03.03.10, 09:26
Witam. Chciałabym wyżalić się Wam, bo nie sądzę, aby było już jakieś wyjście z
mojej obecnej sytuacji:((((Nie wiem czy znajdziecie tyle cierpliwości, aby
przeczytać mojego posta do końca:( 14 lat temu wyszłam za mąz, urodziłam
cudowną córeczkę, zamieszkałam razem z mężem w mieszkaniu komunalnym, w którym
wówczas głównym lokatorem była jego babcia. Poza nami mieszkał tam dochodząco
mój teść, nałogowy alkoholik. Tzn mieszkał wtedy gdy był w tzw ciągu
alkoholowym. Zaś gdy był trzeźwy większośc czasu spędzał u swojej kobiety, z
którą ma dwoje dzieci ( nadmienię tylko że alkoholizm był powodem rozwodu
mojego teścia z teściową, a także powodem braku slubu z nową kobietą z którą
jest od 25 lat ale nigdy nie mieszkali razem ). I tak mijały lata... Nie będę
opisywać zachowań teścia po alkoholu, bo każdy wie do czego zdolny jest taki
człowiek:((Jednak babcia męża wciąz powtarzała, że to mieszkanie jest nasze, a
ja głupia i ufna do ludzi, nie sprawdziłam jak się to ma prawnie. I tak nagle
babcia zmarłą po długiej chorobie ( tego równiez nie będę w szczegółach
opisywać:((( Przykre było tylko to, że i wtedy teść nie mógł obejść się bez
alkoholu. Po śmierci babci on stał się głównym najemcą, z urzędu...Jakoś
udawało nam się dogadywać.Teść jakby sporządniał - ponad rok temu
rozmawialiśmy z nim z mężem, jakie ma plany co do tego mieszkania. Powiedział
męzowi, że nie ma żadnych planów, że mąż jako syn po jego śmierci przejmie
prawa głównego lokatora...Zadeklarował też chęc oddania jednego z dwóch
zajmowanych przez siebie pokoi naszej nastoletniej już córce ( on zajmuje 2
duże pokoje ), my jeden...W świetle tego, że nasza sytuacja materialna trochę
sie poprawiła, no i w świetle zaplecza mieszkaniowego postaraliśmy się o
drugiego dzidziusia - kilka tygodni temu urodziłam maleństwo. Po porodzie
zapytaliśmy ojca czy nasza córcia może zająć ten obiecany pokój i tu
niespodzianka(((((((A więc nie może, teść żeni się na cito z tą panią, i ona
staje się uprawniona do tego lokalu po jego śmierci. Powinnam tu chyba napisać
o jego chorobie, jest bardzo cięzko chory - chorobę wykryto rok temu. Starałam
się dopatrzyć dobrej strony w tym ślubie, ale niestety nie znalazłam Ta pani
która zostanie żoną mojego teścia jest z nim od bardzo dawna. Miała dwa
mieszkania, które przepisała na swoje dorosłe już dzieci ( jedno z tych
mieszkań jest powodem konfliktu z rodziną, która kazała jej opuścić trzecie
zajmowane przez nią mieszkanie ). W chwili powstania tego konfliktu powstał
pomysł ślubu z teściem. Jestem po prostu załamana. Nie wiem co mnie czeka
jutro:(((nie chodzi mi o sam fakt ślubu czy nawet zamieszkania tej kobiety,
ale chodzi o przyszłość mojej rodziny. Nagle z dnia na dzień stanęliśmy z
mężem w sytuacji bez wyjścia - mieszkanie, w którym mąz sie wychował i
mieszkał od urodzenia, w którym żyjemy od początku naszego małzeństwa staje
się w tym momencie hotelem dla nas. W chwili ślubu ta kobieta przejmuje
wszystkie prawa, a jestem przekonana że zrobi wszystko aby wykupić to
mieszkanie. Wiem, ze moja wypowiedź jest chaotyczna ale jestem strasznie
rozżalona:(((Zamiast cieszyć się macierzyństwem, płaczę nad łózeczkiem. To jest
patowa sytuacja dla nas:(
Obserwuj wątek
    • Gość: www Re: :(( IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.03.10, 10:15
      "Nie wiem czy znajdziecie tyle cierpliwości, aby
      > przeczytać mojego posta do końca"

      sorry, ale mi nie starczyło...
      i tytuł postu jest dobry, od razu wiemy o co ci biega.
      pozdr
      • Gość: ala Re: :(( IP: 89.167.38.* 03.03.10, 12:09
        A ja przeczytałam do końca. Współczuję, ale myślę, że sytuacja jaka cię spotkała
        to na twoje własne życzenie. Co to znaczy wierzyć na słowo (jeszcze człowiekowi
        uzależnionemu). Na razie, na gorąco nie wiem co ci doradzić, ale myślę, że
        jeszcze ktoś mądry się wypowie w tej sprawie. Trzymaj się.
        • al9 prosto w oczy, delikatni niech nie czytają 03.03.10, 12:42
          nic nie można doradzić..
          dziewczyna lata mieszka w komunalnym wynajmowanym nie przez siebie
          mieszkaniu i w dodatku pozwala sobie na liczne dzieci...
          Odpowiedzialny człowiek uczy się, pracuje, wzmacnia swoją pozycję
          zawodową (choćby jako listonosz, dozorca czy salowa), KUPUJE
          mieszkanie na kredyt (ewentualnie partycypuje w TBS) a na koniec
          RODZI dzieci...
          I nie liczy na przepisanie umowy najmu na siebie..
          Wiem ze to brzmi brutalnie - ale za to prawdziwie.
          Dziewczyno! Zacznij liczyc na siebie!
          czego Ci serdecznie życzę!
          Może i przelejesz teraz morze łez, ale wyciągnij z tego wnioski..
          al
    • bhg Re: :(( 03.03.10, 13:21
      A skąd wiesz, ze wdowa a nie syn otrzyma prawo najmu mieszkania? Nie
      ma przepisu który jednoznacznie by to stwierzał a decyzja nalezy do
      gminy. Przeciez to nie jest mieszkanie własnościowe więc nie mozna
      go komus "zapisac" - ono nie stanie sie "własnościa" żony teścia
      tylko dlatego, ze teść tak sobie życzy. W sytuacji gdy wy macie małe
      dzieci a żona teścia miała mieszkanie własnościowe tylko sie go
      pozbyła, wręcz trudno sobie wyobrazic zeby to właśnie jej przyznano
      prawo najmu. Oczywiście, nie można zostawić takich spraw ich
      własnemu biegowi - trzeba w odpowiednim czasie złożyć wniosek o
      przyznanie prawa najmu z odpowiednim uzasadnieniem. Pamiętaj też, że
      nawet gdyby jakimś cudem żona teścia zostałą głównym najemcą, to wy
      nadal będziecie lokatorami i tak łatwo nie będzie was usunąć - nawet
      jeśli ona mieszkanie wykupi. Nie myśl o tym teraz za dużo, lepiej
      zajmij się dzieckiem. Rozpaczanie niczego nie polepszy, w dodatku
      moim zdaniem nie masz powodów rozpaczać bo wasza sytuacja wcale nie
      jest zła.
      • ravenheart1 Re: :(( 03.03.10, 14:35

        bhg napisała:

        > A skąd wiesz, ze wdowa a nie syn otrzyma prawo najmu mieszkania?
        Nie ma przepisu który jednoznacznie by to stwierzał a decyzja nalezy
        do gminy.

        Jeżeli najemca jest teść, to jego obecna żona nie otrzymuje z
        automayu prawa najmu do lokalu, gmina może ją "dopisać" jako najemcę
        lokalu, ale nie musi.
        Po drugie w chwili śmierci najemcy zastosowanie ma art. Art. 691.
        Kodeksu Cywilnego:
        § 1. W razie śmierci najemcy lokalu mieszkalnego w stosunek najmu
        lokalu wstępują: małżonek niebędący współnajemcą lokalu, dzieci
        najemcy i jego współmałżonka, inne osoby, wobec których najemca był
        obowiązany do świadczeń alimentacyjnych, oraz osoba, która
        pozostawała faktycznie we wspólnym pożyciu z najemcą.
        § 2. Osoby wymienione w § 1 wstępują w stosunek najmu lokalu
        mieszkalnego, jeżeli stale zamieszkiwały z najemcą w tym lokalu do
        chwili jego śmierci.

        do tego jest trochę orzcznictwa wskazującego, że jako osobę bliska
        nie należy traktować wyłącznie współmałżonka, gdy ten jeszcze żyje.

        To oczywiście, przy założeniu że nie jest to lokal wykupiony, tym
        niemniej i tak postarałbym się o znależienie innego lokalu.
    • jkrystyna_p Re: :(( 03.03.10, 14:47
      Zgadzam sie z moimi przedmówcami, ze jesteście sami sobie winni. Wasz wniosek o
      przydział lokalu komunalnego powinien być złozony jeszcze za życia babci. Po jej
      śmierci była szansa na uzyskanie przydziału tego mieszkania na waszą rzecz. Jak
      rodzina mieliście większe szanse niż teść rozwodnik i chyba osoba samotna. Być
      może gmina zostawiła by mu osobny pokój.

      Ale i teraz nie jest za późno na złożenie wniosku... jesli oczywiście spełniacie
      ustalone w waszej gminie kryteria.
      Jesli jednak wasze zarobki nie upoważniają was do korzystania ze wsparcia
      gminy... to trzeba mysleć o zakupie własnego mieszkania.
      Jest program "rodzina na swoim"... wiele rodzin z niego korzysta.
      • decort Re: :(( 03.03.10, 22:10
        niestety teść wchodzi w stosunek najmu, wraz z żoną (niezależnie od tego, w
        którym momencie z tą nową żoną zawarł związek małżeński. Przykro mi. Natomiast
        syn zmarłej ma pewne szanse na bycie współnajemcą z ojcem (i jego nową żoną)
        jeśli wykaże, że zamieszkiwał z matką do Jej końca, a najlepiej gdyby miał
        meldunek stały. W tej sprawie należy udać się do Urzędu: Dzielnicy/ Gminy/
        Miasta - zależnie od struktury w Waszej miejscowości.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka