aniamala123
19.01.13, 16:11
Witajcie,
Na forum pojawił się podobny wątek, ale sytuacja prawna autorki była inna, więc pozwalam sobie zamieścic nowy. Podpisaliśmy przedwstępną umowę notarialną dotyczącą kupna mieszkania - nowego, od developera. Blok już stanął, trwa końcówka robót, ale jakież było nasze zdziwienie, gdy kilka dni temu wizytując budowę zauważyliśmy, że tynki są wilgotne i pojawia się - chyba - grzyb. Są to niewielkie szaro-czarne plamki zbierające się w skupiska nieopodal balkonu i okien, w co najmniej dwóch pomieszczeniach wychodzących na zachód i wschód.
Czy taka usterka umożliwia nam odstąpienie od umowy? Czy developer będzie musiał zwrócic nam dotychczasowy wkład? Boimy się, ze po prostu zatuszują sprawę przed odbiorem kosmetycznie i nie będziemy mieli podstaw do odmowy odbioru, sama przecież nie skuję tynku na miejscu, żeby udowonic przy odbiorze obecnośc grzyba w murze. A może to nie grzyb, tylko pleśń, którą da się usunąc bez ingerowania w cały budynek na zasadzie potraktowania jakimś środkiem chemicznym? Jak odróżnic te dwa rodzaje pasożytów?
Z góry dziękuję Wam za pomoc, w najgorszych snach nie oczekiwaliśmy takiego rozwoju sytuacji.