preparat_plock
03.06.05, 11:06
serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34309,2745302.html
ja zawsze uważałem, że Krawczykowi najlepiej do twarzy z kotletem;
i to zarówno kiedy chodzi o jego wygląd, jak również o tzw. "poziom artystyczny";
i to z kotletem takim mielonym, po którym długo odbija się cebulą :)
teraz okazało się, że również charakterem wspaniale wpisuje się w ten kulinarny układ
choreograficzny :)
polecam lekturę komentarzy!
pozd!