Dodaj do ulubionych

Uzeranie sie z aesami

08.12.05, 01:49
Aesy to poglebiajaca sie beznadzieja. Naprawde, szkoda portalu i jego
osiagniec. Pamietamy przeciez czasy, ze aesow nie bylo i fora mialy sie
swietnie, przyciagajac setki ciekawych dyskutantow.

Trzeba ograniczyc wladze aesow do usuwania spamu typu "Piotrusiowego" oraz,
ewentualnie, postow naruszajacych w sposob wyrazny prawo. Ich ingerencje w
watki, powiedzmy, merytoryczne - gdzie uzytkownicy w rozny sposob sie
sprzeczaja, broniac swych pogladow badz krytykujac oponentow - sa bez sensu.

Zawodowi admini, przemyslcie to. Nie pozwolcie, aby portal (czyli fora)
zamienil sie w przedszkole. W dodatku nudne.
Obserwuj wątek
    • tebe Re: Uzeranie sie z aesami 08.12.05, 09:17
      Witaj

      Masz sporo racji ale granica jest bliżej a nie dalej.
      Tylko tych pozostałych elementów nie musi zapewniać kasowanie.
      Nawiasem mówiąc, zwykle chciałeś, żeby był jakiś admin na stałe.
      • bellima Re: Uzeranie sie z aesami 08.12.05, 09:25
        Alez moze byc admin na stałe. Od spamow, czy watkow łamiących prawo. A nie do
        wtrącania sie do zwyklych rozmow forumowiczow.
      • sceptyk Nawiasem odpowiadajac 09.12.05, 00:08
        tebe napisał:

        > Nawiasem mówiąc, zwykle chciałeś, żeby był jakiś admin na stałe.

        Prawdą jest, ze zawsze bylem za tym, aby usuwac okrutne bluznierstwa K52 z
        forum - jako, ze byly one pogwalceniem polskiego prawa.

        Uznaje tez potrzebe istnienia adminow - czyscicieli for. Aesy nie sa jednak w
        stanie spelniac tej sluzebnej roli wobec uzytkownikow i kierownictwa portalu -
        czyli wyrzucac spam oraz watki/posty naruszajace w sposob razacy prawo. Oni
        maja cele wzniosle - WYCHOWYWANIA nas. I w zwiazku z tym POUCZANIA, KARANIA.
        Kazcie im jedynie sprzatac, to sobie pojda. Bo nie beda mieli WŁADZY nad nami.
        Oj Tebe, Tebe, malo znasz jeszcze zycie.

        Uklony dla malzonki.

        sc-k
        • bellima Re: Nawiasem odpowiadajac 09.12.05, 08:46
          O, dokładnie.
          Jeśli tak ma zostac to wnioskuje w taki razie o zmiane nazw forów.
          Nie ma sensu nazywać je "Kraj", "Mężczyzna", itd
          Należy je nazwać: "Forum Pana i Władcy XX", "Forum Pana i Władcy Pascala", itd



    • bellima Re: Uzeranie sie z aesami 08.12.05, 09:22
      sceptyk napisała:

      > Trzeba ograniczyc wladze aesow do usuwania spamu typu "Piotrusiowego" oraz,
      > ewentualnie, postow naruszajacych w sposob wyrazny prawo. Ich ingerencje w
      > watki, powiedzmy, merytoryczne - gdzie uzytkownicy w rozny sposob sie
      > sprzeczaja, broniac swych pogladow badz krytykujac oponentow - sa bez sensu.
      > Zawodowi admini, przemyslcie to. Nie pozwolcie, aby portal (czyli fora)
      > zamienil sie w przedszkole. W dodatku nudne.


      Zgadzam się z powyższym.

      Ale jak na razie do aesow niewiele dociera z podnoszonych juz tego typu postulatow.

      Decydowanie przez np osobnika typu Pascal
      o tym która i czyja wypowiedz (nie bedąca spamem, ani wulgaryzmem itp) "nadaje
      się" na JEGO(?) forum
      i ktorych forumowiczow SOBIE(?) na SWOIM(?) forum zostawi a ktorych wgoni
      wycinaniem i bezczelnym ingerowaniem w wiekszosc ich wypowiedzi
      to jakieś nieporozumienie.

      Proponuje by Pascal załozył sobie prywatne forum ktore bedzie ksztaltowal na
      obraz i podobienstwo swoje
      a od np FMen się łaskawie odczepił. To najlepsze co moze zrobić.
      • tebe Re: Uzeranie sie z aesami 08.12.05, 11:02
        Jeśli mówisz o konkretnym przypadku, to już mów konkretnie, bo taka ogólna
        ocena często pochodzi z "poszkodowanego" źródła i warto na nią spojrzeć z
        dwóch stron.

        Problem w tym, że admin musi jednak działaniem subtelnem sprawiać, by na forum
        toczyły się dyskusje tematyczne a nie pyskówki personalne. Twardo stoimy na tym
        stanowisku.
        Czasem taki stan jest naturalnym i nic nie trzeba robić, sytuacja jednak staje
        się gęsta, gdy forum jest popularne.

        Problem w subtelnościach tkwi.
        • bellima Re: Uzeranie sie z aesami 08.12.05, 11:10
          Nie wypowiadam sie o przypadkach ktorych nie znam tylko o tych ktore znam.

          Chocby np taki maly wateczek o ktory juz obok pytam:
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=654&w=33134343
          Gdzie tu widzisz pyskówkę personalną?

          Właśnie, problem moze i w sybtelności tkwi. Gruboskórnym i aroganckim wobec
          forumowiczow moderatorom nalzey podziekowac za dzialalnosc bo szkodza ogólowi.
          • tebe Re: Uzeranie sie z aesami 08.12.05, 13:38
            Subtelnością jest kontekst. Raz bym taki wątek usunął, a raz nie. To zależy
            od wielu czynników: tematu forum, jego kultury czyli uogólnionego otoczenia.

            Nie przymierzając: z Audio Video spokojne mógłby wylecieć.

            Pozdrawiam
            • bellima Re: Uzeranie sie z aesami 08.12.05, 13:41
              Oczekuje jasnej odpowiedzi czy:

              1. ten wątek powinien wylecieć z Forum Mezczyzna, (nie byl zdublowany, nie byl
              spamem, itd.)
              2. ktore pojedyncze wypowiedzi z tego wątku zlamaly regulamin lub netykietę i
              nalezalo je usunac.

              • tebe Re: Uzeranie sie z aesami 08.12.05, 19:35
                No to widzisz, wcale nie ma powodów, dla których miałabyś się jej doczekać.
                Nie robimy tu ćwiczeń na wykombinowanych przykładach, proszę o wyrozumiałość.
                Jest natomiast sposób na zadanie pytania dlaczego coś wyleciało.
                Pozdrawiam
                • bellima Re: Uzeranie sie z aesami 09.12.05, 08:30
                  Czyli sprzatanie pod dywan brudow waszych pracownikow,
                  zeby przypadkiem ogol forumowiczow nie przeczytał tutaj, ze moderator usuwa
                  watki niesprawiedliwie i czepiajac sie OSOB a nie tresci wypowiedzi?
                  Nie wstyd ci za takich pracownikow?
                  Uwazasz,ze oni maja byc Twoja rowniaz wizytowką?

                  Druga sprawa-
                  chyba czegos nie zauwazyles -NIE TYLKO JA CHCE WIEDZIEC czy wypowiedzi na tym
                  watku sa sprzeczne z Netykieta.
                  Bedziesz udawal ze nie ma problemu??
                  • bellima a tu tez cos czeka na m.in. Twoj komentarz 09.12.05, 08:31
                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=654&w=33066911&a=33172466
                  • tebe Re: Uzeranie sie z aesami 09.12.05, 11:47
                    Cały czas problem dotyczy tego, że rozmawiamy o abstrakcji.
                    Mogę Ci powiedzieć, dlaczego coś wyleciało ale tylko wiedząc dokładnie co i
                    skąd.

                    Poza tym sprawiedliwość nie jest czymś uniwersalnym.
                    • bellima Re: Uzeranie sie z aesami 09.12.05, 12:06
                      tebe napisał:

                      > Cały czas problem dotyczy tego, że rozmawiamy o abstrakcji.

                      Nie rozmawiamy o abstrakcji. Rozmawiamy o poczynaniach moderatorow na
                      przykladzie wątku bynajmniej nie abstrakcyjnego.
                      Podalam dane, miejsce wątku, treści wypowiedzi, ktore powinny Ci wystarczyć do
                      oceny czy taki wątek i takie wypowiedzi w wątku sa zgodne z regulaminem i
                      netykietą forum.
                      Co jeszcze mam Ci podać? KTO te wypowiedzi zamieścił?? I KTO usunął?
                      O TO Ci chodzi?

                      Ciągle domagacie się od osób niezadowolonych "dowodow winy moderatorów".
                      DOWODY WY macie na dyskach. Z NASZYCH ekranow zostały usunięte bez śladu.
                      Przedstawiamy Wam szczątkowe zachowane ślady DOWODÓW i co otrzymujemy w zamian??
                      Totalną waszą ignorancje i zwlekanie na przeczekanie aż sprawa sama przyschnie.


                      > Mogę Ci powiedzieć, dlaczego coś wyleciało ale tylko wiedząc dokładnie co i
                      > skąd.
                      > Poza tym sprawiedliwość nie jest czymś uniwersalnym.

                      A Netykiety i Regulaminu tez nie uznajesz za cos uniwersalnego w tym miejscu??
                      • tebe Re: Uzeranie sie z aesami 09.12.05, 14:55
                        Tam?
                        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=654&w=33134343&a=33134343

                        Nie ma tego o czym pisałem. Interesuje mnie konkretny wątek.
                        • jureek Re: Uzeranie sie z aesami 09.12.05, 15:06
                          tebe napisał:

                          > Tam?
                          > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=654&w=33134343&a=33134343
                          >
                          > Nie ma tego o czym pisałem. Interesuje mnie konkretny wątek.

                          Czego konkretnie tam nie ma? Nie ma nicków autorów i nie ma daty i godziny
                          wysłania postu. Bez tych danych nie potrafisz odpowiedzieć?
                          Wytłumacz może jeszcze w jaki sposób zwykły użytkownik ma Ci podać konkretny
                          link do konkretnego wyciętego wątku. W hackerstwo mamy się bawić, czy jak?
                          Pozdr.
                          Jura

                          • eela Re: Uzeranie sie z aesami 09.12.05, 15:26
                            Przytoczenie fragmentu wątka z pamięci to jednak nie to samo, co oryginał z podanym do niego linkiem. Na ogół bywają różnice i nie dziwię się, że Tebe nie chce tego oceniać w kategorii wątka. Trudno ustosunkować się do czegoś, czego się nie widzi. We wcześniejszych postach napisał na jakiej podstawie można ocenić.
                            • jureek Re: Uzeranie sie z aesami 09.12.05, 15:36
                              eela napisała:

                              > Przytoczenie fragmentu wątka z pamięci to jednak nie to samo, co oryginał z pod
                              > anym do niego linkiem.

                              To może Ty znasz jakiś sposób na podanie linka do wyciętego wątku? Albo może
                              Szacika-Zulwia spytasz? On chwalił się kiedyś, że hakerem jest.
                              Pozdr.
                              Jura
                              • eela Re: Uzeranie sie z aesami 09.12.05, 18:23
                                Autor wątka na ogół wie, co napisał i kiedy, i może te dane podać. Wystarczą, aby wątek, nawet wycięty, zidentyfikować.
                                • jureek Re: Uzeranie sie z aesami 09.12.05, 18:42
                                  eela napisała:

                                  > Autor wątka na ogół wie, co napisał i kiedy, i może te dane podać. Wystarczą, a
                                  > by wątek, nawet wycięty, zidentyfikować.

                                  Wcześniej pisałaś coś o podawaniu linki, więc nie wykręcaj się teraz :)
                                  Jura
                                  • eela Re: Uzeranie sie z aesami 09.12.05, 19:34
                                    To był ciąg dalszy poprzedniego postu. :-) Jeśli poda dane do linka, wtedy link zostanie odnaleziony i będzie można wątek ocenić.
                        • bellima Re: Uzeranie sie z aesami 09.12.05, 15:07
                          Ale to jest konkretny wątek.
                          Mniej więcej tak wyglądał do czasu zanim przyszedł Pascal.
                          Były w nim jeszcze prawdopodobnie 2 wypowiedzi, pomiedzy obecnymi tam osobami
                          kontynuujące rozmowę ktorych nie pamietam (zostaly skasowane) wiec nie moge
                          przytoczyc. Ale wypowiedzi były w temacie (uznanym przez Pascala za "nadajacy
                          się na forum"), na temat i nawiązujace do tematu zadanego przez autorkę.
                          Jedyna ich winą było, że zostały wypowiedziane przez osoby ktore od kilku dni
                          byly u Pascala na czarnej liście i najwyrazniej niemile widziane na jego forum.
                • jureek Re: Uzeranie sie z aesami 09.12.05, 11:23
                  tebe napisał:

                  > No to widzisz, wcale nie ma powodów, dla których miałabyś się jej doczekać.

                  Jeżeli Ty powodów nie widzisz, to nie znaczy, że ich nie ma.

                  > Nie robimy tu ćwiczeń na wykombinowanych przykładach, proszę o wyrozumiałość.

                  Przykład wyglądał mi na bardzo życiowy, wcale nie wykombinowany.

                  > Jest natomiast sposób na zadanie pytania dlaczego coś wyleciało.

                  Czy ja dobrze widzę? Zachęcasz do pisania niezgodnego z regulaminem, żeby
                  sprowokować wycięcie i w ten sposób dostać możliwość zapytania, dlaczego coś
                  wyleciało?
                  Nieraz to już pisałem, ale co mi szkodzi napisać jeszcze raz. Zasadę
                  odpowiadania tylko autorom wyciętych postów uważam za chorą. Przywilejem
                  odpowiedzi obdarza się między innymi spamerów, a normalnemu użytkownikowi takiej
                  odpowiedzi się odmawia. Przypomina mi to sytuację, gdy przestępca ma więcej praw
                  niż jego ofiara.
                  Pozdrawiam
                  Jura
                  • tebe Re: Uzeranie sie z aesami 09.12.05, 11:49
                    Ten argument ostatni, to bardzo ciekawy. Cześć Jura.

                    Rozumiem, że obecnie nasz jedyny problem to "dlaczego nie wyjaśniacie". Zebrało
                    się tu kilka osób i idą w tym samym kierunku...
                    • jureek Re: Uzeranie sie z aesami 09.12.05, 15:16
                      tebe napisał:

                      > Ten argument ostatni, to bardzo ciekawy.

                      Pozostaje mieć nadzieję, że nie wykorzystasz go do uzasadnienia odmowy
                      odpowiedzi autorom wyciętych postów.

                      > Rozumiem, że obecnie nasz jedyny problem to "dlaczego nie wyjaśniacie".

                      Tego rodzaju problemów nie byłoby, gdyby aesi nadal stosowali się do tego, co Ty
                      sam kiedyś powiedziałeś - w razie wątpliwości nie wycinać, tylko zostawiać.
                      Zauważ, że nikt jakoś nie domaga się wyjaśnień, dlaczego usunięto jakiś wątek
                      Piotrusia.
                      A problem braku wyjaśnień nie jest jedyny. Mnie np. dużo bardziej intrygują
                      niedziałające jeszcze przyciski "moderuj", które już jakiś czas temu daliście
                      aesom. Ale to sprawa na osobny wątek.

                      > Zebrało
                      > się tu kilka osób i idą w tym samym kierunku...

                      Sugerujesz jakiś spisek? Z żadną z osób piszących tutaj nie kontaktuję się
                      pozaforumowo. Uwierzysz w to zapewnienie?
                      Gdybym ja był adminem i kilka osób zwracałoby mi uwagę na te same
                      niedociągnięcia, to nie doszukiwałbym się spisków, a raczej zastanowił, czy może
                      rzeczywiście coś nie poszło za daleko.
                      Pozdrawiam
                      Jura
                      • bellima Re: Uzeranie sie z aesami 09.12.05, 15:28
                        > > Zebrało
                        > > się tu kilka osób i idą w tym samym kierunku...
                        >
                        > Sugerujesz jakiś spisek? Z żadną z osób piszących tutaj nie kontaktuję się
                        > pozaforumowo. Uwierzysz w to zapewnienie?


                        :) i to jest ból. Gdybysmy wszyscy razem jakies TWA zalozyli to zapewne siłe
                        przebicia zyskalibyśmy większą. Jako jednostki ktorym sie chce tu udzielac
                        (oddzielne i niezalezne, ale tylko jednostki) widocznie nie zaslugujemy na taka
                        uwagę jak "grupy wpływów" .


                        > Gdybym ja był adminem i kilka osób zwracałoby mi uwagę na te same
                        > niedociągnięcia, to nie doszukiwałbym się spisków, a raczej zastanowił, czy
                        moż> rzeczywiście coś nie poszło za daleko.

                        no właśnie.....
                    • genoveva Re: Uzeranie sie z aesami 09.12.05, 16:13
                      tebe napisał:

                      > Rozumiem, że obecnie nasz jedyny problem to "dlaczego nie wyjaśniacie".

                      No i ... doczekamy się chociaż odpowiedzi na pytanie, czy porozmawiamy o
                      wycinaniu ? :D

                      > Zebrało się tu kilka osób i idą w tym samym kierunku...

                      Faktycznie, jak mogłam tego nie zauważyć ;)
        • genoveva Re: Uzeranie sie z aesami 08.12.05, 11:20
          > Problem w tym, że admin musi jednak działaniem subtelnem sprawiać, by na forum
          > toczyły się dyskusje tematyczne a nie pyskówki personalne. Twardo stoimy na
          tym
          > stanowisku.

          ***działaniem subtelnem ***
          Użycie przymiotnika 'subtelny' w przypadku Pascala to już totalne
          nieprozumienie :D
          <rotfl><rotfl><rotfl>
        • jureek Re: Uzeranie sie z aesami 08.12.05, 11:33
          tebe napisał:

          > Problem w tym, że admin musi jednak działaniem subtelnem sprawiać, by na forum
          > toczyły się dyskusje tematyczne a nie pyskówki personalne. Twardo stoimy na tym
          > stanowisku.

          A wiesz jak to w praktyce wygląda? Admin albo sam zauważa personalną pyskówkę,
          albo ktoś mu ją zgłasza i wycina ją. Wtedy druga strona czuje się pokrzywdzona i
          alarmuje, że admin faworyzuje tylko jedną grupę. To wywołuje następne pyskówki.
          I znowu admin coś wycina. Tym razem ktoś inny czuje się pokrzywdzony i następują
          kolejne pyskówki. W efekcie mamy więcej szumu. Gdyby admin nie ingerował 80%
          tego szumu dałoby się uniknąć.
          Co rozumiesz przez subtelne metody? Wycinanie ma być subtelną metodą?
          Jura
          • Gość: Wulkanizator Re: Uzeranie sie z aesami IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 08.12.05, 11:42
            Czyli sugestia Sceptyka o wycinaniu spamu "Piotrusiowego" i treści ewidentnie
            łamiacych prawo powinna być nieuwzgledniania. Wtedy fora przyciągna wielu
            ciekawych dyskutantów. Zgodnie z oczekiwaniem Sceptyka, głownie z miską pełną
            fekalii.
        • Gość: *** Re: Uzeranie sie z aesami IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 08.12.05, 13:26
          tebe napisał:


          >
          >działaniem ***subtelnem*** sprawiać, >

          > Problem w subtelnościach tkwi.

          I znajomosci zasad j. polskiego.

    • anaiss Re: Uzeranie sie z aesami 08.12.05, 13:29
      Są jeszcze tacy, którym chce się użerać?
    • jaa_ga A gdybyś był aesem, to cobyś powiedziała?... 09.12.05, 17:22
      Cięłabym...cięła - czy zostawiała?
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=51&w=33124471&a=33165761
      Ps. Ja zostawiłam. W końcu to Twoja, nie moja wizytówka
      • messja Re: A gdybyś był aesem, to cobyś powiedziała?... 10.12.05, 13:18
        jaa_ga napisała:

        > Cięłabym...cięła - czy zostawiała?
        > Ps. Ja zostawiłam. W końcu to Twoja, nie moja wizytówka

        pewno tym samym kierowali sie admini nie wycinajac postu, w ktorym zwierzalas
        sie gdzie pracujesz: "na rogu". szkoda jedynie, ze nie zostawili twojej bajki o
        ci..*, bo to tez byla swietna twoja wizytowka.

        a z faktu, ze po tego typu wystepach zrobili ciebie i kiedys szkodnika aesem
        wnioskuje, ze zalazy im by wizytowka dla nich na forum byla pewna okreslona
        grupa ludzi.
        powiedzmy "sybtelnych" inaczej.
        by wizytowka dla forum byla okreslona
        • messja errata: 10.12.05, 13:22
          bledy literowe i powtorzone na koncu zdanie.
        • jaa_ga Łomatko! Zombie!.. 10.12.05, 14:48
          :))))))))
      • sceptyk No, niestety. Nie udalo mi sie. 10.12.05, 15:25
        Zamarzylem sobie, ze moj post:

        ***** **** ****

        cenzura aesowska zastapi ponizszym:

        *************

        oraz odpowiednią notką, ze interwencja nastapila na skutek naruszenia przeze
        mnie art.6 pkt.8(c)regulaminu forum okreslajacego granice ekspresji przy pomocy
        gwiazdek (*), zgodnie z Netykieta.

        Czy juz za pozno? Nic sie nie da zrobic? Szkoda by bylo.

        Pozdrowienia
        sc-k
        • messja Re: No, niestety. Nie udalo mi sie. 10.12.05, 16:18
          sceptyk napisała:


          ja tam sie specjalnie jadze nie dziwie, ze odebrala twoj post osobiscie.
        • Gość: z_ochoty Re: No więc doopa blada, niestety, Septyk! :O)) IP: 202.146.15.* 12.12.05, 00:22
          Doopa blada!!!
          • sceptyk No, niestety :O)) 12.12.05, 23:24
            Gość portalu: z_ochoty napisał(a):

            > Doopa blada!!!

            A na niej Ty. Czyli pryszcz.
            • bellima Prosze te wypowiedzi ... 13.12.05, 08:45
              sceptyk napisała:

              > Gość portalu: z_ochoty napisał(a):
              >
              > > Doopa blada!!!
              >
              > A na niej Ty. Czyli pryszcz.



              ...przenieść na forum "Uroda",
              ewentualnie "Zdrowie i Choroby",
              Pascal bedzie wiedzial gdzie bo ma praktyke.
              Pryszcz może byc tylko trądzikiem
              ale równiez czarna ospą.
              Nie rozumiem co te wypowiedzi robią tutaj.

              Tebe, czy mógłbys pogonić Pascala żeby się przestał lenić!!
              Tak ładnie sprzątał równie bezczelne wypowiedzi m.inn. na FMen - a tu zostawia
              takie nieetykietowe i nie na temat i jeszcze o pryszczach a fe!!
              Skandal!! kolejny skandal!! Ach.

              • bellima Albo... 13.12.05, 08:47
                mozna też na Erotykę przenieść..
                w końcu o doopie było. Wszyscy wiedzą która to figura.

                Ja nie nie wiem gdzie przeniesc bo regulaminu nie znam przecież.
                Pascal bedzie wiedział gdzie. On zawsze wie.
                no.
                • genoveva Re: Albo... 13.12.05, 10:00
                  Pragnę zwrócić uwagę na niepokojącą bladość omawianej części ciała. Moim
                  zdaniem jednak zdrowie ;)
                  • bellima Re: Albo... 13.12.05, 10:14
                    Ale jesli założylibyśmy, iż o tej porze roku jest to dość popularny kolor
                    pewnych części ciała-to by wszak wystarczyła wizyta w solarium! albo chociaż
                    balsam do ciała z wyciągeiem z orzecha włoskiego...
                    -czyli jednak Uroda!;)
                    • genoveva Re: Albo... 13.12.05, 10:24
                      Obawiam się, że wyciąg z orzecha włoskiego nie pomoże na wykwity skórne. Czyli
                      zostaje solarium lub słońce, zatem proponuję rozważyć również forum turystyka ;)
                      • bellima Re: Albo... 13.12.05, 10:34
                        Zaiste mądrze prawisz...
                        Ale, że pogode mamy obecnie w Polsce pochmurną, to proponuję Turystyka-
                        Zagranica- Tropiki .... czyli bedzie to spory wydatek finansowy jednak... W
                        takim razie proszę o przeniesienie w/w pryszczy na forum Pieniądze.. ewentualnie
                        Banki-Kredyty. ;)
                        • genoveva Re: Albo... 13.12.05, 11:07
                          Czy ja wiem? Kredyty wiążą się zawsze z pewnym ryzykiem np. związanym z kursami
                          walutowymi, inflacją, ogólnym stanem gospodarki, zmianą przepisów prawnych, nie
                          mówiąc już o czynnikach społecznych. Myślę, że dobrym miejscem dla pryszczy
                          byłoby forum Gospodarka, a może nawet Polityka i Gospodarka, wszak pewne
                          wydarzenia polityczne mają niewątpliwy wpływ na sytuację gospodarczą ;)
                          • bellima Re: Albo... 13.12.05, 13:00
                            Nieee... z pryszczami pchac się do polityki??:-/ No i opryszczony biznesmen...a
                            fuj, gospodarka padła by na pysk...
                            Ale, może te wykwity się pojawiły od zbyt długiego przed komputerem przebywania?
                            Warto podejśc w takim razie na forum Komputery - Wirusy zapytac jak się pozbyc
                            pryszcza.
                            • genoveva Re: Albo... 13.12.05, 15:53
                              Obawiam się, że ten tok rozumowania wiedzie nas na manowce, gdyż na podstawie
                              tak skąpych informacji trudno odgadnąć prawdziwą przyczynę chorobliwej bladości
                              oraz zmian skórnych. Może to być, jak wspomniałaś, skutek zbyt długiego
                              przesiadywania przed komputerem (forum komputery), przed telewizorem (Audio –
                              Video?), w samochodzie (Auto – Moto) na kanapie, na krześle bądź w fotelu (Dom,
                              Cztery Kąty), może to być również efekt zbyt długiego grzania ławy rezerwowych
                              (Sport). Zbyt wiele możliwości.
                              Może na problem trzeba spojrzeć z innej, szerszej perspektywy, postawić sobie
                              zasadnicze pytanie, co było pierwsze – wzmiankowana bladość, czy wykwit skórny,
                              nieelegancko zwany pryszczem ? ;)
                              • bellima Re: Albo... 13.12.05, 16:17
                                hmmmm....
                                trudna sprawa.
                                na pewno wiemy, że na początku była doopa...

                                ale, że problem poważny jest, musze go dłużej przemyśleć.
                                na razie ide więc myśleć (o bladym pryszczu oczywiście)
                                :)
                                • sceptyk Mile Panie 14.12.05, 00:14
                                  Dziekuje za tak interesujace upiekszenie tego watku. Przy okazji chcialbym sie
                                  podzielic watpliwosciami - nie sadze, by moj niezbyt udany polemista, Blady
                                  Pryszcz (znany rowniez jako Doopa), byl godzien Waszego zainteresowania.
                                  • bellima Miły Panie 14.12.05, 12:31
                                    Twe wątpliwości zaiste zasiały i we mnie ziarno zwątpienia...

                                    Albowiem czyz uwagi godnym jest Doopa, dwojga imion Blady Pryszcz ?
                                    I jakżeż jego dalsze losy potoczyć by się miały?;
                                    Czy cała doopa nabrałaby koloru czerwienszego pryszcza,
                                    czy może słuszniejszym by było pryszczowi przybrac kolor bladej doopy...?

                                    Rozważania te mozna by ując w nowa formę niewątpliwie poetycką
                                    okreslaną mianem "paskaliki"
                                    - czyli ni mniej ni wiecej tylko "poszukiwanie straconego czasu w Tebach".
              • genoveva Re: Prosze te wypowiedzi ... 13.12.05, 09:13
                Zarzut dot. lenistwa Pascala jest moim zdaniem zupełnie nieuzasadniony. Pascal
                raczej tu nie sprząta, bo jak inaczej wytłumaczysz, że Twoje posty spokojnie
                sobie leżą ;)
                • bellima Re: Prosze te wypowiedzi ... 13.12.05, 09:20
                  genoveva napisała:

                  > Pascal
                  > raczej tu nie sprząta,

                  Tez mi sie tak wydaje, ale kto wie gdzie jego władza absolutna sięga:)


                  >bo jak inaczej wytłumaczysz, że Twoje posty spokojnie
                  > sobie leżą ;)

                  No wiesz, tu jeszcze inni fachowcy z dziedziny patrzą;) a tak publicznie i na
                  oczach kolegow z roboty sie błaznic troche głupio.
                  Do tego mogli by sie koledzy wkurzyc że im w kompetencje wchodzi i wtedy dopiero
                  by mu się dostało....doopa blada.


Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka