wlasnosc bez meza ,?

IP: 85.192.233.* 23.05.09, 20:00
czy bedac w malzenstwie moge kupic tylko na siebie dzialke budowlana ,
    • maja45 Re: wlasnosc bez meza ,? 23.05.09, 20:38
      Tak ,jeśli środki na zakup będą pochodzić z Twojego majątku odrębnego np.ze
      sprzedaży mieszkania które posiadałaś przed ślubem lub z nagrody.
      • ziopia4 Re: wlasnosc bez meza ,? 23.05.09, 20:43
        pracuje i mam swoje konto, maz sie zgadza na taki uklad gdyz jest to czesc
        dzialki ktora dziedzicze w spadku reszte odkupuje od rodzenstwa za ich zgoda
        • irma223 Re: wlasnosc bez meza ,? 23.05.09, 22:09
          ziopia4 napisała:

          > pracuje i mam swoje konto,

          Dochody z wynagrodzenia są majątkiem wspólnym małżonków

          > maz sie zgadza na taki uklad

          I wystarczy.

          Nie musisz się spowiadać notariuszowi, skąd masz środki na zakup, ale niech Twój
          mąż potwierdzi przy akcie notarialnym, że zakupu dokonujesz "ze środków
          pochodzących z Twojego majątku osobistego". Jeśli on to potwierdzi przy akcie
          notarialnym sprzedaży to już nikt nie będzie się bawił w śledczego i dochodził,
          czy rzeczywiście. W końcu mogłaś mieć pieniądze zarobione i uskładane sprzed
          ślubu, otrzymywać darowizny na twoją tylko rzecz (również pieniężne), posiadać
          (a następnie sprzedać i z tego mieć środki) rzeczy wartościowe i nieruchomości
          sprzed ślubu, wynagrodzenie z tytułu honorariów i praw autorskich również jest
          osobistym majątkiem...

          Jeżeli mąż tego teraz nie potwierdzi, że zakupu dokonujesz z Twojego majątku
          osobistego, to będzie musiał ten fakt potwierdzić później przy ewentualnej
          sprzedaży. Jeśliby się jednak w międzyczasie - co nie daj Panie Boże - miały
          pogorszyć w międzyczasie stosunki rodzinne, to lepiej mieć jednak dowód na
          pochodzenie środków (z majątku osobistego) na zakup.
          • Gość: alka Re: wlasnosc bez meza ,? IP: 85.192.233.* 23.05.09, 22:29
            dziekuje
Pełna wersja