Dodaj do ulubionych

Chińskie płytki - co sądzicie

IP: *.chello.pl 07.10.08, 19:42
Oglądałam dzis chińskie płytki firmy Marco Polo - Trinity i Nero.
Wyglądają nieźle. Są praktycznie identyczne jak Paradyż Travena i
Mogano, na które choruję od dawna. Zaletą chińskich jest to, że są o
ponad 40% tańsze. W aranżacji na ścianach oba rodzaje wyglądają
identycznie. Czy myślicie, że warto skusić się na chińszczyznę w
niższej cenie? Czy to prawda, że chińskie płytki
- są nierówne
- są twarde i źle się przycinają
- są mało trwałe tzn. pękają.
Rozważam wersję - glazura chińska a terakota paradyżu.
Proszę o opinie.
Obserwuj wątek
    • Gość: kasia Re: Chińskie płytki - co sądzicie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.10.08, 12:03
      też zastanawiam się nad płytką trinity na ścianę a na podłogę trovan
      z poradyżu.
      mój fachowiec powiedział że ta chińska płytka jakościowo jest dobra
      i równa.
      niestety czytałam artykuł w gazecie prawnej że płytki z Chin są
      promieniotwórcze (badania były robione na płytkach od producenta
      Kingdom Chiny)
      i teraz sama nie wiem co robić?
    • allija Re: Chińskie płytki - co sądzicie 17.10.08, 12:50
      Mnie to szkoda by było juz nie tyle pieniedzy ale całego tego
      bałaganu, który czekałby mnie kiedy okazałoby się np. po roku, ze z
      tymi plytkami cos nie tak albo kiedy same by odpadły. Za nic nie
      wierzę już chińszczyźnie. Zresztą kiedy tak się zastanowić to jakim
      cudem coś może być dobre kiedy niejednokrotnie wartość użytego
      materiału teoretycznie jest wyższa niz cena tego towaru w sklepie.
      • www.lazienki24.pl Re: Chińskie płytki - co sądzicie 20.10.08, 16:58
        Witam,
        warto się zastanowić jakie produkty "made in china" są godne polecenia ze
        względu na trwałość... Chińskie produkty może są ładnie i tanie, ale nie nadają
        się do dłuższej używalności. Weźmy pod uwagę nawet sam transport... Płytki
        sprowadzane z Chin muszą przelecieć pół globu. Ten, kto podróżował samolotem
        dobrze wie, jak wygląda jego bagaż po takiej podróży...

        Płytki w łazience mają nam służyć przez lata... Uważam więc, że warto
        zainwestować w sprawdzone i pewne firmy, a nie kupować tanią chińszczyznę na
        którą z resztą narzekają glazurnicy...

        Pozdrawiam
        • Gość: Tomasz Re: Chińskie płytki - co sądzicie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.10.08, 19:34
          podobno szybko się ścierają i rysują
        • rkpior Re: Chińskie płytki - co sądzicie 22.10.08, 11:48
          Płytkiz Tubądzina wbrew pozorom nie są wypalane pod Twoim blokiem,
          tylko w... Tubądzinie. Potem jeżdżą setki kiometrów tirami po
          polskich drogach, aż dotrą do klienta - może krócej niż z Chin, ale
          warunki podobne. Poza tym płytki z Chin płyną w całkiem nieźle
          zabezpieczonych kontenerach. Nikt nie przewozi takich materiałów
          transportem lotniczym!!!!!!

          A co do produktów z Chin? Czy to prawda, że w latach 80. KAŻDY
          chciał mieć chiński ołówek, gumkę albo pióro?
    • Gość: malinka Re: Chińskie płytki - co sądzicie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.10.08, 11:15
      Był tu kiedyś wątek o chińskich płytkach i wypowiedzi były bardzo pochlebne.
      Trzeba by odszukać ten watek.
      • Gość: ania Re: Chińskie płytki - co sądzicie IP: *.jmdi.pl 22.10.08, 12:20
        ja bym postawiła inne pytanie, moim zdaniem ważniejsze. czy te chińskie płytki
        sa zdrowe tzn, czy nie są szkodliwe dla naszego zdrowia, Bóg jeden wie z czego
        ci chińczyce te płytki robią, co chwila słychac, ze chińskie produkty są albo
        radioaktywne, albo trujące i zabijają ludzi.
        chińszczyźnie mówimy zdecydowane nie, wolę przepłacić niż rozchorować się
    • Gość: bbbbbbbbb Re: Chińskie płytki - co sądzicie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.10.08, 12:25
      Ja mam chińskie gresy. Wolałam za niemal identyczny gres zapłacić 130 zł niż 300
      zł. Płytki 30x60 były odrobinę nierówne, ale glazurnik tak je ułożył, że tego
      nie widać. Płytki 60x60 bez zarzutu. Widocznie cięto je na połówki i dlatego te
      30x60 czasami minimalnie się różniły.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka