mika_p
03.09.10, 21:57
- Na efekty pójścia sześciolatków do szkół będziemy musieli poczekać
jeszcze kilka lat. To nie jest takie proste - uważa jednak Marek Krysztofiak.
- Musi minąć dużo czasu, żeby te roczniki wdrożyły się w system oświaty.
Zresztą, problem sześciolatków jest dużo bardziej złożony, niż mogłoby się
wydawać. Bo co, jeśli zabraknie teraz dzieci w przedszkolach?
Uch.
W związku z obniżeniem wieku szkolnego, objęto obowiązkowym przygotowaniem
przedszkolnym pięciolatki. A dla wszystkich chętnych trzy- i czterolatków
nadal będzie brakowało miejsc.
A nawet jak jakimś cudem wszystkie płockie się dostaną, to jeszcze są
okoliczne gminy - nie brak rodziców, którzy mieszkając tuż za granicami miasta
woleliby zapłacić w płockim przedszkolu pełna stawkę niż zdawać się na
opiekunkę (która nie zapewni dziekcu tak koniecznej socjalizacji z
rówieśnikami) czy świezo powstały klubik malucha, o którym jeszcze nic nie
wiadomo.