Dodaj do ulubionych

metamorfoza kuchni-proszę o radę

15.10.07, 13:16
Chcciałabym pomóc teściowej zmienić co nieco jej kuchnie.Myślała o
zmianie koloru szafek (teraz są pomalowane na ciemny niebieski)na
jakiś jaśniejszy.Nie wie czy lepiej pomalować czy też oklieić
okleiną.Ze względu na ograniczony budżet chciałaby, aby wyglądało
ładnie i najlepiej niewielkim kosztem.Szafek jest mało, więc
chciałybyśmy zrobic to same.Proszę również o poradę co zamiast
płytek nad zlewozmywakiem (również małym kosztem :-) ). Będziemy
bardzo wdzięczne za wszelkie porady.
Obserwuj wątek
    • Gość: kim Re: metamorfoza kuchni-proszę o radę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.10.07, 13:50
      zamiast płytek dobrze sie sprawdzaja farby zmywalne typu Kuchnia i
      Łazienka Duluxa.
      szafki natomiast - okleina odpada raczej, bo bedzie problem z
      czyszczeniem na mokro.
      wart więc pomalować.najpierw lekko przeszlifować papierem ściernym o
      gradacji ok.120 aby była lepsza przyczepność;następnie pomalować
      farba najlepiej akrylową, 2-4 cienkich warstw, pomiedzy każdą
      warstwą znowu lekkie przeszlifowanie.
      u mnie się sprawdziły farby akrylowe Do Drewna i Metalu duluxa
      • basia961 Re: metamorfoza kuchni-proszę o radę 16.10.07, 05:28
        Okleiny nie można czyścic na mokro? To jakas nowośc :)))
        Okleiny, takie samoprzylepne meblowe, "plastikowe", doskonale wytrzymują
        czyszczenie. Szafki oklejone na początku lat dziewięcdziesiątych, kuchenne, myte
        czasami (jak to zwykle w kuchni) - po kilkunastu latach nadal są w dobrym stanie...
        Oklejac łatwo równe powierzchnie. Drzwiczki z frezowaniami czy innymi
        ozdobnikami - malowanie.
        Przed oklejeniem trzeba przetrzec powierzchnię papierem ściernym i odtłuścic.
        Powierzchnia musi byc równa - każda nierównośc, nawet minimalna, będzie po
        oklejeniu doskonale widoczna.
      • Gość: se Re: metamorfoza kuchni-proszę o radę IP: *.ltv.se 16.10.07, 07:45
        u moich rodzicow okleina jako-tako sprawdza sie od ponad 20 lat (raz
        w miedzyczasie zmieniana). Estetycznie nie ma, oczywiscie,
        porownania z prawdziwym drewnem, ale mowimy o programie minimum.
        Okleina na pewno wyjdzie drozej, niz farba (lakier) i jej kladzenie
        zajmie bez porownania wiecej czasu, niz pomachanie pedzlem, ale nie
        jest to niemozliwe do zastosowania.
    • aina40 Re: metamorfoza kuchni-proszę o radę 16.10.07, 11:59
      Ile teściowa zamierza przeznaczyć na tą metamorfozę?
      Powyższe propozycję są niewątpliwie bardzo tanie, ale specjalnie
      estetycznie niewiele poprawią (o ile nie pogorszą) wyglądu kuchni.
      Jezeli, jak piszesz szafek jest niewiele to zdecydowanie polecam
      wymianę frontów. Koszt do przyjęcia, a efekt murowany.
      Pamalujesz jedynie widoczne boki i spody szafek.
      Na kafelki natomiast można położyć np. kolorowe szkło, blachę w
      metalicznym kolorze (inox), ewentualnie płytę pliśniową
      jednostronnie oklejoną.
    • Gość: ola Re: metamorfoza kuchni-proszę o radę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.10.07, 12:23
      uważam, że lepsza jest okleina. Sama to robiłam. Malować natomiast
      trzeba umieć, Jeśli ci zostaną ślady pędzla, to będzie to
      nieestetycznie wyglądało.
      • Gość: kim Re: metamorfoza kuchni-proszę o radę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.10.07, 17:31
        małym wałkiem się maluje, nie pędzlem
        • Gość: somon Re: metamorfoza kuchni-proszę o radę IP: *.c9.msk.pl 03.11.07, 22:08
          wałkiem a pędzlem...no fakt jest różnica...ostatnio malowałam drzwi wew w pokoju
          ,kto mieszk a w blokach na pewno pamieta pierwsze drzwi blokowe, u nas takie
          jeszcze sa i po malowaniu futryny i drzwi , wygladaja naprawde dobrze....ale
          malowac trzeba umiec...jak sie blizej przypatrze to zostaly mi na drzwiach male
          pecherzyki...

          ja tez zamierzam zrobic lifting naszej kuchni...nie chcemy duzo wydawac kasy bo
          nie wiemy ile jeszcze bedziem tu mieszkac, a od swiezyc ja trzeba bo potrzednich
          wlascielach nie zmienialismy niz oprocz okien i grzejnikow....

          w planie mam..zmiana okleiny (obecnie jest zielona i juz mnie mdli), blatow,
          zlewozmywaka, moze jak przekonam malzonka to i zmywarke wcisniem...malowanie
          wsystkich scian i sufity, a pniewaz teraz mamy tapete, to aby ukryc nierownosci
          , malowac bedziem cieniowo....

          wiec podsumowujac ja jestem za OKLEINA :)
          • zresetowany_berbec Re: metamorfoza kuchni-proszę o radę 09.11.07, 15:21
            zależy co lubi.
            Ja swoje stare szafki starłam porządnie paiereem ściernym, następnie
            pomalowałam na ciemny brąz i nakleiłam na nie wydarte fragenty
            starych gazet (miałam stare gazety babskie z lat 20- pożółkłe.)i
            polakierowałam matowym lakierem do drewna.
            Był to taki uproszczony decoupage- polecam. Zamiast starych gazet
            mona nakleic cokolwiek.
            POnadto zmienilam blaty co dalo bardzo duzy feket. Poniewaz balty
            mialam z odzysku cala operacja kosztowala mnie tyle co koszt farby
            na szafki. Wyglada super. Trzeba tylko pamietac, zeby naklejajc
            cokolwiek na szafki nie naklejac na calej szafce, zwlaszcza daleko
            od galki- wowczas wszystko bedzie sie dlugo trzymac. No i fajnie
            wyglada wszelka asymetria
            • Gość: monia zresetowany_berbec !! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.11.07, 15:57
              Wiesz co, to bardzo ciekawie brzmi co piszesz. Może uda Ci się
              zrobić fotki i zaprezentowac swoją kuchnię na Forum Wnętrza?
    • Gość: dana Re: metamorfoza kuchni-proszę o radę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.11.07, 14:46
      Uważam, że na małą powierzchnie w okolicy zlewozmywaka i kuchenki
      trzeba połozyć glazurę, koszt niewielki, a jaka wygoda podczas
      użytkowania i sprzątania, wydacie kasę, ale zaoszczędzicie tesciowej
      pracy, albo sobie jak jej dużo pomagacie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka