Dodaj do ulubionych

Płoccy rodzice skarżą się na przedszkola

IP: *.c153.petrotel.pl 28.12.05, 21:07
Czy przygotowując obiad biorą Panie pod uwagę ile będzie gości? To proszę nie
dziwić się, że w przedszkolach chcą wiedzieć ile będzie dzieci w okresie
międzyświątecznym? Moje dziecko też chodzi do przedszkola przy ulicy
Kossobudzkiego i z całą pewnością nie jest traktowane jako zło konieczne.
Również forma w jakiej pani nauczycielka pytała o to, czy bedzie w tych
dniach chodzić do przedszkola nie budzi moich zastrzeżeń.
Obserwuj wątek
    • skrzydlak Re: Płoccy rodzice skarżą się na przedszkola 28.12.05, 21:30
      "bardzo prosimy zawiadomić o tym nasz wydział, nawet anonimowo"

      Pogratulować myślenia i sugerowania do donosicielstwa. Jak czytam wypowiedzi
      tej Pani mam chęć zawiadomić Ministerstwo (nieanonimowo).
      • Gość: Ania Re: Płoccy rodzice skarżą się na przedszkola IP: *.c155.petrotel.pl 28.12.05, 21:48
        W przedszkolu też na Wielkiej Płycie (ale nie Kossobudzkiego) owszem lista
        leżała w szatni ale nikt nikogo o nic nie pytał do niczego nie zmuszał. W
        szatni słyszało się tylko głosy dziadków, rodziców "Ty synuś/córeczko nie
        przyjdziesz po świętach" . Stąd te listy, chodzi o ilość posiłków. Ja akurat
        teraz nie prowadzam, ale w ferie zimowe dziecko chodzi i nie ma najmniejszego
        problemu.
      • Gość: nauczycielka Re: Płoccy rodzice skarżą się na przedszkola IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.12.05, 22:01
        Nie pracuję w przedszkolu przy Kossobudzkiego,ale nie wierzę w opisaną
        sytuację. Zawsze pytamy rodziców w okresie feryjnym lub międzświątecznym , czy
        dziecko będzie w tym czasie w przedszkolu, ponieważ jest to związane z
        organizacją posiłków. Nie ugotuje pani obiadu dla 30 gości, gdy ma przyjść
        tylko 10, to chyba logiczne.Poza tym wzystkie nauczycielki pracują nawet jak
        nie ma dzieci. Zawsze znajdzie się ktoś,kto dziecko przyprowadzi z różnych
        powodów, a poza tym mamy co robić (pomoce do zajęć, dokumentacja, wystrój
        sali).Tak jest teraz i tak samo będzie w ferie zimowe.I jeszcze jedno: w
        przedszkolach pracują nauczycielki po studiach pedagogicznych, a nie opiekunki
        do dzieci.Zadaniem przedszkola jest uczyć, wychowywać i opiekować sie dziećmi,
        a nie tylko opiekować.Czy opiekunka przygotuje Pani dziecko do podjęcia nauki w
        szkole?Życzę udanego Sylwestra i wszystkiego dobrego w Nowym Roku.
        • Gość: ja Re: Płoccy rodzice skarżą się na przedszkola IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.12.05, 22:37
          bzdury. w przedszkolu na wielkiej płycie (nie na kossobudzkiego) nauczycielki
          wyraźnie sugerują że dzieci prawie nie będzie i robia przy tym dziwne miny. w
          trakcie ferii i przerw międzyświątecznych zadnych zajęć nie ma a dzieci są
          łączone w jedną grupę która ma sobie sama zorganizować czas i nie przeszkadzać
          pani, wyraźnie znudzonej tzw. nauczycielce (obrażają się jak się mówi
          'przedszkolance').
          Zresztą w tym przedszkolą praktyką jest podrzuanie dzieci do innej grupy lub
          zajęcia na korytarzu (!), bo niektóre dzieciaki mają w tym czasie angielski (w
          sali).
          • Gość: tatuś Re: Płoccy rodzice skarżą się na przedszkola IP: *.c155.petrotel.pl 28.12.05, 23:09
            Zgadzam się z "ja"
            Żeby uciąć temat sugeruję w każdej sali zainstalować kamerkę lub dwie i dać
            rodzicom możliwość podglądania pracy naszych pociech pod okiem wyżej
            wykształconych pedagogów (jeżeli są niżej wykształceni)
            Jeśli można oglądać bzdury spod ratusza, to może i można podłączyć się on line
            do przedszkola (chętnie dopłacę za taką usługę - i pewnie nie tylko ja)
            Pozdro dla "staruszków"
            • Gość: nauczycielki Re: Płoccy rodzice skarżą się na przedszkola IP: *.c241.petrotel.pl 29.12.05, 09:58
              Dodaję, że oprócz studiów magisterskich wychowania przedszkolnego mamy
              ukończone studia podyplomowe - niektóre nauczycielki nawet po kilka kierunków.
              Statutowe zadania przedszkoli są we wszystkich placówkach realizowane, co jest
              pod stałą kontrolą organu prowadzącego. Dzieci przedszkolne potrzebują tak
              opieki nauczycielskiej , jak i opieki rodziców. Więc zastanówmy się ile czasu
              rodzice poświęcają swoim pociechom, bo najchętniej oddaliby swoje dzieci pod
              opiekę "opiekunek" przedszkoli na 24 godz. na dobę? A co do kamer, sugerujemy
              zainstalowanie kamer we wszystkich zakładach pracy, a także i w domach, żeby
              ujednolicić proces wychowania dzieci.Chciałybyśmy zauważyć, że same również
              jesteśmy matkami i los dziecka nie jest nam obojętny. Dlatego też dzieci są
              łączone, bo trudno żeby jedno dziecko z danej grupy wiekowej siedziało przez 8
              godzin samo. A w Nowym Roku 2006 wszystkim Rodzicom życzymy więcej zaufania do
              przedszkoli i więcej czasu poświęconego swoim dzieciom. A sobie życzymy dalszej
              efektywnej współpracy z Państwem - Rodzicami.
          • Gość: życzliwa Re: Płoccy rodzice skarżą się na przedszkola IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.12.05, 13:44
            moja mama pracuje w jednym z przedszkoli na wielkiej płycie. Absolutnie nie
            zgadzam sie z opiniami niektórych internautów, jest to bardzo ciężka praca
            wymagajaca cierpliwosci. Nauczycielki w tym przedszkolu są serdeczne miłe nie
            mogę im nic zarzucić. A dlaczego????gdyż sama kiedyś chodziłam do tego
            przedszkola!!!w każdej instytucji pije sie kawę nie zważając na petenta więc
            proszę nie pisać,że nauczycielka pracująca 5godz a nieraz 10 z dziećmi nie ma
            prwawa napić się kawy czy herbaty(lub wody mineralnej dla poratowania strun
            głosowych). Moja mama często przychodzi po godzinach pracy ponieważ rodzic
            zapomina odebrać dziecko z przedszkola. albo zaśpi albo zapomni. Wiele razy
            wykonywany jest tel do rodziców, dziadków, żeby w koncu ktos odebral dziecko.
            Nauczyciel po skończeniu pracyu zawodowej ma rowniez swoje zycie osobiste, ma
            tez male dzieci ktorymi trzeba się zająć. Więc nie jest na miejscu powlekanie
            opini wyciągniętych z palca!!! Nikt mi nie powie ze taka praca jest lekka. znam
            warunki pracy w przedszkolach. jak pamietam zawsze byly listy na swieta i nikt
            nie robil z tego wielkiego problemy tylko jesli chcial to zapisywal dziecko
            jesli nie to nie!!!!!!Problemem jest brak czasu dla dzieci ze strony rodzicow
            którzy obarczaja wychowaniem przedszkola i szkoly!!!
          • Gość: matka Re: Płoccy rodzice skarżą się na przedszkola IP: *.c241.petrotel.pl 09.01.06, 13:41
            Jestem oburzona tą całą bezsensowną aferą.Moje dziecko uczęszcza do przedszkola
            na Kossobudzkiego. Nie mogę złego słowa powiedzieć na nauczycielki i personel
            tam pracujący!Jak mozna oskarżać kogoś o podrzucanie dzieci(na inna sale,czy na
            korytaż)!jedyne osoby,które podrzucają swoje dzieci to rodzice, którzy myślą,
            że cały ciężar wychowania spoczywa na nauczycielkach!Zastanawiam się kto jest
            źródłem tych nieprawdziwych i śmiesznych informacji!I jaki cel ma ta osoba w
            oczernianiu niewinnych ludzi, którzy bez zarzutów wykonują swoją pracę.Rodzice!
            Zanim kogoś bezpodstawnie osądzicie, zastanówcie się dwa razy!
        • Gość: nauczyciel Re: Płoccy rodzice skarżą się na przedszkola IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.12.05, 19:34
          Popieram koleżanke z branży jesli moge to tak okreslic. Też pracuję w
          przedszkolu i uważam że rodzice nie mają racji oskarżając nauczycieli o coś co
          nie ma. W przedszkolach owszem organizowane są tak zwane dyżury, ale pomimo że
          rodzice są pytani czy ich dziecko będzie uczęszczało w okresie świątecznym nie
          ma znaczenia, są to tylko formalności i każdy rodzic ma prawo przyprowadzić
          swoje dziecko wiedząc że placówka jest czynna.
    • Gość: sławek Re: Płoccy rodzice skarżą się na przedszkola IP: *.plock.cvx.ppp.tpnet.pl 29.12.05, 09:10
      Jas jak robię obiad to robię to dla siebie i nikt mi za to nie płaci , a w
      przedszkolu płacimy my rodzice.
      • Gość: mamka Re: Płoccy rodzice skarżą się na przedszkola IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.12.05, 09:51
        No tak, ale w przedszkolu opłata za wyżywienie jest naliczana za posiłek, który
        dziecko spożywa, a jak dziecka nie ma w przedszkolu to opłaty się nie pobiera.
        Jest tylko opłata stała, ale tą pobiera się bez względu czy dziecko jest czy go
        nie ma, i czy jest np. osiem godzin czy tylko cztery.
      • Gość: Ona Re: Płoccy rodzice skarżą się na przedszkola IP: *.c155.petrotel.pl 29.12.05, 19:14
        Jakby Pan przygotował obiad dla 20 osób a przyszły tylko 3 to byłby Pan
        zadowolony? Przecież reszta posiłków zmarnowałaby się. A ci co nie przychodzą za
        jedzenie nie płacą. Kto pokryje takie straty? Teraz to nawet jak organizuje się
        wesela to prosi się o potwierdzenie przybycia żeby nie narażać na koszty.
        • bensy Re: Płoccy rodzice skarżą się na przedszkola 03.01.06, 10:08
          obiady nie zmarnują się,bo zjedzą lub zabiorą do domu panie przedszkolanki
          • Gość: Nażarta Re: Płoccy rodzice skarżą się na przedszkola IP: *.c155.petrotel.pl 03.01.06, 10:29
            Panie"przedszkolanki" nauczycielki i pozostały personel jedzą posiłki bo
            płacą, nauczyciele w szkołach też jeż jedzą, w urzędach jedzą nawet przy
            interesantach. Pani napewno też je, chyba że jest klonem i nie musi.To
            gratuluje bo dużo oszczędza.Może tak zająć się robotą, bo do pracy przy takim
            myśleniu to pani się nie nadaje.
            Pozdrawiam
          • Gość: nieznajoma Re: Płoccy rodzice skarżą się na przedszkola IP: *.c155.petrotel.pl 07.01.06, 18:58
            Nie wie pan(i) w jaki sposób odbywa się kupowanie i organizacja posiłków w
            przedszkolu.Jest pan(i) bezczelny!!! posądzając o kradzież kogo kolwiek z
            przedszkoli.
    • Gość: mama Re: Płoccy rodzice skarżą się na przedszkola IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.12.05, 09:29
      Mam również dziecko w wieku przedszkolnym. Obecnie jest w 3-latkach. Mam pewne
      pytanie a chodzi o to, że dlaczego ludzie dziwią się, że nie mogą zostawiać
      dzieci w okresie międzyświatecznym w przedszkolu, bo niby są robione listy. A
      ja dziwię się z takiego powodu, że niby wszyscy pracują, nie mają co zrobić z
      dziećmi, a ja zabierając dziecko o godz. 15.00 okazuje się, że jest ono jednym
      z dwojga dzieci na grupie. To w takim razie do której ci rodzice pracują?
      • swingers77 Re: Płoccy rodzice skarżą się na przedszkola 29.12.05, 09:52
        Odbierałem w piątek 23.12 dzieci z przedszkola ok g. 15:45-15:50 (przedszkole
        pracuje do 15). Były to jedyne dzieci w przedszkolu (2 sztuki). Pani
        przedszkolanka (lub nauczycielka) powiedziała że juz długo tak siedzą same,
        chyba od 13 czy 14.
        • Gość: pracująca Re: Płoccy rodzice skarżą się na przedszkola IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.12.05, 10:13
          Zgadzam się z tym, bo moje dziecko jest odbierane ok. godz.14.30 i dzieci jest
          tylko 5 czy 6. To gdzie ci rodzice pracują? Mój sistrzeniec jak chodził do
          przedszkola trzy lata temu i siostra odbierała go o godz. 15.30 to dzici na
          grupie było jeszcze z 10.
          • Gość: hihot Re: Płoccy rodzice skarżą się na przedszkola IP: *.c242.petrotel.pl 29.12.05, 14:23
            Muszę przyznać ,że i mnie intrygowała ta zagadka ;)). Ja odbierałem dziecko w
            godzinach 15-15:15 i było to jedno z niewielu dzieci pozostałych w
            grupie.Mogłoby to oznaczać, że rodzice wielu dzieci nie pracują ? a może pracują
            w ramach jakiś elastycznych form zatrudnienia? :)). Faktem jest, że wielu
            rodziców traktuje przedszkole, a potem szkołę jako przechowalnię dzieci
            oczekując, że te placówki są jedynie odpowiedzialne za wychowywanie ich dzieci.
          • Gość: Ona Re: Płoccy rodzice skarżą się na przedszkola IP: *.c155.petrotel.pl 29.12.05, 19:09
            Zamiast zastanawiać się gdzie inni pracują, lepiej byłoby zajmować się
            najbliższymi. Proszę sobie wyobrazić, że niektórzy mają babcie, dziadków, którzy
            chętnie pomagają w opiece nad dziećmi. Jest również coś takiego jak praca
            zmianowa. A i dzieci w przedszkolach jest teraz mniej niż kiedyś.
        • swingers77 Poprawka 29.12.05, 10:19
          Przepraszam. Pomyliłem się.
          Przedszkole pracuje do 16.
          Dzieci odbierałem w godzinach pracy przedszkola.
          • Gość: nauczycielki Re: Poprawka IP: *.c241.petrotel.pl 29.12.05, 10:25
            W płockich przedszkolach pracujemy do godziny 16:30 od 1 września 2005r. i o
            tym wiedzą wszyscy Rodzice.Proszę nie wypowiadać się na forum skoro nie ma
            Pan rzetelnych informacji.Pozdrawiamy.
            • swingers77 Re: Poprawka 29.12.05, 17:23
              Gość portalu: nauczycielki napisał(a):

              > W płockich przedszkolach pracujemy do godziny 16:30 od 1 września 2005r. i o
              > tym wiedzą wszyscy Rodzice.Proszę nie wypowiadać się na forum skoro nie ma
              > Pan rzetelnych informacji.Pozdrawiamy.

              Drogie nauczycielki. Nie wiem do której pracujecie w przedzkolu. Brat prosił
              mni bym odebrał do 16.
              Miny nauczycielki kiedy odbierałem pociechy jako ostatni nie musze komentować.
              Ani tego że panie zaraz za mną zamknęły bydynek (tak ok. 16:00)
              • Gość: Ona Re: Poprawka IP: *.c155.petrotel.pl 29.12.05, 19:03
                Czy ktoś z pracowników powiedział Panu coś przykrego? Komentowanie min to
                indywidualna sprawa.Zachowuje się pan jak stara plotkarka. Zamiast zająć się
                dziećmi interesuje się Pan nauczycielkami. Jeśli chodzi o zamknięcie po Pana
                wyjściu przedszkola to chyba nikogo nie dziwi. Wyszedł Pan jako ostatni. Na co
                miały czekać, aż ktoś obcy wejdzie. W przedszkolach pracują kobiety i odrobina
                bezpieczeństwa też im się należy. Jak jest Pan taki dociekliwy to trzeba było
                poczekać na świerzym powietrzu i zaspokoić swoją ciekawość, o której wszyscy
                pracownicy poszli do domu. ( widocznie nie ma Pan innych ciekawszych zajęć )
                • swingers77 do Ona 30.12.05, 08:15
                  Gość portalu: Ona napisał(a):

                  > Czy ktoś z pracowników powiedział Panu coś przykrego?

                  Mi nie. Memu bratu też nie. Ale podobno dzieciom było wpajane że są ferie,
                  dzieci w szkołach mają wolne i lepiejby było gdyby posiedziało sobie w domu.

                  > Komentowanie min to indywidualna sprawa.

                  Oczywiście że indywidualna. Jak zawsze. Pani też wie kiedy ktoś się do pani
                  uśmiecha z radością a kiedy z szyderstwem.

                  > Zachowuje się pan jak stara plotkarka.

                  Stary to jeszcze nie jestem, a plotkarz ....????

                  > Zamiast zająć się dziećmi interesuje się Pan nauczycielkami.

                  Zajmowałem się tylko dziecmi. Panie nauczycielki mne nie interesowały.
        • Gość: Ona Re: Płoccy rodzice skarżą się na przedszkola IP: *.c155.petrotel.pl 29.12.05, 18:53
          Przecież nauczycielka powiedziała Panu prawdę. Chciałby pan usłyszeć, że przed
          pięcioma minutami wyszło 20 dzieci? Jest Pan poirytowany, że odebrał jako
          ostatni dzieci? Przecież ktoś musi być ostatni.
    • Gość: mamuśka Re: Płoccy rodzice skarżą się na przedszkola IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.12.05, 10:26
      MAm dwoje dzieci i obydwoje chodzą do przedszkola nr 16 na ul.Wolskiego.Nie mogę
      narzekać na to przedszkole.Panie są zawsze miłe oraz dokładnie przedstawiają mi
      postępy dziecki w nauce,jednocześnie zwracając uwagę na ich braki.Z tego co się
      orientuje to jest to jedno z najbardziej oblegnych przedszkoli w okolicy.Wcale
      się temu nie dziwnie.Sama nie zamieniłabym tego przedszkola na żadne inne.
      • Gość: mamcia Re: Płoccy rodzice skarżą się na przedszkola IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.12.05, 14:05
        Bardzo się cieszę ,że są jeszcze normalni rodzice w Płocku. Jakoś do tej pory
        nikt nie robił problemu z tego, że przedszkole chce w przybliżeniu znać ilość
        dzieci uczęszczających w czasie przerw świątecznych czy ferii. A może tak
        rodzice postarali się zrozumieć panie pracujące w przedszkolach i zamiast robić
        z tego aferę po prostu zapisali swoje dzieci na listach, przyprowadzili je do
        przedszkola i spokojnie poszli do pracy. dzieciom na pewno nie będzie działa
        się krzywda i wrócą do domu zadowolone. Pozdrawiam i życzę dużo szcęścia, a
        nauczycielom cierpliwości do tak trudnych rodziców w Nowym Roku
    • Gość: mama pociechy Re: Płoccy rodzice skarżą się na przedszkola IP: *.c155.petrotel.pl 29.12.05, 13:59
      Rodzice jakby mogli to oddaliby swoje pociech na 24 godz. Niektórzy na
      przedszkole mówią przechowalnia. Faktycznie że są wystawiane listy na zapisy
      dzieci w okresie świątecznym. Ale nie dziwmy się. Przecież panie nie będą
      przygotowywały posiłków na 100 osób a przyjdzie tylko 5 - cioro dzieci. Byłby
      wtedy następny temat do gadki bo jakie jest marnotrastwo. Moje dziecko chodzi
      do przedszkola nr 14 nie było zapisane na ferie ale panie nie robiły z tego
      powodu żadnej afery.Zyczę udanego Sylwestra a co niektórym rodzicom trochę luzu
      i nie robienia z igły widły.
    • Gość: Gugi Re: Rozdmuchana sprawa IP: 193.59.95.* 29.12.05, 15:04
      W przedszkolu, do którego chodzi moja corka nic takiego nie mialo miejsca!!!
      • Gość: rodzic Płockie placówki przedszkolne. IP: *.c151.petrotel.pl 29.12.05, 18:43
        Jestem oburzona tym, co przeczytałam na łamach gazety wyborczej. Moje dziecko
        chodzi do przedszkola przy ul. Kossobudzkiego od dwóch lat. Mam wielkie uznanie
        dla tej placówki. Pracujący tam personel jest zawsze barsdzo życzliwy, zarówno
        dla rodziców jak i dzieci. Wiem, że w przedszkolu tym najważniejsze jest dla
        nauczyciela dziecko. Dzieci w tej placówce czują się dobrze i bezpiecznie, co
        jest bardzo istotne. Dlatego uważam, że pisanie podobnych artykułów, nie
        mających żadnego uargumentowania jest rzeczą niezwykle przykrą zarówno dla
        rodziców jak i wszystkich pracowników placowki. Następnym razem niech każdy
        redaktor dobrze się zastanowi zanim wyda podobny artykuł.
        • swingers77 Re: Płockie placówki przedszkolne. 30.12.05, 08:47
          Gość portalu: rodzic (29.12.05, 18:43) napisał(a):

          > Jestem oburzona tym, co przeczytałam na łamach gazety wyborczej. Moje dziecko
          > chodzi do przedszkola przy ul. Kossobudzkiego od dwóch lat.
          > Mam wielkie uznanie dla tej placówki. Pracujący tam personel jest zawsze
          > barsdzo życzliwy, zarówno dla rodziców jak i dzieci. Wiem, że w przedszkolu
          > tym najważniejsze jest dla nauczyciela dziecko. Dzieci w tej placówce czują
          > się dobrze i bezpiecznie, co jest bardzo istotne. Dlatego uważam, że pisanie
          > podobnych artykułów, nie mających żadnego uargumentowania jest rzeczą
          > niezwykle przykrą zarówno dla
          > rodziców jak i wszystkich pracowników placowki. Następnym razem niech każdy
          > redaktor dobrze się zastanowi zanim wyda podobny artykuł.
          >
          Drogi Rodzicu, chwalic Boga, że Twoje dzieci chodzą do przedzkola z którego
          jesteś zadowolony Ty i Twoje dzieci. Ale jak poczytasz wszystkie wątki na forum
          to widać, że jest coś na rzeczy.
          Ja dzieci nie mam ale opiekuję sie nieraz dziećmi brata. I zawsze w okresach
          świątecznych, feriowych (czy może wakacyjnych) są takie sytuacje że sa grupy
          łączone, czy przedszkola dyżurujące. jesli ktos ma dziadków babcie ciocie
          wujków którzy moga zając się maluchami to nie ma problemu. Gorzej jest jak kroś
          takich bliskich nie ma i nie ma z kim zostawic dzieci (bo nie chce by w
          przedszkolu sie na niego krzywo patrzyli.

          Wracając do pań przedczkolanek (tak się mówiło za moich czasów) a dziś się mówi
          nauczycielek to ludzie sa różni. Sa dobrzy i źli. Przez całe moje życie z
          podziwem patrzyłem na nauczycieli którzy wręcz pastwili sie nad uczniemi i
          sprawiali im przykrość a niekiedy nawet ból. Ja kłopotów wychowawczych nie
          miałem, ale patrząc na zachowania niektórych nauczycieli to raczej nadawałyby
          sie do pracy w rzeźni a nie w szkolnictwie.
          • Gość: ciocia 7- latka Re: Płockie placówki przedszkolne. IP: *.c154.petrotel.pl 30.12.05, 13:20
            Drogi wujku,
            Gdybyś miał dzieci i stałą pracę tobyś wiedział, że wszyscy mają prawo do
            urlopu. Stąd dyżurujące przedszkola w okresie wakacyjnym. A swoją drogą w tym
            okresie Szanowni Rodzice (przynajmniej jedno z nich) również mają urlopy i nic
            nie stoi na przeszkodzie by poświęcić nieco uwagi swoim pociechom, a wierz mi
            to procentuje na przyszłość.Co do grup łączonych, to gdyby Szanowny Pan miał
            dzieci i właśnie jego dziecko mialoby siedzieć jako jedyne w grupie od 7.00 do
            16.00 to wtedy by pan miał powód do pisania. A swoją drogą już sobie wyobrażam
            co będzie jak dzieci pańskiego brata pójdą do szkoły. Nawet mogę się
            domyśleć, "dostanie się szkołom" bo nie funkcjonują jak trzeba.Oszołomów nam
            nie brakuje niestety i wszystkim się nie dogodzi.Wszystkiego dobrego w Nowym
            Roku.
            • swingers77 Do cioci 7-latka 02.01.06, 11:53
              Droga Ciotuniu.
              Kazdy ma prawo do urlopu. I Ty i ja i pan Miecio spod siódemki też.
              To sie nalezy jak psu buda.
              Ale jak ja ide na urlop to nie zamykam biura i nie pisze że nastepne biuro
              firmy jest w Warszawie lub Krakowie.

              Dobrze jak rodzice mogą wziąć urlop - gorzej jak nie mogą.

              Wydaje mi się że szkoły funkcjonują jak trzeba. Wiadomo kiedy sa ferie i szkoła
              jest zamknięta (choc nie do końca, bo szkoły organizuja nieraz ferie w szkole).
              A w szkole dzieci juz sa starsze i można zostawic je same w domu. Bo
              przedszkolaka to troszke strach.

              Przedszkola są poniekąd taka "organizacja porzytku społecznego" jak policja,
              straż, pogotowie czy szpital (w bardzo ogólnym uproszczeniu) i nie można ot tak
              sobie zamykac bo sa ferie w szkołach. Komus chyba zabrakło wyobraźni.
              • Gość: ciociA 7-latka Re:swingers 77 IP: *.c241.petrotel.pl 02.01.06, 14:11
                Po pierwsze Szanowny panie i chyba najważniejsze nie porzytku(pożytku) a użytku
                publicznego. A tak przy okazji Policja, Straż i Pogotowie pracują 24 h na dobę,
                a przedszkola od 6.00 do 16.30.Z pana rozumowania wynika że najchętniej oddałby
                pan dzieci brata na 24 h na dobę pod opiekę przedszkoli (tak ogólnie biorąc).
                I komu tu zabrakło wyobraźni?. Po drugie ani w ferie świąteczne, ani zimowe
                (termin ten sam co w szkołach) przedszkola nie są zamknięte, funkcjonują
                inaczej bo jest mało dzieci. Po drugie w wakacje są przedszkola dyżurujące i do
                Warszawy pan dzieci nie zawozi.
                I jeszcze mam do pana prośbę, niech pan nie obraża pracowników przedszkoli.Jest
                to ciężka i bardzo odpowiedzialna praca.
                Syn mojej siostry chodził do przedszkola od 3 roku życia, zarówno On jak i jego
                Rdzice wspominają ten okres bardzo miło, a z nauczycielami mają kontakt do dnia
                dzisiejszego. W tej chwili jest w klasie pierwszej, jest bardzo dobrze
                przygotowany do nauki w szkole przez nauczycielki przedszkola do którego
                uczęszczał.

                • swingers77 Do cioci 7-latka ponownie 02.01.06, 14:43
                  Gość portalu: ciociA 7-latka napisał(a):

                  > Po pierwsze Szanowny panie i chyba najważniejsze nie porzytku(pożytku)
                  > a użytku publicznego.

                  Dokładnie jak piszesz ciociu, a to że mam problem z ortografią to moja wina za
                  co przepraszam.

                  > A tak przy okazji Policja, Straż i Pogotowie pracują 24 h na dobę,
                  > a przedszkola od 6.00 do 16.30. Z pana rozumowania wynika że najchętniej
                  > oddałby pan dzieci brata na 24 h na dobę pod opiekę przedszkoli (tak ogólnie
                  > biorąc). I komu tu zabrakło wyobraźni?.

                  No to trochę za ogólnie wzięłaś ciociu. Ja daleko uprościłem sprawe porównując
                  z policją i pogotowiem, ale Ty też daleko poszłaś sugerując że ktoś chętnie by
                  oddał dziecko na 24h. Ja osobiście wolałbym tyle zarabiać by moja żona sama
                  wychowywała dziecko zanim pójdzie do zerówki, ewentualnie by było nas stać na
                  nianię. Ale jak sie nie ma co sie lubi ....

                  > Po drugie ani w ferie świąteczne, ani zimowe
                  > (termin ten sam co w szkołach) przedszkola nie są zamknięte, funkcjonują
                  > inaczej bo jest mało dzieci. Po drugie w wakacje są przedszkola dyżurujące
                  > i do Warszawy pan dzieci nie zawozi.

                  Pytanie: dlaczego jest mało dzieci?? Ciekawe ile z tych co nie jest wyjeżdza
                  gdzies z rodzicami lub po prostu spedza z nimi czas, a ile jest podrzucane
                  dziadkom ciociom wujkom, bo rodzice nie chca by w przedszkolu dziecko źle sie
                  czuło?

                  > I jeszcze mam do pana prośbę, niech pan nie obraża pracowników przedszkoli.

                  A w któtm niby miejsu obraziłem ??

                  > Jest to ciężka i bardzo odpowiedzialna praca.
                  > Syn mojej siostry chodził do przedszkola od 3 roku życia, zarówno
                  > On jak i jego Rdzice wspominają ten okres bardzo miło,
                  > a z nauczycielami mają kontakt do dnia dzisiejszego.
                  > W tej chwili jest w klasie pierwszej, jest bardzo dobrze
                  > przygotowany do nauki w szkole przez nauczycielki przedszkola do którego
                  > uczęszczał.

                  A czy ja gdzies napisałem że to nie jest ciężka praca??
                  Wiem to z własnego doświadczenia. Sam mam wykształcenie (m.in.) pedagogiczne i
                  wiem co to praca nauczyciela.

                  Co do przedszkola na Kossobudzkiego to też w ferie zawiziłem tam bratanicę i
                  odbierałem i tez mam o tym przedszkolu dobre zdanie.
                  • Gość: ciocia 7-latka Re: Do swingers 77 IP: *.c241.petrotel.pl 02.01.06, 15:20
                    Niech mi pan wierzy, że tacy ludzie istnieją.A co do tego, że dzieci mało w tym
                    okresie w przedszkolach, to pamietam z okresu jak mój siostrzeniec chodził do
                    przedszkola, że duża część dzieci to dzieci nauczycielskie, dzieci których
                    rodzeństwo chodzi do szkoły, a także sa babcie które nie pracują(tak jak moja
                    mama) i w tym okresie chetnie poświeci czas swojemu wnukowi(tak jest w
                    przypadku mojej mamy).
                    A poza tym w okresie feryjnym(ferie zimowe) płaci sie połowę stałej opłaty za
                    przedszkole, co w przypadku osób mniej zarabiajacych to dużo, więc poprostu
                    korzystają z tej wspaniałej "instytucji" jaką jest babcia.
                    Pozdrawiam
                    p.s.Faktycznie, nie obraził pan, ale tez dobrego słowa nie napisał a jak widzę
                    nie ma pan tak złego zdania o przedszkolach,wiec po co od razu uogólniać.
            • Gość: nauczyciel Re: Płockie placówki przedszkolne. IP: 80.48.4.* 02.01.06, 21:30
              Czytając Wasze wypowiedzi od razu można odróżnić osoby mające pojęcie o pracy
              nauczycieli przedszkoli od osób (przepraszam za określenie) zielonych w tym
              temacie.Najgorsze jest to, że jedno niedomówienie, może niezrozumienie sedna
              sprawy wpłynęło na ogół placówek.My nauczyciele poświęcamy więcej czasu niż
              ci "przysłowoiowi rodzice".Oni tylko potrafią dużo "gadać" a moło czynić w
              stosunku do Swoich Dzieci.A przecież to rodzina stanowi podstawową komórkę
              społeczną a nauczyciel wspomaga jego działania a niestety jest odwrotnie. Uwaga
              Rodzice - zajmijcie się za wychowaniem swoich dzieci a nie plotkami!!!
    • Gość: mama27 przedszkole na WPłycie (nie Kosso...) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.12.05, 19:20
      rozumiem 'nauczycielki', które sie tu bronią - są to prawdopodobnie te
      nauczycielki, które poczuły się urażone, że ktoś im przeszkadza pić kawę z panią
      dyrektor

      nie rozumiem natomiast 'mamuski' wyrażającej peany na cześc przedszkola i pań
      przedszkolanek, uups- NAUCZYCIELEK.
      czyżby pani drektor sama sobie pisała pochwały - a wygląda na taką, która nie
      wie, jak się czyta gazetę.

      to przedszkole - to jest przechowalnia, nic innego.

      a propos listy:
      przed świętami leżała lista w przebieralni,której pilnowała pewna smutna pani
      woźna - jeśli ktoś przy liście sie zatrzymywał, od razu dodawała:
      -'I tak nie będzie dużo dzieci po świętach' - no cóż, zna to przedszkole dobrze.
      • iwles mamuśko27 ! 30.12.05, 13:11
        mamuśko 27
        Rozumiem, że Ty nie obdarzysz zaufaniem żadnego przedszkola i będziesz
        opiekowała się, wychowywała i edukowała swoje dziecko SAMA, dopóki nie pójdzie
        do szkoły.
        Chyba, że i do szkoły masz podobny stosunek, no bo przecież i tam nie robi się
        nic innego tylko popija kawkę z dyrektorem........

        Kobieto.... zastanów się nad swoim rozumowaniem ............
    • Gość: mama nauczycielka Re: Płoccy rodzice skarżą się na przedszkola IP: *.plock.cvx.ppp.tpnet.pl 29.12.05, 19:21
      Do przedszkola na Kossobudzkiego chodziły moje dzieci a teraz uczęszczają
      wnuki. Uważam, że jest to najlepsze przedszkole w Płocku. Świadczy o tym ilość
      uczęszczających tam dzieci. Miła atmosfera, wykwalifikowana kadra, dzieci czują
      się tu świetnie.
      • Gość: zadowolona mama Re: Płoccy rodzice skarżą się na przedszkola IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.12.05, 20:28
        Potwierdzam, uczęszczały tam moje dzieci, byłam bardzo zadowolona a dzieciaki
        po prostu ubóstwiały swoje panie. Problem był zawsze podczas ferii, gdy były
        łączone grupy i obce panie, wtedy mogła się nimi nacieszyć babcia a one nią.
        Też było dobrze. Pozdrawiam.
    • Gość: mama Re: Płoccy rodzice skarżą się na przedszkola IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.12.05, 19:28
      w poprzednim okresie między wolnymi daniami odebrałam swoje dziecko z
      przedszkola w następujacym stanie: 39 stopni gorączki, dreszcze. Na sali były
      3 panie siedzące sobie przy biurku przy kawie i ciasteczkach. Moje dziecko samo
      siedziało sobie grzecznie przy stoliku i żadna z tych, że się tak wyrażę bab nie
      raczyła się zainteresować, że dziecko siedzi sobie osowiałe z gorączką. Bo po
      prostu nie przeszkadzało. Notorycznie owe panie stosują stawianie w kącie jako
      karę, że dziecko nawet jednej z tych pań się boi.
    • Gość: mama przedszkolaka Re: Płoccy rodzice skarżą się na przedszkola IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.12.05, 19:39
      W poprzednim okresie przedświątecznym odebrałam dziecko z przedszkola z 39
      stopniową gorączką i dreszczami. Na sali były 3 panie w tym czasie. Dziecko
      siedziało przy stoliku osowiałe, natomiast panie przy biureczku spożywały
      ciasteczka i kawkę. Żadna z tych bab nie raczyła zainteresować się trzęsącym się
      z zimna dzieckiem.Bo siedziało grzecznie i nic nie chciało. Widocznie panie
      nauczycielki tak były zajęte dysputami pedagogicznymi, że nie straczyło czasu na
      opiekę nad dzieckiem. Wystarczyło spojrzeć na dziecko, żeby zobaczyć, że coś z
      nim nie tak.
    • Gość: babcia Re: Płoccy rodzice skarżą się na przedszkola IP: *.c155.petrotel.pl 29.12.05, 21:45
      Nie rozumię takich rodziców.Sama jestem babcią czworga wnucząt a trójki dzieci,
      które również chodziły do przedszkola i również były zapisy na ferie
      świąteczne. Narobią dzieci i za parę groszy wymagają Bóg wie czego. a Naprawdę
      to jest trudna praca tym bardziej że dzieci są coraz gorsze. Podziwiam
      wszystkie panie pracujące w przedszkolu ( nauczycielki i panie z obsługi).Bo
      nie jedna mama nie chciałaby przebywać z tyloma dziećmi nawet dziesięciu minut.
      Pozdrawiam.
      • Gość: mama27 do babci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.12.05, 22:41
        babciu - zawód jest kwestią i konsekwencja wyboru.

        mam nieodparte wrażenie, ( i nie jestsm osamotniona) że przedszkolankami zostają
        panie niekoniecznie lubiące pracę z dziećmi, ale które akurat nie wiedzeć czemu
        przyjąto do studium naucz. 14 czy 28 lat temu

        mam akurat taką pracę, że niejedna babcia nie chciałaby zamienić sie na 5 minut.

        ale muszę wykonywać swój zawód najlepiej jak potrafię -tego oczekuje szefostwo i
        ludzie w firmie. nie podoba się - won.
        • Gość: Ania Re: do babci IP: *.c158.petrotel.pl 31.12.05, 14:49
          > mam nieodparte wrażenie, ( i nie jestsm osamotniona) że przedszkolankami
          zostaj
          > ą
          > panie niekoniecznie lubiące pracę z dziećmi, ale które akurat nie wiedzeć
          czemu
          > przyjąto do studium naucz. 14 czy 28 lat temu

          Jak to nie wiedzieć czemu. Po prostu nie dostały się nigdzie indziej. Studia
          pedagogiczne na najłatwiejsze ze wszystkich kierunków :) .

        • Gość: Zbulwersowana Re: do babci IP: 80.48.4.* 03.01.06, 12:05
          Do mama27 nie zgodze sie z Toba ze jak Ty to nazywasz przedszkolankami <dawno
          juz sie tak nie mowi i za to mozna oblac egzamin> zostaja panie niekoniecznie
          lubiace prace z dziecmi. Jesli ktos nie lubi pracy z dziecmi nie zostaje
          nauczycielem!!Czy wyobrazasz sobie zeby np ktos kto nie lubi samochodu i jazdy
          nim zostal instruktorem jazdy??Osadzacie nauczycieli-a sami jako rodzice nie
          jestescie lepsi!!Oddac do predszkola i tyle!!A odbiera sie pod sam koniec bo
          przeciez po co sie spieszyc??Pomyslcie nad soba i swoim postepowaniem bo na
          pewno nie jeden nauczyciel wklada wiecej serca do tego co robi niz rodzice!!
          Najbardziej popularne przedszkole nr 33!!Nie slyszalam zeby ktos narzekal na
          nie!!A moze sie myle??Pozdrawiam!
          • swingers77 Do zbulwersowanej 03.01.06, 14:53
            Gość portalu: Zbulwersowana napisał(a):

            > Do mama27 nie zgodze sie z Toba ze jak Ty to nazywasz przedszkolankami
            > dawno juz sie tak nie mowi i za to mozna oblac egzamin
            > zostaja panie niekoniecznie lubiace prace z dziecmi. Jesli ktos nie lubi
            > pracy z dziecmi nie zostaje nauczycielem!! Czy wyobrazasz sobie zeby
            > np ktos kto nie lubi samochodu i jazdy nim zostal instruktorem jazdy??

            No to tu sie pani myli. Znam przykłady osób nie lubiacych profesji które
            wykonuja bo inaczej sobie ta prace wyobrażali. I tyczy sie to zarówno
            przedszkolanek, nauczycieli, kierowców, fotografów, itp, itd.

            > Osadzacie nauczycieli-a sami jako rodzice nie
            > jestescie lepsi!!Oddac do predszkola i tyle!!A odbiera sie pod sam koniec bo
            > przeciez po co sie spieszyc??Pomyslcie nad soba i swoim postepowaniem bo na
            > pewno nie jeden nauczyciel wklada wiecej serca do tego co robi niz rodzice!!

            Tak nieraz też jest w życiu że ktoś nie jest przygotowany do bycia rodzicem a
            nim jest, vide:
            serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34309,3094075.html
            > Najbardziej popularne przedszkole nr 33!!Nie slyszalam zeby ktos narzekal na
            > nie!!A moze sie myle??Pozdrawiam!

            Pozdrawiam wszystkie osoby zajmujące się pociechami.
      • Gość: zatroskana babcia Re: Płoccy rodzice skarżą się na przedszkola IP: *.c158.petrotel.pl 29.12.05, 23:13
        nie wszystkie przedszkolanki są wspaniałe, na podolszycach pn jedna pani
        przedszkolanka nie chciała wziąć na ręcę płaczącego dziecka, twierdząc ze jej
        nie wolno. było to na początku roku i mój wnuczek obawiał się jeszcze nowego
        miejsca, był to 3-latek.
      • Gość: bibi Re: Płoccy rodzice skarżą się na przedszkola IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.01.06, 23:34
        do babci
        > Nie rozumię takich rodziców.Sama jestem babcią czworga wnucząt a trójki dzieci,
        >
        > które również chodziły do przedszkola i również były zapisy na ferie
        > świąteczne. Narobią dzieci i za parę groszy wymagają Bóg wie czego.
        Oj babciu, baciu nieładnie wytykać innym, że narobią dzieci, skoro samemu się
        ich troje miało. Terez to już raczej rzadko kto troje posiada. Zwłaszcza że
        czasy trudne i o pracę ciężko. I babciu i jednocześnie matko trójki dzieci,
        które kiedyś były małe, pomyśl sobie że rodzice to ludzie którzy z reguły
        pracują a nie siedzą na emeryturze i nie zawsze mają wolny dzień akurat wtedy
        kiedy panie w przedszkolu chciałyby mieć ferie. A przedszkola z założenia są
        nieferyjne. A czy babciu chciałabyś żeby lekarz, który też dostaje parę groszy
        nie leczył pół dnia bo potem chce odpocząć w czasie paracy. Albo policjant który
        też byle jak zarabia nie pracował w okresie "międzyferyjnym" bo za mało mu
        płacą, więc po co ma się wysilać. Czasy kiedy czy się stoi, czy się leży to
        pensyjka się należy minęły. I to kiedyś było tak że przy trójce dzieci można
        było sobie nie pracować i odbierać je z przedszkola kiedy się chce lub nie
        zaprowadzać w czasie ferii. Teraz, babciu, czas pracy to czas pracy, nawet jak
        licho płacą.
        • iwles Bibi - nie zrozumiałaś artykułu. 05.01.06, 13:46
          Gość portalu: bibi napisał(a):

          >> Oj babciu, baciu nieładnie wytykać innym, że narobią dzieci, skoro samemu się
          > ich troje miało. Terez to już raczej rzadko kto troje posiada. Zwłaszcza że
          > czasy trudne i o pracę ciężko. I babciu i jednocześnie matko trójki dzieci,
          > które kiedyś były małe, pomyśl sobie że rodzice to ludzie którzy z reguły
          > pracują a nie siedzą na emeryturze i nie zawsze mają wolny dzień akurat wtedy
          > kiedy panie w przedszkolu chciałyby mieć ferie. A przedszkola z założenia są
          > nieferyjne. A czy babciu chciałabyś żeby lekarz, który też dostaje parę groszy
          > nie leczył pół dnia bo potem chce odpocząć w czasie paracy. Albo policjant
          któr
          > y
          > też byle jak zarabia nie pracował w okresie "międzyferyjnym" bo za mało mu
          > płacą, więc po co ma się wysilać. Czasy kiedy czy się stoi, czy się leży to
          > pensyjka się należy minęły. I to kiedyś było tak że przy trójce dzieci można
          > było sobie nie pracować i odbierać je z przedszkola kiedy się chce lub nie
          > zaprowadzać w czasie ferii. Teraz, babciu, czas pracy to czas pracy, nawet jak
          > licho płacą.


          Bibi - naucz się czytać ze zrozumieniem. Nikt nie mówi o feriach, tylko o
          okresie międzyświątecznym. Nikt też nie mówi, że przedszkola w tym czasie są
          zamknięte - bo nie są.

          Żadne, powtarzam ż a d n e dziecko w okresie 27.12.2005 - 29.12.2005 nie
          zostało odprawione z kwitkiem ze swojego przedszkola, bo było ono zamknięte !

          Sprawa dotyczy tego, że przed Świętami nauczycielki robią listę dzieci, które
          będą w tym okresie uczęszczać do przedszkola. A w czym tu tkwi problem - to ja
          nie rozumiem.
          • Gość: bibi do Pawełka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.01.06, 22:59
            Pawełku, to ty spróbój poczytać ze zrozumieniem, może Ci się uda. Moja
            odpowiedź była wyraźnie skierowana do "babci", która mówi o feriach
            świątecznych. Zaznaczam jeszcze raz f e r i a c h - chyba rozumiesz. Jak byś
            czytał ze zrozumieniem, której to umiejętności mi odmawiasz, to zrozumiałbyś,
            że reaguję na odpowiedź babci skierowaną z kolei do innej osoby. To trochę być
            może dla Ciebie zawiłe, ale jak pogłówkujesz, to na pewno odkryjesz sedno.
            Artykuł w tym momencie jest rzeczą wtórną, właściwie nawet nie ma
            znaczenia.Ważna jest wypowiedź babci. Zwłaszcza jej cytowana w mojej
            poprzedniej wypowiedzi część. Jedyny mój błąd to użycie w pewnym momencie słowa
            "międzyferyjnym" - mea culpa - winno być feryjnym lub międzyświątecznym.
          • Gość: 14.14 Re: Bibi - nie zrozumiałaś artykułu.DO PAWEŁKA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.01.06, 12:40
            że nie zrozumiałeś glębszego sensu artykułu i o co w tym chodzi to wcale mnie
            nie dziwi (infantylizm - to cecha, z której podobno się nie wyrasta).
            pod hasłem zapisywania dzieci na przerwę świąteczną kryje się znacznie głębszy
            problem.
            • iwles Bibi -i gościu 14.14 - DO PAWEŁKA 06.01.06, 14:28
              Gość portalu: 14.14 napisał(a):

              > że nie zrozumiałeś glębszego sensu artykułu i o co w tym chodzi to wcale mnie
              > nie dziwi (infantylizm - to cecha, z której podobno się nie wyrasta).
              > pod hasłem zapisywania dzieci na przerwę świąteczną kryje się znacznie
              głębszy
              > problem.


              Po pierwsze:
              Czytajcie ze zrozumieniem - nawet forum !!! Troszkę wysiłku - nie jest
              szkodliwe ! Słowo "Pawełek" to sygnaturka :):):):):) , w której jest suwaczek z
              wiekiem Pawełka - mojego syna :) Dobre sobie - faktycznie - jeśli chodzi o
              wyrastanie z infantylizmu - to Pawełek jeszcze nie ma z czego wyrastać, bo
              takowego nie posiada :)

              Po drugie:
              Głębszy sens artykułu... hmmmm....... czyżbym coś pominęła?
              Zrozumiałam, że jakaś mamuśka była oburzona, że pani nauczycielka raczyła
              zapytać, czy jej dziecko na czas przerwy międzyświątecznej przyjdzie do
              przedszkola, a pytanie zadała tonem, który nadwrażliwą mamę bardzo poruszył.
              Natomiast w powyższych wypowiedziach w tym wątku - padło wyjasnienie, że to
              pani woźna zadała takowe pytanie, a nie pani nauczycielka. Więc - mamy tu już
              pierwsze mijanie się z prawdą.

              Po trzecie:
              Teraz do Bibi - wiem, że Twoja odpowiedź dotyczyła wypowiedzi babci, ale widzę
              też, że babcia poruszyła temat, który dotyczy bezpośrednio artykułu, czyli
              zapisów dzieci na czas międzyświąteczny (babcia napisała, że już za czasów
              przedszkolnych jej dzieci takie zapisy funkcjonowały i nikomu to nie
              przeszkadzało).
              Twoja odpowiedź była natomiast oceną pracy pań nauczycielek. I to oceny bardzo
              nieładnej.
              Zrobienie takiej listy nie ma wpływu na jakość pracy nauczycieli - co Ty
              usilnie insynuujesz ...

              Owszem, przedszkola nie są instytucjami "feryjnymi", więc - pokaż mi, które
              przedszkole w Płocku było w tym czasie zamknięte i odmówiło przyjęcia
              dziecka !!!


              Pozdrawiam noworocznie i radzę zapoznać się z techniczną stroną forum zanim
              zaczniecie pisać :):):) , żeby się więcej nie ośmieszać :):):):)
              • Gość: 14.14 Re: Bibi -i gościu 14.14 - DO PAWEŁKA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.01.06, 07:52
                Nikt tu nie kwestionuje nakładu pracy wkładanego w przedszkolach w wychowanie
                Naszych Pociech ; jedynie zwraca uwagę na pewne zachowanie (kwalifikujące się
                <odsyłam do odpowiedniej literatury> jako patologie [gólnie] - można by to
                uściślić).
                Fakt robienia list dzieci jest ekonomicznie uzasadniony i co do tego
                wątpliwości nie ma. Ale sposób w jaki się to robi (z wszystkimi podteksami,
                minami i sugestiami...) budzi ogromną wątpliwość i moim zdaniem - to jest sedno
                problemu , który głębiej analizując ukazuje jeszcze wiele innych
                nieprawidłowości (np.:jak to ktoś powidział "syndrom godziny 15-tej" , czy jak
                ja to nazywam "końcówką pracy").
                Jeżeli jakiś temat (problem) nie wzbudza zainteresowania --> to właściwie go
                nie ma (statystycznie rzecz ujmując). A tu jednak okazuje się , że jast nad
                czym dyskutować lub jak kto woli (by nikogo nie urazić) zwracać uwagę.
        • Gość: babcia Re: Płoccy rodzice skarżą się na przedszkola IP: *.c155.petrotel.pl 07.01.06, 18:33
          Droga Bibi! Nie zrozumiałaś o czym napisałam. Nikomu nie wytykam ile ma dzieci.
          Ale niestety taka jest prawda chyba że Ty masz klapki na oczach. Ja też
          pracowałam i nadal pracuje. Każde z moich dzieci też ma pracę.Żadne przedszkole
          w czasie ferii a nawet w czasie miedzy świętami nie jest zamknięte i zawsze
          można dziecko odprowadzić do przedszkola.A Ty kochana jesteś chyba jeszcze za
          młoda i nie znasz jeszcze życia. Teraz to sobie wybierasz przedszkole, które Ci
          się podoba a kiedyś musiałaś mieć dobre znajomości żeby Ci przyjęto dziecko do
          przedszkola.Ja pisałam o tym, że kiedyś też były listy i zapisywało się dzieci
          a Ty mi wyskakujesz o pracy. Ktoś jak chce to znajdzie pracę, chyba że ma
          wysokie aspiracje i za 600 zł miesięcznie nie pójdzie pracować.Ja pracuję już
          40 lat i też za grosze ale nie narzekam bo pieniądze na ulicy nie leżą i co
          miesiąc ich nie znajduję. Więc mnie nie pouczaj i nie mów jaka to ja jestem
          babcia.
    • Gość: mama Re: Płoccy rodzice skarżą się na przedszkola IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.12.05, 17:04
      Do przedszkola nr. 17 przy ul. Kossobudzkiego chodziła moja córka a teraz
      uczęszcza tam wnuczka. Wybrałam to przedszole, poniewaz uważam, że jest to
      jedno z najlepszych przedszoli w Płocku a dlaczego....ponieważ jest najlepiej
      wykwalifikowana kadra, przytulna atmosfera, dzieci czują sie jak w drugim domu.
    • Gość: rodzice Re: Płoccy rodzice skarżą się na przedszkola IP: *.c154.petrotel.pl 02.01.06, 22:31
      Nasza córka chodzi do przedszkola na Kossobudzkiego i jesteśmy - cała trójka-
      bardzo zadowoleni. Polecam wszystkim to przedszkole- co prawda nie mam
      porównania jak jest w innych ale to przedszkole jak najbardziej nam odpowiada.
      Pracują tam bardzo miłe panie i bardzo fajnie organizują dzieciom czas. Nasza
      córka jest zadowolona a tym samym i nam sprawia to wielką radość. Przy okazji
      pozdrawiamy wszystkich pracowników tej placówki a w szczególności panią BASIĘ i
      panią WIOLETKĘ -"OPIEKUNKI" grupy do której uczęszcza nasza córka.
    • Gość: rodzice Re: Płoccy rodzice skarżą się na przedszkola IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.01.06, 11:31
      Dziwi mnie artykuł o listach międzyświatecznych w przedszkolach. Moje dzieci
      chodziły 15 lat temu do przedszkola i zawsze były zapisy na święta z powodów
      organizacji ilości obiadów. Widocznie artykuł pisała osoba , która nie ma
      jeszcze doczynienia z taką jednostką. Zrobiła sie afera nie warta świeczki.
      Zarzucanie nauczycielkom złej pracy, okradania przedszkola i ubliżania
      nauczycielkom nie znając ich. Uważam, że trzeba miec wysoką kulturę osobistą (
      brak w przypadku pan "swingera") i znać pracę od drugiej strony , żeby miec
      prawo posądzac kogoś.Moje dzieci chodziły do dwóch przedszkol. W kazdym
      spotkałam sie z wielką zyczliwościa ( przedszkole na Wolskiego i przy szkole Nr
      16).
      Pozdrawiam:)))
      • swingers77 do rodzica z 03.01.06, 11:31 03.01.06, 15:12
        Gość portalu: rodzice napisał(a):

        > Dziwi mnie artykuł o listach międzyświatecznych w przedszkolach. Moje dzieci
        > chodziły 15 lat temu do przedszkola i zawsze były zapisy na święta z powodów
        > organizacji ilości obiadów. Widocznie artykuł pisała osoba , która nie ma
        > jeszcze doczynienia z taką jednostką. Zrobiła sie afera nie warta świeczki.

        Dlaczego afera. Wg mnie celem artykułu (a raczej wpisu na forum) było pokazanie
        czy takie łaczenie dzieci z np 6 gup w 1 jest incydentalne czy powszechnie
        praktykowane.

        > Zarzucanie nauczycielkom złej pracy, okradania przedszkola i ubliżania
        > nauczycielkom nie znając ich. Uważam, że trzeba miec wysoką kulturę osobistą
        > (brak w przypadku pan "swingera") i znać pracę od drugiej strony, żeby miec
        > prawo posądzać kogoś.

        Przepraszam. A w którym miejscu zarzuciłem paniom nauczycielkom złą pracę albo
        im ubliżyłem?? Prosze mi pokazać. Też mam wykształcenie pedagogiczne i
        pracowałem z dziećmi (niekoniecznie w wieku przedszkolnym - raczej powyżej 4
        klasy Szk. Pod.) i młodzieżą i dobrze mi sie z nimi pracowało.

        > Moje dzieci chodziły do dwóch przedszkol. W kazdym
        > spotkałam sie z wielką zyczliwościa ( przedszkole na Wolskiego
        > i przy szkole Nr 16).
        > Pozdrawiam:)))
        >
        • Gość: mama przedszkole na Wielkiej Płycie (nie 17) IP: *.c148.petrotel.pl 03.01.06, 15:44
          Gdyby to przedszkole na które się tak skarżycie było takie beznadziejne to my
          rodzice nie prowadzali byśmy tam swojego dziecka. Panie nauczycielki są bardzo
          miłe i życzliwe. Ludzie! nie ma co się czepiać jak wam się nie podoba to
          zmieńcie sobie przedszkole!!!
      • Gość: 14.14 Re: do Rodzice IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.01.06, 12:48
        >Moje dzieci chodziły do dwóch przedszkol (przedszkoli).
        A gdby zechciała pani przeczytać cały wątek rozmowy pana "singera" to komentarz
        byłby pewnie zupełnie inny :/
    • Gość: piotruś pan Re: Płoccy rodzice skarżą się na przedszkola IP: *.c154.petrotel.pl 03.01.06, 20:52
      Panie swingers77 na pewno uczył Pan za czasów głębokiej komuny gdzie uczeń
      siedział cicho bo dostał po głowie teraz czasy się zmieniły i dzieci są inne
      więc te Pana teksty nijak się mają do obecnych czasów.
      A tak na marginesie pozdrawiam wszystkie miłe (a wiem co piszę) Panie z
      przedszkola 17 i gratuluję cierpliwości do komentarzy "mądrych" swingersów czy
      tym podobnych "znawców"
      • swingers77 Do Piotrusia Pana 04.01.06, 14:06
        Gość portalu: piotruś pan napisał(a):

        > Panie swingers77 na pewno uczył Pan za czasów głębokiej komuny gdzie uczeń
        > siedział cicho bo dostał po głowie teraz czasy się zmieniły i dzieci są inne
        > więc te Pana teksty nijak się mają do obecnych czasów.

        Uczyłem w latach 1999-2000 więc to było po komunie sporo. A mój nick wskazuje
        że miałem wtedy jakieś 22-23 lata.
        To prędzej ja chodziłem w czasach komuny do szkoły kiedy trzeba było isedzieć
        cicho (i ten mój wpis o nauczycielach odnosi sie do tamtych czasów).

        > A tak na marginesie pozdrawiam wszystkie miłe (a wiem co piszę) Panie z
        > przedszkola 17 i gratuluję cierpliwości do komentarzy "mądrych"
        > swingersów czy tym podobnych "znawców".

        A czy ja sie gdzieś objawiałem jako znawca tematu. Looodzie co wy piszecie.
        Nie chce sie powielać w stwierdzeniach ale przeczytajcie co pisałem wyżej jaki
        był cel tego wątku na forum. Wyraziłem swoja opinię, przytoczyłem pewne fakty i
        tyle.
      • Gość: 14.14 Re: do Piotrusia Pana IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.01.06, 12:57
        czasy się zmieniły a ludzie nie aż tak bardzo, niestety.
        A "Pana" Piotrusiu tekst w stosunku do "swinger77" nijak się nie ma do wątku
        przez niego poruszonego.
        wskazówka : uważnie czytać - bajki też (bajki szczególnie)
    • Gość: qwerty Re: Płoccy rodzice skarżą się na przedszkola IP: *.c154.petrotel.pl 03.01.06, 20:57
      panu autorowi artykułu gratuluję braku pojęcia o opisywanych sytuacjach i
      zapraszam do przedszkola do poprowadzenia chwili zajęć (może nie będzie już
      więcej takich głupot wypisywał) choć czytając tekst trudno mi w to uwierzyć
      I cytat z filmu: "3 synów matka miała 2 słynęło z mądrości a trzeci co był
      głupi pracuje w wyborczej" (zmieniony na potrzeby autora artykułu
      • Gość: ja też Re: Płoccy rodzice skarżą się na przedszkola IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.01.06, 21:29
        owszem, w przedszkolach panuje bałagan, a w tym na Wolskiego na pewno. O czym
        świadczy fakt, że przez 3 miesiące pani dyrektor nie była w stanie zatrudnić
        nikogo na zastępstwo za chorą nauczycielkę? Przecież od początku było wiadomo,
        że pani X prędko do pracy nie wróci. A podobno jest tyle bezrobotnych
        przedszkolanek... No tak, ale lepiej podrzucać dzieci do innych grup, niech
        koleżanki zarobią nadgodziny, przecież nikomu się nie przelewa... Tylko gdzie w
        tym wszystkim dobro dzieci??? Na szczęście po 3 miesiącach i interwencjach
        rodziców pojawiła się w końcu nowo zatrudniona nauczycielka.
      • Gość: 14.14 Re: do QWERTY IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.01.06, 13:00
        A Tobie gratuluję braku wyobraźni.
        "Czytać - nie zawsze znaczy - rozumieć"
    • Gość: na drzewo Re: Płoccy rodzice skarżą się na przedszkola IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.01.06, 23:41
      np."sławek"
      jak sie zmienił
      z wiatrem koles i z pieskiem
    • Gość: 14.14 Re: to nie wszystko - są jeszcze inne patologie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.01.06, 10:45
      To, że przedszkola świecą pustkami w okresie przerw świątecznych a nasze
      pociechy traktowane są jak zło konieczne - to prawie normalne.
      Ale istnieje jeszcze inna patologia przedszkolnego życia - nazywam ją "końcówką
      pracy". Zjawisko notoryczne wręcz i potwierdzone przez wielu rodziców z którymi
      rozmawiałem - tych , którzy swoje dzieci odbierają pod koniec pracy przedszkola.
      Przedszkole czynne np.: do 16:30 o 15-tej zaczyna się robić pustka - dzieci
      odbierane przez babcie, dziadków, kogokolwiek z rodziny, znajomych , po to
      tylko by nie było skazane na męki, które serwuje im godz.15-ta i żeby w ogóle
      chciało chodzić do przedszkola. A przecież nie wszyscy pracują w rafinerii
      (tzn. do 14-tej), albo w urzędach (najczęściej do 15-tej).
      Godz.15:30 - zostaje już tylko garstka dzieci najczęściej ulokowanych we
      wspólnej sali (ekonomicznie - uzasadnione).
      Godz.16:00 - jedno - dwoje no góra kilkoro w tych większych przedszkolach (w
      tym "moim" najczęściej jedno - dwoje).Wpadam 16:15 do przedszkola, bo udało mi
      się wyjść z pracy punktualnie, i w sali - gdzieś w kącie bawi się moje dziecko
      jakimiś klockami a pani okupuje swoje biurko w oczekiwaniu na nieswornego
      rodzica , który nie zdążył jeszcze odebrać swojego "dzieciaka". A w
      ekstremalnym przypadku zobaczywszy , że się wreszcie zjawiam - zamykając
      właśnie czytane kobiece czasopismo i podnosząc zawieszoną w pogotowiu na
      oparciu wygrzanego przez siebie krzesła kurtkę oznajmia mojemu dziecku : " XXX
      posprzątaj klocki - idziesz do domu ". Jak by tego było mało rzuca na mnie
      stanowcze spojrzenie [i co ? - znowu się pan nie wyrobił].
      Godz.16:00 - malec wreszcie ubrany i wychodzimy - na placu boju pozostaje tylko
      pani sprzątaczka ; opiekunka już dawno wyszła (była przygotowana).
      I niech nikt nie myśli, że to wina (choć po części też) rodziców, że tak
      wcześnie odbierają swoje pociechy, bo mechanizm jest prosty - dzieci
      pozostawiane sobie samym w "końcówce" po pewnym czasie odczuwają to, że nic
      się nie dzieje a dla nich to sytuacja niezwykle stresogenna i zaczynają
      narzekać rodzicom i pytać :" a przyjdziesz wcześniej po mnie ?" - a kiedy nie
      bardzo jest jak buntują się przed pójściem do przedszkola. Efekt jest prosty -
      rodzice nie mając wyjścia - a przecież dla swoich malusińskich zrobią wszystko -
      wszelkim możliwymi metodami starają się dziecko odebrać jak najwcześniej...
      Przykre - ale niestety prawdziwe ...
      • Gość: ja też Re: to nie wszystko - są jeszcze inne patologie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.01.06, 13:57
        niestety, potwierdzam. Też mam wrażenie, że dzieci są czasem w przedszkolu
        traktowane jak zło konieczne.
        I nie chodzi wcale o to, że są wykładane te nieszczęsne listy, tylko o to, że
        maluchy przyprowadzane w ferie przyjmowane są z niezadowoleniem, bo panie też
        chciałyby mieć wolne. Niech w takim razie szukają pracy w innych miejscach, bo,
        póki co, przedszkola to placówki nieferyjne.
        • maciek.zwany.jajem Re: to nie wszystko - są jeszcze inne patologie 04.01.06, 14:04
          Gość portalu: ja też napisał(a):

          > niestety, potwierdzam. Też mam wrażenie, że dzieci są czasem w przedszkolu
          > traktowane jak zło konieczne.
          > I nie chodzi wcale o to, że są wykładane te nieszczęsne listy, tylko o to, że
          > maluchy przyprowadzane w ferie przyjmowane są z niezadowoleniem, bo panie też
          > chciałyby mieć wolne. Niech w takim razie szukają pracy w innych miejscach,
          bo, póki co, przedszkola to placówki nieferyjne.

          A ile płacisz za przedszkole? Ja płacę 1400 zł.
          • Gość: Mama:) Przedszkole nr 33 IP: 80.48.4.* 04.01.06, 14:29
            Czy ktos z rodzicow jest niezadowolony z tego przedszkola??Z nauczycieli??
            Ogolnie..prosze o opinie!
          • Gość: obeznana Re: to nie wszystko - są jeszcze inne patologie IP: *.c158.petrotel.pl 04.01.06, 15:16
            drogi maciek.zwany.jajem
            Chyba pomyliłeś się - w płockich przedszkolach płaci sie mniej za
            porzedszkole , płocisz chyba za 10 dzieci a może o tym nie wiesz ?????
          • Gość: 14.14 Re: to nie wszystko - są jeszcze inne patologie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.01.06, 11:00
            czy ty wogóle wiesz co to jes liberalizm gospodarczy ?
            i czy twoja predykcja pozwoli ci zrealizwąć absurd płacania 1400 PLN za
            przedszkole ?!!
            • maciek.zwany.jajem Re: to nie wszystko - są jeszcze inne patologie 09.01.06, 12:12
              Gość portalu: 14.14 napisał(a):

              > czy ty wogóle wiesz co to jes liberalizm gospodarczy ?
              > i czy twoja predykcja pozwoli ci zrealizwąć absurd płacania 1400 PLN za
              > przedszkole ?!!

              prywatne, w W-wie, pokrzycz jeszcze...cmok
        • Gość: ciocia 7-latka Re: to nie wszystko - są jeszcze inne patologie IP: *.c153.petrotel.pl 04.01.06, 14:06
          "Człowiek jest głupi.Jeśli nie ma zmartwień to je sobie wymyśla"- autor nieznany
          W Nowym Roku życzę wszystkim więcej mądrości.
          • Gość: _ja_ Re: to nie wszystko - są jeszcze inne patologie IP: 80.48.4.* 05.01.06, 12:43
            Swiętą racje miał autor tego cytatu Ciociu 7-latka. Ludzie chyba bez problemów
            zyć nie mogą i zawsze we wszystkim coś znajdą :-/ Ludzie zajmijcie sie wreszcie
            czyms pozytecznym np swoimi dziecmi i swoim życiem a nie wydawaniem (w
            większości niesłusznych i wręcz przykrych) osądów na temat czegoś(kogoś) o czym
            (o kim) nie macie zielonego pojęcia...!!! Zawsze lepiej 3 razy pomyślec zanim
            sie coś napisze... pozdrawiam.

            • Gość: 14.14 Re: to nie wszystko - są jeszcze inne patologie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.01.06, 11:23
              Zajmowanie się swoimi dziećmi to nie tylko zajęcie pożyteczne - to wręcz
              obowiązek !!! A od tego jak zię z tego obowiązku wywiązujemy i czy zrobimy
              wszystko by go zrealizawać jak najlepiej zależy potem jak i w jakim świecie
              będą zmuszone żyć nasze dzieci i czy wystarczająco dużo zrobiliśmy w tym
              względzie by eliminować patologie , które mogłyby zagrażać później ich
              normalnemu funkcjonowaniu.
          • Gość: 14.14 Re: to nie wszystko - są jeszcze inne patologie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.01.06, 11:08
            jeżeli to aluzja do mojej wypowiedzi to życzę Cioci właśnie mądrości, której
            jedną z cech jest obserwacja i wyciąganie racjonalnych wniosków z takich
            zachowań.
      • Gość: 34 Re: to nie wszystko - są jeszcze inne patologie IP: *.c240.petrotel.pl 06.01.06, 14:08
        Całkowicie zgadzam się z 14.14!Absolutnie nie mam pretensji do nuaczycieli
        mojego dziecka w przedszkolu o złe zajmowanie się nim. Uważam, że pracuje tam
        fachowa, dobrze przygotowana kadra /Przedszkole 33/. Jednakże mam żal o syndrom
        godziny 15ej, kiedy przedszkola zaczynaja pustoszeć, a Panie zmęczone siadają w
        oczekiwaniu na wyjście wszystkich dzieci.Ja z mężem pracujemy do 16ej i nie
        możemy liczyć na pomoc babć...Zastanawiam się też czy jest to wina
        nauczycielek /ich niezbyt radosnego wyrazu twarzy, czy też rodziców, którzy na
        łeb na szyję, wykorzystują wszelkie możliwe sposoby by ich dziecko było jak
        najwcześniej odebrane, by nie było ostatnie. W każdym razie mam to szczęście,
        że moje dziecko potrafi zająć sie samo sobą. I nie płacze, że jest ostatnie.
        miny nauczycielek też mnie nie obchodzą, po prostu jest to ich praca.
        Współczuje jednak matkom, które każdego poranka muszą znosić płacz dziecka,
        mamo przyjdziesz po mnie wcześniej...
      • iwles Re: to nie wszystko - są jeszcze inne patologie 06.01.06, 14:48
        Ktoś tu ma pretensje, że pani nauczycielka o godz. 16.15 czyta gazetę (czyli w
        godzinach swojej pracy), a co w tym czasie sam robi?
        Jeżeli jesteś w pracy - to chyba do Twoich obowiązków nie należy dyskusja na
        forum. Jeśli zaś jesteś w domu, czemu sam nie bawisz się w tym czasie z
        dzieckiem jakimiś klockami ?

        Troszkę brak konsekwencji w Twoje wypowiedzi:
        "Wpadam 16:15 do przedszkola, bo udało mi się wyjść z pracy punktualnie, i w
        sali - gdzieś w kącie bawi się moje dziecko jakimiś klockami"
        "Godz.16:00 - malec wreszcie ubrany i wychodzimy - na placu boju pozostaje tylko
        pani sprzątaczka".
        Wehikuł czasu ?? :)
        • Gość: 14.14 Re: to nie wszystko - do iwles IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.01.06, 08:32
          ca ja w tym czasie robię ? --> jestem na urlopie a moje dziecko jest w
          przedszkolu - ale tylko dlatego , że bardzo chce tam być i jest zadowolone , że
          może tam przebywać (jakie to przedszkole ? - odpowiem każdemu kto zapyta
          [mqm@wp.pl])
          Co do braku konsekwencji , to bardzo polecam uważne czytanie tego , co ktoś
          napisał - znaki interpunkcyjne są po to by oddzielać składnię zdaniową a w
          konsekwencji obrazować zależność sensu wypowiedzi i wynikających z tego
          wniosków. Np.:("..."dzieciaka".(kropka) A w ekstremalnym przypadku ...")- to
          przecież już inny wątek i inna sytuacja (proszę czytać uważnie); wtedy byłem po
          dziecko przed 16-tą.
          I jak teraz wygląda Pni "wehikuł czau" i logicznego myślenia ?:/
    • Gość: dan Re: Płoccy rodzice skarżą się na przedszkola IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.01.06, 18:34
      Sprawdzic torby intendentek,ktore karmia swoje rodziny
      • Gość: do Dan Re: Płoccy rodzice skarżą się na przedszkola IP: *.c158.petrotel.pl 05.01.06, 11:57
        Oceniasz innych według siebie????????????????
      • Gość: Mama Ania Re: Płoccy rodzice skarżą się na przedszkola IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.01.06, 13:10
        Drodzy Państwo! Przeczytałam wszystkie dotychczasowe wypowiedzi z forum. Dziwię
        się że tak wielu ludzi wydaje sądy o innych. Jak trudno jest spojrzeć na siebie
        a jak łatwo oceniać innych. W przedszkolach pracuje wykwalifikowana kadra
        pedagogiczna(czuwa nad tym organ prowadzący- gmina Płock- wydział oświaty oraz
        organ nadzorujący - kuratorium) Żaden dyrektor nie może zatrudnić osoby bez
        wykształcenia pedagogicznego.
        Zajmujecie się Państwo analizowaniem i ocenianiem ich pracy - a kto z państwa
        zna się na tym?
        Ci, którzy się na tym znają - mam nadzieję - nie zasugerują się niezbyt
        fachowymi opiniami przy ocenianiu ich pracy!
        Przedszkola naprawdę starają się jak mogą aby zaspokoić Rodziców pod każdym
        wzgędem w kwestii realizowania procesu dydaktyczno-wychowawczego. Czy naprawdę
        nie umiecie tego docenić? A może Przedszkola powinny zmienić swoje postępowanie
        i nie starać się tak bardzo dogadzać Rodzicom. Wiem że dzieciaki kochają
        przedszkola!Rozwijają się w nich w sposób prawidłowy i wyrównują swoje
        ewentualne braki tak aby w szkole nie czuły się gorsze .....
        Róbcie dalej to dla naszych dzieci. Nie zwracajcie uwagi na upierdliwych i
        czepiających się Rodziców. Pozdrawaiam z wyrazami szacunku.
        P.S. Gratuluję dużej mądrości autorowi artykułu. Proszę pamiętać: Kto mieczem
        walczy ten od miecza ginie....
        • Gość: 14.14 Re: Płoccy rodzice skarżą się na przedszkola IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.01.06, 11:51
          Nikt nie wątpi , że w przedszkolach pracuje w większości wykwalifikowana
          kadra , w innych dziedzinach naszego życia też przecież pracuje najlepsza
          kadra, a jednak nie jest tak dobrze jak byśmy tego oczekiwali. Ale naganne
          zachowania zdażają się wszędzie począwszy od przedszkola po szpitale , nie
          mówiąc już o politykach (extremum). Nie znaczy to , że nie powinno się
          przechodzić do porządku dziennego nad takimi zachowaniami a w szczególności
          już, jeżeli chodzi o Nasze Pociechy, a ilość postów w tym temacie świadczy , że
          problem jednak istnieje; i dobrze bo znaczy to, że każdy chce by jego dziecku
          dać jak to zostało powiedziane "równe szanse i je wyrównywać" i by zrobić
          wszystko aby było szczęśliwe.
          A co do ironii w stosunku do autora artykułu , to uważam , że jest ona nie na
          miejscu , bo jak się okazuje - poruszono temat bardzo istotny (pomijając
          wypowiedzi tych może czasami upierdliwych), i dla wielu osób bardzo ważny.
          Paniom Przedszkolankom, które robią wszystko i z zamiłowaniem, by nasze
          pociechy rozwijały się i były szczęśliwe, życzę by znajdowały spełnienie w tym
          co robią i pozostaję wdzięczny. Tym zaś co kontrolują placówki i twierdzą, że
          wszystko jest w porządku , by otworzyły im się oczy i nie spotkała ich
          przykrość, po której powiedzą sobie z żalem, że ktoś miał rację zwracając uwagę
          na pojawiającą się nienormalność.
    • Gość: Niania Re: Płoccy rodzice skarżą się na przedszkola IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.01.06, 13:55
      Jak im nie odpowiadają przedszkola to niech zatrudnią nianię i przestaną
      marudzić .Normalny człowiek tak się nie zachowuje tylko paniusie z długimi
      paznokciami co nic nie robią ale od innych wymagają ponad stan.Bo tak jest
      najłatwiej.
      • Gość: mama Re: Płoccy rodzice skarżą się na przedszkola IP: *.dls.pl / 217.98.80.* 06.01.06, 08:42
        a ja może przytoczę przysłowie OBYŚ CUDZE DZIECI UCZYŁ

        Może właśnie te lalunie narzekające na panie z przedszkola wezmą to sobie do
        przemyślenia
        • rafzu Re: Płoccy rodzice skarżą się na przedszkola 08.01.06, 17:19
          Starałem się jak najuważniej przeczytać wszystkie wypowiedzi na temat
          funkcjonowania płockich przedszkoli i myślę, że można sformułować kilka
          uogólnień (piszę to jako rodzic, którego dzieci uczęszczają do Przedszkola nr
          35).
          Po pierwsze. Robienie list jest uzasadnione czynnikami czysto ekonomicznymi i
          to chyba nie podlega dyskusji.
          Po drugie. W przedszkolach, tak jak wszedzie, pracują różne osoby (nie ma chyba
          zakładu, w którym pracują same ideały). Jedne robią miny, inne starają się z
          uśmiechem informować nawet o najbardziej dla siebie przykrych sprawach.
          Po trzecie. Łączenie grup jest w pełni uzasadnione, bo cóż może przez kilka
          godzin robić samotne dziecko.
          Po czwarte. Tak prawdę mówiąc, gdy nauczycielka w przedszkolu widzi, że jej
          koleżanki (koledzy) po fachu pracujący w szkołach mają wolne, to na pewno się
          jej serce kraje (w końcu jest takim samym nauczycielem jak wspomniani powyżej,
          a wakacji również nie ma dwumiesięcznych).
          Po piąte. Jeżeli chodzi o podejście do dziecka, to też wszystko zależy od
          osoby. Jednym się chce, a drugim nie (jak wszędzie). Mój syn miał to szczęscie,
          że trafił do grupy, której nauczcycielki naprawdę chciały (i chcą) - tak samo
          zresztą jak w każdym innym zakładzie (jedni czują się odpowiedzialni za to, co
          robią, a drudzy chcą po prostu odsiedzieć swoje 8 godzin i mieć święty spokój).
          Wystarczy, bo i tak pewnie nikt tego do końca nie przeczyta.
          • Gość: Ona Re: Płoccy rodzice skarżą się na przedszkola IP: *.c155.petrotel.pl 09.01.06, 08:24
            Znakomita puenta, myśle ża na tym złośliwi powinni zakończyć temat. Wszystkim
            nauczycielom przedszkola życzę takich odbiorców jak "rafzu". Pozdrawiam
          • Gość: mama Re: Płoccy rodzice skarżą się na przedszkola IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.01.06, 10:48
            Przeczytałam do końca i całkowicie się zgadzam !!!
            • Gość: walma7 Re: Płoccy rodzice skarżą się na przedszkola IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.01.06, 15:58
              Ja również przeczytałam wszystkie uwagi na temat plockich przedszkoli i
              jestem zbulwersowana negatywnymi ogólnikami na ich temat.Osoba , która
              rozpętała całe to zamieszanie , sama jest chyba bardzo sfrustrowana
              swoim życiem a swoje niezadowolenie wyładowała na nauczycielach , którzy
              pracują w przedszkolach.Tak to już jest , że jedna nieprzemyślana do
              końca decyzja napisania szkalujacego artykułu podważy reputacje wszystkich
              nauczycieli plockich przedszkoli , którzy mają prawo być obrażeni na te
              plugawe oszczerstwa.Jeśli jakiś rodzic jest niezadowolony z opieki nad
              swoim dzieckiem uczęszczajacym do któregoś z plockich przedszkoli to
              powinien udac się z tym problemem do dyrektora placówki , a nie od
              razu pisać artykuły do gazety(żądny jest chyba sensacji i lubi
              robić "z igły widły").I jeszcze jedno: zachęcanie do anonimów przez
              urzedniczkę państwową to chyba nie przystoi .Pozdrawiam wszystkich
              nauczycieli płockich przedszkoli. Trzymajcie się i nie dajcie się .
              • Gość: ja Re: Płoccy rodzice skarżą się na przedszkola IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.01.06, 21:29
                nie chodzi o wszystkich nauczycieli przedszkoli (czemu się tak oburzasz?), tylko
                o nieprawidłowości, które w przedszkolach występują - to chyba róznica, co?
                A że wystepują - to jasno wynika z postów. Cos jest na rzeczy , jak mówią.
                • Gość: Ja też Re: Płoccy rodzice skarżą się na przedszkola IP: *.c241.petrotel.pl 10.01.06, 22:12
                  Czytając wypowiedzi niektórych osób mam wrażenie, że się najzwyczajniej w
                  świecie nudzą. Dla zabicia czasu śledzą artykuły i zawsze mają coś do
                  powiedzenia. Wystarczy sprawdzić kto jest autorem i już wszystko jasne. Są
                  "specami" w różnych dziedzinach i zabierają głos w sprawach, na których w ogóle
                  się nie znają. Na rzeczy jest to, że forum dotyczące tego artykułu stało się dla
                  niektórych zamiennikiem programu gg, tlen lub innego. Jak się tak nudzicie to
                  powymieniajcie się numerami i poobrzucajcie nawzajem błotem. Spotkałam tu paru
                  "speców" od odśnieżania, spraw sercowych w zakładach pracy, wyboru prezydenta i
                  oczywiście pracy przedszkoli. Ale oczywiście to normalka... Przecież Internet
                  wszystkie śmieci przyjmie. Pozdrawiam tych, którzy zachowali zdrowy rozsądek i
                  odpowiedni dystans do całej sprawy. Ja też.
                  • Gość: 14.14 Re: Płoccy rodzice skarżą się na przedszkola IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.01.06, 18:37
                    Odpowiadam na pytanie zadawane mi na maila - często :
                    nie jestem autorem tego artkułu i nie nudzę się w domu
                    ps. dzięki za obiektywny post w/s wilma7
              • Gość: 14.14 Re: do welma7 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.01.06, 18:29
                Jeżeli czytałaś (że pozwolę sobie na bezpośredniość) uważnie to dziwię się , że
                tak ogólnikowo potraktowałaś mój post o patologii a tym samym posądzasz mnie o
                frustrację, co do której tak mi daleko jak do zadowalającego wszystkich
                rozwiązania problemu (a nie wątpliwie istnieje; ogólnie rzecz biorąc)edukacji
                przedszkolnej Naszych Pociech.
                Nikt tu nie podważa reputacji wszystkich nauczycieli płockich przedszkoli a
                jedynie wskazuje (mówię o sobie) na pewne nieprawidłowości, potwierdzające się
                niestety w głosach innych (wielu) rodziców.
                Co do : cyt.:"... plugawe oszczerstwa." to radzę dokładnie przeczytać wszystkie
                posty i zastanowić się nad znaczeniem i interpretacją tego sformułowania , bo
                albo nie rozumiesz jego znaczenia , albo w swojej złości nie zastanowiłaś się
                nad jego użyciem.
                Nikt chyba nie jest żądny sensacji, a tym bardziej jeśli chodzi o Nasze
                Pociechy i ich wychowanie przedszkolne , ale jeśli ilość postów w tym temacie
                nie wskazuję , że problem jednak jest (choć może marginalny), to co dla Ciebie
                w takim razie jest istotne (ważne --> pod rozwagę)?
                Zgadzam się , że urzędniczce państwowej nie przystają takie sugestie i dołączam
                się do życzeń dla Nauczycieli płockich przedszkoli.
          • Gość: nauczyciel Re: Płoccy rodzice skarżą się na przedszkola IP: *.c157.petrotel.pl 10.01.06, 23:07
            bardzo dobry tekst rafzu (chylę czoła), ale pracy paniom z przedszkola nie
            zazdroszczę bo sam czasami pracuję z takimi dziećmi i wiem jak wiele wysiłku to
            kosztuje. Poza tym mam dziecko w MP 17, które płacze jak musimy iść do domu, bo
            w przedszkolu jest fajnie. Tak więc wrzucanie wszystkich nauczycieli (i nie
            tylko) do jednego worka uważam za niesprawiedliwe i krzywdzące dla tych, którzy
            pracują solidnie i rzetelnie (a jest ich nie mało). Pozdrawiam
            • Gość: Vip Re: Płoccy rodzice skarżą się na przedszkola IP: *.c241.petrotel.pl 11.01.06, 20:12
              Krytycy przedszkol powinni sie zastanowic co wogole mowia a ta baba co ten
              artykul poslala to mama dziecka i wrog pewnej pani z przedszkola i niech
              stonoja mam tam dziecko i jest poporstu swietnie nauczycielki ucza dzieci
              wszystkiego traktuja e jak swoje dzieci traktuja je jak mamy moje dziecko
              zawsze opowiada o paniach co robily i zawsze wszystko jest idealne ato ze
              dzieci siedza na korytazach bo sa wyganiane to bzdury i skandal w baly dzien
              one maja tam rytjmike bo na sali jest to niebespiecne ze stolikami itp. a
              dzieci zawsze siedza w salach maja swieze i dobre jedzenie sa traktowane jak
              swoje i ci krytycy napawrde cos macie z glowa ze tak uwazacie poporstu falszywe
              babki sobie cos zmyslaja jesli im nie pasuje to poco tam trzymaja
              dziecko!!!!!!!!
              • Gość: 14.14 Re: do Vip IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.01.06, 19:18
                Jak na VIP`a to nie zabłysnąłeś (przedszkoli, w ogóle, korytarz, po co - po
                pierwsze).
                Poza tym "baby" - to bywają w nosie , lub w małych noskach --> "babki".
                Interpunkcja pomaga wyrażać opinie i złożoność emocji i sensu wypowiedzi (brak
                w twoim przypadku).
                Jeżeli jedyną z twoich wad jest brak analitycznego myślenia i wyciągania
                wniosków z dyskusji - to radzę głęboko się zastanowić nad formułowaniem swoich
                wypowiedzi Vipie ...
            • Gość: 14.14 Re: Płoccy rodzice skarżą się na przedszkola IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.01.06, 18:45
              Najgorszsze w interpretacji zarzutu (ciekawe z socjologicznego punktu widzenia)
              jest to , że winę za wyjątki od razu przypisuje się wszystkim.
              No cóż (tacy chyba już jesteśmy... :/)
          • swingers77 Do rafzu z 08.01.06, 17:19 11.01.06, 11:33
            Drogi rafzu.
            Zgadzam sie z tym co napisałeś za wyjątkiem:

            "Po czwarte. Tak prawdę mówiąc, gdy nauczycielka w przedszkolu widzi, że jej
            koleżanki (koledzy) po fachu pracujący w szkołach mają wolne, to na pewno się
            jej serce kraje (w końcu jest takim samym nauczycielem jak wspomniani powyżej,
            a wakacji również nie ma dwumiesięcznych)."

            No cóż. Mi też się nieraz serce kraje jak widzę co sie dzieje w kraju.
            Albo jak widzę jak jedne osoby pracują jak mróweczki a inne się opieprzają.
            Ale co robić? Powiedz, co robić.

            Bardzo mi przykro z tego powodu że pani nauczycielce w przedszkolu "serce się
            kraje" jak widzi nauczycielke ze szkoły w ferie czy wakacje. Ale przecież
            wiedziała że idzie pracowac do przedszkola (a nie do szkoły). Jak pójdzie do
            szkoły to będzie miała ferie. A pomyśl sobie nauczyciele akademiccy ile maja
            wolnego. Wakacje trwają 3 miesiące. To dopiero mozna wypocząć.
            • Gość: Vip Re: Do rafzu z 08.01.06, 17:19 IP: *.c241.petrotel.pl 11.01.06, 20:15
              Mysle pozatym ze ludzie wszyscy powinni sie stuknac w glowke swoimi negatywnymi
              wypowiedziami ciekawe jak oni by pracowali w takim zawodzie haha dopiero by
              bylo skarg babom ktorym sie nudzi tylko krytykuja poporsty jestescie smieszne
              no ale miejcie rozsadek ten zdrowy**
              • Gość: 14.14 Re: Do rafzu z 08.01.06, 17:19 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.01.06, 19:30
                Napisałem już wczesniej co myślę na temat ortografii , stylistyki , logicznego
                i składngo konstruowania wypowiedzi ...
                Nie pracuję jako operator koparki przedsiębiernej w kopalni odkrywkowej (np.:
                węgla brunatnego), bo nie mam o tym bladego pojęcia i nigdy nie miałem zamiaru
                (z rozmysłem) jako takowy pracować.
                A co do zdrowego rozsądku ---> to życzę go Tobie w Nowym Roku jak najwięcej...
          • Gość: 14.14 Re: Płoccy rodzice skarżą się na przedszkola IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.01.06, 17:56
            przeczytałem Pana wnioski bardzo uważnie i generalnie się z nimi zgadzam.
            Jeśli zaś chodzi o po czwarte i piąte to pozwolę sobie na komentarz:
            Przedszkolanki (z uporem będę tak nazywał Panie nauczycielki pracujące w
            przedszkolu) w większości zasługują na znacznie większy szacunek niż ich
            koleżanki i koledzy w kolejnych stadiach edukacji Naszych pociech (sami wiemy
            jak trudno jest wychowywać dzieci w takim wieku i jak wielki to obowiązek).
            Uważam zatem, że odpowiedzialność Naszych Pań Przedszkolanek (za rozwój i
            wychowanie Naszych Pociech)jest niewspółmiernie większa niż ich koleżanek i
            kolegów po fachu, a co za tym idzie winny być wybierane osoby o najwyższych
            predyspozycjach (z naciskiem na "zamiłowanie") do wykonywania tego zawodu a w
            konsekwencji znacznie lepiej wynagradzane (a to już kolejna - bardziej złożona
            patologia - o charakterze społeczno-gospodarczym), na co pośrednio mają wpływ
            wszyscy obywatele - a jak wygląda nasz rozsądek wyborczy to ostatnio najlepiej
            widać.
            W którymś z postów podałem swój adres e-mail i dostałem wiele zapytań o
            przedszkole, w którym mój syn czuje się szczęśliwy (i ku uciesze obojga
            rodziców efektywnie się rozwija). Jednakże nie chcąc być posądzonym o reklamę
            (antyreklamę naszego systemu edukacji przedszkolnej) podaję w odpowiedzi swój
            numer telefonu (wszakże rozmowa prywatna - to nie to samo co ogólnie dostępna
            reklama).
            • Gość: logi Re: Płoccy rodzice skarżą się na przedszkola IP: *.c240.petrotel.pl 19.01.06, 07:08
              W zupełności zgadzam się z Tobą Gościu. Tyle postów i chyba tylko Ty jeden
              poruszyłes wątek o szacunku i "ważności" edukacji przedszkolnej. Chciałbym
              dodać, że jest mnóstwo wspaniałych "przedszkolanek", które pomagają nam budować
              podstawę, fundamenty osobowości Naszych pociech. I nie szkoła podstawowa, nie
              liceum czy innego typu szkoły mają tak duży wpływ. Bo najpierw sa fundamenty,
              potem dalsza część. Dlatego chylę czoło wszystkim kompetentnym nauczycielkom.
              Pozdrawiam
    • Gość: 14.14 Re: Płoccy rodzice skarżą się na przedszkola IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.01.06, 07:41
      Szacunek i waga edukacji przedszkolnej - elementarne i najważniejsze składniki
      wychowania dzieci w wieku przedszkolnym - winny być przedmiotem bardzo
      wnikliwej oceny (większej i bardziej skrupulatnej niż w szkole podstawowej, czy
      gimnazjum).
      W przedszkolach w sposób szczególny powinno się zwracać uwagę na
      nieprawidłowości (czasami patologie) bo skutki ignorowania ich mogą potem być
      opłakane.
      Dlatego dziwię się tym uczestnikom forum , którzy bagatelizują problem (a z
      przykrością trzeba stwierdzić, że istnieje), uważając, że wszystko jest ok.
      Życzę im , by ich pociechy nie spotkała niemiła niespodzianka i by w swojej
      fascynacji przedszkolną edukacją potrafili obiektywnie oceniać sygnały
      świadczące o pojawiających się, lub mogących pojawić się nieprawidłowościach.
      Dzięki logi za przychylność. Pozdrawiam
      • iwles Re: Płoccy rodzice skarżą się na przedszkola 26.01.06, 15:03
        Gość portalu: 14.14 napisał(a):

        > Szacunek i waga edukacji przedszkolnej - elementarne i najważniejsze
        składniki
        >
        > wychowania dzieci w wieku przedszkolnym - winny być przedmiotem bardzo
        > wnikliwej oceny (większej i bardziej skrupulatnej niż w szkole podstawowej,
        czy
        >
        > gimnazjum).

        Założę się, że "rozszerzysz" swój światopogląd, gdy Twoje dziecko zacznie
        edukację szkolną.


        > Dlatego dziwię się tym uczestnikom forum , którzy bagatelizują problem (a z
        > przykrością trzeba stwierdzić, że istnieje), uważając, że wszystko jest ok.
        > Życzę im , by ich pociechy nie spotkała niemiła niespodzianka i by w swojej
        > fascynacji przedszkolną edukacją potrafili obiektywnie oceniać sygnały
        > świadczące o pojawiających się, lub mogących pojawić się nieprawidłowościach.

        Z Twoich wcześniejszych postów wynika, że Twoje dziecko lubi chodzić do
        przedszkola (nawet woli pójść do przedszkola niż zostać z tatusiem w domu).

        Więc może te "sygnały", świadczące o nieprawidłowościach, częściej wychodzą od
        rodziców a nie dzieci ?

        Pozdrawiam.


Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka