jkredman 23.03.09, 19:58 Panowie z gazetki i R2 a dlaczego dziwna jest praktyka pytania o zgodę kogoś komu chcecie zastawić swobodny dostęp do lokalu Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: kiss Będzie wojna o ogródek piwny? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.03.09, 23:29 Swobodny dostęp to ile 3 metry a może 4 może wystarczy wolny chodnik. Zgodnie z przepisami budowlanymi min odległość sciany z otworami do granicy to 4.5 metra. Jest wyjście dla Pana Tyki, ale może chodzi o przyjażnie i układy ( właścicieli Piera ) żeby zwiększyć atrakcyjność w innych ogródków. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bolek Będzie wojna o ogródek piwny? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.03.09, 00:56 W zeszłym roku jeszcze nie było właścicieli sklepu tylko dzierżawcy. Miasto sprzedało - dzierżawcy kupili lokal , legalnie wynajmują firmie handlowej. Wczuli się w nową rolę. Rola posiadaczy zobowiązuje do psucia interesów innym. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Pan Cogito Re: Będzie wojna o ogródek piwny? IP: *.adsl.inetia.pl 24.03.09, 01:09 Rynek jest miejscem wspólnych interesów, rozsądna decyzja uważam. Postawmy się w role sklepu, który znika na 4 m-ce z Rynku a dojście do niego jest naprawdę utrudnione. Jeżeli sklep Pierre Cardin wystawił by reklamę na 200 metrach, która zasłaniałaby R2 Pan Andrzej Dąbrowski znalazłby zapewne masę argumentów by ją usunąć. Wolność kończy się tam gdzie ogranicza ona wolność innego. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: behemot Re: Będzie wojna o ogródek piwny? IP: *.punkt.pl 24.03.09, 01:15 Bolek racji to Ty nie masz. Mieć przez pół roku zastawiony sklep, witryny, parasolkami, płotami, ogródkami to nie jest tak fajnie. Knajpiarze trzepią kasę, a Ty się wietrzysz. Jakby oni gębę darli, gdyby im w miejsce ogródków od pażdziernika do końca kwietnia postawili np. banner reklamowy zasłaniający Maskę? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bolek Re: Będzie wojna o ogródek piwny? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.03.09, 09:00 A według Pan Cogito i behamota w jakiej odległości "prawidłowej" jest dopuszczalne stawianie czegokolwiek nietrwale związanego z gruntem. A może usunąć wszystko z rynku bo patrząc z różnych punktów zasłaniamy różne ciekawe widoki. A tydzień temu na pytanie kiedy będzie nowy towar u Pań uzyskałem odpowiedz, że w sklepie planowany jest remont. Ciekawe. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: behemot Re: Będzie wojna o ogródek piwny? IP: *.punkt.pl 24.03.09, 10:05 Boluś. Nabywasz drogą kupna lub dzierzawy sklep w rynku, który tam jest powiedzmy od 100 lat w przekonaniu, ze układ urbanistyczny się nie zmieni, niczego przed nosem Ci nie postawią, niczego nie wyburzą, będziesz miał spokój i handlował w niezmienionej przestrzeni. Miasto skasowało kasę i ma Ciebie w zadku. Dzięki sformułowaniu "nietrwale związane z podłożem", może postwawić przed Twoim sklepem ogródki, budki, stragany, kioski, przyczepy, by ożywić senny rynek i zyskać kasę a Ty nie masz nic do gadania bo to nie Twoje. Urząd jako do pewnego stopnia organizator życia w tym miejscu i właściciel terenu powinien pogodzić czsami sprzeczne interesy właścicieli lokali, mieszkanców itd. A on działa jak mu wygodnie, wybiórczo, sprawy skomplikowane zostawiając stronom zainteresowanym, umywa rączki. Wyznacza godziny otwarcia ogródkow ustala czynsz i reszta już go nie obchodzi. To, że jeden drugiemu wchodzi w paradę to już niech między sobą załatwią. Wprowadzając uchwałę, że ogródki mogą stawiać restauratorzy funkcjonujący w rynku władza obroniła ich interes bo cienko by przędli, gdyby ogłoszono przetarg na ogródki dla dowolnych podmiotów. Teraz chodzi o to by swoimi decyzjami chronić pozostałych w rynku i znależć kompromis między ich interesami, a nie sztywno trzymać się litery prawa o nietrwałym związaniu budowli z gruntem. Nawiasem mówiac ogródki przecież mogą stać przez cały rok, nie jest to problem techniczny no i bylibyśmy prekursorami zimowych ogródków piwnych i kaska by płynęła okrągły rok. I nietrwale zwiazane z podłożem wpisałoby się na trwałe w pejzaż rynku. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Bolek Re: Będzie wojna o ogródek piwny? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.03.09, 10:32 Brawo na te stwierdzenia z twojej strony czekałem miasto swój interes załatwie czudzymi rekami. I właśnie ratusz powinien być zainteresowany pogodzeniem interesów najemców ,właścicieli i mieszkańców miasta. Dzieje sie natomiast tak ,że wyciaga rekę po "należne" a jak napisałeś skompikowane sprawy pozostają im obojętne. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: opol Re: Będzie wojna o ogródek piwny? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.03.09, 11:32 Pan Dąbrowski i wielu innych pseudo biznesmenów widzi tylko koniec swojego nosa i oczywiście tylko swoją kieszeń. Chcesz mieć większy ogródek ?? to tak trudno pójść do sąsiada i spokojnie to obgadać, dojść do porozumienia. Może zaproponuj, że klienci twojego sąsiada będą mieli w twoim ogródku zniżkę albo darmową parasolkę do drina ? a w zamian ty powiększasz ogródek. Nie a po co. Mi się należy, inni mnie gó... obchodzą bo ja jestem wielkie panisko. Żal mi takich du...ów. Odpowiedz Link Zgłoś
jkredman a dlaczego miasto 24.03.09, 15:08 to jest interes tego który chce uruchomić ogródek piwny i to przed lokalem sąsiada i co miasto ma przekonywać tego sąsiada żeby się zgodził na przysłonięcie lokalu przecież przed swoim lokalem właściciel pubu może postawić jeden stolik z 2 krzesełkami - tyle ma miejsca Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: skos Re: Będzie wojna o ogródek piwny? IP: *.adsl.inetia.pl 24.03.09, 21:19 a najlepiej postawic "mobilny" ogródek piwny - wtedy nikt nie podskoczy bo nie beda go obowiązywałay żadne zasady i przepisy . Panowie ( i panie) urzednicy opolscy dobrze wiedza co oznacza magiczne słowo "mobliny" - czyli taki ponad wszelkimi prawami . I sąsiad któremu zasłoniasz moblinym ogródkiem widok na sklep będzie załatwiony na cacy . Spytaj w urzedzie to ci powiedzą jak wiele mozna doczepionym kólkiem do stolika załatwić .... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: prezes SA Będzie wojna o ogródek piwny? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.03.09, 14:07 ja place podatki i bardzo duze i nie chce piwa na rynku, bo robi sie bydlo modziez pije a potem drze ryja rynek jest dla ludzi a nie dla pijaków, obok jest kosciól moze tam postawicie ogródek i ksiadz troche zarobi na tece (dla dzieci) z domu dziecka Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Vice-Pierdoła Piwo jest potrzebne do życia ludzkości jak woda... IP: *.opole.internetia.pl 24.03.09, 14:58 ... i powinno być w miejskich studniach (za darmo) w rynku, aby każdy spragniony wędrowiec po wyjściu z banku, mógł dokonać uzupełnienia ważnych dla życia płynów ustrojowych. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nobo Re: Piwo jest potrzebne do życia ludzkości jak wo IP: *.chello.pl 24.03.09, 15:19 nobo za mało tych ogródków jest. Ja bym za piwnymi ustawił winne, wódczane, a na końcu, przed katedrą, ogródki spirytusowe. Tak fajnie upijać się etapami, ze świadomością finansowego wspierania Urzedu Miasta. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość Do nobo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.03.09, 18:44 Ty już jesteś nachlany i robisz z siebie durnia.Prosimy następnych piwoszy do głupich wpisów.Ciekawe co by powiedzieli gdyby jakiś pijany smarkacz krzyczał im co chwilę pod oknem do trzeciej w nocy.Europejczycy -zasrani. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mimi Będzie wojna o ogródek piwny? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.03.09, 18:31 Jeśli dobrze rozumuję to każdy z właścicieli lokali w Rynku może nie zgodzić się na stawianie tych badziewskich bud na tzw WĄTPLIWEJ URODY JARMARKACH Jeśli dobrze rozumuję to oznacza , że właściciele lokali na Rynku mogą nie wyrażać zgody na stawianie przed ich lokalami watpliwej urody bud a tym samym organizowanie kiczowatych jarmarków, którymi upajają się urzędnicy Ratusza z Hamulcowym na czele.Jest szansa , że skończą się jarmarki wielkanocne, frańciszkańskie i inne zalatujące wiochą.No to super!Oby do tego doszło.A co do ogródków to fajnie jak są bo jest chociaż wrażenie , że miasto żyje choć tak naprawde nie żyje. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tututu Re: Będzie wojna o ogródek piwny? IP: *.punkt.pl 24.03.09, 22:26 a przeciez r2 ma jakies 3m swojego terenu przed lokalem to moga miec mini ogrodek :) co zazdroszcza wlascicielom maski..... ze maja mega miejsca na ogrodek :) no tak bywa.......... niemozna miec wszystkiego gdyby byla odwrotna sytuacja to wlasciciele r2 niedali by sie zastawic oj nie !!!!!!!1 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: A-bi Re: Będzie wojna o ogródek piwny? IP: 77.252.18.* 26.03.09, 09:27 Ogródki letnie, zwane powszechnie piwnymi spełniają olbrzymią rolę zarówno dla restauratorów, jak i dla ich gości. Pełnią one funkcję ludyczną, gdyż to właśnie w tym miejscu, w lecie, ludzie spotykają się, by porozmawiać, zjeść i napić się. I nie ma w tym nic złego, że jednocześnie restauratorzy na tej zabawie zarabiają, bo gastronomia to branża usługowa. Nikt nie zastanawia się, jakie dodatkowe "plusy" daje obecność ogródków w Rynku. A prócz tego, że są one miejscem spotkań, że napełniają życiem centrum, dają także sezonowe zatrudnienie młodym ludziom, którzy chcą wyjechać na wakacje, a ich rodziców nie stać na ich sfinansowanie. Miasto także przy tym zarabia i to nie małe pieniądze, które później zostaną przeznaczone na np. remont dróg. Czy to wszystko nie stanowi argumentu, by ogródki były i to jak największe? Znów pojawił się tu temat wojny "Maski" z sąsiadami. Raczej nikt nie zazdrości niczego właścicielom tego lokalu, bo prędzej czy później poniosą konsekwencje swoich działań (mam tu na myśli fakt, iż będąc tam kilkakrotnie nigdy nie zdarzyło mi się zobaczyć wydruku z kasy fiskalnej zwanego powszechnie paragonem lub rachunkiem a dla mnie, jako osoby płacącej podatki i orientującej się odrobinę w literze prawa zachowanie takie nosi znamiona przestępstwa podatkowego). Pas deptaka przed witrynami sklepów czy lokali gastronomicznych nie należy do wyżej wymienionych lecz do miasta a jego zarządcą jest MZD. Skoro to MZD wydaje decyzje komu wolno, a komu nie zajmować ich terenu to powinni także uczestniczyć w rozwiązywaniu sporów sąsiedzkich. Skoro w latach wcześniejszych wydawane decyzje nie były konsultowane z najemcami lokali spoza branży gastronomicznej, a chyba nie ma postanowienia mającego znaczenie prawne, że zgoda wspomnianych jest konieczna do postawienia ogródka, to w czym tak naprawdę jest problem? Może czas w końcu wyeliminować "kolesiostwo" i kierować się interesem ogółu a przede wszystkim mieszkańców miasta oraz jego gości, by Ci, wracając "do domu" mogli powiedzieć, że Rynek w Opolu żyje i dobrze się bawi? Odpowiedz Link Zgłoś