Dodaj do ulubionych

Nauczyciele chcą przetrwać do następnej lekcji

03.09.10, 21:57
- Na efekty pójścia sześciolatków do szkół będziemy musieli poczekać
jeszcze kilka lat. To nie jest takie proste - uważa jednak Marek Krysztofiak.
- Musi minąć dużo czasu, żeby te roczniki wdrożyły się w system oświaty.
Zresztą, problem sześciolatków jest dużo bardziej złożony, niż mogłoby się
wydawać. Bo co, jeśli zabraknie teraz dzieci w przedszkolach?


Uch.
W związku z obniżeniem wieku szkolnego, objęto obowiązkowym przygotowaniem
przedszkolnym pięciolatki. A dla wszystkich chętnych trzy- i czterolatków
nadal będzie brakowało miejsc.
A nawet jak jakimś cudem wszystkie płockie się dostaną, to jeszcze są
okoliczne gminy - nie brak rodziców, którzy mieszkając tuż za granicami miasta
woleliby zapłacić w płockim przedszkolu pełna stawkę niż zdawać się na
opiekunkę (która nie zapewni dziekcu tak koniecznej socjalizacji z
rówieśnikami) czy świezo powstały klubik malucha, o którym jeszcze nic nie
wiadomo.
Obserwuj wątek
    • Gość: ciekawe Re: Nauczyciele chcą przetrwać do następnej lekcj IP: *.147.194.249.nat.umts.dynamic.eranet.pl 04.09.10, 01:39
      wiekszosc ludzi idzie na studia po to by isc. najzwyczajnym tlumaczeniem jest -
      bo kazdy cos studiuje. Koncza matoly nauczyciele studia ucza w szkolach a to
      "zmeczenie" przed poczatkiem roku szkolnego spowodowane jest tym, ze nie nadaja
      sie do tej pracy, skonczyli studia, pobalowali a pozniej szara rzeczywistosc, to
      co na studiach wydawalo sie byc zabawa, zdawaniem egzaminow okazlo sie byc ich
      zmeczeniem. Ludzie ze wsi, bez poziomu sa nauczycielami. Oni uwazaj sie za
      elite... za inteligencje...
      Smiech w klasie! Jesli dziecko ma rodzicow na poziomie, wyksztalconych na
      renomowanych uczelniach i spotyka sie z nauczycielem, ktory pochodzi ze wsi
      zabitej dechami, gdzie kultura, inteligencja jest rzecza nabyta, a nie oczywista
      to dziecko dostosowuje sie do rzeszy "nauczycielskiej inteligencji" i sie z nia
      spaja!
      • Gość: menel Re: Nauczyciele chcą przetrwać do następnej lekcj IP: *.adsl.inetia.pl 04.09.10, 06:23
        z czyms takim nie dyskutuje się - debil, cham i tłumok podzileł się "wiedzą i przemyśleniami"
        basta
      • Gość: Piter Jakość nauczania. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.09.10, 11:27
        Niż demograficzy powinien umożliwić podniesienie jakości nauczania w Polsce - to jest prawdziwy
        problem. Przy zachowaniu poziomu wydatków na edukację na obecnym poziomie, można poprawić
        jej poziom. Zamiast zwalniać nauczycieli, likwidować etaty, zmniejszyć liczebności klas.
        Poprawi się komfort pracy, ilość czasu dla jednego ucznia, polepszy się kontakt z uczniem itd.
        Jakość pracy i nauczania zdecydowanie się polepszy. Zatem niż demograficzny powinien zostać
        wykorzystany na poprawienie jakości, skończmy z 35 osobowymi klasami (horror), niech będą 20
        osobowe.
        • Gość: ang Re: Jakość nauczania. IP: *.54.rev.vline.pl 04.09.10, 20:35
          niezwykle trudno jest wybłagać u władz pozwolenie na otwarcie dwóch klas
          po np 15osób zamiast jednej 30osobowej... dwie klasy to dwa razy wiecej wydanych
          pieniedzy

    • Gość: max Otwórzcie wreszczie oczy. IP: *.adsl.inetia.pl 04.09.10, 06:16
      Wszelkie reformy to tylko łatanie etatów dla nauczycieli. Najpierw gimnazja,
      teraz 6-katki do szkół.
      Pierwszy pomysł okazał się TOTALNĄ klęską wychowawczą, w gimnazjach powstają
      zalążki bandytów.

      Teraz 6-latki, z dziecięcej zabawy wyrywa się do betonowych molochów, w których
      jedyne czego maluch nabawi się, to stres.

      Przy okazji oczywiście zniknie problem przepełnionych przedszkoli.

      A co do kondycji nauczycieli, cóż w zasadzie to obecna reforma programowa ta
      najnowsza, nie wymaga wiele od dzieci, a nauczyciele mają wszystko w książkach
      (gotowe klasówki, dyktanda, zadania itp) za które płacą rodzice.

      OT cała filozofia POLSKICH rządzących na przestrzeni lat.
      • Gość: anka Re: Otwórzcie wreszczie oczy. IP: *.216.c84.petrotel.pl 04.09.10, 07:07
        nie zgodzę się z jednym w twoim poście mianowicie z tym, iż od dzieci się
        niewiele wymaga. od dzieci wymaga si ę co raz więcej i więcej. nikt nie wmówi
        mi, że klasówki z muzyki i plastyki, techniki to normalna rzecz. tak sobie
        myślę, że nauczycielom to się trochę w głowach pomieszało. dla mnie takie
        przedmioty powinny być formą odstresowana się dla młodych ludzi. Poznawania
        sztuki, kultury nie z przymusu ale z chęci. proszę zauważyć ile obowiązków mają
        już 1-klasy podstawówki, co rok jest dużo dużo więcej. dzieci kończą edukację
        tak naprawdę nic nie wiedząc. Bo u nas idzie się na ilość, ale nie jakość.

        co do nauczycieli to już do cholery jasnej nie mogę tego słuchac.

        małe zarobki !!!! na tyle godzin pracy i wolnego ludzie no chyba
        powariowaliśmy, mówicie że nauczyciel w domu jeszcze pracuje WIELU INNYCH
        PRACOWNIKÓW PO 8 H PRACY MUSI W DOMU RÓWNIEŻ PRACOWAĆ I SIĘ DO PRACY PRZYGOTOWYWAĆ

        żalenie się nauczycieli na niskie zarobki i złe warunki pracy godzi w innych
        pracowników, którzy zarabiają psie pieniądze harują całe tygodnie całym rokiem.

        teraz nauczyciel wszystko ma gotowe testy dyktanda przykładowe tematy prac
        pisemnych to nie tak jak było 15 lat temu!!!!!!!!!!!!!!
        o czym my mówimy chyba w końcu należy skończyć z myśleniem o nauczycielach
        jako tych którzy najciężej pracują w dzisiejszych czasach to chyba mają najlepiej

        ciężkie warunki użeranie się z trudną młodzieżą hmmmm a ilu z nas użera się z
        trudnymi petentami, którzy potrafią wyzawć człowieka, ile pa w kasie ma
        nieprzyjemnych klientów.



        o jakości pracy nauczycieli nie będę się rozpisywała bo ten kto ma dziecko w
        szkole to wie ile czasu musi mu poświęcić na tłumaczenie lekcji nie dla tego że
        dziecko jest tłumokiem czy nie uważało na lekcji

        poziom oświaty jest żenujący uczymy wszystkiego ale w konsekwencji niczego
        • Gość: mama Re: Otwórzcie wreszczie oczy. IP: 195.117.55.* 06.09.10, 08:04
          ZGADZAM SIĘ CAŁKOWICIE, nie ma to jak dobra propaganda! A ten co nie wie (bo nie przeżył na
          własnej skórze) to zaraz będzie biadolił jak ten artykuł! ŻENADA całkowita, a Rodzice jak zwykle
          pozostawieni sami sobie, pomimo, że to szkoła ma uczyć a nie rodzice w domu...
        • Gość: N Re: Otwórzcie wreszczie oczy. IP: *.155.c76.petrotel.pl 06.09.10, 09:35
          Zrzucanie na nauczycieli winy za to, że klasówki są z plastyki czy muzyki, jest nie na miejscu. Sam
          jestem nauczycielem, do podstawówki chodziłem ok 20 lat temu i po pierwsze wtedy też coś
          takiego było, a po drugie to minister edukacji decyduje czego i w jaki sposób się uczyć.
          Sprawa pracy po godzinach - policz sobie ile czasu potrzeba, żeby nauczyciel uczący przedmiotu np.
          wosu, który jest raz w tygodniu, sprawdził klasówki we wszystkich klasach które uczy (czyli, żeby
          mieć cały etat musi mieć tych klas 18). Dodatkowo do tego dochodzą 2 godziny zajęć (kółka,
          wycieczki, zajęcia wyrównawcze) które to nauczyciel robi całkowicie za darmo.
          Na temat słabego nauczania - proszę idź do szkoły dopytaj się jaka jest frekwencja uczniów na
          zajęciach. W mojej klasie wynosiła 79%. Czyli cała klasa raz w tygodniu nie była na zajęciach. Pomimo
          tego na zebraniach nigdy nie zdarzyło się, żeby była chociaż połowa rodziców (no chyba, że był to
          koniec roku i groziły słabe oceny). Większość twierdziła, że nie mają czasu, bo matka zarabia na
          rodzinę od rana do wieczora, a ojciec albo jest za granicą, albo wyprowadził się z domu.
          Może czas wyłączyć dziecku komputer, telewizor i zobaczyć co syn czy córka ma zadane, bo z ankiet
          które są wypełniane przez same dzieci wynika, że nie odrabiają prac domowych, nie mówiąc już o
          innej nauce.
      • Gość: toja Re: Otwórzcie wreszczie oczy. IP: *.c152.petrotel.pl 04.09.10, 10:52
        W uzupełnieniu do maxa należałoby zwrócić uwage na nieco inny aspekt pracy nauczycielskiej na
        terenie Płocka. Może tym problemem zajęłaby sie prasa, bo to bardzo ważny problem. Otóż w
        Płocku władze oświatowe wyjątkowo marnotrawią pieniądze przeznaczone na oświatę. Powstało
        ostatnio mnóstwo szkół prywatnych będących konkurencją dla państwowych. Nie mam nic
        przeciwko nim, bo wg. prawa mogą powstawać, ale za nimi idą subwencje od państwa. Ale NIKT
        W PŁOCKU TEGO NIE PORZĄDKUJE!!! Zwłaszcza jeżeli chodzi o szkoły wieczorowe i zaoczne. Pani
        Adasiewicz i inni - jej podobni zajmują się wsadzaniem na stołki do szkół swoich znajomych. Taki
        bałagan prowadzi do tego, że w szkołach otwiera się klasy nieliczne, z których część słuchaczy
        zapisuje sie tylko po to, by wziąć zaświadczenie, że chodzi do szkoły, a to potrzebne jest do rent
        rodzinnych, alimentów itp... Po otrzymaniu takiego papierka na początku września uczniowie
        znikają i więcej sie w szkole nie pokazują. Szkoły ich często nie skreślają, bo chcą zachować grupę. I
        chociaż w regulaminie każdej ze szkół jest wyraźnie wskazane, po jakiej absencji można ucznia
        skreślić - szkoły tego nie robią!Subwencje idą. Wizytatorzy kuratorium wolą nie kontrolować
        frekwencji i wszyscy udają, że wszystko gra. W Plocku otworzono swojego czasu szkołę ( CKU) ,
        która miała koncentrować szkoły wieczorowe i zaoczne dla dorosłych. I tak było na początku.
        Odkąd przyszła obecna ekipa ratusza - wieczorówki powstały we wszystkich szkołach. Nawet w
        Małachowiance podobno jest szkoła kosmetyczna... Zrobił się totalny bałagan, bo słuchacze sie
        rozproszyli. W efekcie koncowym np. klasy ekonomiczne ( wieczorowe i zaoczne) są i w
        Ekonomiku, i w CKU i praktycznie w każdej szkole średniej. Gdzie jest tu logika? W klasach jest po
        kilka osób, a nauczyciele latają po szkołach i dorabiają. Są tacy, co mają po 3 etaty. W UM swojego
        czasu zlecono "monitoring" wszystkich godzin i etatów poszczególnych nauczycieli i... nic z tego
        nie wynikło. Co robią w ratuszu? Co robi kuratorium? Dlaczego nie sprawdza okresowo frekwencji i
        nie zderza jej z regulaminem szkoły? Dlaczego CKU zamiast szkół wieczorowych i zaocznych ma klasy
        GIMNAZJALNE??? Wszyscy gimnazjaliści, którzy zostali wyrzuceni ze swych rejonowych szkół lecą do
        CKU, bo tam nie ma gimnastyki, religii i in. przedmiotów.Dlaczego, mimo obowiązku nauki do lat
        18-tu dyrektorzy gimnazjum potrafią wyrzucać najbardziej uciążliwych uczniów? To wszystko jest
        jeden bałagan! Nikt nad tym nie panuje. A pieniądze idą na opłacanie nauczycieli w klasach , które
        liczą po 7-9 dzieci!!!. Dlaczego takich klas nie komasować? Jeżeli np. w Ekonomiku zostało w klasie
        drugiej np. 12 osób, to dlaczego nie przenieść do niej dzieci z 9-cio osobowej klasy np. z
        wielobranżówki? Dlaczego nie koncentruje się w danej szkole okreslonych profilem tej szkoły
        przedmiotów, tylko robi sie zbieraninę. Dlaczego np. chemiku otwiera się liceum, a w liceach szkoły
        zawodowe. To jest jakiś koszmar. A jeżeli wzystkim szkołom pozwala sie prowadzić szkoły zaoczne i
        wieczorowe - to po co jest CKU?. Po to, by zbierać wyrzuconych gimnazjalistów lubotwierać klasę
        OHP? Moze by się ktoś w końcu za to wziął, bo podobno w budżecie miasta jest ogromne
        zadłużenie... Czy tak trudnoby p. Adasiewicz zażądała, by szkoły jej przedstawily faktyczny stan klas
        np. w grudniu, po wykreśleniu uczniów nie chodzących ( zgodnie z regulaminem). I albo odebrać
        zaoczne i wieczorowe wszystkim szkołom, albo raczej zlikwidowac CKU, w którym dziwnie stawia sie
        głównie na licea i gimnazja, zamiast na szkoły zawodowe. Nie sądzę, by po uporządkowaniu szkół
        zabrakło pracy dla nauczycieli. Może tym, co obecnie uczą w czterech szkołach i mają w sumie
        ponad trzy etaty by nieco ubyło, ale starczyłoby dla innych, których trzeba redukować.
        Panie redaktorze - jak pan sie nie boi p. Milewskiego, Krysztofiaka,Adasiewicz,kuratorium - niech
        pan podejmie temat i zobaczy, jak trwonione są pieniądze podatników przez nieudolne i zasiedziałe
        władze miasta.
        • Gość: gość Re: Otwórzcie wreszczie oczy. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.09.10, 07:11
          Ta sama bajka jest z tworzeniem gimnazjów dosłownie wszędzie. W założeniach reformy gimnazja
          miały byc odrebnymi placówkami bez mieszania ich ze szkołami podstawowymi czy liceami.
          A jak mamy w Płocku?
          WSZĘDZIE GIMNAZJA. Przy szkole 21 gimnazjum, przy LO IV gimnazjum, przy Jagiellonce, przy III
          LO. itd. ( nie liczac prywatnych).
          Te autentyczne gimnazja zaczynają się wyludniać: Gimnazjum nr 2, nr 4. Coraz mniej uczniów jest
          w G 5, coraz mniej przychodzi do G 6. Trzeba utrzymać duze obiekty, które pustoszeją. Czy ktoś
          w ratuszu pomyślał dajac zezwolenie na mnozenie się nowych szkół? Kto ma wiekszą siłę przebicia
          ten tworzy ( interesy jednostek ponad interes społeczny - uczniowie szkoły muzycznej mieli
          najblizej do G2, tam sa nauczyciele przygotowani do uczenia gimnazjalistów, tam była baza, bliso
          szkoły muzycznej, i co? Jagiellonka, która sama nie jest zachecic przyszłych licealistów do przyjscia
          do tej szkoły, to posunęła się do takiego chwytu jakim jest gimnazjum), niestety kosztem innych.
          W III LO dzieci gimnazjalne ściskają się w małych klasach
          ( dosłownie kanciapy nie dostosowane do 28 osobowej grupy. Dzieci gimnazjalne mieszają się z
          licealistami. Żeby z I piętra wejść na II, trzeba 5 minut! Czy to o to chodzi?
          Ekipa pana MM odejdzie a problem pustoszejących szkół zostanie z racji nieracjonalnych,
          nieprzemyślanych posunięć obecnej władzy oświatowej. Namieszać łatwo! Ale jak to odkrecić?
          Co do etatów. Są nauczyciele którzy ganiają wielu szkół, łapią godziny i odstawiają tak zwana fuchę.
          Pytanie gdzie ten nauczyciel efektywniej pracuje? W państwowej szkole czy w prywatnej?
          Czy mozna miec jednocześnie kilka wychowawstw? Mozna! Tylko czy dzieci odnoszą z tego
          korzyśc? Mocno wątpliwe! Młodzi ludzie czekaja za pracą, starzy nauczyciele łapia po kilka etatów.
          NIKT TEGO NIE KONTROLUJE! A MOZE WARTO SPRAWDZIĆ: W ilu szkołach pracuje nauczyciel, ile
          ma nadgodzin, ile prowadzi wychowawstw, jak jest efektywny przy takim rozmnozeniu?
    • roman_j Nauczyciele chcą przetrwać do następnej lekcji 04.09.10, 09:29
      Radny Krysztofiak raczył powiedzieć:

      "Bo co, jeśli zabraknie teraz dzieci w przedszkolach?"

      Radny Krysztofiak kilkakrotnie dawał wyraz swojemu oderwaniu od rzeczywistości
      i teraz potwierdził tylko, że w ferworze cenzurowania książek, poprawiania
      pomników i herbów stracił kontakt z rzeczywistymi problemami miasta. Otóż,
      panie radny, o ile wiem to płockie przedszkola jak na razie są przepełnione.
      Gazeta pisała o problemach rodziców chcących oddać dziecko do przedszkola, ale
      może pan takiej prasy nie czytuje. No cóż, w Naszym Dzienniku o płockich
      przedszkolach raczej nie piszą. Ale może mówi się o tym na posiedzeniach
      komisji RM?
      Problem pana radnego jest więc wydumany. Zwłaszcza, że nadchodzi wyż
      demograficzny i prawdopodobnie za rok, góra za dwa lata trafi do przedszkoli.
      • Gość: bubel Re: Nauczyciele chcą przetrwać do następnej lekcj IP: *.plock.mm.pl 04.09.10, 15:12
        Radny K. nigdy nie kumał rzeczywistości. Wystarczy poczytać jego interpelacje -
        mogiła:)))))
        • Gość: J-23 Re: Nauczyciele chcą przetrwać do następnej lekcj IP: *.plock.mm.pl 04.09.10, 15:49
          Pani nauczycielka w i klasie 6-cio latków pomaga dziecku założyć wysokie, zimowe butki.
          Szarpie się, męczy, ciągnie...
          - No, weszły!
          Spocona siedzi na podłodze, dziecko mówi:
          - Ale mam buciki odwrotnie...
          Pani patrzy, faktycznie! No to je ściągają, mordują się, sapią... Uuuf, zeszły! Wciągają je znowu, sapią, ciągną, ale nie chcą wejść..... Uuuf, weszły!
          Pani siedzi, dyszy a dziecko mówi:
          - Ale to nie moje buciki....
          Pani niebezpiecznie zwężyły się oczy. Odczekała i znowu szarpie się z butami... Zeszły!
          Na to dziecko :
          -...bo to są buciki mojego brata ale mama kazała mi je nosić.
          Pani zacisnęła ręce mocno na szafce, odczekała, aż przestaną jej się trząść, i znowu pomaga dziecku wciągnąć buty. Wciągają, wciągają..... weszły!.
          - No dobrze - mówi wykończona pani - a gdzie masz rękawiczki?
          - W bucikach.
    • housese Nauczyciele chcą przetrwać do następnej lekcji 04.09.10, 10:04
      Podam wam teraz przykład nauczycieli którym naprawdę nie jest źle i tak ma wiekszość nauczycieli.
      Otóz oboje pracują w ( nie chce ujawniac ...) oboje uczą angielskiego.
      Każda z tych osob mieszka w Płocku, kazda z nich dostaje dodatek motywacjyny za swoja prace.
      Pracują w gminie po za granicami Płocka przez co dostaja dodatek wiejski a gmina jest 5 km od
      Płocka:)
      Ich tydzień pracy trwa 20 godzin lekcyjnych, zarabiają bardzo dobrze poprzez wiele dodatków
      wiejski motywacyjny( dostaja pieniadze na wakacje fundusz tzw wakacyjny, dostaj 13 pensje, maja
      płacone na czas), pragne zazanczyc ze kazdy nauczyciel ma specjalną książke dla nauczyciela do
      ksiazki z której uczą sie dzieci , gdzie są gotowe testy i wystarczy odbic je na ksero i sprawa
      gotowa.
      Najlepsze jest to ze kazde z nich udziela w tygodniu korepetycji po około 10 godzin w tygodniu,
      srednia cena za godzine to około 35-40 zł.
      Kazde z nich ma około 3,5 miesiecy wolnego w roku, wakacje ferie zimowe, przerwa na Wielkanoc
      przerwa na Boze Narodzenie.
      Wiec o czym my mówimy ze ten nauczyciel jest przemęczony. Ilu nauczycieli udziela korepetycji.
      (szara strefa) .
      Fakt praca z dziecmi jest cieżka, ale kazde z nas tez pracuje i ma szefa któremu cos wiecznie nie
      pasuje, potencjalnych petentów którzy mogą na poprostu wyzwac.
      Wiec nauczycieleniech nie narzekaja.
      Nie chce ujawniac ich nazwisk bo nie na tym rzecz polega, ale podałem autentyczny fakt naszego
      biednego przemeczonego nauczyciela.
      Wysłał bym takiego nauczyciela do prywatnej firmy na pełen etat gdzie musi zarobic na siebie i
      zobaczymy co by powiedział wtedy.
      • Gość: gosc Re: Nauczyciele chcą przetrwać do następnej lekcj IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.09.10, 10:48
        Praca w szkole jest bardzo ciężka. Praca z człowiekiem, nieprzewidywalne sytuacje. Młodziez jest
        wspaniała, ciekawa świata, chce kontaktu z nauczycielem, jeżeli ten taki kontakt potrafi nawiazać.
        Bzdury wypisuja tu niektórzy, ci, co nie maja pojęcia o tej pracy. Chciałoby sie powiedzieć, ze jezeli
        to takie " eldorado" to czemu ci co o tym pisza nie zatrudnia sie w tym zawodzie.
        Faktem jest,że nauczyciel nauczycielowi nierówny pod wieloma względami. Polonista, matematyk
        moze przerzucić gro obowiazków na ucznia w mysl zasady jak się nie nauczy to go odpowiednio
        ocenię. Prawda jest tez to, że te liczne korepetycje to wynik takiego właśnie myslenia. Dziwne jest
        to, że taki na przykład polonista ma duzo nadgodzin. ( Nauczycielka polonistka mojego dziecka
        pracuje w kilku różnych szkołach) Żeby w takiej sytuacji efektywnie przepracowac godziny w
        szkole , jest to niemożliwe . To sa niewątpliwie minusy. Prawdą jest jednak i to,że wielu nauczycieli
        zwłaszcza tych tzw. pogardliwie " michałów" to ludzie którzy nie moga posiłkować się
        korepetycjami, a i w szkole muszą o wiele wiecej sie napracować. Jako rodzic mam takie
        spostrzezenia, że najwiecej czasu i uwagi poswiecaja moim dzieciom nauczyciele przedmiotów tych
        mniej "powaznych" i odwrotnie. Co tez ciekawe nauczyciele zgłaszaja moje dzieci do różnych
        konkursów przedmiotowych, co oznacza dla nas rodziców zwiekszony wysiłek. To my z dziecmi
        dodatkowo pracujemy, inwestujemy w pomoce. Na dyplomach sa podziękowania dla nauczycieli,
        którzy często palca do tej pracy nie przyłożyli. Oni wtedy maja osięgnięcia kosztem pracy innych. To
        rzeczywiście sa fakty. Mimo to w szkole praca jest nie dla mnie. Wystarczy,że wiele wysiłku
        wkładam w pracę z dziećmi własnymi. Za korepetycvje nie zamierzam nikomu płacic. Swoja droga
        nauczyciel musi być rozliczany z efektywności swojej pracy. Głupi sa ci rodzice co płacą za
        korepetycje a nie wyegzekwuja powinności od nauczyciela.
      • Gość: bubel Re: Nauczyciele chcą przetrwać do następnej lekcj IP: *.plock.mm.pl 04.09.10, 15:08
        A kto ci bronił zostać nauczycielem (np. języka angielskiego)?
        A prezes ORLENU pierdzi w stołek i kasuje kilka baniek rocznie...
        Co to za pier....nie?
        • Gość: Zbyniu Re: Nauczyciele chcą przetrwać do następnej lekcj IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.09.10, 21:57
          A kto Ci broni zostac prezesem orlenu?
        • housese Re: Nauczyciele chcą przetrwać do następnej lekcj 07.09.10, 17:06
          Gość portalu: bubel napisał(a):

          > A kto ci bronił zostać nauczycielem (np. języka angielskiego)?
          > A prezes ORLENU pierdzi w stołek i kasuje kilka baniek rocznie...
          > Co to za pier....nie?
          Co ty porównujesz Prezesa Orlenu, człowieku ogarnij sie.Twoj nick swiadczy o Tobie.
      • Gość: mama Re: Nauczyciele chcą przetrwać do następnej lekcj IP: 195.117.55.* 06.09.10, 08:07
        I taka wlaśnie jest prawda a nie zafałszowana rzeczywistośc w artykule...
      • Gość: :/ Re: Nauczyciele chcą przetrwać do następnej lekcj IP: *.155.c76.petrotel.pl 06.09.10, 10:27
        Kto zabronił Ci uczyć w szkole? Skończ pedagogikę z angielskim i zarabiaj tak jak oni. Ta zazdrość jest taka polska.
        • housese Re: Nauczyciele chcą przetrwać do następnej lekcj 07.09.10, 17:04
          Gość portalu: :/ napisał(a):

          > Kto zabronił Ci uczyć w szkole? Skończ pedagogikę z angielskim i zarabiaj tak j
          > ak oni. Ta zazdrość jest taka polska.
          Nie potrzebuje konczyć pedagogigi mam dwa fakultety i mnie to wkurza jak ta grupa zawodowa wiecznie skiełczy ze jest im źle i cięzko.
          I konczac pedagogige wyspecjalizuje sie tylko w jednej dziedzinie a tego nie chce jestem zbyt ambitny abym miał skonczona pedagogikę na Włodku.
    • Gość: Piter Re: Nauczyciele chcą przetrwać do następnej lekcj IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.09.10, 11:17
      Proszę Państwa dyskusja powinna być na temat nauczania a nie nauczycieli. Możemy przecież
      debadować nad każdym zawodem pokolei. Kto ile pracuje, ile zarabia, a ile się obija. Znam
      nauczycieli co się nie przepracowują, znam urzędników, którzy siedziedzą w pracy i udają, że są
      zapracowani, znam budowlańców co podpierają się łopatą, znam prezesów, którzy nic nie robią
      tylko wydają polecenia itd.

      Czy na ten temat ma być dyskusja?
      Czy chcecie Państwo się wyżalić, ponarzekać, ujawnić swoją polską przywarę - jako to wszyscy mają
      dobrze tylko ja nie i tym wszystkim trzeba to zlikwidować?
      Porozmawiajmy o sposobach rozwiązania problemu - problemu systemu edukacji.
      • esteban666 Re: Nauczyciele chcą przetrwać do następnej lekcj 04.09.10, 17:02
        Jestem dokładnie tego samego zdania, ogarnięcie młodzieży w gimnazjum może być
        trudne do ogarnięcia dlatego złym pomysłem było utworzenie tego typu szkoły.
    • housese Nauczyciele chcą przetrwać do następnej lekcji 04.09.10, 11:31
      Ja mam takie dwa pytanie z czystej ciekawośći? Moze ktoś sie oorientuje.
      - czy moze dwoje nauczycieli( para, małżeństwo) pracowac w jednej szkole i nauczać tego samego
      przedmiotu, czy to jest etyczne?
      - czy nauczeciel moze udzielać korepetycji własnemu uczniowi, tzn temu ktorego naucza w szkole.
      • Gość: J-23 Re: Nauczyciele chcą przetrwać do następnej lekcj IP: *.plock.mm.pl 04.09.10, 15:12
        Housese - jak widzę strasznie "lubisz" tą parę nauczycieli, zawiść z twoich słów aż kapie, chyba dawno w kościółku sie nie było. A tak poza ty polecam słownik J.P. Hasło "pokora"
        • Gość: maniek Re: Nauczyciele chcą przetrwać do następnej lekcj IP: 80.48.4.* 05.09.10, 16:45
          Oczywiście ,że może. Małżeństwo nie moze pracować w gdy jedno znich byłoby
          bezpośrednim przełozonym. Poza tym nikt nie moze zabronic im duzo pracowac,
          robiato kosztem swojego zdrowia i rodziny. To tak jakby zabronić lekarzom
          prywatnych praktyk. Nie ma co zazdrościć praca z dziecmi jest naprawde cięzka
          ale jak sameme nie pracowało sie w tym zawodzie to niestety nie da sie nikt
          przekonać. Ale nie wszyscy nauczyciele mają takie możliwości , co maja
          powiedzieć geograficy, historycy, biolodzy, muzycy........którzy niejednokrotnie
          ucza w kilku szkołach aby mieć etat?
      • esteban666 Re: Nauczyciele chcą przetrwać do następnej lekcj 04.09.10, 16:58
        A jeżeli jakieś małżeństwo pracuje razem na poczcie lub w banku to czy to jest
        etyczne? A jeżeli jakaś para pozna się w pracy to znaczy, że nie mogą się
        spotykać bo to jest nieetyczne? Paranoja!
      • roman_j Re: Nauczyciele chcą przetrwać do następnej lekcj 04.09.10, 19:30
        housese napisała:

        > Ja mam takie dwa pytanie z czystej ciekawośći? Moze ktoś sie oorientuje.

        Etyka to nie matematyka, tutaj nie musisz szukać fachowca, bo większość ludzi
        potrafi ocenić sytuację pod kątem etycznym. Najwyżej możesz się ich opinią nie
        zgodzić.

        > - czy moze dwoje nauczycieli( para, małżeństwo) pracowac w jednej szkole i
        nauczać tego
        > samego przedmiotu, czy to jest etyczne?

        Ja nie widzę w tym nic nieetycznego.

        > - czy nauczeciel moze udzielać korepetycji własnemu uczniowi, tzn temu ktorego
        naucza w
        > szkole.

        To uważam za nieetyczne i niedopuszczalne.
    • Gość: taka sobie Straszne... IP: *.chello.pl 06.09.10, 10:07
      Taaaak. Zapraszam do przejrzenia wyników badań nad powrotem do pracy po urlopie innych grup zawodowych. A nie każdy ma dwa miesiące wakacji :)
      Do tego jakoś inni też mają papierologię do zrobienia często w domu i więcej godzin tygodniowo. No ale tylko nauczyciele cierpią...
      • Gość: Belfer Re: Straszne... IP: *.class147.petrotel.pl 06.09.10, 11:57
        Proszę pokazać akt prawny, z którego wynika, że;
        A) Nauczyciel ma wakacje
        B) Te wakacje trwają 2 miesiące

        Jeżeli inne grupy zawodowe mają "papierkologię" do zrobienia w czasie wolnym od pracy to:
        A) piją za dużo kawy w pracy
        B) Nie nadążają nadmiernymi z obowiązkami w pracy więc:
        - zmiana pracy na inną, być może fizyczną (brak "papierkologii")
        - Sąd Pracy - nadgodziny

        18 godzin dydaktycznych dla nauczyciela oznacza, że tyle czasu nauczyciel poświęca na nauczanie uczniów - pozaostały czas (22h) ma na:
        - przygotowanie się do zajęć
        - sprawdzenie prac klasowych/ domowych i innych
        - przygotowanie uczniów do różnego rozdzaju konkursów itp.
        - inną działalność na rzecz szkoły/środowiska lokalnego

        Jeżeli urzędnicy (bo tylko tacy mają "papierologię") tak zazdroszczą nauczycielom, to niech zliczą swój efektywny (efektywny!!!) czas pracy - rzadko wyjdzie więcej niż 18 godzin tygodniowo.
        Pozdrawiam trzeźwo myślących, a innym życzę pracy w szkole.
        • housese Re: Straszne... 06.09.10, 13:49
          Pieprzysz głupoty, ty penie Włodka w 3 lata skonczyłes pegagoike i wiekim nauczycielem jestes.
          Baranie i ty mowiesz ze nuczyciel nie ma wakacji. Jeszcze powiedz ze pracuje po 12 godzin dziennie.
          • Gość: 12345 Re: Straszne... IP: *.117.c72.petrotel.pl 06.09.10, 15:15
            Widocznie Ciebie nie nauczono zbyt porządnie bo z tego co widzę to wszędzie błędy robisz.. Jesteś zazdrosną osobą bo pewnie nie masz pracy i myślisz jak tu komuś dokopać. Żałosne.
            • housese Re: Straszne... 06.09.10, 17:32
              Gość portalu: 12345 napisał(a):

              Inteligentny człowiek przeczyta wszystko i nie zwraca uwagi na pierdoły, widocznie jestes nuczycielem , nauczasz innych jak mają zyć i co robić , a sam nie potrafisz zyć. Nie zazdrosze bycia nuczyciel, wśrod nich jest nawiekszy odsetek starych panien:)
              • Gość: wiem Re: Straszne... IP: *.158.c86.petrotel.pl 07.09.10, 13:29
                Inteligentny człowiek , to wykazuje się w życiu myśleniem. Weź człowieku otrząśnij sie z tej traumy, że zostawiła Cię dziewczyna. Nie zazdrość innym i nie psuj im życia. Trzeba mieć honor i klasę. Troszkę podpada mi to pod obsesję. Nauczyciele to ludzie, jedni mądrzejsi, inni mniej, jak całe społeczeństwo, nie ma co generalizować. A frustracje wyładuj w siłowni, o ile nóżka pozwala :)
                • housese Re: Straszne... 07.09.10, 17:16
                  Gość portalu: wiem napisał(a):

                  > Inteligentny człowiek , to wykazuje się w życiu myśleniem. Weź człowieku otrząś
                  > nij sie z tej traumy, że zostawiła Cię dziewczyna. Nie zazdrość innym i nie psu
                  > j im życia. Trzeba mieć honor i klasę. Troszkę podpada mi to pod obsesję. Naucz
                  > yciele to ludzie, jedni mądrzejsi, inni mniej, jak całe społeczeństwo, nie ma c
                  > o generalizować. A frustracje wyładuj w siłowni, o ile nóżka pozwala :)
                  Widze ze kolega lub kolezank snuje jakies domysły, nie potrzebuje żadnej siłowni , okurat nie jestem sfrustrowany moze ty jestes, jesli chodzi i jakies wyladowanie sie nie musze, wystrcza mi codzienne spacery z zona i dziecmi.
                • housese Re: Straszne... 07.09.10, 17:20
                  Gość portalu: wiem napisał(a):

                  > Inteligentny człowiek , to wykazuje się w życiu myśleniem. Weź człowieku otrząś
                  > nij sie z tej traumy, że zostawiła Cię dziewczyna. Nie zazdrość innym i nie psu
                  > j im życia. Trzeba mieć honor i klasę. Troszkę podpada mi to pod obsesję. Naucz
                  > yciele to ludzie, jedni mądrzejsi, inni mniej, jak całe społeczeństwo, nie ma c
                  > o generalizować. A frustracje wyładuj w siłowni, o ile nóżka pozwala :)
                  Widze ze kolega lub kolezank snuje jakies domysły, nie potrzebuje żadnej siłowni , okurat nie jestem sfrustrowany moze ty jestes, jesli chodzi i jakies wyladowanie sie nie musze, wystrcza mi codzienne spacery z zona i dziecmi.
          • Gość: Belfer Re: Straszne... IP: *.class147.petrotel.pl 06.09.10, 15:57
            Owszem, ponieważ nie skończyłem Włodkowica, wiem, że nauczyciel nie ma wakacji, nauczyciel ma urlop, jak każdy pracownik - wakacje ma uczeń. I znam nauczycieli, którzy pracują po 12 godzin dziennie - ale to nie dotyczy tematu, chociaż jest o tym dużo postów, nawet w tym forum - niedobrze jak nauczyciel pracuje 18 godzin tygodniowo, a jeszcze gorzej jak pracuje 40 godzin tygodniowo.
            • housese Re: Straszne... 06.09.10, 17:28
              Kazdy pracownik ma 26 dni urlopu w zalezności od stazu. A nuczyciel ile w sumie ma jak twierdzisz urlopu w roku 96 dni, i w sumie to nie są wakacje, bo ma ja uczeń.Ale przecież nauczyciel jest zmęczony
        • Gość: taka sobie Re: Straszne... IP: *.chello.pl 07.09.10, 09:03
          Zgodnie z prawem pracy innym ludziom przysługuje 21/26 dni urlopu. Więc użycie słowa wakacje jest jak najbardziej wskazane.
          Jeśli kiedykolwiek pracowałbyś na jakimkolwiek innym stanowisku, to wiedziałbyś, że w niektórych sytuacjach coś musi być zrobione "na już" lub jest taki nawał pracy, że inaczej się nie da. A ciężko obliczyć nadgodziny siedząc w domu, nie? Wiedziałbyś również, że poza urzędnikami, specjaliści również mają papierkową robotę, ba, podejrzewam, że urzędnik miałby trudniej z zabieraniem pracy do domu pracując na dokumentach, których ot tak nie wyniesie.
          Uwielbiam te wywody na temat ciężkiej pracy nauczycieli. Macie jeden podstawowy problem- ludzie z innych zawodów chodzili do szkoły i wiedzą doskonale jak wygląda realna praca nauczycieli :). Powiedz mi, do czego ma się przygotowywać ktoś, kto od lat mówi to samo do kilku klas? Kiepska pamięć? Pamiętam też z czasów szkolnych ile się czekało na sprawdzenie prac oraz sprawdzanie w trakcie pisania klasówki przez inną klasę. Chętnie zobaczyłabym tę pracę na rzecz społeczności lokalnej- wychodziłoby, że nauczyciele to chodzące anioły...
          Czekam z niecierpliwością na sprawiedliwy system oceny zewnętrznej, żeby Ci zaangażowani nauczyciele (mniejszość) byli nagradzani, a durni buce (większość) polecieli :).
          • Gość: Belfer Re: Straszne... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.09.10, 16:44
            Nie wszystkim "ludziom pracy" przysługuje 26 dni urlopu - zorientuj się ilu innym grupom zawodowym, poza nauczycielami, przysługuje urlop w zwiększonym wymiarze. Uwierz na słowo, że bardzo ich dużo...
            Pracowałem na innym stanowisku. I wiem, że te "niektóre sytuacje" wynikają po prostu ze złej organizacji pracy. A za brak odpowiedniego zarządzania projektami odpowiadają właśnie ci mityczni "specjaliści" - kimkolwiek by nie byli.
            Jeżeli chodzi o pracę nauczyciela - to nie jest ona ciężka, ale specyficzna. I stąd specyficzne uwarunkowania - między innymi urlopu. Chętnie zamieniłbym "wakacje" na urlop 26-dniowy - ale np. we wrześniu - kiedy ceny np. wyjazdów zagranicznych są dużo niższe... Ale niestety nie mogę - (chyba nie muszę tłumaczyć dlaczego).
            • Gość: Gośc31 Re: Straszne... IP: *.adsl.inetia.pl 07.09.10, 16:51
              Człowieku ty jestes chory na głowe, jak grupa zawodowa ma 95 dni urlopu, co ty za bajki opwiadasz , rozwaliles z wycieczka we wrezsniu, dobry jestes, ale zapomnialeś ze oni tez jako budżetówka dostaja tzw wakacyjne i 13, i zapomniałeś ze z uczniami tez jeżdza na wyciekisz skzkolne,
            • housese Re: Straszne... 07.09.10, 16:59
              Gość portalu: Belfer napisał(a):

              > Nie wszystkim "ludziom pracy" przysługuje 26 dni urlopu - zorientuj się ilu inn
              > ym grupom zawodowym, poza nauczycielami, przysługuje urlop w zwiększonym wymiar
              > ze. Uwierz na słowo, że bardzo ich dużo...
              > Pracowałem na innym stanowisku. I wiem, że te "niektóre sytuacje" wynikają po p
              > rostu ze złej organizacji pracy. A za brak odpowiedniego zarządzania projektami
              > odpowiadają właśnie ci mityczni "specjaliści" - kimkolwiek by nie byli.
              > Jeżeli chodzi o pracę nauczyciela - to nie jest ona ciężka, ale specyficzna. I
              > stąd specyficzne uwarunkowania - między innymi urlopu. Chętnie zamieniłbym "wak
              > acje" na urlop 26-dniowy - ale np. we wrześniu - kiedy ceny np. wyjazdów zagran
              > icznych są dużo niższe... Ale niestety nie mogę - (chyba nie muszę tłumaczyć dl
              > aczego).

              [u]Jak Cie słucham co piszesz to naprwade zali mi Cie, wskaz mi grupe zawodowa ktora ma około 100 dni wolnego w roku. Piszesz o zarzadzniu projektami wiesz co to jest, okurat tak trafiłes ze konczyłem UW z tego kierunku, i twoje wywody sa smieszne, Takie bajki to mozesz swoim uczniom opowiadac i nie wiem czy Ci uwierza.
              • housese Re: Straszne... 07.09.10, 17:35
                I zampomniałe Ci kolego dodać Uniwersytet Wroclawski bardzo dobrze kształci w zarzdzaniu projektami
    • Gość: janek Nauczyciele chcą przetrwać do następnej lekcji IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.09.10, 20:45
      Biedni nauczyciele ,trzeba dać im wolny caly czerwiec i wrzesień oraz wszystkie piątki no i w poniedzialki tylko po dwie godzinki tak od 10 rano do 11.45, dłuższe ferie o dwa tygodnie i wyplate minimum 7 tys Bo to BARDZO CIĘŻKA PRACA . A inni to leżą i nic nie robią
    • Gość: Belfer Re: Straszne... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.09.10, 21:46
      Każda grupa zawodowa ma ponad 100 dni wolnego w pracy: 52 tygodnie x 2 (sobota, niedziela) + 26 dni urlopu + 12 dni ustawowo wolnych od pracy = 142 dni wolnego. Tak dla ochłody.
      • Gość: Gośc Re: Straszne... IP: *.adsl.inetia.pl 07.09.10, 22:44
        Człowieku kto CIe uczył matematyki , jestes odporny na wiedze, skoro juz tak liczysz to ja ci policze , Tak Wyliczyłes ty"Każda grupa zawodowa ma ponad 100 dni wolnego w pracy: 52 tygodnie x 2 (sobota,niedziela) + 26 dni urlopu + 12 dni ustawowo wolnych od pracy = 142 dni wolneg"
        Teraz ja Ci policze
        Wyszło Ci 142 dni -odejmiemy od tego 26 dni urlopu ( tak maja inne grupy zawdodowe)=116 dni ( w sumie maja je prawie wszyscy) .A teraz zapomniałes do tego Doliczyć:
        - wiec 116 dni + ( 70 dni wakacje nauczyciela)+( 14 dni ferie zimowe) + (o 4 dni wiecej od przysługujacych na Boze Narodzenie + 4 dni wiecej na Wielkanoc)= 208 dni w sumie wiec co masz do powiedzenia)
        • roman_j Re: Straszne... 08.09.10, 09:25
          Czytam te wszystkie kipiące nienawiścią pod adresem nauczycieli wpisy i zastanawiam się na dwoma pytaniami:
          1. Czy ich autorzy nie mieli przypadkiem w szkole pod górkę?
          2. Dlaczego ich autorzy sami nie zostali nauczycielami i czy zgodziliby się zamienić z nauczycielem na stanowiska?
          Co do drugiego pytania to dodam jeszcze, że dość powszechna jest opinia, że studia pedagogiczne są łatwe. Tę opinię potwierdzają sami studenci i absolwenci. To znaczy, że drzwi do uzyskania kwalifikacji nauczyciela są otwarte dużo szerzej niż w przypadku wielu innych zawodów. Skąd więc biorą się Ci wszyscy ludzie zazdroszczący nauczycielom pracy? Trzeba było wybrać ten zawód, skoro jest w nim tak słodko, zamiast teraz ziać nienawiścią i zazdrością. :-))
          I na koniec przytoczę znane chińskie przekleństwo: "Obyś cudze dzieci uczył". Coś w tym jest. ;-))
        • Gość: Belfer Re: Straszne... IP: *.class147.petrotel.pl 08.09.10, 10:41
          Mogę powiedzieć tylko tyle:
          1. Po sposobie liczenia i gramatyce/ortografii widać, że faktycznie niektórym do szkoły pod górkę.
          2. Chyba jedyne co studiowałeś we Wrocławiu - to rozkład jazdy na dworcu PKS.
          Jako nauczyciel udzielę drobnej podpowiedzi: liczysz dwukrotnie część sobót i niedziel. Jeżeli równie precyzyjnych obliczeń dokonujesz w pracy, to współczuję pracodawcy.
          • Gość: Gośc Re: Straszne... IP: *.adsl.inetia.pl 08.09.10, 14:07
            Opieram sie na Twoich obliczeniach. Smieszny jestes, ale przepraszam jestes tylko niedouczonym nauczycielem. Załosny jestes.
    • Gość: () Nauczyciele chcą przetrwać do następnej lekcji IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.09.10, 11:28
      Nikt nikomu nie zazdrości tego zawodu tylko (dla mnie jak kazdy inny na szczęscie skończyły sie czasy kiedy panią nauczycielkie trzeba bylo całować po rekach). tylko drodzy nauczyciele nie narzekajcie że jest wam tak żle że małe zarobki itp. Nikomu w naszym kraju nie jest lekko (uczciwie pracującym) .Jeżeli komuś tak bardzo jest ciężko uczyć niech zmieni prace i nie narzeka . Znam bardzo dobrze nauczycieli (pracowalem w szkole ) i twierdze ze to jest zawód płaczków i w większości mają manię wyższości

      • Gość: Gosc20 Re: Nauczyciele chcą przetrwać do następnej lekcj IP: *.adsl.inetia.pl 08.09.10, 14:12
        Zgadzam sie z Tobą w 100%. Jest to zawód płaczków i przyłącze się do Twoich słów " mają manię wyższości" ale w rzeczywistyości większość z nich to pierdoły zyciowe.
      • roman_j Re: Nauczyciele chcą przetrwać do następnej lekcj 08.09.10, 15:07
        Gość portalu: () napisał(a):

        > Nikt nikomu nie zazdrości tego zawodu tylko (dla mnie jak kazdy inny na szczęscie skończyły
        > sie czasy kiedy panią nauczycielkie trzeba bylo całować po rekach).

        A kiedy te czasy się skończyły? Ja już ich nie pamiętam, a edukację zaczynałem prawie 30 lat temu. A skoro nikt nikomu nie zazdrości, to skąd te zawistne wypowiedzi?

        > tylko drodzy nauczyciele nie narzekajcie że jest wam tak żle że małe zarobki itp. Nikomu w
        > naszym kraju nie jest lekko (uczciwie pracującym).Jeżeli komuś tak bardzo jest ciężko uczyć
        > niech zmieni prace i nie narzeka .

        Odmawiasz ludziom prawa do narzekania? W Polsce to tak, jakbyś odmówił im prawa do jedzenia czy oddychania. Co do zmiany pracy, to chyba taki gorzki żart w obecnych czasach, kiedy pracę wcale nie tak łatwo znaleźć. Z drugiej strony gdyby wszyscy niezadowoleni ze swojej sytuacji nauczyciele mogli łatwo znaleźć inną pracę i odejść, szybko byś pożałował swych zachęt. Edukacja mogłaby pod względem sytuacji kadrowej zacząć przypominać służbę zdrowia...

        > Znam bardzo dobrze nauczycieli (pracowalem w szkole ) i twierdze ze to jest zawód
        > płaczków i w większości mają manię wyższości

        To uogólnienie, jak każde, jest krzywdzące. Nie wiem, kogo spotkałeś na ścieżce swojej kariery i czy wszyscy bez wyjątku byli tacy, jakich ich opisałeś powyżej (w co wątpię), ale jeśli nawet, to to jeszcze nie uprawnia Cię do formułowania opinii na temat całego tego licznego w końcu środowiska.
        Tak sobie myślę, że szkoły powinny urządzać dla rodziców coś w rodzaju dnia otwartego. W tym dniu rodzice powinni spróbować swoich sił w uczeniu dzieci. Może niektórym takie doświadczenie pomogłoby spojrzeć nieco obiektywniej na pracę nauczycieli. :-))
        • Gość: Belfer Re: Nauczyciele chcą przetrwać do następnej lekcj IP: *.class147.petrotel.pl 08.09.10, 17:55
          Niestety, to jak postrzegani są nauczyciele w Polsce wynika generalnie z podejścia do szkoły - traktowana jest jako narzędzie ucisku, rzecz przykra, ale konieczna w życiu. Rodzice nie traktują nauczycieli jak partnerów w wychowaniu i uczeniu dzieci, ale jak czychających na dobre samopoczucie dzieci potworów, starających się jak tylko można utrudnić zdobycie tak upragnionego świadectwa ukończenia szkoły. Wynika to z faktu, że większość (na szczęście nie wszyscy...), zarówno rodziców i dzieci trkatuje szkołę (uczelnię wyższą też) nie jak skarbnicę wiedzy, ale jak fabrykę dyplomów, świadectw, zaświadczeń do ZUS, KRUS, MOPS itp...
    • Gość: Gościówa Nauczyciele chcą przetrwać do następnej lekcji IP: *.adsl.inetia.pl 08.09.10, 16:50
      W ramach dyskusji o nauczycielach powiedzmy o godnych pozazdroszczenia uprawnień, o których pomarzyć mogą inni pracujący.

      Pierwszym z nich są długie okresy urlopowe. Nauczycielom zatrudnionym w placówkach, w których przewidziano ferie szkolne, przysługuje urlop wypoczynkowy w wymiarze odpowiadającym ich okresowi i w czasie ich trwania. Są to więc dwa miesiące wakacji, okres ferii zimowych, Dzień Edukacji Narodowej (14 października) oraz wszystkie inne dni wolne od zajęć szkolnych. Karta nauczyciela precyzuje wprawdzie, iż w czasie urlopu dyrektor szkoły może zobowiązać nauczyciela do realizowania części obowiązków dydaktycznych (doskonalenie zawodowe, opracowanie programów nauczania). Niewątpliwie jednak czynności te nie absorbują większości wolnego czasu.

      To nie koniec urlopowych możliwości. Po przepracowaniu co najmniej siedmiu lat w szkole, nauczyciel zatrudniony w pełnym wymiarze zajęć i na czas nieokreślony ma prawo do maksymalnie rocznego urlopu na poratowanie zdrowia. W trakcie odbywania urlopu zachowuje prawo do comiesięcznego wynagrodzenia zasadniczego, dodatku za wysługę lat oraz prawo do innych świadczeń pracowniczych. Z przepisów wynika, iż po upływie roku od dnia zakończenia poprzedniego urlopu, nauczyciel może ubiegać się o kolejny. Jednakże w okresie całego zatrudnienia łączny wymiar zdrowotnego wypoczynku nie może przekroczyć 3 lat.

      W trakcie tygodnia nauczyciele pracują mniej niż inne grupy zawodowe. Obowiązkowy wymiar zajęć z uczniami jest niski i wynosi 18 godzin w tygodniu dla nauczycieli szkół podstawowych, gimnazjów i liceów. Jest to o ponad połowę mniej od typowego, 40-godzinnego etatu. Każda ponadwymiarowa godzina pracy jest dodatkowo płatna, a wynagrodzenie przysługuje również w przypadku tzw. zastępstw doraźnych.

      Co więcej, miesięczne zarobki zwiększa dodatek za trudne oraz za uciążliwe warunki pracy (20% wynagrodzenia zasadniczego). Przepisy Karty nauczyciela wymieniają także inne świadczenia "uzupełniające" wynagrodzenie podstawowe. Są nimi: typowa dla sfery budżetowej trzynastka, dodatek funkcyjny (m.in. za wychowawstwo klasy), motywacyjny, za wysługę lat oraz mieszkaniowy, przysługujący pedagogom zatrudnionym na terenie wiejskim lub w mieście liczącym do 5 000 mieszkańców. W tym ostatnim przypadku zachętą do pracy jest dodatkowe 10% wynagrodzenia zasadniczego oraz prawo do lokalu mieszkalnego na terenie gminy, w której położona jest szkoła.

      Za osiągnięcia na polu dydaktyki nauczyciele mogą również otrzymywać nagrody. Są one pokrywane ze specjalnych funduszy w budżetach jednostek terytorialnych prowadzących szkoły. Kolejny benefit czeka na nauczyciela-stażystę, który w ciągu dwóch lat od rozpoczęcia życia zawodowego w szkolnictwie uzyska status nauczyciela kontraktowego. Może on liczyć na jednorazowy zasiłek na zagospodarowanie, a jego wysokość to równowartość dwumiesięcznego wynagrodzenia zasadniczego
      • Gość: gość Re: Nauczyciele chcą przetrwać do następnej lekcj IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.09.10, 22:48
        Nooooooooooooo! Nauczyciel to ma klawe zycie
      • Gość: dociekliwa Re: Nauczyciele chcą przetrwać do następnej lekcj IP: *.039.c76.petrotel.pl 11.09.10, 19:41
        Sekretarka,?
    • Gość: Ksena Re: Nauczyciele chcą przetrwać do następnej lekcj IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.09.10, 17:30
      Otwórzczie oczy ! Tragedia w szkołach wynika z zatrudnianych psychologów i pedagogów. W siedemdziesiątce została zatrudniona pedagog która blokuje prace innym osobom: etat w szkole jednej, następnie kolejnej. Wyrzuca pracowników z pracy. Kiedy ten pseudopedagog opuści mury? Duże klasy to kolejna przyczyna dlaczego uczniowie nie umieją. Wstydzę się za taką oświatę.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka