Dodaj do ulubionych

Pilnie potrzebuje porady - TBS

04.08.06, 21:19
Dostalismy z mężem ofertę zamieszkania w TBS. Jednak w umowie jest
powiedziane, że żadne z nas nie może mieć tytułu prawnego do innego
mieszkania. Tymczasem mój mąż odziedziczyl połowę mieszkania po dziadku. Teraz
jest ono wystawione na sprzedaż. Mąż jest jednym z czterech spadkobierców. Czy
taka sytuacja też uniemożliwia nam otrzymanie TBS-u? Czy możemy potpisac
umowę, nie wspominając o tym fakcie? Zależy mi na szybkiej odpowiedzi - musimy
w poniedziałek podjąć ostateczną decyzję. Z góry dziękuję.
Obserwuj wątek
    • anniszka Re: Pilnie potrzebuje porady - TBS 04.08.06, 21:22
      Przepraszam za błąd - poDpisać
      • lokis1791 Pilnie potrzebuje porady - TBS 05.08.06, 17:46
        oświadczenie woli zawierające nieprawdę, wyrażone pisemnie podczas czynności
        prawnych, będzie skutkowało odpowiedzialnością karną!
    • ela.tu-i-tam Re: Pilnie potrzebuje porady - TBS 05.08.06, 19:11
      Na zdrowy rozum to odziedziczenie polowy mieszkania, ktore trzeba sprzedac by
      podzielic i zaplaci podatek, nie powinno byc powodem.

      Moze sa telefoniczne porady anonimowe w urzedzie miejskim, zadzwon i zapytaj
      (nie mow ze o ciebie chodzi).
    • Gość: Xs troche z innej beczki TBS IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.08.06, 21:28
      powiem tak, dlaczego chcesz mieszkanie z TBS?nie wiem jaka jest twoja sytuacja,
      ale ja bym w zysciu na to nie poszla, po pierwsze to mieszkanie dlugo nie
      bedzie twoje? bedziesz tylko najemca, ktory bedzie splacal kredyt zaciagniety
      na budowe budynku TBS(jesli jest to nowo powstaly budynek), po drugie jesli
      twoje dochody wzrosna bedziesz musiala to wykazac i mozesz stracic prawo do
      zamiekszania w tym lokalu. Czy nie lepiej sie dogadac i z pozostalym
      dziedziczacymi i splacic ich?Zaciagnac na ten cel kredyt i bedziesz miala swoja
      wlasnosc, a kto wie, co Ciebie jeszcze w zyciu spotka, czy za pare lat nie
      bedziesz musiala sprzedac mieszkania, bedac w TBS i rezygnujac z lokalu
      stracisz kaucje i nie masz nic.A nieruchomosci to jedna z lepszych lokat
      kapitalu.Ja bym sie 3 razy zastanowilam na twoim miejscu
      • Gość: Anniszka Re: troche z innej beczki TBS IP: *.jgora.dialog.net.pl 05.08.06, 21:45
        Kaucja z definicji swojej jest po to, ze gdy rezygnujesz z wynajmu, to ci ją
        zwracają. A moja sytuacja jest nastepująca. Gdy bede placic czynsz w TBS to
        zaplacę 520 zl miesięcznie (na tyle opiewa umowa), zas raty kredytowe, ktore
        musze splacac + czynsz + oplaty za wode, gaz itp. wyniosą mnie 900zł. Wierz mi,
        o niczym innym ostatnio nie mysle, jak tylko o tym, co robic. Mój mąż i ja
        mieszkamy OSOBNO, bo nas nie stac na wzięcie kredytu. Jestem nauczycielką, moj
        mąż - nauczycielem. Nasze pensje w granicach 800 - 900 są hańbiące. Chcąc
        splacic pozostałych spadkobierców i wyremontować mieszkanie (bardzo stare
        budownictwo, nigdy nie remontowane) musimy wziąć kredyt jak na nowe mieszkanie.
        Podjęliśmy już decyzję, że wyjasnimy to w TBS (nasza JEDYNA szansa na lokum).
        Teraz tylko naprawdę w panice myslimy, czy nie stracimy tego mieszkania.
        • Gość: marek Re: troche z innej beczki TBS IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.08.06, 23:36
          owszem w umowach o partycypację jest mowa o zakazie posiadania tytułu prawnego
          do innego lokalu ale w tej saemj gminie. innymi słowy jesli masz tbs w krakowie
          a mieszkanie po dziadku w wieliczce to mozesz byc partycypantem. jesli
          mieszkanie jest tej samej gminie co tbs to partycypantem jest twój mąz i
          zarazem głównym najemcą a ty współmiezkancem.
          • Gość: Anniszka Re: troche z innej beczki TBS IP: *.jgora.dialog.net.pl 06.08.06, 00:17
            Mieszkanie jest w tej samej gminie, a najemcą byłabym ja. Ale to nie ma
            znaczenia. NIKT nie moze posiadac tytyłu prawnego do innego mieszkania: ani
            najemnca, ani współlokator TBS. Moje pytanie brzmi tak: czy istnieje jakakolwiek
            szansa, że dostaniemy to mieszkanie???? nawet jeśli mój maż ma tytuł prawny do
            innego lokalu ("współwłaściciel")?? Nie mamy gdzie mieszkać.
            • zlmny Re: troche z innej beczki TBS 07.08.06, 09:44
              Sprawdz w umowie czy nie macie miec prawa do innego lokalu na dzien podpisania
              umowy czy na dzien objecia mieszkania, bo to duza roznica
              • eneka Re: troche z innej beczki TBS 07.08.06, 14:46
                najlepiej chyba bedzie jesli pójdziesz do siedziby TBS-u i po prostu się o to
                zapytasz...też jestesmy nauczycielami razem z żoną, mieszkamy w katowickim
                TBSie, ale myslimy o kupnie mieszkania - to przeciez nigdy nie będzie nasze, a
                jak weźmiemy kredyt, to juz nie będziemy wyrzucać pieniędzy w błoto
                pozdrawiam i życzę powodzenia
                • Gość: internauta Re: troche z innej beczki TBS IP: *.rwe.com 07.08.06, 15:05
                  Witam, mieszkam w TBS od trzech lat i:
                  - jest to calkiem niezly sposob na mieszkanie jezeli ktos nie ma mozliwosci
                  wziecia kredytu na mieszkanie hipoteczne lub poprostu tego niechce,
                  - wg mnie, mieszkanie w TBS oplaca sie w tylko przypadku mniejszych mieszkan,
                  poniewaz czynsz w TBS jest znacznie wyzszy niz w mieszkaniu hipotecznym (w TBS
                  w czynsz jest wliczona splata kredytu zaciagnietego przez spoldzielnie na
                  budowe domu)
                  - mieszkanie w TBS, przez dlugi czas nie bedzie nasze, takie jest zalozenie.
                  Jestesmy jego najemcami. Z tego co wiem to jest jakis projekt ustawy aby byla
                  mozliwosc wykupienia mieszkan TBS po jakims czasie, ale wiedzac jak wygladaja
                  kwestie mieszkaniowe w naszym kraju nie liczylbym, ze nastapi to predko.
                  - banki posiadaja w swoich ofertach, kredyty na zakup mieszkan budowanych w
                  systemie TBS na rynku pierwotnym,
                  - przy sprzedazy mieszkania w TBS, odzyskuje sie kaucje, ktora zostala wplacona
                  do spoldzielni, ponadto mieszkanie TBS, mozna sprzedaz tak jak kazde inne na
                  rynku wtornym. W arkana takiej transakcji spoldzielnia TBS nie wnika i ich to
                  nie interesuje. To za ile to mieszkanie sprzedamy i ile na tym zarobimy zalezy
                  tylko i wylacznie od naszych umiejetnosci i szczescia ;) Moj sasiad sprzedawal
                  ostatnio mieszkanie po 2,2kPLN za metr. Wyliczenie bylo proste, nalezy wziac
                  cene metra w okolicy i podzielic ja mniej wiecej na pol i mamy cene metra TBS.

