Dodaj do ulubionych

Tablice dwujęzyczne stawiajcie bez obaw

IP: 77.223.227.* 23.06.08, 00:29
Czy niemcy to kraj 80mln narodowcow skoro mimo 2mln mniejszosci polskiej
obowiazuje tam zakaz mowienia po polsku z dziecmi, a przy drogach nie stoja
polskie tablice?

A tablice sobie stawiajcie, po cichu czy nie. I tak znikna.
Obserwuj wątek
    • matteom Re: Tablice dwujęzyczne stawiajcie bez obaw 23.06.08, 01:24
      roznica taka, ze 2 mln Polakow tam sie zjawilo a w gminie Radlow i na
      Opolszczyznie mieszkajacy Niemcy sa u siebie, tu sie urodzili ich dziadowie,
      rodzice i tyle.
      Jestem z Opola, ale moja rodzina pochodzi ze wschodniej Polski.
      Mysmy tu przyjechali kiedy tamci juz tu byli od pokolen.
      Gdyby 2 mln mniejszosci polskia w Niemczech byla choc w polowie tak
      zorganizowana jak mniejszosc niemiecka w Polsce mieliby swoje szkoly, ludzi w
      parlamencie i znaki drogowe, ale w ciemno zakladam, ze wiekszosc z tej
      mniejszosci jest tam z powodow raczej ekonomicznych i moga zawsze wrocic tam,
      skad pochodza i beda mieli tu swoje znaki drogowe. Mieszkam w Londynie i w zyciu
      by mi do glowy nie przyszlo napietnowac rzad Jego Krolewskiej Mosci by stawial
      znaki po polsku dla nas Polakow tutaj. Pozdrawiam
      • Gość: Piotr Re: Tablice dwujęzyczne stawiajcie bez obaw IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.06.08, 02:25
        Zgadzam się. Moja rodzina również przybyła na Śląsk ze Wschodu. Jestem
        historykiem śląskoznawcą. Dla mnie jest sprawą oczywistą, że Niemcy mieszkający
        w tym regionie mają prawo używania drugiej nazwy. Nie znaczy to wcale, że
        kultura niemiecka jest tu w jakiś sposób rdzenna. Nie przekreśla to też
        słowiańskich korzeni kultury śląskiej. Przeciwnie, realizacja tego punktu
        ustawy o mniejszościach narodowych i etnicznych wykaże tylko wielokulturowość
        Śląska, bogactwo jego historii. Jednym z warunków, jakie musi spełnić grupa
        etniczna, by być w świetle ustawy uznaną za mniejszość narodową, jest
        konieczność zamieszkiwania terenów polskich od conajmniej stu lat. I Niemcy ten
        warunek spełniają. Po prostu mają prawo czuć się tu jak u siebie. Pamiętać
        jednak należy, że w większości nie są ludnością autochtoniczną. Ludność
        niemiecka napływała na Śląsk już od średniowiecza, w ramach procesu kolonizacji
        wewnętrznej (stąd przewaga Niemców wśród mieszczaństwa). Natomiast dopiero
        kolonizacja fryderycjańska w XVIII w. (po zajęciu Śląska przez Prusy) zaczęła
        stopniowo zmieniać obraz etniczny tych ziem. Nie jest to miejsce na
        rozpisywanie się, więc powiem krótko: odrzucając niezdrowe emocje, nacjonalizm,
        ksenofobię, należy uznać prawo zwykłych ludzi do akcentowania swojej odrębności.
        Tak wygląda budowanie jedności europejskiej.
        • Gość: GoBo Brawo ten pan IP: *.punkt.pl 23.06.08, 09:24
          Może ktoś powiedzieć, że jestem schizofrenikiem, bo 2 minuty tamu
          naklikałem, że się nie zgadzam. A teraz nagle się zgadzam.

          Ale sprawa zależy właśnie od argumentowania. Mój przedmówca - Polak -
          jak widzać bez głębszych emocji opisał pokrótce sprawę mniejszości.
          W tak ujętym rysie historycznym nie mam nic przeciwko. Bo nigdy nie
          mówiłem, że potomkom kolonizatorów niemieckich nie należy się tu
          żyć. Jestem tylko rpzeciwny mówieniu, że Śląsk to niemieckie ziemie,
          należne bardziej Niemcom niż Polakom, i że Polacy powinny siedziec
          cicho, bo są "mniej u siebie" niż Niemcy. Nóż mi się też w kieszeni
          otwiera, jak się utoższamia Ślązaków (którym jestem) z Niemcami
          (którymi nie jestem).

          Przy zdrowym podejściu przyjmuję otwartą postawę i na takie
          argumenty, jak przeczytałem przed chwilą odpowiem "zgoda, niech
          stawiają swoje tebliczki". Na argumenty "nie pyszcz, bo Niemcy tu
          byli od zawsze" będę się buntował.
        • Gość: jasio Re: Tablice dwujęzyczne stawiajcie bez obaw IP: *.chello.pl 23.06.08, 10:13
          Co wy pi..cie?
          Słowianie zajmują pół Niemiec od X wieku i to ze tylko na Łużycach są ślady
          Słowian świadczy jednozancznie o demokracji i życiu w poszanowaniu innych kultur.
          Ślązacy od początku XIX wieku wyjeżdżali do Niemiec za pracą i gdzie są ślady
          tych Slązaków? Żeby można było mówić oficjalnie po polsku to trzeba było mieć
          60% Polaków we wsi. A dziś wystarcza 20% a i to te 20 liczy sama MN. Dlaczego to
          się nie odbyło przy okazji normalnych wyborów?
          To samo z nazwiskami - niektórzy myślą że to taka specyfika śląskiego języka a
          to specyfika germanizacji. W podbitej prowincji żaden szwab nie zniżyłby siędo
          pisania nazwiska zgodnie z pisownią miejscową. Wiec pisał po niemiecku to samo z
          nazwami miejscowości. One wszystkie powstały za Polski Piastów a niemieckie są
          tylko na papierze.
          Jeden widzę tylko argument za. Upośledzenie MN - nie umieją ani po polsku ani po
          niemiecku, może te pogięte nazwy do ich pustych łbów lepiej trafią? Inaczej
          mogliby się zgubić i do chaty nie trafić
          • Gość: GoBo Re: Tablice dwujęzyczne stawiajcie bez obaw IP: *.punkt.pl 23.06.08, 12:53
            Gość portalu: jasio napisał(a):

            > Co wy pi..cie?

            Wyluzuj...

            > Słowianie zajmują pół Niemiec od X wieku i to ze tylko na Łużycach są ślady

            Poprawka: W przybliżeniu obszar NRD był słowiański jeszcze za czasów istnienia
            państwa polskiego. Jednakże ulegał stopniowej germanizacji wskutek niemieckiego
            osadnictwa i podbojów. Tak jak zgermanizowano niemal doszczętnie Dolny Śląsk i
            Pomorze Zachodnie, tak - jeszcze pełniej - zgermanizowano Brandenburgię, itp.
            Poza Łużycami bodajże w XVII wieku zmarła ostatnia osoba mówiąca słowiańskim
            tamtejszym językiem i kultywująca świadomie słowiańskie tradycje. Takie dzieje.
            Świadczy to tylko o na poły słowiańskim rodowodzie połowy Niemców, bo przecież
            ci Słowianie nie wymarli, nie wyemigrowali, nie wyjechali nad Morze Czarne,
            tylko zasymilowali się z ludnością napływową. Koniec i kropka. Obecnie
            przyjemniej niemieckie źródła podają prawdę o słowiańskim pochodzeniu nazw
            miejscowych z Berlinem na czele. Jako zwarty naród o świadomości swojej
            etniczności przetrwali Łużyczanie Górni i Dolni, ale za naszego pokolenia
            najprawdopodobniej zgermanizują się przez rozpierzchnięcie w bogatszych
            zachodnich landach.

            > Słowian świadczy jednoznacznie o demokracji i życiu w poszanowaniu innych kultu
            > r.

            Zauważ, że tam "goście pozwalają gospodarzom" kultywować ich tradycję. Odwrotnie
            niż na Śląsku - tu gospodarze dają przywileje gościom. I fajnie jest!

            > Ślązacy od początku XIX wieku wyjeżdżali do Niemiec za pracą i gdzie są ślady
            > tych Slązaków? Żeby można było mówić oficjalnie po polsku to trzeba było mieć
            > 60% Polaków we wsi.

            A to mówisz o pruskich rządach na Śląsku, Wielkopolsce itp.

            > A dziś wystarcza 20% a i to te 20 liczy sama MN. Dlaczego t
            > o

            Liczył to narodowy spis powszechny mimo jego nieudolności. Mnie nikt o
            narodowość nie pytał.

            > się nie odbyło przy okazji normalnych wyborów?
            > To samo z nazwiskami - niektórzy myślą że to taka specyfika śląskiego języka a

            Pruski urzędnik zapisał jak umiał. A że dużo nie umiał, to byle jak pisał. I tak
            mamy "rdzennie niemieckie" nazwiska na Śląsku jak: Golletz, Gonschior, Kroll,
            Penkalla, Wieczorreck, Mikolajczik, Polok, Ossadnik.

            > to specyfika germanizacji. W podbitej prowincji żaden szwab nie zniżyłby siędo
            > pisania nazwiska zgodnie z pisownią miejscową. Wiec pisał po niemiecku to samo
            > z
            > nazwami miejscowości. One wszystkie powstały za Polski Piastów a niemieckie są
            > tylko na papierze.

            Nie wszystkie nazwy powstały za Polski Piastów. Niektóre są starsze. Niektóre są
            niemieckie. Na przykład wieś Kup (niem.: Kupp) założona przez Niemców na prawie
            niemieckim, nazwę wzięła od... polskiego słowa "kopa" określającego
            charakterystyczny tam pagórek leśny. Ale uogólniając, rzeczywiscie niemal
            wszystkie nazwy miejscowe niemieckie sa albo zniemczeniem nazwy (zwykle samej
            końcówki): Krappitz, Gleiwitz, Czarnowantz, Strehlitz, Breslau, Malapane,
            Lublinitz, Glatz, albo tłumaczeniem bardziej, lub mniej prawidłowym: Ostdorf,
            Gutentag, albo i nie zmienionymi, polskimi nazwami: Turawa, Rybnik, Zabrze.

            > Jeden widzę tylko argument za. Upośledzenie MN - nie umieją ani po polsku ani p
            > o
            > niemiecku, może te pogięte nazwy do ich pustych łbów lepiej trafią? Inaczej

            Nie, to zwykły pokaz siły. Ale niech im będzie.

            > mogliby się zgubić i do chaty nie trafić

            Wiela z nich godo po niemiecku? Tela co sie z DSF, albo RTL'a naumiom... ;-)
          • Gość: XXL Re: Tablice dwujęzyczne stawiajcie bez obaw IP: *.adsl.inetia.pl 23.06.08, 14:26
            TY JASIU BIEDNY BURAK JESTES JESLI NIE WIESZ GDZIE SZUKAC SYMBOLI
            SLOASKO/POLSKOSCI W NIEMCZECH ? NP. ZNANY KLUB PILKARSKI SCHALKE 04
            ZOSTAL ZALOZONY PRZEZ SLAZAKO/POLAKO/NIEMCOW DO DZISIAJ MOWI SIE ZE
            IDZIE SIE NA /AUF/ SCHALKE CHOC NIE JEST TO ZGODNE Z GRAMATYKA
            NIEMIECKA. PODOBNYCH SLADOW JEST WIECEJ I OPISUJA TO ODPOWIEDNIE
            KSIAZKI ...ALE CZYTAC SIE NIE CHCE CO ?????
          • Gość: rudolf Re: Tablice dwujęzyczne stawiajcie bez obaw IP: *.stk.vectranet.pl 17.09.08, 17:51
            Kolego w dzisiejszej Europie nie sięgaj tysięcy lat. Jestem Ślązakiem. natomiast inni są polacy, którzy przyjechali. wydaje mi sie,że to gość dostosuje się do gospodarza. Mogę być tym co się czuję. Czy Polak mieszkajacych w USA od kilkust lat musi być Polakiem, kiedy tego on sam nie wie, że jest pochodzenia polskiego.Myślę,że Ślązacy mają rózne poglady,ale to ich kultura. W Czechach też są Ślązacy,którzy ani trochę nie umią po polsku, mówią po czesku to kim oni są czechami, albo Polakami. Ponieważ w czechach mają narodowość Śląską
      • Gość: GoBo Re: Tablice dwujęzyczne stawiajcie bez obaw IP: *.punkt.pl 23.06.08, 09:19
        matteom napisał:

        > roznica taka, ze 2 mln Polakow tam sie zjawilo a w gminie Radlow i
        na

        Cyk i się zjawili? To nie takie proste. Oni tam wyemigrowali, tak
        samo, jak przodkowie Niemców na Śląsku wyemigrowali z Niemiec na
        Śląsk. Jedni zrobili to 300 lat temu, inni 80 lat temu. To wciąż są
        imigranci i ich potomkowie. Tak samo jak Polacy i Turcy w Niemczech.
        Nic ich nie różni (poza traktowaniem przez państwo).

        > Opolszczyznie mieszkajacy Niemcy sa u siebie, tu sie urodzili ich
        dziadowie,
        > rodzice i tyle.

        Wyobraź sobie, że Polacy mieszkający tu od ponad 1000 lat też są u
        siebie. Wiem coś o tym. Jestem Ślązakiem, jestem Polakiem.

        > Jestem z Opola, ale moja rodzina pochodzi ze wschodniej Polski.
        > Mysmy tu przyjechali kiedy tamci juz tu byli od pokolen.

        My tez tu byliśmy od pokoleń. Dlaczego w dyskucjach narodowościowych
        i autochtonicznych praktycznie zawsze pomija się fakt, że większość
        Ślązaków to Polacy? Nam na prawdę nie w smak, by nas utożsamiac z
        Niemcami, jak to robili Sowieci.

        > Gdyby 2 mln mniejszosci polskia w Niemczech byla choc w polowie tak
        > zorganizowana jak mniejszosc niemiecka w Polsce mieliby swoje
        szkoly, ludzi w
        > parlamencie i znaki drogowe, ale w ciemno zakladam, ze wiekszosc z
        tej

        Nie masz racji. Niemieckie państwo za mniejszość uznaje jedynie te
        grupy społeczne, które skolonizowali, czyli osiedlili się na
        terenach zamieszkałych przez te narody przed Niemcami. Dlatego
        mniejszością w rozumieniu niemieckiego prawa są wyłącznie Duńczycy
        na północy i Serbołużyczanie we wschodniej Saksonii. Żadna inna
        nardowość, obojętine jak liczna nie ma praw mniejszosciowych i nie
        jest za taką uznawana i nie ma prawa mieć żadnych korzyści jak
        szkolnictwo, prawo do języka ojczystego, a już na pewno nie do
        dwujęzycznych nazw geograficznych. Wątpię nawet, czy takie prawo
        mieliby Ślązacy, gdyby Śląsk pozostawał z granicach Niemiec.
        Przecież - na przykładzie Podolskiego i Klozego - Niemcy wszystkich
        Ślązaków uważają za Niemców i na tej właśnie formalnej podtsawie
        udzielają "Niemcom" obywatelstwa RFN.

        > mniejszosci jest tam z powodow raczej ekonomicznych i moga zawsze
        wrocic tam,
        > skad pochodza i beda mieli tu swoje znaki drogowe.

        Wiesz, setki tysięcy Polaków urodziło się już w Niemczech. Polski
        zna od rodziców i dziadków. W Polsce niejednoktornie nie mają
        niczego poza dalszą rodziną. Trochę trudno mówić o ich "powrotach",
        bo nie maja do czego wracać. Ich życie jest tam, podobnie jak życie
        Niemców i "Niemców" w Polsce.

        > Mieszkam w Londynie i w zyci
        > u
        > by mi do glowy nie przyszlo napietnowac rzad Jego Krolewskiej
        Mosci by stawial

        Aleś otrzaskany w sprawach politycznych. Nie ma "Jego Królewskiej
        Mości", jest "Jej Królewska Mość". Właśnie dlatego, że Polacy za
        granicą tyle wiedzą o otaczającym ich życiu, gospodarze nie darzą
        Polaków jako ogółu szacunkiem.

        > znaki po polsku dla nas Polakow tutaj. Pozdrawiam

        No widzisz, a znajdź sobie organizacje polonijne w Londynie i zobacz
        skład, sprawdz gdzie się kto urodził z tych Polaków. Są tam ludzie w
        trzecim pokoleniu poddani Koronie Brytyjskiej, tam urodzeni. Nie
        znają innego życia, niż to w Anglii, albo w Szkocji. I do głowy im
        nie przychodzi, by żądać polskich tablic z napisem "Londyn" i
        wieszania polskich flag na urzędach. Chociaż są u siebie - sa tam od
        pokoleń, mają brytyjskie obywatelstwo (część z nich nie ma
        polskiego, część ma). Wciąż są Polakami w obcym kraju. Co ich różni
        od Niemców ze Śląska? Najwyżej, a i to nie zawsze, ilość pokoleń od
        przesiedlenia z ojczyzny do nowego kraju.

        Autochton (od pokoleń)
        • Gość: Peter Re: Tablice dwujęzyczne stawiajcie bez obaw IP: *.adsl.inetia.pl 24.06.08, 02:25
          Gość portalu: GoBo napisał(a):

          Dlaczego w dyskucjach narodowościowych
          > i autochtonicznych praktycznie zawsze pomija się fakt, że
          większość
          > Ślązaków to Polacy?
          przez całe dziesięciolecia nie mówiono o niczym innym jak tylko o
          tym, że Ślązacy to Polacy ignorując Ślązaków nie uważających się za
          Polaków. Moje gratulacje! Właśnie pokazujesz, że Ślązacy uważający
          się za Polaków to żałosne, egocentryczne indywidua uważające, że
          cały świat powinien się kręcić koło nich.
          A czy większość Ślązaków uważa się za Polaków? I znowu ignorowanie
          innych. Większość Ślązaków mieszka dziś w Niemczech i ma w d.ie
          Polskę. Z pozostałych Ślązaków na Śląsku, nie wiadomo dokładnie jaki
          udział uważa się za Polaków.

          Co ich różni
          > od Niemców ze Śląska? Najwyżej, a i to nie zawsze, ilość pokoleń
          od
          > przesiedlenia z ojczyzny do nowego kraju.
          czyżby po 1945r. osiedlali się na Śląsku Niemcy?
          Puknij się w głowę germanofobie. Kryterium ilośći pokoleń jest
          jednym z najważniejszych w większości państwa świata. Raz jest to
          100lat, innym razem "dłużej niż my przyszliśmy" itd. Porównanie
          Polaków w UK do Niemców będących na Śląsku od nawet 800 lat jest
          żałosne.
          I jak rozumiem, zakładasz, że ŻADEN Ślązak nie mógł się zniemczyć.
          • Gość: GoBo Re: Tablice dwujęzyczne stawiajcie bez obaw IP: *.punkt.pl 24.06.08, 08:43
            Gość portalu: Peter napisał(a):


            > Dlaczego w dyskucjach narodowościowych
            > > i autochtonicznych praktycznie zawsze pomija się fakt, że
            > większość
            > > Ślązaków to Polacy?
            > przez całe dziesięciolecia nie mówiono o niczym innym jak tylko o
            > tym, że Ślązacy to Polacy ignorując Ślązaków nie uważających się za
            > Polaków. Moje gratulacje! Właśnie pokazujesz, że Ślązacy uważający
            > się za Polaków to żałosne, egocentryczne indywidua uważające, że
            > cały świat powinien się kręcić koło nich.

            Jakież to smutne, że ludzie posługujący się językiem polskim, a więc albo tu
            mieszkający, albo żyjący wśród Polaków aż tak ich nienawidzą. Wystarczyło, że
            wspomniałem, że nas polskich Ślązaków ignoruje się w większości wypowiedzi, czy
            to pseudofachowych, czy to prasowych, czy w takich podpoziomowych forach, a już
            jakiś germanofil wpada w histerię. Na początek jednak proponuję bez antypolskich
            emocji przeczytać jeszcze raz moją poprzednią wypowiedź i ją zrozumieć. No,
            chyba że masz taki wstręt do języka polskiego, że go nie rozumiesz.

            > A czy większość Ślązaków uważa się za Polaków? I znowu ignorowanie
            > innych. Większość Ślązaków mieszka dziś w Niemczech i ma w d.ie

            Swoje niczym nie poparte tezy stawiasz za fakt w tej dyskusji, byle mi dołożyć.
            Ale to nie jest mądre. Co do polskości Ślązaków, znam ich mnóstwo, sam jestem
            jednym z nich. Może oni są nienormalni, ale nikt z nich nie uważa się za
            Ślązaka-nie-Polaka, jedna gałąź rodziny to Niemcy, reszta uważa się za Polaków.
            Wiem, chyba pochodzę z jakiejś nieznanej nikomu leśnej osady, gdzie ludzie nie
            wiedzą co jest właściwe politycznie.

            > Polskę. Z pozostałych Ślązaków na Śląsku, nie wiadomo dokładnie jaki
            > udział uważa się za Polaków.

            Piszesz, że nie wiadomo, ale wiesz na pewno, że nie większość? Poczytaj jednak
            trochę więcej, niż takie fora, to się dowiesz.

            >
            > Co ich różni
            > > od Niemców ze Śląska? Najwyżej, a i to nie zawsze, ilość pokoleń
            > od
            > > przesiedlenia z ojczyzny do nowego kraju.
            > czyżby po 1945r. osiedlali się na Śląsku Niemcy?
            > Puknij się w głowę germanofobie. Kryterium ilośći pokoleń jest
            > jednym z najważniejszych w większości państwa świata. Raz jest to
            > 100lat, innym razem "dłużej niż my przyszliśmy" itd. Porównanie

            Właśnie o tym pisałem. Nic nie zrozumiałeś. Szkoda mi takich jak ty. Tylko że
            was najgłośniej słychać i potem innym wydaje się, że to poglądy większości.

            > Polaków w UK do Niemców będących na Śląsku od nawet 800 lat jest
            > żałosne.
            > I jak rozumiem, zakładasz, że ŻADEN Ślązak nie mógł się zniemczyć.

            Nie rozumiesz. Ale zdążyłeś mnie do tego przyzwyczaić.
            • Gość: Peter Re: Tablice dwujęzyczne stawiajcie bez obaw IP: *.adsl.inetia.pl 24.06.08, 23:42
              Gość portalu: GoBo napisał(a):

              > Jakież to smutne, że ludzie posługujący się językiem polskim, a
              więc albo tu
              > mieszkający, albo żyjący wśród Polaków aż tak ich nienawidzą.
              Wystarczyło, że
              > wspomniałem, że nas polskich Ślązaków ignoruje się w większości
              wypowiedzi, cz
              > y
              > to pseudofachowych, czy to prasowych, czy w takich podpoziomowych
              forach, a już
              > jakiś germanofil wpada w histerię. Na początek jednak proponuję
              bez antypolskic
              > h
              > emocji przeczytać jeszcze raz moją poprzednią wypowiedź i ją
              zrozumieć. No,
              > chyba że masz taki wstręt do języka polskiego, że go nie rozumiesz.
              gdzie tu histerię widzisz? Proponuję abyś wyciął z powyższej
              wypowiedzi zbędne zdania, a pozostałe napisał bez szyfrowania.

              > Swoje niczym nie poparte tezy stawiasz za fakt w tej dyskusji,
              byle mi dołożyć.
              > Ale to nie jest mądre. Co do polskości Ślązaków, znam ich mnóstwo,
              sam jestem
              > jednym z nich. Może oni są nienormalni, ale nikt z nich nie uważa
              się za
              > Ślązaka-nie-Polaka, jedna gałąź rodziny to Niemcy, reszta uważa
              się za Polaków.
              > Wiem, chyba pochodzę z jakiejś nieznanej nikomu leśnej osady,
              gdzie ludzie nie
              > wiedzą co jest właściwe politycznie.
              i po co ten elaborat i dorabianie teorii? Przeciez nikt tu nie
              pisał, że Ślązak uważający się za Polaka jest nienormalny.

              > Piszesz, że nie wiadomo, ale wiesz na pewno, że nie większość?
              zacytuj, w którym miejscu twierdzę, że wiem "na pewno"

              Poczytaj jednak
              > trochę więcej, niż takie fora, to się dowiesz.
              ależ czytam, też GUS i wiem, że część Ślązaków określiła się jako
              Polacy, część jako Niemcy, część jako Ślązacy, część nie podała nic,
              a część dla świętego spokoju podała narodowość polską.

              > Właśnie o tym pisałem. Nic nie zrozumiałeś. Szkoda mi takich jak
              ty. Tylko że
              > was najgłośniej słychać i potem innym wydaje się, że to poglądy
              większości.
              to nie szyfruj swoich wypowiedzi? Po co wtrącałeś "Najwyżej, a i to
              nie zawsze, ilość pokoleń od przesiedlenia z ojczyzny do nowego
              kraju"? Wszystko idzie wytłumaczyć ilością pokoleń. Pobyt Słowian w
              Europie też.

              > Nie rozumiesz. Ale zdążyłeś mnie do tego przyzwyczaić.
              to wytłumacz tak, aby było to dla mnie matołka, zrozumiałe.
              • Gość: GoBo Re: Tablice dwujęzyczne stawiajcie bez obaw IP: *.punkt.pl 25.06.08, 15:52
                > ależ czytam, też GUS i wiem, że część Ślązaków określiła się jako
                > Polacy, część jako Niemcy, część jako Ślązacy, część nie podała nic,
                > a część dla świętego spokoju podała narodowość polską.

                O tym swiętym spokoju to w statystykach GUS pisze? A, ja wiem. Wy wiecie lepiej.
                Macie swoje twarde poglądy, że porządny Ślązak za Polską nie jest. Więc skoro
                podał, że Polak, to pewnie bo mu się piwo rozgazowywało i chciał mieć święty spokój.

                No i twoje opracowanie statystyczne też dobre - "część Ślązaków określiła się
                jako Polacy, (...) a część dla świętego spokoju podała narodowość polską". To -
                mamy rozumieć - w statystykach są 2 kategorie Polaków: deklaratywni i dla
                świętego spokoju. A wiesz ilu Ślązaków podało się jako Polacy, czy przemilczasz
                to, bo to niewygodna informacja?
                • Gość: Peter Re: Tablice dwujęzyczne stawiajcie bez obaw IP: *.adsl.inetia.pl 25.06.08, 22:19
                  Gość portalu: GoBo napisał(a):

                  > O tym swiętym spokoju to w statystykach GUS pisze? A, ja wiem. Wy
                  wiecie lepiej
                  > .
                  > Macie swoje twarde poglądy, że porządny Ślązak za Polską nie jest.
                  Więc skoro
                  > podał, że Polak, to pewnie bo mu się piwo rozgazowywało i chciał
                  mieć święty sp
                  > okój.
                  >
                  > No i twoje opracowanie statystyczne też dobre - "część Ślązaków
                  określiła się
                  > jako Polacy, (...) a część dla świętego spokoju podała narodowość
                  polską". To -
                  > mamy rozumieć - w statystykach są 2 kategorie Polaków:
                  deklaratywni i dla
                  > świętego spokoju. A wiesz ilu Ślązaków podało się jako Polacy, czy
                  przemilczasz
                  > to, bo to niewygodna informacja?

                  sorki, ale pieprzysz jak potłuczony. Kaj to wyczytałeś, że "dla
                  świętego spokoju" to z GUS? Przecież napisałm "ależ czytam, TEŻ GUS"
                  a nie "TYLKO GUS".
                  Moja Oma właśnie podała narodowość polską, bo jak twierdzi nie ufa
                  Polokom. Myślisz, że nie ma na Śląsku ludzi, którzy mają negatywne
                  wpsomnienia z kontaktów z Polakami, szczególnie w pierwszych latach
                  po wojnie?
                  A jak sądzisz też, jaką narodowość podali ludzie, którym rachmistrz
                  tłumaczył, że nie mogą podać narodowści śląskiej? albo w ogóle
                  odmawiał wpisania takiej?
                  Może zamiast płodzić poronione teorie o 2 kategoriach Polaków czy
                  rozgazowanym piwie, spróbowałbys pomyśleć czasem? A może ja się
                  teraz zabawię i odpowiednio skomentuję tok rozumowania "Ślązaka
                  uważającego się za Polaka"?
    • Gość: ku*va Re: Tablice dwujęzyczne stawiajcie bez obaw IP: *.dip.t-dialin.net 23.06.08, 02:13
      Pokoz mi ta miejscowosc w niemcach kaj mieszkaja 20% polakow i ci zaroz
      postawiam polskie tablice.
      • Gość: GoBo Klops IP: *.punkt.pl 23.06.08, 09:28
        Nawet jakys znot, to ci jom zaroski zdejmom. Bo ni ma polskiej
        mniejszości w Niymcach wedle ichniego prawa.
    • Gość: ku*va Re: Tablice dwujęzyczne stawiajcie bez obaw IP: *.dip.t-dialin.net 23.06.08, 02:18
      > skoro mimo 2mln mniejszosci polskiej
      > obowiazuje tam zakaz mowienia po polsku z dziecmi

      W twoich snach chyba?!?!

      Czy wos nie jest wstyd za takie bzdury debile?
      • Gość: GoBo Re: Tablice dwujęzyczne stawiajcie bez obaw IP: *.punkt.pl 23.06.08, 09:32
        Gość portalu: ku*va napisał(a):

        > > skoro mimo 2mln mniejszosci polskiej
        > > obowiazuje tam zakaz mowienia po polsku z dziecmi
        >
        > W twoich snach chyba?!?!
        >
        > Czy wos nie jest wstyd za takie bzdury debile?

        Odezwał się fachowiec. Ale ciekawe co chce podważać. Ilość Polaków w
        RFN? A może ich prawo (a raczej brak takiego prawa) do rozmawiania z
        dziećmi po polsku, o czym było głośno w ubiegłym roku?
        • Gość: ku*va Re: Tablice dwujęzyczne stawiajcie bez obaw IP: *.dip.t-dialin.net 23.06.08, 11:41
          Wszystkie bajki wierzysz co gazety piszaja?
          • Gość: GoBo Re: Tablice dwujęzyczne stawiajcie bez obaw IP: *.punkt.pl 23.06.08, 13:28
            Jeśli ci ludzie, których pokazywały polskie media kłamią, to czemu ich zaden
            niemiecki urząd nie zasądził za zniesławienie, tylko się tłumaczył, że takie są
            niemieckei procedury?

            Jeśli chcesz się wypowiadać w prawdziwej dyskusji, a nie wymianie inwektyw,
            musisz wyłączyć filtr, który u ciebie buduje świadomość, że niemieckie jest
            dobre i prawdziwe, a polskie złe i zakłamane. Ja się nie dziwię, że Niemiecka
            propaganda nie pokazuje ucisku, jakie niemieckie państwo organizuje Polakom.
            Lepiej pokazać Erykę Steinbach, biedną wypędzoną z polskiego domu zasiedlonego w
            czasie wojny przez ojca SS-mana.
            • rzewucki ladne domy (do GoBo)! 23.06.08, 21:33
              ten do to chyba zwolnili, albo?...
              lepiej zastanow sie nad domami niemieckimi "zasiedlonymi" przez bezprawnie przez
              Polakow!
              im byl ladniejszy, tym lepiej go Polacy zasiedlali!

              :)))))))))))))))))
              • Gość: GoBo Re: ladne domy (do GoBo)! IP: *.punkt.pl 24.06.08, 08:50
                rzewucki napisała:

                > ten do to chyba zwolnili, albo?...
                > lepiej zastanow sie nad domami niemieckimi "zasiedlonymi" przez bezprawnie prze
                > z
                > Polakow!
                > im byl ladniejszy, tym lepiej go Polacy zasiedlali!
                >
                > :)))))))))))))))))

                Widzę, że masz poważne kłopoty z polską gramatyką. Jak nie umiesz po polsku,
                spróbuj po... lepiej nie próbuj. Piszesz, że Polacy bezprawnie zasiedlali
                poniemieckie domy. Daj 1 przykład. Wnieś sprawę do sądu. Albo przynajmniej podaj
                przepis, na który się powołujesz. A może podważasz układ z Poczdamu? Pewnie, że
                nie był wesoły. Ale zważ, kto go ustalił (nie Polska, byliśmy tam tylko satelitą
                Sowietów, zresztą "polska reprezentacja" była tak polska, jak Związek
                Radziecki). Postanowienia narzucono tak Niemcom, jak Polsce. Powinniśmy się
                cieszyć, że nie Polskiej Socjalistycznej Republice radzieckiej.

                No, ale z tej antypolskiej histerii widzę, że to wszystko, co ci wstrętni Polacy
                pobudowali na Śląsku po wojnie (przed wojną to chyba też tylko Niemcy mieli
                murowane domy na Śląsku, a Polacy żyli w szałasach), to wyłącznie z szabrów,
                albo fata-morgana. Tak?
                • rzewucki ciekwawa niewiedza Polaka (do GoBo)! 24.06.08, 19:54
                  mowisz, ze to nie Polacy wypedzali i ze alianci im to nakazali?
                  :))))))))))))))
                  podaj zrodlowy paragraf na ten temat zmuszenia Polakow do wypedzen!.

                  ps.
                  na pocieszenie musze ci powiedziec, ze takiego nie znajdziesz :))))))
                  • Gość: GoBo Antypolskiej histerii ciąg dalszy IP: *.punkt.pl 25.06.08, 16:08
                    rzewucki napisała:

                    > mowisz, ze to nie Polacy wypedzali i ze alianci im to nakazali?
                    > :))))))))))))))
                    > podaj zrodlowy paragraf na ten temat zmuszenia Polakow do wypedzen!.
                    >
                    > ps.
                    > na pocieszenie musze ci powiedziec, ze takiego nie znajdziesz :))))))

                    Tak, sprytnie niczym gebelsowska propaganda ślizgnąłeś się tylko po mojej
                    wypowiedzi unikając odpowiedzi na trudne pytanie, jakie ci zadałem. Jeżeli w
                    mojej wypowiedzi znalazłeś "Polakom kazano wyrzucać Niemców z domów", to radzę
                    wizytę u halucynologa, bo na psychiatrę pewnie za późno. Ale do rzeczy - Polsce
                    narzucono wolę silniejszych i "przesunięto" ją na zachód. Konsekswencje tego
                    były oczywiste. Komunistyczne władze zainstalwoane tu pod orężem Armii Czerwonej
                    dokonały czystek wypędzając resztki niemieckich mieszkańców. Większość z nich i
                    tak już za wczasu uciekła wgłąb Niemiec w obawie przez Sowietami. W owym czasie
                    z pewnością panowała powszechna nienawiść do Niemców i nikt nie zaprzeczy, że
                    była nieuzasadniona. Władze Polski nie reprezentowały prawidłowo narodu, więc
                    nie możemy powiedzieć, jak by się zachowały inne władze, wybrane demokratycznie.
                    Ówczesne władze postanowiły wygnać resztkę Niemców wedle swojego prawa. Wiele
                    niedobrego prawa wówczas powstało.

                    Z drugiej strony - próbuję przewidzieć twój tok myślenia - Polska miała
                    przeprosić Niemców na zachodzie i północy Polski, że teraz będą mieszkać w obcym
                    państwie, dać im autonomię, a Polaków wygnanych z terenów anektowanych przez
                    ZSRR wysłać na niezamieszkałe bagna Żuław i do Puszczy Noteckiej?

                    Ale skoro już tak, to dlaczego część Niemców została? Jakim sposobem?

                    Po co ja pytam. I tak zamiast rzeczowej odpowiedzi przeczytam wykręty, albo
                    inwektywy, albo pytania zostawiające poruszone przeze mnie kwestie bez odpowiedzi.
                    • Gość: alois Pytania do GoBo! IP: *.dip0.t-ipconnect.de 25.06.08, 18:58
                      sorry, ze sie mieszam do waszej dyskusji ale mein GoBo:
                      - czyzby komunisci nie byli Polakami?
                      - czy ucieczka czesci ludnosci autochtonicznej uzasadnia pozbawienie ich wlasnosci?
                      - czy przesuniecie granic oznacza czystki etniczne?
                      - i ostatnie pytanie w nawiazaniu do pytania rzewuckiego: czy Polska ptrzymala
                      rzeczywiscie nakaz przeprowadzenia wypedzen?....

                      mfg
                      Alois
    • Gość: Bolek66 Re: Tablice dwujęzyczne stawiajcie bez obaw IP: *.dip.t-dialin.net 23.06.08, 08:33
      zyje od 30 lat w niemczech i nikt jeszcze nigdy nie zabronil mi
      polskiej mowy wiec nie rob tutaj negatywnej propagandy a dwujezyczne
      nazwy miejscowosci mozna wlasnie dostrzec w niemczech, czechach i
      wielu innych panstwach UE - tylko w nietolerancyjnym,
      narodowosciowym "Klerstanie" jakim jest Polska jest to niemile
      widziane, za to nikogo to nie przeraza ze na ulicach na
      demonstracjach narodowcow bezkarnie sie "heiluje" - wstyd byc
      Polakiem, bo jak nas widza tak nas opisuja na swiecie.
      • Gość: GoBo Re: Tablice dwujęzyczne stawiajcie bez obaw IP: *.punkt.pl 23.06.08, 09:46
        Gość portalu: Bolek66 napisał(a):

        > zyje od 30 lat w niemczech i nikt jeszcze nigdy nie zabronil mi
        > polskiej mowy wiec nie rob tutaj negatywnej propagandy a

        Jakbys ogladał Boleczku też polską telewizję, a nie tylko
        perfekcyjnie poprawnych Niemców, to wiedziałbyś, że dzieci pra
        polsko-niemieckich, które się rozwiodły nie maja prawa do
        rozmawiania z polskim rodzicem po polsku pod groźbą kary sądowej i
        zakazu widzeń z polskim rodzicem. A rozmowy takie muszą się odbywac
        w obecności niemieckiego kuratora. To zepwne z tego powodu, że
        Polacy to genetyczni barbazyńcy i niemieckie państwo musi uchronić
        takie dzieci od zgyubnego wpływu niedorozwiniętej polskiej
        pseudokultury.

        > dwujezyczne
        > nazwy miejscowosci mozna wlasnie dostrzec w niemczech, czechach i

        Nazwy pdwójne są w Niemczech. Tylko nazwij rzeczy po imieniu i
        powiedz gdzie one są! Są tam, gdzie Niemcy osiedlili się na terenach
        zamieszkałych przez inne narody - na duńskiej ziemi i na Łużycach. I
        to nie osiedleńcom przyznano prawo do bycia u siebie, tylko Niemcy
        autochtonom "łaskawie" zezwolili na uzywanie ich języka. Co do
        kolejności to zupełnie inna sytuacja niż w Polsce. Przed wojną -
        mimo tylu głosów w plebiscycie za Polską w powiecie opolskim jakoś
        tu Niemcy nie stawiali polskich tablic z nazwami miejscowości.

        > wielu innych panstwach UE - tylko w nietolerancyjnym,
        > narodowosciowym "Klerstanie" jakim jest Polska jest to niemile

        Łatwo być "antywszystko" i antypolskim. Wiesz, że kler nie rządzi
        Polską, ale puste frazesy sa chwytliwe (przynajmniej dla
        czytelników "Bilda" i "Faktu"). Nazistów w Polsce jest mniej niż
        w "Efie" i mają mniej niechlubna historię. Ale można całą Polskę
        opluwac za ich przyczynkiem. A dowodem na głupotę twojej wypowiedzi
        jest to, że właśnie to polskie państwo - które opluwasz - będzie za
        pieniądze polskich podatników stawiać twz. mniejszości niemieckiej
        ichnie tablice.

        > widziane, za to nikogo to nie przeraza ze na ulicach na
        > demonstracjach narodowcow bezkarnie sie "heiluje" - wstyd byc
        > Polakiem, bo jak nas widza tak nas opisuja na swiecie.

        No właśnie - niekótrzy Polacy i inne Bolki plują na Polskę, a potem
        się dziwią, że Polski i Polaków inni nie szanują. Tymczasemw
        Niemczech naziści we wschodnich landach mogą sobie wygrywać mandaty
        do landowego parlamentu, mogą się zrzeszać w organizacjach
        rewizjonistycznych, nawoływac do odebrania Śląska, Mazur i Pomorza
        Polsce i do wymuszenia od Polski reparacji za zbrodnie, jakie Polska
        wyrządziła bidnym podbitym Niemcom. I ty śmiesz się nazywać Polakiem?
    • Gość: GoBo Nie widzę sprzeczności IP: *.punkt.pl 23.06.08, 09:04
      Sam wójt przyznaje: "W Radłowie 80 proc. ludzi to Ślązacy, z których
      ponad 20 proc. w spisie powszechnym zdeklarowało, że czuje się
      Niemcami. (...) Nigdy wójtowi nie przyszło do głowy pytanie - komu
      to potrzebne? Jest szczerze przekonany, iż nie należy wstydzić się
      historii swej ziemi. (...) Kierat zastanawia się więc, czy może bez
      rozgłosu postawić tablice, by mu się tu nie zjeżdżali narodowcy
      skandujący >>Śląsk Opolski zawsze polski<<."

      1. Nie należy się wstydzić historii - wójt sam to mówi. Tylko (aż?)
      20% Ślązaków uważa się za Niemców (za kogo uważali się w 1945?).
      Więc pozostałe 80% to Polacy. Skąd więc się tu wzięli? Ano może
      mieszkają tu od ponad 1000 lat. Więc niedobrym nacjonalizmem jest
      mówienie, że Śląsk Opolski zawsze polski? Mimo niemieckiej
      kolonicazji, mimo pruskich i hitlerowskich prześladowań polskość
      przetrwała. Więc mamy się chlubić tylko niemieckim wątkiem historii -
      dla politycznej, europejskiej, źle pojętej poprawności (Niemca
      trzeba szanować)? A polską historię, ucisk i biedę nalezy zasypać
      pod zwałami historii i nie wolno Ślązaków-Polaków nazywać Polakami
      dla tej samej pseupoprawności politycznej (żeby nie drażnić Niemca,
      bo z Polaka zawsze i wszędzie można drwić)?

      Ślązak-Polak
      • svatopluk Re: Nie widzę sprzeczności 23.06.08, 10:21
        Gość portalu: GoBo napisał(a):

        > Sam wójt przyznaje: "W Radłowie 80 proc. ludzi to Ślązacy, z
        których
        > ponad 20 proc. w spisie powszechnym zdeklarowało, że czuje się
        > Niemcami. (...) Nigdy wójtowi nie przyszło do głowy pytanie - komu
        > to potrzebne? Jest szczerze przekonany, iż nie należy wstydzić się
        > historii swej ziemi. (...) Kierat zastanawia się więc, czy może
        bez
        > rozgłosu postawić tablice, by mu się tu nie zjeżdżali narodowcy
        > skandujący >>Śląsk Opolski zawsze polski<<."
        >
        > 1. Nie należy się wstydzić historii - wójt sam to mówi. Tylko
        (aż?)
        > 20% Ślązaków uważa się za Niemców (za kogo uważali się w 1945?).
        > Więc pozostałe 80% to Polacy. Skąd więc się tu wzięli? Ano może
        > mieszkają tu od ponad 1000 lat. Więc niedobrym nacjonalizmem jest
        > mówienie, że Śląsk Opolski zawsze polski? Mimo niemieckiej
        > kolonicazji, mimo pruskich i hitlerowskich prześladowań polskość
        > przetrwała. Więc mamy się chlubić tylko niemieckim wątkiem
        historii -
        > dla politycznej, europejskiej, źle pojętej poprawności (Niemca
        > trzeba szanować)? A polską historię, ucisk i biedę nalezy zasypać
        > pod zwałami historii i nie wolno Ślązaków-Polaków nazywać Polakami
        > dla tej samej pseupoprawności politycznej (żeby nie drażnić
        Niemca,
        > bo z Polaka zawsze i wszędzie można drwić)?
        >
        > Ślązak-Polak


        skad wiesz ze 80% Slazakow w gminie Radlow podalo narodowosc polska?
        podaj zrodlo.

        oficjalnie bylo 28% narodowosci niemieckiej
        a 12 slaskiej.

        www.dat.prosilesia.net/cms/news/detail.php?nr=671&kategorie=news

        a jak polscy patrioci bede niszczyc tablice dwujezyczne to bedzie
        wiocha na cala Europe.
        a przeciez to taki tolerancujny kraj.
        • Gość: GoBo Re: Nie widzę sprzeczności IP: *.punkt.pl 23.06.08, 10:37

          > skad wiesz ze 80% Slazakow w gminie Radlow podalo narodowosc polska?
          > podaj zrodlo.
          >
          > oficjalnie bylo 28% narodowosci niemieckiej
          > a 12 slaskiej.
          >
          > www.dat.prosilesia.net/cms/news/detail.php?nr=671&kategorie=news
          >
          > a jak polscy patrioci bede niszczyc tablice dwujezyczne to bedzie
          > wiocha na cala Europe.
          > a przeciez to taki tolerancujny kraj.

          Nie "wiem", tylko wyciągam wnioski. Skoro - o czym mówił wójt - 20% Ślązaków to
          Niemcy, to nie przypuszczam, że część ze Ślązaków to Szwedzi, albo Wietnamczycy.
          Więc rachunek jest prosty: 100% (ogół) - 20% (Niemcy) = 80% (Polacy). Szkoda, że
          podałeś link do obcojęzycznej strony. Polacy też chętnie by przeczytali ze
          zrozumieniem. Bo ja jedynie zrozumiałem, że ta niemiecka lista
          głosowania(?)/spisu(?) jest jakaś wybrakowana - nie podaje wszystkich
          narodowości, w tym większościowej - polskiej, a także pomija wiele gmin i
          miejscowości. Których nie podaje? Czy to się nazywa propaganda?
          • svatopluk Re: Nie widzę sprzeczności 23.06.08, 15:03
            Gość portalu: GoBo napisał(a):

            >
            > > skad wiesz ze 80% Slazakow w gminie Radlow podalo narodowosc
            polska?
            > > podaj zrodlo.
            > >
            > > oficjalnie bylo 28% narodowosci niemieckiej
            > > a 12 slaskiej.
            > >
            > > www.dat.prosilesia.net/cms/news/detail.php?nr=671&kategorie=news
            > >
            > > a jak polscy patrioci bede niszczyc tablice dwujezyczne to bedzie
            > > wiocha na cala Europe.
            > > a przeciez to taki tolerancujny kraj.
            >
            > Nie "wiem", tylko wyciągam wnioski. Skoro - o czym mówił wójt -
            20% Ślązaków to
            > Niemcy, to nie przypuszczam, że część ze Ślązaków to Szwedzi, albo
            Wietnamczycy
            > .
            > Więc rachunek jest prosty: 100% (ogół) - 20% (Niemcy) = 80%
            (Polacy). Szkoda, ż
            > e
            > podałeś link do obcojęzycznej strony. Polacy też chętnie by
            przeczytali ze
            > zrozumieniem. Bo ja jedynie zrozumiałem, że ta niemiecka lista
            > głosowania(?)/spisu(?) jest jakaś wybrakowana - nie podaje
            wszystkich
            > narodowości, w tym większościowej - polskiej, a także pomija wiele
            gmin i
            > miejscowości. Których nie podaje? Czy to się nazywa propaganda?

            mialem taka pod reka wiec podalem.
            jezeli szukasz polskich zrodel to zycze cierpliwosci na stronach GUS.

            cos te wyciaganie wnioskow nie jest twoja mocna strona.
            czy pytanie na spisie brzmialo: Niemiec albo Polak?
            jak podalem pewna czesc podala slaska.
            a jezeli jestes Slazakiem lub masz o nich troche wiedzy to wiesz
            pewnie ze wielu nie ma glebokiej przynaleznosci narodowej i nie
            podala zadnej.
            taka opcja rowniez istniala!
            • Gość: GoBo Re: Nie widzę sprzeczności IP: *.punkt.pl 23.06.08, 15:31
              > mialem taka pod reka wiec podalem.
              > jezeli szukasz polskich zrodel to zycze cierpliwosci na stronach GUS.
              >
              > cos te wyciaganie wnioskow nie jest twoja mocna strona.

              Popracuj nad gramatyką.

              > czy pytanie na spisie brzmialo: Niemiec albo Polak?

              Przeczytaj ze zrozumieniem moją poprzednią wypowiedź.

              > jak podalem pewna czesc podala slaska.

              Wiemy, wiemy. I większość z nas nie umie wyjść ze zdziwienia.

              > a jezeli jestes Slazakiem lub masz o nich troche wiedzy to wiesz
              > pewnie ze wielu nie ma glebokiej przynaleznosci narodowej i nie
              > podala zadnej.

              Ano najwyraźniej jestem z jakiejś zdziwaczałej, spolonizowanej (zdalnie chyba,
              bo mieszkali zawsze na Śląsku) rodziny. W moim środowisku nikt nie uważa się za
              Ślązaka-niepolaka.

              > taka opcja rowniez istniala!

              To ciekawe co mi wpisali! "Beznarodowościowiec"?
              • svatopluk Re: Nie widzę sprzeczności 23.06.08, 15:52
                Gość portalu: GoBo napisał(a):

                > > mialem taka pod reka wiec podalem.
                > > jezeli szukasz polskich zrodel to zycze cierpliwosci na stronach
                GUS.
                > >
                > > cos te wyciaganie wnioskow nie jest twoja mocna strona.
                >
                > Popracuj nad gramatyką.
                >
                > > czy pytanie na spisie brzmialo: Niemiec albo Polak?
                >
                > Przeczytaj ze zrozumieniem moją poprzednią wypowiedź.
                >
                > > jak podalem pewna czesc podala slaska.
                >
                > Wiemy, wiemy. I większość z nas nie umie wyjść ze zdziwienia.
                >
                > > a jezeli jestes Slazakiem lub masz o nich troche wiedzy to wiesz
                > > pewnie ze wielu nie ma glebokiej przynaleznosci narodowej i nie
                > > podala zadnej.
                >
                > Ano najwyraźniej jestem z jakiejś zdziwaczałej, spolonizowanej
                (zdalnie chyba,
                > bo mieszkali zawsze na Śląsku) rodziny. W moim środowisku nikt nie
                uważa się za
                > Ślązaka-niepolaka.
                >
                > > taka opcja rowniez istniala!
                >
                > To ciekawe co mi wpisali! "Beznarodowościowiec"?

                na pytanie o narodowosc w calej Polsce nie podalo zadnej odpowiedzi
                ok. 700-800 tys. ludzi!

                ja rowniez znam wielu Slazakow-Polakow.
                jak rowniez Slazakow-Niemcow.
                • Gość: GoBo Re: Nie widzę sprzeczności IP: *.punkt.pl 25.06.08, 16:27
                  > na pytanie o narodowosc w calej Polsce nie podalo zadnej odpowiedzi
                  > ok. 700-800 tys. ludzi!

                  Czyli beznarodowcy powinni zostać bezpaństwowcami? Nielegalni imigranci we
                  własnym domu?

                  >
                  > ja rowniez znam wielu Slazakow-Polakow.

                  Nie wierzę. W lektury tego forum dochodzę do wniosku, że to tylko moja rodzina
                  to zgraja śląskich zdrajców, którzy opowiadają się za Polską.

                  > jak rowniez Slazakow-Niemcow.
      • Gość: Peter Re: Nie widzę sprzeczności IP: *.adsl.inetia.pl 24.06.08, 02:33
        Mimo niemieckiej
        > kolonicazji, mimo pruskich i hitlerowskich prześladowań polskość
        > przetrwała.
        no jaaasne, a potem ta "przetrwana polskość" spakowała walizki i
        wyjechała do Niemiec.
        Rozumiem też, że wszystko co słowiańskie MUSI być polskie. No nie?
        Polski tu nie było ale polskośc prztrwała. Zapewne ptaki polskość
        przeniosły podczas lotów do ciepłych krajów.
        • Gość: GoBo Re: Nie widzę sprzeczności IP: *.punkt.pl 24.06.08, 09:30
          Gość portalu: Peter napisał(a):

          > Mimo niemieckiej
          > > kolonicazji, mimo pruskich i hitlerowskich prześladowań polskość
          > > przetrwała.
          > no jaaasne, a potem ta "przetrwana polskość" spakowała walizki i
          > wyjechała do Niemiec.

          Tak, już gdzieś kiedyś jakiś patafian napisał, że po II w.ś. ze Śląska wyjechali
          Ślązacy czujący się Polakami, a Niemcy zostali na swoim. Ciekawe co na to mój
          dziadek. Muszę mu powiedzieć, że jednak jest Niemcem, bo mi zawsze powtarzał, że
          jednak Polakiem, że w jego domu mówiło się po polsku, gwarą śląską. A jedyny
          proniemiecki z jego wsi też w domu też mówił po polsku, aż wrócił z wojska
          (niemieckiego), gdzie się nauczył i potem kazał do siebie tylko po niemiecku
          gadać. Rozumiem, że to wszystko wymysły starca, bo wszyscy tu obecni muszą mieć
          rację, bo... bo tak.

          > Rozumiem też, że wszystko co słowiańskie MUSI być polskie. No nie?
          > Polski tu nie było ale polskośc prztrwała. Zapewne ptaki polskość
          > przeniosły podczas lotów do ciepłych krajów.

          O! To coś nowego. Polski tu nie było? A ja wiem, że była. Potem się rozpadła i
          tą ziemię mieli w posiadaniu włdacy z innych stron. Ale co z ludnością? Nikt ich
          stad nie wysiedlał. Nie przeczę, że kultura tutaj rozwijała się osobnym torem od
          państwa polskiego. Skąd zatem ta polskość w świadomości wielu ludzi (nie mówię,
          że wszystkich, bo na tym forum jestem w mniejszości) trwała, skąd język, skąd
          taka łatwa opcja dla Polski w XX wieku? Czemu Ślązacy w większości nie chcieli
          własnego państwa? Dlaczego tylko w trójkącie raciborsko-kozielskim byli Czesi?
          Dlaczego wsie pod Wrocławiem nawet nazywały się polskimi?
          • Gość: Peter Re: Nie widzę sprzeczności IP: *.adsl.inetia.pl 24.06.08, 22:41
            Gość portalu: GoBo napisał(a):

            > Tak, już gdzieś kiedyś jakiś patafian napisał, że po II w.ś. ze
            Śląska wyjechal
            > i
            > Ślązacy czujący się Polakami, a Niemcy zostali na swoim. Ciekawe
            co na to mój
            > dziadek. Muszę mu powiedzieć, że jednak jest Niemcem, bo mi zawsze
            powtarzał, ż
            > e
            > jednak Polakiem, że w jego domu mówiło się po polsku, gwarą
            śląską. A jedyny
            > proniemiecki z jego wsi też w domu też mówił po polsku, aż wrócił
            z wojska
            > (niemieckiego), gdzie się nauczył i potem kazał do siebie tylko po
            niemiecku
            > gadać. Rozumiem, że to wszystko wymysły starca, bo wszyscy tu
            obecni muszą mieć
            > rację, bo... bo tak.
            dobrze się czujesz?

            > O! To coś nowego. Polski tu nie było? A ja wiem, że była. Potem
            się rozpadła i
            > tą ziemię mieli w posiadaniu włdacy z innych stron. Ale co z
            ludnością? Nikt ic
            > h
            > stad nie wysiedlał. Nie przeczę, że kultura tutaj rozwijała się
            osobnym torem o
            > d
            > państwa polskiego. Skąd zatem ta polskość w świadomości wielu
            ludzi (nie mówię,
            > że wszystkich, bo na tym forum jestem w mniejszości) trwała, skąd
            język, skąd
            > taka łatwa opcja dla Polski w XX wieku?
            ale masz braki! Polska a właściwie państwo Polan nie spowodowało
            gwałtownego rozkwitu polskiej świadomości narodowej wśród
            słowiańskiej ludności. Dla chłopów było wszystko jedno jaki kraj,
            byleby było co jeść, nie zabijali i inne ważniejsze sprawy na
            chłopskiej głowie.
            Więc sugerowanie, że ci chłopi przez następne setki lat kultywowali
            polskość to parodia. I raczej ośmiesza autora takich bzdur.
            Ta świadomość o której piszesz to efekt wiosny ludów i szukanie
            własnej narodowości poprzez wspólny czy podobny język, historię.
            Poza tym, w tym czasie Wielkopolska wraz z Śląskiem były już w
            jednym państwie i na Śląsk właśnie z Wielkopolski przyjeżdżało wiele
            uświadomionych Polaków, którzy szukali nowych członków do realizacji
            ich marzeń - odbudowania Polski.
            Niestety, Ślązacy nie tak łatwo stawali się Polakami! Poza
            uważającymi się za Polaków, spora część Ślązaków uważała się za
            Niemców, część uważała się narodowo za Ślązaków a reszta była
            obojętna narodowościowo. Wg. szacunków Korfantego z około lat 20-
            tych XXw. do tej ostatniej grupy należał co 3 Ślązak. Dlatego też,
            aby zachęcić w plebiscycie do opcji "za Polską" Korfanty obiecał
            rozdział majątku poniemieckiego, każdemu kozę czyli przekupstwo. Nie
            wiem, ilu dało się przekupić, nie zmienia to faktu, że według
            polskich "historyków" 40% Ślązaków czuło się Polakami.... :) haha za
            kozę i pieniądze na halbe :).

            Czemu Ślązacy w większości nie chcieli
            > własnego państwa?
            niestety taka opcja nie padła na plebiscycie storpedowana przez
            Warszawę i Berlin.

            Dlaczego tylko w trójkącie raciborsko-kozielskim byli Czesi?
            > Dlaczego wsie pod Wrocławiem nawet nazywały się polskimi?
            i co z tego. W Turcji też jest polska wioska (Adampol-Polonezkoy).
            • Gość: GoBo Re: Nie widzę sprzeczności IP: *.punkt.pl 17.09.08, 16:01
              "> dobrze się czujesz?"
              Czyżby przedmówca nie rozumiał po polsku? A może zaprzeczy faktom, o których
              pisałem?

              > ale masz braki! Polska a właściwie państwo Polan nie spowodowało
              > gwałtownego rozkwitu polskiej świadomości narodowej wśród
              > słowiańskiej ludności. Dla chłopów było wszystko jedno jaki kraj,
              > byleby było co jeść, nie zabijali i inne ważniejsze sprawy na
              > chłopskiej głowie.
              > Więc sugerowanie, że ci chłopi przez następne setki lat kultywowali
              > polskość to parodia. I raczej ośmiesza autora takich bzdur.
              > Ta świadomość o której piszesz to efekt wiosny ludów i szukanie
              > własnej narodowości poprzez wspólny czy podobny język, historię.
              > Poza tym, w tym czasie Wielkopolska wraz z Śląskiem były już w
              > jednym państwie i na Śląsk właśnie z Wielkopolski przyjeżdżało wiele
              > uświadomionych Polaków, którzy szukali nowych członków do realizacji
              > ich marzeń - odbudowania Polski.

              No więc mówienie o polskości Ślązaków notorycznie przywodzi oponentom na myśl,
              że kiedyś nie rozważano swojego jestestwa w tych kategoriach. Ale kiedy mowa o
              niepolskości, czy o niemieckości Ślązaków, tych samych argumentów się już nie używa.

              > Więc sugerowanie, że ci chłopi przez następne setki lat kultywowali
              > polskość to parodia. I raczej ośmiesza autora takich bzdur.

              To może inaczej, bo masz wyraźną alergię na polskość historyczną. Ci wstrętni
              śląscy przodkowie mojej rodziny mówili po śląsku. "A jak inaczej mieli mówić?"
              zaraz byś zapytał. Ano właśnie - czemu nie po niemiecku, nie po czesku? A
              związków śląskiego z wczesnopolskim szukać nie trzeba, bo te wg językoznawców są
              pewnikiem. No i tak przechodzimy do argumentu, że związek językowy nie dowodzi
              związku etnicznego... "Bo Mazurzy gadali po polsku, a czyli się Niemcami".
              Wiesz, na tej podstawie można uznać naród węgierski za niebyły. Badania
              genetyczne nasuwają myśl naukowcom, że powiedzenie "Polak, Węgier - dwa
              bratanki" ma więcej prawdy, niż się wydaje; twierdzą niektórzy, że Węgrzy to
              wcale nie specyficzna grupa etniczna Słowian zachodnich, bardzo spokrewnieni z
              Polakami i Łużyczanami, która przejęła język i kulturę mniejszego narodu
              podbitego. Sprawdź, jeśli nie wierzysz.

              > Niestety, Ślązacy nie tak łatwo stawali się Polakami! Poza
              > uważającymi się za Polaków, spora część Ślązaków uważała się za
              > Niemców, część uważała się narodowo za Ślązaków a reszta była
              > obojętna narodowościowo. Wg. szacunków Korfantego z około lat 20-
              > tych XXw. do tej ostatniej grupy należał co 3 Ślązak. Dlatego też,
              > aby zachęcić w plebiscycie do opcji "za Polską" Korfanty obiecał
              > rozdział majątku poniemieckiego, każdemu kozę czyli przekupstwo.

              Wniosek jest prosty i już o tym tutaj pisałem: tylko śląscy głupcy dali się
              nabrać Korfantemu, a porządny Ślązak jest albo Niemcem, albo antypolakiem. Nie
              wiem, czy ci współczuć, czy co?

              > > Dlaczego wsie pod Wrocławiem nawet nazywały się polskimi?
              > i co z tego. W Turcji też jest polska wioska (Adampol-Polonezkoy).

              A czy polskie wsie na Dolnym Śląsku były zasiedlane przez polskich osadników z
              głębi Polski, czy mieszkali tam autochtoni przez wszystkich (przez nich samych i
              przez niemieckie władze) uznawania za Polaków? Oj, ale niewygodny ten fakt, że
              trzeba było rozmywać dyskusję na wieś polskich emigrantów w Turcji. Równie
              dobrze mogłeś wspomnieć o polskich osadach w Teksasie.
    • Gość: okti kibicuję tym, którzy będą niszczyć tablice. IP: 77.252.18.* 23.06.08, 09:20
      niemieckie nazwy muszą zniknąć!
      • Gość: GoBo Re: kibicuję tym, którzy będą niszczyć tablice. IP: *.punkt.pl 23.06.08, 09:33
        Jeszcze się nie pojawiły.
        • Gość: jasio Re: kibicuję tym, którzy będą niszczyć tablice. IP: *.chello.pl 23.06.08, 10:23
          Co tam tablice. Wysiedlić volksdojczów zgodnie z obowiązującymi wciąż
          postanowieniami Traktatu poczdamskiego! Siedzą w naszych domach i żądają
          osobnych praw? Won złodzieje!
          • Gość: GoBo Z głupotą trzeba walczyć IP: *.punkt.pl 23.06.08, 10:42
            Skąd się tacy ludzie biorą i co mają do powiedzenia? Niedawno ktoś nazwał fora
            internetowe murami XX! wieku. Zaiste, cokolwiek głupiego ktoś by miał do
            powiedzenia: klik i już publikuje... Jakież to smutne w odniesieniu do
            przedmówcy. Jeden pomyśli, że to nic takiego, inny na poważnie walczy "o
            czystość rasową". I
            tak nas potem właśnie widzą. Jedni chcieliby ukryć, zamazać, zapomnieć fakt, że
            my - Ślązacy też tu jesteśmy u siebie, inni - jak przedmówca - zachowują się
            niemniej niegodnie, niż Hitler i jego pionki. Z tego taki nam się rysuje obraz:
            Śląsk to Niemcy, a polska administracja i polska "mniejszość" prześladuje i
            zastrasza biednych "autochtonów".
          • Gość: ku*va Re: kibicuję tym, którzy będą niszczyć tablice. IP: *.dip.t-dialin.net 23.06.08, 11:46
            Od kiedy Niemcy na Opolszczyznie sa Volksdeutschami? To byli Reichsdeutsche, bo
            zyli w Reichu.

            Jak nie wiesz co to jest Volksdeutsch to sie nie odzywaj.
            • Gość: GoBo Re: kibicuję tym, którzy będą niszczyć tablice. IP: *.punkt.pl 23.06.08, 12:58
              Do do XIX w., albo i XX w. byli Polakami. Do 1945 byli administracyjnie
              rajchsdojczami, potem byli Polakami, a teraz znów są tzw. "mniejszością niemiecką".

              A co z Polakami ze Śląska, tymi, co się opowiadali za Polską w plebiscycie?
              Czemu o nas nikt nie mówi (wiadomo, że nie ja głosowałem, tylko moi dziadowie)?
          • Gość: ku*va Re: kibicuję tym, którzy będą niszczyć tablice. IP: *.dip.t-dialin.net 23.06.08, 11:47
            Gość portalu: jasio napisał(a):

            > Won złodzieje!

            No to pa pa gorole.
            • Gość: GoBo Re: kibicuję tym, którzy będą niszczyć tablice. IP: *.punkt.pl 23.06.08, 12:59
              Gość portalu: ku*va napisał(a):

              > Gość portalu: jasio napisał(a):
              >
              > > Won złodzieje!
              >
              > No to pa pa gorole.

              Pseudointeligent podpisujący się "ku*va" chyba nie powinien mieć za wiele do
              powiedzenia, bo go to nie dotyczy. W końcu mieszka w RFN, a nie w Polsce. On już
              dokonał wyboru.
          • Gość: tablica Re: kibicuję tym, którzy będą niszczyć tablice. IP: *.dip.t-dialin.net 23.06.08, 12:31
            Gość portalu: jasio napisał(a):

            > Co tam tablice. Wysiedlić volksdojczów zgodnie z obowiązującymi
            wciąż postanowieniami Traktatu poczdamskiego!
            Siedzą w naszych domach i żądają osobnych praw? Won złodzieje!
            >>>>>>>>>>>>>
            j_a_s_i_O
            >
            w waszych domach!?????????????!!!!!!!!!!!!!!!!!
            >
            Co zbudowala twoja rodzina od 1945 roku!???
            Co przyniosla zza Buga oprocz _dziurawej miechowki_!
            Kto wyszabrowal opolskie domy!
            Zlodziejem to jestes ty i tobie podobni lenie, ktorzy caly dzien
            marudza a wnocy jajka kradna!
            Siedzicie w blokowisku i jeczycie ze macie ciezkie zycie!
            Wes sie do roboty zgnieluchu zgnioly i wybuduj sobie dom, to
            bedziesz mial swoj!
            >
            do roboty jasio ! ale juz!
            • Gość: GoBo Re: kibicuję tym, którzy będą niszczyć tablice. IP: *.punkt.pl 23.06.08, 13:02
              Gość "tablica" to chyba dawno w Polsce nie był. od czasów jak niejednego tu
              nienawistnego klikacza dziadek uciekał ze Śląska przez zemstą sąsiadów, dużo się
              zmieniło. Nie każdy dom na Śląsku to dorobek wyższej kultury niemieckiej. Te
              biedaki z Kresów nie wszystkie w ziemiankach żyły... Ale komu ja to mówię. I tak
              nie zrozumie, bo Niemiecki tygiel oświaty i cywilizacji nie słucha innych, bo
              sam wie lepiej.
              • Gość: ku*va Re: kibicuję tym, którzy będą niszczyć tablice. IP: *.dip.t-dialin.net 23.06.08, 13:51
                Nie rob z Polski raj. Nawet za 50 lat nie bedzie inaczej wygladac...

                A co, poniemieckie domy pusto stoja?
                • Gość: GoBo Re: kibicuję tym, którzy będą niszczyć tablice. IP: *.punkt.pl 23.06.08, 15:35
                  > Nie rob z Polski raj. Nawet za 50 lat nie bedzie inaczej wygladac...
                  >
                  > A co, poniemieckie domy pusto stoja?

                  Tak, twoja rzeczowa dyskusja schodzi na nurt: Polacy to bezwartościowa grupka
                  niedorozwiniętych ludzików, którzy wszystko co maja, zawdzięczają temu, że w
                  1945 pod sowieckimi karabinami wyszabrowali cywilizowanym Niemcom. Mój kręgosłup
                  nie wytrzyma tak niskiego poziomu i nie będę cię przekonywał, że w Polsce jest
                  więcej cywilizacji, niż np. w biednej Mongolii. Dobrze o tym wiesz i pewnie
                  nawet często tu przyjeżdżasz do polskiej rodziny, ale to wstydliwy temat. Lepiej
                  się ukrywać za internetem (dziwnie często tu zaglądasz jak na kogoś, kto uważa,
                  że tylko to, co powstało tu przed 1945 rokiem jest dobre, a potem już tylko
                  gruz, przestępcy i choroby)...
                  • Gość: ku*va Re: kibicuję tym, którzy będą niszczyć tablice. IP: *.dip.t-dialin.net 24.06.08, 13:24
                    Jako polska rodzina? Chyba twoja?

                    Mondrala som sie ukrywosz za internetem.

                    Az tak zle stoi z ta Polska, ze az musialesz Mongolia na przyklad
                    wybrac? Zaroz z stolka zlecam. Ha ha.
                    • Gość: GoBo Re: kibicuję tym, którzy będą niszczyć tablice. IP: *.punkt.pl 25.06.08, 16:29
                      Śmiać się z ciebie to za późno. Współczuć to za mało. Lekarstwa przestały działać?

                      Rozwiń więc swoją poprzednią myśl (o ile jesteś w stanie), skoro tylko na Polskę
                      wolno (tobie wyłącznie?) pluć, a twoich bzdur - rzeczywiście - nie ma nawet do
                      czego porównać.
    • Gość: GoBo Z głupotą trzeba walczyć IP: *.punkt.pl 23.06.08, 10:29
      I właśnie z takimi bezecnymi, głupimi wypowiedziami najpierw musimy zawalczyć.
      Jeden pomyśli, że to nic takiego, inny na poważnie walczy "o czystość rasową". I
      tak nas potem właśnie widzą. Jedni chcieliby ukryć, zamazać, zapomnieć fakt, że
      my - Ślązacy też tu jesteśmy u siebie, inni - jak przedmówca - zachowują się
      niemniej niegodnie, niż Hitler i jego pionki. Z tego taki nam się rysuje obraz:
      Śląsk to Niemcy, a polska administracja i polska "mniejszość" prześladuje i
      zastrasza biednych "autochtonów".
    • Gość: Zerwimycka Tablice dwujęzyczne stawiajcie bez obaw IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.06.08, 10:49
      Najtrafniejszy według mnie komentarz wydał już parę lat temu wyszydzany
      obecnie przez wielu L. Wałęsa, który powiedział, że zgoda na tablice dwujęzyczne
      będzie wtedy, gdy takie same powstaną w Paryżu, Londynie i innych miastach
      Europy i Świata, gdzie polska ludność jest 'liczna' - i określenie tej liczności
      jest niezbędne do wyprowadzenia kompromisu.
      • Gość: GoBo Re: Tablice dwujęzyczne stawiajcie bez obaw IP: *.punkt.pl 23.06.08, 13:03
        Tak, to jedna z nielicznych mądrych wypowiedzi Wałęsy w tamtym czasie. Podpisuję
        się pod nią i pamiętam ja dokładnie!!!
    • Gość: Star Tablice dwujęzyczne stawiajcie bez obaw IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.06.08, 10:55

      ... jakie wy macie ograniczone myślenie!

      Ślązacy w większości już dawno zrozumieli że narodowość do niczego
      im nie jest potrzebna.

      Idea narodu została w sumie niedawno odkryta, żeby państwo mogło
      manipulować obywatelami aby osiągnąć swoje cele, a przede wszystkim
      aby zmobilizować mięsko armatnie żeby lepiej walczyło na wojnach!!!!

      dlatego Ślązacy nie mówią w większości o sobie jako o narodzie ale
      identyfikują się na płaszczyźnie terytorialnej: czyli ze Śląskiem! z
      miejscem urodzenia.
      Jest to powrót do pierwotnej idei pojęcia "natio", jako miejsca
      urodzenia a nie narodowości!

      Po co nam szufladki z narodami? czy ktoś mi odpowie? do czego to
      służy i co nam daje?!?!

      Te dwujęzyczne tablice są wyrazem więzi tej ziemi z niemieckim
      kręgiem kulturowym. A mówienie że powróciły do Polski po 600 latach
      to mówienie, że USA mogą powrócić do Anglii (de facto tylko po ok
      300 latach).
      Mówienie że Ślązacy są Polakami to mówienie, że Amerykania są
      Anglikami. Kiedyś część z nich na pewno była. Ale dziś?????
      • Gość: GoBo Re: Tablice dwujęzyczne stawiajcie bez obaw IP: *.punkt.pl 23.06.08, 13:24
        Gość portalu: Star napisał(a):

        >
        > ... jakie wy macie ograniczone myślenie!

        Dzięki, że to zauważasz. Poucz nas!

        >
        > Ślązacy w większości już dawno zrozumieli że narodowość do niczego
        > im nie jest potrzebna.
        >

        Którzy? Bo moja rodzina jakoś nie.

        > Idea narodu została w sumie niedawno odkryta, żeby państwo mogło

        Acha, to oddolny ruch wiosny ludów był zdalnie sterowany? To się nazywa spiskowa
        teoria dziejów.

        > manipulować obywatelami aby osiągnąć swoje cele, a przede wszystkim
        > aby zmobilizować mięsko armatnie żeby lepiej walczyło na wojnach!!!!

        Bez poczucia narodowości było im jeszcze łatwiej. Pan kazał, pan płacił.

        >
        > dlatego Ślązacy nie mówią w większości o sobie jako o narodzie ale
        > identyfikują się na płaszczyźnie terytorialnej: czyli ze Śląskiem! z
        > miejscem urodzenia.

        Prowadzisz jakieś badania na ten temat? Mam ogromną śląską rodzinę. Tylko mała z
        niej część identyfikuje się (zgodnie z prawdą zresztą) jako Niemcy, cała reszta
        identyfikuje się (zgodnie z prawdą zresztą) jako Polacy. Dziadek do dziś
        opowiada o walce o polskość, o polską godkę jak ja nazywa, w szkole, o
        nieuginaniu się nauczycielowi - zajadłemu germanizatorowi. A ty mi piszesz, że
        my - Ślązacy jesteśmy upośledzeni i nie mamy poczucia przynależności narodowej?
        To dlaczego tylu Ślązaków z okolic Opola przed wojna organizowało tu polskie
        szkoły, prasę, drukarnię, polską parafię, polski bank (stoi do dziś w Opolu),
        dlaczego należeli do Związku Polaków w Niemczech, dlaczego utrzymywali kontakty
        z ruchami narodowościowymi w Polsce, czemu tu w ogóle zorganizowano plebiscyt?
        Wszystko dla żartu, bez powodu?

        > Jest to powrót do pierwotnej idei pojęcia "natio", jako miejsca
        > urodzenia a nie narodowości!

        To zupełnie inna sprawa. To jest to, co Niemcy i "Niemcy" nazywają małym
        hajmatem. I to jest bardzo dobre, ale takie poczucie przynależności lokalnej
        (nie koniecznie etnicznej) nie wyklucza poczucia przynależności narodowościowej.
        Dowodem na to jest to, że śląscy Niemcy i "Niemcy" (to ci, którzy niedawno
        "odkryli", że są Niemcami) zrzeszają się w DfK i innych organizacjach.
        Socjologowie nie są zgodni, ale coraz częściej mówi się o odchodzeniu od
        pseudoeuropejskiej polityki regionów na powrót do państw narodowych. Widać do na
        razie na przykładach ekstremalnych: Kosowo nie chciało autonomii w ramach
        Serbii, Węgrzy ze Słowacji maja kurs raczej na Budapeszt, niż na Komarno,
        niemieccy rewizjoniści (są i tacy, na szczęście nie za dużo) nie myślą docelowo
        o autonomii Śląska, ale o przyłączeniu go do Niemiec.

        >
        > Po co nam szufladki z narodami? czy ktoś mi odpowie? do czego to
        > służy i co nam daje?!?!
        >

        Do poczucie bezpieczeństwa, integralności, wspólnoty. To atawistyczne odruchy
        społeczne kształtujące się w sposób szczególny w epoce ultrakomunikacji.

        > Te dwujęzyczne tablice są wyrazem więzi tej ziemi z niemieckim
        > kręgiem kulturowym.

        Słuszna uwaga. Niemiecki wpływ tu był duży i tylko w oparciu o taki argument
        należy mówić o uznaniu słuszności regermanizacji Śląska.

        > A mówienie że powróciły do Polski po 600 latach
        > to mówienie, że USA mogą powrócić do Anglii (de facto tylko po ok
        > 300 latach).

        Nie masz racji. Mimo parusetletniego oderwania Śląska od państwa polskiego
        przetrwał tu polski żywioł, poczucie narodowe w znanym nam obecnie rozumieniu,
        wcześniej objawiające się językiem, religią, związkami małżeńskimi "naszych" i
        "obcych".

        > Mówienie że Ślązacy są Polakami to mówienie, że Amerykania są
        > Anglikami. Kiedyś część z nich na pewno była. Ale dziś?????

        Jak wyżej. Twój argument jest nietrafiony, bo nie ma podobieństwa. Na podstawie
        twojej wypowiedzi można by odebrać Indianom prawo do bycia Indianami. Weźmy
        takie porównanie: Indianie-Polacy, Anglicy-Niemcy. Oto Anglicy (nie tylko, ale
        uprośćmy) skolonizowali Amerykę. Wiele plemion indiańskich straciło swe ziemie i
        wszelkie prawa. Dziś odraza się ich świadomość (publicznie, w zaciszu była, choć
        ją terminowano). Choć Anglicy jako tacy się nie wycofali, ich potomkowie w
        większości nie czuja dziś związku z dawną ojczyzną. Ale mowa o Indianach - byli
        tam i przetrwali, mimo ustanowienia na ich ziemiach innego państwa, innych
        języków. Czy t umniejsza indiańskość Indian i ich prawo do świadomości narodowej
        (nie wszyscy nawet są obywatelami USA, bądź Kanady, tylko "zarejestrowanymi
        rdzennymi mieszkańcami"). Tak samo Polacy na Śląsku - mimo braku łączności -
        przetrwali, a dziś oczekuje się od nas poczucia winy za to przetrwanie?
        • Gość: Star Re: Tablice dwujęzyczne stawiajcie bez obaw IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.06.08, 13:51
          "Mimo parusetletniego oderwania Śląska od państwa polskiego
          > przetrwał tu polski żywioł, poczucie narodowe w znanym nam obecnie
          rozumieniu,
          > wcześniej objawiające się językiem, religią, związkami
          małżeńskimi "naszych" i..."

          co przetrwało? żywioł polski?!?!

          związek Polaków w Niemczech został założony dopiero w 1922 roku
          (czym ten wybóch żywiołu po taaakim czasie tłumaczysz?), po akcji
          Korfantego, który obiecywał komunistyczne rozwiązania: czyli każdemu
          dać krowę, zabrać bogatym i dać biednym. a że granica w statusie
          społecznym była wtedy mniej więcej tożsama z granicą językową ( nie
          narodową!) to urobił z tego "wojnę" Polsko-Niemiecką.

          Jedyne co wiązało wtedy i może nawet dziś Ślązakó w Polakami to
          korzenie w słowiańskim języku!
          Do dziś istnieje silna różnica kulturowa, która prowadzą do tak
          silnego braku zrozumienia pomiędzy Polakami i Ślązakami, sam musisz
          to przyznać.



          • Gość: jasio Re: Stawiajcie, puty dzban wodę nosi puki ... IP: *.chello.pl 23.06.08, 14:59
            To jest manipulacja. O ile Mazowszanie są pojęciem jednolitym to nie ma
            Ślązaków jako takich. Są Slazacy niemiccy przybyli z Niemiec głównie po I wojnie
            światowej, są Ślązacy zgermanizowani czyli volkdojcze, są Ślązacy polscy i
            Ślązacy potomkowie tych zza Buga i tylko Ci mają tu prawo być i mieszkać w
            swoich domach. Opcja niemieckich złodziejów niech nie udaje że nie wie o co
            chodzi. Po II wojnie było nożne referendum - szwaby tracili majątek i mieli
            wyjechać do Hajmatu. Tam na nich już czekały meble, garnki, instrumenty
            ukradzione w Polsce i wywiezione do Niemiec. Te kradzione towary możecie dziś
            oglądać w Muzeum Sląskim w tak zwanej kamienicy czynszowej! Tylko nie mówcie że
            żaden właściciel się jeszcze nie zgłosił. I pewnie się nie zgłosi bo Niemcy
            zadbali aby wszystkich właścicieli zamordować (fachowo o się nazywa rozbój).
            Kumacie?
            • Gość: GoBo Re: Stawiajcie, puty dzban wodę nosi puki ... IP: *.punkt.pl 23.06.08, 15:59
              Gość portalu: jasio napisał(a):

              > To jest manipulacja. O ile Mazowszanie są pojęciem jednolitym to nie ma
              > Ślązaków jako takich. Są Slazacy niemiccy przybyli z Niemiec głównie po I wojni
              > e

              Jasio, młoda godzina, a ty już piszesz jakbyś był nachlany? Niemcy osiedlali się
              tu od XII, albo XII wieku aż do II w.św.

              > światowej, są Ślązacy zgermanizowani czyli volkdojcze, są Ślązacy polscy i
              > Ślązacy potomkowie tych zza Buga i tylko Ci mają tu prawo być i mieszkać w
              > swoich domach. Opcja niemieckich złodziejów niech nie udaje że nie wie o co
              > chodzi. Po II wojnie było nożne referendum - szwaby tracili majątek i mieli

              Stracili TEN majątek i dostali zań odszkodowanie od swojej ojczyzny i dziś maja
              się lepiej, niż ci, co tu zostali.

              > wyjechać do Hajmatu. Tam na nich już czekały meble, garnki, instrumenty
              > ukradzione w Polsce i wywiezione do Niemiec. Te kradzione towary możecie dziś
              > oglądać w Muzeum Sląskim w tak zwanej kamienicy czynszowej! Tylko nie mówcie że
              > żaden właściciel się jeszcze nie zgłosił. I pewnie się nie zgłosi bo Niemcy
              > zadbali aby wszystkich właścicieli zamordować (fachowo o się nazywa rozbój).
              > Kumacie?
          • Gość: GoBo Re: Tablice dwujęzyczne stawiajcie bez obaw IP: *.punkt.pl 23.06.08, 15:54
            > co przetrwało? żywioł polski?!?!
            >
            Zaprzeczysz?


            > związek Polaków w Niemczech został założony dopiero w 1922 roku

            Czy to świadczy, że Polacy wylądowali tu na ufolocie w 1922 roku i wcześniej ich
            tu nie było? Czy może byli niewyedukowani i biedni, więc się nie zrzeszali? Póki
            Polska nie istniała, nie istniała w Prusach narodowość polska. Trzeba się było o
            nią upomnieć.

            > (czym ten wybóch żywiołu po taaakim czasie tłumaczysz?), po akcji
            > Korfantego, który obiecywał komunistyczne rozwiązania: czyli każdemu

            Więc jesteś jednym z tych "fachowców", którzy twierdzą, że cała polskość
            rozbijała się o roszczeniową postawę co prymitywniejszych osobników, którzy
            przez przypadek (pewnie z telewizji satelitarnej) uczyli się w Niemczech języka
            polskiego. Doprawdy. Może wy Niemcy uważacie się za nadludzi, ale społeczeństwo
            nowoczesne to społeczeństwo informacyjne i taki dureństw juz nie ma co
            propagować, bo nikt w nie nie uwierzy (może poza Niemcami).

            > dać krowę, zabrać bogatym i dać biednym. a że granica w statusie
            > społecznym była wtedy mniej więcej tożsama z granicą językową ( nie
            > narodową!) to urobił z tego "wojnę" Polsko-Niemiecką.
            >
            > Jedyne co wiązało wtedy i może nawet dziś Ślązakó w Polakami to
            > korzenie w słowiańskim języku!

            Tylko skąd ci "Niemcy" śląscy znali te korzenie? Może się uczyli ze starodruków
            po nocach na złość pruskim urzędnikom? Normanie aż ci zazdroszczę szczegółowej
            wiedzy. Historycy powinni od ciebie garściami cytować.

            > Do dziś istnieje silna różnica kulturowa, która prowadzą do tak
            > silnego braku zrozumienia pomiędzy Polakami i Ślązakami, sam musisz
            > to przyznać.

            Nic nie muszę. Przyznaję, że istnieją różnice kulturowe miedzy poszczególnymi
            grupami etnicznymi i lokalnymi w Polsce. Co więcej, od Polaka z Rzeszowa
            znacznie bardziej różni się Góral z Zakopanego, od śląskiej gwary znacznie
            bardziej różni się gwara z Brennej (powiat cieszyński), nie wspominając o
            Kaszubach, którzy ani nie-Polakami, ani Niemcami się nie czują. Różnica
            kulturowe są i chwała za to. Są też podobieństwa i elementy tożsame. Jest w
            końcu poczucie przynależności narodowej jakże wielu Polaków manifestowane. Ale w
            takich prymitywnych wypowiedziach jak twoje usiłuje się je omijać. Najwyraźniej
            wielu wstyd, że są Polakami - mają kompleks niższości przed Niemcami i wmawiacie
            nam - Ślązakom, Polakom, synom tej ziemi, że Ślązak to nie Polak, jakby to był
            obciach być Polakiem. Ale ja się mojej rodziny nie wyrzeknę, ani tego, czego
            mnie nauczyli, jak to było "fajnie" być Polakiem "za Niemca". Nie widzę braku
            zrozumienia między Polakami a Ślązakami, tak samo jak nie widzę tego braku
            między mądrymi Niemcami a Ślązakami. Widzę tylko brak porozumienia pomiędzy
            ludźmi normalnymi a głupcami. Wmawia się nam, że się z repatriantami dogadać nie
            możemy z powodu różnic kulturowych. Wychowałem się wśród tych i tych. Nigdy z
            tym problemu nie miałem.
            • rzewucki polski Wunschdenken 23.06.08, 21:28
              Polacy maja ta "zalete"/wade, ze na sile szukaja wszedzie rodakow.
              • Gość: GoBo Re: polski Wunschdenken IP: *.punkt.pl 24.06.08, 08:53
                rzewucki napisała:

                > Polacy maja ta "zalete"/wade, ze na sile szukaja wszedzie rodakow.

                Za to Niemcy załatwili to jedną ustawą: każdy urodzony na terenie należącym
                przed wojną do Niemiec oraz ich potomek jest Niemcem, niezależnie od poczucia
                przynależności. Na tej podstawie np. Łukasz Podolski dostał niemieckie
                obywatelstwo, mimo że - jak sam o tym mówi - bardziej czuje się Polakiem.
                Tymczasem nawet tak poważna gazeta jak Sueddeutsche Zeitung podnosi raban, jakim
                prawem ci Polacy nazywają go swoim rodakiem, jak on przecież pochodzi z Gliwic,
                więc jest Niemcem. Najlepszy przykład - jego rodzina, co została w Gliwicach i
                jego zachowanie oraz wypowiedzi.
                • rzewucki Re: polski Wunschdenken 24.06.08, 19:51
                  po piwersze: przestan z ta twoja polonizacja!
                  po twoim zachowaniu widac, ze najchetniej zreaktywowalbys polski zwiazen
                  zachodni (ten od poslkiego naziola smiglego)

                  po drugie: GG nie chce dyskryminowac ludzi mieszkajacych wbrew swojej woli na
                  ziemiach oddanych pod polska administracje (taka jest przeslanka GG jakbys nie
                  wiedzial). Jezeli jakis nie-polak chce sie poczuc jednakze polakiem, to nikt mu
                  tego nie zabrania. Lukas widocznie zdecydowal sie na to pierwsze.
                  • Gość: GoBo do antypolskich szowinistów IP: *.punkt.pl 25.06.08, 16:37
                    rzewucki napisała:

                    > po piwersze: przestan z ta twoja polonizacja!
                    > po twoim zachowaniu widac, ze najchetniej zreaktywowalbys polski zwiazen
                    > zachodni (ten od poslkiego naziola smiglego)
                    >
                    > po drugie: GG nie chce dyskryminowac ludzi mieszkajacych wbrew swojej woli na
                    > ziemiach oddanych pod polska administracje (taka jest przeslanka GG jakbys nie
                    > wiedzial). Jezeli jakis nie-polak chce sie poczuc jednakze polakiem, to nikt mu
                    > tego nie zabrania. Lukas widocznie zdecydowal sie na to pierwsze.

                    Nie wiem kto i co to jest GG, kojarzy mi się z Generalną Gubernią, pouczcie
                    prymitywnego Polaczka.

                    Co do Łukasza - rozumiem, że chodzi ci o Podolskiego, to on po polsku na imię ma
                    Łukasz. Ma polskie obywatelstwo, którego się nie zrzekł. A dobrze 2-paszportowcy
                    wiecie, że mając polskie obywatelstwo należy się posługiwać polskim w Polsce.
                    Więc dla Niemców i dla świata jest Lukas, dla Polaków - obojętnie jak wam się to
                    nie podoba, polskojęzyczni niepolacy - Łukasz. A wybrał - owszem, jego rodzice
                    wybrali lepsze życie w bogatych Niemczech. A on na złość w domu mówi po polsku,
                    ma żonę Polkę i do dzieci tez mówi po polsku, zaś by nie zbudzać negatywnych
                    emocji u rodaków, nie okazywał za nadto radości, gdy im (nam) strzelał gole na
                    mistrzostwach. Ale on pewnie uległ korfantowskiej propagandzie.

                    Jeśli masz mnie za faszyzującego nacjonalistę, to najwyraźniej masz za dużo
                    osobistych przemyśleń w tej sprawie. Co, nie chcieli cię przyjąć do bojówki z
                    Goerlitz? Nic nie zrozumiałeś. Jedyne, o co mi chodzi, to o uznanie, ze Ślązak
                    też może być Polakiem i ze nie wszystko jest czarno-białe. Z waszych wypowiedzi
                    czytam zaś jasno, że jestem faszystowskim nacjonalistą, który nie wiadomo jak
                    się uchował na Śląsku, bo przecież Ślązak nie może być Polakiem, bo albo jest
                    Niemcem, albo Ślązakiem.
                    • Gość: alos Re: do antypolskich szowinistów IP: *.dip0.t-ipconnect.de 25.06.08, 19:01
                      jak Lucas mowi po polsku mozesz znalezsc na youtube. Moze nawet ty mowisz lepiej
                      po niemiecku :)
                      • Gość: GoBo Re: do antypolskich szowinistów IP: *.punkt.pl 17.09.08, 16:02
                        Ni niyma mu gańba!
        • svatopluk Re: Tablice dwujęzyczne stawiajcie bez obaw 23.06.08, 15:09
          Gość portalu: GoBo napisał(a):

          > Gość portalu: Star napisał(a):
          >
          > >
          > > ... jakie wy macie ograniczone myślenie!
          >
          > Dzięki, że to zauważasz. Poucz nas!
          >
          > >
          > > Ślązacy w większości już dawno zrozumieli że narodowość do
          niczego
          > > im nie jest potrzebna.
          > >
          >
          > Którzy? Bo moja rodzina jakoś nie.
          >
          > > Idea narodu została w sumie niedawno odkryta, żeby państwo mogło
          >
          > Acha, to oddolny ruch wiosny ludów był zdalnie sterowany? To się
          nazywa spiskow
          > a
          > teoria dziejów.
          >
          > > manipulować obywatelami aby osiągnąć swoje cele, a przede
          wszystkim
          > > aby zmobilizować mięsko armatnie żeby lepiej walczyło na
          wojnach!!!!
          >
          > Bez poczucia narodowości było im jeszcze łatwiej. Pan kazał, pan
          płacił.
          >
          > >
          > > dlatego Ślązacy nie mówią w większości o sobie jako o narodzie
          ale
          > > identyfikują się na płaszczyźnie terytorialnej: czyli ze
          Śląskiem! z
          > > miejscem urodzenia.
          >
          > Prowadzisz jakieś badania na ten temat? Mam ogromną śląską
          rodzinę. Tylko mała
          > z
          > niej część identyfikuje się (zgodnie z prawdą zresztą) jako
          Niemcy, cała reszta
          > identyfikuje się (zgodnie z prawdą zresztą) jako Polacy. Dziadek
          do dziś
          > opowiada o walce o polskość, o polską godkę jak ja nazywa, w
          szkole, o
          > nieuginaniu się nauczycielowi - zajadłemu germanizatorowi. A ty mi
          piszesz, że
          > my - Ślązacy jesteśmy upośledzeni i nie mamy poczucia
          przynależności narodowej?
          > To dlaczego tylu Ślązaków z okolic Opola przed wojna organizowało
          tu polskie
          > szkoły, prasę, drukarnię, polską parafię, polski bank (stoi do
          dziś w Opolu),
          > dlaczego należeli do Związku Polaków w Niemczech, dlaczego
          utrzymywali kontakty
          > z ruchami narodowościowymi w Polsce, czemu tu w ogóle
          zorganizowano plebiscyt?
          > Wszystko dla żartu, bez powodu?
          >
          > > Jest to powrót do pierwotnej idei pojęcia "natio", jako miejsca
          > > urodzenia a nie narodowości!
          >
          > To zupełnie inna sprawa. To jest to, co Niemcy i "Niemcy" nazywają
          małym
          > hajmatem. I to jest bardzo dobre, ale takie poczucie
          przynależności lokalnej
          > (nie koniecznie etnicznej) nie wyklucza poczucia przynależności
          narodowościowej
          > .
          > Dowodem na to jest to, że śląscy Niemcy i "Niemcy" (to ci, którzy
          niedawno
          > "odkryli", że są Niemcami) zrzeszają się w DfK i innych
          organizacjach.
          > Socjologowie nie są zgodni, ale coraz częściej mówi się o
          odchodzeniu od
          > pseudoeuropejskiej polityki regionów na powrót do państw
          narodowych. Widać do n
          > a
          > razie na przykładach ekstremalnych: Kosowo nie chciało autonomii w
          ramach
          > Serbii, Węgrzy ze Słowacji maja kurs raczej na Budapeszt, niż na
          Komarno,
          > niemieccy rewizjoniści (są i tacy, na szczęście nie za dużo) nie
          myślą docelowo
          > o autonomii Śląska, ale o przyłączeniu go do Niemiec.
          >
          > >
          > > Po co nam szufladki z narodami? czy ktoś mi odpowie? do czego to
          > > służy i co nam daje?!?!
          > >
          >
          > Do poczucie bezpieczeństwa, integralności, wspólnoty. To
          atawistyczne odruchy
          > społeczne kształtujące się w sposób szczególny w epoce
          ultrakomunikacji.
          >
          > > Te dwujęzyczne tablice są wyrazem więzi tej ziemi z niemieckim
          > > kręgiem kulturowym.
          >
          > Słuszna uwaga. Niemiecki wpływ tu był duży i tylko w oparciu o
          taki argument
          > należy mówić o uznaniu słuszności regermanizacji Śląska.
          >
          > > A mówienie że powróciły do Polski po 600 latach
          > > to mówienie, że USA mogą powrócić do Anglii (de facto tylko po ok
          > > 300 latach).
          >
          > Nie masz racji. Mimo parusetletniego oderwania Śląska od państwa
          polskiego
          > przetrwał tu polski żywioł, poczucie narodowe w znanym nam obecnie
          rozumieniu,
          > wcześniej objawiające się językiem, religią, związkami
          małżeńskimi "naszych" i
          > "obcych".
          >
          > > Mówienie że Ślązacy są Polakami to mówienie, że Amerykania są
          > > Anglikami. Kiedyś część z nich na pewno była. Ale dziś?????
          >
          > Jak wyżej. Twój argument jest nietrafiony, bo nie ma podobieństwa.
          Na podstawie
          > twojej wypowiedzi można by odebrać Indianom prawo do bycia
          Indianami. Weźmy
          > takie porównanie: Indianie-Polacy, Anglicy-Niemcy. Oto Anglicy
          (nie tylko, ale
          > uprośćmy) skolonizowali Amerykę. Wiele plemion indiańskich
          straciło swe ziemie
          > i
          > wszelkie prawa. Dziś odraza się ich świadomość (publicznie, w
          zaciszu była, cho
          > ć
          > ją terminowano). Choć Anglicy jako tacy się nie wycofali, ich
          potomkowie w
          > większości nie czuja dziś związku z dawną ojczyzną. Ale mowa o
          Indianach - byli
          > tam i przetrwali, mimo ustanowienia na ich ziemiach innego
          państwa, innych
          > języków. Czy t umniejsza indiańskość Indian i ich prawo do
          świadomości narodowe
          > j
          > (nie wszyscy nawet są obywatelami USA, bądź Kanady,
          tylko "zarejestrowanymi
          > rdzennymi mieszkańcami"). Tak samo Polacy na Śląsku - mimo braku
          łączności -
          > przetrwali, a dziś oczekuje się od nas poczucia winy za to
          przetrwanie?

          a czy ktos tu twierdzil ze nia ma Slazakow czujacych sie Polakami?
          kiedy Slask sie oderwal (nie zostal oderwany) od Polski nie istnialo
          cos takiego jak przynaleznosc narodowa!
          ta idea powstala dopiero w XIX. w.

          ilu Slazakow dzialalo w organizacjach polskich na niemieckim Gornym
          Slasku?
          chyba nie wiekszosc.

          wiekszosc Slazakow juz wyjechala do Niemiec.
          tylko juz mniejszosc pozostala w Heimacie.
          jakby byli tacy polscy to by chyba nie opuszczali macierzy?

          racja, byla germanizacja.
          ale dlaczego polskie wladze tepily po wojnie ta prapolska godke
          slaska???
          tylko nie zwalaj winy na sowietow.
          • Gość: jasio Re: Za parę lat to się uporządkuje, wzór Kzywousty IP: *.chello.pl 23.06.08, 16:04
            Nikt nie tępił. Po prostu skoro już zadeklarowaliście polskość to trudno było
            was uczyć po niemiecku. Niemiecki to język ludobójców, złodziei i hitlerowców.
            Po co taki język kulturalnym ludziom? Żeby czytać przemówienia Goebbelsa albo
            Adolfka dwojga nazwisk Hitlera i Bertrama? Obciach! Uczyli was polskiego bo w
            Polsce wszystkich uczy się polskiego i obcych języków: rosyjskiego, francuskiego
            i angielskiego.
          • Gość: GoBo Re: Tablice dwujęzyczne stawiajcie bez obaw IP: *.punkt.pl 23.06.08, 16:22
            svatopluk napisał:

            >
            > a czy ktos tu twierdzil ze nia ma Slazakow czujacych sie Polakami?

            Tu nie wprost. W pokrewnych dyskusjach często daje się tak do zrozumienia. Choć
            właście taka teza stoi za tymi słowami:
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=65&w=81223673&a=81242299
            > kiedy Slask sie oderwal (nie zostal oderwany) od Polski nie istnialo
            > cos takiego jak przynaleznosc narodowa!

            A czy to znaczy, że świadomość związków z Polską i tamtejszą ludnością, z
            językiem i kulturą nie ma? Skąd zatem pomysł Ślązaków, by zostać Polakami pod
            niemieckim panowaniem? Skąd usilna walka pruskiej władzy z polskością, a nie ze
            śląskością? Czemu Niemcy nazywali niektóre wsie na Śląsku "polskimi"? Śląsk nie
            oderwał się od reszty Polski z uwagi na brak związków etnicznych, co może
            sugerować twoja wypowiedź, tylko ze względu na politykę właścicieli tej ziemi i
            mimo związków z Polską. Świadomość narodowa w naszym rozumieniu obudziła się
            późno, ale wszędzie. I o dziwo na Śląsku oprócz niemieckiej pojawiła się opcja
            polska. Skąd zatem, pytam! Ślązacy uczyli się polskiego na tajnych konspektach i
            latających uniwersytetach? Poddawani byli komunistycznej propagandzie i to ona
            "stworzyła" świadomość polską? Wniosek z tego byłby prosty - mądrzy ludzie na
            Śląsku - to Niemcy, głupcy i słabeusze, którzy tylko wyciągają rękę po jałmużnę
            - to "Nowopolacy".

            > ta idea powstala dopiero w XIX. w.
            >
            > ilu Slazakow dzialalo w organizacjach polskich na niemieckim Gornym
            > Slasku?
            > chyba nie wiekszosc.

            Owszem. I poczytaj dlaczego. Podpowiem: m.in. z tego samego powodu, dla którego
            część odezw do Polaków była pisana po niemiecku. resztę sobie sam doczytaj. Bo
            albo wiesz dobrze i siejesz antypolską propagandę, bo prawda ci nie w smak, albo
            nie wiesz i innych chcesz nakierować na wnioski oparte na niewiedzy.

            >
            > wiekszosc Slazakow juz wyjechala do Niemiec.

            Hm... Z mojej rodziny nikt. Z moich okolic nieliczni.

            > tylko juz mniejszosc pozostala w Heimacie.

            Reszta została w ojczyźnie.

            > jakby byli tacy polscy to by chyba nie opuszczali macierzy?

            Wiesz ilu Polaków bez niemieckiego obywatelstwa, z obszarów nieśląskich mieszka
            w Niemczech? Sprawdź. To łatwe. Wiesz ilu Polaków mieszka w Anglii, Irlandii,
            Szkocji, Austrii, Włoszech, Kanadzie, Australii i USA? Sprawdź, to proste.
            Wszystkich ich nazywasz niepolakami? A może zdrajcami? Ja ich nazwę emigrantami.

            >
            > racja, byla germanizacja.
            > ale dlaczego polskie wladze tepily po wojnie ta prapolska godke
            > slaska???

            Bo to byli prosowieccy durnie i sprzedawczyki, którzy dla przypodobania się
            czerwonym psom z Kremla tworzyli rzeczywistość, by móc się wykazać. Moja mama i
            mój dziadek też oberwali od komunistów. Drugi dziadek nawet się ukrywał przed
            polską łapanką, choć był Polakiem.

            > tylko nie zwalaj winy na sowietow.

            A to niby dlaczego? Może ich tu nie było? Może nie oni dyktowali tu warunki?
            Może powiesz, że w Polsce władzę od 1944 mieli polscy patrioci? Bo ja powiem że
            to były w większości sowieckie psy. Przeczytaj w "Dużym Formacie" sprzed
            tygodnia, albo dwóch jak to "władza ludowa" przejmowała tereny po przejściu
            frontu. To bardzo ciekawy i obiektywny artykuł, wręcz proniemiecki i ciekawe
            fakty podaje (akurat z Pomorza, ale sytuacja bardzo analogiczna). A moi
            dziadkowie krzywd zaznali nie od porządnych Polaków, tylko od samych sowieckich
            wichrzycieli. Zaprzeczysz, że siewcami zła byli pseudokomuniści i bandyci,
            którymi się posługiwali? Czy może wysnujesz tezę, że to była "normalna polska
            walka przeciw śląskości"? Hadyna, Ranoszek, Musioł, Musiał... <
            • svatopluk Re: Tablice dwujęzyczne stawiajcie bez obaw 23.06.08, 16:58
              a kto pobudzal ta polskosc w Slazakach?
              w wiekszosci byli to Polacy z Provinz Posen.
              pewna czesc Slazakow poczyla sie Polakami bo jezykowo bylo im
              najblizej.
              rowniez wspolna wiara katolicka ich przyblizyla.


              Slazacy w Niemczech sa obywatelami tego kraju.
              tego nie mozna powiedziec o najnowszej emigracji Polakow na wyspy.

              prosze wytlumacz mi co komunizm mial wspolnego z tepieniem slaskosci?
              komunizm w Polsce jak i w innych krajach bloku sowieckiego mial tez
              charakter nacionalistyczny.
              ale za to Moskwa juz nie odpowiadala tylko rzad w danym kraju.
              wiec nie zwalaj winy na sowietow.
              • Gość: GoBo Re: Tablice dwujęzyczne stawiajcie bez obaw IP: *.punkt.pl 24.06.08, 09:13
                svatopluk napisał:

                > a kto pobudzal ta polskosc w Slazakach?

                Pobudzał, więc ona tam była? Więc jednak.
                A za kogo się mieli wcześniej? Złośliwie dla obecnych "antywszystko" nazywali
                siebie Polakami wcześniej?

                > w wiekszosci byli to Polacy z Provinz Posen.

                Mówisz o ruchu oficjalnym działającym na Opolszczyznę od północy. Czyżby ze
                wschodu regionu też nie było nikogo? No i jakim cudem padło na podatny grunt?
                Wystarczyło olać tych wichrzycieli i dać się uznać za Niemców. Przecież to wcale
                nie było takie słodkie być Polakiem w Niemczech.

                > pewna czesc Slazakow poczyla sie Polakami bo jezykowo bylo im
                > najblizej.

                Tylko skąd oni znali ten polski? Z internetu?

                > rowniez wspolna wiara katolicka ich przyblizyla.

                Dlaczego opierali się niemieckojęzycznym reformatorom? Co za złośliwi ludzie, ci
                Ślązacy.

                >
                >
                > Slazacy w Niemczech sa obywatelami tego kraju.

                Znakomita większość owszem. Podobnie jak ci pozostali w Polsce - większość z nas
                ma niemieckie paszporty. To świadczy o narodowości? Tylko nie mów o deklaracji
                niemieckości, jaką trzeba było złożyć we wniosku o obywatelstwo. Tylko mamy
                problem, bo po pierwsze większość Ślązaków w Niemczech ma po 2 obywatelstwa -
                polskie i niemieckie. Większość Ślązaków w Niemczech traktowana jest jak Polacy,
                trzymają się razem, rozmawiają po polsku, czasem gwarą, chodzą do klas
                wielonarodowych razem z Turkami, Grekami, Pakistańczykami i Portugalczykami "dla
                łatwiejszego przystosowania się". Nieduży odsetek kończy tam porządne szkoły,
                czy studia. Przyznasz, tak nie wygląda zintegrowanie społeczne. Do tego następny
                kłopot - ok. 2 milionów Polaków w Niemczech ma wyłącznie polskie obywatelstwo.
                Nie można ich nazywać imigrantami?

                > tego nie mozna powiedziec o najnowszej emigracji Polakow na wyspy.
                >
                > prosze wytlumacz mi co komunizm mial wspolnego z tepieniem slaskosci?

                Komunizm nic. Za to ci, których nazywamy komunistami - bardzo dużo. To była w
                99% banda gorsza od psów gończych. Tępili wszystko, co nie poddawało się,
                wszystko co nie podobało się Moskalom. Wietrzyli wroga wewnętrznego. Kreowali
                rzeczywistość, by na tym polu osiągać sukcesy. Dlatego masowo ginęli AK-owcy,
                dlatego tępili śląskość, jako "element niepewny bo zgermanizowany". Nic ci to
                nie przypomina? Może za młody jesteś, albo pamięć szwankuje, albo jesteś jednym
                z przefarbowanych?

                > komunizm w Polsce jak i w innych krajach bloku sowieckiego mial tez
                > charakter nacionalistyczny.

                Dlatego właśnie w NRD krzewiono "miłość" do Polaków, czego pokłosie widzimy dziś
                we wschodnich landach. Polaków "wyrównywano". Słowakom narzucano język czeski
                (było go więcej niż słowackiego w mediach). W Sowietach "na wszelki wypadek"
                Polaków wywieziono na Syberię i do Kazachstanu, Tatarów wgłąb Rosji,
                Białorusinów na Litwę... A ty mi chcesz wmówić, że to wszystko było wszędzie,
                tylko nie w Polsce, a odśląszczanie Śląska to plan zwykłych Polaków, w których
                drzemie genetycznie zakodowana nienawiść do Śląska? Cóż za bzdury!

                > ale za to Moskwa juz nie odpowiadala tylko rzad w danym kraju.

                A polskie władze nie były wasalami Moskwy? Powiesz, że to byli "zwykli" Polacy,
                a nie prosowieccy bandyci?

                > wiec nie zwalaj winy na sowietow.

                A będę, bo znam historię. Mojego dziadka nie prześladował jakiś zwykły
                kielczanin, czy repatriant ze Lwowa, tylko komuchy.
                • svatopluk Re: Tablice dwujęzyczne stawiajcie bez obaw 24.06.08, 09:49
                  przeciez pisze ze slunsko godka ma najblizej do polskiego!
                  twoj argument z internetem jest absurdalny:)

                  w XIX. w. nie istnialo nic takiego jak opolszczyzna.
                  trzymajmy sie faktow historycznych.
                  jednostka administracyjna nazywala sie Regierungsbezirk Oppeln =
                  rejencia opolska.

                  czy ja cos pisalem o paszportach?
                  paszport to dokument o przynaleznosci panstwowej.
                  o narodowosci nic nie mowi.

                  mieszkalem kilkanascie lat w Niemczech i wiem ze Slazacy sa bardziej
                  zintegrowani ze spoleczenstwem niemieckim bardziej niz Turcy lub
                  Jugoslowianie.
                  nawet bardziej niz Polacy (spoza Slaska)
                  ich dzieci juz zazwyczaj polszczyzny nie znaja.
                  jak juz to po slasku (jak n.p. Lukas Podolski).
                  niemiecki jest ich podstawowym jezykiem.
                  wiekszosc z nich konczy szkoly.
                  moze nie studia ale o getoizacji Slazakow w Niemczech nie ma mowy.
                  ani tez o gangach w ktorych mozna spotkac Polakow.

                  Polacy i Skazacy (tak zwani pozni przesiedlency) to oczywiscie
                  imigranci w Niemczech.

                  co mieli Moskale do slunskiej godki???
                  stajesz sie coraz bardziej absurdalny.
                  znasz moze zrodla albo rozkazy Kremla na tepienie slaskosci?
                  za to odpowiadaja polskie wladze.
                  moze nie calkiem suwerenne ale w tych kwestiach jak najbardziej!

                  Slowakom nie narzucano czeskiego.
                  byly dwie osobne telewizje.
                  jedna na czeska czesc a druga na slowacka.
                  jezykiem urzedowym byl slowacki a nie czeski.
                  czeskiego bylo wiecej w mediach bo tez Czechow jest dwa razy wiecej
                  niz Slowakow.

                  • Gość: GoBo Re: Tablice dwujęzyczne stawiajcie bez obaw IP: *.punkt.pl 25.06.08, 16:39
                    Z twojej wypowiedzi:

                    Argument przeciw Polsce: domysły są dowodami.
                    Argument za Polską: domysły są bezpodstawne.
                • rzewucki Gopo ty polski naziolu! 24.06.08, 20:50
                  Gość portalu: GoBo napisał(a):
                  > A będę, bo znam historię. Mojego dziadka nie prześladował jakiś
                  > zwykły kielczanin, czy repatriant ze Lwowa, tylko komuchy.

                  tak, tak... Komuchy!....
                  a komuchy to nie Polacy, co?
                  ale jak gnebili Niemcow, to byli to dobre polskie komuchy, co?!!!

                  a moze jestes zdania, ze nalezy w koncu zabrac sie za zniesienie niepolskich
                  dektetow Bieruta?
                  • Gość: GoBo Re: Gopo ty polski naziolu! IP: *.punkt.pl 25.06.08, 16:40
                    > tak, tak... Komuchy!....
                    > a komuchy to nie Polacy, co?
                    > ale jak gnebili Niemcow, to byli to dobre polskie komuchy, co?!!!

                    Jeśli utożsamiasz polskich komuchów z narodem, to czemu nie utożsamiasz NSDAP z
                    niemieckim narodem? Logika wybiórcza?
    • Gość: Davek poczytejcie se IP: *.isp.mcnet.cz 23.06.08, 17:22
      ihorizont.cz/c438-chcete-polske-napisy-pak-spechejte-kvuli-volbam.htm
      • svatopluk Re: poczytejcie se 23.06.08, 17:48
        w Republice Czeskiej obowiazuje prog 10%.
        a Polsce tylko 20%.
    • Gość: pepik Tablice dwujęzyczne stawiajcie bez obaw IP: 79.97.241.* 23.06.08, 19:40
      w sumie to przede wszystkim tablice powinny być po czesku. Śląsk najdłużej
      należał do Czech
      • Gość: Żwirek Re: Lepiej oznakujcie swoje domy IP: *.chello.pl 23.06.08, 22:07
        bo później znowu będą pretensje ze nie tych wysiedlono!
        Czesi stracili czas bo nie przeprowadzili bohemizacji a Niemcy nie, od razu za
        mordę, kopa i do obozu. Zostali ci co w porę skulili uczy a teraz już na wszelki
        wypadek wolą deklarować szwabizm, Polacy ich co najwyzej wykopią do hajmatu ale
        przecież nie potraktują Zyklonem B. A szkoda ...
        • Gość: ! Re: Lepiej oznakujcie swoje domy IP: *.dip0.t-ipconnect.de 23.06.08, 22:16
          > wypadek wolą deklarować szwabizm, Polacy ich co najwyzej wykopią do
          > hajmatu ale przecież nie potraktują Zyklonem B. A szkoda ...

          no i widzisz! przez takich polskich nazioly jak ty i taki np. rydz-smigly
          wybuchla druga ws!
      • Gość: GoBo Re: Tablice dwujęzyczne stawiajcie bez obaw IP: *.punkt.pl 24.06.08, 09:18
        To Jablunkov znów się powinien nazywać Jabłonków, ewnetualnie Jablunkau - z
        austriacka... Zażądaj jeszcze od Kijowa polskich tablic.
    • Gość: Karol Diaspora w Niemczech - nie polska ale śląska! IP: *.stk.vectranet.pl 23.06.08, 19:56
      W Niemczech jest inna sytuacja - tam są osiedleńcy, a tu autochtoni.
      To nie jest zresztą tak, że jest to "polonia" - są to w większości Ślązacy,
      którzy wyjechali z Polski do 89 roku. To prawda jednak, że niektórzy z nich
      utożsamiają śląskość z polskością, chociaz sami wyjechali z Polski jako Niemcy -
      pomieszanie z poplątaniem, jak to w Śląsku, jeśli chodzi o kwestie narodowe ;).
    • Gość: GoBo Niewygodne pytanie IP: *.punkt.pl 24.06.08, 09:39
      1. Dlaczego tylko ludność Górnego Śląska nie podlegała całkowitym wysiedleniom w
      wyniku konferencji poczdamskiej?
      2. Dlaczego na Dolnym Śląsku nie było powszechnym, że deklarowano chęć zostania
      w państwie polskim i życia z Polakami, jako Polacy?
      3. Dlaczego w mieście Opole zostało kilkadziesiąt, może sto kilkadziesiąt ludzi,
      a na górnośląskich wsiach zostawali czasem wszyscy, albo prawie wszyscy?
      4. Dlaczego w mieście Opole wszyscy mówili głównie po niemiecku, a na wsiach
      nawet uczono w szkołach w języku polskim?
      5. Dlaczego Niemcy nazywali tutejszych nie-Niemców Polakami, a nie Słowiańskimi
      Ślązakami (dla odróżnienia od niemieckich)?
      6. Czy nieprawdą jest, że mimo politycznych powiązań z obcymi władcami,
      Piastowie władający Śląskiem to był polski ród szlachecki?
      • Gość: Star Re: Niewygodne pytanie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.06.08, 09:46

        „Obecnie na mniejszość niemiecką w Polsce składają się głównie
        rdzenni mieszkańcy i ich potomkowie tzw. „ziem odzyskanych”, którzy
        ze względu na przywiązanie do miejsc zamieszkania zgodzili się
        przyjąć obywatelstwo polskie i uniknęli wysiedlenia po II wojnie
        światowej. Jest to głównie ludność małych miejscowości koło Opola,
        mająca tzw. podwójne obywatelstwo.” (wikipedia)
        „Na tzw. "polskich ziemiach odzyskanych" władza polska jeszcze przed
        zwołaniem konferencji poczdamskiej rozpoczęła robić "etniczny
        porządek" z ludnością Śląska. Część wysiedlono, a część, przede
        wszystkim dwujęzyczną, planowano pozostawić. Warunkiem uniknięcia
        wygnania, było opowiedzenie się za opcją polską. Danuta Berlińska w
        wywiadzie Polityki mówi: "Ślązacy jako ludność dwujęzyczna w 1945
        roku mieli wybór. Mogli się określić 'jestem Niemcem' i zostać
        wysiedleni, ale mogli też zadeklarować się w procesie weryfikacji,
        że są Polakami, i pozostać." Duża część wybrała drugą opcję aby
        uniknąć wygnania ze swoich ziem rodzinnych, połączonym z utratą
        dorobku.
        Ta weryfikacja miała posłużyć stronie polskiej do uzyskania danych
        liczbowych, wskazujących na duży udział ludności polskiej tych
        obszarów, aby móc udokumentować słuszność swoich roszczeń do terenów
        na wschód od linii Odra-Nysa Łużycka. To powodowało, że już słaba
        znajomość polskiego, nawet kilka słów, wystarczała dla pozostania na
        Śląsku. Do tego doszła liczba około 100 tys. niemieckich fachowców
        przemysłowych potrzebnych do obsługi przejętego przemysłu, których
        pomimo odrzucenia weryfikacji pozostawiono na Śląsku. Wszyscy oni
        otrzymali w roku 1951, bez starania się o to, obywatelstwo polskie.”
        • Gość: GoBo Re: Niewygodne pytanie IP: *.punkt.pl 25.06.08, 16:12
          No i super. Czyli rachunek jest prosty: ci, którzy zostali, mieli w większości
          polskie korzenie. No, chyba żeby uznać - jak chce tego większość piszących na
          tym forum - że to Niemcy tak gorliwie i dla farsy uczyło się pokątnie języka
          polskiego (od kogo?), a potem nader łatwo dało się zweryfikować jako Polacy. Ja
          wiem, nic nie jest proste. Ale nie zajmujemy się każdym przypadkiem z osobna,
          tylko ogółem. Rachunek jest więc prosty.
          • svatopluk Re: Niewygodne pytanie 26.06.08, 11:12
            Gość portalu: GoBo napisał(a):

            > No i super. Czyli rachunek jest prosty: ci, którzy zostali, mieli
            w większości
            > polskie korzenie. No, chyba żeby uznać - jak chce tego większość
            piszących na
            > tym forum - że to Niemcy tak gorliwie i dla farsy uczyło się
            pokątnie języka
            > polskiego (od kogo?), a potem nader łatwo dało się zweryfikować
            jako Polacy. Ja
            > wiem, nic nie jest proste. Ale nie zajmujemy się każdym
            przypadkiem z osobna,
            > tylko ogółem. Rachunek jest więc prosty.

            piszesz ze jestes Slazakiem
            ale Slaska to ty nie rozumiesz
            chyba ze w wydaniu jedynej slusznej narodowosci:)

            podczas wojny polski episkopat nawet zachecal do podpisania
            volkslisty bo to ratowalo zycie i zyciowy dorobek.
            ale dla ciebie oni wszyscy maja pewnie niemieckie korzenie!

            co ma narodowosc wspolnego z obywatelstwem?
            czy ktos kto jej nie podal staje sie bezpanstwowcem?
            a co z ludzmi z mieszanych rodzin bez okreslonej narodowosci?
            odbiera sie im automatycznie wszystkie obywatelstwa?

            rozwin swoje horyzonty.
            jak na razie mam wrazenie ze zamroziles je w czasach prl.
            • Gość: GoBo Re: Niewygodne pytanie IP: *.punkt.pl 17.09.08, 16:04
              > piszesz ze jestes Slazakiem
              > ale Slaska to ty nie rozumiesz

              A może rozumiem w niepopularny sposób - propolski, niechętnie przez was widziany?

              > chyba ze w wydaniu jedynej slusznej narodowosci:)
              >
              > podczas wojny polski episkopat nawet zachecal do podpisania
              > volkslisty bo to ratowalo zycie i zyciowy dorobek.
              > ale dla ciebie oni wszyscy maja pewnie niemieckie korzenie!

              Kłamiesz. Dla mnie maja korzenie, jakie mają. Część moich przodków też miała
              volkslistę (z automatu nawet).

              >
              > rozwin swoje horyzonty.
              > jak na razie mam wrazenie ze zamroziles je w czasach prl.

              Nie miałem szans. Nie utożsamiałem się z tym sowieckim systemem.
      • svatopluk Re: Niewygodne pytanie 24.06.08, 09:56
        Gość portalu: GoBo napisał(a):

        > 1. Dlaczego tylko ludność Górnego Śląska nie podlegała całkowitym
        wysiedleniom
        > w
        > wyniku konferencji poczdamskiej?
        > 2. Dlaczego na Dolnym Śląsku nie było powszechnym, że deklarowano
        chęć zostania
        > w państwie polskim i życia z Polakami, jako Polacy?
        > 3. Dlaczego w mieście Opole zostało kilkadziesiąt, może sto
        kilkadziesiąt ludzi
        > ,
        > a na górnośląskich wsiach zostawali czasem wszyscy, albo prawie
        wszyscy?
        > 4. Dlaczego w mieście Opole wszyscy mówili głównie po niemiecku, a
        na wsiach
        > nawet uczono w szkołach w języku polskim?
        > 5. Dlaczego Niemcy nazywali tutejszych nie-Niemców Polakami, a nie
        Słowiańskimi
        > Ślązakami (dla odróżnienia od niemieckich)?
        > 6. Czy nieprawdą jest, że mimo politycznych powiązań z obcymi
        władcami,
        > Piastowie władający Śląskiem to był polski ród szlachecki?

        nie bez powodu mowi sie o Piastach Slaskich w odroznieniu od
        Polskich.
        oni byli tylko wtedy propolscy jak im zalezalo na tronie polskim.
        nasz ksiaze opolski Wladyslaw II Opolczyk planowal nawet rozbior
        Polski. Poludniowa czesc chcial dla siebie a polnoc chcial oddac
        Krzyzakom.

        tak samo mowi sie o hiszpanskiej i austriackiej linii Habsburgow.
        Jagieloni stali sie tez z czasem polska dynastia.
        nie planowali zrobis z Polski wiekszej Litwy.
        nawet jezyk polski przejeli.
        tak jak Piastowie Slascy z czasem niemiecki.

        polecam wycieczke do Brzegu:)
        • Gość: GoBo Re: Niewygodne pytanie IP: *.punkt.pl 25.06.08, 16:15
          No a skąd się ci "niepolscy" Piastowie Śląscy wzięli? Z Niemiec? Jak już
          ustaliliśmy, nie było mowy o państwach etnicznych. Była polityka. Ewentualny
          piastowski rozbiór Polski świadczy o antypolskości Piasta, czy o jego
          politycznych grach. Pytam, bo jesteście niestali w argumentacji. A wspomniany
          Opolczyk jest podejrzewany o fundacje dla Jasnej Góry. Po co by się obcym
          Polakom miał przymilać? Lepiej było "swoim" - do Pragi, Wiednia, Drezna...
          • Gość: Star Re: Niewygodne pytanie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.06.08, 07:32
            Piastowie się zgermanizowali przez swoje żony: prawie wszystkie
            pochodziły z księstw niemieckich, podobnie jak przybywające z nimi
            dwory i kler. Widać to na sarkofagach w Brzegu: od pewnego momentu
            wszystkie są opisywane po niemiecku.

            Takie już są prawidłowości cywilizacji, że na Śląsk zawsze ciągneła
            z zachodu. Do Polski tak samo na przykład przez technologie: polskie
            słowo pług pochodzi od niemieckiego Pflug. Tak samo jest z dachem,
            celnikiem, murarzem, czynszem.....

            o antypolskości czy antyniemieckości w czasach piastów nie można
            mówić: podejmowali prawdopodobnie decyzje kierując się wyłącznie
            korzyścią a nie sentymentem.

            Więc urabianie ideologii do historii jest co najmniej nie na miejscu
            i trąci propagandą komunistyczną.
    • Gość: Star niewygodnie odpowiedzi IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.06.08, 09:55
      www.slonsk.de/Slonsk/Abni/GSOS/NiemcyAutochtiniSlazacyPolacy.htm

      O dużym stopniu identyfikowania się tej ludności z państwem
      Niemieckim dowodzi np. jej zachowanie wyborcze. Duża część ludności
      mówiącej gwarą śląską wypowiedziała się za opcją niemiecką. l tak
      Berlińska w wywiadzie dla "Polityki" wskazuje na to, że poza
      ludością niemiecką "w plebiscycie w 1921 roku 350 tysięcy
      polskojęzycznej ludności głosowało za Niemcami, a 480 tysięcy za
      Polską" (łącznie głosowało 59.4% Ślązaków za Niemcami). W
      plebiscycie przeprowadzonym w roku 1920 na południowej części Prus
      Wschodnich wypowiedziało się 97.8% za pozostaniem przy Niemczech, a
      na wschodniej części Prus Zachodnich (dzisiejsze okolice Kwidzynia
      koło Gdańska) wypowiedziało się 92.4% za Niemcami. Te wyniki
      plebiscytów tak interpretował H. Carr w wydanej w roku 1942 w
      Londynie książce "Conditions of peace":

      "Na podstawie przytoczonych liczb wydaje się za słuszne stwierdzić
      co następuje: Ludność niemieckojęzyczna z reguły chce pozostać
      obywatelami państwa niemieckiego. Temu przeciwnie faworyzuje tylko
      część ludności mówiącej po polsku przynależność do państwa
      polskiego ..."

      • Gość: Star Re: niewygodnie odpowiedzi IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.06.08, 10:00



        Danuta Berlińska w wywiadzie Polityki przypomina, że "w powstaniach
        śląskich brało udział od 8 do 10% miejscowych - po obu stronach, i
        też po obu stronach walczyły oddziały z zewnątrz".

        tamże
        • Gość: gosc Re: niewygodnie odpowiedzi IP: *.dip.t-dialin.net 24.06.08, 10:28
          Ale te wszystkie wypowiedzi moga tylko tlumaczyc taka czy inna
          sytuacje przed i po wojnie dzis mamy problem-Tablice dwujezyczne.
          Moje pytanie -czy naprawde chca tego ludzie mieszkajacy w danej wsi
          albo miasteczka czy moze chca tego tylko krzykliwi politycy ktorzy
          szukaja konkretnych profitow w tej sytuacji?.
          • Gość: Clue Re: niewygodnie odpowiedzi IP: *.punkt.pl 25.06.08, 16:21
            Niektórzy chcą tych tablic. Niektórzy stawiają niemieckie flagi w miejscu, gdzie
            się nie godzi - na maibaumie. Niektórzy (jak moja nauczycielka niemieckiego)
            mówią wręcz: "U nas w Niemczech - w Krapkowicach..."

            Jest się czego bać. Jest siła, co nie chce tu Polski i polskiej władzy. Zapytasz
            wprost, to "nie, jest cacy", ale wystarczy poczytać forum, by dowiedzieć się, że
            Polacy (także Ślązacy identyfikujący się jako Polacy) to banda prymitywów z
            ziemianek, nielegalnie zasiedlająca po dziś dzień ziemię i domy odebrane
            bezpodstawnie niemieckim, miłującym pokój ludziom, prawowitym i jedynym
            spadkobiercom śląskości. To się nazywa jednostronny ogląd sytuacji i antypolska
            propaganda.
      • Gość: Star Re: niewygodnie odpowiedzi IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.06.08, 10:15
        jak bardzo śląsk był polski pokazuje stosunek książąt śląskich do
        wojny z krzyżakami:


        1409–11 Wojna polsko-krzyżacka. Większość książąt śląskich pozostaje
        neutralna. Po stronie krzyżaków walczy Konrad Biały oleśnicki (pod
        Grunwaldem trafia do niewoli).

        opole.naszemiasto.pl/historia_slaska/specjalna_artykul/30663.html
        • Gość: jasio Re: niewygodnie odpowiedzi IP: *.chello.pl 24.06.08, 12:14
          Powoli, powoli.
          Katolik ma zakaz posługiwania się rozumem.To ze Konrad jakiś opowiedział się po
          stronie Krzyżaków tylko świadczy ze był mało zorientowany i nastawiony papiesko.
          Na zachodzie Europy sporo ludzi wierzyło w walkę z poganami i krucjaty.

          Co od plebiscytu należy wziąsć pod uwagę że:
          1. państwo pruskie nigdy nie było demokratyczne i od pierwszych dni wojny
          ślaskiej stosowało germanizację w szkołach i na religii- zobaczcie pierwszego
          hitlerowca (jeszcze przed Hitlerem) biskupa Bertrama i jego słowa z I wojny
          światowej
          2. Plebiscyt był z góry ustawiony, odbył się pod administracją niemiecką, przy
          kombinacjach z okręgami wyborczymi, dosyłaniem na koszt państwa Niemców ze
          sfałszowanymi papierami (Niemcy je wydawali), w atmosferze zastraszania,
          znaczonymi kartami do głosowania (czerwone i białe - z daleka było wiadać kto
          jak głosuje) no i propaganda mówiła z góry że granica i tak będzie na Odrze więc
          po zachodniej stronie Odry nie opłacało się głosować za Polską bo z góry było
          wszystko przesądzone a mozna było być spalonym albo pobitym.
          3. Wola plebiscytowa niewielki miał wpływ na podział terytorium bo i tak
          większość Polaków trafiła do Niemiec! A tam juz Adolf z Króla trwale zrobił
          Krolla a tych co się nie dali wysłał pod Stalingrad lub na wczasy do KL.
          4. Woleli zachować majątek wiec zadeklarowali że są Polakami. Nic dodać nic
          ująć. W złej wierze podali fałszywe dane i wprowadzili w błąd władze. Przez to
          moja prababcia zostawiając kamienicę w Wilnie trafiła tu z dziećmi do pokoiku
          lokatorskiego zamiast do kamienicy po Krollu! Tak tak złodzieje z MN oddacie wy
          to jeszcze ale raczej nie dam wam szansy sądzić się! Hitlersyny muszą stąd zniknąć!
          • svatopluk Re: niewygodnie odpowiedzi 24.06.08, 12:46
            prosba do innych forumowiczow.

            prosze ignoryjcie jasia.
            to jest dla jego dobra:)
            • svatopluk Re: niewygodnie odpowiedzi 24.06.08, 12:47
              mialo byc ignorujcie:)
              • Gość: Star Re: niewygodnie odpowiedzi IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.06.08, 13:05

                ... jaki jasio? nie ma tu takiego. tylko jakieś dziwne luki w
                postach czasami wyskakują na monitorze. dziwne :)
          • Gość: MN Re: niewygodnie odpowiedzi IP: *.adsl.inetia.pl 24.06.08, 22:53
            Tak tak złodzieje z MN oddacie wy
            > to jeszcze ale raczej nie dam wam szansy sądzić się! Hitlersyny muszą stąd znik
            > nąć!

            stary toksyczny ubeku, nie nie egzaltuj się tak, bo w twoim wieku to szkodzi.
            Przez to opuścisz zajmowany lokal bez sądowego wyroku... nogami do przodu.
        • Gość: GoBo Re: niewygodnie odpowiedzi IP: *.punkt.pl 25.06.08, 16:22
          jak trzeba, to wszyscy pamiętacie, że polityka nie miała nic wspólnego wówczas z
          narodowoscią.

          ale jak można dokopac, to utożsamiacie politykę z więziami narodowymi.

          można więc powiedzieć, że piastowie ślascy byli węgrami, bo mieli chrapkę na
          węgierski tron.
          • Gość: alois pytanie do GoBO IP: *.dip0.t-ipconnect.de 25.06.08, 19:03
            a jak myslisz? czy piastowie Slascy znali jezyk polski?
            • Gość: jasio Re: pytanie do GoBO IP: *.chello.pl 26.06.08, 00:06
              Oczywiście ale pisali i znali też niemiecki. Łatwiej było o szwaba chociażby
              niewolnika niż faceta z Włoch lub Francji władającego łaciną (językiem który do
              XVIII wieku obowiązywał w Polsce. Niemcy jak wiadomo mimo obcowania z wyższą
              kulturą łacińską nigdy nie opanowali masowo tego języka a nawet nie osiągnęli
              takiego poziomu aby wiedzę Rzymu móc wykorzystać. Najpierw więc rozmontowali
              Rzym a cywilizacji liznęli trochę po następnych 300 latach w państwie Karola
              francuskiego. No i tak utknęli między ludźmi a neandertalczykami. Mają tylko to
              co zdołają ukraść a odkryli tylko to co wymyślili im Żydzi, Dzięki spaleniu
              dokumentów z Syngog dziś nikt nie może udowadnić jakiej narodowości był
              "niemiecki" naukowiec.
              • Gość: jakjak Re: pytanie do GoBO IP: *.chello.pl 26.06.08, 04:18
                W Opolu już przygotowali dwujęzyczne tabliczki.
                Trzeba tylko zamalować napis "Miasto monitorowanie" i napisać Oppeln.
                Ciekawe jaka bedzie nazwa ZWM po niemiecku, albo Armi Krajowej?
    • Gość: POLAK Śląsk Opolski zawsze polski!!!!!!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.06.08, 07:09
      Śląsk Opolski zawsze polski!!!!!!!!! zapamiętajcie to niemieckie
      świnie!!!!!!! jak sie nie podoba to wypie..ć do niemiec tu jest
      Polska sku..syny zapamiętajcie to!! a tablice długo nie powiszą!!!!
      • Gość: do Polaka Re: Śląsk Opolski zawsze polski ??????????? IP: *.dip.t-dialin.net 27.06.08, 10:54
        Gość portalu: POLAK napisał(a):

        > Śląsk Opolski zawsze polski!!!!!!!!! zapamiętajcie to niemieckie
        > świnie!!!!!!! jak sie nie podoba to wypie..ć do niemiec tu jest
        > Polska sku..syny zapamiętajcie to!! a tablice długo nie
        powiszą!!!!
        >
        <
        ty Polak ,przypominam ze najpierw dzieliles SLONSK na:
        woj.katowickie,woj.opolskie i wroclawskie!
        teraz dzielisz na woj.Slaskie, woj.Opolskie, jakas "Opolszczyzna"
        i na woj. Dolnoslaskie!
        Jest tylko jeden Slask!
        Ten dzieli sie tylko na Gorny i Dolny Slask!
        Od Zgorzelca-Görlitz az do Cieszyna i jest przede wszystkim Slaskiem
        Sloonskim ! Basta!
        >
        Co potrafisz poza wyzywaniem od " swin niemieckich" ??? No co!
        >
        Bedziesz niszczyl te tablice i bedziesz za twoj podatek znowu je
        odnawial! Trudne do zrozumienia!
        Moze ty jestes nierobolem !?
        Moze za takie czyny, twoi placacy podatek rodacy gdzies cie
        wypie..do..la!
    • amoremio ustepy, nie ustawy - eli: polski haziel abo burdel 17.07.08, 19:42
      > Wtedy zaczęły się żmudne, ciągnące się przez trzy lata procedury

      Jakie procedury ??????? :)))))))))))))
      To co oni tam niby ustalali ??????????? :))))))))))))))

      No - tyle sa warte te polskie "ustawy"..... :((((
    • amoremio problym? 17.07.08, 19:45
      Kaj problym ?

      Ino niy sztuczne
      hitlerowskie(1936-1945)
      abo komunistyczne (po 1945) nazwy
      i szlus i dobra jest.

      Slonsk = Europa, pjerombol!!!
    • Gość: Rudolf Re: Tablice dwujęzyczne stawiajcie bez obaw IP: *.stk.vectranet.pl 17.09.08, 17:36
      Niestety Śląsk jest krainą, gdzie mieszkali Niemcy, Polacy, Czesi, Morawianie dlatego są tablice. WNiemczech nie ma takich tablic ze względu na to, że na ich terenie nie było w ogóle polaków. jezeli są to emigranci za pracą. Chciaż w rejonie Zgorzelca w niemieckiej części mieszkają Łużyczanie i tam są tablice w ich języku.Wygląda to tak Polacy na Litwie mają swoje tablice i szkoły. Natomiast ciężko byłoby stawiać tablice jeżeli za pracą przjedzie 100 litwinów. jeżeli w miescie byloby duzo mieszkańców z 30 krajów to wyobrażasz sobie ile byłoby tablic.Pozdrowienia
    • Gość: rudolf Re: Tablice dwujęzyczne stawiajcie bez obaw IP: *.stk.vectranet.pl 17.09.08, 17:43
      Niestety, ale to nieprawda, gdzie zakazują mówić po Polsku.Polacy jeżdżą za pracą i nie mówią po niemiecku i z tego tytułu nie spotyka ich żadna przykrość. Chyba,że trafią na oszołoma. Niestety u nas takich też nie brakuje. Czy słyszałeś, ażeby turysci mówili,że w niemczech zakazują mówić po polsku.Moze chodzi o biura i tam nie znają polskiego. niestety wśród tych 80 mln. pewne bedzie z 30 mln. ludzi z całego świata. wyobrazasz sobie ile urzędni by musiał znać jęzków. Przecież w naszym kraju też w urzedzie rozmawia sie tylko po polsku.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka