henrykkreuz
12.06.03, 10:00
PAP 22:30
Katowicka policja zatrzymała mężczyznę, który twierdził, że padł ofiarą
antysemickiego ataku. 2 czerwca spłonęła jego pracownia protetyczna, na
ścianach znaleziono antysemickie hasła. Policjanci ustalili, że on sam
podłożył ogień.
Pracownia należąca do mieszkańca Katowic pochodzenia żydowskiego spłonęła 2
czerwca ok. 5 rano. Właśnie trwał tam remont. Nikt nie ucierpiał.
Policja nie wie na razie, jakie motywy mogły kierować mężczyzną. Ustala też,
kto był autorem antysemickich napisów. (ck)