Dodaj do ulubionych

Podział majątku

19.05.04, 14:11
Proszę Panią o pomoc w imieniu mojej siostry.Siostra otrzymała w spadku po
zmarłych rodzicach dom wraz z działką i zabudowaniami gospodarczymi.W
księgach wieczystych całość jest zapisana na jej nazwisko.Ja zrzekłam się
swojej części bez spłaty.Dom jest do remontu.Remontować zaczęła razem z swoim
mężem.Większośc prac wykonywały firmy.Mąż pomagał/nie za
wiele/.Niestety,małżeństwo rozpadło się.Sąd orzekł rozwód z winy męża.Obecnie
mieszkają jeszcze w wspólnym mieszkaniu spółdzielczym.Były mąż nie chce
słyszeć o podziale majątku tj."zawartości" mieszkania,a na dodatek uważa i
domaga się od siostry połowy domu ,ponieważ tam pracował.Siostra natomiast
pracowała przy remontach mieszkania/wymiana okien,panele,łzienka itd/Wychodzi
na to ,że ma mu zostawić wyremontowane generalnie mieszkanie i oddać połowę
domu.Jak to właściwie jest ?Nie bardzo jest stać ją w tej chwili na podział
majątku przy udziale biegłego do wyceny majątku,poniewż sama teraz remontuje
dom ,żeby mogła jak naprędzej wyprowadzic się z wspólnego mieszkania. Co
robić?Czy były mąż ma prawo do domu,jak wybrnąć z podziału mieszkania,czy
rozwód z orzeczeniem o winie męża ma wpływ przy podzale majątku? Dodam, ze
dogadanie się z byłym mężem nie jest możliwe.Proszę o pomoc.
Janeta
Obserwuj wątek
    • bebiak Re: Podział majątku 19.05.04, 18:11
      Witaj Janeto, z tego co piszesz rozumiem, że ich majątkiem wspólnym jest tylko
      to mieszkanie i ono jako majatek wspólny podlega podziałowi (to oczywiste).
      Właścicielem nieruchomości jest siostra, nieruchomość jest w jej majątku
      odrębnym jako nabyta w drodze spadku (rozumiem, że spadkodawca nie postanowił,
      że nieruchomość ma być ich wspólna bo przecież wspomniałabyś mi o tym), a jeśli
      tak to nieruchomość ta podziałowi nie podlega i mąż do własności tej
      nieruchomości nie ma nic.
      Niezależnie od tego co wyżej - pozostaje jeszcze kwestia rozliczeń pomiędzy
      małżonkami. Z tego co napisałaś ja rozumiem, że dom był remontowany w czasie
      trwania ich związku małżeńskiego i pewnie z funduszy wspólnych obojga
      małżonków, czy tak?
      Jeśli tak to ten mąż może moim zdaniem w ramach rozliczeń majątku wspólnego
      domagać się rozliczeń tzw. nakładów - to jest tego co z majątku wspólnego
      przeznaczone zostało na majątek odrębny jednego z małżonków (będą to wg mnie te
      finanse, za które wykonano ten remont). To rozliczenie nakładów siostra musi
      wziąć pod uwagę w ogólnym rozliczeniu.
      Jeżeli nie mogą się pomiędzy sobą porozumieć, to niestety podziału majątku
      wspólnego muszą dokonać przed sądem - jest możliwość dokonania go i u
      notariusza ale wyłącznie wtedy kiedy strony uzgodnią stanowisko. Jeśli jak
      piszesz nie jest to możliwe to siostrze pozostaje tylko sąd (z uwzględnieniem,
      iż każdy podział skutkuje kosztami, ale wg mnie jeśli odbywa się w sporze -
      koszty te znacznie wzrastają).
      Napisz, czy to w miarę dla Ciebie zrozumiałe a ja pozdrawiam Cię serdecznie.
      Acha, nie wiem na ile wina jako taka ma wpływ na podział majątku - nie chcę
      przesądzać bo nie bardzo się na tym znam, ale wydaje mi się, że wpływu nie ma
      (tylko mi się wydaje - tu adwokat jakiś musiałby się wypowiedzieć). B.
    • depardieu Re: Podział majątku 26.05.04, 17:56
      ja adwokatem nie jestem ale wlasnie sam to przerabiam wiec cos nie cos moge nt powiedziec. bebiak ma racje. w akcie darowizny musialoby byc jasno napisane ze wasz tato daruje dom corce i jej mezowi, jesli nie jest, sprawa jasna. co innego remont w trakcie trwania malzenstwa. dochody jakie uzyskiwali malzonkowie i przeznaczali na remont to juz byl majatek wspolny i ten jest pol na pol bez wzgledu na roznice wysokosci zarobkow. proste kiedy nie ma dzieci a kiedy sa to nalezy wziac to pod uwage. ale o dzieciach nie wspominasz wiec sie nie bede rozpisywal. co do winy malzonka, sad orzeka o podziale majatku nie "po polowie" takze jesli jeden z malzonkow nagannie i uporczywie nie przyczynial do powiekszania majatku wspolnego. (SN z 26.11.73 III CRN 227/73, OSN z 1974 nr11, poz.189)
      pozdrawiam
    • 1madzia48 Re: Podział majątku 22.05.14, 17:55
      Mam taką sytuację ... Po 8 latach trwania podziału majątku sąd przychylił się ku wnioskom byłego męża o sprzedazy domu i podzileniu kwoty na pół. Sąd nie wziął pod uwagę ani moich osobistych darowizn na zakup domu , które 20 lat temu pokrywały połowe zakupu domu, ani naszej umowy spisanej przed rozwodem przy świadkach o podziale majątku wspólnego czyli że były mąż bierze firme i rezygnuje z domu , ktory zostawia do mojej dyspozycji a ja w żadnym sposobie nie będę dociekala wartości firmy . W umowie były warunki- rozwod bez orzekania o jego winie, ktory skutkowałby orzeczeniem alementow ktore w przypadku winy są dożywotnie . Kiedy juz otrzymał rozwód bez winy wycofał się z umowy zawartej na pismie. Sąd nie wziął pod uwagę również ukrywanie zarówno przede mną wspólnego majątku jak i przed biegłym powołanym do wyceny jego firmy. Biegły zeznawał ze nie mógł wycenić firmy bo nie dostał dokumentów .Były odmówil mu wydania dokumentów. Bedę wniosiła apelacje..nie wiem jakie mam szansę ale che walczyc do konca...moze ktoś mial podobną sytuacje...bardzo prosze o komentarze ...może odrobina nadziei powróci
      • mecenas_warszawa Re: Podział majątku 17.10.14, 00:34
        Czy Pani była reprezentowana przez radcę prawnego/adwokata ?
        W postępowaniu sądowym takie zachowanie jednej strony (uczestnika) jak opisane ma doniosłe konsekwencje: negatywne.
        Niestety, błędy/zaniechania popełnione przez stronę w I instancji rzadko można "naprawić" w apelacji.

        Co do umowy : świadkowie nie zastąpią notariusza lub sądu.
    • hensfons Re: Podział majątku 16.07.14, 16:44
      Przede wszystkim radzę poczytać sobie trochę o wycenie (np. tutaj www.walor-nieruchomosci.pl/wycena-mieszkan,699.html), a potem taką wycenę zrobić (ze wskazaniem, w które czynności remontowe zaangażowała się siostra).
    • mecenas_warszawa Re: Podział majątku 17.10.14, 00:44
      Sugeruję, bardzo delikatnie, pilne udanie się przez siostrę do radcy prawnego/adwokata w swojej okolicy.
      Owszem, można skutecznie podzielić majątek wspólny po rozwodzie bez fachowej pomocy.
      Ale z Pani postu wynika, że Pani siostra nie ma nawet podstawowej wiedzy o składnikach majątku wspólnego...
      Obecne stawki na rynku są doprawdy przystępne: czterocyfrowe zaliczki przed rozpoczęciem jakichkolwiek czynności należą raczej do przeszłości w tego typu prostych (dla nas) sprawach - koszty pomocy prawnej są na ogół rozkładane na cały okres prowadzenia sprawy : płaci się za kolejne czynności.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka