12.06.02, 14:03
Od kilku lat w okresie wiosenno-letnio-jesiennym po ulicach naszego miasta
sunie zolta polciezarowka, ktora rozwozi lody. Wszystko byloby dobrze, gdyby
nie przerazajacy dzwiek, ktory wydobywa sie z tego lodowozu, kiedy zbliza sie
do miejsca postoju. Przewaznie miejscem tym sa osiedla mieszkaniowe, wsrod
ktorych mozna sporo utargowac. Prawo zabrania halasowania (szczegolnie uzywania
klaksonu w nieuzasadnionych przypadkach) w zamieszkalych dzielnicach. Czemu
wiec ten samochod moze zaklocac wszystkim spokoj? Czy to auto funkcjonuje na
jakichs specjalnych prawach?
Obserwuj wątek
    • razdwa12 Re: Auto-lody 12.06.02, 14:24
      Tak ten pojazd, a szczególnie sygnał jaki wydaje jest irytujący.
      Przyczepię się troszkę do tego osobliwego zjawiska, mianowicie:
      - bez stosownego zezwolenia nie wolno używać w ruchu drogowym sygnałów
      dźwiękowych o zmiennym tonie (jest to domeną pojazdów uprzywilejowanych)
      A może się mylę. Proszę tu o pomoc rzecznika;
      - czy sprzedawanie tak z ulicy produktów żywnościowych - mrożonek, lodów
      posiada aprobatę Sanepidu?
      To tyle na początek.
      • hiubi Re: Auto-lody 13.06.02, 02:02
        Kiedyś GW miała o tym artykuł (chyba w łódzkim dodatku). W każdym bądź razie
        wszystko jest legalnie. Firma miała odpowiednie zezwolenia na wydawanie takich
        sygnałów... niestety :-(
        Co ciekawe kiedyś byli tylko w większych miastach, teraz jeżdżą już i po
        wsiach.
        Hiubi
      • Gość: RODZINNY FROST Re: Auto-lody IP: 185.9.127.* 30.09.14, 18:24
        Żałuję, że w Płocku już nie jeździ!
        Wielokrotnie kupowaliśmy nie tylko lody, ale i mrożonki, których mięli cały wybór.
        Na dźwięk sygnału "Famili Frost" z bloków wychodziło sporo ludzi zainteresowanych ich produktami. Od dłuższego czasu nie jeżdżą - SZKODA...
        Jeżeli chodzi o wydawanie przez ten pojazd tzw."irytujących dźwięków", to bardziej irytują mnie dzwony kościelne nad ranem.
        Reasumując:
        Sochaczewska firma "Famili Frost" do Płocka już nie przyjeżdża, tak jak innych fajnych firm już nie ma.
        Zastanówmy się dlaczego.
        Może dlatego, że...(cytat poniżej)...?

        > Tak ten pojazd, a szczególnie sygnał jaki wydaje jest irytujący.
        > Przyczepię się troszkę do tego osobliwego zjawiska, mianowicie:
        > - bez stosownego zezwolenia nie wolno używać w ruchu drogowym sygnałów
        > dźwiękowych o zmiennym tonie (jest to domeną pojazdów uprzywilejowanych)
        > A może się mylę. Proszę tu o pomoc rzecznika;
        > - czy sprzedawanie tak z ulicy produktów żywnościowych - mrożonek, lodów
        > posiada aprobatę Sanepidu?
        > To tyle na początek.
    • Gość: wcyk Re: Auto-lody IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.09.14, 11:53
      U mnie też to auto jeździło. Firma nazywała się Family Frost. Autko to woziło cały dzień lody, których nikt nie kupował. No, może kupował, ale raz na tydzień czy dwa. I po jakiego grzyba ten kierowca trąbi? Ja się tej melodyjki po prostu boję.
      Kilka lat temu Family Frost przestało jeździć i teraz jeździ u nas KROWA. Mieszkam w Pile. Jest w tym mieście lodziarnia MANUFAKTURA LODÓW PRAWDZIWYCH z lodami naturalnymi. Są one najlepsze jakie w życiu jadłem. Czasami nie muszę iść po mieście, bo te lodziki do mnie przyjeżdżają. Sygnał lodowozu KROWY jest bardzo przyjemny. Najpierw MUUUUUUUUUUUUU, a potem melodyjka. Fajnie, jakby Family Frost miało właśnie taki sygnał (BEZ MUUUUU). Mówię też, że melodyjka KRÓWKI nie jest podobna do tej z Family Frost. Kiedyś wrzucę tę KROWĘ na youtube i posłuchacie, jak wesoło i przyjemnie trąbi.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka