japolak
22.10.06, 14:51
"Ks. Zalewski opowiadał, że egzorcyzmował dziewczynkę z naszej diecezji: -
Nie mogła spać, a jeśli już zasnęła, to miała koszmary, patrzyła dziwnymi,
straszliwymi oczami. Zdarzyło się, że zabrała rodzicom pieniądze, uciekała
nad Wisłę. Szukałem furtki, którą mógł do niej wejść szatan. Wtedy matka
przypomniała sobie, że gdy córka chorowała jako dziecko, sąsiadka poradziła,
by rozbić kurze jaja na patelni i zakręcić nią nad głową małej. Matka tak
zrobiła. I podobno, ku zaskoczeniu wszystkich, jaja na patelni się ścięły. W
wyniku jakiegoś zabobonu zostały zaproszone złe moce, po kilkunastu latach
szatan poprosił o swoją własność."
Szukanie przez ksiedza dziury, którą szatan wszedł w dziewczynkę? na to sa
paragrafy, bo to ma w kodeksie karnym specjalną nazwę...
W jednym musze zgodzić się z oboma Giertychami - w Polsce "ewolucja" została
zniesiona, mamy regres. Biegające ponoć po szkołach diabły, doprawiające
biednym myszom skrzydła, by przerobić je na nietoperze...
Neandertalczycy chcący edukować i wychowywać mlodzież.
Zaklęcia zamiast medycyny...
Miałem nadzieje, iż poproszeni o opinię psychiatrzy ocenią pomysły ksiedza,
szukającego diabła w "furtkach" u nieletniej. Też bym w takiej sytuacji
budząc się w nocy miał straszne oczy i uciekał nad Wisłę
Może więc prokurator skomentuje...