                  Podsumowujac, ja jestem zadowolony po 3 latach mieszkania w TBS i dopiero teraz
                  zdecydowalem sie na zakup mieszkania hipotecznego.
                  • Gość: Anniszka Re: troche z innej beczki TBS IP: *.jgora.dialog.net.pl 07.08.06, 15:35
                    Nam się to bardzo opłaca. Mieszkanie 50 mkw., czynsz stosunkowo nieduży (ze
                    wszystkimi opłatami - 526zł). Kredytu udzieliłyby nam tylko dwa banki, lecz
                    miesięcznie płacilibyśmy (rata + czynsz i opłaty) nawet ponad 1000zł, a min.
                    900. Nie przeszkadza mi zupełnie fakt, że mieszkanie nie będzie moją
                    własnością. Nasze rodziny od lat mieszkają w mieszkaniach spółdzielczych i
                    naprawdę nikt z nas nie przywiązuje do tego wielkiej wagi. Wpłacona kaucja jest
                    do odzyskania, w każdej chwili możemy z TBS zrezygnować, z zachowaniem jedynie
                    miesięcznego wypowiedzenia. Dla nas TBS ma same zalety. Nie zamierzamy
                    dokonywać w mieszkaniu wielkich przeróbek, bo po prostu nas na to nie stać i
                    wolimy inwestować zaoszczędzone pieniądze w nieco inne, drobniejsze, cele.
                    Własność nas nie interesuje, przynajmniej nie na tym etapie wspólnego życia.
                    Niemniej jednak - dziękuję za cenne uwagi. A internaucie - za podtrzymanie na
                    duchu ;)
    • Gość: Nowa27 Re: Pilnie potrzebuje porady - TBS IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.08.06, 15:31
      Zamierzam kupic mieszkanie w TBS wczesniej zamieszkale. Na co powinnam zwrocic
      uwage?Prosze pomozcie.Oplaty za lokal ok 500-600 m-cznie-to mnie przeraza...
      • Gość: Alus Re: Pilnie potrzebuje porady - TBS IP: 5.6.* / *.wincor-nixdorf.com 07.08.06, 15:37
        Jeśli mowa o mieszkaniach w TBS to słowo "kupić" nie jest słowem na miejscu.
        Nazywajcie rzeczy po imieniu. "Wynająć". Jeśli zamierzasz wynająć mieszkanie w
        TBS to zapłacisz jak za zboże a mieszkanie i tak nigdy nie będzie Twoje.

        A.
        • Gość: Anniszka Re: Pilnie potrzebuje porady - TBS IP: *.jgora.dialog.net.pl 07.08.06, 15:48
          A może jej po prostu nie stać na inne?? czy to taki wstyd być najemcą
          mieszkania a nie właścicielem???? Wiesz, dla mnie znacznie gorsze jest
          spłacanie rat kredytowych (oszałamiających) przez resztę życia, gdy nie ma się
          pieniędzy na nic: ani na leki, ani na ubiór, ani na sprzęt RTV czy AGD, na
          meble, po prostu na nic. Wierz mi, takie są sytuacje niektórych rodzin w naszym
          mlekiem i miodem płynącym kraju. Taka byłaby moja sytuacja, gdybym KUPIŁA
          mieszkanie. Szczyciłabym się tym do pierwszej np. grypy, gdy musiałabym zażywać
          rutinoscorbin, bo nie stać by mnie było na antybiotyk - radość by mi przeszła.
          A spałabym przez 30 lat na kartonach, bo po odliczeniu wydatków na jedzenie
          pozostałoby mi ... 95zł. Tak żyć zapłaciwszy za jedno jedyne słowo - "MOJE"????
          • Gość: Anniszka Re: Pilnie potrzebuje porady - TBS IP: *.jgora.dialog.net.pl 07.08.06, 16:51
            Dziękuję wszystkim za porady. Rodzina, u której obecnie goszczę poradziła nam
            zgłosić problem do spółdzielni. Mąż już to zrobił. Okazuje się, że otrzymamy
            TBS, bowiem istnieje nakaz w testamencie, że spadkobiercy MUSZĄ sprzedać
            odziedziczone mieszkanie i podzielić się pieniędzmi. Nikt w nim zamieszkać nie
            ma prawa, a zatem TBS w pełni nam przysługuje. Wracam więc do rodzinnego
            miasta, gdzie czeka na mnie mieszkanie :) :) Pozdrawiam.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka