Dodaj do ulubionych

Problem z palaczem

IP: *.lodz.sdi.tpnet.pl 18.12.02, 13:38
Od niedawna mieszkam w wiezowcu i zauwazylam ze jeden z lokatorow nie moze
sie powstrzymac na pare sekund w pali papierosy w windzie. Podjelam wiec
interwencje i przykleilam "zakaz palenia". Dzis rano wchodzac do windy
poczulam nieprzyjemny zapach a po naklejce nie bylo sladu. Niestety w windzie
nie napisu w stylu "zakaz palenia", milo ze w innych windach ten napis czesto
rzuca sie w oczy. I tu pytanie do Pana Rzecznika: Czy zakaz palenia
obowiazuje w windzie? (chyba potrzebna by byla zgoda pisemna wszystkich
lokatorow) Czy nie powinna sie tym zajac spoldzielnia?
W bloku mieszka duzo dzieci i starszych ludzi, ktorzy nie moja wchodzic po
schodach, a zauwazylam tylko jednego palacego w windzie lokatora.

Pozdrawiam
Nariellka
Obserwuj wątek
    • mortuus Re: Problem z palaczem 18.12.02, 17:06
      Cześć Narielka! Miło Cie widziec :) AFAIK,to w Polsce obowiazuje zakaz palenia
      w miejscach publicznych. A winda jest urzadzeniem dostepnym dla wszystkich
      lokatorow, czyli miejscem publicznym.
      Mam taki pomysl: upiecz ciasto, albo wez butelke domowego wina i idz pogadaj z
      czlowiekem. Nie machaj mu przed oczami konstytucja i przepisami, tylko
      porozmawiaj. Jezeli nie poskutkuje, to ziomek jest totalny tłok.
      • roman_j Re: Problem z palaczem 18.12.02, 17:13
        mortuus napisał:

        > Mam taki pomysl: upiecz ciasto, albo wez butelke domowego wina i idz pogadaj
        > z czlowiekem. Nie machaj mu przed oczami konstytucja i przepisami, tylko
        > porozmawiaj. Jezeli nie poskutkuje, to ziomek jest totalny tłok.

        Świetny pomysł. Popieram! :-))))))
        • mortuus Re: Problem z palaczem 18.12.02, 17:21
          Dziękuję, miło mi!
          Aha, jeszcze jedno! Jezeli koles zacznie pyskowac "Nie bedziesz mnie powuczac,
          moge robic co chce", to mozesz zrobic go w Karola ;) Zrob zrzutke z innymi
          niepalacymi (przynajmniej w windzie lokatoremi) i zamontujcie w windzie ZAMEK.
          Bedziecie mielie swoje klucze, a burakowi nie dacie - bedzie zasuwal po
          schodach. A powniewaz tak duzo pali (nawet w windzie), to szybko sie wykonczy ;)
          • Gość: Maciek Re: Problem z palaczem IP: 6CHUM* / *.ssss.gouv.qc.ca 18.12.02, 18:30
            mortuus napisał: Mam taki pomysl: upiecz ciasto, albo wez butelke domowego
            wina i idz pogadaj z czlowiekem. Nie machaj mu przed oczami konstytucja i
            przepisami, tylko porozmawiaj. Jezeli nie poskutkuje, to ziomek jest totalny
            tłok.««««««««

            Gotow jestem zaczac palic i jezdzic winda, moze w ten sposob natkne sie i ja na
            Narielke z gotowym do konsumpcji swiezutkim ciastem wlasnego wypieku; natomiast
            towarzyszace ciastu winko wolalbym tzw kupne, bo z tymi domowej roboty, jakie
            doradza mortuus, mam przykre doswiadczenia :)))
          • Gość: ADAM Re: Problem z palaczem IP: *.pt-2.petrotel.pl 19.12.02, 18:16
            Ja mam klienta który pali na klatce schodowej żona nie pozwala mu ppalić w
            domu. Nie wiem śmiać czy płakać ale strasznie śmierdzi i dym wchodzi do
            mieszkania

            PZDR.


      • Gość: Nariellka Re: Problem z palaczem IP: *.lodz.sdi.tpnet.pl 18.12.02, 19:44
        hehe ciekawy pomysl :) jednak mieszkam tu od niedawna i nie bardzo znam ludzi.
        Przy nastepnym spotkaniu sprobuje porozmawiac z gosciem to moze bedzie sie
        powstrzymywal na te 30 sekund.

        Pozdrawiam
        Nariellka - niepalaca :D
    • plockier Re: Problem z palaczem 20.12.02, 07:48
      Zgadza się, palacze to zmora.
      Opowiem dwie historie z życia (bez komentarza):
      1. W ubikacji jednej z politechnik wisiała kartka: "Proszę nie wrzucać petów do
      pisuarów. Czy ktoś w domu sika wam do popielniczki?"
      2. Mój kierownik z którym siedzę w pokoju (bo muszę) jak zwracam mu uwagę, że
      łamie moje prawa to mówi, że jestem śmieszny i nietolerancyjny i że to ja łamię
      jego prawa zakazując mu palenia (były pedagog z kilkudziesięcioletnim stażem
      pracy).
      Od kiedy definitywnie rzuciłem palenie 7 lat temu (przedtem byłem głupi) jestem
      wrogiem palaczy i poprę każdą, nawet najbardziej restrykcyjną akcję przeciwko
      paleniu obok mnie.
    • Gość: rzecznik Re: Problem z palaczem IP: *.plocman.pl 20.12.02, 08:21
      Gość portalu: Nariellka napisał(a):

      > Od niedawna mieszkam w wiezowcu i zauwazylam ze jeden z lokatorow nie moze
      > sie powstrzymac na pare sekund w pali papierosy w windzie. Podjelam wiec
      > interwencje i przykleilam "zakaz palenia".

      w nastepnych postach temnat zostal praktycznie wyjasniony. potwierdze, ze
      obowiazuje zakaz palenia w miejscach publicznych, obowiazuje rowniez w windach -
      tak wynika z regulaminu korzystania z windy/jesli wisi/ walka z palaczami jest
      naprawde uciazliwa, ja swego czasu/oj jak to dawno, ale chyba aktualne:-)))) do
      dzis, a moze i nie?/ popelnilem taki oto wierszyk. akurat draznilo mnie ogolnie
      zachowanie w miejscach do ktorych nawet krol piechota chodzi.:


      Zwierzenia kibelka

      Któregoś dnia rano, gdy do tu przyszedłem,
      W łazience męskiej rozmowę usłyszałem szeptem.
      Ki diabeł tam siedzi, kto tak rano gada?
      a to męska łazienka do damskiej – niczym do sąsiada,
      żalić się poczęła o swoich problemach,
      o których damska – nawet pojęcia nie ma.


      Pocichutku, powolutku, by nie zakłócić wywodu
      przysłuchiwać się zacząłem, z jakiego to powodu
      mężczyźni zawinili wobec przyjaciela swego,
      dowiedziawszy się jednak tego i owego
      Wstyd mi się zrobiło czytelniku drogi,
      Uszy mi poczerwieniały, włosy niczym rogi
      stanęły na głowie,
      a co usłyszałem, zaraz opowiem.

      Jeden wchodząc – wody po sobie nie spuszcza,
      drugi – papierem A-4 – d... oczyszcza,
      Trzeci z kolei – mężczyzna palący
      Wtyka w kaloryfer swój popiół śmierdzący.
      Ciekawe, czy też tak robią we własnym domu
      ci wspaniali mężczyźni, którzy po kryjomu
      bez ujawniani swych nazwisk, całkiem incognito
      tak to kończą w łazienkach swą codzienną wizytę.

      Takie to oto sprawy między kibelkami poruszane były,
      i przysięgły, iż po raz ostatni się żaliły,
      następnym razem o nazwiskach tych Panów z chęcią opowiedzą
      niech pozostali ich koledzy też się o tym dowiedzą.
      Ja myślę sobie, że potrzeby nie będzie,
      By temat ten upubliczniać wszędzie,
      Że ci Panowie wreszcie się zreflektują
      I wykażą się odtąd wysoką kulturą.
      Gdyby jednak i ten wierszyk okazał się zawodny
      Zaproszenie na kolejne kibelków rozmowy przyjmę godnie
      I wówczas bez obiekcji żadnych
      Przekażę nazwiska tych naszych chłopców ładnych
      Którzy powodują takim swoim zachowaniem
      Że i Panie sprzątaczki o nas wszystkich mają złe zdanie.


      ==
      wierszyk ten byl systematycznie zrywany co pewien czas, wiec popelnilem drugi
      ===





      Post scriptum


      Prawda w oczy kole, mówi porzekadło stare,
      Źle jednak, gdy jest wypominana ponad miarę,
      „Zwierzenia kibelka” dotknęły kogoś widać,
      gdyż ukradkiem począł ten wierszyk zrywać.

      Szanowny kolego, drogi przyjacielu
      Jest nas naprawdę w tym piętrze niewielu.
      Miast się na skrawku papieru wyżywać
      Zacznij choć trochę kultury używać
      A obiecuję że wszyscy wdzięczni będziemy
      I „Zwierzenia kibelka” nie będą Cię prześladować wszędzie.


      pozdrawiam
      JB
      • roman_j Re: Problem z palaczem 20.12.02, 08:39
        Przeczytałem sobie ten "kibelkowy" wierszyk i jestem pełen podziwu dla talentu Rzecznika. Jednak jak dla mnie, ten wierszyk ma jedną wadę. Jest za długi. Żeby nie być gołosłownym przytoczę wierszyk niezanego autora, dotyczący innego aspetu kultury korzystania z WC, który tej wady jest pozbawiony:

        "Panie i panowie, miejcie tę naturę:
        Nie srajcie na deskę tylko prosto w dziurę."

        Co ciekawe wierszyk ten doczekał się równie celnej riposty. Mianowicie:

        "Dupa nie armata, nie dąży do celu.
        Gdy nasra na deskę, wybacz przyjacielu."

        To tyle w kwestii poezji klozetowej. Przepraszam za kilka wulgaryzmów, ale tutaj i tak są one bardziej na miejscu niż w niektórych poważniejszych wpisach. :-))))
      • Gość: Nariellka Re: Problem z palaczem IP: *.lodz.sdi.tpnet.pl 20.12.02, 13:27
        Podziwiam Panska wene tworcza ;) Pomysle zeby cos w podobnym stylu wywiesic w
        windzie.
        Apropos udalo mi sie znalezc ustawe "o ochronie zdrowia przed następstwami
        używania tytoniu i wyrobów tytoniowych" z dnia 9 listopada 1995 r. :

        Art.5.
        3) w pomieszczeniach zakładów pracy oraz innych obiektów użyteczności
        publicznej, a w małych, jednoizbowych lokalach gastronomicznych - poza wyraźnie
        wyodrębnionymi miejscami.
        Za wprowadzenie zakazu palenia tytoniu w miejscach, o których mowa w ustawa,
        odpowiedzialny jest właściciel lub użytkownik obiektu.

        Wiec jesli nie pomoze wierszyk zglosze sie do spoldzielni :)

        Dziekuje za odpowiedz i pozdrawiam
        Nariellka


    • Gość: Frytek Re: Problem z palaczem IP: *.plock.sdi.tpnet.pl 20.12.02, 10:30
      Narielko proponuje wyjac ze swojego czerwoniutkiego Matiza gasnice, zaczaic sie
      z bratem "za winklem" windy, poczekac na delikwenta i ugasić problem w zarodku.
      Innym dobrym pomyslem moze byc zainstalowanie zraszacza w windzie, nie dosc ze
      oduczysz palaczy, to jeszcze znaczaco poprawisz ochrone p.poz. w swoim bloku.

      ;-)

      Pozdrawiam!!!
      • Gość: Nariellka Re: Problem z palaczem IP: *.lodz.sdi.tpnet.pl 20.12.02, 13:33
        Fryciu ja mysle ze wezwe nawet sama PSP ktora miesci sie niedaleko mojego
        bloku ;) A gasnica przyda sie w bardziej ekstremalnych zdarzeniach ;)

        Pozdrawiam
        Nariellka
      • roman_j Re: Problem z palaczem 20.12.02, 13:43
        Gość portalu: Frytek napisał(a):

        > Narielko proponuje wyjac ze swojego czerwoniutkiego Matiza gasnice, zaczaic
        > sie z bratem "za winklem" windy, poczekac na delikwenta i ugasić problem w
        > zarodku.
        > ;-)

        Sam zamierzałem kiedyś stosować ten sposób, ale dopiero po przejściu kursu samoobrony. ;-)) No chyba, że mi policja albo PSP przydzieli jakiegoś draba do ochrony. :-))
        • Gość: Frytek Re: Problem z palaczem IP: *.plock.sdi.tpnet.pl 20.12.02, 16:44
          Dlatego też napisalem zeby zabrala dla pewnosci ze soba brata :)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka