Dodaj do ulubionych

w sprawie choroby prof. Religi

06.03.09, 08:52
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=92275861&a=92275861


żeby aż tak obcesowo wyrażać się o dramacie jakiegokolwiek człowieka, trzeba być wypranym z wszelkich uczuć oraz tak zwanej przyzwoitości – chodzi zarówno o autora wątku jak i jego rozmówców

na tę skandaliczną sprawę zwracano moderacji uwagę dwukrotnie, wskazując na kosz oraz dopisując się do wątku z apelem „Giwi, obudź się!” – po niedługim czasie skrupulatnie wykasowanym

co oznacza, że dla opiekunów forum rzecz jest dopuszczalna i zgodna z zasadami, a to z kolei oznacza, że obowiązuje tu (i nadaje ton) bezmyślna, technokratyczna podkultura
Obserwuj wątek
    • giwi Re: w sprawie choroby prof. Religi 06.03.09, 09:36
      To jest komentarz do artykułu w "Newsweek".
      • norek.pl i co z tego? 06.03.09, 09:46
        to ma ten „komentarz” usprawiedliwiać, a nawet nobilitować!?


        ps. dawniej na podobne dictum mówiło się: „żebyś taki zdrowy był”…
        • siwa Re: i co z tego? 06.03.09, 10:57
          Bywały na forum uwagi, związane z chorobami, które naruszały dobre obyczaje (w
          stylu "dobrze mu tak")
          • norek.pl zacznijmy od elementarza 06.03.09, 15:23
            Do takich spraw należy zawsze (!) podchodzić z daleko idącym wyczuciem i delikatnością – czyli taktem, a wszystko inne jest promocją podkultury, której obszar nie jest taki znowu szeroki ani zróżnicowany. I jeżeli trzeba to tłumaczyć szefowej (?) moderatorów forum Gazety Wyborczej, to świat się kończy, albo już skończył.

            Tym bardziej, że inkryminowany „komentarz” był nie tylko gruboskórny, ale traktował też chorobę prof. Religi w sposób „politycznie” instrumentalny.

            Dlatego to nie był żaden „przyczynek do dyskusji o zdrowi rządzących, które jest naszą sprawą”, tylko ordynarny wyskok, godny któregoś z kolorowych szmatławców. Takich oczywiście na FK nie brakuje, ale stosunkowo rzadko spotykają się z tak upartą i „merytoryczną” obroną.

            ps. i dlaczego ten nieszczęsny wątek tak się raz po raz pojawia i znika - jak murzyn na pasach - czyżby toczyła się wokół niego jakaś walka?
            • giwi Re: zacznijmy od elementarza 06.03.09, 18:20
              Masz problemy ze wzrokiem. Wątek jest cały czas. Nie ma w nim niczego sprzecznego z netykietą. Jako przedstawiciel nadkultury nie powinieneś mieć problemów ze zrozumieniem.
              • norek.pl całe popołudnie… 06.03.09, 22:10
                świrował wasz serwer, i raz się odświeżało, a raz szło z bufora – niemniej tym razem to była insynuacja, za którą przepraszam…

                A co do zgodności wątku z netykietą, to chodzi o teorię, czy praktykę? W warstwie teoretycznej zabronione jest obrażanie rozmówcy, co praktycznie traktowane jest absolutnie dowolnie i instrumentalnie. W zależności od humoru, kaprysu, widzimisię oraz stopnia uległości wobec metod i stylu tutejszej moderacji. A dowody na to można liczyć (i przytoczyć) w tysiącach.

                Nie wolno też umieszczać wpisów sprzecznych z prawem. Tu też plama – bo wątek naruszał tajemnicę lekarską, która jest rzeczą świętą również wobec osób publicznych – i tylko sam zainteresowany ma prawo ją w części lub całości uchylić. O czym powinniście wiedzieć zabierając się za moderację czegokolwiek. Zwrócił na to też uwagę niejaki hummer, w poście który „w tym temacie” był, a potem się zbył - i tym razem nie jest to chyba kwestia ani spostrzegawczości ani techniki.

                Owszem, być może wiedza o tym aspekcie choroby prof. Religi pochodziła ze źródeł „pozamedycznych”. Ale to też jest naruszenie – jeśli nie tajemnicy stricte lekarskiej, to podstawowych praw osoby chorej. Szczególnie tak ciężko. O dorobku i zasługach prof. Religi już nie wspominając.

                A co do nad- i podkultury, to jeśli inicjujący „dyskusję” wątek, praktycznie sprowadzający się do frazy „jeśli wiedział że ma raka, to po co się pchał na stołek?” jest zgodny z obowiązującymi tu zasadami, to tym gorzej dla tych zasad oraz moderatorów, ręcznie nimi sterujących.

                I na koniec - jeśli zamierzasz o tym poważnie podyskutować, to po pierwsze się przedstaw, przynajmniej osobnym nickiem, a nie czymś, co jest szemranym bytem, rotacyjnie – zbiorowym. A po drugie, wyduś z siebie coś więcej niż odzywkę rodem z dowolnej infolinii
                • james_bond007 Re: całe popołudnie… 07.03.09, 11:30
                  >tajemnicę lekarską, która jest rzeczą świętą

                  Bzdura.

                  >i tylko sam zainteresowany ma prawo ją w części lub całości

                  >
                  > Owszem, być może wiedza o tym aspekcie choroby prof. Religi pochodziła ze źróde
                  > ł „pozamedycznych”.


                  Może nie zauwazyłeś, ale to właśnie sam Religa wypowiedział się na temat
                  własnego stanu zdrowia. Nie czytasz tego, co komentujesz?
                  • norek.pl tu masz rację 07.03.09, 14:32
                    z tej bezsilnej złości człowieka czasem zaślepia…
    • norek.pl propozycja 09.03.09, 15:34
      skasujecie to wszystko…
      • norek.pl uzasadnienie 10.03.09, 10:47
        po tym co się stało nie jest dobrze wymachiwać nazwiskiem Profesora ani traktować jego postaci instrumentalnie, w jakimkolwiek celu...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka