.
                      Tekst przed wysłaniem należy przeczytać. W twoim przypadku zalecam
                      kilka razy. Ani mi znajomym, przyjacielem czy bratem byłeś, nawet
                      intelektualnie czy światopoglądowo. To wszystko. Jak zostałem przez
                      ubecję w '82 zamknęty w Branicach nikt mnie nie odwiedzał. Kłam
                      inteligentniej. Poza tym JA to nie OSPN i anonimy. JA to JA - tao
                      szatański. W przeciwieństwie do ciebie to JA wiem co piszę i biorę
                      za to pełną odpowiedzialność.
                      tao szatański
                      ps. Nie oczekuje odpowiedzi. Wal się.
                      • z.bereszynski potrafisz tylko kłamać 27.06.08, 08:21
                        Kłamcą jesteś Ty i Twoi kumple spod znaku OSPN. W Branicach
                        odwiedziłem Cię w październiku 82 r. Zawiózł mnie tam wtedy swoim
                        samochodem Tadeusz Kubów, członek "Solidarności" z Opolskich
                        Zakładów Koncentratów Spożywczych - człowiek, z którym od tego czasu
                        przez wiele lat współpracowałem w działalności konspiracyjnej.
                        Pamiętam to wyraźnie do dziś. Oczywiście teraz będziesz kłamał, że
                        to nieprawda. Tylko na to Cię stać.

                        Zbigniew Bereszyński
                    • Gość: Rasowy Re: prawdziwe oblicze OSPN IP: 77.252.18.* 27.06.08, 14:27
                      Gałąź to nie szubienica !
                      Nie przekręcaj znaczeń
                      • z.bereszynski Re: prawdziwe oblicze OSPN 27.06.08, 15:29
                        Widzę, że już się pogubiłeś w tych swoich internetowych
                        harcach, "były kolego". Próbujesz się klonować. Zmieniasz ksywy,
                        zmieniasz miejsca nadawania, ale robisz to sposób mało inteligenty i
                        właśnie się zdradziłeś. Pisałeś już z tego ostatniego IP jako "cdj",
                        ale widać o tym zapomniałeś. Przedtem pisałeś jako "Rasowy" z innego
                        IP. Czyż nie prościej i uczciwiej byłoby podpisać się własnym
                        imieniem i nawiskiem? Dlaczego ani razu się na to nie zdobyłeś? Brak
                        Ci odwagi czy sam wstydzisz się tego, co robisz? Masz wszystkich za
                        idiotów i myślisz, że nikt nie zorientuje się, jaką grę tutaj
                        prowadzisz? Naprawdę tak myślisz? I naprawdę Ci nie wstyd, "były
                        kolego"?

                        Zbigniew Bereszyński
                        • drugilink Byli koledzy 27.06.08, 16:54
                          Co z wami??
                          Przestańcie!!
                          I to są wykształceni ludzie??
                          Spotkajcie się razem i porozmawiajcie osobiście. Jak będzie potrzeba dajcie sobie po razie a potem pójdźcie na piwo. SB ma radochę bo po czasie udało im się was skłócić. Dogadać się można. Jest na to dowód i to niedawny jak słyszałem.
                          Jest tylko pytanie kto zrobi pierwszy krok.
                          • Gość: Rasowy Re: Byli koledzy IP: *.punkt.pl 27.06.08, 17:16
                            Naoglądałeś się człowieku filmów z happy endem.
                            Historia Judasza nie miała happy endu.
                            • Gość: margot Re: Byli koledzy IP: *.punkt.pl 30.06.08, 16:18
                              Sam zdradził i wystawił do wiatru swoich najbliższych a innego bedz9ie oskarzał
                              o zdradę. To się nazywa tupet. Jak on kogos zostawia na lodzie to wszystko jest
                              OK, samo życie, wicie rozumicie.
                              Ale zostawic jego, odsunąc się od niego? Toż to zbrodnia nad zbrodniami!
                              Szczyty zakłamania.
                              Myslisz że jestes anonimowy, że ludzie nic o tobie nie wiedzą.
                              NIe wiedza co w życiu robileś?
                              Mylisz sie. Wiele osób cie zna i wie że zdrada to twoja specjalność. To twój
                              sposób na zycie/ Sądzisz innych według siebie. Nie wyleziesz z piekła obłudniku,
                              fałszywy moralisto.
                              • Gość: ! Re: Byli koledzy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.07.08, 09:20
                                No właśnie. Nic dodać nic ując.
                        • mieszaniec-zopola Ale się pan dał sprowokować panie Bereszyński! 27.06.08, 17:15
                          Taki poważny facet i ta cała szarpanina z facetem, który ma,
                          oględnie mówiąć, zadziorność i pyskatość wpisaną w geny.
                          Nawet sąd nie zdzierżył, a pan chcesz? Nie wstyd Panu? Co było do
                          wyjaśnienia, to rozumiem, ale żeby to ciągnąć i ciągnąć?
                          Ale niech mi Pan też coś powie. Wiesław Ukleja i Kajetan Szatański
                          poszli kolędować do państwa Najjaśniejszej (czytaj dzisiejszych
                          podatników) po pieniążki za internowanie. Szatański zrobił przy tym
                          niezłe przedstawienie, zaś Ukleja, moim zdaniem, wyraźnie chciał
                          sprawę załatwić cichcem, bez rozgłosu. To już wiemy.
                          Pytanie do Pana brzmi: Czy Pan też kolędował lub zamierza?
                          Ukłony.
                          • Gość: Klara M. Re: Ale się pan dał sprowokować panie Bereszyński IP: 77.252.18.* 27.06.08, 18:17
                            Pan Bereszyński też brał odszkodowanie. Ale z jaką klasa! Opowiadał, ze nikt mu
                            nie pomaga finansowo, ani miasto ani "Solidarność". A przecież powinni! Takiemu
                            geniuszowi!!! Jaka przenikliwość... Jak czujnie Pan znalazł tego Ukleję, że dla
                            rozgłosu tylko! (Nie jesteś tak bystry Mieszańcu jak Pan Bereszyński). A teraz
                            tylko do Pana Zbigniewa. Jestem zafascynowana Pańska inteligencją! Czy jest Pan
                            wolny? :)Czy można sie z Panem umówić? Moc serdeczności. Wyrazy uwielbienia..Klara
                            • drugilink koguty 27.06.08, 18:19
                              Największy ambaras zęby dwoje chciało naraz.
                              • drugilink IP 27.06.08, 18:41
                                Czy to przypadek ze Klara i rasowy maja ten sam adres IP ?
                                • drugilink Re: IP 27.06.08, 18:53
                                  I gość: cdj tez. Ale mi dyskusja. Rozmawiają sami ze sobą. Fajna prowokacja. A
                                  niektórzy dają się nabrać.
                                  • mieszaniec-zopola Zwyczaj to niemiły. 27.06.08, 19:58
                                    Dlatego się zarejstrowałem i mam określony nick, a dla wiedzy
                                    organów upoważnionych - moje personalia są dostępne.
                                    Mimo to zastanawiam się, czy nie zacząć podpisywać się imieniem i
                                    nazwiskiem.
                                    • Gość: Klara M. Re: Zwyczaj to niemiły. IP: 77.252.18.* 27.06.08, 21:06
                                      Z jaką pasja poszukuje Pan IP !!! ... Podniecające ! No.... i ten Pański dorobek
                                      !!! Podoba mi się w Panu ta dociekliwość Panie Zbigniewie !!! Moc serdeczności.
                                      Klara
                                    • Gość: Piotr Badura Proszę się nie zastanawiać IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.07.08, 21:57
                                      Szanowny Panie MIeszańcze
                                      Proszę się nie zastanawiać. Proszę się podpisywać imieniem i nazwiskiem. Ja np.
                                      z panem Zbigniewem Bereszyńskim w pewnych sprawach absolutnie się nie zgadzam,
                                      ale mój szacunek dla niego pozostaje niezmienny, właśnie dlatego, że podpisuje
                                      się on imieniem i nazwiskiem. Podobnie jest z panem Kajetanem Tao Szatańskim.
                                      Podpisując swe posty imieniem i nazwiskiem wejdzie Pan do takiego lepszego klubu.
                                      Pozdrawiam serdecznie
                                      Piotr Badura
                          • z.bereszynski Re: Ale się pan dał sprowokować panie Bereszyński 28.06.08, 19:49
                            W odpowiedzi na pytanie zadane przez Mieszańca-zopola podaję link do
                            odnośnego tekstu z "Gazety Opolskiej":
                            opole.naszemiasto.pl/wydarzenia/833037.html
                            Nie mam nic do ukrycia. Dodam tylko, że około 1/3 środków uzyskanych
                            tytułem zadośćuczynienia za internowanie wydałem już na pokrycie
                            kosztów związanych z moją działalnością badawczą (zakup literatury,
                            środków technicznych jak np. sprzęt do wykonywania kopii z
                            mikrofilmów, papier, tonery do kopiarki, opłaty za kopie wykonywane
                            w Archiwum Państowym itd.). Nie ma tygodnia, żebym nie ponosił tego
                            typu wydatków, których nikt w żadnej formie mi nie refunduje. Środki
                            z zadośćuczynienia traktuję w kategoriach swoistego stypendium
                            badawczego. Nie wydatkuję ich na żadne cele prywatne.

                            Co do innych kwestii, to faktycznie niepotrzebnie dałem się tutaj
                            sprowokować ludziom spod znaku OSPN. Szkoda czasu na spieranie się z
                            kimś, kto działa w ewidentnie złej wierze. Nie zamierzam więcej
                            odpowiadać na żadne zaczepki i prowokacje z tej strony. Psy
                            szczekają, karawana idzie dalej.

                            Zbigniew Bereszyński
                            • Gość: Klara M. Re: Ale się pan dał sprowokować panie Bereszyński IP: *.punkt.pl 28.06.08, 20:05
                              Chyba nie zrozumiał Pan moich intencji Panie Zbigniewie.
                              Współczuję ogromnie z powodu niewdzięczności byłych kolegów i "Solidarności",
                              którzy zawiedli Pańskie oczekiwania. Pozostaję pełna uznania i podziwu dla
                              Pańskich wysiłków i poświęcenia tak niespotykanego w dzisiejszych czasach!
                              Oczekuję z niecierpliwością kolejnych publikacji. Moc serdeczności. Klara
                              • Gość: ??? Re: Do Zbyszka IP: *.adsl.inetia.pl 28.06.08, 23:57
                                Sorry nie chciałem wywoływać tej wojny ale jak przeczytałem
                                że "Guru" chce kasę za internat to mnie nagła krew zalała i dałem to
                                na sieć. Nie podoba mi się to, taki "autorytet moralny" a bierze
                                kasę podatników. A ty może faktycznie Zbyszku napiszesz w końcu
                                prawdę o tym jak wszystkie partie na poczatku roku 1989, były
                                tworzone przez Wieśka za twoją wydatną pomocą, on pociągał za
                                sznurki jak tracił nad kimś kontrolę to sprawy szły podobnie jak z
                                twoją osobą .
                                p.s. mieściliśmy się wtedy na dwóch kanapach razem z Guru.
                              • Gość: cdj Re: Ale się pan dał sprowokować panie Bereszyński IP: *.punkt.pl 29.06.08, 01:24
                                Widzę chłopaki że kupiliście kit który wam wciska Bereszyński. Jak to on "wydaje
                                środki" na pomoce naukowe, tusz gumkę i bibułkę, ą i ę.
                                Nie to, co ten cham Tao, czy inny Ukleja, którzy biorą państwowe pieniądze
                                powiedzmy kasę, szmal, i to przepuszczają na niegodne cele. Uczony mąż schodzi a
                                jakoby wchodził, zdradza a jakoby ocalał, toczy jadem, ależ to nie jest jad; to
                                lekarstwo. Uczony mąż Bereszyński nie wydaje pieniędzy, on używa środków.
                                Rzygać się chce.
                                • mieszaniec-zopola Nie kupiliśmy kitu 29.06.08, 22:33
                                  Ludziom takim jak Ukleja i Bereszyński należą się ordery i medale i
                                  inne możliwe honory. Natomiast kwestia odszkodowań jest dwuznaczna.
                                  Wydaje mi się, że bardziej elegancko byłoby, gdyby panowie
                                  pieniążków od Najjaśniejszej nie poprosili, a medale wzięli. Obydwaj
                                  uczyniliście dokładnie na odwrót. W moim przekonaniu, mówiąc
                                  eufemistycznie, postąpiliście głupio i nieładnie. Nie wierzę, że
                                  taki tytan pracy jak pan Bereszyński, czy taki fachowiec od silników
                                  jak Ukleja cierpią na brak środków finansowych, zaś ordery wam się
                                  należały jak psu kość. Dostaliście je od Najjaśniejszej i g... ma
                                  znaczenie, że akurat Kwach był w tym czasie prezydentem.
                            • Gość: Rasowy Re: Ale się pan dał sprowokować panie Bereszyński IP: *.punkt.pl 29.06.08, 01:00
                              Chciałbyś być w karawanie.
                              Życie to nie internet.
                              • drugilink Re: Ale się pan dał sprowokować panie Bereszyński 29.06.08, 09:12
                                Jeden pisze jako trzech i jest dyskusja. W kolko to samo. Juz nudne. A czwarty daje się sprowokować. NNUUDDAA
                                • Gość: Dytylius Re: Ale się pan dał sprowokować panie Bereszyński IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.06.08, 15:09
                                  Powstaje w USA kolejna wersja filmu "Walka o ogien" kolega W.U.
                                  napewno wygra casting...
              • Gość: rysik Re: dziejownik do kwadratu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.07.08, 00:32
                rzygacz - to prawda co piszesz? No że ci z Solidarności nie zdobyli
                jednak pełni władzy w 89?

                A ja cały czas byłem przekonany że to Solidarność nas tak załatwiła?
    • Gość: xwive Re: Następny ideolog chce kasy za internowanie IP: *.airmax.pl 30.06.08, 22:16
      Zwracam uwagę na kodeks karny, daje możliwość wystąpienia o zadośćuczynienie i
      odszkodowanie za niesłuszne skazanie bądź aresztowanie. Takie są zasady w
      państwie demokratycznym.
      A to na co ktoś wyda te pieniądze jest jego INDYWIDUALNĄ SPRAWĄ I DORABIANIE DO
      TEGO IDEOLOGII JEST ŻENUJĄCE.

      ps. może wydać je na korzystanie z najstarszego zawodu świata
      • mieszaniec-zopola Bardzo słuszna uwaga. 01.07.08, 23:44
        Odszkodowania za niesłuszne aresztowania są elementem państwa
        demokratycznego. Nie są natomiast elementem państwa
        niedemokratycznego.
        Jeśli panowie walczyli o państwo demokratyczne, to chyba nie po to
        dawali się zamykać w pierdlu, żeby teraz domagać się odszkodowań.
        Oczywiście, jeśli ktoś dziś bieduje, to inna sprawa.
        • Gość: KASA Re: do Pana Wiesława IP: *.adsl.inetia.pl 06.07.08, 21:08
          Po co panu ta kasa. Myślałem że robiliście to wszystko dla idei
          jestem zaskoczony jednak dla szmalu :-(
          • mieszaniec-zopola Potrzebna kasa na przeszep włosów wokół 08.07.08, 17:05
            polanki w celu utrzymania kultowego wyglądu a la Predator.
            Ponieważ i tak ma za mało proponuję, żeby jako wzorowy katolik udał
            się po kolędzie do sióstr od św. Wincentego a Paolo.
            • Gość: akcje-wprost! Re: Potrzebna kasa na =żAłOSNE IP: 77.252.18.* 08.07.08, 18:25
              Tutaj rzeczywiście też jest ten milicjant Mieszaniec. Nadal opluwa-tu
              internowanych. Boże co za paskudny człowiek... nie pozwólcie mu już tu nic
              dopisywać!!!Moderatorze gdzie jesteś???
              • Gość: ??? znajome towarzystwo IP: 77.223.226.* 08.07.08, 18:46
                Do "akcje-wprost!". Zamknąłbyś jadaczkę, hipokryto. Każdy kto umie
                czytać szybko zorientuje się, kto w tym wątku zajmuje się opluwaniem
                innych ludzi. To tu mieszałeś tutaj z błotem jednego z dawnych
                internowanych. Ubliżaleś mu od zdrajców itp. Myślisz, że jak
                bedziesz zmieniac nicki i miejsca nadawania, to nikt cie nie
                rozpozna? Zdradza cię twoje IP i nie tylko. Wiadomo kogo bronisz
                i kogo atakujesz, nietrudno domyślić się kim jesteś. To twoje
                oszczercze wpisy na tym forum powinny być kasowane w pierwszej
                kolejności.
              • mieszaniec-zopola A gdzie poczucie humoru? 08.07.08, 18:48
                :-)
                Chyba sam Jaroslav The Great Sztywniak zawitał na opolskie forum!
                :-)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka