dzwonnik
12.06.02, 14:03
Od kilku lat w okresie wiosenno-letnio-jesiennym po ulicach naszego miasta
sunie zolta polciezarowka, ktora rozwozi lody. Wszystko byloby dobrze, gdyby
nie przerazajacy dzwiek, ktory wydobywa sie z tego lodowozu, kiedy zbliza sie
do miejsca postoju. Przewaznie miejscem tym sa osiedla mieszkaniowe, wsrod
ktorych mozna sporo utargowac. Prawo zabrania halasowania (szczegolnie uzywania
klaksonu w nieuzasadnionych przypadkach) w zamieszkalych dzielnicach. Czemu
wiec ten samochod moze zaklocac wszystkim spokoj? Czy to auto funkcjonuje na
jakichs specjalnych prawach?