Dodaj do ulubionych

suszarka łazienkowa

22.11.06, 12:43
jak w nowoczesnej lazience rozwiazac problem suszarkowy?szczerze mowiac nie
wyobrazam sobie by recznik po kapieli zawieszac na malym haczyku. haczyki a i
owszem sa fajne ale do malych recznikow. a i przepierke tez tzeba gdzies od
czasu do czasu rozwiesic...piekno i estetyka swoja droga ale praktycznosc w
zyciu swoja. licze na wasza pomoc
Obserwuj wątek
    • Gość: gościówa Re: suszarka łazienkowa IP: *.skylogicnet.it 22.11.06, 14:13
      pranie wieszam na suszarce stojącej i mniejszej nawannowej - kiedyś miałam
      drążki pod sufitem ale wygląda to średnio pięknie - pranie schnie 1 dzień i
      suszarki schodzą z widoku aż do następnego prania w przeciwieństwie do stale
      wiszących drążków (na szczęście piorę raz na 1-2 tygodnie więc nie widuję
      suszarek z praniem zbyt często ;-)
      widziałam też suszarkę ze sznurkami wyciąganymi tylko na okres suszenia ale
      panel który tak czy inaczej trzeba przymocować do ściany niezbyt mi odpowiadał
      jeśli chodzi o ręczniki po kąpieli to wieszam je na grzejniku łazienkowym typu
      drabinka - do nowoczesnej łazienki jak znalazł tym bardziej że można dobrać
      różne kolory i kształty
      • a_lina Re: suszarka łazienkowa 23.11.06, 16:57
        Mam taką, kupiona niedawno w markecie budowlanym w Castoramie , ceny nie
        pamietam firma Gimi, obciązenie max chyba 6 kg...
        Mam jescze taka:
        www.allegro.pl/item143766525_suszarka_wiszaca_lazienkowa_leifheit_telefix_70.html
        tylko 100 wieszam na niej właśnie reczniki, też Gimi cena ok 100 obciążenie 10
        kg

        pozdrawiam
      • agentione Re: suszarka łazienkowa 20.01.07, 17:58
        tak, tak, stojąca..... tylko gdzie do cholery jasnej ją rozstawić?? w pokoju
        zajmie sporo miejsca, a tym bardziej że mieszkania blokowe nie są zbyt wielkie,
        nieprawdaż?? ja również polecam suszarkę wieszaną w łazience, a już
        szczególnie tę, którą po skończeniu suszenia można złożyć i pozostanie tylko
        panel :)
        pozdrawiam!!
        • kreatywni Re: suszarka łazienkowa 21.01.07, 10:34
          agentione napisała:

          > tak, tak, stojąca..... tylko gdzie do cholery jasnej ją rozstawić?? w pokoju
          > zajmie sporo miejsca, a tym bardziej że mieszkania blokowe nie są zbyt wielkie
          > ,
          > nieprawdaż??

          Ja mieszkam w niewielkim blokowym mieszkaniu. Zawsze znajdzie się miejsce na
          suszarkę. Czasem trzeba ją trochę poomijać ;-) Ale nie wyobrażam sobie sznurków
          w łazience. Plastikowego panelu też nie...
          • agentione Re: suszarka łazienkowa 21.01.07, 15:19
            a to czemu?? ja też mówiłam "nie" , ale jednak rozsądek zwyciężył. Nie będę
            zagracać sobie mieszkania jakimiś stojącymi suszarkami, ani to ładne ,ani
            praktyczne. A sznurki mogę złożyć!! No, ale co kto woli......
            • kreatywni Re: suszarka łazienkowa 22.01.07, 10:17
              agentione napisała:

              > a to czemu?? ja też mówiłam "nie" , ale jednak rozsądek zwyciężył. Nie będę
              > zagracać sobie mieszkania jakimiś stojącymi suszarkami, ani to ładne ,ani
              > praktyczne. A sznurki mogę złożyć!! No, ale co kto woli......

              Jak to zagracać? Przecież stojące suszarki nie są na stałe przymocowane do
              podłogi. Piszesz, że ani to ładne, ani praktyczne... No nie da się ukryć, że
              żaden sposób na pranie nie jest ładny.
              • Gość: agentione Re: suszarkaa łazienkowa IP: 82.160.17.* 22.01.07, 15:20
                Raaaany, może i "...żaden sposób na pranie nie jest ładny...." ale łazienkę
                zamykam i nie widać co się tam dzieje. Przecież goście nie latają co pięć minut
                sikać i nie RAZI ich ten widok suszącego się prania, prawda??? A jak siedzą w
                pokoju czy w salonie te kilka godzinek, to raczej się napatrzą na wiszące na
                suszarce ubrania. I nie mów mi że to jest fajne :( Aha, nie musisz mi
                tłumaczyć, że suszarka nie jest na stałe przymocowana do podłogi, bo sama miałam
                kiedyś w mieszkaniu taką suszarkę z braku sznurków w łazience, no i WCALE a
                WCALE nie podobał mi się ten sposób suszenia odzieży- to naprawdę zajmuje dużo
                miejsca w pokoju!!!!!!!!! Nie mów,że nie mam racji. Aha, jedyny plus to wilgotne
                powietrze w pokoju, tak niezbędne zimą :)
                Co bym nie napisała, i tak znajdą się zwolennicy suszarek pokojowych . No
                cóż...... i odwrotnie hahaha.....
    • papryczka_ag Re: suszarka łazienkowa 22.01.07, 15:51
      Ja do nowoczesnej łazienki nabędę po prostu nowoczesną pralkę z suszarką
      chyba... Brak mi estetycznego pomysłu na rozwieszone pranie...
      Myślałam ewentualnie o rodzaju panelu zamontowanego na suficie i zakrywającego
      przestrzeń na której wisi nad wanną pranie... Ale to w wysokim pomiesczeniu ma
      sens. Przy klasycznej wysokości w blokach chyba nie bardzo...
            • Gość: Aga Oczywiście, że nie IP: *.172.103-84.rev.gaoland.net 24.01.07, 17:12
              Jak jest używana to stoi sobie spokojnie w kącie sypialni, w takim miejscu, że
              niczego nie trzeba omijać. Moim zdaniem to suszarki nadwannowe "zagracają"
              przestrzeń, bo wiszą człoweikowi nad głową płachty materiału, nie można się
              wyprostować i czort wie jak wziąć prysznic w takich warunkach. No i kwestia
              estetyki: jak przychodzą goście to mam mokre pranie ściągać z nad wanny i chować?
              • Gość: agentione Re: Oczywiście, że nie IP: 82.160.17.* 24.01.07, 22:41
                a jak goście zwalą mi się z wizytą jak będę suszyć pranie w pokoju , to co WTEDY
                mam zrobić z praniem???? Nie każdy ma 3 -4pokoje, gdzie może je schować,
                większość jest posiadaczem M-2.
                Aha, jeszcze jedno- co robicie z cieknącym praniem, typu mokry koc czy pościel,
                albo po prostu rzeczy ,których się nie wiruje tylko suszy w stanie
                rozłożonym?!?! Kapie Wam na podłogę......
                • Gość: Aga Re: Oczywiście, że nie IP: *.172.103-84.rev.gaoland.net 25.01.07, 02:05
                  Po pierwsze, dlaczego goście mieliby się "zwalać"? Goście przychodzą na
                  zaproszenie a jeśli nie, to informują z odpowiednim wyprzedzeniem. Przynajmniej
                  tak nakazuje dobre wychowanie.

                  Po drugie: fakt, że w małym mieszkaniu to może być problem, ale wtedy także
                  można postawic pranie w jednym z pokoi i go zamknąć.

                  PO trzecie, pościel należy do gatunku prania wybitnie niecieknącego (odwirowanie
                  500 obr., tak jak i większość ubrań), koce tym bardziej (1000 obr.), ubrania
                  "niewirowalne" (nie mam ich wiele) ociekają sobie na "kratce" (resztka starej
                  suszarki) na wannie przez godzinkę czy 2, a potem są rozkładane na pólce szuszarki.

                  Zresztą, w zasadzie mogłabym mieć sznurki na pranie w łazience, i to
                  niekoniecznie nad wanną, ale pół roku życia w mieszkaniu z takim wyposażeniem
                  skutecznie zraziło mnie do tej formy suszenia prania i pewnie nawet w kawalerce
                  znalazłabym sposób na jej uniknięcie ;)
                    • sotie Re: Oczywiście, że nie 25.01.07, 10:30
                      Matko Boska, a jakich wy gości miewacie? Królowa angielska was odwiedza czy
                      jak??? ;)
                      moi goście są to zwykli ludzie i nie widzę powodu żeby za wszelką cenę maskować
                      pranie, nie przesadzajmy.
                      mam suszarkę wiszącą nad wanną i bardzo sobie chwalę, praktyczna rzecz. nie
                      utrudnia brania prysznica bynajmniej, posciel i owszem, ale wystarczy ją zsunąć
                      na bok i już.
                      mam też suszarkę stojącą, ale używam jej tylko w sezonie, na balkonie.
                      • blaszany_dzwoneczek Re: Oczywiście, że nie 25.01.07, 11:44
                        sotie napisała:

                        > Matko Boska, a jakich wy gości miewacie? Królowa angielska was odwiedza czy
                        > jak??? ;)
                        > moi goście są to zwykli ludzie i nie widzę powodu żeby za wszelką cenę maskować
                        >
                        > pranie, nie przesadzajmy.

                        Hihi, tak tak sobie pomyślałam. Moi goście są jakiejś mocniejszej konstrukcji
                        psychicznej, bo pranie suszące się w łazience bynajmniej ich nie szokuje, nie
                        uciekają z wrzaskiem i nie unikają potem odwiedzin u mnie, aby uniknąć tak
                        nieprzyjemnych okoliczności, jak suszące się nad wanną pranie. Poza tym
                        generalnie goście raczej nie spędzają długiego czasu w mojej łazience i nie
                        biorą tam prysznica :-)))
                        Rozumiem, że jednemu wygodniej tak, innemu inaczej, jeden woli suszyć nad wanną,
                        inny w sypialni - sprawa indywidualna, rzecz gustu i co dla kogo wygodniejsze.
                        Ale ten argument z gośćmi - pierwsza klasa, ale się uśmiałam :-)
                • Gość: kreatywni Re: Oczywiście, że nie IP: *.lodz.mm.pl 25.01.07, 13:03
                  Gość portalu: agentione napisał(a):

                  > a jak goście zwalą mi się z wizytą jak będę suszyć pranie w pokoju , to co
                  WTED
                  > Y
                  > mam zrobić z praniem???? Nie każdy ma 3 -4pokoje, gdzie może je schować,
                  > większość jest posiadaczem M-2.
                  > Aha, jeszcze jedno- co robicie z cieknącym praniem, typu mokry koc czy pościel
                  > ,
                  > albo po prostu rzeczy ,których się nie wiruje tylko suszy w stanie
                  > rozłożonym?!?! Kapie Wam na podłogę......

                  Nikt nie mówi o 3,4 pokojach... Ale faktycznie przy posiadaniu jednego jestem w
                  stanie zrozumieć suszarkę w łazience. W blokach są też inne problemy. Ja mam
                  malutka łazienkę. Nawet gdybym zdecydowała sie na sznurki w niej to nijak nie
                  zmieściły by się na niej duże rzeczy takie jak wspomniane wcześniej koce czy
                  pościel.
                  Jeżeli chodzi o estetykę to jeden i drugi sposób suszenia do ładnych nie
                  należy. Jednak przy dwóch pokojach faktycznie można suszarkę schowac tak żeby
                  niezapowiadani goście jej nie widzieli.
                  Ja rozumiem, że pranie to rzecz ludzka i wkońcu każdy to robi, ale nie
                  chciałabym żeby np.; mój teściu podczas niezapowiadanej wizyty wchodząc do
                  łazienki oglądał suszącą się moją bieliznę...
                  A co do kapania na podłogę - ja wszystko wiruję.
                  • blaszany_dzwoneczek Re: Oczywiście, że nie 25.01.07, 15:29
                    Gość portalu: kreatywni napisał(a):

                    > Ja rozumiem, że pranie to rzecz ludzka i wkońcu każdy to robi, ale nie
                    > chciałabym żeby np.; mój teściu podczas niezapowiadanej wizyty wchodząc do
                    > łazienki oglądał suszącą się moją bieliznę...

                    A mi tam wszystko jedno - bielizna rzecz ludzka. Zwłaszcza jak wizyta
                    niezapowiedziana - no chyba, że zależy Ci na tym żeby teść przypadkiem nie
                    odkrył, że nosisz bieliznę ;-) A czasem na starość trzeba wziąć rodzica czy
                    teścia do siebie - w takiej sytuacji dopiero miałabyś problem jak schować przed
                    nim to i owo ;-)

                    > A co do kapania na podłogę - ja wszystko wiruję.

                    Sweterki wełniane też? A rzeczy, na których napisane: nie wirować?
                    • kreatywni Re: Oczywiście, że nie 25.01.07, 16:43
                      blaszany_dzwoneczek napisała:
                      > A mi tam wszystko jedno - bielizna rzecz ludzka. Zwłaszcza jak wizyta
                      > niezapowiedziana - no chyba, że zależy Ci na tym żeby teść przypadkiem nie
                      > odkrył, że nosisz bieliznę ;-) A czasem na starość trzeba wziąć rodzica czy
                      > teścia do siebie - w takiej sytuacji dopiero miałabyś problem jak schować
                      przed
                      > nim to i owo ;-)
                      >
                      > > A co do kapania na podłogę - ja wszystko wiruję.
                      >
                      > Sweterki wełniane też? A rzeczy, na których napisane: nie wirować?


                      Widzisz, a mnie nie jest wszystko jedno. Obojętnośc to strasza rzecz. Mówiąc o
                      przykładowym teściu miałam na myśli niezapowiadaną wizytę, a nie domowników. I
                      Ty dobrze o tym wiesz, a teraz odwracasz kota ogonem.
                      Jeżeli nadal nie rozumiesz o co mi chodzi to dam Ci pewien przykład. Mam to
                      wątpliwe szczęście mieszkania na blokowisku. I dwie moje sąsiadki rozwieszają
                      sobie sznurki przed blokiem na parkingu. Może Tobie jest wszystko jedno ale
                      mnie nie odpowiada widok suszącej sie (tam między innymi oczywiście) bielizny.
                      Skoro mnie razi taki widok przed blokiem (zwykłego prania widok również) to nie
                      mam zamiaru fundować go moim gościom.

                      Wełnianych serwetek nie posiadam.
                        • Gość: kroliczek Re: Oczywiście, że nie IP: 82.160.17.* 25.01.07, 17:56
                          Jezu, jakby to była zbrodnia wieszać pranie!! i jakbyś miała się czego
                          wstydzić!! Cholera jasna ja tu czegoś nie rozumiem- gdzieś ty się chowała,
                          kobieto, skoro RAZi Cię widok suszącego się prania?!?!?! A nawet jakaś mokra
                          piękna bluzeczka ,wisząca na sznurku, budzi w Tobie wstręt?? łomatko...... To
                          już się nie dziwię, ze pranie wieszasz w pokoju i szczelnie go zamykasz, bo
                          jeszcze ktoś je dojrzy i Bóg wie co o Tobie pomyśli.... Dla mnie to normalne
                          ,że robię raz na jakiś czas pranie, i nikogo nie razi widok suszącej się odzieży
                          w moim mieszkanku. A skoro widzi to pranie, to sobie pomyśli,że dbam o siebie i
                          piorę aby mieć czyste !!!! Wolisz się wstydzić i nie robić prania, czy chodzić
                          w brudnych szmatach??
                          • kreatywni Re: Oczywiście, że nie 25.01.07, 18:51
                            Gość portalu: kroliczek napisał(a):
                            Wolisz się wstydzić i nie robić prania, czy chodzić
                            > w brudnych szmatach??

                            O czym Ty mówisz?
                            Moim zdaniem jeżeli jest taka możliwość to warto z niej korzystać i rozwieszać
                            pranie na stojącej suszarce, ktorą to można postawić w pokoju. Dlaczego?
                            Napisałam to wielokrotnie wcześniej.

                            Gość portalu: kroliczek napisał(a):
                            A skoro widzi to pranie, to sobie pomyśli,że dbam o siebie
                            > i
                            > piorę aby mieć czyste !!!!

                            I co dalej? Środki czystości też mam trzymac na komodzie żeby goście widzieli,
                            że ich używam? I odkurzacz żeby wiedzieli, że odkurzam? Nie w tym istota
                            problemu.

                            I proszę nie wmawiać we mnie rzeczy których nie napisałam.
                            • blaszany_dzwoneczek Re: Oczywiście, że nie 25.01.07, 20:13
                              Ale pranie w sypialni? A fe! To co, goście ważniejsi niż Ty i twoja rodzina? Ty
                              i twój partner na takie widoki w sypialni narażani... Aż dziw, że nie wpływa
                              przypadkiem taka nieprzyjemna okoliczność jak suszące się pranie negatywnie na
                              wasze pożycie. Mam propozycję - pranie oddawać do pralni, odbierać czyste i
                              suche, względnie w suszrkę zainwestować - traumatyczny widok w ogóle Cię wtedy
                              ominie. Słuchaj, a co jak gość zapragnie zajrzeć do sypialni, zobaczyć obraz nad
                              łóżkiem, kapę, zasłonki, komódkę, kolor dywanu (niepotrzebne skreślić), a tam
                              pranie na suszarce stojącej? Rozumiem, że powiesz, że nie można wejść do
                              sypialni, bo jest tam pranie, albo nakażesz gościowi zamknąć oczy, a sama
                              polecisz przenieść chyłkiem suszarkę do łazienki. A potem to samo w drugą
                              stronę, jak gość zapragnie z łazienki skorzystać :-)))

                              A tak na poważnie, naprawdę nie ma to znaczenia gdzie i jak kto suszy pranie.
                              Już wyżej napisałam, że to rzecz gustu i czy w łazience, czy w pokoju - tak i
                              tak jest dobrze i każdy robi jak mu wygodniej. Śmieszy mnie tylko takie
                              obstawanie przy własnym sposobie suszenia prania, czy rozwizywania innych tego
                              typu "ważnych problemów", jako jedynym słusznym i dorabianie ideologii dlaczego
                              tak jest dobrze, a tak jest źle.
                              Moja mama była taką osobą - wszystko trzeba było robić tak jak ona robi, w
                              każdym razie wg niej, bo ona przecież robi najlepiej: składać pościel do
                              suszenia tak a nie inaczej, obierać ziemniaki w ten a nie inny sposób, sprzątać
                              w odpowiedni sposób i odpowiedniej kolejności...nie docierało, że przy takich
                              duperelach sposób jest nieważny byle było skutecznie. Ty też, mam wrażenie
                              jesteś taką osobą. A pranie tak czy siak wyschnie, a żaden gość, zaręczam Cię,
                              nie odczuje najmniejszego dyskomfortu z tego powodu, że natknie się u Ciebie w
                              mieszkaniu na czyste suszące sie pranie, czy to w łazience, czy to w pokoju. Dom
                              to dom, a nie muzeum. A szczoteczka do zębów na półeczce w łazience, nie stanowi
                              równie przykrego widoku jak pranie? Może też ją trzeba do pokoju na czas wizyty
                              przenieść? Albo suszący się w łazience na kaloryferze ręcznik?
                              • blaszany_dzwoneczek Re: Oczywiście, że nie 26.01.07, 10:27
                                Trochę mnie chyba wczoraj poniosło :-) W złośliwym nastroju byłam, a temat nie
                                wart złośliwośći, sorry Kreatywni :-) W sumie tak jak wyznaję dowolność sposobu
                                suszenia prania, to i każdy ma dowolność czy to pranie chowa przed gośćmi, czy
                                też nie przeszkadza mu jak gość zobaczy kilka ciuchów suszących się w łazience.
                                Ani w jednym ani w drugim nic złego :-)
                            • Gość: huba buba Re: Oczywiście, że nie IP: 82.160.17.* 25.01.07, 20:18
                              Jeeeezu!! schodzicie z tematu!! Kreatywni - unosisz się honorem.... a potem
                              piszesz rzeczy, które są głupotą...... nie gadaj bzdur ,że ktoś trzyma rzeczy
                              na typu płyn do prania na komodzie, bo schodzisz z tematu!! Poza tym ja też
                              się zastanawiam, czemu razi Cie widok suszącego się prania? co w tym złego????
                              Co w tym zdrożnego?? Przecież to jest naturalne, czego nie należy się wstydzić
                              • blaszany_dzwoneczek Re: Oczywiście, że nie 25.01.07, 20:23
                                No właśnie, a na reklamach proszków sielankowe widoki suszącego się prania na
                                wietrze, pachnacego świeżością i roześmiana rodzina, dzieci bawiące sie wokół
                                sznurków... Jeśli spece od reklamy takie obrazy ku zachęcie pokazują, to znaczy,
                                że generalnie w ludziach wstrętu to nie wzbudza, u 99% :-)
                                • Gość: Aga Re: Oczywiście, że nie IP: *.172.103-84.rev.gaoland.net 26.01.07, 02:53
                                  Wstrętu nie wzbudza, owszem. Ale dla mnie epatowanie praniem jest jakąś oznaką
                                  braku szacunku dla gości. Może to wynika z odmiennych obyczajów, bo tak jak
                                  pisałam wcześniej u nas albo gości się zaprasza, albo goście się "wpraszają",
                                  ale zapowiadają to z sensownym wyprzedzeniem - przecież nikt nie chciałby
                                  pocałować klamki czy wparować gospodarzom do domu w najmniej odpowiednim momencie.
                                  I taka wizyta jest czymś wyjątkowym (nawet, jeśli odbywa się regularnie co kilka
                                  dni), gość to jest gość.
                                  Czy komuś przyszłoby do głowy w obecności gości myć okna, odkurzać, prasować? Na
                                  pewno nie. A pranie, nie ważne czy jako czynność, czy jako wiszący efekt tej
                                  czynności, to takie same porządki jak reszta.
                                  A szacowni przedpiścy z lekka fantazjują: owszem, sypialnie i inne zakamarki się
                                  ogląda, ale podczas pierwszej wizyty (wiem coś o tym, niedawno odbyłam serię
                                  "parapetówek"), ale po co potem zaglądać komuś do sypialni? A nawet jeśli
                                  gościowi się przypomni, że chce obejrzeć jakiś detal, to tu właśnie wychodzi
                                  różnica między praniem kulturalnie schowanym a ostentacyjnie rozwieszonym.
                                  • blaszany_dzwoneczek Re: Oczywiście, że nie 26.01.07, 10:32
                                    Epatowanie praniem? ostentacyjnie rozwieszone? Dobre, bo ja właśnie, jak tylko
                                    gość się zapowie, to rzucam się wstawiać pranie, aby na jego przybycie powitać
                                    go specjalnie pięknymi girlandami mokrego prania rozwieszonym po całym domu...
                                    No sorry - mówimy tu o suszącym się normalnie praniu np. nad wanną w łazience,
                                    które gość najwyżej może zauważyć jak bedzie przechodził od kibelka do umywalki,
                                    o ile w ogóle z łazienki skorzysta.
      • Gość: agentione do "Agi" IP: 82.160.17.* 26.01.07, 16:11
        Kobieto, to kiedy ty robisz pranie?? Ustalasz z gośćmi, kiedy mają cię
        odwiedzić, żeby wiedzieć kiedy możesz zrobić przepierkę?!?! A jak -nie daj Boże
        -trafi się jednak jakiś gość bez zapowiedzi, to Go nie wpuścisz, bo masz
        przecież OKROPNIE WSTYDLIWą RZECZ W MIESZKANIU JAKĄ JEST SUSZĄCE SIĘ
        PRANIE>>>>>?? I co wtedy? albo wyganiasz gości,a mówiąc "..no, nie w porę
        przyszłaś\przyszedłeś\przyszliście, bo wiesz, akurat mam pranie w mieszkaniu, i
        NIE MOGĘ cię wpuścić...."
        albo ".... nikogo nie ma z dooomu!!"
        albo .....trach, pranie zamykasz szczelnie w jakimś mało uczęszczanym pokoju,
        albo zwijasz i chowasz do szafy.....
        Dziwna jesteś,choćbyś nie wiem jak się tłumaczyła, to i tak dla mnie jesteś
        rąbnięta, skoro wstydzisz się suszyć pranie... Przecież nie mówię o tym,żebyś
        rozwieszała specjalnie na przyjazd gości swoje majty czy pościel, ale widok
        suszących się dżinsów czy koszulki nie powinien nikogo razić!! Chyba każdy robi
        pranie i gdzieś je musi wieszać, więc raczej Cie zrozumie, uwierz mi..... Są o
        wiele gorszące rzeczy, naprawdę!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
        • blaszany_dzwoneczek Re: do "Agi" 26.01.07, 16:24
          Ale wiesz, Agentione, savoir vivre! ;-) Moim zdaniem jednak korzystniej jest
          kierować się zdrowym rozsądkiem w życiu niż sztywnym zasadami savoir vivru, bo
          jest to stwarzanie problemów na siłę i jak widać w wątku, który Aga
          podlinkowała, stwarzanie takich nieżyciowych zasad i przestrzeganie ich za
          wszelką cenę może prowadzić do sytuacji absurdalnych. A swoją drogą nazywanie
          savoir vivrem, czyli wiedzą jak żyć w dosłownym tłumaczeniu, zbioru sztywnych,
          przestarzałych wielokrotnie, zasad etykiety, wydaje mi się nadużyciem jakby się
          tak nad tym zastanowić.
        • Gość: Aga Re: do "Agi" IP: *.172.103-84.rev.gaoland.net 26.01.07, 16:43
          Po pierwsze: goście przychodzą przeważnie w weekendy wieczorem (piątek, sobota),
          a czasem na niedzielny obiad). Więc sporo dni zostaje, prawda? Wystarczająco
          nawet by pranie uprać, wysuszyć i uprasować.

          Po drugie, czytaj uważnie i ze zrozumieniem: pisałam, że tak czy inaczej pranie
          ZAWSZE suszy się w mało uczęszczanym pokoju, tzn. w sypialni. Więc nie wiem, o
          co Ci chodzi.

          I nie przesadzaj z interpretacją: nie wstydzę się suszyć prania, mogłabym je
          postawic na środku salonu i w przypadku niezapowiedzianej wizyty zwisałoby mi
          czy ktoś to widzi czy nie, najwyżej przestawiłabym suszarkę na balkon. Ale - i
          tu jeszcze raz się kłania czytanie ze zrozumieniem - miewam w zasadzie tylko
          zapowiedzianych i oczekiwanych gości i w takim przypadku rozwieszone pranie
          uważam po prostu za nietakt i brak szacunku dla odwiedzających mnie osób. To
          jest po prostu zwykłe niezadbanie o estetykę mieszkania (nie powiesz mi, że
          pranie zdobi ;>) i potraktowanie gościa jak kogoś nieważnego, kogo można przyjąć
          pośrodku suszących się gaci.

          Skończmy może ten wątek, bo najwyraźniej syty głodnego nie zrozumie. I odwrotnie.
          • Gość: agentione Re: do "Agi" IP: 82.160.17.* 26.01.07, 16:48
            a kto mówi o przyjmowaniu gościa wśród suszących się gaci?? Nie popadaj w
            skrajności!!!! I faktycznie -zakończmy ten wątek. I tak Ja mam rację hehe :)
            pozdrawiam
            Aha, jutro sobota, wiec możesz jeszcze zrobić szybciutko pranie, bo jutro to już
            Ci nie wypada :)
            • Gość: Aga Re: do "Agi" IP: *.172.103-84.rev.gaoland.net 26.01.07, 17:10
              Nic nie zrozumiałaś. Pranie mogę robić kiedy mam ochotę (faktycznie zrobię jutro
              chyba :P), bo nie włazi ludziom w oczy. A jak gość idzie do łazienki umyć ręce i
              wiszą tam Twoje majtki czy inne części garderoby to to JEST przyjmowanie
              pośrodku suszących się gaci.

              Co do skrajności: tylko Ty je widzisz, bo nie potrafisz zrozumieć, że można
              wysuszyć pościel bez wieszania jej na powszechnym widoku i że to w niczym nie
              ogranicza życia towarzyskiego. Ani że życie towarzyskie nie wyznacza mi "dni
              pralniczych".
              • blaszany_dzwoneczek Re: do "Agi" 26.01.07, 17:22
                A jak gość idzie do łazienki umyć ręce
                > i
                > wiszą tam Twoje majtki czy inne części garderoby to to JEST przyjmowanie
                > pośrodku suszących się gaci.

                Ale wg twojego ulubionego forum "savoir vivre" i według przywołanych tam dobrych
                starych obyczajów, to gość popełnia nietakt korzystając z twojej łazienki,
                zamiast po wizycie załatwić sprawę na chodniku. ;-)
              • Gość: agentione Re: do "Agi" IP: 82.160.17.* 26.01.07, 18:33
                Jejku, czy Ty myślisz, że ja przyjmuje gości po uprzednim zrobieniu maksymalnego
                prania z całego tygodnia?? łącznie z pościelą i wspomnianymi wcześniej GACIAMI??
                Nie!! Jak spodziewam się gości to nie wieszam specjalnie prania w salonie, i
                to najlepszymi częściami na widoku, tzn. aby każdy po kolei mógł sobie obejrzeć
                moją bieliznę..... Rozumiem to, że można pranie powiesić w takim miejscu aby
                nikogo niezbyt raziło, np. w łazience, no i to jest chyba odpowiednie na to
                miejsce, nieprawda?? Lepiej "pasuje " tam niż np. w salonie czy sypialni. No i
                spokojnie to pranie sobie tam wisi na sznureczkach, i schnie. Też nie
                jestem zwolenniczką witania gości sznurami prania,bo podobnie jak Ty -nie uważam
                tego żeby to było atrakcyjny widok dla moich wspaniałych gości.Ale w
                przeciwieństwie do Ciebie, ja nie robię problemu jak akurat mi się trafią jacyś
                znajomi a u mnie akurat w łazience schnie sobie kilka koszul męża i moja
                koszulka nocna ( i nie wmówisz mi, że Ty jesteś wyjątkiem i nie trafiają Ci się
                NIGDY niezapowiedzeni goście!!! ) Jakoś mocno u Ciebie rozwinięte poczucie
                estetyki, skoro tak Cię rażą suszące się ubrania!! Wiesz co -spytaj swoich
                znajomych ,czy tak bardzo są porażeni, kiedy u Ciebie w mieszkaniu wisi kilka
                par suszących się ...np.spodni. Jestem przekonana,ze nawet nie zwrócili na to
                uwagi!!

                Aha, uwierz mi ,potrafię zrozumieć,że można wysuszyć pościel bez wieszania jej
                na powszechnym widoku :) Pościel suszę w łazience.
                • kreatywni Re: do "Agi" 26.01.07, 18:46
                  Wcześniej Agentione przyznałam Ci rację. Teraz nie moge się z Tobą zgodzić.

                  Gość portalu: agentione napisał(a):
                  > Lepiej "pasuje " tam niż np. w salonie czy sypialni

                  A niby dlaczego? Przełam sie wkońcu i zrozum, że każdy może mieć inny pogląd,
                  inne zdanie, inne nawyki i przyzwyczajenia. Dlaczego suszące sie pranie ma
                  bardziej pasowac do łazienki??? Bo tam stoi pralka? A jak ktoś ma pralkę w
                  kuchni...?

                  A tak ogólnie i do ogółu ;-) Nie znajdziemy w tej dyskusji złotego środka na
                  wieszanie prania. Jedni uważają, że nie nalezy ukrywać prania i (w ten sposób)
                  dbać o estetykę, bo pranie wkońcu rzecz ludzka, inni - że czemu tego nie robić
                  skoro nie potrzeba do tego żadnego wysiłku... Jedni nawet gdyby chcieli nie
                  mieliby gdzie w domu postawić suszarki stojącej, inni jak to często w blokach
                  bywa - nie mają miejsca w łazience na sznurki.

                  Jak macie ochotę to bijcie sie dalej :-)))
                  Ale juz beze mnie ;-)

                  Pozdrawiam
                  Ania
                  • Gość: agentione Re: do "Agi" IP: 82.160.17.* 26.01.07, 18:59
                    Ok, przyznaję rację ,że nie każdy ma miejsce w łazience ,aby wieszać pranie na
                    sznurkach. Lecz takie jest MOJE zdanie,że TAM jest najlepiej :) Szanuję to,że
                    niektórzy wolą suszyć na salonach. Każdy lubi to co ma,prawda??
                    pozdrawiam serdecznie
                    Ja też się wyłączam z dyskusji, bo chyba już wszystko zostało powiedziane :)
                    Każdy zna swoje racje i ma na to argumenty , więc to nie ma sensu aby dalej się
                    wykłócać :)
            • blaszany_dzwoneczek Re: do "Agi" 26.01.07, 17:18
              > a kto mówi o przyjmowaniu gościa wśród suszących się gaci?? Nie popadaj w
              > skrajności!!!!

              Najwyraźniej wojujący przeciwnicy suszarek łazienkowych, tudzież Ci którym
              przeszkadza zestawienie gościa z suszącym się praniem w łazience, jak Aga,
              wyobrażają sobie, że posiadacze takich suszarek przyjmują gości w wannie: prosto
              od drzwi gości prowadza się do wanny, w której sobie siedzą z mokrymi gaciami
              gospodarza na głowie i popijają kawkę z kubeczka do płukania zębów. No w takiej
              sytuacji to ja nawet rozumiem dążenie, do wyeliminowania prania znad wanny zanim
              znajdzie się w niej gość. :-)))
              • Gość: Aga Re: do "Agi" IP: *.172.103-84.rev.gaoland.net 26.01.07, 17:30
                >Ale wg twojego ulubionego forum "savoir vivre" i według przywołanych tam dobrych
                >starych obyczajów, to gość popełnia nietakt korzystając z twojej łazienki,
                >zamiast po wizycie załatwić sprawę na chodniku. ;-)

                Cóż, skoro doszliśmy do dyskusji z takimi "argumentami", to ja dziękuję za uwagę.
                Kultura osobista i pojęcie estetyki są jak widać bardzo względne, a ja nie mam
                zamiaru nikogo wychowywać.
                • blaszany_dzwoneczek Re: do "Agi" 26.01.07, 17:38
                  Cóż, sama mi ten wątek podsunęłaś, żebym się "ukulturalniła". Wzięłam więc go
                  sobie bardzo do serca ;-)
                  A że estetyka to pojęcie względne, to raczej rzecz oczywista, ciekawe że dopiero
                  teraz dochodzisz do takich wniosków.
                  A oprócz wymienionych przez Ciebie wartości, polecam twojej uwadze dodatkowo
                  poczucie humoru. A gdybyś byla facetem poradziłabym Ci jeszcze poluzowac węzeł
                  od krawata. :-)

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka