Dodaj do ulubionych

Jak to usunąc ?

23.08.05, 12:54
Witam ,
tak sie składa ze jestem tylko honorowym współadministratorem i nie bardzo
orjętuje się jak wyglada zarzadzanie forum . Natomiast ktos brzydko załatwił
nasze forum i nie bardzo wiem jak to usunć .
Próbowałm juz zaznaczyć i usunąc ale nic nie wychodzi ,

Pomóżcie forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=15302

Pozdrawiam
Kasia
Obserwuj wątek
    • kasia_kp juz nie ma sprawy usunięte !!!! 23.08.05, 12:55
      Pozdrawiam
      • ememzet Re: juz nie ma sprawy usunięte !!!! 23.08.05, 14:55
        a na przyszłość: forum.abuse@gazeta.pl
        • messja Re: juz nie ma sprawy usunięte !!!! 23.08.05, 15:22
          ememzet napisała:

          > a na przyszłość: forum.abuse@gazeta.pl
          >

          tam podobno nikogo nie ma.
          • zamek Re: juz nie ma sprawy usunięte !!!! 23.08.05, 21:11
            messja napisała:

            > tam podobno nikogo nie ma.
            za to coś zwane messją jest w każdym... ustępie.
            • messja Re: juz nie ma sprawy usunięte !!!! 24.08.05, 00:29
              zamek napisał:

              > messja napisała:
              >
              > > tam podobno nikogo nie ma.
              > za to coś zwane messją jest w każdym... ustępie.

              a to dlatego, ze jak pokazuje powyzszy przyklad: ochotniczo podpina sie do mnie
              g..no-aes zwanym: zamkiem.
              • zamek Re: juz nie ma sprawy usunięte !!!! 24.08.05, 09:58
                Popracuj nad składnią, koteczko, bo na razie z taką polszczyzną nie zdałabyś
                nawet na stanowisko prababci klozetowej.
                • Gość: przechodzień [...] IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.08.05, 15:57
                  Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                  • messja [...] 24.08.05, 16:03
                    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                    • messja cenzor 28.08.05, 13:58
                      ty, orle z ilorazem inteligencji w mocnej depresji, trzeba miec wybitna
                      wyobraznie by wyciac post, za to,ze zawieral cytat gdzie tego waszego aesa z
                      ustepu nazywa sie bufonem!
                      • Gość: przechodzień [...] IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.08.05, 14:11
                        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                        • messja o! 29.08.05, 18:07
                          znowu zaczela sie zabawa w wycinanie bez sladu. przynajmniej wiadomo teraz, ze
                          przeczytales "geniuszu" co o tobie ja i przechodzien myslimy.
                          i wiadomo, ze zabolalo. bardzo zabolalo, prawda?
              • messja na prosbe g..no-aesa: 24.08.05, 10:18
                messja napisała:

                > zamek napisał:
                >
                > > messja napisała:
                > >
                > > > tam podobno nikogo nie ma.
                > > za to coś zwane messją jest w każdym... ustępie.
                >
                > a to dlatego, ze jak pokazuje powyzszy przyklad: ochotniczo podpina sie pode
                mnie
                >
                > g..no-aes zwany: zamkiem.
                >

                ps.
                tylko, ze to nie byly bledy "skladni"... dziadku klozetowy z dyplomem:P
                • zamek messja = Cimoszewicz? 24.08.05, 12:52
                  "Tak, popełniam błędy, ale nie te, co myślicie".
                  I to cię oczywiście przeraźliwie wprost uwiarygadnia.
                  Aha, pardon za prababcię klozetową. Zwrot był nietrafny. Żeby zostać prababcią,
                  trzeba mieć wprzódy sex appeal i powodzenie u ewentualnego pradziadka. A to
                  przecież w przypadku tak odrażającej osobistości jest wykluczone. Jedno, co cię
                  kwalifikuje na prababcię, to płodność - plenisz się wszędzie.
                  • jureek Re: Zamek - aesie 24.08.05, 14:07
                    Jak ktoś, kto sam netykiety nie przestrzega ma decydować o tym, co zgodne z
                    netykietą. Sorry, ale personalne wycieczki w tym wątku zacząłeś Ty, aesie.
                    Jura
                    • zamek Jureek - samozwańczy palestrancie 24.08.05, 15:07
                      Proszę bardzo, przyjedź do Łodzi z bazooką i raz na zawsze rozwiąż sprawę mojego
                      admiństwa tu i ówdzie. Ulży Ci? Zanim tego nie zrobisz, messja będzie przy
                      każdej stworzonej przez nią okazji musiała się liczyć z moją adekwatną do jej
                      poziomu i stylu ripostą.
                      Skoro jesteśmy przy rozpatrywaniu godnego przedszkola problemu "kto się
                      zaczyna", to łatwo z tego wątka odczytać, iż to właśnie messja najpierw
                      zakwestionowała skuteczność forum.abuse, tym samym wybierając się w
                      zbiorowo-personalną wycieczkę pod adresem ogółu służbowych adminów i aesów.
                      • messja palacyk aesem stulecia! 24.08.05, 15:23
                        zamek napisał:

                        > Proszę bardzo, przyjedź do Łodzi z bazooką i raz na zawsze rozwiąż sprawę
                        mojeg
                        > o
                        > admiństwa tu i ówdzie. Ulży Ci? Zanim tego nie zrobisz, messja będzie przy
                        > każdej stworzonej przez nią okazji musiała się liczyć z moją adekwatną do jej
                        > poziomu i stylu ripostą.

                        byl juz taki jeden aes, ktoremu sie wydawalo, ze zaimponuje na forum chamstwem.
                        nie bede pisac jak skonczyl bo sprawa jest na tyle mloda, ze wszyscy dobrze
                        pamietaja szkodnika.

                        iż to właśnie messja najpierw
                        > zakwestionowała skuteczność forum.abuse, tym samym wybierając się w
                        > zbiorowo-personalną wycieczkę pod adresem ogółu służbowych adminów i aesów.

                        rotfl:)
                        no prosze: nawet w taki deszczowy dzien mozna znalezc perelke ktora bije na
                        glowe wszystkie pomysle betty i pani z dziakanatu razem wziete:)

                        ps.
                        zglosze ten post na aklanet. jest tam watke gdzie zbieraja takie gwiazdorskie
                        posty!
                        • messja o tu: 24.08.05, 15:30
                          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=27452450&a=28117040
                          • zamek ależ proszę cię bardzo :) 24.08.05, 15:44
                            Jak mawiał Imć Melchior Wańkowicz: nie ważne jak o tobie mówią, byle z nazwiskiem!
                            (w tym przypadku z nickiem)
                            • Gość: przechodzień Re: ależ proszę cię bardzo :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.08.05, 16:22
                              Zawartość zajebistości w twojej wypowiedzi, zamku (tej na temat ataku Messji)
                              wynosi jakieś 104%. Moje gratulacje.
                        • zamek cóż... 24.08.05, 15:50
                          ...skoro messja uważa moją wypowiedź za chamstwo, tym samym określiła i własny
                          styl (przypominam, w dialogach z nią używam stylu adekwatenego do jej wypowiedzi).
                          Gratuluję samokrytyki, messjo. Oby była konstruktywna.
                          • messja palacykowa logika 24.08.05, 15:53
                            zamek napisał:

                            > ...skoro messja uważa moją wypowiedź za chamstwo, tym samym określiła i własny
                            > styl

                            cos ci sie pomerdalo palacyk. znowu.
                            jak to jureek ujal delikatnie: jestes przemeczony.
                            bardzo przemeczony.
                            • zamek potwierdzenie w każdym poście 24.08.05, 16:02
                              trudno na forum o dobitniejsze zaśwadczenie o swoim chamstwie i nieokrzesaniu,
                              jak poprzez przekręcanie nicków innych forumowiczów
                              PS. ja nie piszę, jaka jesteś, bo tego nie wiem; piszę, jak się zachowujesz.
                              • messja Re: potwierdzenie w każdym poście 24.08.05, 16:07
                                zamek napisał:

                                > trudno na forum o dobitniejsze zaśwadczenie o swoim chamstwie i nieokrzesaniu,
                                > jak poprzez przekręcanie nicków innych forumowiczów
                                > PS. ja nie piszę, jaka jesteś, bo tego nie wiem; piszę, jak się zachowujesz.

                                zawstydziles mnie palacyku. strasznie zawstydziles. widze teraz,ze twoja uwaga
                                o "ustepie" to byl caly ustep na temat mojego zachowanie.
                                pociesz sie, ze nie tylko ja sie dalam nabrac:)
                                • zamek oj, nie uzurpuj sobie 24.08.05, 16:11
                                  aby kogoś zawstydzić, wpierw ten ktoś musi posiadać wstyd
                                  • nano.cyberix Re: oj, nie uzurpuj sobie.....wlasnie 24.08.05, 16:16
                                    zamek napisał:

                                    > aby kogoś zawstydzić, wpierw ten ktoś musi posiadać wstyd

                                    A maja go aesi ??
                                    Czy yaang go mial ??
                                    Czy pejsaty go mial??


                                    • zamek Re: oj, nie uzurpuj sobie.....wlasnie 24.08.05, 16:20
                                      Dziękuję, ja mam. Pozostałych dwóch panów zupełnie nie kojarzę, nie mogę takoż
                                      odpowiadać za innych. Zatem przykładanie do nich tej samej miary co do mnie jest
                                      wyrazem posiadania wstydu w postaci goebbelsowsko - dzierżyńskiej.
                                      • messja Re: oj, nie uzurpuj sobie.....wlasnie 24.08.05, 16:23
                                        zamek napisał:

                                        > Dziękuję, ja mam. Pozostałych dwóch panów zupełnie nie kojarzę, nie mogę takoż
                                        > odpowiadać za innych. Zatem przykładanie do nich tej samej miary co do mnie
                                        jes
                                        > t
                                        > wyrazem posiadania wstydu w postaci goebbelsowsko - dzierżyńskiej.

                                        palacyk ma wstyd w postaci ustepu.



                                        ps.
                                        noco? sam mowil.
                              • Gość: przechodzień Re: potwierdzenie w każdym poście IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.08.05, 16:14
                                > trudno na forum o dobitniejsze zaśwadczenie o swoim chamstwie i nieokrzesaniu,
                                > jak poprzez przekręcanie nicków innych forumowiczów

                                Pałacyk to wrażliwa menda jest... Całe szczęscie że te ataki personalne z którymi
                                sam wychodzi do oponenta, jakoś go nie ruszają.
                                • messja Re: potwierdzenie w każdym poście 24.08.05, 16:21
                                  Gość portalu: przechodzień napisał(a):

                                  > > trudno na forum o dobitniejsze zaśwadczenie o swoim chamstwie i nieokrzes
                                  > aniu,
                                  > > jak poprzez przekręcanie nicków innych forumowiczów
                                  >
                                  > Pałacyk to wrażliwa menda jest... Całe szczęscie że te ataki personalne z
                                  który
                                  > mi
                                  > sam wychodzi do oponenta, jakoś go nie ruszają.

                                  nie ruszaja i nie rusza bo on ma ten no... o: "wstyd". i ten "wstyd" go lwasnie
                                  chroni przed tym gufnem ktorym sie rzuca. tak to sobie wrazliwiec wymyslil.
                        • maksimum Re: palacyk aesem stulecia! CO SIE Z NIM STALO?? 26.08.05, 04:15
                          messja napisała:

                          > zamek napisał:
                          >
                          > > Proszę bardzo, przyjedź do Łodzi z bazooką i raz na zawsze rozwiąż sprawę
                          >
                          > mojego
                          > > admiństwa tu i ówdzie. Ulży Ci? Zanim tego nie zrobisz, messja będzie przy
                          > > każdej stworzonej przez nią okazji musiała się liczyć z moją adekwatną do
                          > jej poziomu i stylu ripostą.
                          >
                          > byl juz taki jeden aes, ktoremu sie wydawalo, ze zaimponuje na forum
                          chamstwem.
                          > nie bede pisac jak skonczyl bo sprawa jest na tyle mloda, ze wszyscy dobrze
                          > pamietaja szkodnika.

                          Ja nic o tym nie wiem,a palam checia zdobycia wiedzy na ten temat.

                          > iż to właśnie messja najpierw
                          > > zakwestionowała skuteczność forum.abuse, tym samym wybierając się w
                          > > zbiorowo-personalną wycieczkę pod adresem ogółu służbowych adminów i aesó
                          > w.
                          >
                          > rotfl:)
                          > no prosze: nawet w taki deszczowy dzien mozna znalezc perelke ktora bije na
                          > glowe wszystkie pomysle betty i pani z dziakanatu razem wziete:)
                          >
                          > ps.
                          > zglosze ten post na aklanet. jest tam watke gdzie zbieraja takie gwiazdorskie
                          > posty!
                      • jureek Re: Zamek - aesie 24.08.05, 15:47
                        Jeżeli stwierdzenie (prawdziwe zresztą), że forum abuse często nie odpowiada,
                        traktujesz jako personalną wycieczkę pod adresem wszystkich adminów i Twoim
                        osobiście, to jesteś po prostu albo przemęczony, albo przewrażliwiony.
                        Stwierdzenie Messji mieściło się w tematyce tego forum, Twoja odpowiedź to już
                        czysto osobisty i do tego niesmaczny atak.
                        Jura
                    • messja naga prawda o palacyku 24.08.05, 15:17
                      jureek napisał:

                      > Jak ktoś, kto sam netykiety nie przestrzega ma decydować o tym, co zgodne z
                      > netykietą. Sorry, ale personalne wycieczki w tym wątku zacząłeś Ty, aesie.
                      > Jura

                      dokladnie.
                      • maksimum POSTAW SIE NA NOGI ZAMEK 25.08.05, 07:11
                        zamek napisał:

                        > ...skoro messja uważa moją wypowiedź za chamstwo, tym samym określiła i własny
                        > styl (przypominam, w dialogach z nią używam stylu adekwatenego do jej
                        >wypowiedzi).

                        Wlasnie tego ci nie wolno.
                        Forumowicza moze poniesc,ale admina nie.

                        > Gratuluję samokrytyki, messjo. Oby była konstruktywna.

                        Czy ty nie rozumiesz,ze Ty mozesz wyciac wypowiedz forumowicza,a odwrotna
                        sytuacja jest niemozliwa.
                        Ten kto ma wladze powinien dac przyklad,chociaz sadzac po zachowaniu
                        Cimoszewicza i jego corki i ilosci ludzi chetnych na niego glosowac,to jednak w
                        Polsce cwaniak sprawdza sie najlepiej.
                        • zamek skarbuniu, 25.08.05, 11:03
                          na razie jakieś coś krzyczące do mnie wielkimi literami w tytule nie będzie
                          decydować, co mi wolno... bardzo ciekawa również wydaje mi się moralność, w
                          której dajemy jeno szeregowemu forumowiczowi prawo do tego, żeby go poniosło;
                          owszem, takie prawo ma każdy forumowicz (również aes), musi się jednak liczyć
                          (również aes) z tym, że skutki poniesienia będą wyglądać tak: [...] "Wiadomość
                          została usunięta..." etc. Aha, ja do messji po prostu muszę pisać tak, żeby
                          zrozumiała, co się do niej mówi. Przepraszam zdegustowanych.

                          maksimum napisał:
                          > Czy ty nie rozumiesz,ze Ty mozesz wyciac wypowiedz forumowicza,a odwrotna
                          > sytuacja jest niemozliwa.
                          [Uwaga: Sarkazm!] No patrz! W życiu bym się nie domyślił! Ja to chyba sobie
                          zapiszę złotymi zgłoskami... taki jeden fajny link do złotych myśli poddała mi
                          messja, chyba z niego skorzystam ;) [Uwaga: Koniec sarkazmu!]
                          Pozdrowionka. Może dziś meliskę zamiast kawki? :)
                          • messja Re: skarbuniu, 25.08.05, 11:06
                            zamek napisał:

                            Aha, ja do messji po prostu muszę pisać

                            jesli ci sie wydaje, ze musisz do mnie pisac, to moze odejdz od komputera.
                            niszczy cie!


                            (to nie byl sarkazm, to przerazenie)
                            • zamek a przeczytałaś do przecinka i po nim? 25.08.05, 11:10
                              Chyba nadal piszę do ciebie zbyt złożonymi zdaniami. Wybacz. Ja_aga już się
                              nauczyła i stosuje wyłącznie onomatopeje.
                              • messja Re: a przeczytałaś do przecinka i po nim? 25.08.05, 11:14
                                zamek napisał:

                                > Chyba nadal piszę do ciebie


                                i to mnie wlasnie martwi. moze urlop? najlepiej tam gdzie internet nie
                                dochodzi...
                                • zamek ciekawe 25.08.05, 11:18
                                  przeszkadza ci to, że ktoś zwraca na ciebie uwagę? To do ciebie niepodobne...
                                  • messja palacyk ma missje 25.08.05, 11:30
                                    zamek napisał:

                                    > przeszkadza ci to, że ktoś zwraca na ciebie uwagę? To do ciebie niepodobne...

                                    zamek nie tylko "musi" do mnie pisac, ale i juz wie co do mnie podobne.
                                    jeszcze troche a bedzie mnie nachodzil w mailach i wmawial, ze go lubie!


                                    powinno sie teraz aesow badac psychiatrycznie bo to naprawde coraz gorsze
                                    przypadki:(

                                    palacyk teraz sie skoncentruj. juz?





                                    Etenszyn (Uwaga):


                                    GET A LIFE!
                                    • zamek Re: palacyk ma missje 25.08.05, 12:14
                                      Dziękuję, badania psychiatryczne przeszedłem pozytywnie, gdy kończyłem półroczną
                                      terapię w gabinecie w Łodzi przy pl. Reymonta 1. Dokumentacja lekarska dostępna
                                      na miejscu po konsultacji z kierowniczka poradni i uzyskaniu dostępu do
                                      tajemnicy lekarskiej.
                                      Miło jest czasem pożartować z czyjejś choroby (nawet już wyleczonej), prawda? :)
                                      • messja Re: palacyk ma missje 25.08.05, 12:21
                                        zamek napisał:

                                        > Miło jest czasem pożartować z czyjejś choroby (nawet już wyleczonej),
                                        prawda? :
                                        > )

                                        przypisywanie mi znajomosci faktow z twojego zycia osobistego (o ile to prawda)
                                        to wyjatkowo obrzydliwy chwyt ponizej pasa.

                                        prosze cie tym razem zupelnie powaznie: trzymaj sie ode mnie z daleka.
                                        nie jestes nawet zabawny.
                                        • zamek oj, nadinterpretujesz 25.08.05, 12:31
                                          ja też zupełnie poważnie, podobnie jak w poprzednim poście
                                          Nie przypisuję ci znajomości faktów z mojego życia osobistego, tylko cię o tych
                                          faktach informuję, podając jednocześnie możliwość ich weryfikacji. Wcale nie
                                          twierdzę, że mogłaś widzieć o tym, iż badania, na które mnie wysyłałaś, już
                                          przechodziłem. Naqwet uważam, że nie mogłaś tego wiedzieć. Jak zakwalifikować
                                          moralnie wysyłanie kogoś do psychiatry - pozostawiam twojej ocenie.
                                          Nie wiem, czemu mam się od ciebie trzymać z daleka. Nie rozumiem powodów i
                                          prosiłbym o wyjaśnienie. Poza tym myślę, że łącze internetowe to już dostateczna
                                          odległość.
                                          Nie usiłuję być zabawny.
                                          Pozdraswiam
                                          • messja j.w. n/t 25.08.05, 12:37

                                          • jureek Re: oj, nadinterpretujesz 25.08.05, 12:57
                                            zamek napisał:

                                            > Jak zakwalifikować
                                            > moralnie wysyłanie kogoś do psychiatry - pozostawiam twojej ocenie.

                                            Wiesz ile razy Messja była tu na forum wysyłana do psychiatry przez tzw. godnych
                                            forumowiczów? Wtedy obiekcji moralnych jakoś nie miałeś. No tak, sojuszników się
                                            nie upomina, to taka moralność wojenna.
                                            Jura

                                            • zamek Re: oj, nadinterpretujesz 25.08.05, 13:14
                                              Nie wiem, ile razy, bo czytam to forum od niedawna i nie prześledziłem jeszcze
                                              ponad 95% wątków (szacunkowo licząc). W każdym razie każdy, kto używa takiego
                                              argumentu, postępuje w moim pojęciu niegodziwie, niezależnie od tego, jakiego
                                              nicka nosi, kogo tak obelżywie traktuje oraz czym się zajmuje na forum i poza nim.
                                              Szkoda, że tak lekkomyślnie wydajesz sądy, Jurku.
                                              • jureek Re: oj, nadinterpretujesz 25.08.05, 13:38
                                                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=654&w=28080341&a=28150688
                                                O tutaj, Twój sojusznik wmawia Messji chorobę. Wcale nie tak dawno i w wątku, w
                                                którym sam brałeś udział.
                                                Jura
                                                • jaa_ga Re: oj, nadinterpretujesz 25.08.05, 13:57
                                                  :)
                                                  Rozczulasz mnie, szlachetny rycerzu...
                                                • zamek Re: oj, nadinterpretujesz 25.08.05, 13:59
                                                  dziękuję, nie doczytałem; moja opinia, raz tu sformułowana, tyczy się, jak
                                                  wspomniałem, każdego przypadku.
                                                • zamek gwoli ścisłości - do Jury 25.08.05, 14:05
                                                  1) jestem opiekunem forum Kętrzyn, które było jednym z forów miejskich
                                                  przeznaczonych do prywatyzacji. Nie mam wglądu w IP użytkowników. Jeżeli
                                                  potrzebujesz dowodu, mogę Ci wysłać screen z widoku, gdy jestem tam zalogowany.
                                                  Jeżeli to Ci nie wystarczy, otrzymasz mój domowy adres z możliwością przyjazdu w
                                                  uzgodnionym terminie, abyś mógł się naocznie przekonać.
                                                  2) nie zawierałem żadnych sojuszy ani porozumień, chyba że ktoś podpisywał coś
                                                  za mnie. Ale ja nie gubie faksymile mojego podpisu, bo takiego faksymile po
                                                  prostu nie mam.
                                                  • jureek Re: niepotrzebnie się tłumaczysz 25.08.05, 14:19
                                                    Ja samym aesom nie zarzucam tego, że widzą IP zalogowanych forumowiczm (no
                                                    chyba, że wiedzę tę niecnie wykorzystują, co już parę razy miało miejsce). To
                                                    nie wy, aesi jesteście winni temu, że administracja portalu złamała wcześniejsze
                                                    obietnice i dała Wam wgląd w IP. Przecież nie będziecie zamykać oczu, żeby go
                                                    nie widzieć.
                                                    Nie musisz mi przysyłać żadnych dowodów. Wiem, że aesi na sprywatyzowanych
                                                    forach miejskich widzą tyle samo, co właściciele forów prywatnych, czyli IP nie
                                                    widzą.
                                                    Jeżeli miałbym się z Tobą spotkać, to nie po to, żeby coś udowadniać, ale żeby
                                                    po prostu porozmawiać, bo jednak rozmowa wirtualna jest tylko namiastką żywej
                                                    rozmowy.
                                                    Pozdrawiam
                                                    Jura
                                                  • zamek dzięki za głos rozsądku :) 25.08.05, 14:22
                                                    również pozdrawiam
                                            • jaa_ga Re: O, rycerzu szlachetny! 25.08.05, 13:26
                                              Walcz! Bierz w obronę tę,
                                              pod której stopami ten ponury, nieprzyjazny ugór
                                              w kwiecistą, pachnącą łąkę się zamienia!
                                              :))))))))
                                              • jureek Re: O, rycerzu szlachetny! 25.08.05, 13:34
                                                Jeśli już czegoś bronię, to raczej zasad. Stać mnie było na to, by i Messji
                                                zwrócić uwagę, wcale nie tak dawno. Ale na pewno nie dam się wciągnąć do udziału
                                                w nagonce na nią.
                                                Jura
                                                • jaa_ga Re: O, rycerzu szlachetny! 25.08.05, 13:38
                                                  A gdyby to była nagonka na kogoś innego?
                                                  • jureek Re: O, rycerzu szlachetny! 25.08.05, 13:39
                                                    jaa_ga napisała:

                                                    > A gdyby to była nagonka na kogoś innego?

                                                    Też nie. Nie gram drużynowo.
                                                    Jura
                                                  • jaa_ga Re: O, rycerzu szlachetny! 25.08.05, 13:44
                                                    Miło słyszeć :)
                                                    PS. Ja też nie gram drużynowo. W ogóle tu nie gram. O nic.
                                                • messja Re: O, rycerzu szlachetny! 25.08.05, 17:48
                                                  jureek napisał:

                                                  > Jeśli już czegoś bronię, to raczej zasad. Stać mnie było na to, by i Messji
                                                  > zwrócić uwagę, wcale nie tak dawno. Ale na pewno nie dam się wciągnąć do
                                                  udział
                                                  > u
                                                  > w nagonce na nią.


                                                  mysle, ze nie musisz sie przed jaga tlumaczyc. wyrazna zlosliwosc w jej poscie
                                                  wskazuje, ze jest zwyczajnie zazdrosna.
                          • Gość: przechodzień widzę, drogi zamku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.08.05, 12:05
                            że aesami zostają coraz większe chamy. Się zastanawiam tylko, jak taki ku..szon
                            jak ty może pilnować porządku na forum, dbać o poziom, netykietę i inne
                            podobne pierdoły, które ma na ustach...
                            • messja Re: widzę, drogi zamku 25.08.05, 12:16
                              Gość portalu: przechodzień napisał(a):

                              > że aesami zostają coraz większe chamy. Się zastanawiam tylko, jak taki
                              ku..szon
                              > jak ty może pilnować porządku na forum, dbać o poziom, netykietę i inne
                              > podobne pierdoły, które ma na ustach...

                              moze jestem naiwna, ale mam wrazenie, ze palcyk jest tylko no... niefrasobliwy
                              i dal sie wrobic. na zebraniu okraglego stolu aesow i adminow pewno pouczono
                              nowego adepta sztuki cenzorskiej, ze cokolwiek robi to robi dobrze pod
                              warunkiem, ze tepi, niszczy, bije i kopie najwiekszego wroga od zarania forum:
                              messje. a palacyk jak to palacyk wiele nie myslac, wzial swoj maly mieczyk i
                              ruszyl na boj by broniac dzielnie honoru, ojczyzny (forum) i tebe zgianc na
                              polu walki i stac sie zywa, wieczna legenda forum.
                              nie przewidzial tylko, ze nie jeden probowal i nie jeden, zgina marnie:

                              pod racami wlasnego kucyka glupoty i nieokrzesania.

                              a kropka doradzala by sledzic historie forum, by nie powtarzac bledow
                              poprzednikow...
                              • zamek będziesz mnie miała na sumieniu... 25.08.05, 12:22
                                bo zaraz pęknę ze śmiechu :DDDDD
                                ale uważaj, bo z pychy też można pęknąć, skromnisiu ;P
                                PS. ostrożnie zauważę, że kucyk to ma racice, a nie race
                              • Gość: przechodzień Re: widzę, drogi zamku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.08.05, 12:22
                                W sąsiednim poście przyznał się że był leczony psychiatrycznie. Taki rarytas z nożyczkami
                                w ręku i dostępem do informacji z jakich sieci łączą się użyszkodnicy... Ja się stąd
                                zmywam na dobre. Pa!
                                • messja Re: widzę, drogi zamku 25.08.05, 12:29
                                  Gość portalu: przechodzień napisał(a):

                                  > W sąsiednim poście przyznał się że był leczony psychiatrycznie. Taki rarytas
                                  z
                                  > nożyczkami
                                  > w ręku i dostępem do informacji z jakich sieci łączą się użyszkodnicy... Ja
                                  się
                                  > stąd
                                  > zmywam na dobre. Pa!

                                  o ile to prawda, to nie wiadomo do czego jeszcze takie indywiduum jest zdolne.
                                  nie ukrywa, ze ma na moim punkcie obsesje chociaz nigdy wczesniej sie z nim na
                                  zadnym forum nie zetknelam.
                                  serio mysle, ze to mocno nieprzyjemna sytuacja.

                                  ps.
                                  bajke o rycerzyku napisalam nim przeczytalam zwierzenia o leczeniu. teraz mysle
                                  inaczej.
                                  • Gość: przechodzień Re: widzę, drogi zamku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.08.05, 12:37
                                    Jeszcze jedno, na koniec. Twarda jesteś, ale to Twoje wojny - Twoja sprawa.
                                    Jednak jego nie prowokuj, tylko olej. Jeśli nie jest zwykłym uzyszkodnikiem
                                    to ma dostęp do danych do których zwykły użyszkodnik dostępu nie ma. Kto wie
                                    co może wywinąć.
                                    • messja Re: widzę, drogi zamku 25.08.05, 12:38
                                      Gość portalu: przechodzień napisał(a):

                                      > Jeszcze jedno, na koniec. Twarda jesteś, ale to Twoje wojny - Twoja sprawa.
                                      > Jednak jego nie prowokuj

                                      nie mam najmniejszego zamiaru.
                                  • zamek Re: widzę, drogi zamku 25.08.05, 12:43
                                    messja napisała:

                                    > nie ukrywa, ze ma na moim punkcie obsesje
                                    Nigdzie nic takiego nie napisałem...
                                    Może zatem napiszę wyraźnie: nie mam obsesji na punkcie messji czy
                                    jakiegokolwiek innego forumowicza.
                                • jureek Re: widzę, drogi zamku 25.08.05, 13:45
                                  Gość portalu: przechodzień napisał(a):

                                  > W sąsiednim poście przyznał się że był leczony psychiatrycznie. Taki rarytas z
                                  > nożyczkami
                                  > w ręku i dostępem do informacji z jakich sieci łączą się użyszkodnicy...

                                  Sam fakt, że ktoś leczył się psychiatrycznie nie dyskfalifikuje tego kogoś jako
                                  aesa. Natomiast skandalem jest fakt, że administracja portalu najpierw obiecuje
                                  użytkownikom, że jeśli będą się logowali, to ich IP będzie niewidoczne, a potem
                                  udostępnia wgląd w IP osobie, o której nawet nie wie, jak się nazywa i ile ma lat.
                                  Jura
                                  • jaa_ga Re: widzę, drogi zamku 25.08.05, 13:52
                                    Post, na który odpowiedziałeś, powinien zostać usunięty,
                                    bo łamie wszelkie zasady.
                                    Mam również nieodparte wrażenie, że przechodzień jest swoistym "wentylem"
                                    pewnej niezwykle powściągliwej i kulturalnej damy...
                                    • jureek Re: widzę, drogi zamku 25.08.05, 14:10
                                      jaa_ga napisała:

                                      > Mam również nieodparte wrażenie, że przechodzień jest swoistym "wentylem"
                                      > pewnej niezwykle powściągliwej i kulturalnej damy...

                                      Masz złe wrażenie. Wiem, kim jest przechodzień, i dlatego wiem też, że nie jest
                                      tym, kogo Ty masz na myśli.
                                      Jura
                                      • jaa_ga Re: widzę, drogi zamku 25.08.05, 14:13
                                        No to swoistą pępowiną połączone są, jak widać..:)
                                    • Gość: przechodzień Re: widzę, drogi zamku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.08.05, 14:46
                                      To go wyklikaj, cicha, spokojna i pokornego serca Jaago.
                                      • jaa_ga Re: widzę, drogi zamku 25.08.05, 14:56
                                        Po co? Radź sobie sama, kwiecista łąko :)))
                                        • Gość: przechodzień Re: widzę, drogi zamku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.08.05, 15:03
                                          Mam wyklikać własnego posta? Bezczelna!


                                          łąka_umajona
                                          • jaa_ga Re: widzę, drogi zamku 25.08.05, 15:11
                                            No fakt...gdybys to zrobił(a), był(a)byś

                                            łąka_skoszona
                                            :)))))))))))
                                            • Gość: przechodzień Re: widzę, drogi zamku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.08.05, 15:20
                                              Póki co na samej mej i bursztynowy świeżop i dzięcilina pała. Do tych, prawda,
                                              pagórków leśnych.



                                              łąka_umajona
                                              • Gość: przechodzień Re: widzę, drogi zamku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.08.05, 15:21
                                                Rzecz jasna świerzop miałem na myśli, choć Bóg jeden wie co to jest takiego.
                                                • jaa_ga Re: widzę, drogi zamku 25.08.05, 15:26
                                                  I dzięcielinę, oczywiście:)
                                                  Ps.Ze o panieńskim rumieńcu nie wspomnę :))
                                                  PS2. A wszystko opasane, jakby wstęgą he he
                                                  • Gość: przechodzień Re: widzę, drogi zamku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.08.05, 15:34
                                                    Panieński rumieniec to oczywiście priorytet, z tym że w tym przypadku
                                                    cała akcja przenosi się nad brzeg ruczaju. A w rogu pojawia się czerwony
                                                    kwadracik ;)


                                                    Albo w zbożem rozmaitem... O!

                                                    łąka
                                                  • jaa_ga Re: widzę, drogi zamku 25.08.05, 15:42
                                                    A dzięcielina to czym pała?
                                                    A nad brzegiem ruczaju to był pagórek niewielki, brzozowy gaj
                                                    i dwór szlachecki. Z drzewa, lecz podmurowany, o!
                                                  • Gość: przechodzień Re: widzę, drogi zamku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.08.05, 15:54
                                                    > A dzięcielina to czym pała?

                                                    No nie mogę napisać bo się wstydzę.

                                                    łąka
                                                  • jaa_ga Re: widzę, drogi zamku 25.08.05, 16:05
                                                    Widać pałasz, jak dzięcielina,
                                                    panieńskim rumieńcem :))))))))
                                                  • Gość: przechodzień Re: widzę, drogi zamku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.08.05, 16:17
                                                    Wentyl pałający panieńskim rumieńcem? Sama poezja.
                                                  • jaa_ga Re: widzę, drogi zamku 25.08.05, 16:23
                                                    No widzisz? Można, jak się chce?
                                                    Zawsze możesz ponownie w Hyde'a się wcielić, ale wtedy
                                                    będę znowu onomatopeje walić :)))))))
                                                    PS.Na razie:)
                                                  • Gość: przechodzień Re: widzę, drogi zamku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.08.05, 16:31
                                                    Powyższym postem mnie serio rozbawiłaś. :) Jeszcze trochę i staniesz się
                                                    bezpardonowa (od onomatopei się zaczyna).
                                                  • jaa_ga Re: widzę, drogi zamku 25.08.05, 16:39
                                                    "Powyższym postem mnie serio rozbawiłaś."
                                                    **************
                                                    He he..Ty już jesteś na etapie oksymoronów :)))
                                                  • Gość: przechodzień Re: widzę, drogi zamku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.08.05, 16:49
                                                    Gratuluję spostrzegawczości! Teraz uciekam, możesz już odetchnąc ;)
                                                  • jaa_ga Re: widzę, drogi zamku 25.08.05, 16:57
                                                    Teraz uciekam, możesz już odetchnąc ;)

                                                    ******
                                                    Wzrusza mnie Twoja troskliwość, więc na pożegnanie
                                                    życzę Ci...nie biegnij tak bez wytchnienia, zatrzymaj czas na marzenia :)
                                                  • messja przechodniu 25.08.05, 17:54
                                                    Gość portalu: przechodzień napisał(a):

                                                    > Gratuluję spostrzegawczości! Teraz uciekam, możesz już odetchnąc ;)

                                                    jak sadzisz: bystra_jaga nadal jest przekonana, ze jestes moim "wentylem":)))

                                                    ps.
                                                    jak mysle, ze nazwala Cie "wentylem" wlasnie i ze az jureek jej musial
                                                    tlumaczyc ze sobie biedaczka cos uroila to nie moge sie powstrzymac od
                                                    usmiechu:) na serio sie usmialam:)))
                                  • Gość: przechodzień Re: widzę, drogi zamku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.08.05, 14:41
                                    jureek napisał:

                                    > Sam fakt, że ktoś leczył się psychiatrycznie nie dyskfalifikuje tego kogoś
                                    > jako aesa.

                                    Skoro skomentowałeś moją wypowiedź, ustosunkuję się. Skoreluj ten fakt z jego
                                    zachowaniem na forum. Z jednej strony wypomina chamstwo, wycina posty, a z
                                    drugiej łamie wszelkie zasady. Np. pierwszy jego post w tym wątku przypomina
                                    nieco sytuację, gdzie Dżabbur stoi po środku sali z kartką papieru i głośno
                                    poucza wszystkich aesów o zasadach tzw. netykiety. Wtedy podchodzi Zamek, wyrywa
                                    ją Dżabburowi, zwija w rulon i wali go tym po głowie. A najlepsze jest w tym
                                    wszystkim to, że każdy udaje że tego nie widzi. A później posta wycinają Tobie,
                                    mi bądź komuś innemu, ponieważ 'łamią netykietę' (C) forum.abuse.

                                    Jeśli jeszcze weźmiesz pod uwagę stare historie, gdzie aes np. pisze donos do
                                    pracodawcy danego forumowicza, przestaje być to śmieszne. Dużo trzeba by ktoś
                                    niezrównoważony poczuł misję uwolnienia forum od 'problemu' danego forumowicza?
                                    Stąd i moja poźniejsza wypowiedź do Messji, żeby mimo wszystko odpuściła sobie
                                    wojowanie, bo wszystko można znieść na forum, ale gdy ktoś Ci namiesza w życiu
                                    realnym, straty bywają ogromne.
                                    • jureek Re: widzę, drogi zamku 25.08.05, 15:07
                                      Mogę oceniać zachowanie aesa na forum ale nie będę korelował zachowania na forum
                                      z informacją o wyleczonej chorobie. Tak samo, jak nie interesuje mnie, czy jakiś
                                      aes w dzieciństwie przechodził odrę, czy nie. A zresztą Zamek jako
                                      administrator sprywatyzowanego forum miejskiego nie widzi IP.
                                      Powtórzę tylko, że skandalem jest sam fakt, że administracja nadużyła zaufania
                                      forumowiczów.
                                      Pozdrawiam
                                      Jura
                                      • Gość: przechodzień Re: widzę, drogi zamku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.08.05, 15:14
                                        jureek napisał:

                                        > Mogę oceniać zachowanie aesa na forum ale nie będę korelował zachowania na
                                        > foru mz informacją o wyleczonej chorobie.

                                        Skoro tak przedstawiasz sytuację, ok, przekonałeś mnie do swojego. Z tym że ja
                                        moją opinię wyrażałem raczej pod wpływem tego co on tu wyczyniał, a że sam
                                        (podkreślam - sam) wspomniał coś o leczeniu, dopełniło to tylko obrazu.

                                        pozdrawiam
                                        • maksimum TY,ZAMEK JESTES JEDNAK BARDZO PROSTY 25.08.05, 21:31
                                          zamek napisał:

                                          > na razie jakieś coś krzyczące do mnie wielkimi literami w tytule

                                          Czy ty nie widzisz prosty czlowieku,ze tytul"O moderacji" jest napisany
                                          wiekszymi literami niz to co jest ponizej niego?
                                          A jeszcze wyzej masz napisane"forum.gazeta.pl" jeszcze wiekszymi literami,niz
                                          ten tytul pod nim,o ktorym wspomnialem.
                                          W kazdej gazecie i ksiazce masz tytuly pisane wiekszymi literami niz
                                          tekst,ktory jest pod tytulem i te wieksze litery NIGDZIE nie krzycza.
                                          A kto tobie wmowil,ze tytul duzymi literami swiadczy o jakims "krzyku"?
                                          Domyslam sie ,ze bylo to w zakladzie zamknietym,bo ja mam glosniki caly czas
                                          wlaczone i niezaleznie na jak wielkie litery bym nie patrzyl,to nic z tych
                                          glosnikow sie nie wydobywa.
                                          Mowiac krotko.Ktos komus cos glupiego powiedzial,a ty to bezmyslnie powtarzasz.

                                          > nie będzie decydować, co mi wolno...

                                          Probowalem cie naprowadzic na stan rownowagi psychicznej,ale widac
                                          bezskutecznie.

                                          > bardzo ciekawa również wydaje mi się moralność, w
                                          > której dajemy jeno szeregowemu forumowiczowi prawo do tego, żeby go poniosło;

                                          Nie nazwalbym tego prawem,lecz mozliwoscia popelnienia pomylki,ktora amatorowi
                                          moze sie zdarzyc,ale profesjonalista jak ty powinien byc na pyskowki odporny.

                                          > owszem, takie prawo ma każdy forumowicz (również aes), musi się jednak liczyć
                                          > (również aes) z tym, że skutki poniesienia będą wyglądać tak: [...] "Wiadomość
                                          > została usunięta..." etc. Aha, ja do messji po prostu muszę pisać tak, żeby
                                          > zrozumiała, co się do niej mówi. Przepraszam zdegustowanych.

                                          Jestem pewien,ze ona jest co najmniej o jeden krok w umiejetnosci pisania przed
                                          toba.
                                          • zamek arcyciekawy post 25.08.05, 21:55
                                            z tego, co napisał maksimum, możemy się m.in. dowiedzieć o:
                                            - znajomości i zrozumieniu netykiety:
                                            > W kazdej gazecie i ksiazce masz tytuly pisane wiekszymi literami niz
                                            > tekst,ktory jest pod tytulem i te wieksze litery NIGDZIE nie krzycza.
                                            > A kto tobie wmowil,ze tytul duzymi literami swiadczy o jakims "krzyku"?
                                            - sposobie jej zastosowania:
                                            > Ktos komus cos glupiego powiedzial,a ty to bezmyslnie powtarzasz.
                                            - delikatności wobec osób chorych i leczących się:
                                            > Domyslam sie ,ze bylo to w zakladzie zamknietym,bo ja mam glosniki caly czas
                                            > wlaczone i niezaleznie na jak wielkie litery bym nie patrzyl,to nic z tych
                                            > glosnikow sie nie wydobywa. [...]
                                            > Probowalem cie naprowadzic na stan rownowagi psychicznej,ale widac
                                            > bezskutecznie.
                                            - pojęciach "forumowicza amatora" i "forumowicza profesjonalisty":
                                            > Nie nazwalbym tego prawem,lecz mozliwoscia popelnienia pomylki,ktora amatorowi
                                            > moze sie zdarzyc,ale profesjonalista jak ty powinien byc na pyskowki odporny.
                                            (kurczę, Jabbur, nie wysłaliście mi PIT-a za zeszły rok!)
                                            (idźmy dalej, wprowadźmy starszego forumowicza sztabowego i komandora forumowicza)
                                            Ja chyba jednak skorzystam z tego netowego panoptikum, bo post nadaje się tam w
                                            całej rozciągłości. Kurczę, maksimum, nicka masz nie od parady ;))))
                                            A teraz idę sobie stosownie ROTFLnąć ;))))))))))))
                                          • zamek aha, kotku, coś jeszcze 25.08.05, 22:02
                                            dzięki za słowa o profesjonalizmie (to jednak zobowiązuje), natomiast
                                            niezależnie od wszystkiego informuję powtórnie, że decydować o tym, co ja
                                            powinienem, będziesz, jak zostaniesz führerem - i nie wcześniej; uprzejmie
                                            proszę, abyś to sobie zapamiętał :)
                                            • maksimum Re: aha, kotku, coś jeszcze - DILLIGAF - CUNT 26.08.05, 04:11
                                              zamek napisał:

                                              > dzięki za słowa o profesjonalizmie (to jednak zobowiązuje),

                                              BFD.
                                              Nie bardzo zrozumiales.Chodzi o to,ze od zawodowcow oczekujemy wiecej niz od
                                              amatorow i w zwiazku z tym nie mozesz dawac zlego przykladu tylko dlatego,ze ci
                                              nerwy puscily.

                                              > natomiast
                                              > niezależnie od wszystkiego informuję powtórnie, że decydować o tym, co ja
                                              > powinienem, będziesz, jak zostaniesz führerem

                                              To nie byla decyzja,tylko przypomnie ci o twoich obowiazkach.

                                              >- i nie wcześniej;
                                              > uprzejmie
                                              > proszę, abyś to sobie zapamiętał :)

                                              DILLIGAF
                                              en.wikipedia.org/wiki/Internet_slang
                                              CUNT
                                              • zamek Re: aha, kotku, coś jeszcze - DILLIGAF - CUNT 26.08.05, 10:29
                                                maksimum napisał:
                                                > Nie bardzo zrozumiales.
                                                Zrozumiałem znakomicie, tylko schowałem się troszeczkę za moim (trudne słowo)
                                                sarkazmem.
                                                > Chodzi o to,ze od zawodowcow
                                                słonko, czy możesz wreszcie wyjaśnić mi ten frapujący dwupodział forumowiczów na
                                                "zawodowców" i "amatorów"? Bo naprawdę zacznę się domagać od Agory pensji,
                                                wytoczę jej proces i twoje wynurzenia potraktuję jako dowód w sprawie. Albo
                                                przestaniesz się kompromitować i skończysz z tymi zawodowcami i amatorami.
                                                > oczekujemy
                                                Hoho, ale się kolega dobrze poczuł. "Oczekujemy"! My, wszyscy, cały naród?
                                                Jakież to gremium kolega reprezentuje? Może jakieś referencje, papiery
                                                uwierzytelniające..., bo na razie znowu jest arcyzabawnie z tym pluralis
                                                majestatis ;D
                                                > nie mozesz
                                                kochany, naprawdę, porozkazuj chomikowi, kanarkowi... <ziew>... aha, i nie życz
                                                sobie, żeby mi nerwy puściły, boś jeszcze tego nie doświadczył.
                                                Do której literki opanowałeś dziś skróty na Wikipedii? Uważaj, o 13 twojego
                                                czasu przyjdzie do ciebie kabaret Mumio i ci zrobi kontrolę ;)
                                                • maksimum Re: aha, kotku, coś jeszcze - DILLIGAF - CUNT 26.08.05, 17:56
                                                  zamek napisał:

                                                  > maksimum napisał:
                                                  > > Nie bardzo zrozumiales.
                                                  > Zrozumiałem znakomicie, tylko schowałem się troszeczkę za moim (trudne słowo)
                                                  > sarkazmem.

                                                  A mnie sie wydaje,ze twoje cale zycie jest sarkazmem.

                                                  > > Chodzi o to,ze od zawodowcow
                                                  > słonko, czy możesz wreszcie wyjaśnić mi ten frapujący dwupodział forumowiczów
                                                  >na"zawodowców" i "amatorów"?

                                                  Najpierw piszesz ,ze zrozumiales,a teraz prosisz o wyjasnienia.
                                                  Znowu sarkazm,czy rzeczywiscie nie kumasz?

                                                  > Bo naprawdę zacznę się domagać od Agory pensji,

                                                  Jesli Agora na wstepie zaznaczyla,ze funkcje adminow sa spoleczne,to nie mozesz
                                                  sie od nich grosza domagac.
                                                  Za to oni od ciebie moga sie domagac wysokiego poziomu wypowiedzi,ktorego jak
                                                  do tej pory nie zauwazylem.

                                                  > wytoczę jej proces i twoje wynurzenia potraktuję jako dowód w sprawie. Albo
                                                  > przestaniesz się kompromitować i skończysz z tymi zawodowcami i amatorami.

                                                  Moze i powinienen skonczyc zanim to zrozumiesz,ale bedzie to ze szkoda dla
                                                  ciebie.

                                                  > > oczekujemy
                                                  > Hoho, ale się kolega dobrze poczuł. "Oczekujemy"! My, wszyscy, cały naród?

                                                  Ci wszyscy,ktorzy wpadaja popisac lub poczytac na forum,czyli dokladnie moze to
                                                  byc caly narod.

                                                  > Jakież to gremium kolega reprezentuje? Może jakieś referencje, papiery
                                                  > uwierzytelniające..., bo na razie znowu jest arcyzabawnie z tym pluralis
                                                  > majestatis ;D

                                                  Ja wiem,ze dla ciebie jest to zabawne,ze ludzie cie oceniaja jako "wesolka"
                                                  forumowego,choc powinno byc widac w twoich wypowiedziach minimum
                                                  profesjonalizmu.
                                                  Jest to wlasnie czesto poruszana tutaj kwestia naboru kadr na adminow,z ludzi
                                                  nie wyrozniajacych sie niczym sposrod przecietnych forumowiczow.

                                                  > > nie mozesz
                                                  > kochany, naprawdę, porozkazuj chomikowi, kanarkowi... <ziew>... aha, i
                                                  > nie życz
                                                  > sobie, żeby mi nerwy puściły, boś jeszcze tego nie doświadczył.
                                                  > Do której literki opanowałeś dziś skróty na Wikipedii?

                                                  Po to sa one na pismie,zeby ich nie opanowywac pamieciowo.Masz jakies problemy
                                                  ze zrozumieniem tego tez?

                                                  > Uważaj, o 13 twojego
                                                  > czasu przyjdzie do ciebie kabaret Mumio i ci zrobi kontrolę ;)

                                                  I tu widac,ze ci nerwy puszczaja.
                                                  • zamek maksimum lepszy od witaminy C :) 26.08.05, 19:14
                                                    Na początek prześliczna, wręcz modelowa sprzeczność. Poczytajmy:
                                                    > Jesli Agora na wstepie zaznaczyla,ze funkcje adminow sa spoleczne,to nie mozesz
                                                    > sie od nich grosza domagac. [...]
                                                    > powinno byc widac w twoich wypowiedziach minimum profesjonalizmu.
                                                    Zatem jak? Skoro "profesjonalizm", to znaczy, że działam na forum zawodowo
                                                    (zresztą nieraz wspominałeś o "zawodowcach"). Jak mogę działać jednocześnie
                                                    społecznie i zawodowo? Przecież to jest zupełnie niedorzeczne, to się nawzajem
                                                    wyklucza. Dlatego ci wciąż tłumaczę jak komu dobremu, że pisanie o jakowychś
                                                    "zawodowcach" na forum to wierutna bzdura. Albo faktycznie czegoś nie kumam. To
                                                    "forumowicz" ergo "uczestnik forum" to jakaś profesja? Gdzie tak napisano - w
                                                    Wikipedii? Poproszę cię o podanie konkretnego źródła, na podstawie którego
                                                    używasz tak chybionego w moim pojęciu terminu.
                                                    > A mnie sie wydaje,ze twoje cale zycie jest sarkazmem.
                                                    Zazdrościsz czy współczujesz? Mnie się z tym żyje rewelacyjnie :)))
                                                    A teraz, w czyim imieniu kolega występuje:
                                                    > Ci wszyscy,ktorzy wpadaja popisac lub poczytac na forum,czyli dokladnie moze
                                                    > to byc caly narod.
                                                    Gratulacje. Aż chciałoby się spytać, kiedy się odbyła koronacja / ingres /
                                                    inauguracyjne posiedzenie Komitetu (niepotrzebne skreślić) ;) Kolega czuje się
                                                    reprezentantem najszerszych mas forumowych, mało - został przez nie desygnowany
                                                    do rozmów z "wesołkiem" forumowym ;) (tak nawiasem, też ładny zwrot, ci "ludzie"
                                                    - faktycznie, nawet dwa człowieki to już "ludzie"). Gdybym nie był rozbawiony do
                                                    łez, to czułbym się zaszczycony.
                                                    A oprócz tego delegat szerokich mas forumowych usiłuje mnie kilkakrotnie
                                                    bezskutecznie obrazić lub zdenerwować bądź też udowodnić, że to ja się
                                                    denerwuję. A ja mam nadal tylko doprawdy słodki ubaw. Kontynuuj :)))
                                                  • maksimum JUZ CI NA TEN POST RAZ ODPOWIADALEM. 27.08.05, 03:54
                                                    zamek napisał:

                                                    > Na początek prześliczna, wręcz modelowa sprzeczność. Poczytajmy:
                                                    > > Jesli Agora na wstepie zaznaczyla,ze funkcje adminow sa spoleczne,to nie
                                                    > mozesz sie od nich grosza domagac. [...]
                                                    > > powinno byc widac w twoich wypowiedziach minimum profesjonalizmu.
                                                    > Zatem jak? Skoro "profesjonalizm", to znaczy, że działam na forum zawodowo
                                                    > (zresztą nieraz wspominałeś o "zawodowcach"). Jak mogę działać jednocześnie
                                                    > społecznie i zawodowo?

                                                    Wiekszosc ludzi zrozumiala to za pierwszym razem,a tobie trzeba prosta rzecz
                                                    kilka razy tlumaczyc i to wlasnie sprawia,ze jestes wlasciwa osoba na
                                                    stanowisku admina.
                                                    Funkcje sprawujesz spolecznie,a poziom powinienes prezentowac ponad
                                                    przecietny,co ci sie zupelnie nie udaje.

                                                    > Przecież to jest zupełnie niedorzeczne, to się nawzajem wyklucza.

                                                    To sie zupelnie nie wyklucza,bo to samo robila M.Lewinsky.Byla stazystka w
                                                    Bialym Domu i poziomu zadnego nie reprezentowala.

                                                    > Dlatego ci wciąż tłumaczę jak komu dobremu, że pisanie o jakowychś
                                                    > "zawodowcach" na forum to wierutna bzdura.

                                                    Ja wiem,ze wy nie jestescie na poziomie zawodowcow i probuje to zmienic,ale
                                                    trzymacie sie recami i nogami swoich stolkow i dlatego poziom forum na tym
                                                    cierpi.


                                                    > Albo faktycznie czegoś nie kumam. To
                                                    > "forumowicz" ergo "uczestnik forum" to jakaś profesja? Gdzie tak napisano - w
                                                    > Wikipedii? Poproszę cię o podanie konkretnego źródła, na podstawie którego
                                                    > używasz tak chybionego w moim pojęciu terminu.

                                                    Znowu nie nadazasz.
                                                    O adminach tak mowilem.

                                                    > > A mnie sie wydaje,ze twoje cale zycie jest sarkazmem.
                                                    > Zazdrościsz czy współczujesz? Mnie się z tym żyje rewelacyjnie :)))
                                                    > A teraz, w czyim imieniu kolega występuje:
                                                    > > Ci wszyscy,ktorzy wpadaja popisac lub poczytac na forum,czyli dokladnie m
                                                    > oze to byc caly narod.
                                                    > Gratulacje. Aż chciałoby się spytać, kiedy się odbyła koronacja / ingres /
                                                    > inauguracyjne posiedzenie Komitetu (niepotrzebne skreślić) ;) Kolega czuje się
                                                    > reprezentantem najszerszych mas forumowych, mało - został przez nie
                                                    desygnowany
                                                    > do rozmów z "wesołkiem" forumowym ;) (tak nawiasem, też ładny zwrot,
                                                    ci "ludzie"
                                                    > - faktycznie, nawet dwa człowieki to już "ludzie"). Gdybym nie był rozbawiony
                                                    >do łez, to czułbym się zaszczycony.

                                                    To z rozbawienia skasowales moj post?

                                                    > A oprócz tego delegat szerokich mas forumowych usiłuje mnie kilkakrotnie
                                                    > bezskutecznie obrazić lub zdenerwować bądź też udowodnić, że to ja się
                                                    > denerwuję. A ja mam nadal tylko doprawdy słodki ubaw. Kontynuuj :)))

                                                    Poza mna,jeszcze kupa ludzi sie z twoich wypowiedzi smieje,do tego stopnia ze
                                                    admini musza ci pomagac, wycinajac moje posty.
                                                  • zamek mniam, pychota :)))) 27.08.05, 22:47
                                                    Przepraszam cię, ale już mi się nie chce cytować twoich cudowności ;)
                                                    Ja się może zapytam wprost: kto to jest "zawodowy forumowicz" i dlaczego admini
                                                    są "zawodowcami", a nie-admini - nie?
                                                    Jak czytam dalej, już nie ma mowy o profesji, tylko jest o "poziomie". Czyli
                                                    zmieniamy definicję w trakcie zabawy? Dobre, dobre, za chwilę okaże się, że na
                                                    moje "3 bez atu" ty odpowiesz "szach" i wbijesz mi wszystkie karty do środkowej
                                                    łuzy ;)
                                                    Do tego jeszcze czytam, że kolega delegat szerokich mas forumowych ma misję.
                                                    Gratuluję, trzymajcie kurs, kolego, a partia o was nie zapomni.
                                                    Wybacz, byłem na grzybach, nie zauważyłem cudzych wynurzeń na mój temat, ale
                                                    skoro ktoś zaszczyca mnie swoją uwagą, a na dodatek ciebie wspiera, to dlaczego
                                                    piszesz o tym kimś per "kupa"? No nieładnie, a do tego śmierdzi.
                                                    Kasować postów to ja tutaj nie mogę, poza tym - tak prywatnie - zupełnie nie
                                                    leży to w moim interesie. Gdy w telewizorze leci kabaret, a najlepiej absurdalny
                                                    humor, to też się nie przełączam.
                                                    Dawaj dalej, jesteś w tym niezły ;)
                                                  • messja a tak naprawde 27.08.05, 23:37
                                                    to caly problem mozna sprowadzic do jednego zdania:

                                                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=654&w=14514273&a=14525745
                                                  • zamek co nie zmienia faktu 27.08.05, 23:59
                                                    że określenie "forumowicz - profesjonalista" jest nietrafne. "Profesjonalnie"
                                                    czyli "zawodowo" czyli "wykonując dany zawód" czyli "pracując"; a tymczasem
                                                    pisanie na forum nie jest pracą, zaś jego czytanie - jest pracą wyłącznie dla
                                                    osób związanych stosunkiem pracy w tym przypadku z Agorą.
                                                  • maksimum Re: co nie zmienia faktu ZE NIC NIE KUMASZ 29.08.05, 19:11
                                                    zamek napisał:

                                                    > że określenie "forumowicz - profesjonalista" jest nietrafne. "Profesjonalnie"
                                                    > czyli "zawodowo" czyli "wykonując dany zawód" czyli "pracując"; a tymczasem
                                                    > pisanie na forum nie jest pracą, zaś jego czytanie - jest pracą wyłącznie dla
                                                    > osób związanych stosunkiem pracy w tym przypadku z Agorą.

                                                    Robienie zakupow tez nie jest praca,ale czy ktos zechce te zakupy dla ciebie
                                                    zrobic za darmo?
                                                  • zamek i znowu te wrzaski w tytule, ale już trudno... 29.08.05, 21:13
                                                    ...spuszczam na to zasłonę miłosierdzia.
                                                    maksimum napisał:
                                                    > Robienie zakupow tez nie jest praca,ale czy ktos zechce te zakupy dla ciebie
                                                    > zrobic za darmo?
                                                    Owszem, znalazłoby się parę osób... ja im też robię zakupy, nic nie chcąc w
                                                    zamian, i tak sobie nawzajem pomagamy.
                                                    A teraz poproszę o wyjaśnienie sensu tej niebosiężnej przenośni o zakupach, bo
                                                    jest on tak głęboko ukryty, że w ogóle go nie dostrzegam ;P
                                                  • maksimum TOBIE PRZYKLADY NIE POMOGA,BO NIE MYSLISZ 30.08.05, 04:58
                                                    zamek napisał:

                                                    > ...spuszczam na to zasłonę miłosierdzia.
                                                    > maksimum napisał:
                                                    > > Robienie zakupow tez nie jest praca,ale czy ktos zechce te zakupy dla cie
                                                    > bie zrobic za darmo?
                                                    > Owszem, znalazłoby się parę osób... ja im też robię zakupy, nic nie chcąc w
                                                    > zamian, i tak sobie nawzajem pomagamy.

                                                    Nawzajem,znaczy raz ty im ,raz oni tobie,a ja mowilem o nieodwzajemnionym
                                                    robieniu zakupow komus.

                                                    > A teraz poproszę o wyjaśnienie sensu tej niebosiężnej przenośni o zakupach, bo
                                                    > jest on tak głęboko ukryty, że w ogóle go nie dostrzegam ;P

                                                    Ty wielu innych,prostszych rzeczy nie rozumiesz,to moze sie juz nie wysilaj.

                                                  • zamek och, jakaż porażająco kompetentna odpowiedź! 30.08.05, 10:21
                                                    Ta błyskotliwość! Ta argumentacja! Ta jakże wyrafinowana kultura! Oto i normy,
                                                    które powinny przyświecać wszystkim użytkownikom forum! Zawodowcom i
                                                    profesjonalistom, erm... tego... amatorom! Dał nam przykład maksimum, jak pisać
                                                    mamy!
                                                    Niech żyje Wyższa Szkoła Dobrych Manier i Ogłady messji i maksimum ;)
                                                  • maksimum Z TALENTEM TRZEBA SIE URODZIC. 30.08.05, 21:23
                                                    zamek napisał:

                                                    > Niech żyje Wyższa Szkoła Dobrych Manier i Ogłady messji i maksimum ;)

                                                    Dobrych manier i oglady mozesz sie od pary prezydenckiej nauczyc,ktora wlasnie
                                                    teraz promuje Cimoszewicza na prezia.Walesa przez 5 lat uczyl sie manier i
                                                    oglady w palacu i tez mu nie pomoglo.
                                                    A z talentem ,to trzeba sie urodzic.


                                                  • jaa_ga Re: Z TALENTEM TRZEBA SIE URODZIC. 30.08.05, 21:32
                                                    Talent jest darem. Nie zasługą.
                                                  • maksimum Re: Z TALENTEM TRZEBA SIE URODZIC. 30.08.05, 22:55
                                                    jaa_ga napisała:

                                                    > Talent jest darem.

                                                    Darem od rodzicow.

                                                    > Nie zasługą.

                                                    Trzeba sobie zasluzyc ,na urodzenie sie w dobrej rodzinie.
                                                  • jaa_ga Re: Z TALENTEM TRZEBA SIE URODZIC. 31.08.05, 00:28
                                                    ".. Trzeba sobie zasluzyc ,na urodzenie sie w dobrej rodzinie."
                                                    ************
                                                    A niby jak? Przed urodzeniem?
                                                    No to rzeczywiście geniusz z Ciebie...
                                                    PS. Ten przecinek w cytowanym zdaniu jest niepotrzebny:)
                                                  • zamek Re: Z TALENTEM TRZEBA SIE URODZIC. 30.08.05, 22:10
                                                    maksimum napisał:
                                                    > Dobrych manier i oglady mozesz sie od pary prezydenckiej nauczyc,ktora wlasnie
                                                    > teraz promuje Cimoszewicza na prezia.
                                                    Jak rozumiem, świecą dla ciebie przykładem i ty uczysz się od nich?
                                                  • maksimum Re: Z TALENTEM TRZEBA SIE URODZIC. 30.08.05, 23:01
                                                    zamek napisał:

                                                    > maksimum napisał:
                                                    > > Dobrych manier i oglady mozesz sie od pary prezydenckiej nauczyc,ktora wl
                                                    > asnie teraz promuje Cimoszewicza na prezia.
                                                    > Jak rozumiem, świecą dla ciebie przykładem i ty uczysz się od nich?

                                                    Zle zrozumieles.
                                                    Wystarczy byc przecietnym,by nauczyc sie manier i oglady,a nastepnie
                                                    popularnosc wsrod przecietnych czyni z przecietniaka prezydenta.

                                                    Chyba zauwazyles,ze John Kerry mial duzo wieksza oglade i maniery niz Bush i w
                                                    EUropie byl duuuuuuzo bardziej popularny niz Bush,a jednak w USA przegral.
                                                  • zamek taak 31.08.05, 01:07
                                                    Doświadczyłem twojej ogłady i manier. Wróżę ci oszałamiającą karierę i
                                                    popularność...
                                                  • maksimum Re: taak 31.08.05, 02:56
                                                    zamek napisał:

                                                    > Doświadczyłem twojej ogłady i manier.

                                                    Nie bede ukrywal,ze potrafie tez byc bezposredni w obywciu.

                                                    > Wróżę ci oszałamiającą karierę i popularność...

                                                    To jest juz faktem dokonanym.
                                                  • jaa_ga Re: taak 31.08.05, 10:27
                                                    Maksimum...czy fakt może być niedokonany?

                                                  • zamek Re: taak 31.08.05, 11:58
                                                    maksimum napisał:

                                                    > Nie bede ukrywal,ze potrafie tez byc bezposredni w obywciu.
                                                    Aha, to znaczy, że nie doświadczyłem jeszcze twojej ogłady i manier, tylko
                                                    raczej "obywcia"... "obucia"?
                                                  • messja maksimum, ze tez ci nie szkoda czasu 31.08.05, 12:53
                                                    na dyskusje z jakims mocno przemeczonym (zeby sie nie wyrazac dosadnie) aesem,
                                                    ktory nie tylko sam niejednokrotnie lamie netykiete chamskimi wpisami, ale i
                                                    wyznaje:

                                                    -ze ma obsesje wiec do niektorych osob wrecz "musi" pisac w chamski sposob
                                                    -ze sie leczyl i wyleczyl (podobno)
                                                    -ze pomimo chamstwa jaki tutaj notorycznie prezentuje jest zbyt wrazliwy, by
                                                    zniesc ksywke "palacyk"

                                                    po czym wdaje sie w wielodniowa dyskusje, ktora ma na celu udowdnic, ze skoro
                                                    mu sie za prace spoleczna nie placi, to nie rozumie slowa "profesjonalizm"... i
                                                    w zwiazku z tym moze pisac co mu sie zywnie podoba.
                                                    wreszcie wyszukuje bledy literowe w postach adwersarzy, zeby sie podeprzec
                                                    waznym argumentem w dyskusji na temat oglady i dobrych manier.

                                                    czy nie masz czegos bardziej produktywnego do roboty niz zajmowac sie tym co
                                                    mysli o tobie cos takiego, i jakby tego bylo malo: pewna "pani" (ktora jak sama
                                                    wyznaje) "pracuje na rogu"?
                                                  • maksimum Re: maksimum, ze tez ci nie szkoda czasu 31.08.05, 18:21
                                                    Masz racje,tym bardziej ze on coraz mniej rozumie,jakby sie cofal w rozwoju.
                                                  • Gość: szkodliwy Re: maksimum, ze tez ci nie szkoda czasu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.08.05, 18:58

                                                    > na dyskusje z jakims mocno przemeczonym (zeby sie nie wyrazac dosadnie) aesem,
                                                    > ktory nie tylko sam niejednokrotnie lamie netykiete chamskimi wpisami, ale i
                                                    > wyznaje:

                                                    Widocznie chciał się dostosować poziomem do uczestników tego forumm. W
                                                    szczególności messji.

                                                    >
                                                    > -ze ma obsesje wiec do niektorych osob wrecz "musi" pisac w chamski sposob

                                                    Tak jak messja. Np. w stosunku do szkodnika, tebe czy betty.

                                                    > -ze sie leczyl i wyleczyl (podobno)

                                                    No to inaczej niż messja. Nikt nie słyszał, aby się leczyła. Ani tym bardziej,
                                                    by się wyleczyła.

                                                    > -ze pomimo chamstwa jaki tutaj notorycznie prezentuje jest zbyt wrazliwy, by
                                                    > zniesc ksywke "palacyk"

                                                    Tak jak messja. Wypominająca wszelkie niedokładności i pomyłki we własnym nicku
                                                    (np. anieli).

                                                    >
                                                    > po czym wdaje sie w wielodniowa dyskusje,

                                                    Tak jak messja. Vide: wiekszość wątków na fom.


                                                    > wreszcie wyszukuje bledy literowe w postach adwersarzy, zeby sie podeprzec
                                                    > waznym argumentem w dyskusji na temat oglady i dobrych manier.

                                                    Tak jak messja. Vide: anielA.

                                                    Muszę przyznać, że do siebie pasujecie. Chamski aes i pierwsza idiotka forum.
                                                    Wróżę długi i gorący romans.
                                                  • messja o, robak 31.08.05, 20:13
                                                    a jaki odwazny! ze zalogowac sie zapomnial:)
                                                  • szkodliwy1 Re: o, robak 31.08.05, 20:25
                                                    zapominalska ta messja

                                                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=654&w=28352724&a=28396079
                                                  • messja tylko, ze ja pisze pod jednym 31.08.05, 20:35
                                                    nickiem.

                                                    a robaki maja powodody by nicki ciagle zmieniac.
                                                    takie sa odwazne:P
                                                  • zamek Re: maksimum, ze tez ci nie szkoda czasu 31.08.05, 20:39
                                                    messja napisała o mnie m. in.:
                                                    > -ze ma obsesje
                                                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=654&w=28053101&a=28159329
                                                    messjo, jak tam ci idzie czytanie ze zrozumieniem? posłuż się powyższym linkiem
                                                    i przyswój.
                                                    > wiec do niektorych osob wrecz "musi" pisac w chamski sposob
                                                    ciekawe, dlaczego te osoby potrafią pisać tylko w taki sposób; zadałem sobie
                                                    ostatnio trochę trudu i poczytałem twoje wątki; nie znalazłem żadnego, który
                                                    miałby cokolwiek wspólnego z kulturą; jeżeli nawet odnosisz się z szacunkiem czy
                                                    sympatią do rozmówcy, to przynajmniej tematem jest obsobaczenie i obrzyganie
                                                    osób trzecich; nie wymagaj ode mnie zatem kwiatów czy krasomówstwa, po prostu
                                                    nie zasługujesz na inne traktowanie niż to, którym sama wobec niemal wszystkich
                                                    epatujesz; śmiem twierdzić, że to jest po prostu język, którym się porozumiewasz
                                                    i w którym myślisz, a zatem piszę w sposób dla ciebie najbardziej zrozumiały;
                                                    > -ze pomimo chamstwa jaki tutaj notorycznie prezentuje jest zbyt wrazliwy, by
                                                    > zniesc ksywke "palacyk"
                                                    po prostu przekręcanie nicka jest dla mnie tym samym, co przezywanie - wyrazem
                                                    braku elementarnej kultury i konieczności zniżania się do chwytów prymitywnych i
                                                    obraźliwych; chyba że masz 5 lat, bo u osób w tym wieku taki rodzaj "kultury"
                                                    jest na porządku dziennym
                                                    nie szkoda mi czasu na potępianie plugawych zachowań; i nie będzie mi go szkoda,
                                                    zapewniam
                                                  • zamek ps 31.08.05, 20:41
                                                    chciałem przeprosić wszystkie dobrze wychowane pięcioletnie dzieci; wszak nie
                                                    każdego rodzice nauczyli przezywać innych
                                                  • zamek byłbym niesprawiedliwy 31.08.05, 20:46
                                                    pardon, ten jeden wpis jest wyjątkiem:
                                                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=654&w=28053101&a=28204783
                                                  • messja maksimum, sam widzisz teraz, ze 31.08.05, 20:54
                                                    zamek napisał:


                                                    > nie szkoda mi czasu na potępianie plugawych zachowań; i nie będzie mi go
                                                    szkoda
                                                    > ,
                                                    > zapewniam

                                                    trzeba byc faktycznie mocno zmeczonym (efemizm) by w jednym watku plugawo sie
                                                    zachowywac a zaraz potem pisac cos takiego.

                                                    ale jak juz mowilam, mnie szkoda czasu na dyskusje z czyms takim.

                                                    ps.
                                                    tak sobie mysle: to nawet dobrze, ze palacyka nie wycieli. nigdy sie nie wylga
                                                    z chamstwa i glupoty.
                                                  • zamek maksimum, sam widzisz teraz, ze 31.08.05, 20:58
                                                    wyłożenie messji kawy na ławę, jak się zachowuje i jak traktuje innych, ot po
                                                    prostu powiedzenie jej prawdy, jest dla niej chamstwem i głupotą...
                                                  • messja tylko jedno 31.08.05, 21:13
                                                    zamek napisał:

                                                    > wyłożenie messji kawy na ławę, jak się zachowuje i jak traktuje innych, ot po
                                                    > prostu powiedzenie jej prawdy, jest dla niej chamstwem i głupotą...

                                                    twoich postow z tego watku nikt jeszcze nie wycial... aesie.
                                                    kazdy ma prawo do wlasnej oceny, wiec nie ma co zdzierac gardlo by pokreslac
                                                    jaki to poziom. nawet admini, ktorzy pielegnujac twoje zachowania niestety
                                                    nikomu przyslugi nie robia.
                                                    na szkodniku tez sie przejechali i widac nie chca sie uczyc na wlasnych bledach.
                                                    to jednak ich piaskownica... wiec moga zniej zrbic nawet USTEP.
                                                  • Gość: szkodliwy Re: maksimum, sam widzisz teraz, ze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.08.05, 21:15
                                                    nigdy sie nie wylga
                                                    > z chamstwa i glupoty.
                                                    >

                                                    Jak messja z usiłowania powstrzymania zabijania głupoty? W stosunku do swojej
                                                    osoby się jej udało. Jej głupota ma się świetnie. Co widać i czuć.
                                                  • messja no i co robaku 31.08.05, 21:24
                                                    wciaz odwagi brak, za to entuzjazmu duzo? mozesz podskakiwac sobie malutki, az
                                                    sie spocisz bo szkoda mi na takie nic czasu.
                                                  • Gość: szkodliwy Re: no i co robaku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.08.05, 21:35
                                                    To po co odpisujesz? messjowa logika?
                                                  • messja na marginesie taka refleksja mnie naszla: 01.09.05, 02:03
                                                    niektorzy do tego stopnia potrafia sie zeszmacic, ze mimo duzej przewagi w
                                                    postaci opiekunczych ramion admina, upadaja ciagle do poziomu pacynki.

                                                    widac nigdzie nie konczy sie granica strachu, glupoty i braku szacunku do
                                                    samego siebie...
                                                  • Gość: szkodliwy na marginesie taka refleksja messje naszla IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.09.05, 19:10
                                                    na marginesie taka refleksja mnie naszla

                                                    Całkiem słusznie naszła cię w tym miejscu. Bo tam właśnie sie znajdujesz.
                                                  • Gość: szkodliwy Re: maksimum, ze tez ci nie szkoda czasu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.08.05, 21:12
                                                    > messjo, jak tam ci idzie czytanie ze zrozumieniem?

                                                    Nie trudź się. W ogóle jej nie idzie.
                                                    I tak nie rozumie zdecydowanej wiekszości tego, co się tu pisze. Co nie
                                                    przeszkadza jej komentować.
                                        • jureek Re: widzę, drogi zamku 26.08.05, 10:09
                                          Gość portalu: przechodzień napisał(a):

                                          > jureek napisał:
                                          >
                                          > > Mogę oceniać zachowanie aesa na forum ale nie będę korelował zachowania n
                                          > a
                                          > > foru mz informacją o wyleczonej chorobie.
                                          >
                                          > Skoro tak przedstawiasz sytuację, ok, przekonałeś mnie do swojego.

                                          Cieszę się :)))
                                          Pozdrawiam
                                          Jura
                                          • messja jurku 26.08.05, 10:22
                                            jureek napisał:

                                            > Gość portalu: przechodzień napisał(a):
                                            >
                                            > > jureek napisał:
                                            > >
                                            > > > Mogę oceniać zachowanie aesa na forum ale nie będę korelował zachow
                                            > ania n
                                            > > a
                                            > > > foru mz informacją o wyleczonej chorobie.
                                            > >
                                            > > Skoro tak przedstawiasz sytuację, ok, przekonałeś mnie do swojego.
                                            >
                                            > Cieszę się :)))
                                            > Pozdrawiam
                                            > Jura

                                            widzisz: dzialasz jako lagodny balsam na niektore rogate dusze:)
                                          • messja z drugiej strony jurku 26.08.05, 10:43
                                            jureek napisał:

                                            > Gość portalu: przechodzień napisał(a):
                                            >
                                            > > jureek napisał:
                                            > >
                                            > > > Mogę oceniać zachowanie aesa na forum ale nie będę korelował zachow
                                            > ania n
                                            > > a
                                            > > > foru mz informacją o wyleczonej chorobie.
                                            > >


                                            sam fakt zapodania takiej a nie innej informacji (jesli to informacja) wydaje
                                            sie sam w sobie brudnym zagraniem.
                                            przypomina mi to szkodnika ktory w jakies awanturze sam, nieproszony chwalil
                                            sie, ze jego zona poszla do szpitala, albo przynosil zdjecia rodziny na lince
                                            tutaj, na forum.
                                            wydaje mi sie, ze tym latwym sposbem sam atakujac (jak widzisz nie ma przed tym
                                            wiekszych oporw) wiarze przeciwnikom rece. trzeba z nim bowiem teraz uwazac bo
                                            kazde niemal slowo moze bys odczytane jako aluzja do jego traumatycznych
                                            przezyc. i nie wazne bedzie jak faktycznie glupie, chamskie czy bez sensu jest
                                            to co on sam na forum mowi.
                                            • zamek ech, i od pieca... 26.08.05, 10:56
                                              Dziwię się, czemu uważasz podanie przeze mnie prawdy o sobie za "brudne
                                              zagranie". Tak było i nie mam co się z tym ukrywać. W moim pojęciu brudną
                                              zagrywką w kontaktach międzyludzkich jest właśnie chociażby chęć poniżenia
                                              rozmówcy przez kwalifikowanie go do leczenia psychiatrycznego. Stosowanie
                                              takiego argumentu wobec kogokolwiek (messji, jurka, maksimum, zamka etc.) jest,
                                              jak już powyżej wspomniałem, obmierzłe i, delikatnie mówiąc, nienajciekawiej
                                              świadczy o stosującym taką argumentację. Poza tym, jak widać na rozpatrywanym
                                              przykładzie, można się przy okazji postrzelić w stopę...
                                            • jureek Re: z drugiej strony jurku 26.08.05, 11:04
                                              messja napisała:

                                              > sam fakt zapodania takiej a nie innej informacji (jesli to informacja) wydaje
                                              > sie sam w sobie brudnym zagraniem.
                                              > przypomina mi to szkodnika ktory w jakies awanturze sam, nieproszony chwalil
                                              > sie, ze jego zona poszla do szpitala, albo przynosil zdjecia rodziny na lince
                                              > tutaj, na forum.
                                              > wydaje mi sie, ze tym latwym sposbem sam atakujac (jak widzisz nie ma przed tym
                                              >
                                              > wiekszych oporw) wiarze przeciwnikom rece. trzeba z nim bowiem teraz uwazac bo
                                              > kazde niemal slowo moze bys odczytane jako aluzja do jego traumatycznych
                                              > przezyc. i nie wazne bedzie jak faktycznie glupie, chamskie czy bez sensu jest
                                              > to co on sam na forum mowi.

                                              Takie mogą być rzeczywiście skutki podanej informacji. Nie sądzę jednak, żeby w
                                              przypadku Zamka była to celowa manipulacja w celu związania rąk adwersarzom. Po
                                              prostu tak wyszło w ferworze dyskusji.
                                              Pozdrawiam
                                              Jura
                                              • messja Re: z drugiej strony jurku 26.08.05, 11:47
                                                jureek napisał:

                                                >
                                                > Takie mogą być rzeczywiście skutki podanej informacji. Nie sądzę jednak, żeby
                                                w
                                                > przypadku Zamka była to celowa manipulacja w celu związania rąk adwersarzom.
                                                Po
                                                > prostu tak wyszło w ferworze dyskusji.

                                                przesledz jeszcze raz wymiane postow i zastanow sie gdzie masz tam "ferwor"
                                                czy "dyskusje". moze na celowa manipulacje zamek jest zbyt... otwarty, ale
                                                mysle, ze instynktownie zagral nieczysto. nie wyglada mi na milego i wrazliwego
                                                pana, ktorego nagle szczegolnie mocno zabolala moja uwaga o poziomie tutejszych
                                                aesow. przypomnij sobie jakimi slowy czesto zaczepia. by nie szukac daleko:
                                                chociazby na tym watku i... przemysl to jeszcze.
                                                • messja ps. 26.08.05, 11:55
                                                  sam widzisz teraz, ze nie warto niczego tlumaczyc jadze skoro ma ona az tak
                                                  alemantarne problemy ze zrozumieniem na czym polega dyskusja miedzy dwiem
                                                  doroslymi osbami.
                                                • jureek Re: z drugiej strony jurku 26.08.05, 12:40
                                                  messja napisała:

                                                  > przesledz jeszcze raz wymiane postow i zastanow sie gdzie masz tam "ferwor"
                                                  > czy "dyskusje". moze na celowa manipulacje zamek jest zbyt... otwarty, ale
                                                  > mysle, ze instynktownie zagral nieczysto.

                                                  Mniej więcej o to mi chodziło. Instynktowne zagranie, a nie zamierzona manipulacja.

                                                  > nie wyglada mi na milego i wrazliwego
                                                  >
                                                  > pana, ktorego nagle szczegolnie mocno zabolala moja uwaga o poziomie tutejszych
                                                  >
                                                  > aesow. przypomnij sobie jakimi slowy czesto zaczepia. by nie szukac daleko:
                                                  > chociazby na tym watku i... przemysl to jeszcze.

                                                  A ja przypomniałem sobie reakcję Zamka na mój wątek pod (żartobliwym w
                                                  założeniu) tytułem "Kropka do raportu" i myślę sobie, że być może on
                                                  rzeczywiście każdą niepochlebną wypowiedź o aesach traktuje bardzo osobiście, bo
                                                  i wtedy zareagował tak, jakby go to osobiście dotknęło. Nawet to rozumiem
                                                  psychologicznie, no bo "jak to, my tutaj poświęcamy wolny czas, żeby forum nie
                                                  było szambem, a forumowicze zamiast nas na rękach za to nosić, to jeszcze
                                                  wybrzydzają".
                                                  A forma demonstrowania owego gotknięcia to już zupełnie inna sprawa.
                                                  Pozdrawiam
                                                  Jura
                                                  • messja Re: z drugiej strony jurku 26.08.05, 12:56
                                                    jureek napisał:

                                                    >
                                                    > A ja przypomniałem sobie reakcję Zamka na mój wątek pod (żartobliwym w
                                                    > założeniu) tytułem "Kropka do raportu" i myślę sobie, że być może on
                                                    > rzeczywiście każdą niepochlebną wypowiedź o aesach traktuje bardzo osobiście,
                                                    b
                                                    > o
                                                    > i wtedy zareagował tak, jakby go to osobiście dotknęło. Nawet to rozumiem
                                                    > psychologicznie, no bo "jak to, my tutaj poświęcamy wolny czas, żeby forum nie
                                                    > było szambem, a forumowicze zamiast nas na rękach za to nosić, to jeszcze
                                                    > wybrzydzają".

                                                    ja znowu pamietam zupelnie nagle (nie znalam go wczesniej, ani o nim nie
                                                    slyszalam) ataki na mnie, przy zupelnie malo znaczacych moich wpisach (np. jak
                                                    ten tutaj). to nie sa wpisy czlowieka tylko oburzonego, ze mu sie cos zarzuca
                                                    to sa absolutnie personalne i niczym nie uzasadnione (oprocz zapewne
                                                    odpowiedniego szkolenia anty_messja) wybuchy chamstwa i agresji. gdzies napisal
                                                    nawet, ze bedzie sie przyzwoicie zachowywal dopiero jak mnie stad calkowiecie
                                                    wyrzuca (niedokladne slowa) itp. itd. to przeciez wiecej niz urazona godnosc
                                                    aesa!
                                              • jaa_ga Re: z drugiej strony jurku 26.08.05, 11:49
                                                Bądź grzeczny, Rycerzu, bo dama tupie nóżką