Gość: szpachla
IP: *.chello.pl
07.10.08, 19:42
Oglądałam dzis chińskie płytki firmy Marco Polo - Trinity i Nero.
Wyglądają nieźle. Są praktycznie identyczne jak Paradyż Travena i
Mogano, na które choruję od dawna. Zaletą chińskich jest to, że są o
ponad 40% tańsze. W aranżacji na ścianach oba rodzaje wyglądają
identycznie. Czy myślicie, że warto skusić się na chińszczyznę w
niższej cenie? Czy to prawda, że chińskie płytki
- są nierówne
- są twarde i źle się przycinają
- są mało trwałe tzn. pękają.
Rozważam wersję - glazura chińska a terakota paradyżu.
Proszę o opinie.