roman_j
15.06.02, 23:29
Zachęcony licznymi odniesieniami do palenia tytoniu i innymi mniej lub bardziej papierosianymi wątkami a także coraz popularniejszymi w naszym kraju akcjami promującymi zdrowy tryb życia postanowiłem rzucić hasło: zrywajcie z nałogiem, a my Was wspomożemy!
Chciałbym jednak, żeby było jasne, że kieruję swoje słowa tylko do tych, którzy już zrozumieli, że palenie tytoniu nie ma przyszłości, do tych którzy chcą odzyskać węch, smak i inne zmysły, do tych, którzy mają dość nieświeżego oddechu, prześmierdniętego dymem ubrania i włosów, żółtych zębów i rąk oraz innych tego typu ?atrakcji?. Kieruję swoje słowa do tych, którzy nie chcą puszczać z dymem średnio 2000 złotych rocznie.
Ci wszyscy, którzy spełniają powyższe kryteria, niech się odezwą, a jeżeli będzie to chociaż jedna osoba, to i tak warto będzie dla niej poświęcić ten wątek. Chcę tutaj czytać o tym, że nie palicie (nie palisz) już godzinę, dwie, sześć, dobę, dwa dni, tydzień, miesiąc, itd. Dziel(cie) się z nami swoją radością z tego, że kwiaty pachną teraz inaczej, jedzenie smakuje lepiej, dziewczyny (lub chłopaki) częściej się do Was uśmiechają i w ogóle macie więcej siły i radości życia. Pisz(cie) tez o trudnych chwilach, o kryzysach itp. Pamiętaj(cie), że nie jesteś(cie ) sam(i). Trzymam kciuki i na pewno nie ja jeden.
A na tych z Was, którzy jeszcze uważają, że palenie to frajda, przyjemność warta swojego i cudzego zdrowia będę cierpliwie czekał. Każdy z Was kiedyś rzuci ten nałóg. Tyle, że dla tych najbardziej zatwardziałych kres palenia nadejdzie razem z (często przedwczesnym) kresem życia.