teufel7
08.02.07, 14:47
Może to i drobiazg wobec innych rzeczy, ale ja ucho mam wrażliwe i
zakonotowałem wczoraj (dzięki uprzejmości publicznej TV) dwukrotne palnięcie
przez JE Premiera słówka "pernamentne". Niby każdemu się może zdarzyć, ale to
jak z "bąkiem" w towarzystwie - na tym poziomie nie uchodzi, nie uchodzi...:((
Pewien młody człowiek na proszonym obiedzie u przyszłej teściowej schylił się
po coś pod stół i mu się wyrwało...Więc począł się intensywnie wiercić, że to
niby krzesło, o podłogę.. A przyszła teściowa na to - niech się Józiu nie
wierci, bo tonu i tak nie dobierze a tylko mebel popsuć może...:))